Bałtyk

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-01-01
- Liczba stron:
- 672
- Czas czytania
- 11 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368569056
Książka Tomasza Maracewicza pt. „Bałtyk Morze śródziemne północnej Europy. Dzieje morza, statków i ludzi” to niezwykle interesujące spojrzenie na dzieje najmłodszego morza na świecie oraz na cywilizacje, które się nad nim rozwijały na przestrzeni tysiącleci. Autor to oświadczony żeglarz i człowiek morza o szerokim spektrum zainteresowań, które na pewno przypadnie do gustu osobom szukającym dogłębnej wiedzy o żegludze, handlu, budowie łodzi i statków oraz historii regionu.
Szczególnie ważne jest holistyczne i interdyscyplinarne spojrzenie na rejon Bałtyku. Lektura książki dostarczy rzetelnej wiedzy na temat biologii i geologii morza, ale autor szczególnie dużo miejsca poświęca technicznym rozwiązaniom konstrukcyjnym jednostek pływających, szczególnie od wczesnego średniowiecza po czasy nowożytne. Mimo popularnonaukowego podejścia, przytoczone w książce fakty są podane w niezwykle fachowy sposób, niejednokrotnie z wykorzystaniem aparatu naukowego jakiego nie powstydziłby się niejeden historyk.
Czemu Bałtyk to morze….śródziemne ? Niewielki akwen niemal zupełnie odcięty od dopływu wód zewnętrznych, właściwie zamknięty i otoczony przez różne nacje i narodowości. Jego historię pisali ludzie pływający na statkach. Bez tych ostatnich przemieszczanie się, handel i podboje nie byłyby możliwe. Bałtyk szczególnie w okresie późnego średniowiecza stał się „autostradą”, którą na tysiącach statków rocznie płynęły towary ze wschodu i północy Europy na zachód kontynentu.
Autor szczególnie dużą rolę uwagę przywiązuje do historii wikingów, analizy zdolności żeglugowych ich statków, podbojów i ekspansji wokół Morza Bałtyckiego i poza nie. Tomasz Maracewicz na kolejnych kartach odsłania nam burzliwą historię najnowszą, epoki wojen i podbojów, zmagania dynastii szwedzkich o dominację nad Bałtykiem. W końcu wraz z autorem śledzimy ciekawe losy państw bałtyckich w XIX i tragicznym XX wieku. Jestem przekonany, że na łamach tej książki wielu czytelników znajdzie ciekawe wątki i nieznane fakty z historii państw bałtyckich i ludzi żyjących nad morzem, nad Bałtykiem.
Kup Bałtyk w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bałtyk
Poznaj innych czytelników
77 użytkowników ma tytuł Bałtyk na półkach głównych- Chcę przeczytać 67
- Przeczytane 7
- Teraz czytam 3
- Posiadam 5
- Ulubione 1
- Chcę w prezencie 1
- Typ B: Gatunek: Geografia 1
- Do pożyczenia od Kasi 1
- Dzieje żeglugi 1
- Chcę kupić 1
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bałtyk
Książka bardzo mi się podobała - gorąco polecam każdemu miłośnikowi historii jako takiej lub Naszego Morza w szczególności.
Przyznam się, żę zabrałem się za tę książkę z pewną obawą, czy autor będzie w stanie opisać tak szerokie z punktu widzenia historii zagadnienie, jakim jest historia morza, nad którym przez ponad tysiąc lat (samej historii pisanej, a autor zaczyna dużo wcześniej) przewalają się kolejne dziejowe burze i kolejne ludy. Równocześnie znając zamiłowanie autora do technicznych kwestii związanych z żeglowanie, obawiałem się zbytniego skupienia na tej kwestii.
Obie obawy na szczęście się nie spełniły. Autorowi udało się w mojej opinii trafnie dobrać i opracować źródła oraz przedstawić konkluzje w przyjemny w odbiorze sposób, dając ciekawy obraz tego, co działo się na Bałtyku i wokół niego de facto od samego jego powstania.
Nie pominął żadnego aspektu morskiego życia, opisując w obrazowy i przystępny sposób funkcjonowanie w poszczególnych okresach oraz zmiany zachodzące w m.in. w handlu, rybołóstwie, wojowaniu, transporcie oraz ogólnie życiu ludzi mieszkających w miastach nad Bałtykiem.
Przy tym oczywiście bardzo dokładnie opisane są zmiany zachodzące w szkutnictwie oraz ożaglowaniu (lub innych rodzajach napędu) i wskazanie, jaki był wpływ Bałtyku na świat w tych obszarach - nie jest przy tym tego za dużo, autor ewidentnie się samoograniczał w tej kwestii ;)
Prawdopodobnie ze względu na objętość tematu, w niektórych kwestiach autor jedynie zaznacza pewne zagadnienia i nie wchodzi w szczegóły i uważam to za poważny plus - próg wejścia i zrozumienia zagadnień historycznych nie jest za wysoki.
Gorąco polecam każdemu chętnemu, żeby spojrzeć na Bałtyk z szerszej perspektywy, niż jedynie z plaży w Trójmieście.
Książka bardzo mi się podobała - gorąco polecam każdemu miłośnikowi historii jako takiej lub Naszego Morza w szczególności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam się, żę zabrałem się za tę książkę z pewną obawą, czy autor będzie w stanie opisać tak szerokie z punktu widzenia historii zagadnienie, jakim jest historia morza, nad którym przez ponad tysiąc lat (samej historii pisanej, a autor zaczyna dużo...
Pomimo fizycznej ciężkości (książka jest naprawdę duża, bogato wydana i ilustrowana) pozycja ta z wielką lekkością opisuje przekrojowo dzieje "naszego" morza. To pozycja popularnonaukowa i interdyscyplinarna, więc wielu pasjonatów znajdzie w niej coś dla siebie.
Pomimo fizycznej ciężkości (książka jest naprawdę duża, bogato wydana i ilustrowana) pozycja ta z wielką lekkością opisuje przekrojowo dzieje "naszego" morza. To pozycja popularnonaukowa i interdyscyplinarna, więc wielu pasjonatów znajdzie w niej coś dla siebie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzień dobry - tekst poniższy jest odpowiedzią na opinię p. Mateusza.
Dziękuję za przeczytanie "Bałtyku" i podzielenie się opinią. Zawsze doceniam fakt, że czytelnik poświęca czas, by opisać swoje wrażenia – również te krytyczne.
Książka w sposób zamierzony łączy perspektywę żeglarską z narracją historyczną. Nie jest pracą naukową, lecz pozycją popularyzatorską, skierowaną do szerokiego grona odbiorców.
Odnosząc się do Pana zarzutów: mają one charakter bardzo ogólny i nie wskazują konkretnych przykładów. Jeśli zechciałby Pan podać fragmenty, które uważa Pan za błędne, chętnie się z nimi zapoznam. Rzeczowe, precyzyjne uwagi są dla mnie cenne i mogą zostać uwzględnione w kolejnych wydaniach.
Wbrew sugestii zawartej w recenzji, książka była konsultowana z historykami zajmującymi się tematyką morską, a bibliografia obejmuje liczne prace podstawowe dla tej dziedziny. Oczywiście możliwa jest dyskusja nad akcentami i interpretacjami – historia Bałtyku, zwłaszcza w odniesieniu do pradziejów, bywa opisywana w różny sposób przez badaczy.
Wskazana kwestia wikingów vs. Słowian to przykład takiej autorskiej interpretacji. W tym przypadku kierowałem się znaczącym wpływem tych pierwszych na organizację bałtyckich emporiów handlowych oraz handel dalekosiężny m.in. z Bizancjum, a także zasięg oddziaływania politycznego i militarnego rozciągającego się od Grenlandii po Morze Śródziemne. I wreszcie wpływ na rozwój europejskiego szkutnictwa.
Przyjmuję z szacunkiem fakt, że moja narracja mogła nie spełnić Pana oczekiwań.
Dziękuję za głos w tej dyskusji i zapraszam do kontaktu, jeśli zechce Pan podzielić się bardziej szczegółowymi uwagami.
Pozdrawiam serdecznie
Tomasz Maracewicz
Dzień dobry - tekst poniższy jest odpowiedzią na opinię p. Mateusza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziękuję za przeczytanie "Bałtyku" i podzielenie się opinią. Zawsze doceniam fakt, że czytelnik poświęca czas, by opisać swoje wrażenia – również te krytyczne.
Książka w sposób zamierzony łączy perspektywę żeglarską z narracją historyczną. Nie jest pracą naukową, lecz pozycją popularyzatorską, skierowaną...
Pięknie wydana pozycja w lekki, ciekawy sposób prezentująca Bałtyk z wielu różnych perspektyw!
Pięknie wydana pozycja w lekki, ciekawy sposób prezentująca Bałtyk z wielu różnych perspektyw!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to pięknie i drogo wydana książka. Niestety to jedyna dobra rzecz, którą można o niej powiedzieć. Tego typu monografie, są zazwyczaj ciekawe i wiele wnoszą w życie czytelnika. Więc gdy po nią sięgałem byłem pełen nadziei, która zniknęła już na pierwszych stronach.
Niestety ta książka jest pełna błędów merytorycznych i to bardzo poważnych. Moje kompetencje pozwalają jednoznacznie stwierdzić, że pierwsze 6 rozdziałów to kompletna bzdura. Wybiórcze sprawdzenie następnych rozdziałów też nie dało lepszych rezultatów.
Gdy nie jest się historykiem, a postanawia napisać książkę historyczną, może warto skonsultować ją z historykami. Tego z pewnością nie zrobił autor. Pomijając już fakt, że opisując pradzieje Bałtyku nie zauważył jednej epoki, to korzysta z przestarzałej literatury, a przypisy odnoszą się do pozycji nie na temat. Nie ma żadnego warsztatu historycznego, przez co przyczyny, skutki, wydarzenia, zależności są poplątane i pełne błędów. Jak autorowi nie pasowała cezura czasowa jednej z epok wyznaczona przez historyków to sobie ją po prostu zmienił!
W książce też widać kompleksy. Zaczynając od tego, że sam tytuł odnosi się do Morza Śródziemnego to następnie jest mnóstwo porównań i odniesień, często nietrafnych. Te kompleksy pokazują się także w innych częściach jak na przykład wtedy gdy autor opisuje czasy wczesnego średniowiecza skupiając się na wikingach, prawie zupełnie pomijając żeglugę Słowian.
Można by tak wymieniać dłużej ale to bez sensu. Może autor, który jest kapitanem żeglugi powinien się zająć żeglugą, ewentualnie książkami o niej, a historię zostawić historykom.
Generalnie katastrofa, pełna błędów i zmarnowane pieniądze.
Jest to pięknie i drogo wydana książka. Niestety to jedyna dobra rzecz, którą można o niej powiedzieć. Tego typu monografie, są zazwyczaj ciekawe i wiele wnoszą w życie czytelnika. Więc gdy po nią sięgałem byłem pełen nadziei, która zniknęła już na pierwszych stronach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety ta książka jest pełna błędów merytorycznych i to bardzo poważnych. Moje kompetencje pozwalają...