
Terry Pratchett
Brytyjski pisarz fantasy i science fiction, najbardziej znany jako autor cyklu Świat Dysku. Inne jego dzieła to m.in. Trylogia Johnny’ego Maxwella i Trylogia Nomów. Współpracował także przy adaptacjach swojej twórczości na potrzeby sztuk teatralnych i gier komputerowych.
Jego pierwsza powieść Dywan została opublikowana w 1971. Pierwsza książka z serii Świat Dysku – Kolor magii – ukazała się w 1983 i od tego momentu autor kończył średnio dwie książki rocznie.
Książki Pratchetta były w latach 90. najlepiej sprzedającymi się książkami w Wielkiej Brytanii. Do lutego 2007 roku sprzedał na całym świecie ok. 50 milionów książek, a jego dzieła zostały przetłumaczone na 33 języki. Obecnie jest drugim najchętniej czytanym pisarzem w Wielkiej Brytanii, a w USA siódmym najchętniej czytanym pisarzem niepochodzącym ze Stanów Zjednoczonych.
Terry Pratchett w 1998 „za zasługi dla literatury” został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego w klasie Officer. Jego powieść Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie zdobyła w 2001 nagrodę Carnegie Medal za najlepszą książkę dla dzieci. Książki Pratchetta są często określane jako „kultowe”. W 2008 otrzymał tytuł honorowy Sir.
Terry Pratchett urodził się w 1948 w Beaconsfield, jako syn Davida i Eileen Pratchett z Hay-on-Wye. Jego wczesne zainteresowania obejmowały m.in. astronomię, zbierał karty herbaty Brooke Bond o kosmosie, posiadał teleskop i pragnął zostać astronomem, nie miał jednak wystarczających zdolności matematycznych. Ta pasja spowodowała, że zainteresował się brytyjską i amerykańską prozą science fiction, co z kolei doprowadziło go do uczestnictwa w konwentach science fiction od około 1963/1964. Przestał w nich brać udział parę lat później, gdy dostał pierwszą pracę. Początkowo czytał prace H.G. Wellsa i Arthura Conana Doyle’a i „każdą książkę, którą powinno się przeczytać”.
W wieku 13 lat Pratchett opublikował w gazetce szkolnej swoje pierwsze opowiadanie – The Hades Business. Pierwsza komercyjna publikacja jego pracy nastąpiła, gdy miał 15 lat.
W wieku 17 lat Pratchett opuścił szkołę i zaczął pracować jako dziennikarz Bucks Free Press. W tym czasie ukończył także kurs dziennikarstwa.
Około 1968 roku, podczas swojej pracy jako dziennikarz, Pratchett przeprowadzał wywiad z Peterem Banderem van Durenem, współdyrektorem niewielkiego wydawnictwa. Podczas spotkania Pratchett wspomniał, że napisał powieść Dywan. Bander van Duren i jego partner biznesowy, Colin Smythe, opublikowali książkę ilustrowaną obrazami autorstwa pisarza w 1971 roku. Powieść otrzymała kilka bardzo dobrych recenzji. Kolejnymi dziełami Pratchetta były książki science fiction Ciemna strona Słońca i Warstwy wszechświata, opublikowane w 1976 i 1981 roku.
Po kilku zmianach miejsca pracy, w 1983 roku Pratchett zatrudnił się jako rzecznik prasowy w Central Electricity Generating Board (CEGB – Centralnego Zarządu Elektroenergetyki),w oddziale, na obszarze którego znajdowały się trzy elektrownie jądrowe. Pisarz żartował później, że wybrał idealny moment na rozpoczęcie tej kariery – tuż po wypadku w elektrowni jądrowej Three Mile Island w Pensylwanii. Mówił także, że napisałby książkę o doświadczeniach z tej pracy, gdyby uważał, że ktokolwiek mu uwierzy.
Pierwsza powieść ze Świata Dysku – Kolor magii – została wydana w 1983 roku przez Colina Smythe’a (w twardej oprawie) i przez wydawnictwo New English Library (w miękkiej oprawie). Prawa do wydań w miękkiej oprawie zostały wkrótce odkupione przez wydawnictwo Transworld, które publikuje książki Pratchetta do dziś. Pratchett zdobył popularność po tym, jak program Woman’s Hour nadawany w BBC Radio 4 wyemitował sześcioodcinkowy serial radiowy na podstawie Koloru magii. Stał się bardziej znany po wydaniu jego kolejnej powieści Blask fantastyczny w 1986 roku. W późniejszym czasie prawa do wersji w twardej oprawie zostały wykupione przez duże wydawnictwo Victor Gollancz, które publikuje Pratchetta do dziś, a Smythe został agentem literackim pisarza. Pratchett był pierwszym pisarzem fantasy wydawanym przez Gollancza. Okładki do obu tych książek namalował Josh Kirby, co zapoczątkowało wieloletnią współpracę obu artystów trwającą aż do śmierci malarza w 2001 roku.
Pratchett rzucił pracę w CEGB w 1987 roku po publikacji czwartej powieści ze Świata Dysku – Morta, by całkowicie skupić się na pisarstwie. Sprzedaż jego powieści szybko wzrastała i wiele książek jego autorstwa okupowało szczyty list bestsellerów. Według „The Times” Pratchett był najlepiej sprzedającym się autorem z Wielkiej Brytanii w 1996. Niektóre jego książki były wydawane przez Doubleday, inne przez Transworld. Obecnie w USA Pratchett jest publikowany przez HarperCollins.
Według raportu Bookseller’s Pocket Yearbook z 2005, w 2003 Pratchett zdobył 3,4% rynku wydawniczego fantastyki w twardych oprawach, jeśli chodzi o liczbę sprzedanych egzemplarzy i 3,8% jeśli chodzi o ich wartość, co dało mu drugie miejsce po J.K. Rowling (odpowiednio 6% i 5,6%),podczas gdy na rynku książek z miękką oprawą Pratchett zajmuje piąte miejsce z 1,2% w liczbie i 1,3% w wartości sprzedanych książek (po Jamesie Pattersonie (1,9% i 1,7%),Alexandrze McCall Smisie, Johnie Grishamie i Tolkienie). W Wielkiej Brytanii jego książki sprzedają się w 2,5 miliona egzemplarzy rocznie.
W 1968 Terry Pratchett poślubił Lyn. W roku 1970 przeprowadzili się do Rowberrow w hrabstwie Somerset, a w 1976 roku urodziła się tam ich córka Rhianna. W 1993 r. rodzina przeniosła się na południowy zachód do Salisbury w hrabstwie Wiltshire, gdzie żyli do śmierci pisarza.
Rhianna Pratchett jest dziennikarką i „przypadkową kolekcjonerką kotów”, napisała także opowiadanie fantasy pod tytułem Child of Chaos, rozpowszechniane wraz z grą cRPG Beyond Divinity. Pracowała też przy scenariuszach do kilku gier, m.in. Mirror’s Edge, Heavenly Sword i Overlord. Jest członkiem Writers’ Guild of Great Britain.
Pratchett opisywał swoje sposoby spędzania wolnego czasu jako pisanie, spacery, komputery, życie.
Terry Pratchett był także znany ze swojego zamiłowania do noszenia czarnych kapeluszy. Jako dziecko chciał zostać astronomem i zrealizował to marzenie, budując obserwatorium astronomiczne w swoim ogrodzie. Pratchett był ateistą i stronnikiem British Humanist Association; był jednym z sygnatariuszy listu otwartego, który sprzeciwiał się nadawaniu honorów państwowych wizycie papieża Benedykta XVI w Wielkiej Brytanii.
31 lipca 2005 Pratchett skrytykował reportaże mediów o autorce Harry’ego Pottera J.K. Rowling, stwierdzając, iż niektórzy pracownicy mediów wydają się myśleć, że wywyższanie J.K. Rowling może być osiągnięte jedynie kosztem innych pisarzy. Jednakże nigdy nie wypowiedział się negatywnie o samych książkach tej pisarki.
Zainteresowanie Pratchetta orangutanami, którego przejawem jest jedna z najpopularniejszych postaci ze Świata Dysku, Bibliotekarz, było związane z pracą pisarza jako zarządcy w Orangutan Foundation UK. Jego działalność obejmowała wizytę na Borneo, gdzie w 1995 wraz z ekipą telewizyjną z Channel 4, kręcącą epizod programu „Jungle Quest”, obserwował orangutany w ich naturalnym środowisku. Podążając za przykładem Pratchetta, grupy fanowskie, takie jak the Discworld Conventions, uznały Orangutan Foundation za preferowaną organizację dobroczynną.
Zobacz stronę autora
OPINIE i DYSKUSJE o książce Zbrojni
Zrobiłem sobie przerwę od straży nocnej i bardzo za nimi tęskniłem. Nie myślałem że aż tak bardzo....
Miejscami płakałem ze śmiechu, czasem smuciłem, a czasem popadałem w zamysł. ot cały Pratchett ze swym cudownym piórem i niesamowitym światotwórstwem. Jest cudowna, absurdalna, milusia i fantastyczna
Polecam serdecznie...nie salutować!!!!
Zrobiłem sobie przerwę od straży nocnej i bardzo za nimi tęskniłem. Nie myślałem że aż tak bardzo....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiejscami płakałem ze śmiechu, czasem smuciłem, a czasem popadałem w zamysł. ot cały Pratchett ze swym cudownym piórem i niesamowitym światotwórstwem. Jest cudowna, absurdalna, milusia i fantastyczna
Polecam serdecznie...nie salutować!!!!
MIŁOŚĆ I ŚMIERĆ W ANKH-MORPORK
Długi czas czytałem ten tom, ale nie dlatego, że słaby jest czy mi nie podszedł. Wręcz przeciwnie, ale pojawiały się co chwila lektury, które były dla mnie ważniejsze, pilniejsze i w ogóle, a że nie brakowało wśród nich solidnych tomów, a i ja nieco mniej miałem ochoty na opowieści komediowe, co przeczytałem parę stron, to „Zbrojni” znów lądowali na uboczu i czekali na swoja kolej. I tak w końcu dobrnąłem do końca, doczytałem i tak, jak pierwszy tom o straży nie do końca mnie kupił, tak drugi urzekł, rozwalił i dostarczył naprawdę fajnych przeżyć.
Nadchodzi czas zmian. I to jakich. Po ostatnich wydarzeniach (no dobra, po wydarzeniach z tomu „Straż! Straż!”) kapitan Vimes ma przed sobą ostatnie dni swojej kariery. Zbliża się bowiem jego ślub, a wraz z nim odejście ze służby. A tymczasem sama straż przechodzi swoistą restrukturyzację – ma bowiem przystosować się do nowych czasów, wprowadzić równouprawnienie i inne takie tam i tak oto w jej szeregi trafiają troll, krasnolud, a także kobieta – i to taka, która skrywa pewien sekret. I już samo to wystarczyłoby, żeby się działo, ale oto nagle dochodzi do serii zbrodni, w których giną kolejni niby przypadkowi ludzie, ale tropy wiodą do Gildii Skrytobójców, gdzie coś skradziono, ale nie wiadomo co i nikt nie chce niczego wyjawić. Vimes podejmuje się śledztwa, nawet wbrew Patrycjuszowi, a sytuacja z każdą chwilą się komplikuje. Jakby tego było mało, gdzieś tam ktoś poszukuje potomka dawnych królów, a między Anguą – kobietą ze straży – a Marchewą, choć zaczyna się rodzić… A no i jest jeszcze pewien cwany, śmierdzący pies, który zamiast szczekać, mówi, ale to już osobny temat.
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2026/02/zbrojni-terry-pratchett.html
MIŁOŚĆ I ŚMIERĆ W ANKH-MORPORK
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługi czas czytałem ten tom, ale nie dlatego, że słaby jest czy mi nie podszedł. Wręcz przeciwnie, ale pojawiały się co chwila lektury, które były dla mnie ważniejsze, pilniejsze i w ogóle, a że nie brakowało wśród nich solidnych tomów, a i ja nieco mniej miałem ochoty na opowieści komediowe, co przeczytałem parę stron, to „Zbrojni” znów...
Świetna książka pełna doskonałego humoru. Nawiązania do innych dzieł, wplecione w książkę są fenomenalne.
Postacie także fantastyczne. W tej części więcej czasu poświecono Marchwie, ale i reszta straży dostała swój czas, nawet nowi rekruci.
Końcówka trochę mnie zaskoczyła w kilku miejscach.
Książka idealna na poprawę humoru.
Świetna książka pełna doskonałego humoru. Nawiązania do innych dzieł, wplecione w książkę są fenomenalne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostacie także fantastyczne. W tej części więcej czasu poświecono Marchwie, ale i reszta straży dostała swój czas, nawet nowi rekruci.
Końcówka trochę mnie zaskoczyła w kilku miejscach.
Książka idealna na poprawę humoru.
„Zbrojni” to jedna z tych powieści, która znakomicie uwydatnia talent Pratchetta, jego cięty dowcip, zabawę satyrą, znakomitego obserwatora ludzi i mistrza śmiania się z wszystkiego, ponieważ ten ton zarówno bawi, wzrusza i toczy się w dość szybkim tempie.
Straż Miejską Ankh-Morpork to jednostka będącą kluczem tej powieści, pozornie funkcjonariusze powinni być nadzieją i ostoją miasta, ale jak to u Pratchetta to by było zbyt proste. Kapral Marchewa krasnolud wierzący w prawo, sprawiedliwość i regulaminu, co sprawia że w jego „tunelowym” myśleniu, można znaleźć wiele podobieństw do zwyczajnych ludzi. Poznajemy tez trolla Detrytusa i krasnoluda Cuddyego, a autor zajmuje się odwieczne konflikty z humorem i wyważoną wrażliwością. Jest też Angie kobieta, która zdecydowanie nie jest zwyczajna i Nobis postać o tyle ciekawa, że jej człowieczeństwo jest nieustannie poddawane w wątpliwość. Sir Terry zdecydowanie się popisał tworząc, tak barwne i ciekawe postaci, które skrywają w sobie znacznie więcej, niż poronię widać…
Historia toczy się wokół zagadkowego morderstwa, tajemniczej broni społecznych problemów jak chociażby niepokój. Powieść bazuje na klasycznym kryminale, jednak autor za tą fasadą skrywa niezwykle ciętą satyrę na temat władzy, uprzedzeń i tego jak przemoc może stać się narzędziem dla społeczeństwa.
Ten wątek niesie za sobą ważne, refleksyjne pytania o to kto powinien stać na straży porządku, jak cienka jest granica między obowiązkiem a obsesją.
Równie ważny jest wątek kapitana Vimesa, który jest kliszą klasycznego motywu policjanta przed emeryturą z ostatnią sprawą na rozkładzie, gdzie Pratchett standardowo bohaterów doświadczać, bo literatura Sir Terrego to kwintesencja „Prawa Murphy’ego”
Autor niezmiennie mnie rozbawił i sprowokował do zastanowienia nad ludzkimi lękami, paradoksami społecznymi, ale i rasizmem i bezrefleksyjnego użycia broni. „Zbrojni” są chyba jedną z moich ulubionych pozycji w księgozbiorze Pratchetta, bo to literatura inteligentna, błyskotliwa, ironiczna i co nieustannie mnie zaskakuje, a już dano nie powinno to aktualność książek Świata Dysku.
„Zbrojni” to jedna z tych powieści, która znakomicie uwydatnia talent Pratchetta, jego cięty dowcip, zabawę satyrą, znakomitego obserwatora ludzi i mistrza śmiania się z wszystkiego, ponieważ ten ton zarówno bawi, wzrusza i toczy się w dość szybkim tempie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStraż Miejską Ankh-Morpork to jednostka będącą kluczem tej powieści, pozornie funkcjonariusze powinni być nadzieją i...
Dalsze przygody straży kapitan Vimes się żeni w straży pojawiają się nowi rekruci którzy niekoniecznie się lubią. A w mieście przetacza się fala przestępstw. Ciekawie rozwija się postać Marchewy. Sama intryga z mordercą ciekawie się rozwija i zaskakuje. Polecam wszystkim lubiących dobry angielski humor
Dalsze przygody straży kapitan Vimes się żeni w straży pojawiają się nowi rekruci którzy niekoniecznie się lubią. A w mieście przetacza się fala przestępstw. Ciekawie rozwija się postać Marchewy. Sama intryga z mordercą ciekawie się rozwija i zaskakuje. Polecam wszystkim lubiących dobry angielski humor
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zbrojni" kontynuują cykl o strażnikach miejskich. Kapitan Vimes szykuje się do oddania odznaki i małżeństwa. Spokojne przygotowania zakłócają jednak kolejne zbrodnie, naprzeciw którym staje ekipa nietuzinkowych strażników na czele z Marchewą...
Jak ja uwielbiam styl tej serii! Połączenie magii, śledztwa, nietuzinkowych bohaterów, a przede wszystkim ironicznego poczucia humoru to coś, co całkowicie do mnie przemawia!
Fabuła toczy się wokół narastającej fali zbrodni w Ankh-Morpork, której niestrudzenie usiłują sprostać strażnicy. Obserwujemy kolejne tropy, przesłuchania i pomysły, a jednocześnie zagłębiamy się w struktury tego miasta i całego świata.
A jest to przestrzeń, którą absolutnie kocham za cynizm, absurdy i spójność w niespójnościach! W końcu czy znacie inne miejsce, gdzie wieprzowina jeszcze nie istnieje, ale już istnieje sklep w pełni przygotowany na jej sprzedaż, bo w końcu wszystko gdzieś musi być i kiedyś się pojawi! W tym mieście nikt też nie ucieka przed strażnikami - w końcu jeśli jesteś złodziejem, to masz licencję Gildii Złodziei, machasz papierem i kradniesz dalej. A jak nie masz licencji? To goni cię Gildia! Takich i wielu wielu innych smaczków jest tu mnóstwo, podobnie jak nawiązań do innych popularnych uniwersów fantastycznych, przez co satyra robi się jeszcze lepsza.
Nie zliczę, ile razy śmiałam się w głos czytając o powyższych konstruktach, ale i śledząc kolejne wybitne dialogi czy poczynania naszych bohaterów. Pratchett był wybitny w barwnym, lekkim pisaniu, dzięki czemu feeria bohaterów jest bogata, wyrazista i nad wyraz dobrze pasująca do tego niecodziennego świata. Te postaci po prostu się uwielbia, kibicuje im, a jednocześnie chichocze nad ich perypetiami. Pamiętajcie, aby nie kazać salutować trollom, bo jak mają w ręce pałkę, to się nią znokautują 😆
Bawiłam się znakomicie i cieszy mnie, że cała seria stoi na półce i czeka mnie jeszcze ogrom przygód. To idealny cykl dla fanów lżejszej, dobrej fantastyki z pazurem i jajem, od której nie sposób się oderwać. Polecam 😄
"Zbrojni" kontynuują cykl o strażnikach miejskich. Kapitan Vimes szykuje się do oddania odznaki i małżeństwa. Spokojne przygotowania zakłócają jednak kolejne zbrodnie, naprzeciw którym staje ekipa nietuzinkowych strażników na czele z Marchewą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak ja uwielbiam styl tej serii! Połączenie magii, śledztwa, nietuzinkowych bohaterów, a przede wszystkim ironicznego poczucia...
Świat dysku mnie bawi i bardzo lubię do niego zaglądać, niestety części związane z nocną strażą jakoś mniej mnie radują 😞 nie zawsze łapie przejścia pomiędzy wątkami, troszkę się tym razem zmęczyłam przy czytaniu. Mimo wszystko z radością i nadzieją idę po kolejną część.
Świat dysku mnie bawi i bardzo lubię do niego zaglądać, niestety części związane z nocną strażą jakoś mniej mnie radują 😞 nie zawsze łapie przejścia pomiędzy wątkami, troszkę się tym razem zmęczyłam przy czytaniu. Mimo wszystko z radością i nadzieją idę po kolejną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa obecną chwilę drugi najlepszy tom ze Świata Dysku jaki miałam okazję czytać 😉
Na obecną chwilę drugi najlepszy tom ze Świata Dysku jaki miałam okazję czytać 😉
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, jakie zagrożenia niesie ze sobą fanatyczne oddanie monarchizmowi.
Straż przyjmuje nowych rekrutów, Vimes odchodzi z pracy, a tymczasem miastem wstrząsa seria tajemniczych mordów dokonanych z użyciem nieznanej dotąd broni.
Terry Pratchett ma talent do opisywania współczesnych, realnych społecznych problemów w sztafażu zwariowanej powieści fantasy. Straż, która nagle musi przyjmować do pracy osobników różnych ras i płci, aby zapewnić różnorodność, co nie spotyka się z powszechną aprobatą, ujmując rzecz delikatnie - to przecież bardzo wyraźne odbicie dyskryminacji wynikającej z rasizmu i nadal aktualnego sporu o parytety. Dosyć ważny jest też wątek Sama Vimesa, który po swoim ślubie zmuszony jest odejść z pracy i zupełnie nie umie się odnaleźć w tej nowej rzeczywistości, w której nie ma nic do roboty - to jest dokładnie to, czego część ludzi doświadcza, odchodząc na emeryturę. Są też inne wątki - pomniejsze, jak choćby problem wdów po poległych funkcjonariuszach; oraz te całkiem rozbudowane, dotyczące tego czym właściwie powinien się charakteryzować władca idealny. Coraz bardziej też lubię Marchewę (który, dodajmy, powinien być wystawiany w Sevres pod Paryżem jako wzór bohatera pozytywnego) i bardzo podoba mi się kierunek, w którym rozwija się ta postać. Natomiast muszę przyznać, że sama intryga "kryminalna" nie ciekawiła mnie zbytnio i śledzenie jej trochę mnie męczyło.
O tym, jakie zagrożenia niesie ze sobą fanatyczne oddanie monarchizmowi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStraż przyjmuje nowych rekrutów, Vimes odchodzi z pracy, a tymczasem miastem wstrząsa seria tajemniczych mordów dokonanych z użyciem nieznanej dotąd broni.
Terry Pratchett ma talent do opisywania współczesnych, realnych społecznych problemów w sztafażu zwariowanej powieści fantasy. Straż, która nagle...
Bardzo szanuję ten cały cykl <3
Bardzo szanuję ten cały cykl <3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to