Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-09-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-09-03
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368380088
- Tłumacz:
- Anna Dzierzgowska
Jak wyglądały narodziny nazizmu oczami zwykłych ludzi?
Przez setki lat życie w małym miasteczku Oberstdorf toczyło się spokojnym rytmem, z dala od wielkiej historii. Do czasu objęcia władzy przez Hitlera. To zmieniło mieszkańców tego malowniczego bawarskiego uzdrowiska już na zawsze.
To przede wszystkim historia ludzi – leśników, rolników, właścicieli zajazdów, nazistowskich urzędników, weteranów i członków partii, turystów, alpinistów i robotników przymusowych. Żydów, którym udało się przetrwać, i tych, którym się to nie udało. Burmistrza próbującego chronić prześladowanych przez reżim oraz niewidomego chłopca uznanego za człowieka „niegodnego życia”.
Bazując na archiwach, listach, wywiadach i wspomnieniach, autorki ukazują różne ludzkie postawy i zmagania z rzeczywistością. Zarówno okrucieństwo, jak i miłość. Odwagę i strach. Działanie i bierność. Nadzieję i żałobę. Ból i radość. Historie mieszkańców Oberstdorfu to zapis zwykłych żyć postawionych na rozdrożu historii.
To książka, która odpowiada na kluczowe pytania: Z czego wziął się nazizm? Czy zło tkwiło w ludziach? Czy zostało im zaszczepione? Jak starali się przed nim bronić?
Losy zwykłych ludzi w cieniu nazistowskiego reżimu
Kup Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi
Poznaj innych czytelników
229 użytkowników ma tytuł Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi na półkach głównych- Chcę przeczytać 186
- Przeczytane 39
- Teraz czytam 4
- Posiadam 12
- Historia 7
- 2025 2
- II wojna światowa 2
- E-book 2
- Reportaż 2
- Reportaż, literatura faktu 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi
Każdy, kto nie jest w stanie pracować, stanowi bezwartościowe obciążenie dla społeczeństwa i tym samym żyje "życiem niegodnym życia".
Żadne naloty nie zniszczyły tej pięknej miejscowości, żaden z jej mieszkańców nie zginął w bitwach czołgów czy walkach ulicznych.






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi
Ciekawa opowieść snuta z dużą wyrozumiałością dla mieszkańców.
Ciekawa opowieść snuta z dużą wyrozumiałością dla mieszkańców.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszyscy powinniśmy czytać, żeby wiedzieć przed czym się ustrzec... To nie jest powieść na zabicie nudy a literatura faktu, która ma zmusić do refleksji. Przykre, że niektórzy szukają w tej książce rozrywki i oceniają nie rozumiejąc. Osoby szukające dobrej zabawy powinny sięgać po inne tytuły. Po prostu...
Wszyscy powinniśmy czytać, żeby wiedzieć przed czym się ustrzec... To nie jest powieść na zabicie nudy a literatura faktu, która ma zmusić do refleksji. Przykre, że niektórzy szukają w tej książce rozrywki i oceniają nie rozumiejąc. Osoby szukające dobrej zabawy powinny sięgać po inne tytuły. Po prostu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOszałamiająca historia pewnej społeczności uwiklanej w narodowy socjalizm. Siła mieszkańców Obersdorfu w ochronie status quo w trudnych czasach.
Brawurowo napisana, dająca wyobraźenie trudnej rzeczywistości, prawdziwego czlowieczeństwa, i ludzkiej przyzwoitosci niedoocenienia i jednoznacznego osądzenia.
Bardzo wiarygodna praca dwóch autorek. Świetna, wartościowa robota. Brawo dla tych pań. Jestem pod wrażeniem!
Oszałamiająca historia pewnej społeczności uwiklanej w narodowy socjalizm. Siła mieszkańców Obersdorfu w ochronie status quo w trudnych czasach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrawurowo napisana, dająca wyobraźenie trudnej rzeczywistości, prawdziwego czlowieczeństwa, i ludzkiej przyzwoitosci niedoocenienia i jednoznacznego osądzenia.
Bardzo wiarygodna praca dwóch autorek. Świetna, wartościowa...
Bardzo ciekawy reportaż, czasy wojenne.
Bardzo ciekawy reportaż, czasy wojenne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka, solidny materiał dokumentacyjny. Historie niełatwe, tragiczne. Ponieważ jestem Słowianką, zadra w moim sercu jest większa, mniej skłonna do przebaczenia zbrodni mniejszych i większych na narodach niearyjskich. Jednak polecam przeczytanie tej książki osobom zainteresowanym historią II wojny światowej, mechanizmami zdobywania władzy i manipulacjami polityków ... niestety możemy obserwować kolejne studium przypadku (nie jedno) w różnych krajach.
Ciekawa książka, solidny materiał dokumentacyjny. Historie niełatwe, tragiczne. Ponieważ jestem Słowianką, zadra w moim sercu jest większa, mniej skłonna do przebaczenia zbrodni mniejszych i większych na narodach niearyjskich. Jednak polecam przeczytanie tej książki osobom zainteresowanym historią II wojny światowej, mechanizmami zdobywania władzy i manipulacjami polityków...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest tak ciekawa, jak się spodziewałam - w tekście za dużo jest danych, żeby odczuwać przyjemność z lektury. Nazwiska, powiązania rodzinne bohaterów, szczegóły życiorysów, daty, nawy stanowisk, urzędów, miejscowości, wielość wątków (każda z mnóstwa opisywanych postaci ma swoją szczegółową historię) - wszystko to się mieszało i bardziej oddalało emocjonalnie od historii niż ją przybliżało. Mógłby to być po prostu rzetelny reportaż, ale taki reportaż nie powinien zawierać tylu obszernych fragmentów sparafrazowanych wspomnień. Bo przecież pamięć ludzka jest zawodna, nierzetelna. Więc ogólnie mam mieszane odczucia, nie odradzam, nie polecam, zalecam podchodzić ostrożnie :)
Nie jest tak ciekawa, jak się spodziewałam - w tekście za dużo jest danych, żeby odczuwać przyjemność z lektury. Nazwiska, powiązania rodzinne bohaterów, szczegóły życiorysów, daty, nawy stanowisk, urzędów, miejscowości, wielość wątków (każda z mnóstwa opisywanych postaci ma swoją szczegółową historię) - wszystko to się mieszało i bardziej oddalało emocjonalnie od historii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zupełnie niezgodna z opisami i oczekiwaniami. Miało być życie ludzi w małym miasteczku pod rządami nazistów, a dostałam opisy sytuacji na frontach trzeciej Rzeszy. Mieszkańców z ich problemami prawie brak, czyta się ciężko,może kilka zdjęć zmieniło by i ubarwiło akcję. Rozczarowanie, dużo teksu o polityce i tyle .
Książka zupełnie niezgodna z opisami i oczekiwaniami. Miało być życie ludzi w małym miasteczku pod rządami nazistów, a dostałam opisy sytuacji na frontach trzeciej Rzeszy. Mieszkańców z ich problemami prawie brak, czyta się ciężko,może kilka zdjęć zmieniło by i ubarwiło akcję. Rozczarowanie, dużo teksu o polityce i tyle .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo nierówna. Autorki jak nie mają o czym pisać, to piszą o wojnie i sytuacji w całych Niemczech. Mocną stroną są wspomnienia, listy mieszkańców. Ktoś mógłby przekazać tłumaczce, że istnieją inne słowa niż "fart".
Książka bardzo nierówna. Autorki jak nie mają o czym pisać, to piszą o wojnie i sytuacji w całych Niemczech. Mocną stroną są wspomnienia, listy mieszkańców. Ktoś mógłby przekazać tłumaczce, że istnieją inne słowa niż "fart".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem rozczarowana tę książką. Teoretycznie jest napisana jak na zamówienie dla mnie - życie i postawy zwykłych ludzi wobec burz dziejowych to właśnie to, co mnie najbardziej interesuje w historii. I tego oczekiwałam. Trochę tego dostałam - bardzo mi się podobały opowieści o poszczególnych mieszkańcach Obersdorfu, fragmenty wspomnień niektórych z nich, także obersdorfian na froncie, streszczenia artykułów prasowych. Wiele się też dowiedziałam np. nie miałam pojęcia o tym, że w pewnych okolicznościach Żydzi żyli spokojnie (w miarę) w Niemczech prawie do końca wojny, autorki przybliżają też pewne regulacje niemieckie, które rzucają wiele światła na życie w Niemczech podczas wojny.
Natomiast nie mamy niemal nic o osobistych myślach, reakcjach mieszkańców Obersdorfu. Rozumiem, że nie zapisywali tego w gazetach tamtego czasu, ale autorki rozmawiały z ich potomkami, robiły jakąś kwerendę w mieście. Jak się zapatrywali zwykli ludzie na to, że znów żyli między nimi Żydzi? Jak godzili dobroć z poczuciem, że są lepszymi ludźmi od innych ras? Jaka była ich postawa co do ukrywania zbrodniarzy? Jak reagowali na nazistów, którzy spokojnie żyli sobie między nimi? Dlaczego uważali, że po wojnie są niesprawiedliwie traktowani? Co, według nich, byłoby sprawiedliwe? Czy czuli/czują jakąkolwiek odpowiedzialność za działania nazistów? Bardzo brakuje mi tego, bardziej emocjonalnego czy moralnego aspektu "zwykłego życia".
Uważam, że niewystarczająca uwaga została też poświęcona robotnikom przymusowym, którzy w Obersdorfie i okolicach na pewno byli. Jak zwykli Niemcy usprawiedliwiali niewolniczą pracę tych ludzi? Jak ich traktowali? Moim zdaniem jest to bardzo istotny aspekt, ponieważ w odróżnieniu od zbrodni popełnianych przez ich braci i ojców gdzieś daleko, te zbrodnie, to wykorzystywanie odbywało się pod nosem, sami go dokonywali.
Wreszcie, nie rozumiem, dlaczego w książce nie ma żadnych zdjęć? W tekście autorki parę razy odwołują się do zdjęć, dziękują też ludziom za udostępnienie niezwykłych zdjęć w rozdziale "Podziękowania", tymczasem nie ma ani jednego zdjęcia. To dziwne.
Ogólnie, nie jest to zła książka, ale jak na tak obszerną pozycję, pozostawia duży niedosyt.
Jestem rozczarowana tę książką. Teoretycznie jest napisana jak na zamówienie dla mnie - życie i postawy zwykłych ludzi wobec burz dziejowych to właśnie to, co mnie najbardziej interesuje w historii. I tego oczekiwałam. Trochę tego dostałam - bardzo mi się podobały opowieści o poszczególnych mieszkańcach Obersdorfu, fragmenty wspomnień niektórych z nich, także obersdorfian...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia Boyd, Angelika Patel, Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi.
Trzecia Rzesza ciągle fascynuje nowe pokolenia historyków i badaczy. Opisują oni nazistowską machinę władzy, zbrojenia, prześladowania wrogów systemu. Często skupiają się na wielkiej polityce, gospodarce i sprawach międzynarodowych.
Jednak nie miejmy złudzeń – Trzecia Rzesza nie mogła by istnieć bez milionów tak zwanych „zwykłych ludzi”, mieszkających w zwyczajnych wioskach i miasteczkach. O jednym z nich opowiada recenzowana książka.
Autorki
Julia Boyd dała się poznać polskim czytelnikom książką „Wakacje w Trzeciej Rzeszy”. Opisała w niej rzecz zdawałoby się prozaiczną – wakacje. Był to jednak świetny historyczny reportaż pokazujący, jak państwo Hitlera chciało się prezentować gościom z zagranicy i rodakom. Tym razem postawiła sobie jeszcze ambitniejsze zadanie. Wraz z Angeliką Patel opisały losy pewnego miasteczka w Trzeciej Rzeszy. Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Port.
Uwagi wstępne
Oberstdorf. Każdy miłośnik sportów zimowych słyszał nazwę tego niemieckiego miasteczka. Wszak to właśnie tu rozgrywany jest jeden z konkursów skoków narciarskich podczas prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni. Miejscowość leży u podnóża gór, otoczona piękną przyrodą.
Jednak dla autorek miasteczko to stało się swoistym studium przypadku. Mikroświatem, za pomocą którego chciały pokazać, co oznaczały rządy nazistów dla „zwykłych ludzi”. Oczywiście należy uświadomić sobie, że nie sposób w jednej książce wyczerpać tak obszernego tematu, jakim jest życie codzienne w Trzeciej Rzeszy. Sam aktualnie bardzo interesuję się tą tematyką i widzę, jak złożona i skomplikowana to sprawa.
Niemniej jednak recenzowana książka jest bardzo wartościowa, co nie znaczy, że nie dostrzegam w niej pewnych zagrożeń. Pamiętajmy też, że jest to publikacja popularnonaukowa, skierowana do szerokiego grona odbiorców.
Treść
Wiemy już, że bohaterem tego reportażu historycznego jest Oberstdorf i jego mieszkańcy. Życie w tym małym miasteczku od zawsze toczyło się swoim rytmem. Nieśpiesznie, w rytm zmieniających się pór roku i codziennych zajęć. Czy zatem zmieniło się coś po dojściu Hitlera do władzy? Czy mieszkańcy zaangażowali się w służbę nowemu systemowi? Czy raczej zajmowali się swoimi sprawami? Dlaczego w ogóle głosowali na Hitlera? Jakie cele im przyświecały?
Recenzowana książka składa się z dwudziestu trzech rozdziałów. Rozpoczyna się wraz z powrotem Wilhelma Steinera do domu po Wielkiej Wojnie, a kończy kilka miesięcy po zajęciu Oberstdorfu przez wojska aliantów. Pierwsze dwa rozdziały to właściwie skrót sytuacji politycznej w Niemczech w latach 20. XX wieku. Autorki przybliżają tamte niespokojne lata. Każdy, kto interesuje się historią wie, że były to czasy chaosu: politycznego, gospodarczego, kulturowego, społecznego. Niemcy buzowały. Kraj nie umiał sobie poradzić po przegranej wojnie. Elity polityczne nie dorastały do stojących przed nimi (bardzo trudnych) wyzwań. Ludzie byli zagubieni. Przyszłość jawiła się im w czarnych barwach. Wszyscy szukali recepty na kłopoty.
Receptę taką przedstawili naziści i Adolf Hitler. Autorki datują początek nazizmu w Oberstdorfie na rok 1927. To właśnie wtedy do miejscowości przybył Karl Weinlein, pomocnik listonosza. W 1925 roku wstąpił on do NSDAP i otrzymał legitymację członkowską z bardzo niskim numerem 4003. W przyszłości miał odegrać sporą rolę w życiu miasteczka.
Oczywiście streszczanie w tym miejscu książki byłoby bezcelowe. Wiemy już, że autorki bardzo mocno skupiają się na życiu mieszkańców. Opisują ich losy, tworząc tym samym kronikę życia w nazistowskich Niemczech. Przeczytamy więc o żydowskim dentyście, któremu udało się uciec do Ameryki. O niewidomym chłopcu, zamordowanym podczas niesławnej akcji T4. O nazistowskim burmistrzu, którego postawa nie była do końca tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać.
Ocena książki
Podsumowując jasno stwierdzam, że książka mi się podobała. Widać wyraźnie, że autorki włożyły sporo pracy w jej napisanie. Wykorzystanie materiałów archiwalnych, listów, wspomnień, wycinków z gazet – wszystko to sprawia, że niemal przenosimy się w czasie i naocznie obserwujemy życie mieszkańców miasteczka. Jest to więc książka, którą dobrze się czyta i po którą powinni sięgnąć wszyscy zainteresowani tematem.
Uwagi krytyczne
Oczywiście nie oznacza to wszystko, że nie zwróciłem uwagi na słabsze fragmenty, czy wręcz niebezpieczeństwa płynące z takiego ujęcia tematu. Przede wszystkim uważam, że najgorsze są trzy ostatnie rozdziały, zatytułowane kolejno: kapitulacja, następstwa, rozliczenie.
Po pierwsze spuśćmy w końcu zasłonę milczenia na mityczny niemiecki „ruch oporu”. Nie było czegoś takiego. Zdecydowana, przytłaczająca większość Niemców czerpała profity z polityki Hitlera, z wojny i niewolniczej pracy robotników przymusowych z podbitych krajów. Zdecydowana większość Niemców wiedziała, co podkreślają autorki, o obozach koncentracyjnych i okrucieństwach, popełnianych przez żołnierzy na froncie. To, że kilka tygodni przed zakończeniem wojny kilku mężczyzn utworzyło „ruch oporu” – naprawdę bądźmy poważni.
Jednak jeszcze większe niebezpieczeństwo płynie z ogólnej koncepcji książki. Aby ją właściwie odebrać, trzeba mieć pewną wiedzę i szeroki ogląd sprawy. Absolutnie nie można się zatrzymać tylko na tym tytule. Dlaczego? Otóż jest to wycinek rzeczywistości. Opowieść o miasteczku, które żyło swoimi sprawami. Owszem, rządy nazistów uwierały, ale znów nie aż tak bardzo. Potem, no cóż, przegrana wojna więc opłakujemy tych którzy z niej nie wrócili i na nowo układamy sobie życie zapominając o minionych dwunastu latach. Tak bowiem realnie to wyglądało. Jak przeczytamy, wielu czołowych nazistów z miasteczka przeżyło i dożyło sędziwego wieku. Spotkały ich naprawdę niewielkie konsekwencje ich czynów.
Pamiętajmy jednak, że III Rzesza eksterminowała ludzi na masową skalę. W Polsce nie muszę nie tym przypominać, czy jednak wiedza ta jest tak samo powszechna w innych krajach? Ile ludzi zginęło przez politykę Hitlera? Ile ludzi zostało brutalnie zamordowanych, zagazowanych, zagłodzonych na śmierć? Ile dzieci i starców niemieccy żołnierze spalili i bestialsko mordowali, szczególnie na Wschodzie? Książka o tym milczy. Powie ktoś, że nie to jest jej tematyką. Owszem, zgadzam się. Pamiętajmy jednak, żeby w tym zwrocie ku mikrohistoriom nie zatracić oglądu całości sprawy. Zawsze znajdzie się jeden „dobry” nazista, jeden „dobry” komunista itp. Nie może to przesłonić nam nigdy oglądu całości historii.
Pamiętajmy o tym, sięgając po „Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi”.
Wojciech Sobański
Wydawnictwo Port
Julia Boyd, Angelika Patel, Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia Rzesza ciągle fascynuje nowe pokolenia historyków i badaczy. Opisują oni nazistowską machinę władzy, zbrojenia, prześladowania wrogów systemu. Często skupiają się na wielkiej polityce, gospodarce i sprawach międzynarodowych.
Jednak nie miejmy złudzeń – Trzecia Rzesza...