Ciało ze szkła. Historia hipochondrii

- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Seria:
- Poza serią
- Tytuł oryginału:
- A Body Made of Glass: A Cultural History of Hypochondria
- Data wydania:
- 2025-08-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-08-27
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383961477
- Tłumacz:
- Martyna Tomczak
To zwykle wygląda podobnie. Kłucie za mostkiem, dziwna plamka na skórze, poczucie czegoś obcego we własnym ciele. Gorączkowe szukanie diagnozy w internecie, a potem paraliżujący lęk, że to już koniec. Nie ukoi go nawet lekarz, który mówi, że wszystko jest w porządku.
Caroline Crampton dobrze to zna. Gdy miała siedemnaście lat, stwierdzono u niej rzadki nowotwór krwi. Choć udało się go wyleczyć na wczesnym etapie, pozostał strach przed nawrotem choroby. Próbując zmierzyć się z własnymi demonami, Crampton kreśli fascynującą kulturową historię hipochondrii. Zmagali się z nią królowie, artyści i naukowcy: Immanuel Kant i Karol Darwin, Glenn Gould i Philip Larkin, Virginia Woolf i Marcel Proust. Źródeł hipochondrii przez wieki upatrywano w zaburzeniach trawiennych. Późniejsze jej dzieje związane są z rozwojem psychiatrii i diagnozowaniem stanów lękowych.
„Ciało ze szkła” to opowieść o historii medycyny, ale także o naszej kruchości i lęku przed śmiercią. Hipochondrycy, jak przekonuje autorka, mają większą świadomość tego, że granica między psychiką i ciałem jest płynna. Tylko czy w ogóle można rozpatrywać je osobno? To jedno z fundamentalnych pytań tej książki.
Kup Ciało ze szkła. Historia hipochondrii w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ciało ze szkła. Historia hipochondrii
Poznaj innych czytelników
175 użytkowników ma tytuł Ciało ze szkła. Historia hipochondrii na półkach głównych- Chcę przeczytać 130
- Przeczytane 41
- Teraz czytam 4
- Posiadam 8
- 2025 3
- Non-fiction 2
- 2026 2
- Psychologia 1
- Biografia/Pamiętnik/Wspomnienia 1
- Polecenia Bookowski 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Ciało ze szkła. Historia hipochondrii
Zawartość tomu „Ciało ze szkła. Historia hipochondrii” autorstwa Caroline Crampton to fascynujący splot osobistego eseju, kroniki medycznej oraz kulturowej analizy lęku o własne zdrowie. Autorka, która sama przeszła chorobę nowotworową w młodości, dzieli się z czytelnikiem intymnym doświadczeniem życia w cieniu nawrotu, co stanowi punkt wyjścia do szerszych rozważań nad tym, jak ludzkość na przestrzeni wieków definiowała i postrzegała hipochondrię. Crampton prowadzi nas przez gabinety antycznych lekarzy, przez wiktoriańskie sanatoria, aż po współczesne fora internetowe, gdzie „cyberchondria” stała się znakiem naszych czasów.
Moja ocena tej pozycji to 6/10. Jest to książka niewątpliwie erudycyjna i napisana z wielką wrażliwością, jednak posiada pewne mankamenty, które mogą zniechęcić czytelnika poszukującego konkretnej wiedzy naukowej lub wartkiej narracji.
Najsilniejszym punktem publikacji jest bez wątpienia kunsztowna więź z przeszłością, jaką autorka buduje poprzez liczne nawiązania literackie. Crampton analizuje przypadki znanych hipochondryków – od Marcela Prousta po Virginię Woolf – pokazując, jak lęk przed chorobą stawał się często siłą napędową ich twórczości. Te fragmenty tętnią życiem i pasją. Autorka umiejętnie wplata autentyczne realia historyczne w opowieść o tym, jak zmieniały się definicje „śledziony”, „melancholii” czy „oparów”, co nadaje całości wyjątkowej głębi. Czytelnik dowiaduje się, że hipochondria nie zawsze była powodem do wstydu; bywała wręcz oznaką wyższej wrażliwości lub intelektualnego wyrafinowania.
Dlaczego zatem tylko sześć punktów? Choć fabuła (jeśli można tak nazwać strukturę tego non-fiction) skupia się na losach autorki i jej lękach, momentami książka staje się zbyt rozproszona. Crampton kreśli swoje wywody z dużą dozą fantazji literackiej, co sprawia, że granica między rzetelną historią medycyny a subiektywnym odczuciem bywa zatarta. Dla czytelnika szukającego twardych danych medycznych, ta pozycja może wydać się zbyt „miękka”, niemal oniryczna. Ponadto tempo narracji bywa nierówne – fascynujące anegdoty historyczne są czasem przerywane przez nużące, powtarzalne opisy stanów lękowych autorki, co sprawia, że książka traci dynamikę.
Mimo tych zastrzeżeń, „Ciało ze szkła” to ważny głos w dyskusji o zdrowiu psychicznym. Autorka pokazuje, że hipochondria to nie tylko „urojenie”, ale realne cierpienie wynikające z nadwrażliwości na sygnały płynące z własnego ciała. Choć sama historia jest fikcyjna w sensie konstrukcji literackiego „ja”, jej autentyczność emocjonalna jest niezaprzeczalna. To lektura wartościowa, choć wymagająca skupienia, która najlepiej sprawdzi się u osób ceniących literaturę pogranicza biografii i historii idei.
Zawartość tomu „Ciało ze szkła. Historia hipochondrii” autorstwa Caroline Crampton to fascynujący splot osobistego eseju, kroniki medycznej oraz kulturowej analizy lęku o własne zdrowie. Autorka, która sama przeszła chorobę nowotworową w młodości, dzieli się z czytelnikiem intymnym doświadczeniem życia w cieniu nawrotu, co stanowi punkt wyjścia do szerszych rozważań nad...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno podążać i meandrować za myślą autorki. Freestyle - myśli nie ujęte w karby, bez struktury i myśli przewodniej - w rezultacie nie za bardzo wiadomo jaki był zamysł na książkę, gdyż nie zgadzam się z twierdzeniem, że jest to historia hipochondrii, owszem poruszamy się w dużej mierze po czasach minionych ale skaczemy od skojarzenia do skojarzenia. I choć autorka dotarła do wielu źródeł, to nie mam poczucia, że zsyntezowała te informacje dla swojego czytelnika.
Trudno podążać i meandrować za myślą autorki. Freestyle - myśli nie ujęte w karby, bez struktury i myśli przewodniej - w rezultacie nie za bardzo wiadomo jaki był zamysł na książkę, gdyż nie zgadzam się z twierdzeniem, że jest to historia hipochondrii, owszem poruszamy się w dużej mierze po czasach minionych ale skaczemy od skojarzenia do skojarzenia. I choć autorka dotarła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnąłem po „Ciało ze szkła. Historia hipochondrii” z myślą, że będzie to książka o hipochondrii – psychologiczna i współczesna. Tymczasem już drugi człon tytułu mówi prawdę: to głównie historyczny wykład, a nie próba zrozumienia samego zjawiska.
Poza wstępem i kilkoma fragmentami (m.in. w okolicach 85 strony) psychologii hipochondrii jest tu bardzo niewiele. Dominuje erudycyjna opowieść o dawnych przekonaniach i medycznych koncepcjach, która bardziej informuje niż angażuje.
Dla miłośników historii medycyny – być może. Ja jednak czułem rozczarowanie i poczucie, że to zupełnie nie ta książka, po którą chciałem sięgnąć.
Sięgnąłem po „Ciało ze szkła. Historia hipochondrii” z myślą, że będzie to książka o hipochondrii – psychologiczna i współczesna. Tymczasem już drugi człon tytułu mówi prawdę: to głównie historyczny wykład, a nie próba zrozumienia samego zjawiska.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoza wstępem i kilkoma fragmentami (m.in. w okolicach 85 strony) psychologii hipochondrii jest tu bardzo niewiele. Dominuje...
Ciężko napisana, mam wrażenie, że autorka nie miała pomysłu na książkę, ewidentnie napisana, by coś napisać i wydać.
Ciężko napisana, mam wrażenie, że autorka nie miała pomysłu na książkę, ewidentnie napisana, by coś napisać i wydać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka - sama cierpiąca z powodu lęku o zdrowie - przeprowadza nas przez historię tego zaburzenia od czasów starożytnych aż do dziś. Przedstawia, jak zmieniało się podejście do hipochondrii, skąd wywodzi się jej zwyczajowa nazwa, problemy z jej definicją, przedstawia też słynnych hipochondryków. Opowieść z perspektywy historycznej przeplata własnymi doświadczeniami i są to fragmenty najbardziej zajmujące - lęk autorki ma bowiem bardzo konkretną i solidną podstawę. U progu dorosłości zdiagnozowano u niej rzadki nowotwór. Mimo wyleczenia, nadal jest bardzo wyczula na reakcje i zmiany w swoim organizmie - zwłaszcza obawia się, że jej ciele znów może zacząć się dziać coś złego, coś, co przegapi i tym razem nie zostanie wyłapane dostatecznie wcześnie. Co jest wspólnym doświadczeniem wszystkich hipochondryków. Pisze z taktem i delikatnością, jednak bez rozczulania się. Widać, że rozumie zarówno perspektywę "worried well" ("martwiących się zdrowych") jak i lekarzy.
Co ważne - nie jest to poradnik. Dzisiejsze możliwości leczenia hipochondrii wspomniane są tylko w ostatnim rozdziale. Autorka nie udziela czytelnikom żadnych głębszych porad, jak poradzić sobie z tym zaburzeniem - co jest bardzo odpowiedzialne z jej strony, nie ma ona bowiem wykształcenia psychologicznego ani psychoterapeutycznego, pisze wyłącznie o własnych doświadczeniach.
Najbardziej w pamięć zapadła mi historia o matce Jane Austen - wiecznie cierpiącej, zalegającej na sofie, "dyżurnej chorej". Jane zmarła bardzo młodo, w wieku zaledwie 41 lat (dzisiejsi lekarze nie są w stanie jednoznacznie postawić diagnozy, na co umarła),a jej matka - nadal na sofie - dożyła niemal dziewięćdziesiątki. Jest w tym zapewne jakiś morał.
Autorka - sama cierpiąca z powodu lęku o zdrowie - przeprowadza nas przez historię tego zaburzenia od czasów starożytnych aż do dziś. Przedstawia, jak zmieniało się podejście do hipochondrii, skąd wywodzi się jej zwyczajowa nazwa, problemy z jej definicją, przedstawia też słynnych hipochondryków. Opowieść z perspektywy historycznej przeplata własnymi doświadczeniami i są to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to na pewno pozycja z ... 'kryształu', raczej ... stłuczka.
Nie jest to na pewno pozycja z ... 'kryształu', raczej ... stłuczka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Tam, gdzie kończą się możliwości medycyny, wkradają się zwątpienie, podejrzliwość i dezorientacja. One właśnie są podłożem hipochondrii."
Kiedy moi Bliscy zachorowali na raka i po ciężkiej walce odchodzili, za każdym razem pojawiał się u mnie nadmierny lęk o zdrowie moje i tych, co pozostali. Nagle pojawiające się dolegliwości: bóle, osłabienie, dyskomfort i tym podobne, zaczęłam rozkminiać na czynniki pierwsze i podejrzewać nowotwory. Często kusiło mnie, by przegooglować cały internet. Całe szczęście, po jakimś czasie przychodziło otrzeźwienie. Podobnych lęków doświadczyłam w czasie pandemii- każde kichnięcie i "bóle w kościach" odczytywałam jako covid...
Nadmierny lęk o zdrowie jest zupełnie naturalną reakcją na silny stres i poczucie straty. Czy spotka mnie taki sam los, co innych? Czy z kolejnymi bliskimi będę musiała przechodzić przez ciężką chorobę doprowadzającą do ich śmierci? Czasem zastanawiam się, czy to już hipochondria czy mieszczę się jeszcze w granicach normalności. Sięgając po książkę "Ciało ze szkła" miałam nadzieję znaleźć odpowiedź na swoje wątpliwości.
Nad hipochondrią zastanawiał się już Hipokrates. W V wieku p.n.e. nadał zagadkowemu schorzeniu nazwę, która pozostała do dziś, jednak na przestrzeni wieków podejście do niej bardzo się zmieniało.
Współcześnie według DSM-5, czyli najbardziej aktualnego Podręcznika diagnostycznego i statystycznego zaburzeń psychicznych, wydawanego przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, hipochondrię można diagnozować kiedy występują objawy fizyczne, których nie można wyjaśnić, ani potwierdzić badaniami, ale też i wtedy, kiedy myślimy, że jesteśmy ciężko chorzy (to już taka bardziej znana, "klasyczna" odmiana). Niektórzy specjaliści jednak uważają, że definicja ta nie wyczerpuje wszystkich objawów i przypadków.
Autorka książki, Caroline Crampton jest dowodem, że "diagnozowane choroby i hipochondria mogą występować jednocześnie (...). Osoba całkowicie zdrowa, bez żadnych wykrywalnych dolegliwości, a jednocześnie stale przeświadczona, że choruje, to rzadkość, powszechniejsza w teorii niż w życiu. Większość osób ma jakieś podstawy do niepokoju: przebyte choroby, historię rodzinną albo wpływ otoczenia. Hipochondria wkrada się wtedy, gry granica zasadności zostaje przekroczona".
U Autorki zdiagnozowano nowotwór w wieku dojrzewania. Po podjętym leczeniu udało jej się go pokonać, jednak przez cały czas żyje w lęku o swoje zdrowie. Już wiele razy zdarzyło jej się wyczuć guzki w miejscu, gdzie niegdyś były, lecz obecnie lekarze i pielęgniarki nie widzą powodu do niepokoju. Nowotworu nie ma, guzów nie ma, to tylko wyobraźnia...
Jej osobista historia to jednak tylko jedna z warstw książki. Dziennikarka sięga w przeszłość, by pokazać, że lęk o zdrowie towarzyszył ludziom od wieków. Opisuje hipochondryczne obsesje królów i władców, którzy w obawie przed chorobą konsultowali się z tabunami medyków; wspomina artystów i filozofów, wrażliwych ponad miarę na każdy sygnał płynący z własnego ciała; przedstawia także mniej znane, a często niezwykle barwne sylwetki. Te historyczne miniportrety przeplatają się z jej własnymi lękami, tworząc wielowarstwową, bogatą opowieść o tym, jak zmieniało się myślenie o hipochondrii i jak wiele elementów pozostaje zaskakująco stałych.
Dzięki temu książka staje się nie tylko osobistym zapisem życia z ciągłą czujnością wobec własnego ciała, lecz także szeroką narracją kulturowo-historyczną. Autorka pokazuje, że granica między „normalnym” lękiem o zdrowie a hipochondrią jest cienka, ruchoma, zależna od epoki, wiedzy medycznej, doświadczeń, strat i otaczającej nas kultury.
"Ciało ze szkła" jest ciekawą lekturą, jednak wgłębianie się w ten temat doprowadziło, że znowu coś mnie zaczęło boleć i niepokoić... 😅
@odkrywczamama
"Tam, gdzie kończą się możliwości medycyny, wkradają się zwątpienie, podejrzliwość i dezorientacja. One właśnie są podłożem hipochondrii."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy moi Bliscy zachorowali na raka i po ciężkiej walce odchodzili, za każdym razem pojawiał się u mnie nadmierny lęk o zdrowie moje i tych, co pozostali. Nagle pojawiające się dolegliwości: bóle, osłabienie, dyskomfort i tym podobne,...
Autorka w swojej książce wchodząca na wody, eseju, felietonu, reportażu i osobistej refleksji pokazuje jak przez wieki kształtowało się podejście do znaczenia hipochondrii w życiu człowieka. Punktem wyjścia jest jej zmaganie się z własną chorobą, kiedyś bardzo realną, obecnie strachem przed jej nawrotem. Opowiada o różnych znanych postaciach z historii i sztuki, którzy padli ofiarą tego psychosomatycznego zjawiska; dzieli się swoimi wątpliwościami na temat podejścia lekarzy do pacjentów, ery internetowych diagnoz, sytuacji kobiet czy grup mniejszościowych i typowych dla nich chorób, które przez wieki były marginalizowane.
Wyłania się z tych rozważań obraz niezwykle wątły, gdyż pomimo wielu lat rozwoju medycyny nadal nie tylko nie potrafimy dociec źródła hipochondrii, a wręcz można powiedzieć jesteśmy daleko od jej klarownego wytłumaczenia. Jest to zjawisko tak nienamacalnie uciekające wszystkim kalkulacjom, że ciężko mu przypisać konkretne liczby czy formy. Ma to swoje odzwierciedlenie w postrzeganiu całej medycyny.
Jako osoba stojąca gdzieś w połowie drogi między 'Umieram', a 'eeee to w przyszłym miesiącu zrobię sobie te badania' 😉 utwierdzam się w przekonaniu, że ludzka intuicja wsparta rozmowami z mądrymi lekarzami i badaniami może nam naprawdę pomóc utrzymać dobrostan psychiczny i nie dać się zwariować.
Książkę polecam. Lekko napisana, a przy tym zwraca uwagę na wiele frapujących społeczeństwo problemów.
Współpraca barterowa z Wydawnictwem Czarne
Autorka w swojej książce wchodząca na wody, eseju, felietonu, reportażu i osobistej refleksji pokazuje jak przez wieki kształtowało się podejście do znaczenia hipochondrii w życiu człowieka. Punktem wyjścia jest jej zmaganie się z własną chorobą, kiedyś bardzo realną, obecnie strachem przed jej nawrotem. Opowiada o różnych znanych postaciach z historii i sztuki, którzy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto nigdy nie googlował objawów swojej choroby? Kto nie słyszał od znajomych w pracy listy objawów i odwiedzanych ostatnio specjalistów? Każdy z nas w jakiś sposób martwi się o siebie. Każdy wzdryga się na myśl o chorobie czy niedołęstwie. Problem zaczyna się jednak wtedy kiedy ten lęk zaczyna przejmować kontrolę nad naszym życiem...
Książka Carolina Crampton jest esejem, w którym przeplata się historia hipochondrii wraz z opisami cierpiących na nią znanych ludzi i wspomnień czy może bardziej walki ze strachem o zdrowie samej autorki. Ta mnogość wątków z jednej strony pozwala nam potraktować "Ciało ze szkła" nie jak czysty dokument, ale bardziej jak prywatną opowieść. Z drugiej strony ta przeplatanka tematów bywa trudna do przetrawienia. Bardzo lubiłam czytać o rysie historycznym i historii klasyfikacji hipochondrii. Jednak czasami potrafiłam gubić się w opisach prywatnych przeżyć Caroline lub kolejnej, opisywanej przez nią postaci.
Co nie znaczy, że nie widzę plusów niniejszej lektury. "Ciało ze szkła" może być interesującą pozycją dla hipochondryków właśnie. Na pewno pozwoli im poczuć, że nie są odosobnieni, a hipochondria per se nie jest wytworem XXI wieku. Dla czytelników szukających czegoś bardziej skłaniającego się w stronę reportażu- książka może Was zmęczyć.
Zresztą sama autorka przyznaje, że to pozycja o odczuciach- nie twór o logicznej fabule i czytelnej konstrukcji. I tak radzę ją traktować.
Kto nigdy nie googlował objawów swojej choroby? Kto nie słyszał od znajomych w pracy listy objawów i odwiedzanych ostatnio specjalistów? Każdy z nas w jakiś sposób martwi się o siebie. Każdy wzdryga się na myśl o chorobie czy niedołęstwie. Problem zaczyna się jednak wtedy kiedy ten lęk zaczyna przejmować kontrolę nad naszym życiem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Carolina Crampton jest esejem, w...