Piękna i Bestia

Okładka książki Piękna i Bestia autora Elizabeth Rudnick, 0000000000
Okładka książki Piękna i Bestia
Elizabeth Rudnick Wydawnictwo: Hachette Polska Seria: Kinoteka fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Kinoteka
Tytuł oryginału:
Beauty and the Beast Novelization
Data wydania:
2025-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-01
Język:
polski
ISBN:
0000000000
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Piękna i Bestia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Piękna i Bestia

Średnia ocen
7,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Piękna i Bestia

avatar
739
510

Na półkach:

Takiej wersji tej baśnie jeszcze nie czytałam.
Ma kilka innych elementów, kilka nieścisłości, ale ostatecznie to nadal jedna z moich ulubionych baśni z dzieciństwa.
Chyba nadal uczy, aby bie oceniać ludzi po pozorach. Że niezależność jest ważne. A czasem można dziewczynę kupić biblioteką.
Może nie każda ale znajdzie się ich trochę ;)

Takiej wersji tej baśnie jeszcze nie czytałam.
Ma kilka innych elementów, kilka nieścisłości, ale ostatecznie to nadal jedna z moich ulubionych baśni z dzieciństwa.
Chyba nadal uczy, aby bie oceniać ludzi po pozorach. Że niezależność jest ważne. A czasem można dziewczynę kupić biblioteką.
Może nie każda ale znajdzie się ich trochę ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
563
563

Na półkach: , ,

Historia stara jak świat, która wciąż i wciąż chwyta czytelników w różnym wieku za serce.
Historia o uroczej, ale dziwacznej piękności Belli i księciu o trudnej naturze, który został zamieniony w Bestię. Opowieść o zapomnianym zamku pełnym zaczarowanych przedmiotów...
Przede wszystkim jednak to opowieść o zmianie, o miłości która patrzy serce, a nie oczami, oraz o pełnej akceptacji drugiej osoby.
Piękna historia.

Historia stara jak świat, która wciąż i wciąż chwyta czytelników w różnym wieku za serce.
Historia o uroczej, ale dziwacznej piękności Belli i księciu o trudnej naturze, który został zamieniony w Bestię. Opowieść o zapomnianym zamku pełnym zaczarowanych przedmiotów...
Przede wszystkim jednak to opowieść o zmianie, o miłości która patrzy serce, a nie oczami, oraz o pełnej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
394
209

Na półkach:

Cudowna książka, miło było przenieść się w czasie. dla mnie to "książka do poduszki". Idealna. Polecam serdecznie

Cudowna książka, miło było przenieść się w czasie. dla mnie to "książka do poduszki". Idealna. Polecam serdecznie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

304 użytkowników ma tytuł Piękna i Bestia na półkach głównych
  • 152
  • 147
  • 5
116 użytkowników ma tytuł Piękna i Bestia na półkach dodatkowych
  • 87
  • 12
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Piękna i Bestia

Inne książki autora

Okładka książki Kraina Lodu. Biblioteka Bajek Suzanne Francis, Calliope Glass, Megan Ilnitzki, Apple Jordan, Jessica Julius, Brittany Rubiano, Elizabeth Rudnick, Victoria Saxon, Tracey West
Ocena 7,0
Kraina Lodu. Biblioteka Bajek Suzanne Francis, Calliope Glass, Megan Ilnitzki, Apple Jordan, Jessica Julius, Brittany Rubiano, Elizabeth Rudnick, Victoria Saxon, Tracey West

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lato Eden Liz Flanagan
Lato Eden
Liz Flanagan
Okładka jest utrzymana w delikatnych, pastelowych odcieniach. Widzimy tył dziewczyny, piękne, długie włosy. Bardzo mi się podoba ta okładka, a dopiero teraz zauważyłam, ile w opisie jest powtórzeń, a to opis pochodzący od wydawcy. :O Posiada skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka opinii, a na drugim fragment książki. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Została podzielona na części i rozdziały. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i do tej pory nie słyszałam, by pojawiła się jeszcze jej jakaś książka na naszym rynku czytelniczym. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale wiem, że swego czasu było o niej głośno, a teraz praktycznie nigdzie jej nie widzę. Nie pamiętam już, w jaki sposób znalazła się na mojej półce - czy to przypadkiem, czy z jakiejś wymiany, czy ktoś mi ją podarował - nie pamiętam, mam sklerozę. :( Niemniej jednak cieszę się, że mam ją u siebie. Jest to co prawda powieść młodzieżowa, ja jednak uważam, że każdy może po nią sięgnąć i odczytać to, co przekazuje autorka. Czyta się ją szybko, lekko i przyjemnie, bez jakichkolwiek blokad podczas poznawania kolejnych stronic. Proste pióro, nie ma żadnych elokwentnych zwrotów. Cenię ją za tą bezpośredniość, która wyziera z kartek. "Każdy oddech jest jak cud. Jestem tutaj. Żyję. Poradziłam sobie. Dziś chcę to wykrzyczeć z najwyższej góry. Ubiegłoroczne Boże Narodzenie wydaje mi się odległe o lata świetlne. Lubię myśleć, że był to najgorszy czas w moim życiu, ale to tak nie działa. Nie ma żadnych gwarancji. Nie wiem, co jest przede mną. Różnica polega teraz na jednym: wierzę, że jestem w stanie to przetrwać." Poznajemy tutaj Jess, która z dnia na dzień traci przyjaciółkę. Eden znika, nie wiadomo, co się z nią stało, a podejrzenie pada na wiele osób... Najważniejsze jest to, by ją odnaleźć. I tutaj zagłębiamy się w psychikę naszych młodych bohaterek. Poznajemy minione lato, w którym sporo się wydarzyło i to niekoniecznie dobrego. Są to młode osoby, które śmiało można polubić, chociaż mnie niektóre zachowania drażniły, ale to jest spowodowane raczej kwestią wieku, które nie do końca są przeze mnie akceptowane. Kwestia wieku - starzeję się, niestety. Myślę, że takie osoby jakie występują w powieści, bez problemu znaleźlibyśmy w naszym otoczeniu. Są dobrze skonstruowane, niczego im nie brakuje. Najważniejsze dla mnie w tej książce są wartości, o których autorka pisze. Nie tylko między wersami, ale i czasem bezpośrednio. Zaginięcie, śmierć bliskiej osoby, depresja, młodzieńczy bunt, niezrozumienie, tajemnice, używki - to tylko kilka z powodów w nastoletnim i nie tylko, życiu, które rzutuje na nasze zachowanie, które nas kreuje. Akurat dwie przyjaciółki spotykają się między innymi z takimi problemami, które powodują takie, a nie inne wydarzenie, że dziewczyna wychodzi z domu i nie ma jej nigdzie. Nikt nie zwracał uwagi na jej psychiczny stan po stracie ukochanej osoby, mimo wszystko. Nasze błędy, wszystko, w czym zawiniliśmy w tej relacji wtedy wychodzi i żałujemy czynów, słów... A czasu nie da się cofnąć. Uważam, że nie jeden dorosły zachowałby się w podobny sposób. Dlatego wsparcie znajomych, przyjaciół jest bardzo ważne. ROZMOWA i OBECNOŚĆ to dwa podstawowe punkty, które w trudnych chwilach powinny istnieć. Chowanie głowy w piasek, unikanie rozmów czy izolowanie się, nie służy niczemu dobremu. Sami zresztą, po sobie z pewnością o tym wiecie, bo nie raz spotkały nas osobiste, mniejsze lub większe tragedie, które wpłynęły na codzienne egzystowanie. Wszystko się dzieje tak naprawdę jednego dnia, ale mamy opisane wydarzenia z przeszłości, z teraźniejszości - gdzie dziewczyna przekonuje się, że jej przyjaciółka ma wiele tajemnic, tak, jak ona sama. Jednak za wszelką cenę nie pozwala na to, by siedzieć w domu pod opieką matki i wyrusza na własne poszukiwania, wierzy, że ją odnajdzie. Całą i zdrową... Akcja ma stałe tempo, które towarzyszy nam od pierwszej aż do ostatniej strony. "- No to czym ja jestem, Eden? Wymyśl coś fajnego! Może szampanem... Albo chociaż czekoladą na gorąco... - A, to proste. Jesteś szklanką wody, Jess. - Niby czemu? Że naturalna, tania i dostępna na co dzień? - zażartowałam, starając się utrzymać ciepły, lekki ton rozmowy. - Nie, nie mogłabym długo bez niej żyć. Spojrzałam na nią. Jej oczy, wpatrzone w moje, błyszczące. Przechyliłam się i objęłam ją mocno, zanurzając twarz w jej włosach pachnących jabłkami. Rozmowy wokół nas przycichły, czułam na plecach wzrok innych. Miałam to gdzieś. Będę jej barierą bezpieczeństwa. Będę stać między Eden a światem." Nie zawiodłam się na tej opowieści, jestem wręcz pozytywnie zaskoczona, że mimo iż jest to młodzieżówka, to przypadła mi do gustu. Zresztą jeśli bywacie tutaj dłużej, wiecie, że cenie sobie wartości i emocje w powieściach, które czytam. Może emocji zbyt wielu nie czułam, chociaż kilka scen spowodowało szybsze bicie mojego serca, to jednak wartości jest tu sporo. Szczególnie jeśli chodzi o młodsze grono czytelników. Pokazuje konsekwencje niektórych podejmowanych przez nas decyzji. Reasumując uważam, że jest to naprawdę książka godna polecenia, mimo iż jej premiera miała miejsce sześć lat temu. Książki z wartościami wciąż powinny być na topie i nie znikać, a tym bardziej z takimi sprawami, jak w tej powieści. Cieszę się, że mam ją w swoich zbiorach i na pewno polecać będę ją dalej - bo jest tego warta. POLECAM nie tylko młodszym czytelnikom, ale wszystkim. Myślę, że się nie zawiedziecie.
Tylkomagiaslowa - awatar Tylkomagiaslowa
oceniła na82 lata temu
Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta W. Bruce Cameron
Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta
W. Bruce Cameron
"Kiedy przygarniasz zwierzaka, musisz mieć świadomość, że kiedyś jego strata złamie ci serce. Psy są z nami tak krótko... To nasi najlepsi przyjaciele, ale są z nami tylko dekadę, może półtorej, a potem odchodzą. Ich strata jest nieuchronna i musimy pogodzić się z nią. Ale posłuchaj, naprawdę wierzę, że jedna z lekcji płynących z ich głębokiej miłości, gdy są przy nas, jest taka, żeby cieszyć się życiem, póki trwa, i że wszystko kiedyś się kończy, a my musimy wtedy rozpoczynać nowy rozdział". Josh Michaels to samotny i bardzo wrażliwy mężczyzna. Cały swój czas spędza w domu, pracując przy komputerze. Próbuje też pozbierać się po zakończeniu długoletniego związku z ukochaną Amandą. Kiedy sąsiad prosi go o opiekę nad swoją suczką, zdecydowanie odmawia. Nie lubi psów i nie wyobraża sobie mieć psa w domu. Kiedy jednak zgadza się przygarnąć Lucy okazuje się, że jest ona ciężarna. Życie Josha zostaje wywrócone do góry nogami. Ale Lucy obdarza Josha ogromną i bezinteresowną miłością i wdzięcznością, a jego serce na jej widok zaczyna mięknąć. Niestety zaczynają pojawiać się też problemy bo opieka nad psem nie należy do łatwych. Na domiar złego w jego domu pojawia się pięć słodkich szczeniaków całkowicie zależnych od niego. Mężczyzna zgłasza się po pomoc do najbliższego schroniska, gdzie poznaje uroczą pracownicę Kerri. Dziewczyna uczy go opieki nad zwierzętami i pomaga w ich wychowaniu. Ale przygotowuje je też do adopcji ponieważ prawo stanowe zabrania trzymania więcej niż trzech psów na posesji. Pomiędzy Joshem i psiakami rodzi się niesamowita więź. Zbliża się Boże Narodzenie czy Josh pogodzi się z tym, że musi szukać nowych rodzin dla swoich psiaków? "Biegły do niego, gdy przyklękał, szukały dotyku jego dłoni. Uwielbiał podnosić je i całować w ich małe noski. Nigdy wcześniej o tym nie myślał, ale teraz musiał przyznać: psy kochają człowieka. Nawet przez myśl by im nie przeszło szukanie "nowego związku". Zachęcam Was do przeczytania tej książki. To była cudowna odskocznia od tego co czytam. Autor pokazuje nam co możemy zyskać przygarniając psa i jaka niezwykła więź potrafi połączyć psa i jego właściciela. Niesamowicie pozytywna i wzruszająca lektura na zimowy wieczór. Otuli swym ciepłem i rozczuli najtwardsze serca.
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na71 rok temu
Zakazane życzenie Jessica Khoury
Zakazane życzenie
Jessica Khoury
„Im wyżej się wznosisz, tym boleśniej upadasz.” Zahra jest potężnym dżinem z lampy, a Aladyn złodziejem, który tę lampę znalazł. Zahra po raz pierwszy po pięciuset latach może zobaczyć świat. Ludzie i dżiny są w stanie wojny, więc musi ukrywać swoją tożsamość. Potężny król dżinów ofiarowuje jej możliwość całkowitego uwolnienia się z lampy, ale wówczas musiałaby zdradzić Aladyna, w którym zakochała się wbrew sobie… Całkiem zgrabnie napisana na nowo historia Aladyna i dżina z lampy. Mamy tutaj szereg wydarzeń i zwrotów akcji. Ale głównym wątkiem wydaje się być miłość Aladyna i Zahry. A jest on przyznam nieco dziecinny i naiwny. Ale taka czasami bywa miłość, prawda? Cała historia przywodzi na myśl świat z „Baśni tysiąca i jednej nocy”. Magia, pustynia, arabskie pałace, bogato zdobione stroje, magiczne lampy – to świat, do którego przenosi nas „Zakazane życzenie”. Wszystko to plus ciekawy zarys fabuły powinno dać idealną powieść, prawda? Ale czy tak jest? Można odpowiedzieć: i tak, i nie. Wspomniałam już o jednym małym minusie – miłość Zahry i Aladyna. Choć dla większość pewnie będzie to wielki plus – taka słodka miłość. A drugi minusik to zakończenie, które nie do końca jest spójne i wydaje się, jakby autorka sama zamotała się w całej historii i przedstawionym świecie. Poza tym wszystko jest okej i po przebrnięciu przez początek i przyzwyczajeniu się do stylu autorki większość czytających powinna czuć się usatysfakcjonowana. Przynajmniej umiarkowanie.
Antares - awatar Antares
ocenił na710 miesięcy temu
Pierworodna Tosca Lee
Pierworodna
Tosca Lee
Pierwszą część serii o krwawej hrabinie Batory wspominam bardzo dobrze i mile. Świetnie się czytało, utrzymana w lekkim i przyjemnym stylu, zabrała kilka godzin z życia, których kompletnie nie żałuję. "Pierworodna" pod tym względem nie odbiega od "Potomków". Znów wpadłam jak śliwka w kompot i nie mogłam się oderwać od tej pozycji. To jest ten typ książek, kiedy to mając do wyboru serial czy czytanie, zdecydowanie wybierzemy to drugie :) "Pierworodna" zaczyna się od momentu, kiedy to "Potomkowie" mieli swój koniec, zaznaczając tym samym ciągłość serii. Zaskakujące jest na pewno to, że książkę segreguje się pod młodzieżówkę, co jest moim zdaniem totalnym nieporozumieniem. Wiele o niej można powiedzieć, ale bardziej bym się skłaniała ku temu, iż jest to pozycja w stylu young adult z elementami fantastyki, sensacji, przygody aniżeli typowej młodzieżówki. Bardzo zaskakujące dobranie gatunku pod tę pozycję. Czytając "Pierworodną"Audra wydała mi się bardziej dojrzała jako postać. Możliwe, że miały na to wpływ wydarzenia z końcówki pierwszej książki. Musiała stać się odpowiedzialna nie tylko za swoje życie, ale również za innych. Z pozostałych bohaterów niewątpliwie zwraca na siebie uwagę Błazen - hakerka. Świetnie zbudowana postać, na której ani razu się nie zawiodłam. Szkoda, że Tosca Lee nie zaznaczyła bardziej roli Piotrka oraz Claudii. Zepchnęła ich troszkę na bok i potraktowała te dwie postaci po macoszemu. No i zapomniałabym o mężu Audry - Luce Novaku. Kiedy w pierwszej części darzyłam go sympatią, w drugiej stał się obcy, mniej czuły, ale wszystko do pewnego momentu. Bardzo się cieszę, że Luka odegrał w tym tomie większą rolę i w zasadzie poznajemy go na nowo, wszystkie sekrety zostają odkryte. Autorka znów zaskoczyła mnogością zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń, powoli łącząc ze sobą elementy układanki i wyjaśniając zagadkowe koneksje pomiędzy Potomkami, Dziedzicami i Łowcami. Powiem więcej, w tej części dopiero zrozumiałam o co w tym wszystkim chodziło i jaka była rola poszczególnych grup. Akcja była tak wartka, tak często zmieniały się plenery, że byłam osobiście w szoku. Uwielbiam to, że dzięki tej serii mogłam spędzić wiele przyjemnych chwil zwiedzając Rumunię, Bułgarię, Chorwację a nawet zahaczyłam przez moment o Francję. W obu książkach znajdziemy wątki historyczne, szczyptę fantastyki umiejętnie dawkowaną czytelnikowi i nie sposób się przy nich nudzić. Czy są jakieś minusy, zapytacie? Ja ich nie znalazłam. Moim osobistym zdaniem cała seria zasługuje niewątpliwie na jej sfilmowanie! Temat ciekawy, niebanalny. Albo się książki z serii o krwawej hrabinie kocha albo nienawidzi :) Muszę ocenić tę pozycję wysoko, ponieważ nie ma na to innej rady. Książka łączy ze sobą wiele spójnych elementów, nie sposób się przy niej nudzić i jest lekka w odbiorze. Na pewno warto przeczytać całą serię, jeśli uwielbiacie fantastykę z elementami historycznymi. Książkę, gdzie porwą Was wątki romansowe, przygodowe i zatracicie się w niej na kilka godzin. wiecej: czytamiogladam.pl
czytamiogladam - awatar czytamiogladam
ocenił na97 lat temu
Początek wszystkiego Robyn Schneider
Początek wszystkiego
Robyn Schneider
Na każdego czai się jego osobista tragedia. Kim chcemy być w jej konsekwencji? W jaki sposób damy się jej ukształtować? Każde życie (…) ma tę jedną chwilę, kiedy staje się wyjątkowe – chwilę, po której wydarzy się wszystko, co naprawdę ma znaczenie – pisze autorka, na kartach dość prostej powieści, ukazującej dwa odmienne podejścia do Świata, który łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania (E. Hemingway). Musimy zacząć od uświadomienia sobie faktu, iż „Wszystko umiera zbyt prędko. Powiedz, co ty zamierzasz zrobić. Ze swoim życiem, dzikim i cennym?” (M. Oliver). Mamy (jakiś) wpływ na to, jak ukształtują nas osobiste tragedie, wymieranie w nas ludzi, wydarzeń i myśli. Co z tym zrobić Możesz wrzeszczeć jak barbarzyńca nad dachami świata… Albo wytrzymać kolejne pociski zawistnego losu… Albo wypłynąć z bezpiecznej przystani… Albo wyruszyć na poszukiwanie nowego świata... Albo się zbuntować, gdy światło się mroczy. Na kartach powieści poznajemy dwoje bohaterów, ukazujących dwie odmienne postawy: » Ezra jest popularnym gościem, kumplującym się z elitą, imponującym wszystkim. W wyniku wypadku samochodowego traci możliwość regularnego treningu, co wyolbrzymia do rangi utraty swojego statusu i wartości. Poszukuje siebie – nowego siebie. » Cassidy jest członkinią koła debatanckiego, przyjezdną z innego college’u. Wkracza w życie nowej szkoły, wprowadzając swoje porządki i inspirując kolejnych bohaterów. Poszukuje sposobu, żeby poradzić sobie ze śmiercią swojego brata – jej osobistą tragedią. Ezra i Cassidy poznają się i zaprzyjaźniają. Odtąd wiele zaczyna się w nich zmieniać. Ezra daje Cassidy poczucie bezpieczeństwa, odskocznię od jej tragedii, wprowadza do jej życia nową jakość. Cassidy staje się dla Ezry punktem zaczepienia w poszukiwaniu uznania swojego nowego siebie, nowego statusu, ale przede wszystkim jest dla niego ogromną inspiracją - użyczyła iskry albo mocniej roznieciła ogień, ale płomień był mój. Ezra zauważa, jak wiele traci w swoim życiu, pozostając w sferze powierzchowności, nie schodząc nigdzie głębiej. Cassidy kształtuje w nim od zera głębię egzystencji: nie jestem pewien, czy byłbym w stanie określić ten konkretny moment, kiedy zaszła we mnie nieodwracalna zmiana. Teraz myślę nawet, że to był nie moment, tylko proces. Nie byłem już (…) złotym chłopcem, może jakiś czas wcześniej przestałem nim być, ale im więcej godzin spędzałem z Cassidy, tym mniej mi to przeszkadzało. Cassidy, choć twierdzi, że jest smutną, samotną frajerką, która za dużo się uczy, odpycha od siebie ludzi i chowa się w swoim nawiedzonym domu, zyskuje przyjaźń Ezry, który cieszy się nią, nie żywiąc wobec niej żadnych oczekiwań. Buduje sobie jej wyobrażenie, którego podtrzymywanie z kolei ją uzależnia; choć jednocześnie pozostaje wobec niej zupełnie szczery i ufny - bez wzajemności. Zakochują się w sobie – Cassidy dla Ezry jest taka piękna, że ledwie mogłem to wytrzymać – nie dziwne, skoro była tak swobodna i pełna naturalnego wdzięku, że to aż bolało. Ezra dla Cassidy, uważającej miłość za największą ze wszystkich możliwych katastrof, staje się nową nadzieją na wyzwolenie od przygnębiających, osobistych przekonań o konieczności wiecznego znoszenia konsekwencji niemożliwej do zapomnienia tragedii. Losy obojga bohaterów splatają się wokół dwóch tragedii, którym muszą stawić czoła – śmierci brata Cassidy (w której uczestniczy Ezra),ale też śmierci psa Ezry, którą obserwują oboje na własne oczy. Wydarzenia, które mają potencjał, by ich złączyć, stają się ścianą pomiędzy nimi. Wznosi ją w zasadzie jedynie Cassidy. Ezra widzi to tak, że każdy ma swoją tragedię (…) – zauważa nawet pozytywnie, że inaczej (…) nie poznałbym Ciebie. Chce naprawić każdy bałagan, bo strasznie tęskni; dostrzega, że Cassidy za nim też. Wie, że nie chcą i nie powinni się rozstawać – że to nieumiejętność otwartości na wspólne przeżywanie swoich tragedii, zamyka oboje. Cassidy więzi się kurczowo w swoim wewnętrznym więzieniu - wraca do swojego panoptykonu, z którego nigdy tak naprawdę nie uciekła (…) To była największa porażka wszystkiego, czym sama była: więzieniem, które sama sobie zbudowała, bo nie potrafiła okazać jakiejkolwiek niedoskonałości. Więc płynęła przez życie, jak duch, wiecznie próbując uciec – nie przed innymi, ale przed samą sobą. Była skazana na więzienie cudzych oczekiwań, bo za bardzo się bała – albo nie chciała – zmienić naszych niedoskonałych wyobrażeń na jej temat. Odpycha Ezrę, bo to łatwiejsze niż szczerość. Ucieka od konieczności spojrzenia w oczy i wyznania. Jednocześnie, nie ma już dokąd uciec, bo w całym swoim otoczeniu widzi tylko własną tragedię. Bohaterowie siedzą w bolesnym sillage prawdy (…) w tym wspólnym smutku, w tej kolektywnej żałości, oboje zadając sobie to samo pytanie bez odpowiedzi: „Co jeszcze można było zrobić?” Cassidy rozstaje się z Ezrą, nie mogąc już znieść tego, jak bardzo stał się on dla niej tożsamy z jej osobistą życiową tragedią. Chce, żeby ją znienawidził. Twierdzi, że przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli (…) Ale koniec końców to my decydujemy, jak inni mają nas widzieć. A ja wolałabym zostać źle zapamiętana, niż akurat Ciebie unieszczęśliwić. Ezra cierpi, zawieszony między błaganiem o zaufanie; tęsknotą za związkiem, który szedł gładko naprzód; potrzebą prawdy, na której można zbudować nowy początek i podstawę jej szczęścia. To wszystko zostaje jednak odrzucone przez zamkniętą w swoim wewnętrznym więzieniu Cassidy, niezdolną (jeszcze?) do przezwyciężenia swojej tragedii. Powieść stawia bardzo zasadne pytanie o to, co czeka nas w przyszłości, kiedy już poradzimy sobie z naszymi osobistymi tragediami i udowodnimy, że ostatecznie można je przetrwać. Będzie to nowy start, który egzystowanie zamienia w życie? Czy raczej kolejna ucieczka w lochy swojego panoptykonu?
Miłosz Kozikowski - awatar Miłosz Kozikowski
ocenił na71 rok temu
Potomkowie Tosca Lee
Potomkowie
Tosca Lee
Potomkowie to pierwszy tom młodzieżowej serii zatytułowanej Piętno Krwawej Hrabiny, a zarazem próba stworzenia nowego uniwersum z pogranicza urban fantasy. Wyobraźmy sobie bowiem świat taki jak nasz, w którym żyją potomkowie słynnej Elżbiety Batory. Nie, nie są mordercami lubującymi się w krwawych kąpielach. To ludzie obdarzeni mocami umożliwiającymi im narzucenie innym swojej woli. Moc tę w miarę upływu lat tracą. Problem w tym, że ludzie, którzy Batory zamordowali, utworzyli tajną organizację eliminującą jej potomków. Jej elitarni, świetnie wyszkoleni zabójcy od lat tropią ich i próbują zniszczyć, by zło, które reprezentowała krwawa arystokratka, nigdy się nie odrodziło. Potomkowie z kolei dążą do odnalezienia oryginalnych pamiętników hrabiny. Wierzą, że dostarczy ona światu dowodu, iż nigdy morderczynią nie była i w rzeczywistości padła ofiarą spisku swoich dłużników. To – w uproszczeniu – konstrukcja świata. Bo cała historia zaczyna się od Emily, młodej dziewczyny, która kazała sobie skasować pamięć. Nie zna swojej przeszłości, nie wie nic o opisanym wyżej świecie. Po dwóch tygodniach od zabiegu opuszcza klinikę i próbuje ułożyć sobie życie. Wie jedynie, że powinna trzymać się z daleka od danych znajomych, od rodziny. Tyle że ta przeszłość sama się o nią upomina. Potomkowie są powieścią lekką, dynamiczną, wciągającą, pełną zaskakujących zwrotów akcji. To oczywiście nie jest wielka literatura; cechuje ją prosty język i niezbyt głębokie przemyślenia bohaterów. Historia okazuje się chwilami bardzo naiwna, tak samo zresztą jak i bohaterka, która ciągle pakuje się w jakieś kłopoty i często zapomina o swoich umiejętnościach. Ale młody czytelnik pewnie nie zwróci na to uwagi. Skupi się na wartkiej akcji i oryginalnym świecie. Czego czternastolatkowi więcej trzeba? Więcej recencji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/ Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na63 lata temu

Cytaty z książki Piękna i Bestia

Więcej
Elizabeth Rudnick Piękna i Bestia Zobacz więcej
Więcej