
Cyberpunk 2077: Kickdown

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Cyberpunk 2077 (tom 8)
- Tytuł oryginału:
- Cyberpunk 2077: Kickdown
- Data wydania:
- 2025-03-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-11-12
- Data 1. wydania:
- 2025-03-25
- Liczba stron:
- 112
- Czas czytania
- 1 godz. 52 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 1506726844
Mint is the sole survivor of her former crew. Buzz on the street is she sold them out to the NCPD to save herself. Now, badges are after her father's old crewmate, a tech genius who goes by the name Kickdown. To clear her name, she'll have to toe the line between gangs and the NCPD. And there's one place where the gangs of Night City gather - where speed settles the score. In a crowd of Animals, Maelstrom, and Tyger Claws gangsters, word travels fast - and that's all according to plan. Created in close collaboration with CD Projekt Red, the principal writer behind Cyberpunk 2077: Phantom Liberty, Tomasz Marchewka and artist Jake Elphick (Twisted Dark, Backtrack) take to the streets of Night City for a ride full of twists, turns, and crashes! Collects Cyberpunk 2077: Kickdown #1-#4.
Kup Cyberpunk 2077: Kickdown w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Cyberpunk 2077: Kickdown
Poznaj innych czytelników
101 użytkowników ma tytuł Cyberpunk 2077: Kickdown na półkach głównych- Przeczytane 65
- Chcę przeczytać 36
- Posiadam 25
- Komiksy 13
- Komiks 8
- Cyberpunk 2077 4
- 2025 3
- Przeczytane 2025 2
- Cyberpunk 2
- Komiksy 2






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Cyberpunk 2077: Kickdown
Komiksy ze świata „Cyberpunk 2077” to krótkie, intensywne opowieści, które eksplorują różne oblicza Night City i poszerzają obraz popularnej gry video stworzonej przez CD Projekt Red. Ich poziom do tej pory był różny – mieliśmy jednego flopa, trafiło się kilka niezłych tytułów, znalazło się też miejsce dla albumów aspirujących do miana prawdziwego „bangera”. Ogólny obraz jawi się jako przynajmniej przyzwoity, zwłaszcza dzięki odpowiedzialnemu za kilka ostatnich tomów, Bartoszowi Sztyborowi. Nowy album to jednak zmiana na stanowisku scenarzysty, a to zawsze rodzi pewne obawy.
Mint jest córką znanego złodzieja samochodów, który swego czasu był kimś istotnym w Night City. Kobieta nie ma łatwego życia, bo wszyscy myślą, że jest kapusiem i sprzedała swoją ekipę policji. Mint ma jednak plan na odzyskanie dobrego imienia. Chce dotrzeć do dawnych współpracowników ojca i przekonać ich, że nie jest tym, za kogo uważają ją wszyscy w mieście. Oczyszczenie może się jednak okazać niemożliwe, gdy każda mijana osoba chce wpakować jej kulkę w głowę.
Nie grałem jeszcze w „Cyberpunk 2077”, ale od samego początku obcowania z tą franczyzą nie przeszkodziło mi to w płynnym zanurzeniu się w świecie przedstawionym w komiksowym odgałęzieniu tego tytułu i docenieniu jego wielu oblicz. Dużo tu techniki i fachowego żargonu, ale próg wejścia nigdy nie był szczególnie wysoki – to dobrze. Dlaczego? Bo chodzi przede wszystkim o dobrą opowieść, a nie o sztukę dla sztuki i podziwianie otoczki. Wciągająca fabuła była obecna w kilku poprzednich tomach cyklu i, co najważniejsze, jest także cechą jego najnowszej odsłony.
„Kickdown” przenosi nas głęboko w trzewia półświatka Night City. Nietrudno się domyślić, że nie jest to wizja piękna i optymistyczna. Korporacyjne miasto-moloch nie wybacza błędów ani słabości, a czasami wymusza, żeby stoczyć prawdziwą batalię tylko po to, żeby przeżyć godnie kolejny dzień. W tym przytłaczającym obrazie nie mogło zabraknąć brutalnych gangów przyszłości, które stanowią integralną część całej historii. Nie ma co ukrywać – świat przedstawiony prawdziwie hipnotyzuje i choć sam w sobie nie jest przyjemny, to intryguje. Całość podszyta jest jednak świadomością, że odbywamy podróż przez kolejne kręgi piekła miasta przyszłości.
Główna bohaterka musi w tych niezbyt sprzyjających okolicznościach odpowiednio lawirować, żeby nie utonąć w prądach wpływów i zależności. Tomasz Marchewka dobrze nakreślił jej charakter, co jest o tyle istotne, że poza Mint pozostali bohaterowie nie są szczególnie pogłębieni (to jednak naturalna konsekwencja krótkiego „metrażu” tego komiksu). Podróż kobiety przez Night City to z jednej strony pełna akcji i przemocy odyseja, z drugiej coś ponad zwykłą naparzankę. W tej obudowanej akcją historii są bowiem poruszone interesujące kwestie. Szczególnie przypadł mi do gustu sposób, w jaki Marchewka poprzez rozwój postaci mówi o zaufaniu i pyta o to, czy warto dopuścić do siebie uczucia i pozwolić człowieczeństwu dojść do głosu, ale zarazem pozostać podatnym na zranienie, czy może lepiej spróbować przetrwać za wszelką cenę i wyhodować grubą skórę, pozbywając się sentymentów nawet za cenę utraty części siebie?
Wartość komiksu bezsprzecznie podnoszą ilustracje. Jake Elphick potrafi świetnie zobrazować brud futurystycznej metropolii – ten obraz jest z jednej strony mroczny, z drugiej zaś podbity fantastycznymi, neonowymi barwami. Ta kolorystyka z pewnością będzie dla niektórych czymś, co uznają za wyeksploatowane w ramach gatunku, ale nie wydaje mi się, żeby była to znacząca wada, zwłaszcza w obliczu faktu, że nadal idealnie pasuje do tego konkretnego typu fantastyki. Jednego nie potrafię jednak zrozumieć – dlaczego w czterozeszytowym albumie nie można było zadbać o to, żeby całość narysował jeden artysta? Ostatni zeszyt to wynik pracy innego plastyka i jakkolwiek Tommaso Bennato nie odstawił fuszerki, to widać, że jego styl jest nieco inny niż ten prezentowany przez Elphicka. To trochę wybija z czytelniczego rytmu.
W mojej opinii najnowszy album z cyklu „Cyberpunk 2077” to jedna z ciekawszych odsłon serii. Ta historia udanie łączy intensywną akcję z interesującą tematyką i dostarcza rozrywki, do której doskonale pasuje przymiotnik „niegłupia”. Zmiana scenarzysty nie tylko nie odbiła się negatywnie na franczyzie, ale wręcz tchnęła w nią nowe siły. Widać, że Marchewka czuje ten świat, co dla nas, czytelników, jest doprawdy bardzo pozytywną wiadomością.
Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2026/03/cyberpunk-2077-tom-8-kickdown-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid02kroGingtVvBbsBMzDD91bbaKuu81ZfnxmVj2b5Q1mkmhjh9hUvrge7SxxDqoJSSPl
Komiksy ze świata „Cyberpunk 2077” to krótkie, intensywne opowieści, które eksplorują różne oblicza Night City i poszerzają obraz popularnej gry video stworzonej przez CD Projekt Red. Ich poziom do tej pory był różny – mieliśmy jednego flopa, trafiło się kilka niezłych tytułów, znalazło się też miejsce dla albumów aspirujących do miana prawdziwego „bangera”. Ogólny obraz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłabe te komiksy. Pokazują świat Night City, ale przez tak wąskie okienko że nie ma szans ani na poznanie jego głębi, ani na przejęcie się losami bohaterów kolejnych opowieści.
Kupuję je z uwielbienia dla świata, ale nie wiem czy ten format ma sens.
Tym razem znowu poznajemy postać, jest jakaś mini intryga (przewidywalna),kilka miejsc (w tym jedno z gry). Koniec. Niedosyt.
Słabe te komiksy. Pokazują świat Night City, ale przez tak wąskie okienko że nie ma szans ani na poznanie jego głębi, ani na przejęcie się losami bohaterów kolejnych opowieści.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupuję je z uwielbienia dla świata, ale nie wiem czy ten format ma sens.
Tym razem znowu poznajemy postać, jest jakaś mini intryga (przewidywalna),kilka miejsc (w tym jedno z gry). Koniec. Niedosyt.
Jedna z lepszych pozycji w cyberpunkowym komiksie. Dobra historia z NC i fajna kreska.
Jedna z lepszych pozycji w cyberpunkowym komiksie. Dobra historia z NC i fajna kreska.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo Cyberpunk 2077: Kickdown sięgałem z ogromnymi oczekiwaniami, bo zeszytowe komiksy Egmontu z tego uniwersum łykam w zasadzie w ciemno. I tym razem też się nie zawiodłem. Czytało mi się to błyskawicznie — jest energia, jest tempo i jest ten charakterystyczny, brudny klimat Night City, który od razu wciąga.
Największą frajdę sprawiły mi rysunki. Są dynamiczne, ostre, momentami wręcz agresywne — dokładnie takie, jakie powinny być w historii o ulicznym punku, gangach i wyścigach, gdzie stawką jest coś więcej niż tylko reputacja. Czułem, że ten świat żyje, hałasuje i nie zwalnia ani na moment.
Bardzo podobało mi się też to, jak komiks prowadzi czytelnika do finału. W pewnym momencie byłem niemal pewien, że historia skręci w „bezpieczną” stronę… i właśnie wtedy Night City pokazuje, że tu nie ma happy endów. Zaskakujące zakończenie tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że w tym mieście nie można ufać nikomu — dokładnie tak, jak uczy nas Cyberpunk. Świetna, bezkompromisowa rozrywka.
Po Cyberpunk 2077: Kickdown sięgałem z ogromnymi oczekiwaniami, bo zeszytowe komiksy Egmontu z tego uniwersum łykam w zasadzie w ciemno. I tym razem też się nie zawiodłem. Czytało mi się to błyskawicznie — jest energia, jest tempo i jest ten charakterystyczny, brudny klimat Night City, który od razu wciąga.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększą frajdę sprawiły mi rysunki. Są dynamiczne, ostre,...
Cyberpunk i uliczne wyścigi + ciekawa intryga = masa frajdy. I tak też było w przypadku lektury tego tomu, tym razem spod pióra Tomasza Marchewki. Dynamiczna kreska, wartka akcja i ciekawe twisty.
Cyberpunk i uliczne wyścigi + ciekawa intryga = masa frajdy. I tak też było w przypadku lektury tego tomu, tym razem spod pióra Tomasza Marchewki. Dynamiczna kreska, wartka akcja i ciekawe twisty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzybcy i Wściekli w klimatach Cyberpunka? Tak, poproszę. Tyle że w przypadku komiksu Cyberpunk 2077: Kickdown dostajemy coś zdecydowanie ciekawszego niż wieloletnia filmowa seria.
Na pierwszym planie stoi Mint, córka legendarnego złodzieja aut, która po tragicznej śmierci ojca podejmuje próbę dokończenia jego misji. Aby to zrobić, musi odnaleźć Kickdowna, tajemniczego hakera, który dosłownie zapadł się pod ziemię. Problem w tym, że sama Mint zostaje szybko uznana za kapusia, a w Night City to piętno potrafi zabić szybciej niż kula.
Komiks dorzuca do tego cały pakiet atrakcji: nielegalne wyścigi, tarcia między gangami, korupcję wśród gliniarzy i masę szemranych interesów. Fabuła niby często skręca w stronę ogranych rozwiązań, ale prowadzona jest sprawnie.
Warstwa graficzna to dwa wyraźne style. Ten dominujący jest prostszy, bardziej klasycznie komiksowy, ale kolory robią tu ogromną robotę, szczególnie granaty, które podkreślają nocne życie Night City. Drugi styl, bardziej detaliczny i dopieszczony, pojawia się pod koniec i świetnie oddaje brud, ciężar i duszny klimat miasta.
Kickdown to pozycja, którą fani uniwersum powinni koniecznie sprawdzić, ale i ci, którzy tylko przelotnie zahaczają o Cyberpunka, mogą się tu dobrze bawić. To dynamiczna, stylowa i po prostu solidna opowieść, która dowozi to, co obiecuje.
Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DSE0izuDLtp/?igsh=a280bXZ3eDkzM2d5
Szybcy i Wściekli w klimatach Cyberpunka? Tak, poproszę. Tyle że w przypadku komiksu Cyberpunk 2077: Kickdown dostajemy coś zdecydowanie ciekawszego niż wieloletnia filmowa seria.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pierwszym planie stoi Mint, córka legendarnego złodzieja aut, która po tragicznej śmierci ojca podejmuje próbę dokończenia jego misji. Aby to zrobić, musi odnaleźć Kickdowna, tajemniczego...
Grałem w cyberpunk. Oglądałem anime. I mam wszystkie komiksy. Ten trzyma poziom pozostałych. Nie jest to nic odkrywczego. Rysunki jak często w tej serii mało czytelne.
Grałem w cyberpunk. Oglądałem anime. I mam wszystkie komiksy. Ten trzyma poziom pozostałych. Nie jest to nic odkrywczego. Rysunki jak często w tej serii mało czytelne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCyberpunk Kickdown to prosta, ale bardzo przyjemna historia komiksowa z cudowną, klimatyczną oprawą i nieoczywistym zakończeniem. Całość ma wyraźny, cyberkowy i przedewszystkim punkowy sznyt.
Cyberpunk Kickdown to prosta, ale bardzo przyjemna historia komiksowa z cudowną, klimatyczną oprawą i nieoczywistym zakończeniem. Całość ma wyraźny, cyberkowy i przedewszystkim punkowy sznyt.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z mroczniejszych komiksów, całkiem, całkiem do rzeczy, propsy!
Jeden z mroczniejszych komiksów, całkiem, całkiem do rzeczy, propsy!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna dobra dawka depresji z Night City.
Kolejna dobra dawka depresji z Night City.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to