
Wśród płonących kwiatów

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Korzenie chaosu
- Tytuł oryginału:
- Among the Burning Flowers
- Data wydania:
- 2025-10-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-15
- Data 1. wydania:
- 2025-09-11
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384063088
- Tłumacz:
- Kamila Regel
Ogień powrócił. Smoki budzą się ze snu, a wraz z nimi nadciąga chaos, który na zawsze odmieni losy świata.
Wraz z przebudzeniem smoków ziemia pogrąża się w niebezpieczeństwie. Wśród płonących kwiatów przygląda się pierwszym iskrom ognia powoli obejmującego świat Zakonu Drzewa Pomarańczy.
Wkrocz na pierwsze karty epickiej opowieści.
Yscalin, kraina słońca i lawendy, wkrótce stanie w płomieniach.
Minęły stulecia, odkąd Smocza Armia opuściła świat, zgładziwszy niemal całą ludzkość.
Marosa Vetalda żyje niczym uwięziona we własnym domu, pozostając pod kontrolą swojego oschłego ojca, króla Sigoso. Po drugiej stronie gór jej narzeczony, Aubrecht Lievelyn, nieformalnie rządzi Mentendonem. Wspólnie zamierzają zaprowadzić lepszy świat.
Estinie Melaugo – łowczyni ziejących ogniem potworów, które od wieków drzemały w głębi ziemi – lepszy świat jawi się jako odległa mrzonka.
Gdy wielki wyrm Fýredel zbudzi się ze snu, jako pierwszy jego ofiarą padnie Yscalin…
Wśród płonących kwiatów to opowieść o sile ludzkiego ducha w obliczu tragicznych okoliczności, przybliżająca czytelnikowi dramatyczne wydarzenia, które dały początek fabule bestsellerowemu Zakonowi Drzewa Pomarańczy.
Bogato opatrzona magicznymi ilustracjami autorstwa Roviny Cai (@rovinacai).
Kup Wśród płonących kwiatów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Wśród płonących kwiatów
Preludium upadku
Po sukcesie „Zakonu Drzewa Pomarańczy” Samantha Shannon powraca do świata „Korzeni Chaosu” w krótszej, ale równie intensywnej formie. „Wśród płonących kwiatów” to prequel, który rozgrywa się tuż przed wydarzeniami z „Zakonu” – i choć objętościowo stanowi zaledwie cień swojego poprzednika, to emocjonalnie i stylistycznie dorównuje mu rozmachem. To historia o płonącym królestwie, nadchodzącej katastrofie i ludziach, którzy, mimo że stoją na krawędzi zagłady, wciąż próbują ocalić to, co ludzkie.
Główna bohaterka, Marosa Vetalda, córka chłodnego, despotycznego króla Sigosa, ma zostać wydana za Aubrechta Lievelyna, młodego władcę sąsiedniego Mentendonu. Ich polityczny sojusz ma przynieść światu nowy porządek, ale ten świat właśnie zaczyna się walić. Jej bezsilność wobec polityki i religii, a także próba zachowania godności w świecie zdominowanym przez mężczyzn, czyni ją moim zdaniem jedną z najbardziej przejmujących postaci w książce. W innej części królestwa Estina Melaugo, łowczyni smoków, obserwuje pierwsze oznaki przebudzenia pradawnych bestii. Gdy ze snu budzi się starożytny wyrm Fýredel, staje się jasne, że to dopiero początek. Jej wątek wprowadza bardziej przyziemną perspektywę – Melaugo staje się bowiem głosem ludu, który ginie w cieniu królewskich decyzji.
Shannon po raz kolejny imponuje rozmachem świata przedstawionego. Jej system magii jest przemyślany, spójny i metaforyczny. To nie tylko narzędzie fabularne, ale i odbicie filozofii świata, w którym równowaga między siłami natury a człowieczeństwem jest krucha jak szkło. Szczególnie fascynujące jest przedstawienie smoków nie jako mitycznych stworzeń do oswojenia, lecz jako bogów-tyranów, których przebudzenie symbolizuje gniew samej planety. Ten powrót do pierwotnej, przerażającej wizji smoków jako niszczycieli daje książce niepowtarzalny klimat.
„Wśród płonących kwiatów” to niezwykle udany dodatek do cyklu „Korzenie Chaosu” – niekoniecznie najlepszy punkt wyjścia, ale znakomite dopełnienie. Dla czytelników, którzy znają serię, ta historia będzie miała znacznie większy ciężar emocjonalny. To pięknie napisane preludium o świecie stojącym nad przepaścią i o końcu, który dopiero przygotowuje grunt pod nowy początek. Shannon udowadnia jednak, że nawet w krótszej formie potrafi pisać z epickim rozmachem i emocjonalną precyzją.
Klaudia Potoczek
Oceny książki Wśród płonących kwiatów
Poznaj innych czytelników
540 użytkowników ma tytuł Wśród płonących kwiatów na półkach głównych- Chcę przeczytać 367
- Przeczytane 164
- Teraz czytam 9
- Posiadam 71
- 2025 18
- Chcę w prezencie 11
- 2026 10
- Legimi 5
- Audiobooki 5
- Audiobook 4







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wśród płonących kwiatów
Dobre uzupełnienie „Zakonu drzewa pomarańczy" i tak polecam czytać - po Zakonie, pomimo że wydarzenia w tej książce poprzedzają i nakładają się na tamtą część historii.
Dobre uzupełnienie „Zakonu drzewa pomarańczy" i tak polecam czytać - po Zakonie, pomimo że wydarzenia w tej książce poprzedzają i nakładają się na tamtą część historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu.
Jest mi przykro, bo nie potrafię za wiele opowiedzieć o tej książce. Słuchało się jej przyjemnie, ale nie mogłam się wciągnąć. Niby czułam klimat „Zakonu drzew pomarańczy”, ale jednak nie do końca. Mam ochotę napisać, że było to mdłe i nijakie, ale aż boli mnie serce na te słowa.
Niby były smoki, żmije, intrygi, ojciec tyran, nieudane małżeństwo i nieszczęśliwa miłość, ale nie było w tym wszystkim jakichś większych emocji. Książkę niewątpliwie ratuje świat i to, że będzie doskonałą pozytywną „zapchajdziurą” dla osób zakochanych w tej serii i stęsknionych wszystkiego spod pióra autorki.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest mi przykro, bo nie potrafię za wiele opowiedzieć o tej książce. Słuchało się jej przyjemnie, ale nie mogłam się wciągnąć. Niby czułam klimat „Zakonu drzew pomarańczy”, ale jednak nie do końca. Mam ochotę napisać, że było to mdłe i nijakie, ale aż boli mnie serce na te słowa.
Niby były smoki, żmije, intrygi, ojciec...
Popełniłam jeden błąd i jeśli możecie, nie popełniajcie go - przeczytałam najpierw “Zakon drzewa pomarańczy” i nie zrozumiałam za wiele (a raczej - nie doceniałam tego świata). Jak możecie, zacznijcie od poprzednich części, wtedy przyjemność z “Zakonu” jest dużo większa. Poza tym książkę oceniam wysoko, choć w moim odczuciu wiele wątków można było rozwinąć (być może autorka jeszcze do tego wróci). Serdecznie polecam, bo to wspaniała przygoda.
Popełniłam jeden błąd i jeśli możecie, nie popełniajcie go - przeczytałam najpierw “Zakon drzewa pomarańczy” i nie zrozumiałam za wiele (a raczej - nie doceniałam tego świata). Jak możecie, zacznijcie od poprzednich części, wtedy przyjemność z “Zakonu” jest dużo większa. Poza tym książkę oceniam wysoko, choć w moim odczuciu wiele wątków można było rozwinąć (być może autorka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozbudowanie wydarzeń i bohaterów przedstawionych w Zakonie Drzewa Pomarańczy, którego mi brakowało. Warto przeczytać jedną po drugiej inaczej idzie się pogubić kto jest kim z poprzedniej książki.
Rozbudowanie wydarzeń i bohaterów przedstawionych w Zakonie Drzewa Pomarańczy, którego mi brakowało. Warto przeczytać jedną po drugiej inaczej idzie się pogubić kto jest kim z poprzedniej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze wspaniale, ale tym razem bardzo smutno. Może miała z tym coś wspólnego pandemia?
Jak zawsze wspaniale, ale tym razem bardzo smutno. Może miała z tym coś wspólnego pandemia?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTę książkę udało mi się jeszcze machnąć na koniec tamtego roku i była takim miłym i pozytywnym zakończeniem.
To kolejna książka Samanthy Shannon, którą przeczytałam i bardzo mi się spodobała.
Świat, w którym dzieje się akcja jest tak dobrze przemyślany, logiczny i dokładnie dopracowany. Naprawdę autorka odwaliła przy tym kawał świetnej roboty! Jestem pod mega ogromnym wrażeniem.
Fajnie było dostać historię, którą już w jakimś stopniu znałam, ale z innej perspektywy. Przyznaję nie od razu załapałam, że wydarzenia, które są opisane w tej książce dzieją się zaraz przed akcją "Zakonu drzewa pomarańczy" i w trakcie. Kiedy to wreszcie odkryłam wszystko nabrało innego znaczenia i okazało się jeszcze lepsze i ciekawsze!
To jedna z lepszych książkę na jakie trafiłam w tamtym roku i naprawdę jestem mega ciekawa, czy autorka napisze coś więcej w tym konkretnym świecie.
Tę książkę udało mi się jeszcze machnąć na koniec tamtego roku i była takim miłym i pozytywnym zakończeniem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo kolejna książka Samanthy Shannon, którą przeczytałam i bardzo mi się spodobała.
Świat, w którym dzieje się akcja jest tak dobrze przemyślany, logiczny i dokładnie dopracowany. Naprawdę autorka odwaliła przy tym kawał świetnej roboty! Jestem pod mega ogromnym...
Bardzo poruszająca i smutno przerażająca historia donmaty Marosy powoli tracącej nadzieje w okupowanej stolicy yscalinu. Moim zadniem klimat powieści był troszkę inny niż w przypadku zakonu drzewa pomarańczy i wątek piracki był wćiśnięty na siłę. Mimo to pani Samantha Shanon dowodzi, iż każde z jej dzieł jest niesamowite i nieszablonowe. Polecam każdej i każdemu czytelnikowi fantasy z wyższej półki.
Bardzo poruszająca i smutno przerażająca historia donmaty Marosy powoli tracącej nadzieje w okupowanej stolicy yscalinu. Moim zadniem klimat powieści był troszkę inny niż w przypadku zakonu drzewa pomarańczy i wątek piracki był wćiśnięty na siłę. Mimo to pani Samantha Shanon dowodzi, iż każde z jej dzieł jest niesamowite i nieszablonowe. Polecam każdej i każdemu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakie to było świetne opowiadanie. Aż żałuję, że ta historia jest tak krótka. Strasznie polubiłam Marosę i Aubrechta i ogromnie im współczuję. W końcu zrozumiałam i pojęłam cały ogrom tego świata, który autorka stworzyła w tej serii. Aż mam teraz ochotę wrócić z tą wiedzą do innych książek w tym cyklu. W tej części rzuciło mi się w oczy niesamowite wykreowanie relacji między poszczególnymi postaciami. Były tak wyraziste, tak żywe, że nie raz bolało mnie serce i przeżywałam wszystko wraz z bohaterami. Będę czekać z utęsknieniem na kolejną pozycję w tej serii.
Jakie to było świetne opowiadanie. Aż żałuję, że ta historia jest tak krótka. Strasznie polubiłam Marosę i Aubrechta i ogromnie im współczuję. W końcu zrozumiałam i pojęłam cały ogrom tego świata, który autorka stworzyła w tej serii. Aż mam teraz ochotę wrócić z tą wiedzą do innych książek w tym cyklu. W tej części rzuciło mi się w oczy niesamowite wykreowanie relacji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprawna, chociaż muszę przyznać, że ciężko było zachować skupienie. Niezbyt zaskakująca ale nie był to zmarnowany czas.
Poprawna, chociaż muszę przyznać, że ciężko było zachować skupienie. Niezbyt zaskakująca ale nie był to zmarnowany czas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo opisie miałam dziwne wrażenie, że będzie to kolejne takie samo, acz troche inne, opowiadanie. Budzi się wyrm, księżniczka w opałach i wojownik na smoku. Zwracam autorce honor. Jest to wprowadzenie do Zakonu Drzewa Pomarańczy, więc fajnie uzupełnia się z pierwszą książką z tego uniwersum. Jeśli dobrze pamiętam to będzie już ostatnia. W sumie mi nie żal. Dobra to seria ale coś mi w niej nadal brakuje.
Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji zapoznać się z jakąkolwiek z tych książek to polecam zacząć od Dzień nastania nocy, potem ta, a na koniec Zakon Drzewa. Wtedy będzie spójność fabularna.
Po opisie miałam dziwne wrażenie, że będzie to kolejne takie samo, acz troche inne, opowiadanie. Budzi się wyrm, księżniczka w opałach i wojownik na smoku. Zwracam autorce honor. Jest to wprowadzenie do Zakonu Drzewa Pomarańczy, więc fajnie uzupełnia się z pierwszą książką z tego uniwersum. Jeśli dobrze pamiętam to będzie już ostatnia. W sumie mi nie żal. Dobra to seria ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to