Blondynka na Czarnym Lądzie

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 214
- Czas czytania
- 3 godz. 34 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375960501
Tym razem Beata Pawlikowska - podróżniczka, pisarka i autorka audycji "Świat według blondynki" w Radiu Zet - wyrusza do Afryki. Na dusznym lotnisku w Mombasie czeka na nią czterdziestostopniowy upał, stuprocentowa wilgotność powietrza i szumiące na wietrze palmy.
W nowej książce Beaty znajdziesz bogactwo intensywnych zapachów: aromatycznych przypraw, kadzidełek i dymu z ogniska, oraz stada namolnych żuczków, podstępnych moskitów i tłustych much. Spotkasz też wszędobylskie pająki, skorpiony, węże i jadowite skolopendry. Poznasz smak życia na sawannie i niezwykłe zwyczaje dzikich zwierząt. Wejdziesz do świata Buszmenów i Masajów, w którym istnieją tylko dwa zawody: kobiety i mężczyzny, a życie toczy się wokół ogniska. Dowiesz się, jak wygląda stuprocentowy moran, na czym polega taniec adumu, dlaczego drzewo kiełbaskowe jest nazywane afrykańską apteką i jaki alkohol można zrobić z jego owoców. Odkryjesz również, co w języku suahili oznacza słowo safari oraz jak uwolnić swoją duszę.
Kup Blondynka na Czarnym Lądzie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Blondynka na Czarnym Lądzie
Poznaj innych czytelników
1422 użytkowników ma tytuł Blondynka na Czarnym Lądzie na półkach głównych- Przeczytane 1 038
- Chcę przeczytać 374
- Teraz czytam 10
- Posiadam 254
- Podróżnicze 38
- Ulubione 28
- Podróże 19
- Literatura podróżnicza 11
- 2014 10
- Beata Pawlikowska 10






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Blondynka na Czarnym Lądzie
Można się sporo dowiedzieć.
Można się sporo dowiedzieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeata Pawlikowska, celebrytka, miłośniczka podróży, współpracująca z Radiem Zet, o którym kilka razy wspomina w tekście, chwali się swoimi przemyśleniami na temat Afryki - naszej kolebki. W końcu to stąd przywędrował człowiek.
Afryka. Upał i lwy. Obozowisko na sawannie, gdzie za dymem z ogniska kryją się plujące jadem węże, pająki i skorpiony, a także pewien uparty Polak, który w poszukiwaniu sensu życia wybrał się na safari. I został królem Masajów, czyli mzungu mjinga.
Ładnie wykonane zdjęcia pokazują zupełnie inny świat, w którym prysznic jest luksusem. Świat, w którym jest bardzo gorąco. Dokładnie tak jak w tej chwili, kiedy piszę te słowa, a jest końcówka czerwca. Zawiera opis spełnienia marzenia bohaterki i noclegu w wiosce Masajów, plemieniu, które ostatkiem sił broni się przed cywilizacją. Nie ma łatwo. A jednak walczy i żyje po swojemu. Nasza bohaterka poznaje pewnego Polaka, fana luksusów, który za wskazówką terapeuty przyjechał na safari. Kto bogatemu zabroni - ciśnie się na usta. Takie filozoficzne wstawki naszej narratorki są wszechobecne. Ale Michał, pomimo tego, że nie jest postacią pozytywną, tak zostaje przedstawiony, to jednak nieświadomy niebezpieczeństwa atakuje stado psów pustyni, równie zaskoczonych jego odwagą jak on, ratując tym samym życie pewnemu chłopcu. I tak dochodzi do nagrody w postaci krowy, a potem próby małżeństwa z Beatą Pawlikowską... Ale jak można zabrać krowę do Polski...? No właśnie...
Wszędzie mamy pewne wstawki filozoficzne, co wybrać, jak żyć, jakie wartości powinny być dla nas ważne, a co nie zasługuje na naszą uwagę. Kto ma być naszym przewodnikiem w tym szalonym świecie? Jak można odkryć siebie w świeci zdominowanym przez wartości materialne? Co jest naszym celem w tym świecie, w którym wszystko odchodzi do przeszłości szybciej niż uda się uzbierać na niego? Czym jest prawdziwy cel? Na te i inne pytania odpowiada autorka w swojej książce. Nie ukrywa też, że sporo na niej zarabia. I to jest jej główna motywacja, nie inne. Pisze dla "piniędzy".
Beata Pawlikowska, celebrytka, miłośniczka podróży, współpracująca z Radiem Zet, o którym kilka razy wspomina w tekście, chwali się swoimi przemyśleniami na temat Afryki - naszej kolebki. W końcu to stąd przywędrował człowiek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAfryka. Upał i lwy. Obozowisko na sawannie, gdzie za dymem z ogniska kryją się plujące jadem węże, pająki i skorpiony, a także pewien uparty...
"Blondynka na Czarnym Lądzie" jest relacją z afrykańskiego safari. Nie czytamy jednak tradycyjnych zapisków z podróży - książka jest mini powieścią, zbiorem historii, anegdot. Autorka przekracza granicę między pamiętnikiem a beletrystyką i tworzy fabularną opowieść o pewnym czasie spędzonym na Czarnym Lądzie. Czyta się to znakomicie. Jest śmiesznie, czasami straszno.
Łatwo zapomnieć, że podróżnicze przygody to prawda, a nie tylko fikcja literacka. Płynnie przeskakujemy od jednego krótkiego rozdziału do drugiego i zapadamy się w lekturę. Śpimy w wiosce Masajów, stajemy oko w oko z lwem, bierzemy prysznic na pustyni i konsumujemy smaczne posiłki (aż za smaczne, nieprzystające do dzikich i polowych warunków Afryki).
Fajna i lekka książka, która, mimo tej lekkości, przekazuje kawałek wiedzy na temat obyczajów mieszkańców Afryki.
"Blondynka na Czarnym Lądzie" jest relacją z afrykańskiego safari. Nie czytamy jednak tradycyjnych zapisków z podróży - książka jest mini powieścią, zbiorem historii, anegdot. Autorka przekracza granicę między pamiętnikiem a beletrystyką i tworzy fabularną opowieść o pewnym czasie spędzonym na Czarnym Lądzie. Czyta się to znakomicie. Jest śmiesznie, czasami straszno.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁatwo...
Szczerze to po raz pierwszy mam wątpliwości, czy to wszystko na prawdę się wydarzyło. Zrobiła się z tego opowiastka, a nie relacja z podróży. Zabrakło mi trochę praktycznych rad, które zawsze w książkach p. Beaty się znajdowały. Ogólnie nie było źle, ale szału nie ma.
Szczerze to po raz pierwszy mam wątpliwości, czy to wszystko na prawdę się wydarzyło. Zrobiła się z tego opowiastka, a nie relacja z podróży. Zabrakło mi trochę praktycznych rad, które zawsze w książkach p. Beaty się znajdowały. Ogólnie nie było źle, ale szału nie ma.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest moja pierwsza przeczytana książka Beaty Pawlikowskiej i już wiem, że na pewno przeczytam następne. Autorka, nie dość, że jest podróżniczką, to jeszcze utalentowaną pisarką. Przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem. Bardzo polecam !
To jest moja pierwsza przeczytana książka Beaty Pawlikowskiej i już wiem, że na pewno przeczytam następne. Autorka, nie dość, że jest podróżniczką, to jeszcze utalentowaną pisarką. Przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem. Bardzo polecam !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest całkiem w porządku, choć czasami wieje nudą. Tytułowa blondynka wcale nie jest typową blondynką. Pani Beata dodaje ciekawostki np.o tym jak kobra "kąsi", czasem faktycznie się "mądruje", ale to moim zdaniem podnosi merytoryczną stronę książki. Polecam jako lekką i ciekawą pozycję np.na wakacje.
Książka jest całkiem w porządku, choć czasami wieje nudą. Tytułowa blondynka wcale nie jest typową blondynką. Pani Beata dodaje ciekawostki np.o tym jak kobra "kąsi", czasem faktycznie się "mądruje", ale to moim zdaniem podnosi merytoryczną stronę książki. Polecam jako lekką i ciekawą pozycję np.na wakacje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam, idealna na wakacje! :)
Polecam, idealna na wakacje! :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę bardzo, bardzo ładne zdjęcia , nawet hieny są na zdjęciach. Obejrzałam zdjęcia z prawdziwą przyjemnością. A potem jeszcze raz. Te bez autorki są ładniejsze.
Ale tekstu nie da się czytać -bo więcej jest wymądrzania się autorki na każdy możliwy temat niż konkretnych treści o Afryce.
To jest raczej taka książka motywacyjna - zachęcająca do spełniania marzeń i wzorowaniu się na mistrzyni w tym zakresie, czyli autorce, która szczodrze opisuje swoje życie wewnętrzne i sypie złotymi radami w każdej sprawie.
Naprawdę bardzo, bardzo ładne zdjęcia , nawet hieny są na zdjęciach. Obejrzałam zdjęcia z prawdziwą przyjemnością. A potem jeszcze raz. Te bez autorki są ładniejsze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle tekstu nie da się czytać -bo więcej jest wymądrzania się autorki na każdy możliwy temat niż konkretnych treści o Afryce.
To jest raczej taka książka motywacyjna - zachęcająca do spełniania marzeń i...
Beata Pawlikowska była mi znana dotąd głównie z programów telewizyjnych, ale nie interesowałam się nigdy bliżej jej działalnością. Jej książka trafiła w moje ręce zupełnym przypadkiem i uznałam, że może warto dać jej szansę.
Książka opowiada o jej wycieczce safari, racząc czytelnika drobnymi ciekawostkami o faunie i florze sawanny oraz kulturze Masajów. Jest napisana lekko i z pewną dozą humoru, nie brak też w niej wstawek o charakterze, powiedzmy, filozoficznym – Pawlikowska porównuje tu naturę ludzi żyjących w miastach z charakterystyką ludności „mniej cywilizowanej”. Odbiorca nie znajdzie tu ani zbyt dokładnych informacji turystycznych, ani szczegółowych danych na temat Afryki.
Myślę, że „Blondynka na Czarnym Lądzie” jako proste opowiadanie do przeczytania dla relaksu w wolnej chwili sprawdzi się dobrze, ale ci, którzy szukają solidnej książki podróżniczej, raczej się zawiodą. Dla mnie lektura stanowiła sposób na tymczasowe odprężenie intelektualne.
Beata Pawlikowska była mi znana dotąd głównie z programów telewizyjnych, ale nie interesowałam się nigdy bliżej jej działalnością. Jej książka trafiła w moje ręce zupełnym przypadkiem i uznałam, że może warto dać jej szansę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o jej wycieczce safari, racząc czytelnika drobnymi ciekawostkami o faunie i florze sawanny oraz kulturze Masajów. Jest napisana lekko...
Niestety dotarłem tylko do strony nr 100. Autorka opisuje swoje historie w sposób, który totalnie do mnie przemawia. Np opisuje lwa który później okazuje się pawianem po czym staje się mchem a na końcu jest to jakiś człowiek. Ale 3 rozdziały później okazuje się że o jednak był słoń.
Niestety dotarłem tylko do strony nr 100. Autorka opisuje swoje historie w sposób, który totalnie do mnie przemawia. Np opisuje lwa który później okazuje się pawianem po czym staje się mchem a na końcu jest to jakiś człowiek. Ale 3 rozdziały później okazuje się że o jednak był słoń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to