
Słony mech

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-07-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-07-01
- Liczba stron:
- 411
- Czas czytania
- 6 godz. 51 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384180983
Nie ze wszystkich miejsc da się uciec.
Nie zawsze można ufać samemu sobie.
Nie każdy koszmar kończy się po przebudzeniu.
Wierzbowy Dwór od lat stoi pusty, a mimo to komuś bardzo zależy, by nie został wyburzony. Miejscowi zdają się wiedzieć coś, o czym nie wolno im mówić, a duszne powietrze we wsi Moranica pozostaje aż gęste od tajemnic.
Mara powinna się cieszyć. Wygrała konkurs architektoniczny, więc dostała dokładnie to, na czym jej zależało, a wizja czekającego ją wyjazdu z przyjaciółmi jawi się w jasnych barwach. Już od pierwszego dnia projektu coś jest jednak nie tak. Kiedy pojawia się on – ktoś, kogo dziewczyna miała już nigdy nie zobaczyć – wszystko zaczyna się powoli rozpadać.
Niepokojące symbole i nadgniła roślinność wypełniają upiorny hotel, sam budynek zdaje się ożywać nocami. Legendy szeptane pod osłoną mroku sprawiają, że koszmary przestają być tylko snami. Mara czuje, że miejsce, do którego przybyła, zna ją lepiej, niż ona siebie.
Przeszłość wraca w najbardziej nieoczekiwanych formach, a dawne grzechy domagają się zapłaty. Jak wysoka okaże się cena?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej piętnastego roku życia.
Kup Słony mech w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Słony mech
Mara wraz z grupą przyjaciół trafia do Wierzbowego Dworu, by przez miesiąc pracować nad projektem rewitalizacji starego hotelu. Miejsce od pierwszych chwil budzi niepokój, nie tylko przez swój rozkład i otoczenie, ale też przez milczenie mieszkańców i ciężką atmosferę wsi Moranica. Szybko okazuje się, że Mara już kiedyś tu była, a przeszłość, którą próbowała zakopać, zaczyna wypływać na powierzchnię. Z każdym dniem granica między tym, co realne, a tym, co podszeptuje lęk, coraz bardziej się zaciera. To z pewnością osobliwa książka. Bardzo duszna, niepokojąca, z klimatem nietypowym, momentami wręcz klaustrofobicznym. Czułam, jakby to miejsce zaciskało się nie tylko wokół bohaterów, ale również wokół mnie. Jakby powietrza było coraz mniej. Nic tu nie jest oczywiste, a napięcie sączy się powoli, wślizguje pod skórę i zostaje na długo. To moja druga styczność z twórczością Moniki Grabowskiej i mogę śmiało powiedzieć, że czuję się bardzo usatysfakcjonowana. Autorka świetnie operuje nastrojem, emocjami i tym dziwnym poczuciem, że coś jest nie tak, choć nie potrafisz wskazać dokładnie co. „Słony mech” to książka, która nie daje komfortu, ale właśnie dlatego działa tak mocno i zostawia po sobie lepki ślad.
Oceny książki Słony mech
Poznaj innych czytelników
427 użytkowników ma tytuł Słony mech na półkach głównych- Przeczytane 216
- Chcę przeczytać 204
- Teraz czytam 7
- Posiadam 23
- 2025 19
- Audiobook 12
- Legimi 8
- Chcę w prezencie 3
- Audiobooki 3
- Empik go 3













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Słony mech
Dziwna książka, tak jakby trochę autorka nie wiedziała jak poprowadzić temat, ale jednocześnie trzeba przyznać, że pomysł oryginalny.
Dziwna książka, tak jakby trochę autorka nie wiedziała jak poprowadzić temat, ale jednocześnie trzeba przyznać, że pomysł oryginalny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Słony mech" to bardzo mocna, brutalna i nieco zagmatwana opowieść, przeznaczona dla czytelników powyżej 15 roku życia. Od czasu lektury "Domu sióstr marnotrawnych" Krystal Sutherland wciąż poszukuję książek podobnych klimatem do tego pełnego zgnilizny, dzikich roślin i mroku świata. Czy "Słony mech" to polski "Dom..." i znalazłam nareszcie kolejny klejnot do kolekcji "dziwacznych" książek? Hmm... i tak i nie. "Słony mech" na pewno może zauroczyć sposobem w jaki ukazuje piękno i tajemniczość przyrody. Rośliny tutaj dosłownie ożywają, pchane jakąś nadnaturalną siłą - oplatają, zaciskają się, zdaje się że myślą i polują. Te opisy - szczególnie kiedy początkowo nie wiemy jeszcze co się w tym świecie dzieje robią wrażenie! Opisy pełnej mroku i złych intencji natury, dzikie pnącza, mech, drobne białe kwiatuszki i zieleń przejmująca przedmioty i ludzi, wkradająca się we wnętrza domów i bohaterów, wypełzająca z otwartych ran, zagarniająca więcej i więcej - to część książki, dla której warto zagłębić się w lekturze i która najmocniej współgra z tym czego spodziewałam się i miałam nadzieję tam znaleźć.
Na niekorzyść wypadają niestety bohaterowie i fabuła - czyli lwia część stanowiąca o wartości książki. Główna bohaterka - Mara wraz z grupą najbliższych znajomych wygrywa uczelniany konkurs architektoniczny, którego nagroda przewiduje wspólne prace nad projektem w terenie - a więc wyjazd do opuszczonego hotelu Wierzbowy Dwór. Jak się szybko okazuje hotel sprawia upiorne wrażenie, a okoliczni mieszkańcy nie ustępują mu w dziwności i owej upiorności. Dowiadujemy się też, że przeszłość Mary jest głęboko powiązana z tym koszmarnym miejscem, a demony przeszłości stopniowo zaczynają przejmować ster. Chociaż to wszystko w teorii brzmi dobrze i zapowiada niezłą lekturę, niestety nie mogę powiedzieć, że zapamiętam tę książkę na dłużej. Wydarzenia zdają się być mocno poszatkowane, chaotyczne, ciężko się połapać w tym co się dzieje, w tym co już było, w relacjach pomiędzy bohaterami (ich ilość nie pomaga). Jeśli mielibyśmy wybierać królową podejmowania najgorszych decyzji, cesarzową bagatelizowania wszelkich czerwonych flag i księżnę odklejenia od rzeczywistości, Mara z automatu dostaje ode mnie wszystkie trzy miejsca na podium, bukiet z pokrzyw i krzyż na drogę.
Cóż, rozczarowała mnie delikatnie ta książka pełna pomieszania z poplątaniem, używek, agresji, obsesji i okropnych ludzi. Gdybym znalazła w niej przynajmniej jednego bohatera, z którym nawiązałabym nić porozumienia, pewnie nie męczyłabym się tak do samego finału. Niestety myślałam tylko "giń lub uciekaj, wszystko jedno".
Bardzo, ale to bardzo chiałam polubić się z tą książką, niestety wyszło jak wyszło. Mimo wszystko nie przestaję uważać, że te współczesne książki weird fiction są plasterkiem na bolesną codzienność.
"Słony mech" to bardzo mocna, brutalna i nieco zagmatwana opowieść, przeznaczona dla czytelników powyżej 15 roku życia. Od czasu lektury "Domu sióstr marnotrawnych" Krystal Sutherland wciąż poszukuję książek podobnych klimatem do tego pełnego zgnilizny, dzikich roślin i mroku świata. Czy "Słony mech" to polski "Dom..." i znalazłam nareszcie kolejny klejnot do kolekcji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMara wraz z przyjaciółmi wygrywa konkurs architektoniczny, którego główną nagrodą jest wyjazd do Wierzbowego Dworu. Z tym hotelem wiąże się niepokojąca historia, którą poznajemy szerzej w kolejnych rozdziałach, jednak już przed wyjazdem głównej bohaterce towarzyszą złe przeczucia. W dniu wyjazdu odkrywa, że osobą nadzorującą ich projekt jest jej były chłopak, Leon – postać, z którą również wiążą się niepokojące wspomnienia.
„Słony mech” to nietypowa powieść, w której od pierwszych stron wyczuwalne jest napięcie wiszące w powietrzu. Historia Mary pełna jest niedomówień, które czytelnik odkrywa stopniowo, wraz z rozwojem fabuły. Dawne grzechy wychodzą na jaw. Przyjaźń oraz skomplikowane, momentami toksyczne relacje między bohaterami zostają wystawione na próbę. Główna bohaterka w przeszłości cierpiała na zaburzenia psychiczne, których echo towarzyszy jej do dziś. Czytelnik gubi się wraz z nią w emocjach i tym, czego doświadcza – a może jednak nie? – w Wierzbowym Dworze. W hotelu, otaczającym go lesie, a nawet pobliskim miasteczku dzieją się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy. Rzeczywistość miesza się z fikcją. Czy to Mara ma problem z odróżnieniem jawy od szaleństwa?
Autorka przykłada dużą wagę do opisów, które w tej historii odgrywają istotną rolę, choć momentami mogą przytłaczać czytelników, którzy – w przeciwieństwie do mnie – nie przepadają za takimi detalami. Mimo wszystko nadają powieści klimat: dziwny, mroczny, duszny, pełen szaleństwa. Język książki jest przystępny, momentami udziwniony, ale zdecydowanie lepszy niż w debiutanckiej powieści autorki.
Choć nie brakuje dynamicznych momentów, fabułę określiłabym jako niespieszną. To nie jest typowa powieść akcji, jednak napięcia i grozy w niej nie brakuje. Podobało mi się, że tajemnice odkrywaliśmy stopniowo – nie tylko te dotyczące głównych bohaterów, ale również postaci drugoplanowych. W tym nietypowym gronie trudno znaleźć choćby jedną krystalicznie dobrą osobę, która nie ukrywałaby swoich „brudów” przed resztą – a przecież nazywali się przyjaciółmi.
Mara to bohaterka tajemnicza i intrygująca. Jej zachowanie trudno było przewidzieć, a momentami podejmowała nielogiczne decyzje, które jednak w jakiś sposób pasowały do klimatu książki. Czuła potrzebę powrotu do Wierzbowego Dworu, mimo że wiązały się z nim traumatyczne wspomnienia. Była gotowa skonfrontować się z przeszłością i dawnym chłopakiem Leonem, do którego wciąż coś czuła… miłość, pożądanie, a może coś więcej?
Momentami miałam wrażenie, że wszyscy mieli obsesję na punkcie Mary – szczególnie jej były chłopak Leon oraz bardzo zaborcza przyjaciółka (?). Finałowe sceny rozwiały moje wątpliwości i wyjaśniły nietypowe zachowania bohaterów. Zakończenie było bardzo emocjonujące i satysfakcjonujące.
„Słony mech” to oryginalna historia o mrocznym, psychotycznym klimacie, dlatego mam pewne obiekcje co do sugerowanej kategorii wiekowej (15+). Bohaterowie nie są nastolatkami, lecz studentami. Przejawiają szereg nietypowych zachowań (których nie wymienię, by nie spoilerować),robią mnóstwo niewłaściwych rzeczy (tu też się powstrzymam) i nieustannie imprezują. Nawet Mara, która miała już złe doświadczenia z nadużywaniem alkoholu w tym konkretnym miejscu, nie stroniła od używek.
Gdyby historia została skierowana do dorosłych czytelników, moja ocena byłaby wyższa.
Mara wraz z przyjaciółmi wygrywa konkurs architektoniczny, którego główną nagrodą jest wyjazd do Wierzbowego Dworu. Z tym hotelem wiąże się niepokojąca historia, którą poznajemy szerzej w kolejnych rozdziałach, jednak już przed wyjazdem głównej bohaterce towarzyszą złe przeczucia. W dniu wyjazdu odkrywa, że osobą nadzorującą ich projekt jest jej były chłopak, Leon – postać,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFani twórczości Marty Bijan będą zachwyceni. Ja do nich nie należę.
Fani twórczości Marty Bijan będą zachwyceni. Ja do nich nie należę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoncept wydawał się fajny, ale wykonanie zupełnie zawiodło.
Początek był zwykłym zlepkiem scen bez ładu i składu, zanim studencka ferajca pojawiła się z powrotem poza 1 rozdziałem - zdążyłam zapomnieć ich imion. Horror nie horrorował, język średni, a Mara była płaska, nieciekawa i bez polotu i nie rozumiem, dlaczego tyle osób się w niej kochało. Zakończenie ciągnęło się jak flaki z olejem i już chciałam tylko, by bohaterka zginęła.
Jest wiele innych folk/summer horrorów znacznie lepszych niż to. Nie polecam.
Koncept wydawał się fajny, ale wykonanie zupełnie zawiodło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek był zwykłym zlepkiem scen bez ładu i składu, zanim studencka ferajca pojawiła się z powrotem poza 1 rozdziałem - zdążyłam zapomnieć ich imion. Horror nie horrorował, język średni, a Mara była płaska, nieciekawa i bez polotu i nie rozumiem, dlaczego tyle osób się w niej kochało. Zakończenie ciągnęło się jak...
Bardzo podobał mi się styl pisania autorki, pasował do klimatu. Przyjemna, niepokojąca fabuła. Nie męczyła. Intrygowała zagadkami. Dostałam wszystko, czego oczekiwałam od tej książki.
Bardzo podobał mi się styl pisania autorki, pasował do klimatu. Przyjemna, niepokojąca fabuła. Nie męczyła. Intrygowała zagadkami. Dostałam wszystko, czego oczekiwałam od tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa historia zdecydowanie należy do tych osobliwych. Grupka przyjaciół po wygraniu konkursu architektonicznego wprowadza się na kilka dni do tajemniczego dworu w celu wykonania projektu. Mara - główna bohaterka, czuje, że to upiorne miejsce jest głęboko z nią powiązane, a efektem tego są nawiedzające ją nocą koszmary pełne dziwnie zachowującej się rośliności. Podejrzane, przerażające bliźniaczki dodają historii charakteru, a do tego dochodzi nieudana miłość sprzed lat...
Z trudnem napisałam powyższy opis. Zapytana o fabułę książki po jej zakończeniu miałam niemałe problemy z opisaniem wydarzeń, o których czytałam. Mam wrażenie, że w pewnym momencie na kartki wkrada się chaos. Bardzo przypadł mi do gustu tajemniczy klimat i zwroty akcji, ale nagromadziło się ich za dużo. Do tego dochodzą bohaterowie, których nie da się lubić. Ani jeden nie sprawia, że pała się do niego sympatią.
Rozumiem koncept, rozumiem tajemniczość i niepewność, która wypływa z treści, ale mam pewne wątpliwości co do jakości wykonania. Była to jednak całkiem przyjemna książka do słuchania w tle, ale na pewno nie zostanie ze mną na dłużej.
Do pochwalenie za to piękna okładka i świetna lektorka.
Ta historia zdecydowanie należy do tych osobliwych. Grupka przyjaciół po wygraniu konkursu architektonicznego wprowadza się na kilka dni do tajemniczego dworu w celu wykonania projektu. Mara - główna bohaterka, czuje, że to upiorne miejsce jest głęboko z nią powiązane, a efektem tego są nawiedzające ją nocą koszmary pełne dziwnie zachowującej się rośliności. Podejrzane,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez cały rok, a zwłaszcza jesienią, poszukuję książek mrocznych, nietypowych, wywołujących uczucie niepokoju. A jeśli na końcu nie będę wiedziała, czy chcę udusić autorkę, czy ją wycałować… tym lepiej! Jak to było w przypadku „Słonego mchu”?
„Wierzbowy Dwór od lat stoi pusty, a mimo to komuś bardzo zależy, by nie został wyburzony. Miejscowi zdają się wiedzieć coś, o czym nie wolno im mówić, a duszne powietrze we wsi Moranica pozostaje aż gęste od tajemnic.”.
Od dłuższego czasu, choć z małymi przestojami, tkwię w brutalnym zastoju czytelniczym. Tymczasem tutaj, już od pierwszych stron, wszystko zagrało: intrygujący bohaterowie, ciężki, duszący klimat, przystojny mężczyzna z przeszłości oraz tajemnice – a wręcz ogrom tajemnic! Sekrety z przeszłości, niewyjaśnione morderstwa, dziwna, podupadająca posiadłość z jeszcze dziwniejszymi mieszkańcami oraz coś nienaturalnego kryjącego się w odmętach lasu.
Skrupulatne budowanie napięcia rosło z każdą stroną, aż do momentu kulminacyjnego… którego absolutnie nie mogłam przewidzieć. Mimo że miałam pięć różnych scenariuszy na zakończenie powieści, nie byłam nawet blisko. Po raz kolejny autorka pokazała, że nie tylko pięknie operuje piórem, potrafi budować napięcie oraz tworzy unikalny klimat historii, to przede wszystkim potrafi wywalić czytelnika z fotela. Kiedy myślisz, że już mroczniej nie będzie, okazuje się, że wręcz przeciwnie.
Jeśli szukacie czegoś innego, nieoczywistego, co może wyrwać Was z waszej strefy komfortu – to może być właśnie książka dla Was. Dziwna i fascynująca zarazem, wciągnęła mnie bez reszty na kilka dni i wciąż pozostaje w moich myślach. I owszem, pewnie miała jakieś wady czy niedociągnięcia, jednak przez szokujący zwrot wydarzeń, po którym nie mogłam wyjść z szoku, totalnie o nich zapomniałam
Przez cały rok, a zwłaszcza jesienią, poszukuję książek mrocznych, nietypowych, wywołujących uczucie niepokoju. A jeśli na końcu nie będę wiedziała, czy chcę udusić autorkę, czy ją wycałować… tym lepiej! Jak to było w przypadku „Słonego mchu”?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wierzbowy Dwór od lat stoi pusty, a mimo to komuś bardzo zależy, by nie został wyburzony. Miejscowi zdają się wiedzieć coś, o czym...
Ta książka jest dziwaczna.
Z całą pewnością nie jest to literatura młodzieżowa.
Ta książka jest dziwaczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ całą pewnością nie jest to literatura młodzieżowa.
Mara wraz z grupą przyjaciół trafia do Wierzbowego Dworu, by przez miesiąc pracować nad projektem rewitalizacji starego hotelu. Miejsce od pierwszych chwil budzi niepokój, nie tylko przez swój rozkład i otoczenie, ale też przez milczenie mieszkańców i ciężką atmosferę wsi Moranica. Szybko okazuje się, że Mara już kiedyś tu była, a przeszłość, którą próbowała zakopać, zaczyna wypływać na powierzchnię. Z każdym dniem granica między tym, co realne, a tym, co podszeptuje lęk, coraz bardziej się zaciera.
To z pewnością osobliwa książka. Bardzo duszna, niepokojąca, z klimatem nietypowym, momentami wręcz klaustrofobicznym. Czułam, jakby to miejsce zaciskało się nie tylko wokół bohaterów, ale również wokół mnie. Jakby powietrza było coraz mniej. Nic tu nie jest oczywiste, a napięcie sączy się powoli, wślizguje pod skórę i zostaje na długo.
To moja druga styczność z twórczością Moniki Grabowskiej i mogę śmiało powiedzieć, że czuję się bardzo usatysfakcjonowana. Autorka świetnie operuje nastrojem, emocjami i tym dziwnym poczuciem, że coś jest nie tak, choć nie potrafisz wskazać dokładnie co. „Słony mech” to książka, która nie daje komfortu, ale właśnie dlatego działa tak mocno i zostawia po sobie lepki ślad.
Mara wraz z grupą przyjaciół trafia do Wierzbowego Dworu, by przez miesiąc pracować nad projektem rewitalizacji starego hotelu. Miejsce od pierwszych chwil budzi niepokój, nie tylko przez swój rozkład i otoczenie, ale też przez milczenie mieszkańców i ciężką atmosferę wsi Moranica. Szybko okazuje się, że Mara już kiedyś tu była, a przeszłość, którą próbowała zakopać,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to