ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Nowa Fantastyka 511 (04/2025)

- Kategoria:
- czasopisma
- Format:
- papier
- Seria:
- Nowa Fantastyka
- Data wydania:
- 2025-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-01
- Liczba stron:
- 80
- Czas czytania
- 1 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 0867132X
- Tłumacz:
- Joanna Skalska, Adam Skalski, Zuzanna Segień, Spryciarz Silverstein
Do sprzedaży trafiło kwietniowe wydanie „Nowej Fantastyki”. Jego okładkę zdobi „Anubis i sowa” autorstwa Joanny Karpowicz – wywiad z tą znakomitą artystką oraz jej galerię znajdziecie w środku numeru.
Jako że kwiecień to między innymi Prima Aprilis, znajdziecie w tym wydaniu obszerne zestawienie humorystycznej fantastyki – dowiecie się z niego, po jakich jeszcze twórców warto sięgnąć, kiedy skończycie już ponad czterdzieści tomów „Świata Dysku” Terry'ego Pratchetta. Natomiast miłośnikom komiksów przybliżymy sylwetkę legendarnego Osamu Tezuki, nazywanego „Bogiem mangi”.
W dziale opowiadań proponujemy tym razem aż osiem tekstów – cztery polskie i cztery zagraniczne, a wśród autorów m.in. Krzysztof Rewiuk, Rafał Łoboda, Anna Szumacher i Frank R. Stockton.
Oprócz tego w wydaniu znajdziecie garść felietonów naszego znakomitego autorskiego grona: Aleksandry Klęczar, Witolda Vargasa, Dariusza Jemielniaka, Rafała Kosika i Łukasza Orbitowskiego. A jeśli tego Wam będzie mało, mamy też recenzje książek i komiksów oraz kolejne przygody Lila i Puta.
Proza polska:
Anna Szumacher – „Wszystkie nuty śmierci”
Szymon Sztajn – „Świadkowie zaświatów”
Krzysztof Rewiuk – „S.E.N.I.O.R.”
Rafał Łoboda – „Orzeszki panny Chew”
Proza zagraniczna:
P. H. Lee – „Jak następca tronu Jowisza Wszechświat wniwecz obrócił, albo obfite owoce miłosnego opętania” („How the Crown Prince of Jupiter Undid the Universe, or, The Full Fruit of Love’s Full Folly”)
Frank R. Stockton – „Człowiek Pszczoła z Orn” („The Bee-Man of Orn”)
Brander Matthews – „Zwaśnione duchy” („The Rival Ghosts”)
Douglas Smith – „Prawo Murphy’ego” („Murphy’s Law”)
Kup Nowa Fantastyka 511 (04/2025) w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Nowa Fantastyka 511 (04/2025)
Poznaj innych czytelników
46 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 511 (04/2025) na półkach głównych- Przeczytane 39
- Chcę przeczytać 7
- Posiadam 12
- Czasopisma 4
- 2025 3
- Nowa Fantastyka 2
- DNF 1
- Czasopisma fantastyczne 1
- Odrzucone 1
- TBR 2026 1
Inne książki autora























![Okładka książki The Lady or the Tiger and Other Stories [Airmont] Frank R. Stockton](https://s.lubimyczytac.pl/upload/books/272000/272847/430419-170x243.jpg)




















OPINIE i DYSKUSJE o książce Nowa Fantastyka 511 (04/2025)
Nowa Fantastyka 4/2025 – kwiecień pod znakiem dobrego smaku i Pratchetta w tle
Od dłuższego czasu należy się duża pochwała redaktorowi naczelnemu, Jerzemu Rzymowskiemu. Jego wstępy to już osobna klasa – błyskotliwe, przemyślane, trafne i po prostu ciekawe. Momentami czyta się je lepiej niż niejedną publicystykę w tym samym numerze.
Publicystyka
Kwietniowy numer stoi na bardzo dobrym poziomie. Na szczególną uwagę zasługuje znów tekst Jerzego Rzymowskiego „Nie samym Pratchettem człowiek żyje” – mały almanach pogodnych, błyskotliwych pozycji fantasy i SF, które mogą umilić najbliższe dwa lata czytania.
Z kolei „Bóg mangi” autorstwa Łukasza Czarneckiego to krótka, lecz treściwa historia Osamu Tezuki – ojca i prekursora japońskiej mangi. Godna uwagi rzecz, nawet jeśli ktoś z mangą ma na bakier.
Nowy felietonista Dariusz Jemielniak coraz bardziej się rozkręca, a stara gwardia publicystów trzyma poziom. W tym dziale naprawdę trudno się nudzić.
Proza polska
„Wszystkie nuty śmierci” – Anna Schumacher
Początek intryguje, pomysł świeży, a historia wciąga. Niestety końcówka wpada w bajkowy ton, przez co traci trochę impetu. 6/10
„Świadkowie zaświatów” – Szymon Sztajn
Najsłabszy punkt numeru. Tekst króciutki (na szczęście),ale zupełnie niepozostawiający po sobie śladu. Po kilku dniach pamięta się tylko, że był. 2/10 (czyli „dwustronicowe i dobrze”).
„S.E.N.I.O.R.” – Krzysztof Rewiuk
Lekki, zabawny tekst w duchu Pratchetta, z wyraźnie polskim smaczkiem. Świetna rozrywka. 7/10
„Orzeszki Panny Chew” – Rafał Łoboda
Bajkowe, śmieszne, trochę jak „Zwierzogród” skrzyżowany z science fiction. Nie do końca poważne, ale czyta się z uśmiechem. 7/10
Proza zagraniczna
„Jak następca tronu Jowisza wszechświat w niwecz obrócił” – P.H. Lee
Tytuł długi jak kolejka do premiery nowego Wiedźmina, ale opowiadanie czyta się dobrze. Może bez fajerwerków, ale z wdziękiem. 6/10
„Człowiek pszczoła z Orm” – Frank Stockton
Prawdziwa perełka numeru. Czuć tu ducha Ursuli Le Guin, trochę Tolkiena, a przy tym klimat lekki, prowincjonalny, wręcz uroczy. Kiedy dowiedziałem się, że tekst powstał w XIX wieku, aż nie chciało się wierzyć. Minimum 8/10.
„Zwaśnione duchy” – Brander Matthews
Również XIX wiek, ale tym razem już czuć kurz i pajęczyny. Styl archaiczny, tempo powolne, duchy ospałe. 3/10
„Prawo Murphy’ego” – Douglas Smith
Na koniec znowu klimat pratchettowski – lekki humor, absurd i zabawne nazwy statków, organizacji i postaci (statek główny to, uwaga, Cięcia budżetowe!). Świetne zwieńczenie numeru.
---
Podsumowanie:
Kwietniowa Nowa Fantastyka 4/2025 to numer bardzo udany. Dobra publicystyka, mocna reprezentacja humorystycznej fantastyki i kilka naprawdę przyjemnych opowiadań. Jeśli ktoś jeszcze nie sięgnął – warto nadrobić.
Nowa Fantastyka 4/2025 – kwiecień pod znakiem dobrego smaku i Pratchetta w tle
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd dłuższego czasu należy się duża pochwała redaktorowi naczelnemu, Jerzemu Rzymowskiemu. Jego wstępy to już osobna klasa – błyskotliwe, przemyślane, trafne i po prostu ciekawe. Momentami czyta się je lepiej niż niejedną publicystykę w tym samym numerze.
Publicystyka
Kwietniowy numer stoi na...
Ten numer to taki typowy średniaczek, choć ma sporego plusa za wywiad z Joanną Karpowicz, której sztukę, a szczególnie serię o Anubisie, bardzo lubię. Reszta publicystyki jest jak zwykle „mierna, bierna, ale wierna”. Niestety, w tym numerze powrócił też „Lil i Put”.
Jeśli chodzi o prozę polską, dwa pierwsze opowiadania są nudne i niezbyt godne uwagi. Za to „S.E.N.I.O.R.” Krzysztofa Rewiuka okazał się naprawdę ciekawy – w zabawny sposób pokazuje życie każdej polskiej babci mieszkającej w mieście, z dodatkiem sporej dawki fantastyki. Warto też wspomnieć „Orzeszki panny Chew” Rafała Łobody, czyli lekką i zabawną historię detektywistyczną z ropuchem w roli głównej.
Proza zagraniczna wypada trochę lepiej, chociaż pierwsze opowiadanie nie jest też zbyt udane. Następne „Człowiek Pszczoła z Orn” Franka R. Stocktona miał potencjał, ale był zdecydowanie za krótki, żeby rozwinąć skrzydła, i przez to skończył jako dość banalna historia. Dużo lepiej wypadły „Zwaśnione duchy” Brandera Matthewsa i „Prawo Murphy’ego” Douglasa Smitha. To po prostu dobre opowiadania, które dobrze się czytało i przy których chętnie spędziłbym więcej czasu, choć są bez większych refleksji.
Ten numer to taki typowy średniaczek, choć ma sporego plusa za wywiad z Joanną Karpowicz, której sztukę, a szczególnie serię o Anubisie, bardzo lubię. Reszta publicystyki jest jak zwykle „mierna, bierna, ale wierna”. Niestety, w tym numerze powrócił też „Lil i Put”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chodzi o prozę polską, dwa pierwsze opowiadania są nudne i niezbyt godne uwagi. Za to „S.E.N.I.O.R.”...
Było też czytane troszkę Nowej Fantastyki, jest ok, ale nigdy nie byłem wielkim fanem :)
Było też czytane troszkę Nowej Fantastyki, jest ok, ale nigdy nie byłem wielkim fanem :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNumer humorystyczny - plus 10 dla przyjemności.
Nie ma opowiadania, które by mi się nie podobało. Jedynie w ramotkach można wyczuć lekko zatęchły powiew XIX i początku XX wiecznej grozy. Ale nic to.
Wszystkie nuty śmierci - bardzo dobre, aż chce się więcej, zwłaszcza, że wątki nie dokończone i mało co wyjaśnione... zaczyn wyśmienity.
Świadkowie zaświatów - krótko ale treściwie, więcej grozy co wcale nie czyni tekst słabszym.
S.E.N.I.O.R. - śmiechłem kilka razy bo sytuacja jak z blokowiska mojej babci, monitoring sąsiedzki połączony z hard sf. Grubo.
Orzeszki panny Chew - Chandler i Hammet plus Wodnikowe Wzgórze taka pierwsza myśl mi się nasunęła... no bardzo fajne, takie z jajem... różowym ;)
Jak następca tronu... - mrugnięć do Lema tyle, że czułem się jak w starym kinie przy zwalniającym projektorze, dobre, nostalgiczne.
Człowiek pszczoła z Orn - ramotka, trochę moralizatorska, od czasu do czasu można i coś takiego przeczytać.
Zwaśnione duchy - też ramotka ale za to z większą ilością humoru, choć tak jak napisałem wcześniej lekko zajeżdża naftaliną. Też dobre.
Prawo Murphy'ego - zagraniczny tekst numeru, luzacki, szelmowski. Proza taka pod Harrego Harrisona. No lubię takie klimaty.
Z publicystyki polecanki Rzymowskiego, tekst o Osamu Tezuka i felieton Dariusza Jemielniaka.
Ogólnie numer całkiem, całkiem. Daje 8 na zachętę :)
Numer humorystyczny - plus 10 dla przyjemności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma opowiadania, które by mi się nie podobało. Jedynie w ramotkach można wyczuć lekko zatęchły powiew XIX i początku XX wiecznej grozy. Ale nic to.
Wszystkie nuty śmierci - bardzo dobre, aż chce się więcej, zwłaszcza, że wątki nie dokończone i mało co wyjaśnione... zaczyn wyśmienity.
Świadkowie zaświatów - krótko ale...
Tym razem jest bardziej humorystycznie.
Opowiadania polskie:
"Wszystkie nuty śmierci" Anna Szumacher - o wędrowcu posiadającym magiczny dar 'znikania' śmierci i kochającym księgi. Jednocześnie ciepłe i mroczne. 8/10
"Świadkowie zaświatów" Szymon Sztajn - króciutkie opowiadanie z zaświatów, 5/10
"S.E.N.I.O.R. Krzysztof Rewiuk - kapitalny pomysł, świetnie napisane, zabawne, 9/10
"Orzeszki panny Chew" Rafał Łoboda - rasowy kryminał w niecodziennym, zwierzęcym anturażu. Doceniam dowcip autora. 9/10
Zagraniczne:
"Jak następca tronu Jowisza Wszechświat wniwecz obrócił, albo obfite owoce miłosnego opętania" P. H. Lee - tytuł mówi sporo, dorzućmy silne nawiązanie do Lema, humor i niekonwencjonalne zakończenie, wyjdzie tak 7/10.
"Człowiek Pszczoła z Orn" Frank R. Stockton - bajka o Człowieku Pszczole i jego poszukiwaniach tożsamości. Ujęło mnie. 7/10
"Zwaśnione duchy" Brander Matthews - takiego opowiadania o duchach jeszcze nie czytałam, strasznie nie było, ale klimatycznie i zabawnie. 8/10
"Prawo Murphy'ego" Douglas Smith - kto z nas nie doświadczył prawa Murphy'ego? Autor poszedł nawet krok dalej i przytoczył opowieść o samym Murphym i chociaż w treści wszystko poszło tak źle jak tylko mogło to jednak samo opowiadanie akurat wyłamało się regule i zupełnie udało się ;) 8/10
Dodatkowo mamy bardzo ciekawy wywiad z niesamowitą malarką Joanną Karpowicz oraz garść stałych felietonów, czekam na utopię w wykonaniu Kosika.
Tym razem jest bardziej humorystycznie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania polskie:
"Wszystkie nuty śmierci" Anna Szumacher - o wędrowcu posiadającym magiczny dar 'znikania' śmierci i kochającym księgi. Jednocześnie ciepłe i mroczne. 8/10
"Świadkowie zaświatów" Szymon Sztajn - króciutkie opowiadanie z zaświatów, 5/10
"S.E.N.I.O.R. Krzysztof Rewiuk - kapitalny pomysł, świetnie napisane, zabawne,...
Kwietniowy numer Nowej Fantastyki wyróżnia się bardzo dobrym, równym poziomem opowiadań. Jest tu wiele tekstów humorystycznych i okazało się to (dla mnie) strzałem w dziesiątkę. W zasadzie żadne opowiadanie mnie nie zawiodło.
Do tego artykuły są również ciekawe i warte uwagi. Jak dla mnie - rewelacyjny numer!
A wchodząc bardziej w szczegóły - jak zwykle zacznę od prozy polskiej: „Wszystkie nuty śmierci” - opowiadanie fantastyczne oparte na świecie w którym istnieje magia. Opowiadanie ma interesujący pomysł, akcja jest płynna i intrygująca. Osoba głównego bohatera i cel jego podróży pozostają tajemnicze do końca. Przygoda która go spotkała jest nietypowa, tym lepiej się ją czyta. Póki wiele mu wychodzi - ciekawe czy w kolejnych opowiadaniach / książkach autorka postanowi bardziej utrudnić mu działanie. Ostatecznie uważam to opowiadanie za bardzo udane i mam nadzieję na kolejne teksty z tym bohaterem. Jak dla mnie tekst numeru!
“Świadkowie Zaświatów” - krótkie humorystyczne opowiadanie fantastyczne, trochę horror, trochę weird fiction w którym autor bawi się gatunkiem. Jest ono krótkie, ale w zasadzie dokładnie tak długie by przekazać myśl przewodnią (będącą w zasadzie trochę grą słów). Napisane dobrym językiem, bardzo czytelne i wciągające - na tyle na ile może wciągnąć tekst na 2 strony.
“S.E.N.I.O.R.” - kolejne krótkie (ale i bardzo dobre) humorystyczne opowiadanie fantastyczne. Autor wziął zjawisko fizyczne i zmienił jego działanie w umiejętny sposób tak by na nim bazować humorystyczną puentę. Jest to bardzo udana strategia, która sprawia że na prawdziwych fundamentach fizyki powstaje fikcja. Połączenie tego z humorem sytuacyjnym i specyficzną tematyką zaowocowało świetnym tekst. No i w końcu poznaliśmy odpowiedź na odwieczne pytanie dotyczące monitoringu osiedlowego!
“Orzeszki panny Chew” - opowiadanie fantastyczne w klimacie kryminału noir. Napisane bardzo dobrze, przykuwa uwagę i wciąga od pierwszych akapitów. Mamy tu do czynienia z rasowym kryminałem, chociaż zwroty akcji są trochę przewidywalne. Mimo to połączenie gatunków okraszone solidną szczyptą humoru przyniosło tu bardzo dobre rezultaty. Czyta się przyjemnie.
Proza zagraniczna również prezentuje się okazale:
“Jak następca tronu Jowisza wszechświat wniwecz obrócił” - moje ulubione opowiadanie z prozy zagranicznej. Sposób przedstawienia postaci i historii od początku zaciekawia czytelnika. Jest niedokończone, czy raczej autor(ka) celowo postanowił(a) pozostawić zakończenie opowiadania życiu (z przykładem zakończenia). Z jednej strony jest to intrygujące posunięcie, z drugiej pozostawia mnie z przemyśleniem czy potrzebuję tak bezpośredniego komunikatu (nawiązującego od razu do konkretnych sytuacji życiowych zamiast do szablonów zachowań w baśni). Jednak język metafor to coś co bardzo lubię w fantastyce. Ostatecznie myślę że doceniam oryginalność tego opowiadania i to przeważa w moim odbiorze tekstu - zdecydowanie ta forma i bezpośredniość mnie tu zaintrygowała.
“Człowiek pszczoła z Orm” - opowiadanie moralizatorskie z puentą dotyczącą akceptacji samego siebie. Bardzo poprawnie napisane, chociaż bez podkreślania samych postaci - jednak tu bardziej chodzi o sam morał przecież.
“Zwaśnione duchy” - Opowiadanie to całkiem udana historia o duchach z niespodziewanym zakończeniem. Widać że to stare opowiadanie, napisane z narratorem opisującym całą historię - jednak nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Bohaterowie nie są tu bardzo zaznaczeni, kluczowa jest sama historia i jej niesamowitość. Ostatecznie jest to zupełnie w pożądku i opowiadanie jest ciekawe.
“Prawo Murphy’ego” - Tekst jest humorystyczny, bardzo przyjemnie się go czyta. Mamy tu do czynienia ze snuciem historii w samym opowiadaniu. Zakończenie jest przewrotne, sprawiające że wszystkie wcześniejsze niepowodzenia stały się jedyną szansą na przetrwanie. Przyjemna lektura.
Podsumowania różnych gatunków książek w fantastyce pisane przez Jerzego Rzymowskiego uważam za bardzo rozbudowane i udane. Myślę że właśnie takie artykuły Nowej Fantastyki mogą znacząco popularyzować czytelnictwo poprzez wskazywanie wartościowej lektury. Cieszę się że kolejny taki tekst trafił do numeru kwietniowego i.. czekam na więcej. :)
Artykuł o Osamu Tezuce jest interesującym dokumentem na temat historii mangi w Japonii. Myślę że warto go przeczytać niezależnie od tego czy znamy utwory tego autora.
W przeszłości kilkakrotnie zdarzyło mi się zobaczyć obrazy z Anubisem, jednak nigdy wcześniej nie zanurzyłem się mocniej w świat kreowany przez autorkę. Wywiad przedstawia bardzo ciekawie jej kulisy pracy, a także sam pomysł na serię. Właśnie takie wywiady najbardziej mi się podobają w Nowej Fantastyce - rozmowa z osobą, która kocha to co robi i jest w tym dobra. Która definiuje swój nurt zamiast tworzyć to co wszyscy. Myślę że przynajmniej przez jakiś czas bardziej się będę interesować twórczością autorki.
Dariusz Jemielniak tym razem przedstawił nam aktualny stan wiedzy rozwoju tłumaczenia języków połączony z rozważaniami nad tłumaczeniem jeżyków obcych - rodem ze Star Treka. Wywód jest konkretny i rzeczowy, muszę przyznać że ta rubryka bardzo do mnie trafia.
Z kolei Rafał Kosik pyta w tym numerze gdzie podziała się Utopia. Przyznam że mnie też nurtowało to pytanie ostatnio, bardziej w kontekście solarpunku. Ostatecznie doszedłem do wniosku że gdy wszystko działa dobrze to nie ma o czym pisać, tym chętniej przeczytałem wnioski z artykułu.
Kwietniowy numer Nowej Fantastyki wyróżnia się bardzo dobrym, równym poziomem opowiadań. Jest tu wiele tekstów humorystycznych i okazało się to (dla mnie) strzałem w dziesiątkę. W zasadzie żadne opowiadanie mnie nie zawiodło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tego artykuły są również ciekawe i warte uwagi. Jak dla mnie - rewelacyjny numer!
A wchodząc bardziej w szczegóły - jak zwykle zacznę od prozy...
Z czym kojarzy się nam kwiecień? Na przykład z prima aprilis.
Stąd zapewne żartobliwy ton tekstów w najnowszym numerze NF.
A w nim po polsku.
„Wszystkie nuty śmierci” Anny Szumacher – czy to część większej całości? Sympatyczna lektura: ciekawi bohaterowie, nienachalny humor, ale sporo pozostaje niedopowiedziane. Więc czekam na ciąg dalszy.
„Świadkowie zaświatów” Szymona Sztajna – krótki tekst (co mi się podoba) o zadziwiająco prostej fabule (co już podoba mi się mniej). Że niby wystarczy sfingować własną śmierć, żeby zaświaty uznały nas za swojego? Coś mi chyba umyka…
„S.E.N.I.O.R” Krzysztofa Rewiuka - bardzo fajny pomysł, ale nieco przegadany. Może by tak skrócić początek? Bo tekst puentą stoi.
„Orzeszki panny Chew” Rafała Łobody – Ropuch w roli Marlowe’a? Bardzo fajne, Autor „umi w te klocki”, choć czasem nieco szarżuje w tym chandlerowskim stylu. Ale mnie pasi, bawiłem się świetnie, mimo tego, że orzeszki mi się w trakcie lektury poplątały…
Zza granicy też na wesoło.
„Jak następca tronu Jowisza Wszechświat wniwecz obrócił” P.H. Lee – Lemem pachnie na kilometr, zresztą pojawia się i Trurl. Miało być głęboko filozoficzne i w sumie takie jest, choć satysfakcji czytelniczej (u mnie) zakończenie nie wzbudziło.
„Człowiek Pszczoła z Orm” Franka R. Stocktona – mimo że ramotka, to świetny to tekst. Łyknąłem go jak pelikan. Proszę o więcej takich zakurzonych perełek!
„Zwaśnione duchy” Brandera Matthewsa – a tu już akurat upływ czasu widać. Niedzisiejszy staroć. Czekam na oburzenie eee… nowoczesnych sił postępowych, na sposób rozwiązania „dusznego” konfliktu. Małżeństwo?
„Prawo Murphy’ego” Douglasa Smitha – długie rozwinięcie znanych wszystkim praw Murphy’ego. Może być, ale po zakończeniu spodziewałem się czegoś więcej, jakiegoś twistu.
Tekst poprawny. I tyle!
A w publicystyce?
Po pierwsze – arcyciekawy wywiad z Joanną Karpowicz. Z Artystką spotkałem się już wcześniej, bo Aleksandra Klęczar polecała malarkę na fejsie. Obrazy więc już widziałem. Zrobiły wrażenie. Pani Karpowicz też zrobiła, bo ciekawie mówi, a podejście do swojej sztuki ma godne podziwu. Gwóźdź numeru!
Do tego artkuł o „bogu mangi” (nie lubię) oraz wyszczególnienie niektórych humorystycznych pozycji fantastycznych. Zabrakło mi trochę Lema, bo humor w jego tekstach też przewija się dość często. Majaczą mi gdzieś w pamięci jeszcze cykl o Kedrigernie Johna Morressy’ego i „Jednym zaklęciem” Watt- Evansa. Czy to jednak jest tak śmieszne, jak mi się wydawało 30 lat temu, dziś już nie wiem.
Reasumując – bardzo porządny numer, sprawiający dużą frajdę przy lekturze, a w którym nie było tekstów czytanych w ponurym cierpieniu (a zdarzały się takie ostatnio).
Z czym kojarzy się nam kwiecień? Na przykład z prima aprilis.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStąd zapewne żartobliwy ton tekstów w najnowszym numerze NF.
A w nim po polsku.
„Wszystkie nuty śmierci” Anny Szumacher – czy to część większej całości? Sympatyczna lektura: ciekawi bohaterowie, nienachalny humor, ale sporo pozostaje niedopowiedziane. Więc czekam na ciąg dalszy.
„Świadkowie zaświatów” Szymona...