Speed Lady. Moja Korona Himalajow i Karakorum
Dorota Rasińska-Samoćko, himalaistka, pierwsza i jedyna Polka, która zdobyła Koronę Himalajów i Karakorum. Rekordzistka szybkości. W zaledwie trzy lata, 2021-2024, stanęła na czternastu ośmiotysięcznikach, bez teamu sponsorskiego oraz wielkiego komercyjnego zaplecza. Całkowicie w zgodzie ze sobą, ze swoimi celami i granicami przesuwanymi do niewyobrażalnych ekstremów.
Przez Szerpów i ludzi gór nazywana z nieukrywanym szacunkiem i fascynacją: Speed Lady lub Iron Lady.
Strome ściany, na których można przekonać się o swojej wytrzymałości. Trawersy, które oczyszczają umysł z emocji. Godziny mozołu, napięcia, zmęczenia. Koncentracja. Niepewność powrotu. W końcu wielka radość i satysfakcja. W górach nie ma miejsca na fałsz.
To opowieść o marzeniach, pokorze, szacunku do natury i wdzięczności za gościnność gór, które pozwoliły wejść na swoje szczyty i wykrzyczeć radość. To chwilami niestety także opowieść o tym, jak bardzo zmieniło się środowisko wspinaczy, o zanikaniu poczucia wspólnoty, które przez lata tak bardzo je charakteryzowało.
Autorka zabiera czytelnika w podróż przez 14 najwyższych szczytów świata, pokazuje życie obozowe od kuchni, ale przede wszystkim mówi o drodze, którą pokonuje każdy, kto realizuje swoje, czasem ekstremalne pasje, i o tym, że prawdziwy szczyt i cel osiągamy wtedy, kiedy wracamy bezpiecznie do bazy i pijemy herbatę w namiocie.
Polecam tę lekturę wszystkim, nie tylko miłośnikom gór wysokich.
Martyna Wojciechowska
Kup Speed Lady. Moja Korona Himalajow i Karakorum w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Speed Lady. Moja Korona Himalajow i Karakorum
Poznaj innych czytelników
77 użytkowników ma tytuł Speed Lady. Moja Korona Himalajow i Karakorum na półkach głównych- Przeczytane 42
- Chcę przeczytać 31
- Teraz czytam 4
- Posiadam 11
- 2025 6
- Góry 3
- Podróże 1
- #2025 1
- GÓRY- przeczytać 1
- Publicystyka 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Speed Lady. Moja Korona Himalajow i Karakorum
Na dole himalaiści często są traktowani jak pól bogowie, którym udało się coś niemożliwego. Najgorsze, jeśli sami w to uwierzą, bo potem na górze, w zetknięciu z naturą, nikt z nas już nie jest herosem o nadludzkich możliwościach.





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Speed Lady. Moja Korona Himalajow i Karakorum
14x tak dla poczynań pani Doroty!
Szanuje. Podziwiam. Składam gratulacje.
Książka to opis jej drogi do zdobycia Korony Himalajów i Karakorum.
Dość szybkiej drogi!
Drogi pierwszej Polki z tym wyczynem!
Dla fanów literatury górskiej to na prawdę dobra pozycja!
Może niekiedy nieco chaotyczna i oszczędna w opisach, ale na pewno nie ma w niej filozofowania.
Początkowo brakuje mi zdjęć, ale z każdą kolejną wyprawą pojawia się ich więcej.
I mimo, że w trakcie mojej lektury grono himalajskich wyjadaczy opublikowało nieco karcący panią Dorotę list dotyczący etyki wspinania i prawdomówności- nadal nikt nie może kwestionować, że na szczyty weszła o własnych siłach!
Oczywiście, oświadczenie to sprawiło, że nieco inaczej patrzę na opisy torowania ścieżek czy "akcji ratunkowych", dalej jednak bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą lekturą.
14x tak dla poczynań pani Doroty!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzanuje. Podziwiam. Składam gratulacje.
Książka to opis jej drogi do zdobycia Korony Himalajów i Karakorum.
Dość szybkiej drogi!
Drogi pierwszej Polki z tym wyczynem!
Dla fanów literatury górskiej to na prawdę dobra pozycja!
Może niekiedy nieco chaotyczna i oszczędna w opisach, ale na pewno nie ma w niej filozofowania.
Początkowo brakuje...
9
9
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCześć. Czy lubicie chodzić po górach? Na jaki najwyższy szczyt udało wam się wejść?
Ja jestem mieszczuchem więc Babia Góra, na którą wdrapalam się kilka lat temu stanowi chyba moje maksimum 😉. Za to lubię śledzić poczynania osób, które zdobywają najwyższe szczyty świata, takich jak np. pani Dorota Rasińska-Samoćko polska himalaistka, która w 3 lata zdobyła czternaście ośmiotysięczników. Swoje wyprawy opisała w książce, którą miałam okazję niedawno przeczytać pt. "Speed lady. Zapraszam do recenzji:
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza @wydawnictwomuza
📌 Od razu wam zdradzę, że czytanie tej książki było szalenie ciekawą przygodą. Pani Dorota jest pierwszą i jak na razie jedyną Polką, która zdobyła koronę Himalajów i Karakorum, a relacjami z tych wypraw podzieliła się w książce. Zastanawiacie się jak to możliwe zdobyć tyle szczytów w tak krótkim czasie, biorąc pod uwagę czas przygotowań, aklimatyzacji, okienka pogodowe i relatywnie krótki sezon wspinaczkowy?
📌 Ja też się nad tym zastanawiałam i to nie raz podczas czytania tej lektury i doszłam do wniosku, że dobre przygotowanie w połączeniu z pasją, wiarą we własne możliwości i determinacją są w stanie zdziałać tak wiele, że niemożliwe staje się osiąglanym. Pani Dorota jest dobrym tego przykładem ale też inspiracją dla niedowiarków.
📌 Sama książka jest bardzo przystępnie i ciekawie napisana i to do tego stopnia, że chwilami miałam wrażenie jakbym jakbym sama uczestniczyła w zdobywaniu kolejnych szczytów. Autorka podzielila się z nami nie tylko opisem wysokogórskich krajobrazów czy miejsc w których po drodze nocowała (także obozów),ale też wrażeniami ze spotkania z miejscową ludnością czy innymi wspinaczami. Nie zabraklo też autentycznych emocji, dylematów i ekscytacji podczas tych ekstremalnie trudnych wypraw. Całość uzupełniona pięknymi zdjęciami, których w tej książce jest na prawdę sporo.
📌 Podsumowując, uważam że warto zwrócić uwagę na tą pozycję wydawniczą gdyż jest przepięknie wydana i zawiera ciekawy opis pasjonujących wypraw. W książce nie zabrakło emocji związanych z przygotowaniami, wspinaczka, walką z własnymi słabościami, niepewnością ale też wielką radością i satysfakcją. Góry nie biorą jeńcow, a sukcesem jest nie samo wejście na szczyt ale bezpieczny powrót do bazy. Polecam!
Cześć. Czy lubicie chodzić po górach? Na jaki najwyższy szczyt udało wam się wejść?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa jestem mieszczuchem więc Babia Góra, na którą wdrapalam się kilka lat temu stanowi chyba moje maksimum 😉. Za to lubię śledzić poczynania osób, które zdobywają najwyższe szczyty świata, takich jak np. pani Dorota Rasińska-Samoćko polska himalaistka, która w 3 lata zdobyła czternaście...
Nazywają ją Speed Lady.
Zdobyła koronę Himalajów i Karakorum, o czym opowiada w swojej książce.
Weszła na SIEDEM ośmiotysięczników w TRZY miesiące!
Dorota Rasińska - Samoćko.
Powiedzieć o niej kobieta ze stali czy kobieta petarda - to jakby nic nie powiedzieć.
Czytałam tę książkę z zapartym tchem i podziwem dla pani Doroty. Ile trzeba mieć siły, motywacji, samozaparcia i mocnego charakteru, by zdobywać Himalaje w tak ciężkich warunkach.
A nie zawsze wszystko szło sprawnie i gładko, bo co robić, gdy się okazuje, że nie masz dodatkowego batona, bo twojemu pomocnikowi nie chciało się dźwigać?
W takich wyprawach każdy szczegół ma znaczenie. Autorka opowiedziała w swojej książce o wszelkich aspektach himalaizmu, o jego blaskach i cieniach, o tym, jakie trudności napotykała i jak rozwiązywała problemy. O sprzęcie, o ludziach gór, o przygotowaniach do wypraw.
To opowieść o ogromnej sile, motywacji, emocjach, spełnianiu marzeń, stresie, naturze i ogromnej miłości do gór🏔, ale i o tym, że fajnie jest wejść na szczyt, ale to tylko połowa sukcesu, bo jeszcze trzeba z niego bezpiecznie zejść.
A my często o tym nie myślimy, skupiając uwagę na "wejść".
Książka jest pięknie wydana na białym papierze (uwielbiam, wybacz ekologio),ma mnóstwo zdjęć z wypraw pani Doroty, co jest dodatkowym smaczkiem.
Polecam nie tylko miłośnikom gór, ponieważ książka ta poszerza nasz horyzont wiedzy w temacie gór wysokich, inspiruje i motywuje do zdobywania swoich szczytów w jakiejkolwiek dziedzinie.
Polecam!
Nazywają ją Speed Lady.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdobyła koronę Himalajów i Karakorum, o czym opowiada w swojej książce.
Weszła na SIEDEM ośmiotysięczników w TRZY miesiące!
Dorota Rasińska - Samoćko.
Powiedzieć o niej kobieta ze stali czy kobieta petarda - to jakby nic nie powiedzieć.
Czytałam tę książkę z zapartym tchem i podziwem dla pani Doroty. Ile trzeba mieć siły, motywacji, samozaparcia i...
Dorota Rasińska - Samoćko to himalaistka nazywana Speed Lady lub Iron Lady. To pierwsza i jedyna Polka, która zdobyła koronę Himalajów i Karakorun. Uwielbia góry a wspinanie stanowi dla niej coś w rodzaju duchowego przeżycia. Góry są piękne i fascynujące ale i wymagające pokory oraz szacunku. Autorka nie zabiera ze sobą kamer, nie zdaje relacji na mediach społecznościowych, nie robi sesji zdjęciowych bo robi to dla siebie a nie dla sławy. Dziś kiedy każdy dokumentuje wszystko, dla wielu ludzi pewnie jest to niepojęte ale mnie się to podoba. Skromność to cecha, którą bardzo cenię w ludziach a co w dzisiejszych czasach niestety coraz rzadziej się spotyka.
W książce, towarzyszymy alpinistce w podróży przez czternaście najwyższych szczytów świata. Pokazuje nam życie obozowe takim jakim jest, a także przygotowania do wejścia na szczyt i drogę jaką trzeba przebyć aby osiągnąć cel. A nie jest to łatwe bo tam w górach trzeba mierzyć się z własnymi słabościami, zmęczeniem czy warunkami atmosferycznymi. Kiedy w końcu szczyt zostaje zdobyty, euforia jest ogromna ale sukces zostaje osiągnięty dopiero po bezpiecznym powrocie do bazy. Pomimo zamiłowania do Himalajów, Pani Dorota kocha również nasze Tatry, gdzie często udaje się na wspinaczki.
Polecam tę książkę miłośnikom gór ale również osobom, które chcą przeczytać o sile, odwadze i determinacji tej niezwykłej kobiety.
Dorota Rasińska - Samoćko to himalaistka nazywana Speed Lady lub Iron Lady. To pierwsza i jedyna Polka, która zdobyła koronę Himalajów i Karakorun. Uwielbia góry a wspinanie stanowi dla niej coś w rodzaju duchowego przeżycia. Góry są piękne i fascynujące ale i wymagające pokory oraz szacunku. Autorka nie zabiera ze sobą kamer, nie zdaje relacji na mediach społecznościowych,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDorota Rasińska-Samoćko jest pierwszą i jedyną Polką, która koronę Himalajów i Karakorum. Zdecydowanie zasłużyła sobie na przezwisko Speed Lady, którym obdarzyli ją tamtejsi ludzie gór. Zdecydowanie jedna z kobiet, która może stać się inspiracją dla wielu młodych dziewcząt. Oczywiście nie chodzi tu zupełnie o ekspresowe zdobywanie ośmiotysięczników, a bardziej o pokazanie, że sky is the limit… Dorota w trzy lata osiągnęła coś co wydawało się wielu niemożliwe, a mianowicie zdobyła w tak krótkim czasie czternaście ośmiotysięczników. Co ważniejsza wszystko zawdzięczała swojemu uporowi, ułańskiej fantazji i sukcesywnemu przesuwaniu granic aż do ekstremalnych rejonów. Nie dysponowała komercyjnym zapleczem ani sponsorami. Samej sobie, ale wielu czerpiącym z jej hartu ducha osobą pokazała, że można się zmierzyć ze wszystkim, a góry które tak pokochała weryfikują każdą nutkę fałszu w naszej duszy.
Dorota zdecydowanie należy do kobiet, z których możemy czerpać inspirację. Porwała się na coś co grało w jej duszy, choć z boku patrząc nie miała najmniejszych szans na realizację tego planu. Dzięki tej książce można przekonać się, że sami stawiamy sobie granice lub też je przesuwamy chcąc zrealizować marzenia. Swoją drogą wśród zasp, stromych zboczy, wielu niewiadomych i chwil wahania pokazuje jak ciężka to bywa czasami ścieżka, jak wiele kosztuje każdy kolejny krok a z drugiej strony jak cudownie móc stanąć na szczycie góry, tej realnej i tej w naszym sercu. Czy i Wy odważycie się na realizację swoich celów? To co widzimy się na szczycie? Ja polecam tą inspirującą podróż w towarzystwie Doroty.
Dorota Rasińska-Samoćko jest pierwszą i jedyną Polką, która koronę Himalajów i Karakorum. Zdecydowanie zasłużyła sobie na przezwisko Speed Lady, którym obdarzyli ją tamtejsi ludzie gór. Zdecydowanie jedna z kobiet, która może stać się inspiracją dla wielu młodych dziewcząt. Oczywiście nie chodzi tu zupełnie o ekspresowe zdobywanie ośmiotysięczników, a bardziej o pokazanie,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKorona Himalajów i Karakorum jest marzeniem wielu wspinaczy. Chociaż zdobyli ją nieliczni to jednak w tym gronie znajduje się aż trzech Polaków i jedna Polka. Jest nią Dorota Rasińska-Samoćko, która w ciągu trzech lata stanęła na szczycie wszystkich ośmiotysięczników. Niezwykle krótki czas na takie osiągnięcie był jedną z przyczyn nadania jej przydomku "Speed Lady". Swoją drogę ku realizacji marzeń opisała w tym reportażu. Jest on napisany bardzo ciekawie z masą opisów różnych miejsc, które odwiedziała oraz ogromną liczbą zdjęć z wypraw. Każde wejście poprzedzone jest przygotowaniami oraz wyczekiwaniem na dogodne warunki, które ukazują swoistwą walkę z Naturą. Ta opowieść w bardzo emocjonalny sposób przedstawia nam z jak licznymi przeciwnościami musiała się mierzyć by osiągnąć cel. Uświadamia nam również jak niebezpieczne są Himalaje i że wystarczy chwilą nieuwagi by doszło do tragedii.
Bardzo się cieszę, że mogłem zapoznać się z tym wciągającym reportażem, który zmotywował mnie do codziennej aktywności.
Korona Himalajów i Karakorum jest marzeniem wielu wspinaczy. Chociaż zdobyli ją nieliczni to jednak w tym gronie znajduje się aż trzech Polaków i jedna Polka. Jest nią Dorota Rasińska-Samoćko, która w ciągu trzech lata stanęła na szczycie wszystkich ośmiotysięczników. Niezwykle krótki czas na takie osiągnięcie był jedną z przyczyn nadania jej przydomku "Speed Lady"....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdybym miała nadać sobie jakiś przydomek w trakcie czytania tej książki, to zdecydowanie nazwałabym siebie „Slow Lady”… Od dawna nie trafiłam na książkę, którą chciałam czytać długo i rozkoszować się rozdziałami. Książka Doroty Rasińskiej-Samoćko to moim zdaniem jedna z ważniejszych książek, które pojawiły się na rynku książek o tematyce górskiej w ostatnim czasie!
Tytułowa „Speed Lady” (jak została ochrzczona przez towarzyszy wspinaczki, m.in. nepalskich Szerpów),czyli Dorota Rasińska-Samoćko zabiera nas ze sobą w niezwykłą podróż, w której w ciągu niecałych trzech lat, jako pierwsza Polka, zdobywa Koronę Himalajów i Karakorum. Zdobycie czternastu ośmiotysięczników jest samo w sobie niezwykłym, trudnym osiągnięciem. Polska Speed Lady nie tylko w trakcie wędrówek pokazuje, że przydomek ten nie został jej przydzielony bez powodu (często jest o wiele szybsza w pokonywaniu dystansu niż niejeden Szerpa) – w samym 2022 roku zdobyła aż siedem (!) ośmiotysięczników w zaledwie trzy miesiące (w tym cztery z nich w trakcie jednego miesiąca).
Książka „Speed Lady” to nie tylko reportaż o fizycznej drodze do osiągnięcia celu, ale również o aspektach wewnętrznych, z którymi w trakcie tej podróży zmagała się autorka. O uporze, wytrwałości, ale również wielkiej pokorze do natury i jej ogromu, w obliczu której człowiek staje się naprawdę niewielki. Niestety, historia himalaizmu pokazuje, że góry nie zawsze są przychylne stąpającym po nich ludziom – moim zdaniem na stronach książki dokonuje trafnej analizy wielu aspektów tego zjawiska. Czym podejście do góry (dosłownie i w przenośni) może skutkować – nie tylko dla osoby, która nie wykazuje do niej szacunku, chce wspiąć się na wierzchołek za wszelką cenę, ale również dla innych. Dorota Rasińska-Samoćko daje się poznać, tak jak już wspomniałam, jako osoba o wielkiej pokorze, mądrości i skromności – jej wielkie osiągnięcie odbyło się praktycznie bez sponsorów i komercyjnego hałasu dookoła jej wypraw. Według mnie wielkością i osiągnięciem jest mówienie „nie” – sobie i innym i otwarte serce na potrzeby – swoje i innych. Pani Doroto, parafrazując słowa Messnera do Kukuczki: „Jesteś pierwsza. Jesteś wielka.”!
Gdybym miała nadać sobie jakiś przydomek w trakcie czytania tej książki, to zdecydowanie nazwałabym siebie „Slow Lady”… Od dawna nie trafiłam na książkę, którą chciałam czytać długo i rozkoszować się rozdziałami. Książka Doroty Rasińskiej-Samoćko to moim zdaniem jedna z ważniejszych książek, które pojawiły się na rynku książek o tematyce górskiej w ostatnim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie o wyczynach wpinaczy w Himalajach, czy Karakorum jest jak najbardziej przerażający thriller.
Jest to też dla mnie wielką inspiracja, a jeśli czytam o wyczynach takiej kobiet to inspiracja jest ogromna, momentami nawet się wzruszyłam.
Autorka zabiera nas w podróż, bardzo ciężką, emocjonalną, ale też piękną. Cudnie ubiera w słowa wdzięczność, szacunek do gór i dążenie do spełniania celów.
Jest co czytać, tyle wspomnień, przeżyć, ale też trudów. Dowiecie się jak to jest zdobyć 14 najwyższych szczytów świata w 3 lata, jaka droga prowadzi na szczyt, czy jest okupiona i ile przeciwności i trudności stało na tej drodze.
Podziwiam, jestem pod ogromnym wrażeniem siły ciała i charakteru. Jest to dla mnie ekstremalnie trudna podróż i z każdą stroną mój szacunek do Doroty rósł i rósł.
Cudowna pozycja, dla miłośników gór, ale nie tylko dla wszystkich, którzy lubią adrenalinę będzie to świetna opowieść 🤍🤍🤍
Czytanie o wyczynach wpinaczy w Himalajach, czy Karakorum jest jak najbardziej przerażający thriller.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to też dla mnie wielką inspiracja, a jeśli czytam o wyczynach takiej kobiet to inspiracja jest ogromna, momentami nawet się wzruszyłam.
Autorka zabiera nas w podróż, bardzo ciężką, emocjonalną, ale też piękną. Cudnie ubiera w słowa wdzięczność, szacunek do gór i...
Jestem fanką literatury górskiej, ale bardzo ciężko jest ocenić tę książkę bez personalnego oceniania samej autorki. Być może zawiniła redakcja, ale czytając tę pozycję miałam nieustanne poczucie zażenowania. Odnosiłam ważenie obcowania z kimś mocno aroganckim, kto krytykuje narcystyczne zachowania w górach (a wspinacze są pod tym względem naprawdę trudni…) sama jednocześnie uznając siebie za tę, która góry rozumie i kocha najlepiej. Na każdej stronie czytałam o jej pewności siebie, szybkości, podziwie innych, niezłomności, własnych zasadach. Znalazł się nawet fragment, w którym autorka robi założenia, że Szerpa czuł się zażenowany, że życie uratowała mu kobieta. Jednym słowem - arogancja, ale taka w białych rękawiczkach. Szkoda. Bo chciałam poczytać o wspinaczce, nie o hołdzie składanym samemu sobie. To czego dokonała pani Dorota w himalaizmie to coś absolutnie wybitnego, niepowtarzalnego i godnego podziwu. Wiedziałabym o tym bez tłumaczenia mi tego w co drugim zdaniu.
Jestem fanką literatury górskiej, ale bardzo ciężko jest ocenić tę książkę bez personalnego oceniania samej autorki. Być może zawiniła redakcja, ale czytając tę pozycję miałam nieustanne poczucie zażenowania. Odnosiłam ważenie obcowania z kimś mocno aroganckim, kto krytykuje narcystyczne zachowania w górach (a wspinacze są pod tym względem naprawdę trudni…) sama...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to