rozwińzwiń

Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie.

Okładka książki Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie. autora Phil Elwood, 9788384020654
Okładka książki Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie.
Phil Elwood Wydawnictwo: Filia reportaż
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
All The Worst Humans: How I Made News for Dictators, Tycoons and Politicians
Data wydania:
2025-03-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-12
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384020654
Tłumacz:
Adam Tuz
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie. w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie.



książek na półce przeczytane 2100 napisanych opinii 2088

Oceny książki Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie.

Średnia ocen
6,7 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie.

avatar
0
0

Na półkach:

Myślę, że warto przeczytać. Pouczająca. Osobista. Prawdziwa.

Myślę, że warto przeczytać. Pouczająca. Osobista. Prawdziwa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
469
191

Na półkach:

Instagram, TikTok - @mood.readerka
YouTube - @hania_and

To jedna z tych książek, które bardzo bym chciała, aby były fikcją. Jednak wszystko co opisał Phil Elwood w swojej książce “Jak doradzałem dyktatorom” niestety jest prawdą. I ciężko mi uwierzyć, że świat działa właśnie w taki sposób.

Phil Elwood to PR-owiec najgłośniejszych nazwisk ze świata polityki i nie tylko. Czytając książkę dowiecie się, jak pomagał Kaddafiemu, al-Asadowi czy jak to się stało, że Katar został gospodarzem Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2022 roku. Oraz wiele, wiele więcej.

Nie zabraknie też informacji z życia prywatnego autora - a przede wszystkim tego, jak tak stresująca praca wpłynęła na jego zdrowie psychiczne i relacje z innymi ludźmi. Jestem wdzięczna za tę część książki, bo pozwoliła lepiej zrozumieć realia tego zawodu. Praca pod ciągłym stresem, lękiem, ciągła dyspozycyjność i wykonywanie bardzo niebezpiecznych zleceń odbiły się na zdrowiu PR-owca.

Zdecydowanie polecam dawkować sobie rozdziały książki - ja przeczytałam ją w ciągu praktycznie 24 godzin i zostawiła mnie z bardzo negatywnym obrazem tej branży i działania świata, polityki, samych państw oraz dziennikarstwa. Ale może to właśnie o to chodzi? Aby nie przechodzić obok tego obojętnie i nie tłumić emocji (złości, gniewu, poczucia niesprawiedliwości),które w nas wzbudza. Bo ja chciałam wierzyć, że wszystko co opisuje autor dzieje się w filmach i książkach, a nie jest znaczną częścią rzeczywistości, która koniec końców, dotyczy nas wszystkich.

Książka zostawiła mnie z lękiem, dlatego jeśli czujesz, że nie masz na niego miejsca, lepiej po nią nie sięgaj.

Instagram, TikTok - @mood.readerka
YouTube - @hania_and

To jedna z tych książek, które bardzo bym chciała, aby były fikcją. Jednak wszystko co opisał Phil Elwood w swojej książce “Jak doradzałem dyktatorom” niestety jest prawdą. I ciężko mi uwierzyć, że świat działa właśnie w taki sposób.

Phil Elwood to PR-owiec najgłośniejszych nazwisk ze świata polityki i nie tylko....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1168
662

Na półkach: ,

"Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie", autor: Phil Elwood.

Phil Elwood pracował dla klientów o wątpliwej reputacji m.in. był to Muammar Kaddafi czy Baszszaar al-Asad. Autor w swoim reportażu demaskuje mechanizm branży PR i sposoby jakich tworzy się "prawdę", którą przekazuje się społeczeństwu. Autor nie boi się pisać m.in. o sztuczkach jakie tworzy się by zmylić dziennikarzy, tworzyć chaos i np. osłaniać polityków, dyktatorów czy szpiegów. Książkę czyta się bardzo dobrze 🔥 Jeśli szukacie ciekawego reportażu na letnie wieczory czy urlop, to ta książka sprawdzi się idealnie. W mojej ocenie 9/10 👍 Polecam 🔥

#współpracarecenzencka

"Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie", autor: Phil Elwood.

Phil Elwood pracował dla klientów o wątpliwej reputacji m.in. był to Muammar Kaddafi czy Baszszaar al-Asad. Autor w swoim reportażu demaskuje mechanizm branży PR i sposoby jakich tworzy się "prawdę", którą przekazuje się społeczeństwu. Autor nie boi się pisać m.in. o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

227 użytkowników ma tytuł Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie. na półkach głównych
  • 142
  • 85
43 użytkowników ma tytuł Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie. na półkach dodatkowych
  • 16
  • 15
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie pytaj. Klan Kennedych i kobiety, które zniszczyli Maureen Callahan
Nie pytaj. Klan Kennedych i kobiety, które zniszczyli
Maureen Callahan
Chcecie wiedzieć jak bardzo podły, zdemoralizowany, zdeprawowany i obrzydliwy jest świat polityków i tak zwanego show-biznesu? Jeśli tak, to zapraszam do sięgnięcia po „Nie pytaj…”, bo to książka naszpikowana informacjami o „wielkim świecie” polityki, klanie Kennedych i o kobietach, które zniszczyli. Dowiedziałam się bardzo wiele, może aż za wiele… O przedmiotowym traktowaniu kobiet, zabójstwach, gwałtach, o wykorzystywaniu innych. Najciekawsze były dla mnie rozdziały dotyczące Marilyn Monroe i jej związkach z braćmi Kennedy, chociaż o niej, niestety, było najmniej. Wstrząsnęła mną też historia Rosemary Kennedy, niewinnej dziewczyny poddanej okrutnemu zabiegowi lobotomii i ukrytej przed światem, aby nie przynosiła wstydu. Miałam też kompletnie inne wyobrażenie o Jackie Kennedy, a po lekturze tej książki bardzo wiele straciła w moich oczach, poczułam nawet niesmak czytając o niektórych sytuacjach, w jakie była uwikłana. Rodzina Kennedych przesiąknięta duchem irlandzkiego, patriarchalnego w najgorszym wydaniu, katolicyzmu (nie wiem jak można deklarować wiarę w Boga i jednocześnie dopuszczać się tak haniebnych czynów, których z pewnością Bóg się brzydzi?) zawsze szła po trupach do celu. Zapatrzeni w siebie i swoją „wyjątkowość” nie zważali na innych. Bezkarni, z patologicznym genem rozwiązłości… Taki obraz wyłania się z będącej reportażem opowieści autorki. Zawsze wiedziałam, że pod pięknymi twarzami polityków i za ich wzniosłymi słowami może kryć się (i kryje) fałsz oraz drugie dno (właściwie to szambo). Lektura tej książkami tylko mnie w tym utwierdziła. Mimo ciekawej treści, było parę rzeczy, które mi się nie podobały . Na przykład sposób skomponowania rozdziałów. Dla mnie chaos. Autorka przeskakiwała z jednego tematu na drugi, w pewnym momencie nie potrafiłam się odnaleźć i połapać w nazwiskach, datach i wydarzeniach. Również sposób przedstawienia niektórych pokrzywdzonych kobiet nie do końca mi odpowiadał. Czytając nie czułam czasem do nich ani krzty sympatii… Wydawały mi się takie… puste. Według mnie, nie do końca też było tak, że wszystkie z nich były bez żadnej skazy. Mimo tych małych minusów naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł. Ja nie żałuję.
Karolina - awatar Karolina
oceniła na612 dni temu
Polska na prochach Arkadiusz Lorenc
Polska na prochach
Arkadiusz Lorenc
Czy Wy też macie wrażenie, że żyjemy w kulturze „tabletki na każdą okazję”? Ten post będzie o książce, która sprawia, że po jej zamknięciu zaczynasz inaczej patrzeć na szafkę z lekami w domu swojej mamy czy babci. Przeczytałam „Polskę na prochach” dawno i do teraz mam w uszach echo rozdziału o „babciach chodzących po ścianach”. ​ ​To nie są historie z mrocznych zaułków. To cicha epidemia w kapciach, historie staruszek, które leki przepisane na 2 tygodnie... biorą od 20 lat. Często w tajemnicy przed rodziną, często dzięki lekarzom, którzy wypisują recepty „pod stołem”, dla świętego spokoju. Prawda wychodzi na jaw dopiero w szpitalu, gdy odstawienie pigułek powoduje bezsenność i tak silne objawy odstawienne, że lekarze od razu wiedzą, że mają do czynienia z uzależnieniem. ​Już na studiach patrzyłam na wizyty specjalistów, m.in. psychiatrów, z przerażeniem. Widziałam i widzę mechanizm „szybkiego plastra”. ​15 minut- tyle czasami trwa diagnoza depresji czy zaburzeń lękowych. ​Totalny brak planu- leki są wprowadzane i odstawiane bez należytej opieki. Lata na chemii- to, co miało być wsparciem doraźnym, staje się „protezą” na dekady. ​ ​Oglądałam serial Zabić ból o kryzysie opioidowym w USA i chociaż był dobry, to mnie nie zaskoczył. Utwierdził mnie tylko w decyzji, dlaczego od lat nie mam w domu kablówki. Nie chcę patrzeć na bloki reklamowe, gdzie w każdej przerwie serwuje się nam „lek na wszystko”. Na smutek, na nogi, na brak energii, na wątrobę. Ciekawe, co musiałoby się stać, żeby ludzie się obudzili. Przemysł farmaceutyczny ratuje życie, wiem i szanuję to wielkie osiągnięcie nauki. Jednak dokładnie ten sam przemysł jest też gigantycznym biznesem, który nie zawsze ma na celu nasze dobro. To bolesna lekcja, że świat nie zawsze jest dobry (to mój odwieczny ból duty i rozkmina dlaczego ludzie po prostu nie mogą być dobrzy),a intencje tych, którzy sprzedają nam „szczęście w kapsułce”, bywają różne.
mom_the_reader - awatar mom_the_reader
ocenił na725 dni temu
Cela numer 24. Rozmowy z dożywotnimi Zbyszek Nowak
Cela numer 24. Rozmowy z dożywotnimi
Zbyszek Nowak
Książka, która pozostawia czytelnika z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. To reportaż Zbyszka Nowaka – zapis jego rozmów z 24 mężczyznami skazanymi na dożywocie, odbywającymi karę w różnych więzieniach w Polsce. Początkowo miałam obawy – zastanawiałam się, po co mam to czytać, czy nie będzie to zbyt brutalne i oderwane od rzeczywistości. Okazało się jednak, że książka nie jest taka, choć rzeczywiście zostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Zabrakło mi pełniejszego obrazu spraw – dowodów oraz szerszego ujęcia kwestii sprawstwa w oparciu o akta. Wiem, że nie to było celem autora, ale dałoby to czytelnikom bardziej kompleksowy obraz. Muszę też przyznać, że nie znałam z doniesień medialnych żadnej z opisanych spraw, co dodatkowo utrudniało mi odnalezienie się w lekturze. Jaki obraz dożywotnich więźniów, systemu sądownictwa i resocjalizacji wyłania się z tych rozmów? Raczej negatywny. To nie jest to, czego się spodziewałam ani jak to sobie wyobrażałam (choć przyznaję, że wcześniej niewiele o tym myślałam). Skazani są różni – jedni zrzucają winę na alkohol, inni na narkotyki, jeszcze inni twierdzą, że zostali wrobieni lub znaleźli się w złym miejscu i czasie. Trudno jednak logicznie wytłumaczyć tak drastyczne czyny, jak podcięcie komuś gardła, strzał w głowę czy uduszenie. „Niesprzyjające okoliczności” brzmią w tym kontekście niewystarczająco. A jednocześnie z tyłu głowy mam też sprawę Tomasza Komendy. Jeśli chodzi o formę – książka składa się z zapisów rozmów z osadzonymi, uzupełnionych krótką informacją medialną oraz komentarzem autora dotyczącym akt sprawy. Każdy z rozmówców odnosi się do podobnych kwestii: co się wydarzyło, kim był wtedy, kim jest teraz, czy widzi siebie na wolności. Autor daje swoim bohaterom dużą swobodę wypowiedzi, przez co w książce pojawia się pewien chaos. Odniesienia do poprzednich publikacji czy podobnych spraw nie ułatwiały mi orientacji. Same rozmowy są interesujące i niezbyt długie. Nie są oceniane ani komentowane przez autora. Nie poznajemy też dalszych losów bohaterów – a szkoda. Osobiście czuję lekki niedosyt.
joanna_czyta - awatar joanna_czyta
oceniła na63 dni temu
Chorwacja. Ciemniejsza strona słońca Patrycja Chajęcka
Chorwacja. Ciemniejsza strona słońca
Patrycja Chajęcka
Książka pt. „Chorwacja. Ciemniejsza strona Słońca” autorstwa Patrycji Chajęckiej w mojej ocenie jest dość interesująco napisanym reportażem na temat współczesnej tytułowej Chorwacji, który zawiera elementy przewodnika dla tych bardziej wymagających turystów – mam tu na myśli ludzi, którzy przyjeżdżają do Chorwacji poznać kraj, a nie tych, którzy tylko i wyłącznie skupiają się na pobycie nad morzem. Zatem jest to napisana przystępnym językiem doskonała pozycja dla osób, które chcą się dowiedzieć czegoś więcej na temat jednego z nadadriatyckich krajów i zarazem nie planują przystępować do studiowania kroatystyki. Autorka skupiła się na przedstawieniu wybranych przez siebie miejsc (np. Dubrownik, Split, Zagrzeb, Vukovar, Varazdin, Vodnjan, Wyspa Brać, Wyspa Hvar, Wyspa Vis i nie tylko). Oczywiście ze względu na objętość książki, żeby publikacja nie okazała się zbyt sążnista, P. Chajęcka pominęła m.in. Slawonię, czy Osijek – jest to w pełni zrozumiałe. W porównaniu do innych książek z serii, które do tej pory przeczytałem, w opisywanej publikacji Patrycja Chajęcka nieco mniejszą uwagę przywiązała do zagadnień kulinarnych, a także mniej skupiła się na obserwacji obecnej chorwackiej sceny politycznej, co oceniam bardzo pozytywnie. Moim zdaniem celem tego rodzaju pozycji jest zarysowanie istniejącego stanu faktycznego i pewnych tendencji, które mają charakter dynamiczny – z tego obowiązku autorka wywiązała się wzorowo. Na marginesie dla porównania dodam, iż inni np. Łukasz Grzesiczak, który był uprzejmy w ramach tej samej serii przybliżyć Słowację, swoją pracę w części poświęcił prezentacji własnych (sic!) poglądów politycznych. Cieszy mnie, iż Patrycja Chajęcka Chorwację przedstawiła, jako normalne bałkańskie państwo, które podobnie jak inne europejskie kraje zmaga się z rozlicznymi problemami o charakterze politycznym, ekonomicznym, społecznym, czy tymi tyczącymi się ochrony przyrody. Turyści, zwłaszcza z Polski zwykli postrzegać to konkretne państwo przez pryzmat samego nadmorskiego wybrzeża, które dla nich uchodzi za kojarzący się z wakacyjną beztroską raj. Szczególnie cenię rozdział dotyczący j. chorwackiego, w którym autorka bardzo przystępnie, ale zarazem merytorycznie i dobitnie przybliża pewne nieoczywiste, ale bardzo ważne fakty odnoszące się do języków południowo-słowiańskich. W Polsce nie dostrzegamy wielu ważkich niuansów łączących ze sobą j. chorwacki z j. serbskim, a także z j. bośniackim (czy j. boszniackim – wskazania prof. T. Czekalskiego) i j. czarnogórskim. W naszym kraju w następstwie myśli Herdera, czy Humboldta pewne kwestie postrzegamy przez pryzmat polityki, która dodatkowo komplikuje trudną rzeczywistość Bałkanów. Zainteresowanych odsyłam do lektury. Bardzo zaskoczył mnie również fragment poświęcony tanatoturystyce (dark tourism),w którym autorka zawarła wiele bardzo słusznych, celnych i interesujących spostrzeżeń. Za bardzo poważne uchybienie, które skłoniło mnie do obniżenia oceny (dość znacznie),uważam przemilczenie w pracy tematu chorwackiego faszyzmu i powiązania tego ruchu z miejscowymi strukturami wyznaniowymi – Niezależne Państwo Chorwackie. Owszem, w paru miejscach pojawiają się rachityczne wzmianki odnoszące się do konfliktu chorwacko-serbskiego, który swoimi korzeniami sięga już czasów II wojny światowej. W mojej skromnej opinii doświadczenie faszyzmu w Chorwacji jest na tyle doniosłe, iż obok ruchu iliryjskiego i konfliktu z Węgrami, do dziś wywiera istotny wpływ na trudną tożsamość współczesnych Chorwatów i rzutuje na ich obecne relacje z sąsiednimi, również tymi bratnimi i siostrzanymi narodami.
donekT - awatar donekT
ocenił na63 miesiące temu

Cytaty z książki Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie.

Więcej
Phil Elwood Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie. Zobacz więcej
Phil Elwood Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie. Zobacz więcej
Phil Elwood Jak doradzałem dyktatorom. Wspomnienia PR-owca najgorszych ludzi na świecie. Zobacz więcej
Więcej