Młodości, w tobie uciech siła

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Proza Światowa
- Tytuł oryginału:
- In Youth Is Pleasure
- Data wydania:
- 2025-06-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-06-05
- Liczba stron:
- 189
- Czas czytania
- 3 godz. 9 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Marcin Szuster
Denton Welch (1915–1948),angielski pisarz i malarz, autor trzech powieści, dziennika i kilkudziesięciu opowiadań. Zaczął pisać po wypadku, któremu uległ jako dwudziestolatek. Cała jego kariera literacka trwała niespełna dekadę. Pisał głównie o sobie, nadwrażliwym, nieprzystosowanym społecznie chłopcu. Tutaj wciela się w piętnastoletniego Orvila Pyma, który spędza wakacje w eleganckim hotelu z ojcem i dwoma starszymi braćmi. Styl Welcha jest prosty i klarowny, łączy w sobie naiwność dziecka i finezję estety. Autor oddaje bogactwo nastoletniej percepcji świata, ani na chwilę nie tracąc dystansu do siebie. Jest zmysłowy, a zarazem nieprzeparcie komiczny. Odmalowuje lekko perwersyjny krajobraz emocjonalny, który może nam się wydać dziwnie znajomy.
*
Ilustracje i winiety (obwoluta, okładka, wnętrze) Denton Welch
Posłowie: Marcin Szuster
Kup Młodości, w tobie uciech siła w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Młodości, w tobie uciech siła
Poznaj innych czytelników
243 użytkowników ma tytuł Młodości, w tobie uciech siła na półkach głównych- Chcę przeczytać 187
- Przeczytane 54
- Teraz czytam 2
- Posiadam 12
- 2025 5
- 2026 4
- Do kupienia 3
- Literatura piękna 2
- Literatura brytyjska 1
- Chcę w prezencie 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Młodości, w tobie uciech siła
Usiedli na łóżku, on pił gorące mleko, a ona zjadła mu wszystkie herbatniki.




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Młodości, w tobie uciech siła
Klasyka mniej znana, czyli twórczość Welcha naznaczona jego niepełnosprawnością i młodym wiekiem to proza inicjacyjna tuż przed inicjacją. Z jednej strony nawiązanie do klasycznej proustowskiej narracji, w której silną rolę odgrywa retrospekcja, siła wyobrażeń i zmysłów, przywołujących konkretne konteksty, z drugiej powieść pisana bardzo poukładanym, eleganckim i zdyscyplinowanym językiem. To proza pełna przeczuć, z silnymi aluzjami seksualnymi, ale podawanymi pośrednio, jakby bez świadomości samego bohatera i przez to tak fascynująca. Proza, w której pozornie niewiele się dzieje, a jednak na poziomie domniemania dzieje się aż za dużo.
Klasyka mniej znana, czyli twórczość Welcha naznaczona jego niepełnosprawnością i młodym wiekiem to proza inicjacyjna tuż przed inicjacją. Z jednej strony nawiązanie do klasycznej proustowskiej narracji, w której silną rolę odgrywa retrospekcja, siła wyobrażeń i zmysłów, przywołujących konkretne konteksty, z drugiej powieść pisana bardzo poukładanym, eleganckim i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDenton Welch żył zaledwie 33 lata. W wieku 20 lat miał wypadek, po którym doznał paraliżu, wtedy zaczął pisać. Jak zaznacza Marcin Szuster w posłowiu "wszystkie jego teksty mają otwarcie autobiograficzny charakter".
W tej niedługiej powieści (180 stron) bohaterem jest piętnastoletni Orvil Pym. Spędza wakacje z ojcem i dwoma starszymi braćmi w hotelu nad Tamizą w hrabstwie Surrey. Szuster, tłumacz książki, opisuje w posłowiu stan obecny budynku i okolicy, konfrontując go z obrazami nakreślonymi przez Welcha.
Narracja jest tu prowadzona w trzeciej osobie, daje się jednak zauważyć wszechwiedza narratora, bliskość i wręcz czułość, z jaką pokazuje swego bohatera.
Piętnastoletni chłopiec jest raczej samotnikiem, obserwuje bardzo uważnie otoczenie, również siebie. Przygląda się drobiazgom; przedmiotom, roślinom, nawet potrawom, dostrzegając w nich często dość nieoczekiwane analogie, np. melba z brzoskwinią przypomina mu pośladki, czekoladowe eklery mają falliczny kształt i "wyłażą z nich tłuste robale kremu", a szpinak ze śmietaną jest jak krowi placek, w który kiedyś wdepnął na łące.
Wyrusza z hotelu na samotne wyprawy po okolicy, by z ukrycia obserwować innych ludzi, marząc o mieszkaniu w namiocie nad rzeką a nie w ekskluzywnym hotelu, "jego myśli dryfują od rzeczy, które kochał, ku rzeczom, których nie znosił".
Przedmioty wywołują u niego dziwną fascynację, graniczącą czasem z perwersją. Całuje sarkofag z mosiężną damą w starym kościele, wyobrażając sobie, że leży w grobie, próbuje wina mszalnego.
Jego wyobraźnia podsuwa mu różne groteskowe i straszne obrazy, szuka ich odpowiedników w świecie realnym, idzie w głąb jaskini, choć, a może właśnie dlatego, że "czuje odór szlamu i nietoperzych odchodów". Miewa przerażające i dziwaczne sny. Biczuje się, by poczuć się jak skazaniec, galernik czy męczennik chrześcijański.
Deklamuje improwizowane wierszyki, śpiewa, przy innych stara się "rekonstruować uśmiech".
Piękny jest język tej opowieści, oddający inność Orvila, jego osobność, w zestawieniu np. z braćmi, jego poszukiwania nowych doznań. Są tu rozterki chłopca, który dorasta, dojrzewa, jego matka nie żyje od kilku lat, on zaś został umieszczony przez ojca w szkole z internatem, gdzie nie czuje się najlepiej. Wakacje się kończą, musi tam wrócić, co w ostatni dzień "dotarło do niego ze straszliwą, lodowatą bezwzględnością".
Bardzo polecam tę powieść angielskiego pisarza Dentona Welcha.
Denton Welch żył zaledwie 33 lata. W wieku 20 lat miał wypadek, po którym doznał paraliżu, wtedy zaczął pisać. Jak zaznacza Marcin Szuster w posłowiu "wszystkie jego teksty mają otwarcie autobiograficzny charakter".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej niedługiej powieści (180 stron) bohaterem jest piętnastoletni Orvil Pym. Spędza wakacje z ojcem i dwoma starszymi braćmi w hotelu nad Tamizą w hrabstwie...
Super było zapoznać się z twórczością tak ciekawej (w lekko tragicznym sensie) postaci jak Welch. Rozumiem też fascynację językiem jak i ogólnym stylem pisania tego autora. Dla mnie ta powieść była po prostu nudnawa i całkiem obojętna.
Super było zapoznać się z twórczością tak ciekawej (w lekko tragicznym sensie) postaci jak Welch. Rozumiem też fascynację językiem jak i ogólnym stylem pisania tego autora. Dla mnie ta powieść była po prostu nudnawa i całkiem obojętna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW powieści o letnich wakacjach dominuje perspektywa nastoletniego Orvila, który na własną rękę eksploruje otoczenie w nadziei na zrozumienie jego złożoności. Wrodzona naiwność stoi na przeszkodzie osiągnięciu zamierzonego celu, choć niewykluczone, że zamysłem autora mogło być stworzenie historii z pogubionym bohaterem o nietypowym zachowaniu oraz niejednoznacznych motywacjach.
Denton Welch skupia uwagę czytelnika na dorastającym chłopcu, którego stawia w centrum wydarzeń i podporządkowuje mu narrację powieści, aby dokładnie prześledzić zachodzące w bohaterze procesy. Z kolei opisowość, a zarazem niejednoznaczność niektórych scen w oczach Orvila wynika z braku umiejętności domyślnego wychwytywania niuansów codzienności oraz ich trafnego nazywania. Brak wspomnianej cechy wyróżnia go na tle ojca i braci, którzy w różnym stopniu oddziałują na dorastającego chłopca. Dystansowanie się od najbliższych podkreśla wyobcowanie Orvila w świecie utartych schematów. Na głębszym poziomie poznania powieść Dentona Welcha pozwala dostrzec niedostępność znanych bohaterowi mężczyzn, a co pozbawia ją entuzjastycznego nalotu.
Autor nadaje historii melancholijny charakter, czemu służy figura nieobecnej matki, aczkolwiek zbyt powierzchownie nakreślona, aby lepiej zrozumieć wrażliwość Orvila oraz jej znaczenie dla młodzieńczej interpretacji wakacyjnych doświadczeń. Podobnie ocenić należy nieznaczną długość tekstu, co przekłada się na nierozwinięcie niektórych wątków, mimo że Denton Welch prawidłowo zrealizował podstawowe założenia powieści inicjacyjnej, której warto dać szansę.
W powieści o letnich wakacjach dominuje perspektywa nastoletniego Orvila, który na własną rękę eksploruje otoczenie w nadziei na zrozumienie jego złożoności. Wrodzona naiwność stoi na przeszkodzie osiągnięciu zamierzonego celu, choć niewykluczone, że zamysłem autora mogło być stworzenie historii z pogubionym bohaterem o nietypowym zachowaniu oraz niejednoznacznych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW objęciach natury towarzyszyła mi ta finezyjna książeczka i czytając, jakby świat zatrzymywał się w owej cudownej złotej godzinie przed zachodem słońca. Orvil kolekcjonuje młodość, a to w kieszeniach spodni; flakonik na perfumy w fantazyjne owady, pęknięty, chiński spodek z porcelany, a to w anielskim szumie drzew, czy kryjącej mroczne tajemnice kamiennej grocie. Kojąca chłodem jaskinia w skale oplecionej girlandami zielska niczym usta ziemi, w które się zanurzam i rozsiadam na jej wilgotnym języku, nucę i słucham echa; wspomnienia dawno minionego lata. Tak już mam; każdy mostek, każdy kamień po którym skaczę nad strumykiem, zardzewiała brama dzikiego ogrodu, to drzwi do innego, dziwnie znajomego wymiaru. Krainy dzieciństwa. Nostalgia. Młodość można przechowywać w pamięci, podobnie w krajobrazie. Słońce nisko wisi, wciskając złote palce między korony drzew, łagodnie głaszcze mnie po twarzy. Kiedy ruszam w stronę rzeki, ścieżka pachnie dziką maliną i świeżością słomy. Woda w małym stawie śmieje się szeptem, gdy wkładam do niej rękę. I rzeka - powoli osnuwa swym falującym, lśniącym jedwabiem łódkę, jakby chciała ją przytulić, a nie ponieść daleko hen. Nad głową krąży biały motyl, chyba wymknął się z czyjegoś snu. Każde pociągnięcie wiosła odbija inną mą postać — raz mam twarz namalowaną z liści, raz z plam słońca. Ziemia lekko się kołysze, połyskują różowe smugi na horyzoncie, latem śnię na jawie. Zapadła noc, pełna gwiazd, a biją blaskiem jak samo światła ognisko, rzeka podwaja niebo i wpadają w nią gwiazd ławice, a ja sunę po czarnym firmamencie, gwiazdy płyną razem ze mną, udając kwitnące wokół złocienie. Śpiewają świerszcze. To było piękne lato Denton, również dzięki Tobie.
W objęciach natury towarzyszyła mi ta finezyjna książeczka i czytając, jakby świat zatrzymywał się w owej cudownej złotej godzinie przed zachodem słońca. Orvil kolekcjonuje młodość, a to w kieszeniach spodni; flakonik na perfumy w fantazyjne owady, pęknięty, chiński spodek z porcelany, a to w anielskim szumie drzew, czy kryjącej mroczne tajemnice kamiennej grocie. Kojąca...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudownie się czytało. Nieduża historia, a jak opowiedziana! Z czułością do własnej młodości, barwnie, zmysłowo i z nienachalnym humorem. Pokazuje, że lektura na wakacje nie musi być czytadłem, ale książką na doskonałym poziomie.
Cudownie się czytało. Nieduża historia, a jak opowiedziana! Z czułością do własnej młodości, barwnie, zmysłowo i z nienachalnym humorem. Pokazuje, że lektura na wakacje nie musi być czytadłem, ale książką na doskonałym poziomie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKojąco zwyczajna historia. Pozwalająca spojrzeć na własne życie, pragnienie i doświadczenia z wyrozumiałością.
Kojąco zwyczajna historia. Pozwalająca spojrzeć na własne życie, pragnienie i doświadczenia z wyrozumiałością.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest coś absolutnie pasjonującego w odkrywanych na nowo pisarzach z lat 30. XX wieku. I pomimo tego, że Welcha łączy z Blecherem wyłącznie śmierć w młodym wieku i gruźlica kręgosłupa (co w jakimś stopniu się łączy),to teksty obu w ostatnim czasie absolutnie mnie oczarowały. "Młodość..." była czymś mocno odświeżającym przez jedyne w swoim rodzaju opisy, perspektywę wychowywania się w latach 20. w Anglii (przestałem się dziwić, że II WŚ się wydarzyła) i mnóstwo absurdalnych i groteskowych scen z pewnego lata spędzonego w hotelu w Surrey przez Orvila. Przyjemna lektura, od której nie należy oczekiwać więcej niż bardzo przyjemnie spędzonego czasu i opisowej maestrii. Polecam!
Jest coś absolutnie pasjonującego w odkrywanych na nowo pisarzach z lat 30. XX wieku. I pomimo tego, że Welcha łączy z Blecherem wyłącznie śmierć w młodym wieku i gruźlica kręgosłupa (co w jakimś stopniu się łączy),to teksty obu w ostatnim czasie absolutnie mnie oczarowały. "Młodość..." była czymś mocno odświeżającym przez jedyne w swoim rodzaju opisy,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to