Architektura Utracona

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Seria:
- Architektura jest najważniejsza
- Data wydania:
- 2024-11-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-11-14
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788363464592
Wydawnictwo EMG ma przyjemność zapowiedzieć dziewiąty tom serii „Architektura jest najważniejsza”: „Architektura utracona”.
Bywa, że budynki umierają młodo. Czasem tylko dlatego, że powstały w okresie PRL-u, inne budziły zbyt duże kontrowersje, a niektórym nie udało się zwyciężyć z czasem czy ludzką obojętnością. I to właśnie takie obiekty są bohaterami zamieszczonych w tej książce esejów Zbigniewa Beiersdorfa (Krakowski Park Miejski),Irmy Koziny (katowicki dworzec i hala targowa),Jana Łasia (drewniana zabudowa Podhala),Małgorzaty Omilanowskiej- Kiljańczyk (warszawski Supersam),Agnieszki Tomaszewicz i Joanny Majczyk (wrocławski Solpol) oraz Michała Wiśniewskiego (krakowskie stołówki AGH). „Architektura utracona” – dziewiąty tom cyklu „Architektura jest najważniejsza” – to sześć opowieści o budynkach, których już nie ma. Przetrwały tylko na archiwalnych zdjęciach i w ludzkiej pamięci. Oraz w publikacjach takich jak ta.
Seria jest dedykowana pamięci zmarłego w 2012 roku prof. Tomasza Mańkowskiego, architekta i pedagoga.
Publikacja pod Patronatem oraz dzięki wsparciu Małopolskiej Okręgowej Izby Architektów Rzeczypospolitej Polskiej.
Kup Architektura Utracona w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Architektura Utracona
Poznaj innych czytelników
11 użytkowników ma tytuł Architektura Utracona na półkach głównych- Chcę przeczytać 7
- Przeczytane 4




















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Architektura Utracona
Dziewiąty tom serii „Architektura jest najważniejsza” krakowskiego wydawnictwa EMG skupia się na przedstawieniu budynków, które zniknęły z panoramy miast. Książka, zawierająca wiele głównie archiwalnych już, niestety, fotografii, zabiera nas na wyprawę w przeszłość, by na kilku przykładach pokazać nieszczęsny los budynków niedocenianych lub „zauważanych” zbyt późno, by je ratować przed rozbiórką. Nie bez przyczyny książka składa się z esejów architektów i znawców miejskiej zabudowy (Zbigniew Beiersdorf, Irma Kozina, Jan Łaś, Małgorzata Omilanowska-Kiljańczyk, Joanna Majczyk, Agnieszka Tomaszewicz i Michał Wiśniewski),którzy na przykładzie konkretnych brył mówią o wyjątkowości i specyficznym, choć niedocenianiem przez większość, pięknie architektury już bezpowrotnie utraconej. Jest to pewnego rodzaju wołanie o spojrzenie na budynki codziennie nam towarzyszące z nieco innej perspektywy. O podjęcie wysiłku, by dostrzec w ich fasadach i wnętrzach perfekcji i gracji. Autorzy wykazują jednocześnie, że w obecnej rzeczywistości, gdy o losie przysłowiowego „peerelowskiego pudełka” decydują walory finansowe, mimo wszystko jest miejsce na działania, których celem jest objęcie przysłowiowej betonowej kostki opieką i zachowanie jej dla przyszłych pokoleń.
Oczywiście wątek bryły z cementu jest najbardziej obrazowy i spektakularny w sensie jego dekonstrukcji, ale w „Architekturze utraconej” prześledzić można losy budynków, które z „betonozą” miały niewiele wspólnego – Jan Łaś pisze o drewnianej zabudowy zakopiańskiej. Dość znamienny i wyjaśniający „wszystko”, cały dramat architektonicznych strat, jest podtytuł rozdziału: „porzucone, spalone, utracone”, który wypełnia znamiona każdego z rodzajów pozbywania się budynków z górskiego krajobrazu, także w majestacie prawa.
Ciekawym tekstem jest otwierający książkę rozdział poświęcony Miejskiemu Parkowi Sportowemu przylegającemu do krakowskich Błoni (oto bowiem wspaniały przykład budynków odwołujących się do architektury antycznej i łączący się zgrabnie z morskim, gdyńskim modernizmem). W dalszej części śledzimy losy słynnych grzybów, czyli filarów dźwigających sklepienie katowickiego dworca kolejowego, z których (i z którego) pozostały już tylko wspomnienia, jak i poczucie przegranej środowiska, które walczyło o zachowanie zastosowanych w konstrukcji, ciekawych z punktu widzenia rozwiązań technicznych, form (to również przypowieść o tym, jak nietrafione są niekiedy miejskie projekty i urbanistyczne plany rozwojowe). Lektura książki zmusza nas do wyjścia na rynek i podążania w stronę katowickiej Superjednostki, by tam przyjrzeć się skutkom – nomen omen – brutalnego wyburzenia brutalnej w formie architektury: słynnego Pałacu Ślubów, „narzeczonej Brutala” i innych pawilonów będących spójnym założeniem, z którego niemal cudem pozostał do dziś jeden (mieści galerię sztuki).
W dalszej części odwiedzamy wnętrza nieistniejącego już warszawskiego Supersamu i (niezrealizowaną) agorę krakowskiego Miasteczka Studenckiego AGH, z której powoli znikają pionki – studenckie jadłodajnie, by przejść do wisienki na torcie, jaką jest budynek z nich wszystkich najmłodszy, również nieistniejący i utracony jak wcześniejsze – Dom Towarowy Solpol we Wrocławiu.
W tle powieści o bryle i jej wykończeniach, pionierskich pomysłach i realizacjach, wśród historii o walce o zachowanie istnienia (lub o kompletnym jej braku),widnieje dziura „nicnierobizmu” lub „niedasięzrobizmu”. Jej rozmiar się powiększa, zwłaszcza gdy spojrzy się na to, w jaki sposób przed decyzją o rozbiórce traktowano (i najwyraźniej nadal traktuje się) architektów, którzy projektowali wyburzane bryły. Mrozi całkowite odrzucenie ich wizji i skrupulatnie przemyślanych założeń. Zastanawia niechęć wprowadzających katastrofalne zmiany do kompromisu z twórcami i łączenia tego co stare z zapotrzebowaniem na to, co jest nowe. Pomijani przy przebudowach, eliminowani z konsultacji, wreszcie – całkowicie zapomniani – stali się równie „utraconą” częścią tej architektury.
Jak więc bronić architektury współczesnej, skoro z lekką ręką pozwala się niszczyć tę, która nie dość, że na trwale związała się z kulturą społeczną miejsca jak i miejskim krajobrazem, jest poświęcana w imię zysku i efektywnych wizualizacji, które obiecują konstrukcyjny raj. To zaś rodzi pytanie następne – jeśli pozwalamy na niszczenie budowlano-wizjonerskiej spójności i tego, co zdążyło już stworzyć wrażliwość pokoleniową lub było symbolem przemian, nowości czy eksperymentalnych trendów, jakie są szanse powodzenia na to, by ratować coś, co nie wiąże się z wielowiekową tradycją, a z perspektywy czasu jest zapisem krótkotrwałej mody wśród fasad i miejskich brył?
Lektura „Architektury utraconej” jest wspaniałą zachętą do spojrzenia na otaczające nas budynki, których rodowód nie musi sięgać okresu przedwojennego, by dostrzec w nich nie tylko wybitną pracę twórców i umiejętnego wkomponowania ich w miejską tkankę i otoczenie ale również piękna niekiedy ukrytego pod współczesną brzydotą ze styropianu i kolorowej farby. To zaproszenie do dyskusji o przyszłości „megabrył”, urokliwej szpetocie kostek z betonu i tego, czy warto je pielęgnować i dostosowywać do obecnych potrzeb, czy też bez sentymentów wymazywać je sprzed naszych oczu, a z czasem – z pamięci.
Za książkę dziękuję portalowi Sztukater.
Dziewiąty tom serii „Architektura jest najważniejsza” krakowskiego wydawnictwa EMG skupia się na przedstawieniu budynków, które zniknęły z panoramy miast. Książka, zawierająca wiele głównie archiwalnych już, niestety, fotografii, zabiera nas na wyprawę w przeszłość, by na kilku przykładach pokazać nieszczęsny los budynków niedocenianych lub „zauważanych” zbyt późno, by je...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to