
Most na rzece Kwai

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Cymelia
- Tytuł oryginału:
- Le pont de la rivière Kwai
- Data wydania:
- 2025-03-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 1959-12-21
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368191264
- Tłumacz:
- Jacek Giszczak
Powieść Pierre’a Boulle’a, która stała się kanwą dla klasycznego filmu.
Rok 1943, birmańska dżungla. Angielscy jeńcy wojenni w obozie zarządzanym przez pułkownika Saito mają w krótkim terminie wybudować most, którym ruszą japońskie transporty. Saito gardzi Anglikami, lecz natrafia na silny opór ze strony pułkownika Nicholsona, staromodnego brytyjskiego oficera, dla którego realizacja zadania staje się obsesją. Tymczasem brytyjscy agenci z jednostki Force 316 zrobią wszystko, by zburzyć obiekt o strategicznym znaczeniu.
"Most na rzece Kwai" to powieść o dumie i honorze, uporze i kolaboracji, przezwyciężaniu słabości i tym, co arcyludzkie. W 1957 roku na jej podstawie David Lean nakręcił kultowy film, który nagrodzono siedmioma Oscarami.
Kup Most na rzece Kwai w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Most na rzece Kwai
Poznaj innych czytelników
1392 użytkowników ma tytuł Most na rzece Kwai na półkach głównych- Przeczytane 775
- Chcę przeczytać 606
- Teraz czytam 11
- Posiadam 211
- 2025 38
- Audiobook 12
- Ulubione 9
- II wojna światowa 8
- Chcę w prezencie 8
- Literatura francuska 8
Tagi i tematy do książki Most na rzece Kwai
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Most na rzece Kwai
Sfinks nie mógł zdradzić swej tajemnicy, gdyż jej nie posiadał.






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Most na rzece Kwai
Klasyka literatury,można przeczytać chociaż szczególnie nie porywa
Klasyka literatury,można przeczytać chociaż szczególnie nie porywa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść, która stawia przeciw sobie światy Wschodu i Zachodu, zadając pytania, czy rzeczywiście są one tak diametralnie różne.
A przy tym pozostaje trzymającą w napięciu historią wojenną z niejednoznacznymi postaciami (pułkownik Nicholson to dla mnie jedna z najciekawszych postaci w literaturze wojennej).
Powieść, która stawia przeciw sobie światy Wschodu i Zachodu, zadając pytania, czy rzeczywiście są one tak diametralnie różne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA przy tym pozostaje trzymającą w napięciu historią wojenną z niejednoznacznymi postaciami (pułkownik Nicholson to dla mnie jedna z najciekawszych postaci w literaturze wojennej).
Satyra na wojnę pokazująca wiele absurdów, które się zdarzyły lub mogły zdarzyć, czasem wprost z doświadczeń autora. Dzisiaj też dochodzi odpychająca kolonialna wizja świata, gdzie Azjaci są gorszym typem człowieka, to też wypada dość absurdalnie ale pewnie niezamierzenie, a my możemy dziś dyskutować jaka była kiedyś wizja świata Europejczyków.
Satyra na wojnę pokazująca wiele absurdów, które się zdarzyły lub mogły zdarzyć, czasem wprost z doświadczeń autora. Dzisiaj też dochodzi odpychająca kolonialna wizja świata, gdzie Azjaci są gorszym typem człowieka, to też wypada dość absurdalnie ale pewnie niezamierzenie, a my możemy dziś dyskutować jaka była kiedyś wizja świata Europejczyków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby nie kultowe ekranizacje Planety małp i Mostu na rzece Kwai pies z kulawą nogą by się nie zainteresował Pierrem Boulle. Kolejny raz kino przysłużyło się literaturze i rozsławiło dwie książki Francuza. Inne takie przypadki to Szczęki, Mechaniczna Pomarańcza lub Tańczący z Wilkami.
Gdyby nie kultowe ekranizacje Planety małp i Mostu na rzece Kwai pies z kulawą nogą by się nie zainteresował Pierrem Boulle. Kolejny raz kino przysłużyło się literaturze i rozsławiło dwie książki Francuza. Inne takie przypadki to Szczęki, Mechaniczna Pomarańcza lub Tańczący z Wilkami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisana opowieść o ludzkich bezsensownych wojennych dążeniach- most nad rzeką Kwai ma nie tylko ten symbol, ale przypomina wręcz wieżę Babel w postawie pychy reprezentowanej przez dowództwo
Świetnie napisana opowieść o ludzkich bezsensownych wojennych dążeniach- most nad rzeką Kwai ma nie tylko ten symbol, ale przypomina wręcz wieżę Babel w postawie pychy reprezentowanej przez dowództwo
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Most na rzece Kwai" to powieść przede wszystkim antywojenna, ale również pastisz europejskiego perfekcjonizmu i kultu przeświadczenia o technologicznej oraz intelektualnej dominacji Zachodu — przeświadczenia, które, mimo upływu ponad 70 lat od publikacji, nadal łatwo zauważyć w naszej przestrzeni publicznej czy choćby w życiu zawodowym. Wszak to my, ludzie Zachodu, rzekomo jako jedyni wykonujemy zadania z oddaniem, zaangażowaniem i profesjonalizmem, w przeciwieństwie do naszych azjatyckich podwykonawców, partnerów czy współpracowników, którzy może i działają szybciej i taniej, ale — jak lubimy sobie powtarzać — robią to niedokładnie i błędnie. To my mamy ich uczyć, pokazywać im, jak się buduje, projektuje i produkuje, chociaż w wielu przypadkach to właśnie my jesteśmy od nich zależni albo wręcz pracujemy dla nich. Powieść pokazuje dobitnie, że nadal pokutuje w nas, Europejczykach, przekonanie, że to my jesteśmy nauczycielami, a świat wschodni — uczniem. Myślę, że sam autor byłby zdziwiony, że po tylu dekadach jego dzieło pozostaje aktualne, choć dziś przede wszystkim w bardziej metaforycznym wymiarze.
Książka Pierre’a Boulle’a niesie w sobie także wiele tropów kojarzących się z "Jądrem ciemności" Conrada (inspirację tym pisarzem sugeruje zresztą cytat otwierający powieść). Tak jak w "Jądrze...", mamy tu do czynienia z historią pozornie przygodową, która w gruncie rzeczy jest rozważaniem o kondycji europejskiego — w tym wypadku brytyjskiego — imperializmu i jego wpływie na własnych przedstawicieli oraz inne cywilizacje. Pewną różnicę stanowi forma: język Boulle’a jest prostszy, a tonacja bardziej satyryczna. W istocie jednak zarówno Kurtz, jak i pułkownik Nicholson ulegają tej samej chorobie zachodniej cywilizacji: przeświadczeniu o własnej dominacji, wyższości kultury, o misji, jaką biały człowiek ma pełnić wszędzie tam, gdzie zaprowadzi go wojna.
U głównego bohatera "Mostu..." widzimy karykaturę europejskiego patriotyzmu, honoru i etosu „wyższej sprawy”. Nicholson doprowadza ją do granic absurdu, gdy kosztem zdrowego rozsądku i moralnej logiki dąży do perfekcyjnego ukończenia mostu powierzonego mu przez… wroga. Brytyjscy wojskowi nie potrafią odpuścić; na każdym kroku, nawet jako jeńcy, próbują udowodnić swoją wyższość nad „niższą” cywilizacją. A wszystko to dzieje się — jak u Conrada — w nieoswojonej, gęstej dżungli, która wystawia na próbę możliwości wycieńczonych jeńców działających niemal automatycznie, zgodnie ze swoim wojskowym etosem.
I choć wielokrotnie natrafiłem na opinie, że książka Boulle’a jest rasistowska, wydaje mi się, że wynika to głównie z niezrozumienia lub błędnego odczytania intencji autora. "Most na rzece Kwai" jest w istocie przede wszystkim krytyką zachodniej megalomanii, nie zaś afirmacją kolonialnych stereotypów.
"Most na rzece Kwai" to powieść przede wszystkim antywojenna, ale również pastisz europejskiego perfekcjonizmu i kultu przeświadczenia o technologicznej oraz intelektualnej dominacji Zachodu — przeświadczenia, które, mimo upływu ponad 70 lat od publikacji, nadal łatwo zauważyć w naszej przestrzeni publicznej czy choćby w życiu zawodowym. Wszak to my, ludzie Zachodu, rzekomo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoralność, duma, godność, honor (ale też mega irytujące poczucie wyższości) indywidualnie i zbiorowo. Co dla jednostki służy "kręgosłupowi" to w danych sytuacjach zbiorowo może być rozważane w kategoriach mądrości/głupoty ;-). Jednym zdaniem syzyfowe prace w Birmie w czasie wojny. Czy to wszystko (wojna, jenieckie prace nad budową mostu) miało jakikolwiek sens?
Moralność, duma, godność, honor (ale też mega irytujące poczucie wyższości) indywidualnie i zbiorowo. Co dla jednostki służy "kręgosłupowi" to w danych sytuacjach zbiorowo może być rozważane w kategoriach mądrości/głupoty ;-). Jednym zdaniem syzyfowe prace w Birmie w czasie wojny. Czy to wszystko (wojna, jenieckie prace nad budową mostu) miało jakikolwiek sens?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli ktoś oglądał film pod tym samym tytułem – powinien przeczytać tę książkę. Zresztą, pierwowzór scenariusza. Tyle, że niezbyt dokładnie potraktowany.
Bo powieść jest jednak nieco inna. Tu chodzi nie tylko o budowę mostu i decyzję Brytyjczyków o jego zburzeniu.
Autor stworzył obrzydliwą postać pułkownika Nicholsona, dowódcy pojmanych do niewoli brytyjskich żołnierzy w czasie II wojny światowej. Ten wyższy oficer to jedna wielka zasada i niezłomność, ale tylko w kwestii zasad, morale, itp. Bo już o tych, którzy ich pojmali, czyli Japończykach mówi, że to „żółte małpy”, pozbawione inteligencji, prymitywne i niezdolne do niczego poza okrucieństwem. Zdaje się, że tak samo myśli autor, bo uwagi takie wygłasza też narrator, będący przecież w jakimś stopniu alter ego pisarza.
Postępowanie pułkownika początkowo (pomijając powyższe uwagi oraz część motywacji Nicholsona) budzi nawet podziw, a nawet szacunek. Z czasem to znika na rzecz irytacji. Pułkownika zaślepia owo poczucie wyższości cywilizacyjnej tak bardzo, że traci realną ocenę sytuacji. Zapomina, że jest jeńcem i buduje most, aby wróg mógł dokończyć dzieła wojennego. W którym on, oficer wojsk brytyjskich jest przeciwnikiem, nie sojusznikiem. On jednak musi udowodnić „żółtym małpom” wyższość swojej rasy i cywilizacji. I jak to się kończy? Ano, pułkownik się zagrywa w zakończaniu tej tyleż ironicznej, co tragicznej opowieści. I nawet widok innego żołnierza brytyjskiego nie jest w stanie zmienić jego „niezłomnej” postawy. Wedle dzisiejszych standardów – jest zdrajcą.
Most ostatecznie został zniszczony przez nalot amerykański w 1945 r. W tym samym miejscu jest dziś most betonowo-stalowy.
Autor bardzo umiejętnie oddaje nastrój, jaki się wytworzył w miejscu akcji. Jest neurotyczni jakoś, duszno, od początku czujemy, że nie wszystko pójdzie tak, jak zaplanowano, mimo starannych przygotowań. Trudna lektura i zostaje na długo w pamięci.
Jeśli ktoś oglądał film pod tym samym tytułem – powinien przeczytać tę książkę. Zresztą, pierwowzór scenariusza. Tyle, że niezbyt dokładnie potraktowany.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo powieść jest jednak nieco inna. Tu chodzi nie tylko o budowę mostu i decyzję Brytyjczyków o jego zburzeniu.
Autor stworzył obrzydliwą postać pułkownika Nicholsona, dowódcy pojmanych do niewoli brytyjskich żołnierzy w...
Jedna z niewielu książek o wojnie które przeczytałem. Opowiada o dążeniu do celu za wszelką cenę i poniekąd o syndromie sztokholmskim;)
Jedna z niewielu książek o wojnie które przeczytałem. Opowiada o dążeniu do celu za wszelką cenę i poniekąd o syndromie sztokholmskim;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Most na rzece Kwai” Pierre’a Boulle’a. Ach, co to za wciągająca lektura! Czytałem i nie mogłem się oderwać.
Treść tej powieści wojennej, której akcja dzieje się w 1943 r. w birmańsko-tajlandzkiej dżungli, przybliża blurb wydania (ArtRage, 2025, przeł. Jacek Giszczak): “Angielscy jeńcy wojenni w obozie zarządzanym przez pułkownika Saito mają w krótkim terminie wybudować most, którym ruszą japońskie transporty. Saito gardzi Anglikami, lecz natrafia na silny opór ze strony pułkownika Nicholsona, staromodnego brytyjskiego oficera, dla którego realizacja zadania staje się obsesją. Tymczasem brytyjscy agenci z jednostki Force 316 zrobią wszystko, by zburzyć obiekt o strategicznym znaczeniu”.
Wyobrażam sobie, że znajdą się tacy, dla których powieść ta dziś będzie niemodna, fałszywa. Fałszywa, bo “lansująca” relatywizm kulturowy, wskazująca na wyższość cywilizacji europejskiej nad azjatycką/japońską. Tutaj myśl brytyjska niemal pod każdym względem wyprzedza japońską. Ale punkty wspólne się znajdą, jak np. maksyma: “Pracujcie radośnie!”.
Agenci Force 316 to niemal literaccy przodkowie filmowego Rambo z części II - tak sprawni, niezłomni, legendarni w swoich działaniach… PierreBoulle nie ukrywa sympatii do wartości takich jak honor, wiedza, doświadczenie, siła, determinacja w dziele tworzenia. "Most na rzece Kwai" to powieść nie tylko o wojnie, ale o przekonaniach, o porządkowaniu chaosu, o zachodnim micie efektywności i władzy rozumu.
Zdecydowanie warto - również po to, by się z tymi ideami skonfrontować.
“Most na rzece Kwai” Pierre’a Boulle’a. Ach, co to za wciągająca lektura! Czytałem i nie mogłem się oderwać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTreść tej powieści wojennej, której akcja dzieje się w 1943 r. w birmańsko-tajlandzkiej dżungli, przybliża blurb wydania (ArtRage, 2025, przeł. Jacek Giszczak): “Angielscy jeńcy wojenni w obozie zarządzanym przez pułkownika Saito mają w krótkim terminie wybudować...