
Ameryka

312 str. 5 godz. 12 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Amerika
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 312
- Czas czytania
- 5 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788306031409
- Tłumacz:
- Juliusz Kydryński
Pierwsza powieść Kafki, której jednak nigdy nie ukończył. Za życia autora drukiem ukazał się tylko pierwszy rozdział, pt. „Palacz”, całość ujrzała światło dzienne dopiero w 1927 r. Max Brod, przyjaciel i wydawca pisarza, nazwał „Amerykę” pierwszą częścią "trylogii samotności", której dopełnienie stanowią „Proces” i Zamek”. Powieść Kafki ma charakter książki przygodowej. Opowiada historię niewinnego chłopca, przybysza z Europy, którego przypadek rzucił w tętniący życiem, ale obcy i bezwzględny świat "Ameryki".
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Ameryka w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ameryka
Poznaj innych czytelników
1977 użytkowników ma tytuł Ameryka na półkach głównych- Przeczytane 1 108
- Chcę przeczytać 849
- Teraz czytam 20
- Posiadam 238
- Ulubione 41
- Chcę w prezencie 15
- Literatura niemiecka 10
- Literatura czeska 8
- 2014 5
- Klasyka 4







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ameryka
Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale dla każdego, kto szuka w książce czegoś więcej niż tylko rozrywki. To książka, która uczy, porusza i inspiruje. Czas spędzony w towarzystwie dobrej literatury jest cenny.
Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7.5
7.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjna, nie starzeje się mimo upływu lat.
Rewelacyjna, nie starzeje się mimo upływu lat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzefiltrowałam się już Kafkowsko doszczętnie. Dziś kończę jego Trylogię i poznawszy lwią część jego prac, na razie stopuję. Trzeba mi odpoczynku.
Kafko, och Kafko!
Dlaczego...? Nastawiona byłam na fanfary, fajerwerki i cały objazdowy literacki cyrk, a tu... Teza o genialności "Procesu" zostaje podtrzymana i oficjalnie przeze mnie zatwierdzona.
Z "Ameryką" mamy tu mały myk. Jest to część kończąca tzw. Trylogię Samotności, choć paradoksalnie była to pierwsza powieść, nad którą Franz zaczął pracę. Znaleziony przez jego przyjaciela i wydawcę rękopis tytułu nie posiadał. "Palacz" (opublikowany za życia jeszcze pierwszy rozdział),czy "Zaginiony" to inne z tytułów. Ostatecznie jednak wyklarowała się owa "Ameryka".
Pisarz, zafascynowany historiami i artykułami prasowymi o Nowym Świecie, postanowił ulokować przygody swojego bohatera nastoletniego Karla Rossmana właśnie na tejże ziemi. Czym tchnie ten utwór? Ma on przede wszystkich charakter przygodowym. Karl, wydalony z domu przez rodziców z powodu zapłodnienia służącej oddelegowany zostaje do Ameryki. Na statku poznaje swojego wujka (cóż za zbieg okoliczności!),który bierze go pod swoje skrzydła. Jak trafnie się domyślacie na tym nie koniec atrakcji. Nastoletni chłopak trafia jeszcze w wiele innych miejsc, pełniąc funkcję czy to chłopaka od windy, czy też służącego pewnej kapryśnej damy. Atmosfera poszczególnych rozdziałów jest niepodrabialna pisarz potrafi wytworzyć ulotne wrażenie swojej obecności duchowej nad utworami, co czyni go właśnie jedynym w swoim rodzaju.
Nad "Procesem" i "Zamkiem" wisiało istne fatum. Niepowodzenia, przeszkody, absurdalne sytuacje. A tutaj? Również spotykamy się z tymi aspektami, aczkolwiek z tej powieści tchnie dużo więcej optymizmu i jasności, niż chociażby z "Zamku", który jest tak pesymistyczny w wymowie, że aż żal mi było K. Tutaj Karl ma pewną przewagę. Bo i "Azyl" się znajdzie, a światełko nadziei rozbłyśnie wraz z komendą: "Przyjęty!" w teatrze z Oklahomy. Wreszcie jeszcze młodzieńcza naiwność bohatera nie zostanie doszczętnie zdruzgotana. Czyżby ludzkie losy nie były aż tak beznadziejne? Samotność i udręka w wielkim mieście oto co Franz ma nam do zaoferowania.
Wnioski: po lekturze dwóch poprzednich Dzieł ta pozycja jest jakże wskazana. Trzymać jednak należy się kolejności, bo wybiórczo to jak psu na budę. Z sercem na dłoni: dla fanów (tudzież fanatyków),a z dłonią niezdecydowaną: dla scepytków i osób, po których "Proces" spłynął jak deszcz po kaczce.
Ocena: 8/10, panie Franz.
Recenzja ukazała się w 2012 r. na moim blogu:
https://www.photoblog.pl/poczytelnia/117151038/71.html
Przefiltrowałam się już Kafkowsko doszczętnie. Dziś kończę jego Trylogię i poznawszy lwią część jego prac, na razie stopuję. Trzeba mi odpoczynku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKafko, och Kafko!
Dlaczego...? Nastawiona byłam na fanfary, fajerwerki i cały objazdowy literacki cyrk, a tu... Teza o genialności "Procesu" zostaje podtrzymana i oficjalnie przeze mnie zatwierdzona.
Z "Ameryką" mamy tu mały...
"Zaginiony" to zapewne jedna z pierwszych książek tak dogłębnie krytykujących kapitalizm i amerykańską mentalność.
Główny protagonista, niemiecki imigrant Karl Rossmann, zostaje wrzucony w środek amerykańskiego wiru po przypadkowym zaciążeniu służącej (chociaż z opisu wynika bardziej, że go zgwałciła, niż że wyraził faktyczną zgodę na seks). Właściwie wszystko w tej książce idzie źle dla Karla - wuj wyrzuca go z domu z błahych powodów, zostaje okradziony, zwolniony z hotelu i przymusowo zatrudniony jako służący. Dlaczego? Z powodu siły.
Znaną cechą zachodniej mentalności (tak słusznie krytykowanej w ostatnim czasie) jest obsesja na punkcie władzy i pieniądza. Kiedy jest z bogatym wujem, Karl ma protekcję, i nawet w biedzie zachowuje swoje europejskie standardy. Inni jednak nie są nawet w połowie tak moralni jak on - większość relacji w tej powieści opiera się na wyzysku i manipulacji, np. Delamarche i Robinson, Delamarche i Brunelda, Karl i główny portier, student i jego pracodawca, itd. Sądzę, że dobrze podsumowuje to idee kapitalizmu, czyli całkowitą obsesję na punkcie zysku, pieniędzy i pozycji. Postacie są gotowe nawet na największe upokorzenia, byleby tylko nie zostać zgniecione przez machinę kapitalizmu. Jedynym promyczkiem nadziei w Ameryce jest właściwie Teatr Oklahama (sic!),który z kolei funkcjonuje na zasadach inkluzywności, wzajemnej pomocy i równości - zatem socjalizmu.
"Zaginiony" to po prostu powieść polityczna i społeczna. Jest do dziś aktualną krytyką kapitalizmu, świetnie ukazując kontrast między biedotą a jednym procentem najbogatszych. Pod tymi względami można by to zresztą porównać do powieści Charlesa Dickensa, m.in. "Wielkich nadziei".
Powieść zawiera trochę charakterystycznego dla Kafki absurdu, nie jest jednak w nim tak zabawna jak "Zamek". Jest raczej smutna, ponieważ pokazuje, że do miejsca takiego jak Ameryka europejska logika nie ma wstępu. Nieco niepokojąco czyta się tę książkę w obliczu niedawnej zmiany władzy w USA i prezydentury Donalda Trumpa.
W tej książce można znaleźć więcej seksu niż w jakiejkolwiek innej historii Kafki. Od dwuznaczności i gier słów, po opis seksu (a być może nawet gwałtu) - można tu znaleźć właściwie wszystko. Doceniam jednak, że Karl nie przyciąga dziewczyn jak magnes, jak to mają w zwyczaju protagoniści Kafki, a nawet udaje mu się nawiązać przyjaźń damsko-męską z Therese bez jakichkolwiek podtekstów erotycznych. Była to dla mnie przyjemna niespodzianka.
Podsumowując - polecam. Końcówkę dość ciężko się czyta z powodu brakujących fragmentów, ale to, co jest napisane w pełni, jest dobre.
"Zaginiony" to zapewne jedna z pierwszych książek tak dogłębnie krytykujących kapitalizm i amerykańską mentalność.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny protagonista, niemiecki imigrant Karl Rossmann, zostaje wrzucony w środek amerykańskiego wiru po przypadkowym zaciążeniu służącej (chociaż z opisu wynika bardziej, że go zgwałciła, niż że wyraził faktyczną zgodę na seks). Właściwie wszystko w tej...
💡Odświeżam pamięć. Kafkowska mgła dalej się unosi.💡
(powtórka recenzji "Ameryka")
📘 Ameryka – podróż, która została 📘
📌 Ta książka została ze mną zaskakująco długo. Niby niepozorna, a jednak niezwykła. Poniżej dłuższa refleksja – dla tych, którzy lubią nie tylko czytać Kafkę, ale też przeżywać to, co zostawia.
❓ Nie wiem, jak Kafka to zrobił, ale ta książka – choć niepozorna, dziwna, urwana – została ze mną na długo. Czytałem ją dawno temu. Nie powinna już żyć we mnie tak wyraźnie. A jednak – pamiętam. Zadziwiająco dobrze.
🌫️ Może dlatego, że „Ameryka” to nie tyle opowieść, co doświadczenie.
🧳 Kafka, z pozoru opowiadając o młodym Karlu Rossmannie, który przybywa do Nowego Świata po skandalu rodzinnym, nie buduje typowej fabuły. To raczej błąkanie się po świecie, który tylko udaje uporządkowany, a w rzeczywistości jest pełen absurdów, upokorzeń i iluzorycznych struktur. Karl wędruje przez kolejne warstwy społecznego labiryntu – wciąż na nowo szukając miejsca, którego prawdopodobnie nie ma.
🌀 To właśnie ten balans między realizmem a snem, między logiką a groteską, działa jak cicha magia. Niby nic wielkiego, żadnej sceny, która rozrywa serce – a mimo to książka jest jak wędrówka przez sen, który nie chce się rozpuścić o poranku.
🤲 Jest coś niesamowicie ludzkiego w nieporadności Karla, w jego staraniach, naiwnych gestach, w tym, jak usiłuje dopasować się do świata, który nie ma dla niego miejsca. Nie buntuje się – trwa. I może właśnie dlatego zostaje w pamięci.
⚖️ Kafka nie moralizuje. Nie prowadzi nas za rękę. Ale zostawia znaki – nieoczywiste, niepełne, czasem boleśnie niedokończone. „Ameryka” to książka jak porzucona mapa: widzisz na niej kontury świata, którego nie ma. A mimo to chcesz nią podążać. I podążasz. 🗺️
📖 Po zamknięciu ostatniej strony zostało we mnie poczucie nie tyle zakończenia, co pewnej melancholii, ale i czułości. Takiej, jaką ma się do postaci z marzenia sennego, które było dziwne, ale cenne.
🌟 Nie wiem, czy to arcydzieło – ale wiem, że dla mnie to książka wyjątkowa. Może nie przez to, co mówi, ale jak rezonuje.
🔕 Po cichu. Po czasie. Skutecznie.
📌 Dla mnie to książka o tym, że nawet w obcym, obojętnym świecie można – czasem naiwnie – próbować zachować własne człowieczeństwo. I może właśnie ta próba jest najpiękniejsza.
💡Odświeżam pamięć. Kafkowska mgła dalej się unosi.💡
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(powtórka recenzji "Ameryka")
📘 Ameryka – podróż, która została 📘
📌 Ta książka została ze mną zaskakująco długo. Niby niepozorna, a jednak niezwykła. Poniżej dłuższa refleksja – dla tych, którzy lubią nie tylko czytać Kafkę, ale też przeżywać to, co zostawia.
❓ Nie wiem, jak Kafka to zrobił, ale ta książka – choć...
Podobało mi się właśnie dlatego, że trochę mniej podobne do innych jego rzeczy. I Kafka, i nie do końca on. Bardzo dobre.
Podobało mi się właśnie dlatego, że trochę mniej podobne do innych jego rzeczy. I Kafka, i nie do końca on. Bardzo dobre.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie pamiętam kiedy ostatnio tak szybko przeczytałam książkę. Często ciężko mi się oderwać, ale tym razem to jakiś rekord. Nie wiem czy takiego Kafki się spodziewałam, bo chyba każdy, gdyby spytać go o tego autora, powiedziałby, że to pisarz ciężki w słowie, myśli, podejściu. Ta książka taka nie była, ale nic w tym złego. Bezpretensjonalna, zabawna, luźna jednocześnie jakby odrealniona. Może nawet czasem na granicy jawy i snu, bo
dla mnie trochę surrealistyczne były te rozdziały. Można je było wręcz odebrać jak osobne opowiadanka, które ostatecznie gdzieś się plotą, mimo iż historia bohatera w końcu się urywa i nie wiemy co dalej, bo Kafka nie kończył książek swoich podobno. Ale czy aby na pewno?
Urwać gdzieś główny wątek i niech sobie czytelnik sam dopowie. ?Bo taka też jest ta historia Karla, że każdy mógłby wymyślić, co się mu tam przytrafiło dalej, prawie jak Forestowi Gumpowi.
Nie wiem, może trywializuję tę książkę, którą tak szeroko i moim zdaniem mocno na wyrost jeśli chodzi o interpretację, recenzują i analizują w posłowiu. Dla mnie to była przewrotna, zwykła\niezwykła historia emigranta szukającego siebie w nowym świecie, ale przede wszystkim szukającego uczciwego człowieka i pracy dla siebie.
Rozdział Teatr Oklahoma! jakby wtrącony od czapy, jakby mu się to wszystko tylko śniło w majacznym widzie. Być może niepozbawiony alegorii, a jednak prosty. Świetny!
Wszystkie jego - Karla tam przypadki były trochę jak wyjęte z teatru, jak opowieści z przydrożnego baru, ale bardziej w starej Pradze Kafki, a potem Hrabala, przy kuflu piwa po pracy.
Jak elementy wyjęte ze snu albo z wczesnych wspomnień, które gdzieś tam zawsze majaczą i nagle przywołuje je widok czegoś lub zapach. Coś, co gdy w miarę jak dorastaliśmy zmieniało swoje kształty i wymiary w wyobraźni. Ja jestem "Zaginionym" zachwycona
Ma to COŚ
Nie pamiętam kiedy ostatnio tak szybko przeczytałam książkę. Często ciężko mi się oderwać, ale tym razem to jakiś rekord. Nie wiem czy takiego Kafki się spodziewałam, bo chyba każdy, gdyby spytać go o tego autora, powiedziałby, że to pisarz ciężki w słowie, myśli, podejściu. Ta książka taka nie była, ale nic w tym złego. Bezpretensjonalna, zabawna, luźna jednocześnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając opinie spotkać można dużo zarzutów, sugerujących, że przez to, że pozycja jest mniej "kafkowska" niż pozostałe powieści autora, to z tego powodu ma dużo mniej do zaoferowania - ja jednak odczucia miałem zgoła odmienne. Faktycznie, Zamek i Proces są już na najwypuklejszej płaszczyźnie ogromnie absurdalne, groteskowe, fascynujące itp itd - a tutaj sam przebieg fabularny jest bardzo prosty, spotkać się można ze zdaniami, że wręcz nudny i jałowy. Jednak w Zaginionym (ex. Ameryce) sytuacje przyziemne są przez Kafkę maltretowane przez dziesiątki stron, z gracją tak samo fascynującą jak w przypadku dwóch wyżej wymienionych. Jeżeli ktoś czyta Kafkę tylko dla powierzchownej groteski i absurdu to pozycja mu nie podejdzie, jednak jak ktoś czyta Kafkę dla groteski i absurdu niezależngo od powierzchownej powłoki to być może w tej powieści odnajdzie więcej wartości niż w innych. Oczywistym mankamentem jest oczywiście jej niedokończenie - nie sposób domyślić się, co spotkało Karla między Bruneldą a Teatrem Oklahoma, ani na jakich zasadach sam wspomniany teatr miał życie Karla odmienić.
Czytając opinie spotkać można dużo zarzutów, sugerujących, że przez to, że pozycja jest mniej "kafkowska" niż pozostałe powieści autora, to z tego powodu ma dużo mniej do zaoferowania - ja jednak odczucia miałem zgoła odmienne. Faktycznie, Zamek i Proces są już na najwypuklejszej płaszczyźnie ogromnie absurdalne, groteskowe, fascynujące itp itd - a tutaj sam przebieg...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczna książka, zdecydowanie warta przeczytania, Kafka jak zawsze inspiruje!
Fantastyczna książka, zdecydowanie warta przeczytania, Kafka jak zawsze inspiruje!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to