Listy z Japonii

Okładka książki Listy z Japonii autorstwa Rudyard Kipling
Okładka książki Listy z Japonii autorstwa Rudyard Kipling
Rudyard Kipling Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Kontynenty Seria: Podróże z Mistrzami literatura podróżnicza
185 str. 3 godz. 5 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Seria:
Podróże z Mistrzami
Tytuł oryginału:
Letters from Japan
Data wydania:
2024-08-31
Data 1. wyd. pol.:
1904-01-01
Liczba stron:
185
Czas czytania
3 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397215900
Tłumacz:
Marian Poloński
Listy z Japonii to opis jednego etapu podróży, która wiodła Kiplinga od Indii przez Birmę, Chiny, Japonię do USA i Anglii. Ich autor patrzy na świat okiem świeżym, nieskażonym stereotypami, mając za punkt odniesienia swój kraj – czyli Indie Brytyjskie. Czytając jego opowieści, wędrujemy więc z nim i przez Japonię, i przez Indie.
Kipling stoi dopiero u progu wielkiej kariery. Jego najsławniejsze dzieło, Księgę dżungli, świat ujrzy dopiero kilka lat po Listach… Ale pióro dwudziestoczteroletniego reportera jest już ostre, zmysł obserwacji wyjątkowy, dar opowiadania porywający. Siedemnaście lat po tej wyprawie doceni to Komitet Noblowski, przyznając Kiplingowi nagrodę „w uznaniu przenikliwości, oryginalnej wyobraźni, śmiałych pomysłów i wybitnego talentu narracyjnego”.
To kolejny tom serii Podróże z Mistrzami. Tym razem wraz z Rudyardem Kiplingiem poznajemy Japonię końca XIX wieku. Czas to dla Kraju Kwitnącej Wiśni szczególny: żywe jeszcze prastare tradycje i obyczaje społeczeństwa feudalnego dopiero zaczynają ustępować nowym trendom idącym z Zachodu.
Listy z Japonii publikujemy na nowo, ale w tym tłumaczeniu, które czytał Kapuściński, z uwspółcześnioną polszczyzną i wzbogacone przypisami, rozjaśniającymi konteksty japońskie i indyjskie.
Średnia ocen
5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Listy z Japonii w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Listy z Japonii



661 297

Oceny książki Listy z Japonii

Średnia ocen
5,7 / 10
95 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Listy z Japonii

avatar
422
385

Na półkach: ,

Młody Angol jeździ sobie po świeżo otwartej i zmodernizowanej Japonii epoki Meiji i dziwi się napotkanym przez siebie widoczkom. My, ponieważ jego zdziwienia japońszczyzną mamy już dawno za sobą, nieco się nudzimy.
Dziwimy się natomiast, że materiał na Wielkiego Anglosaskiego Pisarza dostrzegając japońską odrębność, zupełnie nie dostrzegł ogromu upokorzenia wynikłego z faktu, że start owej modernizacji odbył się pod czujną strażą kanonierek admirała Perry i nie dobiegł jego uszu brzęk ostrzonych mieczy i zapach prochu unoszący się już wtedy nad idyllicznym krajobrazem Kraju Kwitnącej Wiśni.

Młody Angol jeździ sobie po świeżo otwartej i zmodernizowanej Japonii epoki Meiji i dziwi się napotkanym przez siebie widoczkom. My, ponieważ jego zdziwienia japońszczyzną mamy już dawno za sobą, nieco się nudzimy.
Dziwimy się natomiast, że materiał na Wielkiego Anglosaskiego Pisarza dostrzegając japońską odrębność, zupełnie nie dostrzegł ogromu upokorzenia wynikłego z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
677
677

Na półkach: ,

Odprężający, niewielkie audiobook, w którym podróżnik sprzed ponad stu lat opisuje nam swoje wrażenia z Japonii. Ciekawie było sięgnąć po świadectwo Kiplinga, bardzo laickie, bardzo swobodne, prostodusznie europocentryczne.

Oczywiście można Kiplinga krytykować, a nawet atakować go za jego niewybredne żarty o różnych rasach ludzi, za seksistowskie podejście do małoletnich Japonek czy postawę nadzianego turysty, dla którego cały kraj jest zabawką. Można to zrobić i można mieć w tym wszystkim rację, ale... po co? Kipling wyczarował dla czytelników kilka listów, w których opisał swoje wakacje. Była to dla mnie idealna lektura w czasie gotowania czy jazdy autobusem. Swoją budową listy Kiplinga bardzo przypominają felietony. Są krótkie, ich treść jest ulotna, a całość nie angażuje w pełni naszej uwagi.

Być może moja wysoka ocena jest podyktowana zmęczeniem lekturami, które angażują w pełni i nad którymi trzeba się pochylać, by żadne zdarzenie nie umknęło uwagi czytelnika. Kiplinga słuchałem całkowicie inaczej, pozwalając sobie na momenty oderwania i wypuszczania jednym uchem jego sympatycznej gawędy.

Odprężający, niewielkie audiobook, w którym podróżnik sprzed ponad stu lat opisuje nam swoje wrażenia z Japonii. Ciekawie było sięgnąć po świadectwo Kiplinga, bardzo laickie, bardzo swobodne, prostodusznie europocentryczne.

Oczywiście można Kiplinga krytykować, a nawet atakować go za jego niewybredne żarty o różnych rasach ludzi, za seksistowskie podejście do małoletnich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
260
250

Na półkach:

Listy z Japonii

Autor: Rudyard Kipling

Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10)

Książka jest ciekawą relacją z podróży po Japonii końca XIX wieku. Autor opisuje kraj z perspektywy europejskiego podróżnika, który obserwuje rzeczywistość dość uważnie, choć raczej bez szczególnie głębokiego wnikania w źródła tamtejszej kultury czy zwyczajów. W wielu miejscach są to po prostu zapiski z podróży, spostrzeżenia i wrażenia z kolejnych odwiedzanych miejsc.

Można powiedzieć, że Rudyard Kipling nie próbuje szczególnie analizować Japonii ani rozkładać jej kultury na czynniki pierwsze. Nie jest to więc książka, która ma ambicję tłumaczyć czytelnikowi wszystkie zjawiska społeczne czy historyczne. Mimo to publikacja wciąż pozostaje bardzo interesująca, bo pozwala zobaczyć Japonię oczami człowieka z końca XIX wieku — a to samo w sobie jest już sporą wartością.

Sama książka nie jest zbyt długa, dzięki czemu czyta się ją bardzo sprawnie. W moim przypadku był to odsłuch i muszę przyznać, że forma ta sprawdziła się bardzo dobrze — kolejne fragmenty płyną lekko, a styl autora jest przystępny i momentami wręcz gawędziarski. Dzięki temu całość odbiera się raczej jak spokojną opowieść z podróży niż ciężki reportaż.

Dodatkowo warto pamiętać, że jest to tekst powstały ponad sto lat temu. Z tego powodu niektóre obserwacje autora mogą dziś wydawać się nieco powierzchowne, ale jednocześnie właśnie to nadaje książce ciekawy historyczny kontekst. Czytelnik może zobaczyć nie tylko Japonię tamtego okresu, lecz także sposób myślenia i patrzenia na świat typowy dla europejskiego podróżnika z XIX wieku.

Dla mnie była to ciekawa, lekka i przyjemna pozycja reporterska, którą czytało (a właściwie słuchało) się bardzo dobrze. Nie jest to książka wybitnie pogłębiona, ale zdecydowanie potrafi zainteresować i przenieść czytelnika w realia dawnej Japonii.

Książkę polecam!

📖 21:42 · 28.02.2026 · 22/2026 · (A)

Listy z Japonii

Autor: Rudyard Kipling

Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10)

Książka jest ciekawą relacją z podróży po Japonii końca XIX wieku. Autor opisuje kraj z perspektywy europejskiego podróżnika, który obserwuje rzeczywistość dość uważnie, choć raczej bez szczególnie głębokiego wnikania w źródła tamtejszej kultury czy zwyczajów. W wielu miejscach są to po prostu zapiski z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

268 użytkowników ma tytuł Listy z Japonii na półkach głównych
  • 138
  • 124
  • 6
56 użytkowników ma tytuł Listy z Japonii na półkach dodatkowych
  • 18
  • 11
  • 7
  • 7
  • 6
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Księga Dżungli Jean-Blaise Djian, Rudyard Kipling, TieKo
Ocena 7,3
Księga Dżungli Jean-Blaise Djian, Rudyard Kipling, TieKo
Okładka książki Był sobie koń George Bird Grinnell, Rudyard Kipling, Eugeniusz Małaczewski, William Murray, Mirosław Rościszewski, Ernest Thompson Seton, Lew Tołstoj
Ocena 7,1
Był sobie koń George Bird Grinnell, Rudyard Kipling, Eugeniusz Małaczewski, William Murray, Mirosław Rościszewski, Ernest Thompson Seton, Lew Tołstoj
Okładka książki Boo! Groza na Halloween Joseph Conrad, Fiodor Dostojewski, Jerome K. Jerome, Rudyard Kipling, Edgar Allan Poe, Aleksander Puszkin, Bram Stoker, Herbert George Wells, Oscar Wilde
Ocena 6,3
Boo! Groza na Halloween Joseph Conrad, Fiodor Dostojewski, Jerome K. Jerome, Rudyard Kipling, Edgar Allan Poe, Aleksander Puszkin, Bram Stoker, Herbert George Wells, Oscar Wilde
Rudyard Kipling
Rudyard Kipling
Angielski prozaik i poeta. Zdobył światową popularność wierszami o brytyjskich żołnierzach służących w koloniach oraz przygodowymi opowieściami zaliczanymi do klasyki literatury młodzieżowej. Uchodził za piewcę imperializmu, dostrzegał jednak wartości kulturowe ludów podbitych. Ukazywał kolonializm jako posłannictwo białej rasy, której powinnością jest krzewienie zasad europejskiej cywilizacji. Lata młodości spędził głównie w Indiach, które są egzotycznym tłem jego najbardziej znanych utworów: powieści Kim oraz opowiadań fantastycznych Księga dżungli. W licznych artykułach i wystąpieniach okolicznościowych komentował najważniejsze wydarzenia polityczne na świecie. Jego niezwykle poczytna twórczość budziła skrajnie różne oceny krytyków. W roku 1907 został wyróżniony literacką Nagrodą Nobla „w uznaniu przenikliwości, oryginalnej wyobraźni, śmiałych pomysłów i wybitnego talentu narracyjnego”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Listy z Japonii przeczytali również

W cieniu AI. Jak sztuczna inteligencja ingeruje w nasze życie? Madhumita Murgia
W cieniu AI. Jak sztuczna inteligencja ingeruje w nasze życie?
Madhumita Murgia
Sięgając po tę książkę, nie spodziewałam się, że będę jej słuchać z taką skrupulatnością. Autor poświęcił ogrom czasu, by zebrane materiały i rozmowy uczynić przystępnymi, a jednocześnie odkryć przed nami obszary, które pozostają niewidoczne w dobie powszechnej dystrybucji rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Lektura wymaga pełnego skupienia – opisy bywają tak szczegółowe, że łatwo zgubić wątek początkowy, a każdy element przedstawionych historii ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia całości. Szokujące jest to, jak wiele teoretycznych zagrożeń zdążyło się już ziścić. Często słyszymy ostrzeżenia dotyczące publikowania zdjęć w sieci, ale tutaj dostajemy konkretne, drastyczne historie. Autor opisuje losy kobiet, które – w ramach odwetu za odmowę randki – padły ofiarą technologii deepfake. Ich twarze wklejano w filmy pornograficzne, co w krajach globalnego Południa stało się początkiem dramatycznej walki o bezpieczeństwo i godność. W miejscach, gdzie prawa kobiet są ograniczone, skutki takich działań są dewastujące. Drugim, niezwykle istotnym i przemilczanym obszarem, jest proces „uczenia” AI. Okazuje się, że za algorytmami nie stoją wyłącznie inżynierowie z Doliny Krzemowej, ale rzesze słabo opłacanych pracowników z krajów trzecich: - Są oni zatrudniani przez długi łańcuch pośredników, co pozwala gigantom technologicznym zdjąć z siebie odpowiedzialność. - Ich zadaniem jest oznaczanie najbardziej brutalnych, rasistowskich i seksistowskich treści. - Wielogodzinna ekspozycja na takie obrazy skutkuje u nich realnymi symptomami PTSD (zespołu stresu pourazowego). To przerażające, że obok nowoczesnych technologii rozwija się współczesne niewolnictwo, ukryte pod płaszczem cyfrowego postępu. Książka daje szeroką perspektywę i pokazuje oczywiste zjawiska w bardzo nieoczywistym świetle. Jestem ciekawa, czy nagłaśnianie problemów istniejących w „cieniu AI” doprowadzi do ich ograniczenia, czy też postęp technologiczny wygeneruje kolejne, jeszcze trudniejsze do opanowania kryzysy. To lektura niezwykle cenna, otwierająca oczy na zmiany, które już teraz kształtują naszą rzeczywistość.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na91 miesiąc temu
Drugie życie Czarnego Kota Stanisław Łubieński
Drugie życie Czarnego Kota
Stanisław Łubieński
Wspaniała poetycka proza ukazująca kolaż przyrody, ludzi, zachowań i emocji jakie na siebie wywierają. Wielokrotnie opisy doznań wywołanych kontaktem z przyrodą poszerzane są o kontekst historyczny - ten dalszy i bliższy ukazujący przekształcenia Warszawy. Sytuacja przyrody miejskiej ukazywana jest z odniesieniami do stanu w innych krajach, co poszerza świadomość czytelnika. Choć czułem wcześniej że kwestie przyrody nie są mi obojętne, książka pozwoliła mi dostrzec miasto przez pryzmat nieznany mi dotąd. Czuję jakby przedefiniowała moje rozumienie przyrody - poszerzyła pojmowanie natury o to wszystko co dzieje się w mieście. Flora i fauna, większa, mniejsza i maleńka - wszystkie są zazwyczaj niezauważane przez ludzi w zurbanizowanym otoczeniu. Książka będąca zbiorem doświadczeń i spostrzeżeń Autora z wypraw dalszych i bliższych “w stronę przyrody” obrazuje codzienność natury która nie musi być spektakularna by urzekać. Tekst unaocznia dużą nieświadomość ludzi urządzających przestrzeń wokół siebie - wiele działań podejmowanych jest bez refleksji na temat ich niszczacego wpływu na przyrodę. Autor reprezentuje bardzo interdyscyplinarne podejście pozwalające spojrzeć na przyrodę z różnych perspektyw. W książce, co wydało mi się ciekawe, umieszczonych zostało kilka opisów przeżyć luźniej związanych z przyrodą jaką poznaliśmy na wcześniejszych kartach książki. Wielokrotnie łapałem się na tym, że powtarzałem w głowie, by zapamiętać, sformułowania Autora. Opisy zjawisk, zachowań, rzeczy - tak zwyczajnych, a ujętych w zupełnie niezwyczajne frazy częstokroć zaskakują. Książka do polecenia każdemu, kto chciałby poznać Warszawę z nieco innej perspektywy, miłośnikom przyrody, a nawet tym, którzy jeszcze nie wiedzą, że się nimi staną. Po przeczytaniu dostrzegam wokół siebie więcej niż przedtem.
Michał - awatar Michał
ocenił na912 dni temu
Café Groll Jan Štifter
Café Groll
Jan Štifter
Współczesna literatura czeska nie jest tą, po którą sięgam jako po pierwszy wybór, ale jeśli coś wychodzi spod pióra Jana Stiftera, to czytam w ciemno, bez upewniania się, czy nie popełniam czytelniczego błędu. Intuicja nie zawiodła mnie i w przypadku „Cafe Groll”. Choć jest to krótka powieść to zadziwiająco gęsta literacko. Stanowi ona spojrzenie na świat, którego zwykle nie pokazują ani podręczniki historii, ani sentymentalne opowieści o Europie początku XX wieku. Dlaczego? Bo Jan Stifter prowadzi czytelnika do Czeskich Budziejowic roku 1920 – miasta po wojnie, miasta odbudowującego swoją tożsamość, ale też miasta pełnego cichych dramatów, pożądania i samotności. A wszystko to widziane oczami młodego lekarza, Rudolfa Slívy, który zamiast otworzyć wymarzony gabinet, trafia do miejsca, gdzie ciało i dusza pokazują swoje najciemniejsze barwy – ściślej do domów publicznych. Już sam punkt wyjścia ma w sobie coś powieściowego w najlepszym znaczeniu –Stifter nie wybiera drogi oczywistej. Zamiast kariery medycznej w sterylnym gabinecie, jego bohater obejmuje nadzór nad dziewczętami pracującymi w burdelach. To inny rodzaj medycyny, inny rodzaj odpowiedzialności. I inny rodzaj świata – taki, w którym ludzie wciąż jeszcze dźwigają traumę Wielkiej Wojny, a jednocześnie próbują wypełnić pustkę życiem, namiętnością, dotykiem. Lekarz ma pełnić funkcję techniczną, niemal urzędniczą – ale szybko okazuje się, że żadnego z tych kontaktów nie da się sprowadzić do procedury. Właśnie w tym tkwi największa siła „Cafe Groll” - Stifter pokazuje zwykłość niezwykłego miejsca. Dom publiczny nie jest tu ani moralną przestrogą, ani pornograficznym widowiskiem. To społeczny mikrokosmos – kobiet, które kochają, nienawidzą, tęsknią i marzą, a jednocześnie mężczyzn zagubionych, przerażonych własnymi pragnieniami. W tym świecie Rudolf uczy się nie tylko fachu, ale i samego siebie. Dominującym tematem tej powieści staje się nie erotyka, bo namiętność obecna jest w powieści w sposób organiczny, ale intymność – ta autentyczna, nieudawana. Stifter tworzy bohaterów z krwi i kości, ale jego dziewczęta z burdeli nie są tłem erotycznych uniesień, lecz pełnoprawnymi postaciami, których losy poruszają i pobudzają wyobraźnię. To literacki portret kobiet żyjących poza marginesem społecznym, ale nie poza marginesem człowieczeństwa. To Rudolf – naiwny, wrażliwy, trochę zbyt szlachetny na czasy, w których przyszło mu żyć – staje się przewodnikiem czytelnika. Jego spojrzenie na czas i miejsce łączy ciekawość z nieśmiałością, profesjonalizm z empatią. To bohater, który dojrzewa nie dzięki wielkim deklaracjom, ale dzięki codziennym spotkaniom, rozmowom, dotykowym śladom cudzych historii. I w tym względzie Stifter czaruje detalem – spojrzeniem, tknięciem dłoni, światłem gazowych lamp odbijającym się od ciemnych korytarzy Cafe Groll. Powieść jest napisana oszczędnie, lecz z elegancją, w której czuć atmosferę środkowej Europy tuż po wojnie. Styl Stiftera przypomina najlepsze tradycje czeskiej prozy: nieco melancholii, nieco ironii, dużo czułości wobec ludzkiej słabości. Autor pokazuje, że świat domów publicznych może być przestrzenią upadku, ale także tego, co w człowieku najcieplejsze - troski, poświęcenia, pragnienia bycia dostrzeżonym. Choć objętościowo „Cafe Groll” nie jest książką monumentalną, emocjonalnie robi wrażenie pełnowymiarowej powieści. Stifter wykorzystuje każdy akapit, by budować atmosferę i charakter swojej powieści. Polecam tę powieść, bo urzeka subtelną i pełną empatii prozę, kreacją bohaterów, którzy nie pozwalają o sobie zapomnieć, odwagą w pokazaniu świata zwykle skrytego za zasłoną hipokryzji. To mała książka o wielkiej intymności.
Pink Mag - awatar Pink Mag
ocenił na94 miesiące temu
Koty z Shinjuku Durian Sukegawa
Koty z Shinjuku
Durian Sukegawa
Literatura japońska często potrafi wywołać w czytelniku wachlarz emocji przy zachowaniu bardzo minimalistycznej stylistyki. „Koty z Shinjuku” Duriana Sukegawy nie jest tutaj wyjątkiem. Tokio lat 80-tych. Yama to mężczyzna, który nie do końca potrafi odnaleźć się w życiu. Jego kariera nie rozwija się w zadowalający sposób, życie prywatne też pozostawia wiele do życzenia. Szukając pocieszenia w swojej dość marnej egzystencji trafia do baru „Kalinka” w dzielnicy Shinjuku. To niepozorne miejsce, gdzie stałymi gośćmi są uliczne koty, nieoczekiwanie wpłynie na dalsze losy Yamy. „Koty z Shinjuku” to krótka opowieść, w której na próżno szukać zawrotnej akcji, ona nie jest tu najważniejsza. Tutaj rządzi melancholia, rozważania nad przyziemnością, codziennymi wyzwaniami i zawodami. Powieść Sukegawy pokazuje, jak drobne momenty i niepozorne spotkania potrafią wpłynąć na nasze odczucia i życiowe decyzje. Bohaterowie tej historii zdają się zmierzać donikąd, przepływać przez życie bez celu, jednak życie nie zatrzymuje się i nie czeka na pewność bohaterów co do swoich wyborów. Intrygującym elementem powieści są tytułowe koty. Pozornie nie są one kluczowe dla wydarzeń, o których czytamy w toku fabuły, jednak to one łączą bohaterów, stanowią wspólny punkt zaczepienia. Kocie „przygody” dodają tej historii niezwykłego klimatu i uroku. Może jestem tu jednak trochę nieobiektywna, bo po prostu uwielbiam te zwierzaki i wszystko z nimi związane. Nie mam wątpliwości, że książka Duriana Sukegawy może niektórych wynudzić. Niespieszne tempo i specyficzny japoński klimat mogą nie być dla każdego. Dla mnie była to jednak przyjemna, wyciszająca lektura utrzymana w stylistyce, którą bardzo lubię.
popcloudture - awatar popcloudture
ocenił na71 miesiąc temu
Japonia. Przewodnik po bóstwach, bohaterach i duchach Joshua Frydman
Japonia. Przewodnik po bóstwach, bohaterach i duchach
Joshua Frydman
W rozdz. „Potwory i ludzie z metalu” zwraca uwagę kadr z filmu z 1954 r. „Godzilla”. Horror o potworach z egzotycznej krainy (odwołanie do dramatu i okrucieństwa II wojny światowej, także do zagrożeń związanych z bronią nuklearną). To historia również bliska współczesnym lękom i zagrożeniem militarnym. Japonia. Przewodnik po bóstwach, duchach i bohaterach. Joshua Frydman. Przekład Nika Sztorc. Wyd. Poznańskie, Poznań 2025. Mitologie Świata. Japonia, na planie pierwszym wraz z przewodnikiem po bóstwach, duchach i bohaterach, skreślona ręką naukowca (doktorat na Uniwersytecie Yale),specjalizującego się w kulturze dawnego Kraju Kwitnącej Wiśni. W tekście tyle wiedzy, ile udźwignie przeciętny Czytelnik, bez naukowych eksperymentów. Znakomite ilustracje w szaro- niebieskiej kolorystyce nadają ton opowieściom. Z rozdz. „Kim jest cesarz?’ Dowiesz się, że to nie tylko władca, ale i symbol Japonii i Japończyków. Określenie „tenno” znaczy „niebiański władca”. W chińskich źródłach łączy się z Gwiazdą Polarną, nazywaną Polaris (najjaśniejsza gwiazda - Małej Niedźwiedzicy),także centralna postać świata. Z rozdz. „Świat pełen duchów” Świat zwierząt - to świat istot obdarzonych duchową mocą. Należą do nich nie tylko koty,ale i żółwie, i żurawie. W przypadku tych ostatnich symbolizują one długowieczność: żurawie żyją tysiąc lat, a żółwie - dziesięć tysięcy. Negatywną reputacją obdarzone są: stonogi i pająki. Z drastycznych opowieści o tych ostatnich: potrafią zamieniać się w piękne kobiety, wabić do swych domów podróżników, po czy uwodzić, obcinać im głowy, by wypić ich krew. Stonogi, łasicie, małpy, kuny i gronostaje – to galeria zwierząt, bez których nie istnieją japońskie opowieści. W japońskich mitach jest moc, oryginalna forma i urok mimo grozy… 8/10
zoe - awatar zoe
ocenił na82 miesiące temu
Żywe istoty Iida Turpeinen
Żywe istoty
Iida Turpeinen
"Homo sapiens" gatunek, do którego należymy wyróżnia rozwinięty mózg, umiejętność mówienia i tworzenia narzędzi, co pozwoliło nam przetrwać, przystosowywać się do różnych środowisk, budować społeczności oraz tworzyć kulturę i technologię, które pozwoliły na rozwój cywilizacji. W człowieku, oprócz tych niewatpliwych zalet, tkwi również niezdrowa ciekawość, nieposkromiony głód wiedzy, chciwość, żądza władzy, dominacji i ujarzmienia przyrody według własnego widzimisię. Ta książka to intrygująca, ale i bolesna podróż, najpierw razem z Beringiem i Stellerem w Wielkiej Ekspedycji Północy, podczas której zostaje odkryty nowy gatunek nazwany krową morską Stellera, następnie poprzez Alaske, gdzie trwają poszukiwania szkieletu legendarnego ssaka, aż po Fińskie Muzeum Historii Naturalnej, gdzie najlepsi na świecie profesjonaliści i pasjonaci próbują zrekonstruowac ów korpus. Zaglądamy również za kulisy prywatnego życia naukowców, nowo wybranego gubernatora Alaski, rysownikow (w tym pierwszej naukowej ilustratorki Hildy Olsen) Uniwersytetu Helsinskiego oraz Johna Gronvalla - finskiego renowatora. Hydrodamalis gigas - syrena morska (dawniej krowa morska) to piękny, ogromny ssak, który w zaledwie 27 lat od odkrycia przez Europejczyków został wytępiony dla mięsa, tłuszczu i skór. Tych strat jest dużo więcej: Alki olbrzymie, Tur, Dodo, Żółw olbrzymi z Pinty (Chelonoidis abingdoni),niedźwiedź berberyjski i wiele, wiele innych istot. Dla wielu gatunków zwierząt byłoby lepiej, by człowiek nigdy nie odkrył ich siedlisk, bo zamiast podziwiać i obserwować ich piękno, inteligencję, zachowania, doprowadza do ich upadku. Arcyciekawa pozycja łącząca historię, naukę, elementy biografii, wspomnień i filozofii. Ku przestrodze i refleksji.
calculadora - awatar calculadora
oceniła na823 dni temu
Macedonia Północna. W rytmie oro Justyna Mleczak
Macedonia Północna. W rytmie oro
Justyna Mleczak
Macedonia Północna w przedstawieniu Justyny Mleczak zawartym w reportażu podróżniczym pt. „Macedonia Północna. W rytmie oro” okazuje się niezwykle interesującym bałkańskim krajem, który wśród naszych rodaków nie zawsze najlepiej się kojarzy. Autorka stara się czytelnikom i czytelniczkom, i to z sukcesem oswoić ten niezbyt przyjazny wizerunek Macedonii Północnej, a także ukazać niezwykłość tego bliżej nieznanego nam miejsca na świecie. Macedonia, a raczej jej mieszkańcy Macedończycy są niezwykle skonfliktowaną ze wszystkimi swoimi sąsiadami nacją. Odcinają się od swoich związków z Bułgarami. W wyniku licznych zawieruch XX wieku wykształcili już własną tożsamość narodową, z czym nie do końca oswoili się ich wschodni słowiańscy krewniacy. Z Serbami łączy ich doświadczenie wspólnej państwowości w ramach Jugosławii, a także nie do końca do dziś rozwiązane zaszłości na tle wyznaniowym, o charakterze administracyjnym. Z kolei Albańczycy sukcesywnie zasiedlają zachodnie połacie kraju, które zostały już przez nich zdominowane. Grecy zarzucają Macedończykom zawłaszczanie „wyłącznie im przysługującej” tradycji antycznej Macedonii, z którą odlegli przodkowie współczesnych mieszkańców Hellady niekoniecznie się utożsamiali. Bardzo interesująca wydaje się polityka historyczna obecnej Macedonii Północnej, która przedstawia w zależności od oczekiwań poszczególnych zainteresowanych różne podejścia do tożsamości współczesnych Macedończyków z Macedonii Wardarskiej. Dość ciekawie autorka przedstawiła samą stolicę tego państwa, mowa o zbrutalizowanym Skopje, które podobnie, jak całe państwo tworzy prawdziwą mozaikę kulturową, etniczną i narodowościową – swoisty bałkański tygiel. Dość specyficzna i wyjątkowa jest występująca w Macedonii forma islamu, mam tu na myśli „Baktyszyzm” nawiązujący w swojej treści do mistycyzmu, a nawet chrześcijaństwa. Okazuje się, iż na terenie Macedonii chrześcijanie i muzułmanie mają wspólne święte miejsca. Autorka dzieli się z czytelnikami własnymi przygodami, a także refleksjami związanymi z codziennym przebywaniem wśród Macedończyków. Niewątpliwie jest to niezwykłe miejsce na mapie Europy, wciąż poza UE. Warto zapamiętać, iż Macedończycy uważają się za najlepszych znawców papryki wśród wszystkich bałkańskich nacji.
donekT - awatar donekT
ocenił na81 miesiąc temu
Cud w dolinie Poskoków Ante Tomić
Cud w dolinie Poskoków
Ante Tomić
Kiedy w zeszłym roku pierwszy raz sięgnęłam po książkę Ante Tomic’a, bawiłam się tak dobrze, że przy kolejnej powieści właściwie nie miałam wątpliwości, co mnie czeka. „Cud w Dolinie Poskoków” wzięłam w ciemno – i dostałam dokładnie to, na co liczyłam… a momentami nawet więcej. Bo choć historia jest zupełnie inna, to ten charakterystyczny dla Tomica miks absurdu, sarkazmu i lekkiego przerysowania świata działa tu bez zarzutu. To jest ten typ humoru, który flirtuje z absurdem, ale ani na chwilę nie traci kontaktu z czytelnikiem – i właśnie dlatego działa tak dobrze. Tomic ma w sobie coś, co sprawia, że nawet najbardziej niedorzeczne sceny przyjmujesz bez mrugnięcia okiem. Ba, czekasz na więcej. To trochę jak seans starej komedii z Louis de Funes – tylko przeniesione na bałkański grunt, z dodatkiem tego specyficznego, lekko absurdalnego klimatu, który tak dobrze znamy z czeskiego humoru. Wiecie… niby śmiesznie, ale gdzieś pod spodem czai się coś więcej. Największą siłą tej historii jest jej nieprzewidywalność. Tu naprawdę wszystko może się wydarzyć – i zazwyczaj się wydarza. Z jednej strony mamy współczesną Chorwację, z drugiej… momentami ma się wrażenie, że to jakaś baśń dla dorosłych, gdzie bohaterowie funkcjonują według własnych, zupełnie oderwanych od rzeczywistości zasad. A jednak działa. I to jak. Postacie są barwne, wyraziste, momentami wręcz karykaturalne – ale dokładnie takie powinny być. Cała ta opowieść to jazda bez trzymanki: trochę powieść drogi, trochę komedia pomyłek, trochę thriller… a wszystko to sklejone jednym, bardzo charakterystycznym stylem autora. „Cud w Dolinie Poskoków” to jedna z tych książek, które nie udają niczego więcej, niż są – a są czystą, nieskrępowaną rozrywką z pazurem. Trochę szaloną, trochę bezczelną, momentami totalnie odklejoną… i właśnie dlatego tak dobrą. Jeśli potrzebujecie historii, która poprawia humor, ale przy okazji mruga do Was okiem – Matka mówi: bierzcie i czytajcie.
OczamiMatkiWiedźmy - awatar OczamiMatkiWiedźmy
ocenił na82 dni temu

Cytaty z książki Listy z Japonii

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Listy z Japonii