rozwińzwiń

I nigdy cię nie opuszczę!

Okładka książki I nigdy cię nie opuszczę! autora Zuzanna Dobrucka, Beata Harasimowicz, Katarzyna Kalicińska, 9788383600772
Okładka książki I nigdy cię nie opuszczę!
Katarzyna KalicińskaZuzanna Dobrucka Wydawnictwo: Wielka Litera Cykl: I ja Ciebie też! (tom 2) literatura obyczajowa, romans
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
I ja Ciebie też! (tom 2)
Data wydania:
2024-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-28
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383600772
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup I nigdy cię nie opuszczę! w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

I nigdy cię nie opuszczę!



książek na półce przeczytane 6158 napisanych opinii 3323

Oceny książki I nigdy cię nie opuszczę!

Średnia ocen
6,8 / 10
87 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce I nigdy cię nie opuszczę!

avatar
3943
3323

Na półkach: ,

I nigdy cię nie opuszczę - często słyszymy te słowa, jednak nieraz mijają się one z prawdą i wtedy, ze złamanym sercem, padamy na kolana...
Ale jeśli ma się sprawdzone przyjaciółki łatwiej jest przetrwać trudne chwile.
Powieść jest bezpośrednią kontynuacją powieści "I ja ciebie też". Pełna humoru i optymizmu historia pozwala oderwać się od codzienności.

I nigdy cię nie opuszczę - często słyszymy te słowa, jednak nieraz mijają się one z prawdą i wtedy, ze złamanym sercem, padamy na kolana...
Ale jeśli ma się sprawdzone przyjaciółki łatwiej jest przetrwać trudne chwile.
Powieść jest bezpośrednią kontynuacją powieści "I ja ciebie też". Pełna humoru i optymizmu historia pozwala oderwać się od codzienności.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
80
68

Na półkach:

Litości! Niby zabawna, ale w gruncie rzeczy nudna i głupawa, naiwna. Fragment życia trzech starszawych pań, którym o dziwo wszystko się super uklada. Hejt szybko zostaje zwalczony "pojawieniem się brata przyrodniego" i mądrym dzieckiem, który przez przypadek oglądał zdjęcia wujka przebywającego na statku w Dubaju....
No życie niestety nie jest takie proste....W tym segmencie można znaleźć coś lepiej napisanego....

Litości! Niby zabawna, ale w gruncie rzeczy nudna i głupawa, naiwna. Fragment życia trzech starszawych pań, którym o dziwo wszystko się super uklada. Hejt szybko zostaje zwalczony "pojawieniem się brata przyrodniego" i mądrym dzieckiem, który przez przypadek oglądał zdjęcia wujka przebywającego na statku w Dubaju....
No życie niestety nie jest takie proste....W tym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
767
146

Na półkach: ,

Moze byłoby to zabawne, gdyby dotyczyło nastolatek, ale nie dojrzałych kobiet. Naiwne i niby dowcipne.

Moze byłoby to zabawne, gdyby dotyczyło nastolatek, ale nie dojrzałych kobiet. Naiwne i niby dowcipne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

181 użytkowników ma tytuł I nigdy cię nie opuszczę! na półkach głównych
  • 106
  • 71
  • 4
34 użytkowników ma tytuł I nigdy cię nie opuszczę! na półkach dodatkowych
  • 16
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki I nigdy cię nie opuszczę!

Inne książki autora

Okładka książki Felicità Radosław Figura, Katarzyna Kalicińska
Ocena 6,8
Felicità Radosław Figura, Katarzyna Kalicińska
Okładka książki A miało być tak pięknie! Katarzyna Kalicińska, Małgorzata Kalicińska
Ocena 6,5
A miało być tak pięknie! Katarzyna Kalicińska, Małgorzata Kalicińska
Okładka książki I ja ciebie też! Zuzanna Dobrucka, Beata Harasimowicz, Katarzyna Kalicińska
Ocena 6,8
I ja ciebie też! Zuzanna Dobrucka, Beata Harasimowicz, Katarzyna Kalicińska
Okładka książki I jakby co, to dzwoń! Zuzanna Dobrucka, Beata Harasimowicz, Katarzyna Kalicińska
Ocena 5,7
I jakby co, to dzwoń! Zuzanna Dobrucka, Beata Harasimowicz, Katarzyna Kalicińska
Katarzyna Kalicińska
Katarzyna Kalicińska
Katarzyna Kalicińska znana jest przede wszystkim jako producentka popularnego serialu „Życie nad rozlewiskiem”, którego autorką jest jej kuzynka Małgorzata Kalicińska. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną oraz odbyła staż dziennikarski w Ośrodku Szkolenia TVP. Już w trakcie studiów rozpoczęła pracę w Telewizji Polskiej, gdzie uczestniczyła w realizacji wielu filmów dokumentalnych i reportaży. Współtworzyła również scenariusze do wielu programów o charakterze rozrywkowym i artystycznym. Prywatnie jest mamą dwójki dzieci oraz aktywnie bierze udział w inicjatywach związanych z prawami kobiet, a także wspiera ich karierę w branży filmowej i telewizyjnej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czas na nową miłość Kinga Gąska
Czas na nową miłość
Kinga Gąska
Ewelina z czasem zrozumiała, że decyzje, które podejmowała w swoim dotychczasowym życiu były poprostu złe. Gdy została mamą zapragnęła stworzyć dla córeczki chociaż małą namiastkę prawdziwego domu. Bez Sebastiana, który formalnie nadal jest jej mężem. Brak mężczyzny u boku czasami jej doskwierał, dlatego idąc za radą stworzyła swoje konto w aplikacji randkowej. Na co dzień pracuje w salonie fryzjerskim, działa też prężnie w mediach społecznościowych. Ewelinie udało się wyjść na prostą. Nawet jej relacja z matką uległa znacznej poprawie. Za to zaczyna ją martwić dziwny niepokój, który odczuwa od kilku dni. Joanna po rozwodowych perturbacjach powoli odzyskuje wewnętrzną stabilizację. Pomagają jej w tym spacery, teatr, spotkania z przyjaciółmi. Nieoczekiwanie zaczyna angażować się również charytatywnie. Gdy któregoś dnia otrzymuje tajemniczy list, wszystko do niej wraca ze zdwojoną siłą. Jadwiga w dalszym ciągu pracuje w bibliotece, a każdą wolną chwilę wykorzystuje na pielęgnację działki. Biorąc ślub z Janem była szczęśliwa. Niestety z biegiem czasu miłość, która ich ze sobą połączyła ulotniła się w nieznanym kierunku. W trakcie niespodziewanej wizyty Pawła, Jadwiga szybko wyczuła, że syn może znowu coś od niej chcieć i prawdopodobnie opowie kolejną wymyśloną przez siebie historyjkę. Jednak tym razem ma zamiar rozegrać to trochę w inny sposób. Jak ja kocham takie książki, od których nie sposób się oderwać. Książkę Kingi Gąski "Czas na nową miłość" przeczytałam błyskawicznie. Byłam szalenie ciekawa jak potoczyły się losy trzech kobiet, które zostały skrzywdzone przez tego samego mężczyznę. Ewelina bardzo mi zaimponowała. Jest szalona i trochę łatwowierna, ale gdy została mamą stała się odpowiedzialną i zaradną kobietą. Szczere rozmowy z mamą dobrze zrobiły im obu. Pisarka świetnie poprowadziła tę postać. Przede wszystkim jest prawdziwa, bo takich Ewelina jest wiele. Zagubionych, marzących o super facecie, które z czasem przekonują się, że życie to nie bajka. W książce pojawiło się kilka retrospekcji czasowych dotyczących Eweliny i Sebastiana. Szczególnie utkwił mi w pamięci jeden fragment, w którym wspomniana została Zosia, ich córeczka. Dziewczynka bała się wejść na tzw. diabelski młyn, wtedy do akcji wkroczył jej tata. Ależ to było piękne i wzruszające. Takich momentów jest znacznie więcej, dlatego warto mieć przy sobie coś do otwarcia łez. Chociażby wspomniane wcześniej rozmowy Eweliny z mamą. Ile było w nich miłości i matczynej troski. Nie mogę nie wspomnieć o magicznym dzwoneczku. Jadwiga cierpliwie znosiła wszystkie wybryki córki. Po tych wszystkich złych momentach postanowiły dać sobie szansę. Jadwiga jest osobą o wielkim sercu. Nikomu nie odmówi pomocy i zawsze wesprze dobrym słowem. Ta dobroć perfidnie wykorzystywana jest przez inne osoby. Niestety zalicza się do nich jej syn. Czekałam na moment, w którym użyje wobec niego magicznego słowa NIE. Paweł to dorosły mężczyzna, a zachowuje się jak rozkapryszony dzieciak. Zamiast wziąć się za uczciwą pracę, dalej knuje i mąci. Najgorsze w tym było to, że miał czelność obrać na swój cel Joannę, byłą żonę. Na szczęście kobieta nie została z tym wszystkim sama. "Czas na nową miłość" to książka, którą może się podobać, albo nie. Dla jednych będzie naiwną historyjką. Drudzy będą nią zachwyceni bo odnajdą w niej ukryte drugie dno. "Czas na nową miłość" zawiera w sobie historię przy której można się zrelaksować, ale jednocześnie warto dogłębnie przeanalizować jej treść. Tym bardziej, że zawiera w sobie wiele ciekawych wątków i tematów, które okraszone zostały życiowymi mądrościami. Polecam ją uważnie czytać, żeby móc dostrzec to, co jest w niej najpiękniejsze, czyli emocje. Jest ich tutaj cała masa. Lektura tej książki sprawia, że zaczynamy inaczej patrzeć na swoje życie. Poddajemy analizie nasze relacje z najbliższymi, które nie zawsze są najlepsze. Dzieje się tak z różnych względów. Kinga Gąska udowadnia jak wielką moc ma rozmowa. Niejednokrotnie czujemy przed nią strach, nie mamy odwagi spojrzeć drugiej osobie w oczy. Całość czyta się bardzo dobrze. Akcja biegnie po właściwym torze. Jeśli chodzi o język, momentami jest on dość specyficzny, szczególnie tyczy się to Eweliny. Dziewczyna posługuje się slangiem młodzieżowym, ale mnie akurat to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie bo mogłam się pośmiać w trakcie lektury. Był jeden taki fragment, który szczególnie mnie rozbawił. Ewelina, Joanna i Jadwiga, trzy kobiety, które musiały stanąć w szranki z przeciwnościami losu. Nie poddały się i zawalczymy o nową siebie. Czy udało im się znaleźć tytułową nowa miłość tego wam zdradzić nie mogę. Za to z czystym sumieniem polecam wszystkim tę książkę. Ja, gdy tylko będę miała okazję, sięgnę po inne książki autorstwa Kingi Gąski.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na82 lata temu
Dotyk Ilona Gołębiewska
Dotyk
Ilona Gołębiewska
Po przeczytaniu pierwszej części wiedziałam, że kiedyś sięgnę po kolejne części tej serii, tak się złożyło, że trafiłam w bibliotece na trzecią i stwierdziłam, że przeczytam ją, a ewentualnie kiedyś nadrobię drugą. Każda część tej serii to osobna historia, więc można je czytać w dowolnej kolejności. Pierwsza część „Pragnienia” bardzo mi się podobała i myślałam, że kolejne książki będą w tym samym klimacie. Miała swoje oczekiwania względem tej książki i trochę się rozczarowałam nią zwłaszcza na początku. Pierwsze sto stron było nudne i treść książki w ogóle mnie nie zaciekawiła. Później na szczęście się trochę rozkręciła, ale to końcówka książki była najciekawsza i gdyby w całości była właśnie taka, to na pewno bym ją wyżej oceniła. Jedyne co mnie zainteresowało w tej książce to relacja Majki i Michała oraz wątek kryminalny, reszta była tłem albo zbędnymi opisami. Jakoś nie polubiłam głównej bohaterki zwłaszcza na początku, później trochę inaczej spojrzałam na nią i jej postępowanie. Jednak najbardziej polubiłam Michała, który okazał się nie tylko przystojnym i zaradny mężczyzną, ale również czułym i opiekuńczym. Michał to człowiek, na którego zawsze można liczyć, ma on również ogromną cierpliwość do Majki, bo nie każdy by z nią wytrzymał. Majka w młodości popełniła wiele błędów, zadawała się z nieodpowiednim towarzystwem i poniosła tego konsekwencje. Mimo to zbyt wiele się nie zmieniła, nadal w kryzysowych sytuacjach ostro baluje i daje się ponieść chwili. Młoda kobieta jest nieodpowiedzialna, jeździ po drogach jak wariatka, imprezuje i nadużywa alkoholu, a przy tym jest naiwna i łatwowierna. Sytuacja z Błażejem była dla niej lekcją, która pokazała jej, by nie wierzyć mężczyźnie bezgranicznie. Oczywiście to on zniszczył ich związek i okrutnie ją zranił, ale żyjąc w związku na odległość, Majka mogła się domyślić, że coś jest nie tak. Brak kontaktu lub kilka esemesów powinny dać jej do myślenia, że coś jest na rzeczy. Niestety ona przez cały czas ignorowała podszepty swojej intuicji i źle na tym wyszła. Myślę, że na jej styl życia wpłynęli rodzice i to, w jaki sposób ją wychowali. Majka od zawsze się buntowała i w sumie wcale jej się dziwię. Jej matka chciałaby decydować o jej życiu i stawia żądania, aby córka się ustatkowała. Kobieta jest młoda, ale nie jest już nastolatką, by ktoś mógł decydować o jej życiu. Wątek z Krystianem i ich „interesy” był bardzo ciekawy oraz to, w jaki sposób ta historia się zakończyła. Jako całość książka była całkiem niezła, autorka pisze w lekki sposób, dzięki czemu jej książki czyta się szybko, mimo że mają ponad 400 stron.
bookholik_25 - awatar bookholik_25
ocenił na711 miesięcy temu
Rezydentka Pola Roxa
Rezydentka
Pola Roxa
Kiedy w pewnej chwili zmienia się całe Twoje życie, a ty niby wierzysz, że miałaś na to wpływ - nic mylnego. Co spotkało właśnie samą Anne Rokicką, która wpadła we własną pułapkę. Praca za granicą, w słońcu, poznając wiele ludzi, do tego możliwość ciągłego relaksu i zabawy. Każdy młody człowiek by sobie tego życzył, ale to życzenie spełniła Anna Rokicka. Jako rezydentka w hotelu zajmowała się wczasowiczami, ale przede wszystkim mogła ciągle przeżywać wakacje. Wszystko się zmieniło, gdy w jednym z pokoi zobaczyła coś, czego w życiu się nie spodziewała. Jej kolejne plany, ruchy które wydawały by się być przemyślane, tak naprawdę wpakowują ją w coraz to nowe tarapaty. Czy uda jej się wybrnąć z tego, nim prawda wyjdzie na jaw, a ona sama skończy w więzieniu? Pełna zwrotów akcji i kontakt z kimś, kto może zmienić jej życie. Pytanie czy na lepsze? Anna jest ciekawą bohaterką, która nie stroni od imprez, alkoholu i sypianiu z nowo poznanymi wczasowiczami. Jest wyluzowana, ale odpowiedzialna. Jednak są momenty, które pokazują jej tą kruchą stronę, gdzie jej fasada zostaje całkowicie rozbita i pozbawiona ochrony. Jest bardzo emocjonalna i niestety też łatwowierna, ale za to dobrze łączy fakty. Poznajemy również jej przyjaciółkę, która pracuje tam wraz z nią, a także choćby jej byłego faceta, który pomaga jej wybrnąć z tej dziwnej sytuacji. Autorka nie skupiła się jakoś bardzo na ukazaniu nam bohaterów, a raczej bardziej skupiła się na nich tu i teraz, o przeszłości wiemy niewiele. Akcji nie brakuje, już po paru stronach zaczyna dziać się naprawdę całkiem sporo, i do ostatniej strony praktycznie trzyma nas w napięciu. Autorka prowadzi nas całkiem przyjemnym stylem, co zresztą zauważyłam już wcześniej czytając jej poprzednią książkę "Osaczona" - którą zresztą również mogę wam polecić. To książki w stylu Marcela Mossa, tylko może w troszkę w bardziej swobodnym prowadzeniu narracji. Przekaz w książce jest bardzo prosty, nie zawsze możemy ufać osobom, które wydają się nam pomagać, czy też po prostu powinniśmy czasem dwa, a nawet trzy razy się zastanowić nad tym czy dobrze robimy. Manipulacja, tzw. dobry przyjaciel, presja psychiczna i stres, który popycha do dziwnych działań, relacja pracownika z wczasowiczem, alkohol, seks i prawda, którą odkrywa się w najmniej oczekiwanym momencie. Całkiem przyjemnie wspominam tą przygodę, i choć czytałam ją parę miesięcy temu, to nie potrafiłam zapomnieć o fabule, postaciach oraz to, że po prostu dobrze z nią spędziłam czas. To jedna z tych szybszych lektur, ale naprawdę wciągająca. Mogę spokojnie wam ją polecić.
Melanie - awatar Melanie
ocenił na718 dni temu
Cztery wesela i rozwód Anita Scharmach
Cztery wesela i rozwód
Anita Scharmach
Lubicie komedie romantyczne? Ja tak. Są to historie, które pozwalają wierzyć czytelnikom, że szczęście jest tuż za rogiem albo docenić to, które ma się na wyciągnięcie ręki, ale obrosło w codzienność pełną obowiązków i przyzwyczajeń, przez co stało się mniej atrakcyjne. Takie sięganie po romantyczne historie pozwala przypomnieć wszystkie uczucia z początkowej fazy znajomości i innym okiem spojrzeć na bliską osobę, bo emocje są zaraźliwe. Te pozytywne też. Anita Sharmach w swojej książce „Cztery wesela i rozwód” zabiera nas w świat czterokrotnego, a może nawet pięciokrotnego szczęścia, bo każda opowieść kończy się szczęśliwie. Nawet ta z wątkiem gangsterskim. Do książki wchodzimy w chwili składania przysięgi małżeńskiej przez Maję, czyli nie musimy czekać długo na romantyczne zakończenie. Zamiast tego mamy skomplikowanie akcji, a wszystko przez to, że przeszłość w przypadku każdego bohatera upomni się o swoje prawa. Oczywiście w każdym przypadku inaczej, bo dotyczy innych wydarzeń, doświadczeń i emocji. Cień nad szczęściem Mai pojawia się od razu po jej ślubie, kiedy kontakt z nią próbuje nawiać dawny partner. Na samym ślubie też dzieje się wiele. Jest wesoło, barwnie i żywiołowo. Zwłaszcza, że Malwina należy do kobiet wyzwolonych i nieukrywających atutów swojego ciała. Do tego będziemy śledzić jej przygotowania do ślubu. Michalina i Konstanty z kolei wydają się być bardzo spokojni i samotni, ale możecie być pewni, że i na nich przyjdzie czas. Wesele Mai jest tu zapalnikiem do uruchomienia kilku machin. Niektóre z nich mają włączone trybiki już os wielu lat, ale działają niesamowicie wolno. Dopiero zbiegi okoliczności pozwalają na ich przyspieszenie i wywrócenie życia do góry nogami i porzucenia swojej „niewinności”. W tle życia młodych też dzieje się wiele. Starsze pokolenie okazuje się równie żywiołowe i otwarte na nowe doznania. Pragnienie bliskości i szczęścia czasami potrafi być tak silne, że wyłącza się wszelki rozsądek. Zamiast tego mamy realizację szokującego planu, czyli rozwodu po bardzo długim stażu małżeństwa. Fantazje erotyczne dojrzałego pokolenia też jest bogata. Widzimy tu grupkę kobiet, które nie boją się mówić o swoich potrzebach, dążą do spełniania ich. „Cztery wesela i rozwód” to zabawna i romantyczna opowieść zabierająca nas w świat różnorodnych kompleksów bohaterów, którzy nie potrafią akceptować siebie takimi, jakimi są, dlatego często odgrywają role: a to beztroskich i bogatych, a to nieśmiałych i niedostępnych, a to zgorzkniałych i zbulwersowanych. Można powiedzieć, że każdy tu przyczynia się do uwolnienia się od tego ciężaru innych i musi dać też szansę sobie na takie wyzwolenie. O ile w przypadku młodego pokolenia nie będzie to trudne to starsze, żyjące przyzwyczajeniami będzie miało w tej kwestii pod górkę. Co z tego wyniknie? Anita Scharmach przekonuje czytelników, że odgrywanie ról, całkowite odcinanie się od złych doświadczeń jest niemożliwe. Do tego każdy ma jakieś skazy, na które nie miał wpływu, bo to inni sprawili, że znaleźli się w określonych sytuacjach życiowych. Uświadamia też, że nie każdy musi mieć idealną figurę, bo każdemu podoba się coś innego, dlatego warto pokochać swoje ciało, swoje mankamenty, wziąć się w garść i żyć pełną piersią ciesząc się ze zmian, które przyniósł los. „Cztery wesela i rozwód” to zdecydowanie historia, która rozbawi i poprawi humor. Zwłaszcza, kiedy w grę wejdzie eksperymentowanie różnymi rzeczami przez starsze pokolenie. Świetna, lekka i bardzo życiowa opowieść, której nie zabraknie też trudnych tematów, ale podane są w taki sposób, że dla wielu może okazać się lekturą terapeutyczną. #Anitascharmach #czteryweselairozwód #komedia #romantyczna #wesele #rozwód #pogrzeb #radość #przemiana #przyjaźń #wyzwania #górowianka #górowiankaas #górowiankaksiążki #annasikorska #sikorkawśródksiążek #czytamdlaOli #pożyczprzeczytajpoleć http://annasikorska.blogspot.com/2022/08/anita-scharmach-cztery-wesela-i-rozwod.html
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na83 lata temu
Wybieram siebie, wybieram ciebie Tomasz Kieres
Wybieram siebie, wybieram ciebie
Tomasz Kieres
Po książki Tomasza Kieresa po raz pierwszy sięgnęłam przy okazji książki ,,Zawsze będę przy tobie'', usłyszawszy, że to pozycja, którą można nazwać sparksową. Sama nie lubię porównań, ale to było bardzo trafne. Jednak teraz wiem, że najbardziej sparksową książką autora jest Wybieram siebie, wybieram ciebie, ze względu na to, że ma w sobie dużo spokoju i refleksji. Bohaterami powieści są Sara i Maks. Sara całe życie dbała o innych, nie o siebie. Opieka nad schorowaną matką, która niedawno zmarła, pozwoliła kobiecie w końcu uciec do miejsca, które będzie wyłącznie jej i w którym będzie mogła się w końcu zając sobą. Jej wybór padł na małe miasteczko w okolicach Bergen. Marzeniem Maksa było znalezienie domku na końcu świata, w którym mógłby zamieszkać z rodziną. Niestety jego marzenie się nie ziściło i aktualnie mieszka w swoim lokum sam. Niespodziewanie losy tej dwójki się przetną. Jaki będzie finał ich znajomości? Ta książka autora jest chyba najspokojniejszą ze wszystkich. W żadnej dotąd przeze mnie przeczytanej nie ma scen akcji, mam tu na myśli budowanie relacji dwojga ludzi. Wszystko toczyło się powolnym tempem, niestety nie wszystkim przypadającym do gustu. Dla mnie było ono ok, bo mogłam się zanurzyć w fabule, w pełni się zrelaksować, a o to przede wszystkim chodzi w literaturze obyczajowej. Niestety w całokształcie czegoś mi jednak zabrakło, dlatego ode mnie 8/10.
Iwona Nocoń - awatar Iwona Nocoń
ocenił na81 rok temu
Zakręcona znajomość Justyna Leśniewicz
Zakręcona znajomość
Justyna Leśniewicz
Justyna Leśniewicz zdążyła już napisać 16 książek, wliczam w to także historie dla młodszych czytelników. Sama zdecydowałam się na „Zakręconą znajomość”, ponieważ niczego bardziej nie pragnęłam w ostatnim czasie, jak odpoczynku. Autorka mi go zapewniła, ponieważ historia przez nią stworzona nie jest trudna, żmudna, nie ma tutaj mrożących krew w żyłach wątków. Wręcz przeciwnie- mamy wszystko to, czego szukamy, gdy jedziemy na wieś. Ma być miło, spokojnie, a mieszkańcy mogą lub nawet muszą plotkować między sobą. Główną bohaterką jest trzydziestoletnia Patrycja Nowak vel Tycja. Tak nazywa ją Wiola, najlepsza przyjaciółka. Patrycja ciągle ma suszoną głowę o swój stan cywilny, dlatego samą siebie uważa nie za starą pannę, a za bubel genetyczny Ktoś, kto ma 30 lat, nie założył rodziny i mieszka na wsi to widocznie wciąż powód do wstydu, tym bardziej w odniesieniu do kobiety. Jej starsza siostra, Kasia, ma kochającego ją męża i dwójkę dzieci, dlaczego więc nie poszczęściło się i Patrycji? To, co usiłuje robić Dorota, matka panny Nowak, jest przekomiczne i na pewno rozbawi niejednego czytelnika. Ja byłam ubawiona po pachy, a jeszcze bardziej rozweselał mnie układ między rodzicami bohaterki. Kto na wsi tak naprawdę nosi spodnie, no kto? Patrycja to też osoba bardzo charakterystyczna. Marzycielka, miłośniczka zwierząt, romantyczka, słoń w składzie porcelany, a także niezbyt dobry kierowca. Jazda z nią to prawdziwy akt odwagi. Pewnego dnia dochodzi do wypadku, a osobą potrąconą jest niejaki Adam Poniedzielski. Mężczyzna na stałe mieszka w Warszawie, ma syna Oliwiera, nosi także obrączkę. Dlaczego więc ta dwójka zaczyna się sobą mocno interesować? Czy Patrycja, która ciągle słucha narzekań matki, zdecyduje się na związek? Jaką tajemnicę skrywa przed nią nowo poznany mężczyzna? Jak potoczą się ich losy? Warto się o tym przekonać. Książka ta to nie tylko opowieść miłosna pełna wzlotów i upadków. To też nie tylko historia o prawdziwych przyjaciółkach, które zawsze mogą na siebie liczyć, udać się na wspólne zakupy, do kawiarni czy na zwyczajne ploteczki. Są tu też i takie momenty, które zmienią nastawienie odbiorcy do życia. Mam nadzieję, że przez powieść Justyny Leśniewicz zrozumiemy, że ludzie potrafią przejść w życiu naprawdę sporo, a mimo to idą dalej, rozwijają się i łakną szczęścia. Co więcej, zawsze należy sobie wmawiać, że pomoc udzielona choćby jednej osobie daje o wiele więcej satysfakcji, niż nicnierobienie i odwracanie się od czyjegoś kłopotu. Z pustego i Salomon nie naleje, pamiętajmy o tym. Książka ta zapewne nie zasługuje na prestiżowe nagrody literackie, lecz z całą pewnością spodoba się czytelnikom szukającym czegoś lekkiego, a jednocześnie słodko-gorzkiego. Minusem jest z pewnością źle dopracowana korekta, można tu doszukać się wielu błędów, ale sama fabuła nie jest nudna czy mało kreatywna. Postawiłabym też na inne zakończenie- nie jestem zwolenniczką TAKICH akcji, które przybliżyła nam autorka. Ten, kto przeczyta całą treść, na pewno zrozumie, co takiego mi tu nie odpowiadało. Wiem, że jeszcze zetknę się z twórczością pisarki. Najpewniej w chwili, gdy znowu zapragnę jakiejś lekkiej literatury.
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na62 lata temu

Cytaty z książki I nigdy cię nie opuszczę!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki I nigdy cię nie opuszczę!