
Greek Lessons

149 str. 2 godz. 29 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- 희랍어 시간
- Data wydania:
- 2023-03-27
- Data 1. wydania:
- 2023-03-27
- Liczba stron:
- 149
- Czas czytania
- 2 godz. 29 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780241600276
- Tłumacz:
- Deborah Smith, Emily Yae Won
In a classroom in Seoul, a young woman watches her Greek language teacher at the blackboard. She tries to speak but has lost her voice. Her teacher finds himself drawn to the silent woman, for day by day he is losing his sight.
Soon they discover a deeper pain binds them. For her, in the space of just a few months, she has lost both her mother and the custody battle for her nine-year-old son. For him, it's the pain of growing up between Korea and Germany, being torn between two cultures and languages.
Greek Lessons is a tender love letter to human connection, a novel to awaken the senses, vividly conjuring the essence of what it means to be alive.
First published November 10, 2011
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Greek Lessons w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Greek Lessons
Poznaj innych czytelników
1467 użytkowników ma tytuł Greek Lessons na półkach głównych- Chcę przeczytać 947
- Przeczytane 510
- Teraz czytam 10
- Posiadam 110
- 2025 60
- Literatura piękna 18
- Chcę w prezencie 13
- 2026 7
- Korea 6
- Przeczytane 2025 6






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Greek Lessons
Są takie nieliczne książki, które ciężko opisać słowami. Postaram się jednak przedstawić swoje impresje związane z tą lekturą. Język zawsze pozostanie w jakieś części ułomny do wrażeń, odczuć, tego, co leży głębiej. Tym większe słowa uznania dla Han Kang, która dysponując czymś ograniczonym, stworzyła dzieło, które mówi o tym, co nieuchwytne.
Powieść opowiada też o smutku bycia człowiekiem. Moim zdaniem w nasze życie wpisany jest egzystencjalny cień, co doskonale udało się pokazać w tej lekturze. Autorka w bardzo sugestywny oraz poetycki sposób oddaje odczucia, oraz refleksje dwójki bohaterów. Mimo iż w utworze dominuje cierpienie, piękny styl w jakimś sensie sprawia, że ono aż tak nie przytłacza.
Han Kang bardzo dużą uwagę przywiązuje do języka. Poprzez minimalistyczne, ale dopracowane technicznie zadania, autorka stara się wyjść poza ograniczenia słów. Czujemy subtelne zapachy, słyszymy nawet najcichsze dźwięki, widzimy niemalże pojedyncze cząstki powietrza. Melodia powieściowego języka jest bliska perfekcji, dlatego wielkie gratulacje dla tłumaczki pani Justyny Najbar-Miller.
Wg autorki starożytna greka jest najdoskonalszym i jednym z najtrudniejszych języków. Czy coś, co jest martwe (jak greka),może dać nadzieję? Okazuje się, że tak. Greka połączyła dwójkę życiowych rozbitków w momencie, w którym oboje zaczęli tracić wiarę na lepsze jutro. Może właśnie sięgnięcie po coś zapomnianego, niepopularnego, trudnego, ale wartościowego jest receptą na zobaczenie na zachmurzonym nocnym niebie, tej wątłej, ledwo widocznej gwiazdy symbolizującej nadzieję.
Oczy i usta to podstawowe narzędzia poznawania i doświadczania świata. Wydaje się nam, że bez ich prawidłowego działania jesteśmy niepełni. Han Kang udowadnia, że to nieprawda. Mimo braku słów czy gasnącego wzroku bohaterowie są w stanie się komunikować. Cisza także niesie w sobie wiele treści, a ciemność nie stanowi nieprzekraczalnej przeszkody. A może właśnie język i wzrok przeszkadzają nam w odkryciu tego, co leży głębiej, tam, gdzie słowa i obrazy nie sięgają.
Lekcje greki” są świadectwem olbrzymiej wrażliwości oraz wielkich umiejętności pisarskich. To literatura, która mocno oddziałuje emocjonalnie, a jednocześnie skłania do intelektualnej refleksji. Mimo ogromu smutku na kartach powieści znajdziemy nadzieję, którą dają relacje międzyludzkie. To właśnie one sprawiają, że łatwiej nam zaakceptować mrok egzystencji.
Są takie nieliczne książki, które ciężko opisać słowami. Postaram się jednak przedstawić swoje impresje związane z tą lekturą. Język zawsze pozostanie w jakieś części ułomny do wrażeń, odczuć, tego, co leży głębiej. Tym większe słowa uznania dla Han Kang, która dysponując czymś ograniczonym, stworzyła dzieło, które mówi o tym, co nieuchwytne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść opowiada też o smutku...
Trudna. Oszczędna. Doceniłam ją dopiero po przeczytaniu kilku analiz i omówień. Może jeszcze kiedyś wrócę do twórczości tej noblistki.
Trudna. Oszczędna. Doceniłam ją dopiero po przeczytaniu kilku analiz i omówień. Może jeszcze kiedyś wrócę do twórczości tej noblistki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka delikatnym piórem i ze sporą dozą wrażliwości potrafi snuć piękne melancholijne historie, po których się po prostu siedzi i patrzy w dal.
Kolejne udane spotkanie z Han Kang i na pewno nie ostatnie, zdecydowanie warto się zapoznać z jej twórczością.
Autorka delikatnym piórem i ze sporą dozą wrażliwości potrafi snuć piękne melancholijne historie, po których się po prostu siedzi i patrzy w dal.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne udane spotkanie z Han Kang i na pewno nie ostatnie, zdecydowanie warto się zapoznać z jej twórczością.
Jak wyglądałby nasz świat, gdybyśmy nigdy nie wykształcili języka? Czy wszystko można by przekazać dotykiem i gestem? A może byłby właśnie lepszy i pełniejszy, bo słowa nie wzbudzałyby nieporozumień?
W tej dość krótkiej formie autorka zderza ze sobą dwie postacie – kobietę, która przestaje mówić, oraz mężczyznę, który powoli traci zdolność widzenia. I jest to podstawa z potencjałem, jednakże mam wrażenie, że nic więcej poza nią nie ma. Że powstał ten jakże wspaniale kontrastujący pomysł, a reszta została dopisana w stylu chaosu i rozproszenia.
Jednym pozostałych filarów jest też tytułowy koncept. Ona przychodzi na lekcje, gdyż ma nadzieję, że jakieś słowo z martwej starożytnej greki obudzi w niej iskrę i znów zacznie mówić; on, wrócił do kraju po wielu latach pobytu w Niemczech i zamiast płynąć z nurtem koreańskiego, naucza o dziełach Platona i formach dokonanych. Te fragmenty eksploracji alfabetu i gramatyki były intrygujące, ale ich ilość była stosunkowo niewielka.
Reszta to wyrwane fragmenty rzeczywistości głównych bohaterów. Garść ich wspomnień, pisane przez nich listy, narracja skacząca z pierwszoosobowej do perspektywy obserwatora. Niektóre akapity były przeciągane i przesuwane do różnych linijek, by nadać zdaniom formę wiersza. Pojawiały się też pojedyncze strofy, lecz – tak jak sam styl Han Kang – ich brzmienie było raczej oszczędne.
Samo to w sobie powodowało, że choć początek mnie kupił to całość wypada raczej blado. Z jednej strony jest to czasem cecha lektur o niewielkiej ilości stron, bo ciężko się przywiązać do tworzonej przez nie rzeczywistości. Z drugiej jednak mnie nie przekonują książki zlepione z luźnych paragrafów, które fruwają i mają odbijać się w poetyckiej głębi. Nawet jeśli żywiłam jakieś nadzieje, co do rozwiązania fabularnego, końcówka wzbudziła we mnie taką niechęć, że natychmiast w głowie skreśliłam gwiazdkę z jej oceny.
Może to miało gdzieś prowadzić tylko… po co? Po co było dorzucać ten ostatni wątek, po co było wspominać o tym, ilu to on miał wielbicieli, po co tamta dziewczyna uderzyła go deską w twarz, po co te udawane pełne pompatycznych rozważań listy? Teraz książka ma dopracowane wydanie z piękną okładką, ale według mnie treść im niestety nie dorównuje.
ig: @tylkotrocheczytam
Jak wyglądałby nasz świat, gdybyśmy nigdy nie wykształcili języka? Czy wszystko można by przekazać dotykiem i gestem? A może byłby właśnie lepszy i pełniejszy, bo słowa nie wzbudzałyby nieporozumień?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej dość krótkiej formie autorka zderza ze sobą dwie postacie – kobietę, która przestaje mówić, oraz mężczyznę, który powoli traci zdolność widzenia. I jest to podstawa z...
Dość wymagająca lektura W czytaniu pomaga piękny styl - brawa dla autorki i dla tłumaczki. Imponujące jest też jak mało imion pojawia się na kartach książki. Cała książka, poza ostatnimi 10-15% jest w zasadzie chaotyczną, bardzo emocjonalną ekspozycją. Nie jest to lektura do chillu czy przed snem - wątki się nam pomieszają, a my zostaniemy z bez treści choć z ładnym tekstem.
Fabuły tu - poza końcówką - prawie brak. Poznajemy dwójkę bohaterów w rytm ich losowo pojawiających się w ich umysłach wspomnień. Składają się one na to czym ta książka jest - obrazem samotności i bezradności. Pogodzenia się z losem.
Dość wymagająca lektura W czytaniu pomaga piękny styl - brawa dla autorki i dla tłumaczki. Imponujące jest też jak mało imion pojawia się na kartach książki. Cała książka, poza ostatnimi 10-15% jest w zasadzie chaotyczną, bardzo emocjonalną ekspozycją. Nie jest to lektura do chillu czy przed snem - wątki się nam pomieszają, a my zostaniemy z bez treści choć z ładnym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze dla mnie spotkanie z Han Kang, ale na pewno sięgnę po jej inne książki.
Piękne, przejmujące, dotykające prawdy o samotności, o barierze niewyrażalności w żadnym ludzkim języku cierpienia, tęsknoty, utraconej miłości. Choć ciało pamięta i jest stworzone do bliskości.
Język Han Kang - oszczędny i prosty, a jednocześnie pełen poezji i drżący od znaczeń.
Cisza i ciemność - (nie)wybrane, dotykające bohaterów - obrazują (również naszą) monadyczną kondycję, samotność wśród ludzi i czasem rozpaczliwe szamotanie się w więzieniu języka, lub niemożności poskładania własnych doświadczeń w słowa, zdania, krzyk, jęk...
Cisza i głos - dwie strony tej samej monety.
A wszystko oddane oszczędną frazą, która sprawia, że obrazy i dźwięki, świst oddechu bohaterów - pojawiają się i brzmią w głowie podczas lektury.
Najlepiej usiąść gdzieś spokojnie i przeczytać na jeden raz, żeby nie zerwać delikatnie snutych nici opowieści, nastrojów i ulotnych chwil, w których język stara się objąć rzeczywistość pozajęzykową - życie, cierpienie, tęsknotę, odległość i bliskość.
Han Kang wie, że to niemożliwe i delikatnie prowadzi przez meandry tej niemożliwości.
Jej poetycka wrażliwość na głoski mowy, dźwięki natury i cywilizacji, kształt liter, dotyk - łączy wprost magicznie język ze zmysłami i emocjami.
Powieść (?),która pozwala smakować głoski i litery języka koreańskiego i starożytnej greki. Zobaczyć je jak w dziecięcym kalejdoskopie - w nieoczekiwanych układach - niczym w malarstwie monochromatycznym, gdzie każde pociągnięcie pędzlem przenosi widza w jakiś inny świat.
Przy okazji warto dodać, że atutem jest świetne tłumaczenie.
Pierwsze dla mnie spotkanie z Han Kang, ale na pewno sięgnę po jej inne książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękne, przejmujące, dotykające prawdy o samotności, o barierze niewyrażalności w żadnym ludzkim języku cierpienia, tęsknoty, utraconej miłości. Choć ciało pamięta i jest stworzone do bliskości.
Język Han Kang - oszczędny i prosty, a jednocześnie pełen poezji i drżący od znaczeń.
Cisza i...
Rozumiem zamysł, ale nie wyszło.
Rozumiem zamysł, ale nie wyszło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji, która może zawierać potencjalne spoilery.
Zainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji, która może zawierać potencjalne spoilery.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie urzekła mnie ta historia, aczkolwiek doceniam jej potencjał.
Lektura była dość wymagająca, a fabuła chwilami, w moim odczuciu mocno pokręcona. Niby historia opowiedziana przez autorkę nie jest jakaś skomplikowana, ale sposób jej przedstawienia przez nią, nie do końca przypadł mi do gustu.
Zauważalny jest brak warsztatu pisarskiego, widać, że napisała ją poetka, a nie osoba obyta na co dzień z prozatorskim stylem prowadzenia narracji. Dla jednych może to być atutem, dla mnie niestety okazało się to być wadą tej książki.
Być może, pani Kang ma taki styl pisania, ale żeby się o tym przekonać, zamierzam sięgnąć po kolejną jej książkę, która już czeka na półce.
Nie urzekła mnie ta historia, aczkolwiek doceniam jej potencjał.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura była dość wymagająca, a fabuła chwilami, w moim odczuciu mocno pokręcona. Niby historia opowiedziana przez autorkę nie jest jakaś skomplikowana, ale sposób jej przedstawienia przez nią, nie do końca przypadł mi do gustu.
Zauważalny jest brak warsztatu pisarskiego, widać, że napisała ją poetka, a...
Przeczytałem i nie wiem o czym autorka chce opowiedzieć o filozofii, ludzkim cierpieniu, degradacji języka jako narzędzia komunikacji, niebezpieczeństwie rozmyślań egzystencjalnych.
Zaufałem noblistce jak dobremu przewodnikowi w trudnej górskiej wspinaczce zamiast szczytów otrzymałem literackie i myślowe rumowisko skalnych, niekiedy pięknych, odłamków.
Przeczytałem i nie wiem o czym autorka chce opowiedzieć o filozofii, ludzkim cierpieniu, degradacji języka jako narzędzia komunikacji, niebezpieczeństwie rozmyślań egzystencjalnych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaufałem noblistce jak dobremu przewodnikowi w trudnej górskiej wspinaczce zamiast szczytów otrzymałem literackie i myślowe rumowisko skalnych, niekiedy pięknych, odłamków.