rozwińzwiń

Życie zewnętrzne

Okładka książki Życie zewnętrzne autorstwa Annie Ernaux
Okładka książki Życie zewnętrzne autorstwa Annie Ernaux
Annie Ernaux Wydawnictwo: Czarne Seria: Poza serią literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Poza serią
Data wydania:
2025-04-16
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-16
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383960739
Tłumacz:
Anastazja Dwulit
Na tom składają się:
"Dziennik zewnętrzny" (Journal du dehors),
"Życie nieosobiste" (La vie extérieure),
"Spójrz na te światła, kochanie" (Regarde les lumières mon amour).

"Życie zewnętrzne" nie jest reportażem ani rozprawą z socjologii miasta, lecz próbą uchwycenia – poprzez zbiór migawek ze zbiorowej codzienności – realiów pewnej epoki. Co można dostrzec w podparyskiej kolejce czy przy kasie w nowoczesnym supermarkecie? O czym rozmawiają wracające z pracy kobiety? W tych drobnych szczegółach, kawałkach „z oka i ucha”, Ernaux dostrzega znaki przemian społecznych, podziałów klasowych i drobnomieszczańskich aspiracji.

Udowadnia przy tym, że dzięki czujnej obserwacji anonimowi ludzie, spotkani w metrze czy w poczekalni, budząc w nas zainteresowanie, gniew lub wstyd, ożywiają naszą pamięć i pozwalają odkryć prawdę o nas samych.
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Życie zewnętrzne w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Życie zewnętrzne



969 502

Oceny książki Życie zewnętrzne

Średnia ocen
6,7 / 10
262 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Życie zewnętrzne

avatar
35
4

Na półkach:

Nuda, nuda, moja bardzo wielka nuda. Suchy, powierzchowny zapis codziennych czynności w stylu dziennika nastolatki, pt. Poszłam do sklepu, obok stali ludzie, a po drodze było graffiti.. Nie przebrnęłam i dobrze mi z tym.

Nuda, nuda, moja bardzo wielka nuda. Suchy, powierzchowny zapis codziennych czynności w stylu dziennika nastolatki, pt. Poszłam do sklepu, obok stali ludzie, a po drodze było graffiti.. Nie przebrnęłam i dobrze mi z tym.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
152
148

Na półkach:

Zbiór wyostrzonych obserwacji społecznych – rozmów i zachowań uchwyconych w kolejce miejskiej, na stacji czy w supermarkecie. Autorka przeplata je doniesieniami medialnymi na temat wojen i polityki, które opatruje krótką refleksją lub dobitnym komentarzem. Całość przypomina dokumentalną kronikę pozbawioną wodolejstwa. To nienagannie poprowadzony, surowy zapis codzienności, który zmusza do przyjrzenia się temu, co zazwyczaj mijamy obojętnie.

Zbiór wyostrzonych obserwacji społecznych – rozmów i zachowań uchwyconych w kolejce miejskiej, na stacji czy w supermarkecie. Autorka przeplata je doniesieniami medialnymi na temat wojen i polityki, które opatruje krótką refleksją lub dobitnym komentarzem. Całość przypomina dokumentalną kronikę pozbawioną wodolejstwa. To nienagannie poprowadzony, surowy zapis codzienności,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
345
88

Na półkach:

Rozczarowanie, zaskoczenie seksizmem, ale też kilka dobrych fragmentów czy zdań.

Rozczarowanie, zaskoczenie seksizmem, ale też kilka dobrych fragmentów czy zdań.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

Poznaj innych czytelników

710 użytkowników ma tytuł Życie zewnętrzne na półkach głównych
  • 390
  • 306
  • 14
125 użytkowników ma tytuł Życie zewnętrzne na półkach dodatkowych
  • 49
  • 40
  • 12
  • 8
  • 7
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Annie Ernaux
Annie Ernaux
Francuska pisarka, laureatka Nagrody Nobla 2022, autorka wielu książek w dużej mierze autobiograficznych. Studiowała na Uniwersytecie w Rouen i Bordeaux. Laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury urodziła się 1 września 1940 roku w Lillebonne, a wychowywała w robotniczej dzielnicy Yvetot, co nie pozostało bez wpływu na jej twórczość. Ernaux znana jest jako autorka autobiograficznych powieści, w których ważne miejsce zajmują motywy feministyczne. Jej debiutancka książka, wydana w roku 1974 pt. „Les Armoires vides” opowiada o wywodzącej się z biednej rodziny studentce, która poddaje się zabiegowi aborcji. Jest autorką ponad dwudziestu książek, w tym wydanej po polsku mikropowieści „Miejsce” oraz autobiograficznej książki „Lata”, wydanej po polsku po raz pierwszy w 2021 roku. „Miejsce” zostało wydane w roku 1989 w Czytelniku, jego przekładu z języka francuskiego na polski dokonała Iwona Badowska. „Lata” ukazały się z kolei nakładem Wydawnictwa Czarne, autorami przekładu książkę przetłumaczyli: Krzysztof Jarosz i Magdalena Budzińska. Autorka powieści „Les Armoires vides” (1974),„La Place”, za którą w 1984 roku zdobyła nagrodę Renaudot, „Les Années” (2008),nagrodzoną w 2008 i 2009 roku kilkoma nagrodami. W roku 2008 otrzymała też nagrodę Prix ​​de la langue française za całą swoją twórczość. W 2011 roku publikuje „L'Autre Fille”, list do swojej siostry, która zmarła przed jej narodzinami, a także „L'Atelier noir”. W tym samym roku pojawia się antologia „Écrire la vie”. W 2016 roku wydaje autobiograficzną książkę „Mémoire de fille”, w której po 60 latach spogląda na czasy swojej młodości. W 2017 roku została laureatką nagrody Marguerite-Yourcenar, przyznawanej przez Société civile des auteurs multimédia za swoją twórczość.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Baumgartner Paul Auster
Baumgartner
Paul Auster
"Baumgartner", autorstwa Paula Austera, to książka z gatunku literatury pięknej. Nie bez powodu budzi fascynację na całym świecie. Jest to powieść wzruszająca, melancholijna, spokojna i intymna. Opowiada o żałobie, nadziei i miłości, a także o sile wspomnień. Kameralna i ujmująca. O czym jest książka? Życie profesora Sy Baumgartnera jest wypełnione wspomnieniami ukochanej, zmarłej żony - Annie. Po długim czasie od tragicznego wypadku - mężczyzna nadal przeżywa stratę. Próbuje zapamiętać, jak i pożegnać się z ukochaną osobą. Niestety nie jest to łatwe zadanie. Profesor przywołuje liczne wspomnienia z przeszłości, jednak codzienność była wcześniej wypełniona towarzystwem cudownej żony. Baumgartner próbuje sobie poukładać życie na nowo, ale jego roztargnienie daje się wielokrotnie we znaki. Bohater największą motywacje odczuwa dopiero w czasie pracy, jaki i wtedy, gdy dowiaduje się, że istnieje szansa opublikowania nieznanej dotąd twórczość ukochanej Annie. Co myślę o książce? Lektura ma powolne tempo i jest stonowana. Czytelnik nie znajdzie tutaj szalonych zwrotów akcji. Za to odkryje historię człowieka przeżywającego głęboką stratę i pozna jego uczucia. Osobiście, współczułam głównemu bohaterowi i kibicowałam mu. Nie chciałam, aby profesor Sy się poddał. Bohater książki jest interesującą osobą. To uczony, który próbuje dokończyć swoje dzieło literackie. Przemyślenia Baumgartnera, które śledzi czytelnik, są oryginalne i trafne. Bardzo podobała mi się refleksja o "bólu fantomowym", który towarzyszy stracie - zarówno tej fizycznej ( gdy człowiek staje się okaleczony ),jak i psychicznej/duchowej ( gdy człowiek straci najbliższą osobę ). Właśnie tym filozoficznym stwierdzeniem, autor zrobił na mnie największe wrażenie. "Baumgartner" to kameralna i romantyczna historia. Najbardziej w tekście ujmuje jego intymność. Autor ukazał, że siła miłości, przekracza wszelkie bariery ( także czas ),a ból po stracie wymyka się z definicji. Natomiast pamięć bywa złudna i czasami determinuje nasze dalsze życie. W moim subiektywnym rankingu, oceniam tę książkę na 7,5/10⭐ i serdecznie ją polecam.
nice_2_read_u - awatar nice_2_read_u
ocenił na71 miesiąc temu
Jazda Muriel Spark
Jazda
Muriel Spark
Gdy przeczytałam opis tej książki, poczułam, że muszę ją przeczytać. Nastawiałam się jednak na zupełnie inny rodzaj doznań, jaki miała mi dostarczyć ta historia. Było zupełnie inaczej. Totalnie nieprzewidywalnie. I nie do końca w moim guście, ale… to literatura angielska, a właściwie szkocka, więc albo się to lubi, albo niekoniecznie. Zdecydowanie nie była to książka łatwa w czytaniu. Początek był dla mnie odrobinę męczący, wręcz przytłaczający. Trąciło trochę chaosem. Głowna bohaterka jawiła mi się totalnie ekscentrycznie i zastanawiałam się, czy dalej będzie równie osobliwie i czy ów osobliwość zrozumiem, czy po prostu będę się męczyć z lekturą do ostatniej strony. Okazało się, że gdy już dałam się porwać tej literackiej i fabularnej przewrotności, całkiem nieźle się bawiłam. Muriel Spark bez dwóch zdań stworzyła oryginalną historię, a właściwie sposób jej opowiedzenia. Narracja potrafi zakręcić człowiekiem, tak jak i rozmowy prowadzone przez bohaterów, które chwilami toczą się jakby obok siebie. Niby czyta się dialog, ale każdy z bohaterów mówił do siebie. Innym razem te wypowiedzi się zazębiają, tworząc jednocześnie dość chaotyczną całość. I nasuwa się tu pytanie: czy w tym szaleństwie jest metoda? Na to pytanie każdy z Was musi sobie odpowiedzieć. Przyznaję, że to jednak z osobliwszych historii, jakie czytałam. Niejednoznaczna. Nietypowa. Czasem irytująca. Innym razem frapująca. Absorbująca. Można ją potraktować dość powierzchownie, a można doszukać się w niej drugiego dna. Zatem chyba jest wielowymiarowa? Wszystko zależy od tego, jak się do niej podejdzie, jak bardzo się w niej zatraci i na ile się jej pozwoli. Toteż dla niektórych będzie to strata czasu, dla innych coś, o czym długo nie da się zapomnieć. Odniosłam też wrażenie, że gdyby ktoś bardzo chciał, mógłby Jazdę rozłożyć na czynniki pierwsze, tak jak to się czyni na lekcjach języka polskiego, omawiając lektury. Rozpisać się o tym, co autorka miała na myśli, stosując taki a taki zabieg, co chciała pokazać w tym fragmencie, a co w tym, co reprezentuje bohaterka, a co morderca i czy oboje są tak jednoznaczni? I tutaj zakończę. Bo cóż więcej można napisać o niespełna dwustustronicowej książce?
Mich3le - awatar Mich3le
ocenił na66 dni temu
Ćwiczenia z ciemności Naja Marie Aidt
Ćwiczenia z ciemności
Naja Marie Aidt
„ – Myśli są tylko myślami – zapewnia mnie. – A uczucia tylko uczuciami. Tak jest z lękiem i strachem, ze wszystkimi myślami i uczuciami. Nie są niczym innym niż myślami i uczuciami”. Naja Marie Aidt opowiada nam historię 57 letniej kobiety w trakcie terapii dotkniętej zespołem stresu pourazowego. Poruszamy się w jej życiu często cofając w przeszłość i szukając głębiej, widzimy doświadczenia przemocy, żałoby, traumy i niemocy skutecznie rozumiejąc sposób pracy specjalisty. Jednak mimo wszystkich mrocznych przeżyć miałam wrażenie, że nasza bohaterka jest jak czas po bardzo długiej zimie, gdzie w trakcie obracania stron ona się budzi. „Ćwiczenia z ciemności” jest dla mnie powieścią bardzo poruszającą kobiecość, wątki dojrzewania i strachu, który odczuwa tylko płeć żeńska, trudy macierzyństwa i nigdy nie odchodzące zamartwianie się. Menopauza, siostrzeństwo, przyjaźń i pokoleniowe konflikty. W tej mało obszernej książce autorka wplotła postacie, z którymi możemy się utożsamić, w anegdotach, rozmowach i wspomnieniach można odnaleźć przyjaciółkę, kuzynkę, sąsiadkę czy koleżankę z pracy. Dlatego tak mocno ją odczuwamy i dlatego o tej historii się nie zapomina. Rozmowy z Gościem od PTSD wywarły na mnie największe wrażenie, były niesamowitą lekcją empatii i wejściem w ten proces. Forma terapii od początku książki bardzo zmieniła moje myślenie na jej koniec. Niezwykle smutna, ale również piękna i wzruszająca była to historia. Ta walka o siebie, próbie wyjścia z ciemności zostanie ze mną na zawsze.
goszcze_w_slowach Aleksandra - awatar goszcze_w_slowach Aleksandra
oceniła na84 dni temu
Teatr. Rodzina patologiczna Iga Dzieciuchowicz
Teatr. Rodzina patologiczna
Iga Dzieciuchowicz
Książka jest warta przeczytania, bo odbrązawia ważny obszar społeczny - tzw. "wysoką "kulturę. Zacznę od cytatów z tej lektury, bo w mojej opinii już nakreślają wydźwięk jej przesłania. "Skoro zostałeś wybrany spośród tysiąca, powinieneś umieć to docenić i znieść więcej, i nawet sam czy sama uzasadniasz sobie, że w tym wyjątkowym miejscu trzeba się poświęcić. Ten mechanizm pojawia się w środowisku, w którym pojawia się wysoki próg wejścia - jak już w nie wejdziesz, to jesteś w stanie zracjonalizować sobie wiele krzywd i złych rzeczy. I choć w środku tej toksycznej rodziny będą cię upokarzać, to poza szkołą czujesz się lepszy od "zwykłych ludzi". (str. 69) - Młodzi kandydaci o tym nie wiedzą o tej stronie magii teatru i kina. "Gdy człowiek uważa, że znalazł się w raju, jest wtedy najbardziej narażony na wszelkie możliwe przemocowe i poniżające zachowania." (str. 100) "Nieograniczona władza, którą profesorowie mają nad nami - wybrańcami, którzy długo przygotowywali się, by dostać się do Szkoły Marzeń, i którzy w każdym momencie mogą zostać z niej wydaleni za sprawa kaprysu wykładowcy - powoduje, że przemoc nie jest zgłaszana, a sprawcy nie zostają ukarani." (str. 89) Bez budowania w aktorach szacunku do samych siebie i tego co robią będą zwalczać siebie, a przemoc dalej będzie normą. I jeszcze jeden ważny cytat w uniwersalnym kontekście przemocy: "Tylko nikomu nie mów". (str. 97) "Wstęp do świątyni nauki zdobywa się drogą pokory wobec gwałciciela i wobec całego bractwa. Ten rodzaj inicjacji (otwierania) (...),odnosi, to prawda, natychmiastowy, wymierny,, spektakularny skutek - zostawia jednak bliznę, skażę, piętno PIERWSZEGO RAZU" - tekst z tekstu: O rzekomej potrzebie gwałtu w zawodzie aktor autorstwa Krystiana Lupy. (str. 357) Jakaś część społeczeństwa lubi sztukę i korzysta z kultury, to obserwacja z korzystania z oferty teatrów, muzeów i sal koncertowych, ale po wyjściu z nich nie zastanawiamy się co dzieję się w ich wnętrzach, co tak naprawdę kryje się za kulisami tej "kultury". Iga Dzieciuchowicz odsłania przed czytelnikami prawdziwe oblicze świątyń kultury. Pokazała koszmary, który wychodziły po opadnięciu kurtyny, kiedy widz szedł do domu zadowolony ze skorzystania z czegoś co go ubogaci. Piszę miał, bo od kilku lat, w związku z falą doniesień o przemocy psychicznej i fizycznej, niszczenia godności ludzkiej, molestowania i agresji szeroko pojętej, sytuacja się zmienia na lepsze, poprzez zmianę standardów, zachowań, zmian personalnych w szkołach teatralnych i w teatrach. Wszystko wymaga jednak czasu i konsekwencji, niestety krzywd wyrządzonych i utraty zdrowia nikt już nie naprawi i nie zwróci. Od początku opisane zdarzenia robią wrażenie. Tradycje fuksówki, przypominają słusznie minioną falę w wojsku, nadużywanie pozycji przez wykładowców i reżyserów przenoszą w miejsca autorytarnej władzy, zachowania i atmosfera ukrywania występków w niektórych zespołach teatralnych przypomina mechanizmy sekt, a już usprawiedliwiane tych patologii hasłem „tak się robi teatr” uderza obuchem najgorszych wspomnień. Ciekawą informację, na którą jeden z bohaterów zwrócił uwagę, było to, że pedagodzy w polskich szkołach aktorskich nie uczą się nowych metod i narzędzi potrzebnych kolejnym rocznikom, jednocześnie uważając się za nieomylnych, wszystko wiedzących i przekonanych o swojej wielkiej wartości. A kiedy to tych elementów dodamy wybujałe ego to nie dziwne, że dzieją się rzeczy niemiłe. „Teatr. Rodzina patologiczna” dotyka tematów, o których zbyt długo milczano. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto wierzy, że sztuka nie może powstawać kosztem ludzkiej godności.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na817 dni temu
Żądło Paul Murray
Żądło
Paul Murray
O tym, czy da się zawrócić znad przepaści. Względnie zamożna rodzina Barnesów przechodzi kryzys, gdy wskutek załamania na rynku ich firma podupada. Tym co rzuca się tu w oczy przede wszystkim są udziwnienia stylistyczne, którymi autor próbuje się chyba wyróżnić. Mamy tu zatem dość standardowy w takich przypadkach zestaw: brak wydzielonych dialogów, duże fragmenty bez żadnej interpunkcji (i jest to dramatyczne do czytania, jak stanęłam na rozdziale przestawiającym perspektywę matki, tak brnęłam przez niego ponad tydzień),a pod koniec pojawia się nawet narracja drugoosobowa, żeby nikt nie miał wątpliwości, że ma do czynienia z prozą naprawdę nowatorską. Fabularnie zaś jest to raczej typowa historia o rodzinie w kryzysie, gdzie wszyscy czują się samotni i nikt z nikim nie rozmawia. Mamy tu matkę, która wyszła za mąż za nie tego, co chciała i wciąż przeżywa ten fakt (mimo że ten, którego chciała nadawał się z grubsza do niczego),wycofanego ojca z tajemnicą, córkę, która jest najbardziej irytującym stereotypem zblazowanej nastolatki jaki tylko można sobie wyobrazić i zagubionego w tym wszystkim najmłodszego syna. Całość jest solidnie przegadana i ciągnie się jak dziad po schodach (nieco przyspieszając przy końcówce),połowę wątków międli zupełnie bez potrzeby, a drugą połowę porzuca bez żadnej konkluzji - jak na to, że książka ma niemal 600 stron, zbyt wiele rzeczy pozostało niewyjaśnionych. Nie mogło tu też zabraknąć miejsca dla aktualnych kwestii społecznych, takich jak tożsamość płciowa czy nadciągająca katastrofa klimatyczna. Nie jest to może jakoś wybitnie zła książka, ale moim zdaniem jednak trochę przereklamowana. Spodziewałam się rewelacji, a paskudnie się wymęczyłam.
niedź - awatar niedź
ocenił na64 dni temu
Neapol słodki jak sól Piotr Kępiński
Neapol słodki jak sól
Piotr Kępiński
Przyznam szczerze, że kocham Włochy, dlatego ten reportaż trafił do mnie wyjątkowo mocno. To książka, która znakomicie oddaje charakter Neapolu i jego okolic — miejsca jedynego w swoim rodzaju, intensywnego, pełnego sprzeczności, a przez to fascynującego. Neapol jawi się tu jako miasto, w którym unosi się jednocześnie zapach pizzy i śmieci, piękna i zaniedbania, dostatku i biedy. To przestrzeń zbudowana z kontrastów: obok zachwycających zabudowań stoją domy przeznaczone dla najuboższych mieszkańców, a codzienność miesza się z legendą, sztuką i brutalnością. Bardzo poruszył mnie wątek pomarańczy. To drobny detal, a jednocześnie niezwykle wymowny symbol. Coś, co w Polsce czasów komunizmu było oznaką luksusu i niemal świątecznego dostatku, w okolicach Neapolu bywało pożywieniem ludzi najuboższych — choćby w postaci posolonych pomarańczy. W takich momentach ten reportaż działa najmocniej, bo nie tylko opowiada o miejscu, ale też przewartościowuje nasze własne skojarzenia i doświadczenia. Pokazuje, jak bardzo rzeczywistość południowych Włoch wymyka się prostym wyobrażeniom. Największą siłą tej książki jest dla mnie klimat. Autor bardzo sprawnie zabiera czytelnika w podróż po Neapolu i jego okolicach, odsłaniając ich odmienność wobec reszty kraju. To właśnie ta inność, ta niepokorna energia i emocjonalna intensywność przez lata inspirowały artystów, twórców i aktorów, z których wielu zostało tu przywołanych. Reportaż nie ogranicza się do najbardziej oczywistych skojarzeń, ale daje naprawdę solidną panoramę ludzi charakterystycznych dla tego miasta — postaci ze świata sztuki, filmu, ulicy i codzienności. Ogromnym atutem książki jest też to, że poza historią, kulturą i obyczajem dostajemy sporo interesujących informacji o zjawiskach bardziej mrocznych i niejednoznacznych. Mam tu na myśli przede wszystkim wszechobecną kamorrę, która pozostaje jednym z kluczowych elementów tożsamości miasta, nawet jeśli Neapol bardzo chciałby czasem od niej uciec. Obok tego pojawiają się jednak także wątki pozornie lżejsze — jak lody czy limoncello — które świetnie dopełniają obraz miejsca żyjącego intensywnie na wszystkich poziomach: społecznym, zmysłowym, kulturowym. Podczas lektury najmocniej wybrzmiewa obraz miasta kontrastów, ale też szerzej — całego włoskiego południa zestawionego z bogatszą północą. To nie jest tylko reportaż o Neapolu, ale też opowieść o pęknięciu wewnątrz samych Włoch. Bardzo ciekawe są również obserwacje autora dotyczące wpływu serialu Gomorra na współczesny wizerunek miasta. Zwraca uwagę, jak wielu młodych Neapolitańczyków stylizuje się na bohaterów tej produkcji, zwłaszcza na postać graną przez Salvatore Esposito. To interesujący i zarazem niepokojący przykład tego, jak popkultura może wpływać na lokalną tożsamość i sposób, w jaki mieszkańcy chcą być postrzegani. Ten reportaż bardzo trafił w moje gusta. Z jednej strony dostałem barwną, sugestywną opowieść o miejscu, które i tak było mi bliskie, z drugiej — książkę, która pozwala spojrzeć na Neapol głębiej, poza turystycznym zachwytem. To opowieść o mieście trudnym, brudnym, pięknym, żywym i niepodrabialnym. Właśnie dlatego uważam ten reportaż za świetny — bo nie idealizuje Neapolu, ale pokazuje, że jego siła tkwi właśnie w tej nieoczywistości. Czytajcie! 📚 Wpadasz na Bookstagrama? Jeśli lubisz książki i scrollowanie Insta w poszukiwaniu czytelniczych perełek – to zapraszam @mikroczytelnia :)
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na82 dni temu

Cytaty z książki Życie zewnętrzne

Więcej

(1986 r.) Rodziny i młodzi ludzie spacerujący alejkami centrum handlowego, powoli, blisko siebie; jest ciepło i jasno. Między Bożym Narodzeniem, a Nowym Rokiem prawie nikt nie idzie do pracy, więc popołudniami przychodzą tutaj.

(1986 r.) Rodziny i młodzi ludzie spacerujący alejkami centrum handlowego, powoli, blisko siebie; jest ciepło i jasno. Między Bożym Narodzen...

Rozwiń
Annie Ernaux Życie zewnętrzne Zobacz więcej

+Kabiny służą wyłącznie do przymierzania odzieży+. Mówiąc po ludzku – język hipermarketów wymaga tłumaczenia – w kabinach nie wolno spać, jeść ani się kochać.

+Kabiny służą wyłącznie do przymierzania odzieży+. Mówiąc po ludzku – język hipermarketów wymaga tłumaczenia – w kabinach nie wolno spać, je...

Rozwiń
Annie Ernaux Życie zewnętrzne Zobacz więcej

Borys Jelcyn został zaprzysiężony na prezydenta, z dłonią na Konstytucji. Pięciominutowa ceremonia. Przywódca drugiego światowego mocarstwa wydawał się prawie niemy, nadęty, poruszał się jak automat. Jakby zamiast człowieka pojawił się kamienny posąg.

Borys Jelcyn został zaprzysiężony na prezydenta, z dłonią na Konstytucji. Pięciominutowa ceremonia. Przywódca drugiego światowego mocarstwa...

Rozwiń
Annie Ernaux Życie zewnętrzne Zobacz więcej
Więcej