rozwińzwiń

Finlandia kontra Stalin

Okładka książki Finlandia kontra Stalin autora Kimmo Rentola, 9788383381985
Okładka książki Finlandia kontra Stalin
Kimmo Rentola Wydawnictwo: Rebis historia
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2024-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2024-09-24
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383381985
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Finlandia kontra Stalin w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Finlandia kontra Stalin i



Przeczytane 938 Opinie 343 Oficjalne recenzje 654

Opinia społeczności książki Finlandia kontra Stalini



Książki 2239 Opinie 1710

Oceny książki Finlandia kontra Stalin

Średnia ocen
6,9 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Finlandia kontra Stalin

avatar
412
354

Na półkach:

Ciekawa historia Finlandii. Warto ją przeczytać, ponieważ o Finach w zasadzie niewiele wiemy i można też znaleźć wiele analogii do nas, Polaków.
Na zachętę cytat z książki: „Polak jest tak uparty i nieugięty, że musi mieć fińskich przodków”.

Ciekawa historia Finlandii. Warto ją przeczytać, ponieważ o Finach w zasadzie niewiele wiemy i można też znaleźć wiele analogii do nas, Polaków.
Na zachętę cytat z książki: „Polak jest tak uparty i nieugięty, że musi mieć fińskich przodków”.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
70
45

Na półkach:

Książka opowiada o historii konfliktu między Finlandią a ZSRR w kluczowych momentach pomiędzy 1939 a 1948, ale z perspektywy polityki ZSRR.
Wojna zimowa i wojna kontynuacyjna są tylko tłem dla opisu wydarzeń politycznych - kolejnych prób podporządkowania sobie Finlandii.
Może być interesująca dla prawdziwych fanów meandrów sowieckiej polityki, którzy będą zadawać sobie pytanie - czemu sowieckie imperium zła nie zmiaźdzyło w swoich trybach kraju zamieszkałego przez 4 mln mieszkańców. Co prawda zbyt wielu jasnych odpowiedzi nie dostaniemy, ale autor moim zdaniem pomija kwestię położenia Finlandii - po głównym kierunku rozwoju imperium, poza osią Drang nach Westen.

Książka opowiada o historii konfliktu między Finlandią a ZSRR w kluczowych momentach pomiędzy 1939 a 1948, ale z perspektywy polityki ZSRR.
Wojna zimowa i wojna kontynuacyjna są tylko tłem dla opisu wydarzeń politycznych - kolejnych prób podporządkowania sobie Finlandii.
Może być interesująca dla prawdziwych fanów meandrów sowieckiej polityki, którzy będą zadawać sobie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
17
1

Na półkach:

Książka dla osób zaznajomionych z historią Finlandii, do których nie należę. Przypisy na końcu książki (w wersji papierowej),co nie ułatwia czytania.

Książka dla osób zaznajomionych z historią Finlandii, do których nie należę. Przypisy na końcu książki (w wersji papierowej),co nie ułatwia czytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

289 użytkowników ma tytuł Finlandia kontra Stalin na półkach głównych
  • 210
  • 73
  • 6
51 użytkowników ma tytuł Finlandia kontra Stalin na półkach dodatkowych
  • 29
  • 9
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Finlandia kontra Stalin

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Polska krwawi. Polska walczy. Jak żyło się pod okupacją 1939-1945 Andrzej Chwalba
Polska krwawi. Polska walczy. Jak żyło się pod okupacją 1939-1945
Andrzej Chwalba
Bardzo dobra książka, przede wszystkim należy docenić sam pomysł żeby zebrać w jednej pozycji losy Polski podczas II wojny światowej. Czytałem różne książki, które dotyczyły historii Polski w tym okresie, ale żadna z nich nie próbowała ogarnąć tego okresu w całości. Tu Chwalba taką próbę podjął i była to próba udana. Mimo rozległego zakresu tematycznego, książkę czyta się sprawnie, jest podzielona w sposób czytelny, na każdą „strefę okupacyjną”. Fajnie, że zostały nakreślone różnice pomiędzy ziemiami polskimi wcielonymi do Rzeszy a Generalnym Gubernatorstwem, a także dobrze, że autor nie zapomniał o mniej znanych okupantach, czyli o Litwie i Słowacji. Tu w zasadzie mam tylko uwagi do rozdziału o GG – tam jest taki długi podrozdział „Polityka okupacyjna”, który ma prawie 50 stron i w nim autor powrzucał elementy rzeczywistości okupacyjnej, które zdaje się nie pasowały do innych rozdziałów, takie jak działalność Kościoła w GG oraz kultura polska. Szkoda, że nie dokonano podziału tego fragmentu na mniejsze podrozdziały; czytanie takiego podrozdziału, gdzie wiele informacji było wymieszanych, było męczące. Poza tym jednak standardowo można docenić styl prof. Chwalby, idealnie się sprawdzał w tego typu książce, gdzie pewne informacje należało streścić. Dość swobodny język pomagał nie zmęczyć się objętością materiału. Atutem jest też ciągłe posiłkowanie się przez autora cytatami z oficjalnych dokumentów i wspomnień. Co do treści książki jestem zadowolony, podobało mi się, że w miarę obszernie opisano kampanię wrześniową i powstanie warszawskie. Myślę, że wszystkie najważniejsze informacje zawarto, czasem jednak z uwagi na brak miejsca niektóre dane były podane bez kontekstu, np. napisano, że w zamachu AK zginął jakiś Niemiec, którego nie kojarzyłem, nie wiedziałem więc dlaczego ta informacja jest istotna. Tymczasem w indeksie nazwisk zobaczyłem, że ta osoba występuje w książce tylko w tym miejscu i w sumie nie wiadomo dlaczego wspomniano o niej w tym miejscu, ani kim ona w ogóle była. Takich błędów było jednak mało, szczególnie uwzględniając objętość książki. Czasem też brakowało mi podsumowania pewnych tematów, np. informacji ilu Żydów zginęło podczas okupacji, albo Polaków z rąk Ukraińców. Brakło mi też podsumowania na końcu – posłowie w książce zajmuje zaledwie jedną stronę. Doceniam jednak próbę zrekonstruowania dziejów okupowanej Polski w jednym tomie, uważam, że wyszło to świetnie, bardzo polecam.
Bartłomiej Wojtas - awatar Bartłomiej Wojtas
ocenił na820 dni temu
Oddział chorych na Rosję. Opowieść o Rosjanach czasów putinizmu Jakub Benedyczak
Oddział chorych na Rosję. Opowieść o Rosjanach czasów putinizmu
Jakub Benedyczak
O książce jak i jej autorze dowiedziałem się z ciekawego artykułu pt. „Woda na młyn Putina” [nr 7/2026 r.] w tygodniku „Wprost”. Wynika z niego, że większość materiałów o sytuacji w Rosji, np. vlogerów kręcących filmiki na potrzeby internetu, szczególnie „Kanału Zero” jest kontrolowane m.in. przez rosyjskie służby jak FSB. Tekst nie jest długi i zawiera wypowiedzi autora „Oddziału chorych na Rosję”. Maria Wiernikowska dla „Kanału Zero” zrealizowała serię reportaży z Rosji. Na razie wyemitowano odcinek z Kaliningradu, który w mediach rozpętał burzę. Pełne półki w sklepach, nowoczesna Mo­skwa, olśniewające zabytki Sankt Pe­tersburga. Rozmowy ze „zwykłymi” Rosjanami o sytuacji w kraju, a nawet wojnie. To widzimy w relacjach polskich vlogerów i dziennikarzy, któ­rzy pojechali do Rosji. O tym, jak powstają ta­kie materiały, opowiada w podcaście „Rozmowa Wprost” DR KUBA BENEDYCZAK, analityk PISM. - To jest kontrolowane – zaznacza. Nie tylko Maria Wiernikowska z „Kanału Zero”, ale też kilku popularnych polskich vlogerów odwiedziło w ostatnich miesiącach Rosję. W ich materiałach widzimy pełne półki w sklepach, drogie samochody, nowoczesną Moskwę, słyszmy zachwyt nad zabytkami Sankt Petersburga. Za każdym razem twórcy tłumaczyli, że chcą obalić mity i stereotypy, po­kazać prawdziwe oblicze tego kraju, zwyczajnych Rosjan i ich codzienność. Pytanie jednak, gdzie postawić granicę między obiektywnym, podróżniczym lub dziennikarskim materiałem a takim, który jest wodą na młyn rosyjskiej propagandy. Odpowiedzi szuka w podcaście „Rozmowa Wprost” doktor Kuba Benedyczak, analityk PISM i autor książki „Oddział chorych na Rosję”. - Wiem, na jakie ustępstwa musieli pójść. Jak bardzo to, co pokazują, jest trochę jak wycieczka po Korei Północnej. Pokazują tylko to, na co dostali pozwolenie od smutnych pań i panów z FSB, od władz regionalnych, od pograniczników, którzy ich sprawdzają - zauważa Benedyczak. - Po części robią dobrą robotę w tym sensie, żebyśmy nie trak­towali Rosjan już kompletnie jako orków ludojadów, bo jednak tam żyją normalni ludzie, którzy płaczą, chorują, śmieją się. Ale w ten sposób normalizujemy też kraj, który w zeszłym roku dwu­krotnie nas zaatakował, stanowi dla nas zagrożenie - mówi dalej nasz gość. I podkreśla, że materiału, który pokazywałby praw­dziwą rosyjską rzeczywistość, nie da się zrealizować „w realiach półtotalitarnej Rosji”. Czego więc twórcy materiałów z Rosją nie pokazują? - Nikt nie pokazuje tego, że połowa ludności wiejskiej nie po­siada dostępu do normalnej toalety, że szkoły wyglądają jak z lat 60., sale się rozpadają, a w wielu miastach 50-tysięcznych nie ma karetek i szpitali. Jest mnóstwo wyludnionych wsi, na Syberii jest ogromny problem z alkoholizmem, a poziom HIV jest równy krajom afrykańskim, gdzie toczą się wojny - wymienia doktor Benedyczak. - Myślę, że (vlogerzy - przyp. red.) mogą udawać, że nie wie­dzieli o „ogonie” albo go nie zauważyli, ale nie wierzę w to, że nie byli tego świadomi - mówi dalej doktor Benedyczak. Stwierdza też, że wielu ujęć, które widzimy w materiałach, nie dałoby się zrealizować bez wiedzy służb. - Rosjanin DOSKONALE WIE, w jakim kraju żyje, nawet jeśli tego głośno nie powie. On tak po prostu Polakowi z kamerą, obywatelowi jednego z najbardziej wrogich państw NATO, bo to słyszy Rosjanin co­dziennie w telewizji, nie pozwoli wsiąść do swojej ciężarówki, pojeździć po mieście i porozmawiać. To jest kontrolowane. „Gorzej niż za Stalina" Nasz gość tłumaczy również, że poruszanie się po Rosji nie jest tak proste, jak wynika to z niektórych materiałów. Podobnie pro­blematyczne może być zdobycie pozwolenia na wjazd. O tym, jak trudno jest pracować w Rosji przedstawicielom mediów, świadczy jego zdaniem choćby to, ilu zostało w Moskwie korespondentów. Zauważał, że w tej kwestii jest dzisiaj „gorzej niż w czasach sta­linowskich” a w Moskwie pracuje jedynie korespondent BBC. - To nie są błahe rzeczy, że ktoś po prostu pojedzie i powiemy, że będzie pokazywał inny obraz Rosji. Bo Krzysztof Stanowski sobie wymyśli, że to jest nisza, którą wyeksploatuje tak samo jak reklamę podpasek - ocenia doktor Benedyczak. - Prawdopo­dobnie Rosja nie cofnie się przed atakami wobec Polski, jesteśmy doskonałym przykładem, żeby pokazywać krajom europejskim, że jak będą nadal pomagać Ukrainie, to takie hale jak przy Mary- wilskiej będą płonąć, być może będą ginąć ludzie. Ekspert przestrzega również tych, którzy mogą chcieć pójść w ślady podróżników jeżdżących do Rosji. - Dwa, trzy razy może się udać, a za piątym razem już nie - ostrzega. - Trafi się na zbyt nadgorliwego pracownika służb albo ktoś we władzach uzna, że warto mieć kolejnych pięciu Polaków w więzieniach, którzy będą przetrzymywani. To jest ryzyko. [Tekst: PIOTR BAREJKA] zapraszam na blog: tesinblog.wordpress.com
san-escobar - awatar san-escobar
ocenił na81 miesiąc temu
Asyria. Powstanie i upadek pierwszego imperium w historii świata Eckart Frahm
Asyria. Powstanie i upadek pierwszego imperium w historii świata
Eckart Frahm
Potrzebujemy więcej tego typu książek, które odsłonią przed nami fascynujące starożytne cywilizacje i państwa inne niż tylko Rzym, Grecja czy Egipt. Asyria jest tym bardziej ciekawa, że przez chrześcijaństwo i uprzedzenia zaczerpnięte z Biblii, jej postrzeganie przez lata było dość dalekie od tego, co znamy obecnie z różnych źródeł historycznych. Frahm podjął się dość trudnego zadania, bo opisując historię ponad tysiącletniej Asyrii z jej licznymi królami, walkami, zmieniającą się kulturą i społeczeństwem, musiał zdecydować, gdzie może nieco bardziej się rozpisać, a o czym tylko wspomni. Kiedy więc przelatują nam ciągle przed oczami obcobrzmiące imiona albo nazwy nieistniejących już miast, bardzo łatwo o mętlik. I trochę tak było podczas tej lektury, a jednak wszystkie te informacje pozwoliły wykreować obraz Asyrii spójny, intrygujący i rzucający wyzwanie pewnym uproszczonym stereotypom. Przydałyby się jednak lepsze mapy, bo brakuje na nich wielu miast i mogłyby być bardziej szczegółowe, zwłaszcza że o geografii jest w tej książce sporo. Chciałoby się też więcej zdjęć różnych zbiorów czy ruin. „Asyria” to nie jest idealna pozycja, bo zarzuca mnóstwem informacji, nie zawsze ułatwiających zorientowanie się w temacie, ale jednocześnie jest to książka skrupulatna z bogatą bibliografią i pomocnymi przypisami.
Weronika - awatar Weronika
oceniła na72 dni temu
Fałsz. Kto pisał w imieniu Boga i dlaczego autorzy Biblii nie są tymi, za których ich mamy Bart D. Ehrman
Fałsz. Kto pisał w imieniu Boga i dlaczego autorzy Biblii nie są tymi, za których ich mamy
Bart D. Ehrman
Fałsz autorstwa Bart D. Ehrman to jedna z tych książek, które nie tyle prowokują, co konsekwentnie i cierpliwie rozbrajają pewność. Jej polski podtytuł – „Kto pisał w imieniu Boga i dlaczego autorzy Biblii nie są tymi, za których ich mamy” – trafnie oddaje zakres tematyczny, ale nie oddaje w pełni tonu tej pracy: dalekiego od sensacji, a bliskiego rzetelnej, akademickiej analizy, podanej jednak w formie dostępnej także dla czytelnika spoza środowiska religioznawców. Autor i punkt wyjścia Ehrman występuje tu nie jako wojujący krytyk religii, lecz jako historyk tekstu i znawca wczesnego chrześcijaństwa. Jego pozycja metodologiczna jest jasno określona. Interesuje go Biblia, jako zbiór tekstów historycznych, powstających w konkretnych wspólnotach, otoczeniu sporów doktrynalnych i realiach politycznych. Kluczowe pytanie brzmi nie „czy Biblia jest źródłem prawdy objawionej”, lecz kto, kiedy i w jakim celu pisał poszczególne księgi, oraz dlaczego z czasem przypisano je innym autorom, często o znacznie większym autorytecie i nośności przekazu. Fałszerstwo – pojęcie niewygodne Jednym z najmocniejszych elementów książki jest uporządkowanie pojęcia „fałszu” (pseudepigrafii). Ehrman nie rozmywa znaczenia tego zjawiska, a pokazuje, że w starożytności pisanie pod cudzym imieniem było świadomą strategią, a nie niewinnym zabiegiem literackim. Co istotne, autor nie próbuje tej praktyki usprawiedliwiać ani relatywizować. Zauważa, że już w świecie antycznym była ona uznawana za problematyczną etycznie. To ważny punkt, szczególnie dla czytelników przyzwyczajonych do narracji, usprawiedliwiającej takie postępowanie hasłem „cel uświęca środki”. Analiza tekstów Nowego Testamentu Najcenniejsza merytorycznie część książki dotyczy konkretnych pism Nowego Testamentu, w tym listów przypisywanych Pawłowi, pism pasterskich czy listów powszechnych. Ehrman nie ogranicza się do prostych stwierdzeń, lecz prowadzi czytelnika przez analizę języka, stylu, teologii i kontekstu historycznego. Różnice w słownictwie, zmiany akcentów doktrynalnych, ewolucja podejścia do roli kobiet, władzy kościelnej czy też końca świata i jego przebiegu oraz skutków, cała jego praca porównawcza w tych zakresach układa się w spójną argumentację, która pokazuje, że nie mamy do czynienia z pojedynczymi autorami, lecz z wielogłosową tradycją, stopniowo porządkowaną przez instytucję Kościoła. Rzetelność i metodologia Pod względem naukowym Fałsz jest książką solidną i ostrożną. Ehrman wyraźnie oddziela fakty od hipotez, sygnalizuje miejsca sporne i nie ukrywa, gdzie wśród badaczy istnieją różnice zdań. Jego argumentacja opiera się na krytyce tekstu, porównaniach manuskryptów oraz analizie źródeł pozabiblijnych. To nie jest publicystyka ani po prostu szyderczy pamflet, to popularnonaukowa synteza wieloletnich badań, napisana z myślą o czytelniku, który chce zrozumieć, jak powstawał kanon chrześcijańskiego świata, a nie jedynie co ogół twierdzi, że się w nim znajduje. Styl i konstrukcja Styl Ehrmana jest klarowny, momentami wręcz dydaktyczny, ale nigdy protekcjonalny. Autor często powtarza kluczowe tezy w różnych kontekstach, co może sprawiać wrażenie rozwlekłości, jednak pełni to funkcję porządkującą, jest to szczególnie cenne dla osób niezaznajomionych z aparatem pojęciowym reglioznawstwa. Polski przekład Macieja Studenckiego, konsultowany był pod względem historycznym z Doktorem Michałem Baranowskim, dzięki czemu zachowuje precyzję terminologiczną i czytelność wywodu, co w tego typu publikacjach ma ogromne znaczenie. Odbiór i możliwe zastrzeżenia Dla czytelników głęboko zakorzenionych w tradycyjnej, dogmatycznej lekturze Biblii objaśnianej Nam podczas kazań, książka może być trudna, nie dlatego, że jest agresywna, lecz dlatego, że odbiera komfort prostych tłumaczeń. Ehrman nie proponuje nowej teologii w miejsce starej, a zostawia czytelnika z pytaniami i świadomością złożoności procesu, który przez wieki bywał przedstawiany jako jednolity i nienaruszalny. Jedynym realnym zarzutem może być fakt, że autor skupia się głównie na Nowym Testamencie, pozostawiając Stary Testament w tle, bez spojrzenia na niego przez lupę, co jednak wynika z jasno określonego zakresu tej pracy. Podsumowanie Fałsz to książka wymagająca intelektualnie, ale uczciwa wobec czytelnika. Nie próbuje niczego „obalić” w sensacyjnym znaczeniu tego słowa, lecz przywraca Biblii jej historyczną głębię, jako tekstu skomplikowanego, zależnego od otoczenia historycznego i tła politycznego wraz z całym związanym z jej powstaniem bagażem ludzkich intencji, sporów i strategii. To lektura szczególnie cenna dla tych, którzy cenią rzetelność, metodologiczną przejrzystość i odwagę zadawania trudnych pytań bez popadania w ideologiczne uproszczenia. Dla mnie to jedna z tych książek, które nie tyle zmieniają poglądy, co uczą krytyczności wobec tekstu, a to wartość sama w sobie.
Joanna Bach - awatar Joanna Bach
ocenił na83 miesiące temu
Koncern Autokracja. Dyktatorzy, którzy chcą rządzić światem Anne Applebaum
Koncern Autokracja. Dyktatorzy, którzy chcą rządzić światem
Anne Applebaum
Tłumaczenie książki ukazało się we wrześniu 2024 roku, czyli niespełna dwa lata temu, a w międzyczasie status trzech opisywanych w książce krajów uległ zmianie: Syria- zakończyła się wojna domowa, w Wenezeuli Maduro został porwany, a w Iranie umocnił się nowy przywódca, a Iran w zasadzie wygrał wojnę, którą USA kilkukrotnie już ogłaszało za wygraną. Na przestrzeni niecałego roku dwukrotnie USA na wiele lat miało zatrzymać rozwój irańskich mocy militarnych. Ameryka osunęła się w wewnętrzny chaos, a Ukraina z kraju w mocnej defensywie stopniowo przechodzi do ofensywy nie tylko w wojnie, ale również w eksporcie swojej technologii. Niemniej jednak analizy autorki są bardzo cenne, obraz świata i wizja przemian po 89 roku była mocno niepełna i nazbyt optymistyczna, gdyż pomijano aspekt militarny i wyścig zbrojeń, który oba bloki po dwóch stronach żelaznej kurtyny trzymał w szachu. Wraz ze zniknięciem dychotomicznego podziału świata zmieniła się znacząco dynamika, układ sił i podczas gdy Zachód żywił się uproszczoną ideologią końca historii, pozostałe kraje budowały swoje alternatywne systemy polityczne, gospodarcze, często na brudnym styku biznesu i polityki. Autorka mówi wprost, nie mamy do czynienia z jakimś przełomem, ale bardziej z końcem ślepoty i przymykania oczu na patologie systemu. Bardzo przydatna, potrzebna i otwierająca oczy lektura. Polecam.
Jacek Kafel - awatar Jacek Kafel
ocenił na69 dni temu
Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie Wojciech Górecki
Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie
Wojciech Górecki
Wydawnictwo Czarne przyzwyczaiło już czytelników, że pozycje wydawane w serii reporterskiej są co najmniej godne uwagi. Tym razem trafiłem na znakomitą pozycję. Autor przedstawia swoje podróże po Kazachstanie, sięgając także do wydarzeń z historii. No bo żeby zrozumieć teraźniejszość trzeba, choć pobieżnie znać historię. Zapoznaje czytelnika z mieszanką językową i kulturową Kazachstanu. Przywołuje także biogramy osób, które zostały zesłane do Kazachstanu najpierw przez opresyjne państwo carów, a następnie system sowiecki. Bogate w złoża surowców ziemie były wręcz w niewyobrażalny sposób eksploatowane, podobnie jak czyniły to państwa kolonialne w Europie w swoich zamorskich posiadłościach. W książce mamy sporą poloników, jakże by inaczej skoro zsyłanie do Kazachstanu było Syberii ulubionym miejscem przesiedleń Polaków. Dramatyczne losy przedstawiające losy budowy osad wokół wykopanych w stepie studni lub miejsc, w którym wyrzucono przesiedleńców, którzy studnie wykopać musieli sobie sami, podobnie jak ziemianki. Ciekawostką wyczytaną w książce była informacja o tym, jak Kazach potrzebuje pieniędzy, robi imprezę, na którą zaprasza wszystkich, a każdy przybysz przynosi w kopercie określoną kwotę. Gospodarz, skrzętnie zapisuje, ile od kogo dostał, aby wiedzieć, ile ma zwrócić, kiedy imprezę będzie organizował donator, czyli swoista kasa zapomogowo pożyczkowa. Bardzo polecam, książka ciekawie napisana i wzbogacona zdjęciami.
Dariusz Karbowiak - awatar Dariusz Karbowiak
ocenił na826 dni temu
Rzym. Historia Wiecznego Miasta Ferdinand Addis
Rzym. Historia Wiecznego Miasta
Ferdinand Addis
140/2025 (audiobook 100/2025) Czy da się na siedmiuset blisko stronicach przedstawić historię dwóch i pół tysiąca, z okładem, lat Rzymu? A gdzie tam. Nie ma szans. Każda tego typu próba będzie tylko zarysem wstępu do podstaw. Nie ma więc powodu, aby czynić tę konstatację zarzutem wobec Autorów próby takowe podejmujących. "Rzym" Addisa nie ma aspiracji naukowych, Autor przyjmuje tutaj wygodną formę luźnej gawędy, dokonuje subiektywnych wyborów treści, które chce przedstawić. A opowiada ciekawie i ze swadą. Mityczne początki, okres Republiki, bujne czasy Cesarstwa, ciemne wieki średniowiecza, świeży powiew renesansu i tak aż do współczesności. A wszystko to w oparach religii, wcześniej politeistycznej, później - "jedynie słusznej"... Najciekawsze są tutaj oczywiście opowieści o Rzymie starożytnym. Im dalej, czy raczej - bliżej, w tej narracji - tym Autor coraz częściej i coraz bardziej odbiega od tematu, traktując Rzym jako miasto wyłącznie pretekstowo. Snuje więc relacje o historii Włoch, działalności Garibaldiego, przynudza nieco o romantykach - Byronie i Shelleyu - robiąc czytelnikowi korepetycje z historii literatury i analizując ich utwory, wreszcie przedstawia skróconą biografię Mussoliniego a później... historię włoskiej kinematografii ze szczególnym uwzględnieniem Felliniego i analizą kilku jego filmów. Zawiedziony lekturą nie jestem, ale też przyznać muszę, iż liczyłem na coś innego. Oczekiwałem czegoś "bardziej, więcej, inaczej". Lektor: Wojciech Stagenalski PS. Mały jubileusz: właśnie stuknął mi setny audiobook w tym roku :)
Simon Undervin - awatar Simon Undervin
ocenił na66 miesięcy temu

Cytaty z książki Finlandia kontra Stalin

Więcej
Kimmo Rentola Finlandia kontra Stalin Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne