Człowiek, który nigdy nie skłamał

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Proza Dalekiego Wschodu
- Data wydania:
- 2024-09-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-09-20
- Liczba stron:
- 219
- Czas czytania
- 3 godz. 39 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381968430
- Tłumacz:
- Marta Torbicka
Lao She, syn ubogiej rodziny mandżurskiej i ofiara rewolucji kulturalnej, jest powszechnie uznawany za jednego z najwybitniejszych pisarzy chińskich, którego utwory należą do kanonu literatury XX wieku.
Jedenaście opowiadań składających się na ten tom – powstałych w latach 30., a teraz po raz pierwszy dostępnych w polskim tłumaczeniu – to przykład kunsztu, który po latach lśni jeszcze jaśniejszym blaskiem. Pełne nieokiełznanego humoru teksty potrafią bawić do łez, ale też - w znakomicie oddanych portretach ludzi zepchniętych na margines - zawierają przejmujący smutkiem obraz starań o przetrwanie i zachowanie człowieczeństwa. Lao She traktuje swoich bohaterów z tym większą czułością, im bardziej odrzuca ich świat, zachowuje jednak ostrze ironii dla tych, którzy pozostają ślepi na swoje wady. W małych formach, eksplodujących bogactwem języka, wielki pisarz podarowuje nam salwy śmiechu, ale i zwierciadło odbijające ludzką naturę.
ZAWARRTOŚĆ
1. Sąsiedzi
2. Człowiek, który nigdy nie skłamał
3. Film z dźwiękiem
4. Przywiązanie
5. Sterczące kitki
6. Wielkie otwarcie
7. Dzień z mojego życia
8. Szary romantyk
9. Królik
10. Sierp księżyca
11. Sen
Posłowie Marta Torbicka
Kup Człowiek, który nigdy nie skłamał w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Człowiek, który nigdy nie skłamał
Śmiech i gorycz
W pierwszej połowie XX wieku Chiny przechodziły okres przemian politycznych i społecznych. Upadek cesarstwa Qing w 1911 roku zakończył ponad dwa tysiące lat systemu monarchicznego i otworzył drogę do powstania Republiki Chińskiej. Nowe państwo – kierowane początkowo przez Sun Jat-sena i jego ruch Kuomintangu – zmagało się jednak z brakiem silnej władzy centralnej oraz presją obcych mocarstw, które od XIX wieku korzystały z licznych przywilejów m.in. w chińskich portach. Okres ten charakteryzował się rywalizacją watażków wojskowych, co osłabiało jedność kraju i utrudniało modernizację.
W latach 20. i 30. Kuomintang, kierowany przez Czang Kaj-szeka, podjął próbę zjednoczenia Chin i wprowadzenia reform. Jednocześnie na scenie politycznej zaczęła odgrywać rolę Komunistyczna Partia Chin, co prowadziło do narastających konfliktów wewnętrznych i wojny domowej. W tym samym czasie kraj musiał zmierzyć się z zagrożeniem zewnętrznym – m.in. agresją Japonii, której kulminacją była inwazja w 1937 roku i okupacja znacznej części terytorium. W rezultacie, przed zwycięstwem komunistów w 1949 roku, Chiny pozostawały państwem rozdzieranym przez walki wewnętrzne, kryzysy gospodarcze i presję imperializmu, jednocześnie szukając własnej drogi ku nowoczesności.
„Człowiek, który nigdy nie skłamał” Lao She to zbiór jedenastu opowiadań. Zdecydowanej większości nie mieliśmy okazji wcześniej przeczytać po polsku. Historie są raczej krótkie i zaskakująco zabawne, poza pewnymi wyjątkami. Autor oddaje głos ludziom z marginesu społecznego, tym samym przekazując pewne uniwersalne prawdy oraz pokazując, jak wyglądało życie w Chinach na początku XX wieku. Teksty mocno różnią się od tego, co czytamy współcześnie: wiele dialogów, dużo refleksji, prosta konstrukcja i oczywista puenta. Dostarczają jednak sporo przyjemności, gdyż Lao She był inteligentnym pisarzem i kreatywnie potrafił obśmiać ludzkie przywary.
Bohaterowie u autora są różni. Jedni mają o sobie wielkie mniemanie, jednocześnie nie dostrzegając swej obłudy. Inni natomiast używają drobnych oszustw, aby zawsze wyjść na lepszych niż w rzeczywistości. Czasem trafią się tacy o dużej empatii i jeszcze większym sercu. Łączy ich to, że są biedni, a ich zmagania z codziennością napędzają fabuły poszczególnych opowiadań. W efekcie obserwujemy, jak autor uwypukla ich trudną sytuację, niekiedy za pomocą absurdów czy ironii. Niemniej, próbują iść przez życie z godnością. Nawet jeżeli wpadają w konflikt z otoczeniem, społeczeństwem czy uwarunkowaniami.
\Krótkie formy mają to do siebie, że nie ma w nich miejsca na zbędne elementy. Lao She swym obrazowym i barwnym językiem skupia się więc na tym, co najważniejsze: emocjach i punktach kulminacyjnych. Zaprasza czytelnika do wykreowanych światów i trochę nas poucza. Wytyka nam dwulicowość czy nieszczerość. Jest niczym nauczyciel, który wie lepiej. Myślę, że ta perspektywa jest cenna i czasem odświeżająca, gdyż pokazuje nam pozaeuropejskie problemy, które przecież dobrze znamy. I przede wszystkim oddaje głos tym, których zazwyczaj nie słuchamy.
Lao She liczy na to, że podejmiemy rękawicę i spróbujemy sami dojść do zawartego przesłania. Szanuję taką literaturę, gdyż nie tylko otwiera nowe horyzonty, ale i zmusza do myślenia. „Człowiek, który nigdy nie skłamał” to moja pierwsza książka z tej serii Państwowego Instytutu Wydawniczego, ale na pewno nie ostatnia. Kolejny w kolejce: Kawabata.
Michał Wnuk
Oceny książki Człowiek, który nigdy nie skłamał
Poznaj innych czytelników
276 użytkowników ma tytuł Człowiek, który nigdy nie skłamał na półkach głównych- Chcę przeczytać 177
- Przeczytane 95
- Teraz czytam 4
- Posiadam 23
- Ulubione 7
- 2024 5
- Chcę w prezencie 5
- 2025 4
- Chiny 4
- Literatura piękna 4


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Człowiek, który nigdy nie skłamał
Chiny okresu przełomu, czasy pierwszej Republiki. Jeszcze przed erą Mao (od 1949 r.),a już po obaleniu ostatniej cesarskiej dynastii Qing (1912 r.). W tych czterech dekadach osadzona jest akcja większości opowiadań Lao She, autora narodowości mandżurskiej, uznawanego za jednego z wybitniejszych twórców prozy Dalekiego Wschodu.
Utwory zamieszczone w zbiorze to obrazki obyczajowe, sceny z życia zwykłych ludzi, którzy wikłają się w rozmaite kłopoty, zmagają się ze swoimi obsesjami albo miewają pomysły kończące się na ogół mniejszą lub większą katastrofą. Autor przygląda się im z ironicznym dystansem: niepozbawionym ciepła i zrozumienia dla ludzkich słabości.
Uwagę przykuwają:
1) komiczny "Film z dźwiękiem" o rodzince wybierającej się do kina (po drodze ktoś się gubi, ktoś czegoś zapomina, trzeba zawracać itp.),
2) groteskowy "Stary romantyk" o wyprawie, podczas której bohater zamierzający wyrównać rachunki z całym światem, zostaje porwany przez wiatr,
3) melancholijny "Królik" (określenie homoseksualisty) o upadku młodego artysty operowego, zwiedzionego przez cynicznego impresario,
4) piękny i smutny "Sierp księżyca" o ubogiej dziewczynie, która rozpaczliwie poszukuje pracy, walcząc o swoje marzenia i cnotę (niestety bezskutecznie),
5) tytułowe opowiadanie o organizacji "Stowarzyszenie Kłamców" i chwiejnych granicach prawdomówności.
W tle jest kultura konfucjańska (a w każdym razie jej ślady: mentalność i hierarchia),smak wszechobecnej herbaty oraz wojna chińska-japońska, która wstrząsnęła społeczeństwem Republiki, przyczyniając się do jej kresu.
Wynotowane cytaty:
1) „Wiedzieć, co się wie i wiedzieć, czego się nie wie – oto prawdziwa mądrość” (sentencja z „Analektów” Konfucjusza).
2) „Ludzie zostawiają po sobie imię. Po dzikich gęsiach pozostaje tylko echo ich krzyków” (z qingowskiej „Opowieści o walecznych kobietach i mężczyznach”).
3) „Wyglądał jak ryba usiłująca nabrać powietrza w skrzela w wysuszonym jeziorze” („Sterczące kitki”).
4) „Słowa pocieszenia kierowane do samego siebie są polukrowane z wierzchu, ale w środku – gorzkie jak czarna herbata” („Stary romantyk”).
5) „W tym czasie nawet za dnia wypatrywałam na firmamencie mojego księżyca. Jeśli moje cierpienia dałoby się opisać za pomocą jakiegoś kształtu, z pewnością miałyby kształt sierpu księżyca, który – opuszczony i samotny – wisiał na poszarzałym niebie, emanując delikatnym blaskiem, lada chwila mogącym zniknąć w otchłani nocy” („Sierp księżyca”).
Chiny okresu przełomu, czasy pierwszej Republiki. Jeszcze przed erą Mao (od 1949 r.),a już po obaleniu ostatniej cesarskiej dynastii Qing (1912 r.). W tych czterech dekadach osadzona jest akcja większości opowiadań Lao She, autora narodowości mandżurskiej, uznawanego za jednego z wybitniejszych twórców prozy Dalekiego Wschodu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUtwory zamieszczone w zbiorze to obrazki...
Zainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji.
Zainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemny zbiór opowiadań przenoszący nas do zupełnie innej rzeczywistości - do innych czasów i kultury. Poznajemy historie i wewnętrzne rozterki zwykłych ludzi, możemy się z nimi utożsamić, mimo tej ww przepaści kulturowej. Wielkie uznania należą się tłumaczce, która nie tylko sprawiła, że te poetyckie utwory czyta się płynnie, ale dodała też mnóstwo przypisów pomagających choć trochę zrozumieć kulturę w Chinach :).
Bardzo przyjemny zbiór opowiadań przenoszący nas do zupełnie innej rzeczywistości - do innych czasów i kultury. Poznajemy historie i wewnętrzne rozterki zwykłych ludzi, możemy się z nimi utożsamić, mimo tej ww przepaści kulturowej. Wielkie uznania należą się tłumaczce, która nie tylko sprawiła, że te poetyckie utwory czyta się płynnie, ale dodała też mnóstwo przypisów...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUkłony w stronę tłumaczki.
Ukłony w stronę tłumaczki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadanie o wyprawie rodziny do kina to majstersztyk, rozśmiesza do łez a m
imo to zakończenie sprawia, że po plecach przelatuje dreszcz, bo uświadamia, jak ci uroczy ubodzy ludzie postrzegają Europejczyków, kulturowa obcość i stereotypy działają w obie strony...
Opowiadanie o wyprawie rodziny do kina to majstersztyk, rozśmiesza do łez a m
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toimo to zakończenie sprawia, że po plecach przelatuje dreszcz, bo uświadamia, jak ci uroczy ubodzy ludzie postrzegają Europejczyków, kulturowa obcość i stereotypy działają w obie strony...
Fenomenalny zbiór! Każda opowieść, 9+/10, jedn. 8/10. Klimat Dalekiego Wschodu, duch konfucjański, przedstawienie problemów chińskiej moralności publicznej sprzed 100 lat. Wyrafinowane pióro z brakiem dłużyzn. Irytujący jest może modernizm autora wyrażający się w bezkompromisowej krytyce konfucjanizmu, który przedstawiany jest zawsze w sposób wyolbrzymiony i głupkowaty; jednak jest to też chiński patriota, czyli coś w rodzaju chińskiego narodowca.
Fenomenalny zbiór! Każda opowieść, 9+/10, jedn. 8/10. Klimat Dalekiego Wschodu, duch konfucjański, przedstawienie problemów chińskiej moralności publicznej sprzed 100 lat. Wyrafinowane pióro z brakiem dłużyzn. Irytujący jest może modernizm autora wyrażający się w bezkompromisowej krytyce konfucjanizmu, który przedstawiany jest zawsze w sposób wyolbrzymiony i głupkowaty;...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękne, nastrojowe opowiadania wprowadzające nas w świat bohaterów należących do zupełnie odmiennej kultury. Wszystkie są opowiedziane pięknym, poetyckim językiem i choć poruszają bardzo trudne problemy nie są pozbawione elementów humorystycznych.
Piękne, nastrojowe opowiadania wprowadzające nas w świat bohaterów należących do zupełnie odmiennej kultury. Wszystkie są opowiedziane pięknym, poetyckim językiem i choć poruszają bardzo trudne problemy nie są pozbawione elementów humorystycznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zimny wiatr uniósł pana Liu i porwał go za sobą"
Tym razem w dłonie czytelniczek i czytelników trafia zbiór jedenastu opowiadań Lao She. Niech nie zmyli Was jednak wylegujący się na okładce kot ani niewielka objętość tomu – oto bowiem, pozwolę sobie na subiektywną ocenę, jeden z najlepszych zbiorów opowiadań, jakie ostatnio miałem przyjemność czytać.
Lao She po mistrzowsku tworzy miniatury chińskiego życia, niekiedy wypełnione dojmującym poczuciem osamotnienia, nadwrażliwością na nieszczęścia innych. To przesiąknięty polityczną doktryną świat miast i wsi, pełen skomplikowanej sieci powiązań, w którą wplątani są – często nieświadomie i wbrew własnej woli – bohaterowie opowiadań, ujętą jednak tak delikatnie, że tylko wytrwali i bystrzy czytelnicy odnajdą ślady, którymi prowadzi nas autor. Ale to nie czas przemian i czerwonych chorągwi jest tu głównym tematem – są nimi zwykli ludzie, którym tylko czasami przytrafia się szczęście, ich rozterki, sytuacje niespotykane i banalne, ulepione z codziennego mozołu i zdarzeń zwykłych. To panoptikum postaci i historii podanych z brawurową ironią, innych melancholijnych i wyciszonych. Jest zatem do łez i do śmiechu, mądrze i przenikliwie.
Człowiecza natura zaskakuje skomplikowaniem i pięknem, a jednocześnie swoją prostotą – Lao She pojął ją przenikliwie. Opisał w przesympatyczny sposób, nawet jeśli bohaterami jego noweli stali się ludzie słabi i malutcy. Już w pierwszym opowiadaniu dostrzec można kwintesencję spostrzegawczości autora. W „Sąsiadach” kreśli obraz banalnego konfliktu, który zmącił spokój mieszkających „poprzez ścianę” rodzin. Może i przyczyna kłótni była błaha, ale zdaje się, mówi Lao She, że awantura wybuchłaby i tak – popatrzcie na te dwie kobiety i na ich mężów. To tlące się wulkany, nie mogłyby nie wybuchnąć. W tytułowym opowiadaniu, które rozpoczyna list o istocie kłamstwa, dostajemy postać zdezorientowanego pracownika, który mimo zapewnień o swej szczerości i przekonaniu o własnej uczciwości, nienaganności życia i przestrzegania wymaganych społecznie reguł, łatwo wchodzi na drogę słownych oszustw i oszukańczych czynów. W moim ulubionym „Filmie z dźwiękiem”, które przypomina slapstickową komedię, opisano rodzinną wyprawę do pobliskiego kina. Ta historia to smaczek, cukierek i sama słodycz, pure nonsense, doskonały przykład, jak świetnym obserwatorem ludzkich przywar i dziwaczności był She. „Przywiązanie” to historia pochłoniętego manią książkowego kolekcjonerstwa, który woli zbratać się z wrogiem, byleby zaspokoić swoje żądze. W „Wielkim otwarciu” przyglądamy się działalności pewnego szpitala, w którym może nie jest ważne, by leczyć, ale by ściągnąć doń jak największą liczbę zamożnych pacjentów, którzy gotowi są uiścić każdą cenę chociażby za ułudę obietnicy wyzdrowienia. „Królik” to historia zdradzieckiej siły muzyki, delikatności twórcy i obłędu, jaki przynosi sukces, zaś „Sierp księżyca” to znów tragiczna historia dziewczyny, która swe życie i ciało oddaje innym.
I na koniec jeszcze jedno spostrzeżenie – Lao She jest mistrzem (celowe powtórzenie) końców właśnie. Ostatnie akapity jego opowiadań są prawdziwymi literackimi perłami. Czytajcie „Człowieka…” chociażby dla nich, dla ujmującego zaskoczenia, które staje się nagrodą, tajemnicą i rozwiązaniem zagadki jednocześnie.
Świetny przekład (i posłowie) Marty Torbickej.
Książkę otrzymałem z portalu Sztukater.
"Zimny wiatr uniósł pana Liu i porwał go za sobą"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem w dłonie czytelniczek i czytelników trafia zbiór jedenastu opowiadań Lao She. Niech nie zmyli Was jednak wylegujący się na okładce kot ani niewielka objętość tomu – oto bowiem, pozwolę sobie na subiektywną ocenę, jeden z najlepszych zbiorów opowiadań, jakie ostatnio miałem przyjemność czytać.
Lao She po...
Zebrane w tej niedużej, lecz ważnej książeczce małe prozy wybitnego i ciekawego chińskiego pisarza wprowadzają w świat ludzi, którzy choć w oczywisty sposób należą do innej kultury, innego kręgu cywilizacyjnego, mówią i myślą innym od naszego językiem (nie chodzi o sam język komunikacji, lecz o odzwierciedlony w nim sposób ujmowania świata) - to jednak odkrywamy, że w głębi swoich codziennych trosk są nam bliscy. To ciekawe odkrycie dla europejskiego, w tym także polskiego, czytelnika - dostrzec u podłoża zachowań, decyzji, działań te same impulsy, te same pragnienia, te same skrywane marzenia, z którymi jednak Chińczycy właśnie ze względu na odmienną od naszej kulturę, obyczaj, religię i tradycję radzą sobie inaczej od ludzi zachodniego świata. Zetknięcie z taką perspektywą zawsze wnosi coś świeżego, uświadamia jak cenne są różnice i jak bardzo te różnice, które widzimy "na wierzchu", w istocie "pod spodem" prowadzą nas do tych samych prawd o człowieku, o jego naturze, o tym jaki jest i jaki chce lub nie chce być.
Wprawdzie nie znam języka chińskiego, jednak w lekturze można wyczuć, że książka została znakomicie przetłumaczona - różnica języka i kultury bohaterów opowiadań w stosunku do języka czytelników nie blokuje tym ostatnim zrozumienia, a polszczyzna tłumaczki, pani Marty Torbickiej, jest subtelna, nasycona poetyckimi walorami wysokiej klasy prozy. Po lekturze tej książki chce się sięgnąć po kolejne dzieła w przekładzie tej tłumaczki.
Zebrane w tej niedużej, lecz ważnej książeczce małe prozy wybitnego i ciekawego chińskiego pisarza wprowadzają w świat ludzi, którzy choć w oczywisty sposób należą do innej kultury, innego kręgu cywilizacyjnego, mówią i myślą innym od naszego językiem (nie chodzi o sam język komunikacji, lecz o odzwierciedlony w nim sposób ujmowania świata) - to jednak odkrywamy, że w głębi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno tak bardzo nie wciągnęłam się czytając zbiór opowiadań. Aż ciężko było mi się oderwać od lektury - nałogowo pochłaniałam jedną historię za drugą. Jedne opowiadania bawiły do łez, a inne sprawiały, że odczuwałam smutek na równi z bohaterami.
Same historie, język w jakim zostały opowiedziane, a także ich przesłanie, wydają się ponadczasowe. Równie dobrze mogłyby to być opowiadania napisane kilka lat temu, a nie kilkadziesiąt.
Po skończeniu 'Człowieka, który nigdy nie skłamał', zakupiłam nawet dwie inne książki autora - 'Rozwód' oraz 'W cieniu świątyni wielkiego miłosierdzia' (wydane w latach sześćdziesiątych!). Niech samo to świadczy o tym, z jaką przyjemnością zaczytywałam się w opowieściach Lao She. Liczę, że kolejne będą co najmniej tak samo udane.
Więcej recenzji na profilu IG: asia_o_azji
Dawno tak bardzo nie wciągnęłam się czytając zbiór opowiadań. Aż ciężko było mi się oderwać od lektury - nałogowo pochłaniałam jedną historię za drugą. Jedne opowiadania bawiły do łez, a inne sprawiały, że odczuwałam smutek na równi z bohaterami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSame historie, język w jakim zostały opowiedziane, a także ich przesłanie, wydają się ponadczasowe. Równie dobrze mogłyby to być...