Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy

Okładka książki Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy autora Marek Węcowski, 9788324411566
Okładka książki Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy
Marek Węcowski Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry publicystyka literacka, eseje
282 str. 4 godz. 42 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2023-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-07
Liczba stron:
282
Czas czytania
4 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324411566
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy



książek na półce przeczytane 469 napisanych opinii 395

Oceny książki Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy

Średnia ocen
7,0 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy

avatar
3628
1874

Na półkach: ,

Spojrzenie z dystansu faktycznie pomaga inaczej ocenić nasze bieżące bolączki - i to nie chodzi o dystans kilku czy kilkudziesięciu lat, ale cofnięcie się nawet do antyku, a nawet rzut okiem wstecz na całą historię ludzkości. Na przykład liczne pandemie, w porównaniu do których pandemia Covid-19 jawi się jako ledwie drobnostka. Tu autor odnosi się m.in. do bieżącego kryzysu demokracji, opowiadając o tym, jak wyglądała demokracja w swojej ojczyźnie, czyli starożytnej Grecji. Rozkłada też na czynniki pierwsze modną teraz "pułapkę Tukidydesa". Jest to trochę inne podejście do historii starożytnej, niż to klasyczne - od daty do daty, od wojny do wojny - i nie jest też celem tej pozycji przedstawianie historii starożytnej, ale właśnie odniesienie do niej naszych bieżących wydarzeń (co wynika zresztą z opisu książki). Trudno w takiej sytuacji zarzucać "jałowe wtręty o Ukrainie", skoro wojna za wschodnią granicą od 4 lat kształtuje sytuację na świecie i sprawia, że zadajemy sobie pytania o naszą przyszłość. Chyba że ktoś żyje pod kamieniem...
A czy naprawdę "historia lubi się powtarzać", czy też tylko tak się nam zdaje? Często powtarzamy też tego typu frazesy, nie zdając sobie sprawy, o ile życie dawniej różniło się od obecnego. A poza tym chodzi o to, żeby się nie powtarzała... Najciekawsze wydało mi się pytanie "I my rozliczamy polityków, ale czy potrafimy rozliczyć samych siebie z katastrofalnego błędu ich popierania?".

Spojrzenie z dystansu faktycznie pomaga inaczej ocenić nasze bieżące bolączki - i to nie chodzi o dystans kilku czy kilkudziesięciu lat, ale cofnięcie się nawet do antyku, a nawet rzut okiem wstecz na całą historię ludzkości. Na przykład liczne pandemie, w porównaniu do których pandemia Covid-19 jawi się jako ledwie drobnostka. Tu autor odnosi się m.in. do bieżącego kryzysu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
575
346

Na półkach:

Rozważania o kulturze, polityce, ustroju, wojnach, obyczajach starożytnej Grecji również w kontekście czasów współczesnych i odniesienia do nich. Historia lubi się powtarzać.
Mnóstwo wiedzy.

Rozważania o kulturze, polityce, ustroju, wojnach, obyczajach starożytnej Grecji również w kontekście czasów współczesnych i odniesienia do nich. Historia lubi się powtarzać.
Mnóstwo wiedzy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
14
7

Na półkach:

Spotkałem się z recenzjami krytykującymi autora za liczne wtrącenia odnoszące się do wydarzeń nam bardzo bliskich, takich jak wojna w Ukrainie czy pandemia COVID. Moim zdaniem był to świetny zabieg, a przynajmniej na chwilę obecną, „na nasze czasy”. Przeżywając te wydarzenia niemal jakby wczoraj, tym bardziej utożsamiłem się z historią świata Hellenów wskazywaną przez autora. Pokazane analogie i przemyślenia są trafne i dają wiele do myślenia. Jednocześnie mam świadomość, że czytelnik sięgający po tę książkę za dwadzieścia lat może nie odebrać tych odniesień z taką samą intensywnością, podobnie jak dla przykładu dziś młodsze pokolenie nie zawsze rozumie wagę wydarzeń z okresu wojny w Jugosławii. Być może jednak właśnie dzięki temu książka stanie się w przyszłości cennym świadectwem „czasu niepewności”, w którym obecnie żyjemy.

Pomijając te współczesne odniesienia, „Tu jest Grecja!” czyta się szybko i przyjemnie, a jednocześnie prezentuje treści na wysokim poziomie. Autor sięga do licznych źródeł antycznych i opatrza je znakomitą analizą, pozwalającą spojrzeć na nie w zupełnie nowy sposób.

To świetna pozycja popularnonaukowa, zarówno dla pasjonatów historii, jak i dla osób, które chcą poznać antyczną helladę "trochę bardziej".

Spotkałem się z recenzjami krytykującymi autora za liczne wtrącenia odnoszące się do wydarzeń nam bardzo bliskich, takich jak wojna w Ukrainie czy pandemia COVID. Moim zdaniem był to świetny zabieg, a przynajmniej na chwilę obecną, „na nasze czasy”. Przeżywając te wydarzenia niemal jakby wczoraj, tym bardziej utożsamiłem się z historią świata Hellenów wskazywaną przez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

384 użytkowników ma tytuł Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy na półkach głównych
  • 249
  • 129
  • 6
44 użytkowników ma tytuł Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy na półkach dodatkowych
  • 22
  • 8
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Antropologia antyku greckiego. Zagadnienia i wybór tekstów Emile Benveniste, Jacob Burckhardt, Walter Burkert, Claude Calame, Filippo Cassola, Susan Guettel Cole, Derek Collins, James Davidson, Kenneth James Dover, Ken Dowden, Christopher A. Faraone, Françoise Frontisi-Ducroux, Robert Garland, Louis Gernet, Simon Goldhill, Jack Goody, Fritz Graf, Jasper Griffin, Eric A. Havelock, Geoffrey Kirk, Włodzimierz Lengauer, François Lissarrague, Paweł Majewski, Oswyn Murray, James Redfield, Alain Schnapp, Christiane Sourvinou-Inwood, Lech Trzcionkowski, Jean-Pierre Vernant, Henk S. Versnel, Pierre Vidal-Naquet, Ian Watt, Marek Węcowski, Aleksander Wolicki, Edward Zwolski
Ocena 8,8
Antropologia antyku greckiego. Zagadnienia i wybór tekstów Emile Benveniste, Jacob Burckhardt, Walter Burkert, Claude Calame, Filippo Cassola, Susan Guettel Cole, Derek Collins, James Davidson, Kenneth James Dover, Ken Dowden, Christopher A. Faraone, Françoise Frontisi-Ducroux, Robert Garland, Louis Gernet, Simon Goldhill, Jack Goody, Fritz Graf, Jasper Griffin, Eric A. Havelock, Geoffrey Kirk, Włodzimierz Lengauer, François Lissarrague, Paweł Majewski, Oswyn Murray, James Redfield, Alain Schnapp, Christiane Sourvinou-Inwood, Lech Trzcionkowski, Jean-Pierre Vernant, Henk S. Versnel, Pierre Vidal-Naquet, Ian Watt, Marek Węcowski, Aleksander Wolicki, Edward Zwolski
Okładka książki Historia starożytnych Greków. Tom II: Okres klasyczny Benedetto Bravo, Marek Węcowski, Ewa Wipszycka, Aleksander Wolicki
Ocena 7,6
Historia starożytnych Greków. Tom II: Okres klasyczny Benedetto Bravo, Marek Węcowski, Ewa Wipszycka, Aleksander Wolicki
Okładka książki Mówią Wieki. Antologia tekstów 1958–2007 Władysław Bartoszewski, Jan Baszkiewicz, Marian Biskup, Maria Bogucka, Jerzy Dowiat, Aleksander Gieysztor, Jerzy Głosik, Stefan Kieniewicz, Tomasz Kizwalter, Michał Kopczyński, Stefan Maria Kuczyński, Tadeusz Łepkowski, Paweł Machcewicz, Antoni Mączak, Marian Małowist, Stefan Meller, Andrzej Nadolski, Andrzej Nieuważny, Andrzej Paczkowski, Redakcja miesięcznika Mówią Wieki, Emanuel Rostworowski, Izabella Rusinowa, Henryk Samsonowicz, Jerzy Skowronek, Paweł Sowiński, Jacek Staszewski, Jerzy Strzelczyk, Anna Świderkówna, Andrzej Szwarc, Janusz Tazbir, Tadeusz Wasilewski, Marek Węcowski, Ewa Wipszycka, Waldemar Wojnar, Andrzej Wyczański, Andrzej Zahorski, Benedykt Zientara
Ocena 7,7
Mówią Wieki. Antologia tekstów 1958–2007 Władysław Bartoszewski, Jan Baszkiewicz, Marian Biskup, Maria Bogucka, Jerzy Dowiat, Aleksander Gieysztor, Jerzy Głosik, Stefan Kieniewicz, Tomasz Kizwalter, Michał Kopczyński, Stefan Maria Kuczyński, Tadeusz Łepkowski, Paweł Machcewicz, Antoni Mączak, Marian Małowist, Stefan Meller, Andrzej Nadolski, Andrzej Nieuważny, Andrzej Paczkowski, Redakcja miesięcznika Mówią Wieki, Emanuel Rostworowski, Izabella Rusinowa, Henryk Samsonowicz, Jerzy Skowronek, Paweł Sowiński, Jacek Staszewski, Jerzy Strzelczyk, Anna Świderkówna, Andrzej Szwarc, Janusz Tazbir, Tadeusz Wasilewski, Marek Węcowski, Ewa Wipszycka, Waldemar Wojnar, Andrzej Wyczański, Andrzej Zahorski, Benedykt Zientara
Okładka książki Ideologia i propaganda w starożytności Katarzyna Balbuza, Piotr Berdowski, Ilona Błaszczyk, Jerzy Ciecieląg, Stanisław Ducin, Maria Dzielska, Jerzy Hatłas, Kazimierz Ilski, Juliusz Jundziłł, Agata Aleksandra Kluczek, Henryk Kowalski, Krzysztof Królczyk, Tomasz Ładoń, Lesław Morawiecki, Maria Musielak, Krzysztof Nawotka, Vladimir V. Nazarov, Tatiana Nazarova, Łukasz Niesiołowski-Spano, Marek Jan Olbrycht, Aldona Ossowska-Zwierzchowska, Ryszard Pankiewicz, Norbert Rogosz, Ryszard Sajkowski, Paweł Sawiński, Dariusz Słapek, Marcin Śmietanka, Michał Stachura, Wiesław Suder, Anna Tatarkiewicz, Marek Węcowski, Józef Wolski, Mateusz Żmudziński
Ocena 8,0
Ideologia i propaganda w starożytności Katarzyna Balbuza, Piotr Berdowski, Ilona Błaszczyk, Jerzy Ciecieląg, Stanisław Ducin, Maria Dzielska, Jerzy Hatłas, Kazimierz Ilski, Juliusz Jundziłł, Agata Aleksandra Kluczek, Henryk Kowalski, Krzysztof Królczyk, Tomasz Ładoń, Lesław Morawiecki, Maria Musielak, Krzysztof Nawotka, Vladimir V. Nazarov, Tatiana Nazarova, Łukasz Niesiołowski-Spano, Marek Jan Olbrycht, Aldona Ossowska-Zwierzchowska, Ryszard Pankiewicz, Norbert Rogosz, Ryszard Sajkowski, Paweł Sawiński, Dariusz Słapek, Marcin Śmietanka, Michał Stachura, Wiesław Suder, Anna Tatarkiewicz, Marek Węcowski, Józef Wolski, Mateusz Żmudziński
Marek Węcowski
Marek Węcowski
Marek Węcowski (ur. 25 września 1969 w Warszawie) – polski historyk, badacz dziejów antycznych, nauczyciel akademicki Uniwersytetu Warszawskiego. Absolwent XI LO w Warszawie. Laureat XIV Olimpiady Historycznej. Absolwent historii UW (1993) i École des hautes études en sciences sociales w Paryżu (1995),doktorat tamże i na UW pod kierunkiem François Hartoga i Benedetta Bravo w 2000 (L’«Auxêsis d’Athènes». Hérodote, Thucydide et un aspect de l’idéologie athénienne du Vème siècle). Habilitacja na UW w 2012. Od 1993 pracuje w Zakładzie Historii Starożytnej Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Visiting scholar na Columbia University w Nowym Jorku 2001, maître de conférences invité w École des hautes études en sciences sociales 2004, junior fellow w Center for Hellenic Studies, Uniwersytet Harvarda 2006. Od 2013 jest zastępcą dyrektora Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych Uniwersytetu Warszawskiego. W 2014 stypendysta Fulbrighta - visiting fellow na Princeton University. Jego książka "The Rise of the Greek Aristocratic Banquet "została nominowana do nagrody im. Stevena Runcimana za rok 2015. Jego żoną jest dziennikarka Justyna Sobolewska, bratem historyk-mediewista Piotr Węcowski.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rausz. Niemcy między wojnami Harald Jähner
Rausz. Niemcy między wojnami
Harald Jähner
Harald Jähner, autor znakomicie przyjętego „Czasu wilka”, w swojej kolejnej książce „Rausz. Niemcy między wojnami” ponownie zabiera nas w podróż przez kluczowy moment niemieckiej historii. Tym razem skupia się na barwnym, choć podszytym lękiem okresie Republiki Weimarskiej. To pozycja, która zasługuje na mocne 7/10 – jest błyskotliwa i erudycyjna, choć momentami traci tempo na rzecz dygresji. Jähner nie pisze klasycznej kroniki politycznej. Zamiast analizować wyłącznie protokoły dyplomatyczne, autor zagląda do kabaretów, domów towarowych, biur i na dancingi. „Rausz” to opowieść o narodzinach nowoczesności w cieniu traumy I wojny światowej. Poznajemy świat, w którym tradycyjne wartości legły w gruzach, a ich miejsce zajęła gorączkowa chęć przeżycia „tu i teraz”. Autor świetnie portretuje emancypację kobiet, rewolucję w modzie (słynne chłopczyce) oraz kult prędkości i techniki. Na plus należy zapisać niezwykły styl. Jähner pisze z polotem, sprawiając, że historia ożywa w oczach czytelnika. Potrafi połączyć analizę architektury Bauhausu z opisem nocnego życia Berlina, tworząc fascynującą mozaikę. Książka doskonale oddaje tytułowy „rausz” – stan zawieszenia między wolnością a nadchodzącą dyktaturą. Z drugiej strony, publikacja ta bywa nieco nierówna. Niektóre rozdziały, poświęcone mniej medialnym aspektom życia społecznego, wydają się przeciągnięte. Czytelnik może odnieść wrażenie, że autor momentami zbyt głęboko wchodzi w detale estetyczne, tracąc z oczu szerszy kontekst społeczny, który w tamtym okresie był przecież brutalny i pełen napięć klasowych. Choć Jähner wspomina o inflacji i kryzysie, to jednak blask neonów wydaje się tu czasem zbyt mocno przesłaniać mrok biedy. „Rausz” to fascynująca lektura dla każdego, kto chce zrozumieć, jak kształtował się fundament współczesnej kultury masowej i dlaczego tak kruchy był pokój między wojnami. To książka o marzeniach o lepszym świecie, które zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Mimo drobnych dłużyzn, to wciąż jedna z najciekawszych i najlepiej napisanych popularnonaukowych pozycji o Niemczech tamtych lat. Jähner udowadnia, że historia to nie tylko daty, ale przede wszystkim emocje, rytm muzyki i strach przed jutrem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na712 dni temu
Panowie nas tu przesiedlili. O przymusowych przesiedleniach w Szwecji Elin Anna Labba
Panowie nas tu przesiedlili. O przymusowych przesiedleniach w Szwecji
Elin Anna Labba
Wyrzut sumienia Skandynawii: przymusowe przesiedlenia Saamów, jakie miały miejsce na początku XX wieku, gdyż Szwecja i Norwegia doszły do wniosku, że przydałoby się ograniczyć pogłowie reniferów i przeznaczyć tereny na północy dla rolnictwa (serio, tundra to dobre tereny uprawne?). Temat jest chyba mało znany. Skutkiem było rozdzielanie rodzin, a także całych zżytych ze sobą społeczności, utrata tożsamości narodowej, pognębienie tych ludzi, traktowanych jako "gorsza rasa", która nie wie co dla niej dobre, więc trzeba im pomóc i ją ucywilizować, tj. zmusić, żeby żyli jak wszyscy inni. Dla mnie to też jest opowieść o tym, jak współczesny człowiek traktuje naturę: sztuczne wytyczanie granic, których przecież nie znają zwierzęta (ani ludzie swobodnie żyjący na tych terenach),przemieszczanie zwierząt zgodnie z kaprysem człowieka, a bez uznania ich naturalnych habitatów, zabieranie terenu przyrodzie. Autorka tego reportażu bazuje na opowieściach nielicznych już świadków, starając się "ocalić je od zapomnienia". Niestety średnio się udaje zebrać to w spójną opowieść - dla czytelnika nie pochodzącego ze Skandynawii będzie tu zbyt wiele zupełnie nic nie mówiących mu nazw geograficznych i nazwisk nie do zapamiętania, wskutek czego trudno wyobrazić sobie te wydarzenia. Mało tu było dla mnie takiej treści natury "ogólnej", objaśniających cytowane wspomnienia. Natomiast wartości dodają liczne fotografie i ilustracje.
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na62 miesiące temu
Galicja Norman Davies
Galicja
Norman Davies
Książka pt. „Galicja. Historia nie narodowa” autorstwa nieocenionego i zarazem bardzo zasłużonego popularyzatora polskiej historii (za granicą, ale również i w kraju) Normana Daviesa, to wzbudzający szacunek już samą swoją objętością monumentalny pomnik wystawiony przez brytyjskiego historyka nie tyle samej Galicji, jako austriackiej prowincji, ile Galicji rozumianej przez pryzmat spójnego społeczno-kulturowego konstruktu. W tym nieszablonowym ujęciu dzieje habsburskiej prowincji nie mieszczą się w sztywnych cezurach politycznie doniosłych wydarzeń, które z jednej strony rozpoczyna I rozbiór Polski (1772 r.),z kolei wieńczy rozpad Austro-Węgier (1918 r.). Norman Davies uświadamia swoich zainteresowanych czytelników i uważne czytelniczki, iż militarną okupację Spiszu i Podhala podjętą już w 1769 r. przez dwór wiedeński możemy potraktować za preludium do późniejszych rozbiorów Polski. Galicja zdaniem autora pracy od swego zarania była wytworem fikcji oświeconego umysłu Józefa II, który na przekór swojej matce Marii Teresy (prywatnie przeciwnej zaborom Polski) bezrefleksyjnie powielał politykę prowadzoną w Prusach przez swego mentora Fryderyka II Hohenzollerna – zabór Śląska. Południowe województwa ówczesnej Polski w zamyśle wskazanych monarchów służyły Austrii za rekompensatę strat poniesionych w wyniku wojen prusko-austriackich (trzy konflikty rozegrane z przerwami w latach 1740-1756). W trakcie panowania austriackiego, w ciągu długiego dziewiętnastego stulecia poszczególne społeczności o charakterze etnicznym, stanowym, klasowym na terenie tej największej habsburskiej prowincji wytworzyły skomplikowaną, różnorodną i zarazem spójną, unikalną mozaikę kulturową, która przetrwała upadek, a raczej odejście politycznych struktur, które nastąpiło w 1918 r. wraz z upadkiem Habsburgów i Austro-Węgier. Autor w szczególności skupił się na charakterystyce Polaków, Niemców, Ukraińców, Żydów, a także opisuje Rusinów, czy Ormian. Poszczególne społeczności w zależności od sytuacji współpracowały ze sobą, konkurowały, zwalczały się, a nawet prowadziły konflikty (te były niejednokrotnie podsycane przez ośrodki spoza prowincji). Dlatego zdaniem Normana Daviesa upadek Galicji w znaczeniu konstruktu kulturowego nastąpił dopiero wraz z nadejściem II wojny światowej i zaistniałymi w trakcie tego konfliktu czystkami etnicznymi, kontynuowanymi również po zakończeniu działań zbrojnych (np. Akcja „Wisła”). Wiedeń nie przywiązywał zbyt wielkiej wagi do terenów zagarniętej Polsce Galicji. Austria bardzo skwapliwie korzystała z zasobów tej prowincji, które posłużyły jej do prowadzenia długoletnich wojen z rewolucyjną Francją, a później z Cesarstwem Napoleona. Po Kongresie Wiedeńskim, od kiedy ustabilizowały się granice państw zaborczych na ziemiach dawnej Polski, Galicja służyła Habsburgom za miejsce z przeznaczeniem do prowadzenia spodziewanego konfliktu z Rosją, a także jako ewentualna karta przetargowa w negocjacjach pokojowych. Dlatego prowincja przez władze wiedeńskie była zaniedbywana. Sytuacja zmieniła się po 1867 r., kiedy Galicja uzyskała autonomię, ludność skorzystała z możliwości rozwoju ekonomiczno-społecznego i udzielonych jej praw politycznych. Wówczas Galicja stała się ufortyfikowanym obozem wojskowym. Austriacy pozostawili po sobie liczne umocnienia wojskowe, z których znaczna część zachowała się dziś. Pojawiły się również nacjonalizmy, które ostatecznie po dziesięcioleciach zakończyły się wojnami, zbrodniami i czystkami – skończywszy na Akcji „Wisła” (1947 r.) – i doprowadziły do upadku Galicji w znaczeniu fenomenu kulturowego. Obecnie „Galicja pozostała jedynie niesiona wiatrem chmurą rozproszonych wspomnień” – jak to przedstawił sam N. Davies (s. 697).
donekT - awatar donekT
ocenił na83 miesiące temu
Ludowa historia kobiet Tomasz Wiślicz
Ludowa historia kobiet
Tomasz Wiślicz Barbara Klich-Kluczewska Małgorzata Kołacz-Chmiel Elwira Wilczyńska Anna Dobrowolska Małgorzata Fidelis Aneta Prymaka-Oniszk Anna Sosnowska Olga Gitkiewicz Przemysław Wielgosz Monika Piotrowska-Marchewa Alicja Urbanik-Kopeć Katarzyna Stańczak-Wiślicz Jaśmina Korczak-Siedlecka Magdalena Toboła-Feliks
Niniejsze opracowanie jest wstępem do tematu i jako takie powinno być odczytywane. Jest to zbiór artykułów naukowych, nie książka popularnonaukowa ani reportaż, warto o tym pamiętać podczas czytania. A jednak język jest prosty i całość przystępna. Jeżeli ktoś już czytał książki Kuciel-Frydryszak ("Chłopki", "Służące"),to może się trochę nudzić podczas lektury, ponieważ autorka w swoich publikacjach omówiła bardzo wiele z poruszonych tu tematów (jest zresztą wymieniona w bibliografii) i to w o wiele obszerniejszy sposób - stąd też lepiej przeczytać ten zbiór artykułów najpierw, a książki Kuciel-Frydryszak mogą być pogłębieniem tematyki. Publikacja porusza różne tematy związane z życiem kobiet - z perspektywy historycznej jest o kobietach w średniowieczu (osobno o czarownicach),o chłopkach w XIX wieku i na początku XX wieku, o służących, o robotnicach, o pracowniach seksualnych (akurat to był dość słaby artykuł),o nauczycielkach ludowych. Mamy też perspektywę kulturową, gdzie znajdziemy artykuł o czarownicach, o nowym postrzeganiu etapów życia kobiet, czyli oprócz dzieci (dziewczynek) i dorosłych kobiet wchodzi kategoria dziewczyny oraz wiążące się z tym sposoby spędzania czasu, moda etc., wreszcie mamy artykuł na tematy queerowe, na ile można mówić o queerowości kobiet w czasach sprzed pojawienia się tego pojęcia, czy wystarczy zdekodować dawne teksty, odnaleźć słowa, których używano podówczas, czy może jednak pojęcie queerowości jest na tyle nowe i unikalne, że wiąże się z nowym postrzeganiem i kategoryzowaniem rzeczywistości, tym samym znacznie utrudniając - o ile nie uniemożliwiając - tropienie postaci queer sprzed wymyślenia tej kategorii. Ostatni dział skupia się wokół społecznego wymiaru kobiecości. O reprodukcji kobiet, upowszechniania się rodzenia w szpitalach, także o polskich migrantkach sprzed ponad stu lat, o bieżenkach - również sprzed około wieku (to był dla mnie jedyny nowy temat w tej publikacji, o tym się po prostu nie mówi i jeśli ktoś nie pochodzi od bieżeńców i nie słyszał o tym w domu, to są małe szanse, że słyszał o tym w szkole czy gdzieś indziej),no i wreszcie bolesny temat przemocy, szczególnie wobec kobiet (szersze omówienie przemocy w ogóle znaleźć można w "Chamstwie" Kacpra Pobłockiego). Widać tu jak na dłoni, jak bardzo szkodliwe dla kobiet czy ofiar w ogóle były działania kościoła katolickiego, umacniał on system patriarchalny, a zatem władzę męża nad żoną, pojęcie gwałtu małżeńskiego nie istniało, a żonom nakazywano przestać odmawiać mężowi swojego ciała i nakazywano wypełniać obowiązki małżeńskie. Oczywiście wiele zależało od obojga małżonków, od charakteru męża, były też związki oparte na miłości i szacunku - ale jeśli nie, to kobieta miała po prostu pecha i musiała cierpieć. Próby zwrócenia uwagi osób z zewnątrz kończyły się uzasadnianiem przez mężczyzn przemocy, jakoby była ona środkiem dyscyplinującym... za wyimaginowane uchybienia. Z obecnej perspektywy poraża ówczesna mentalność, kobiety UMACNIAJĄCE patriarchat i nierzadko będące dla skrzywdzonych kobiet nie mniej brutalne od mężczyzn (co jest bardzo przykre, obecnie wciąż znajdują się kobiety, które utrudniają życie innym kobietom w imię nie wiadomo, czego). Ostracyzm społeczny wobec zgwałconych panien był tak wielki, że PROSIŁY one o ślub z gwałcicielem (bo seks małżeński był legalny, a więc to zmywało z nich hańbę seksu pozamałżeńskiego - ofiary były obwiniane o gwałt). Poprzez nauczanie podkreślające zbawczą silę cierpienia kościół katolicki tylko umacniał przemoc w rodzinie (której ofiarami były też dzieci, mężczyźni rzadziej - gdyby się wydało, byliby wyśmiani przez innych - ale wciąż znajdywali się w pozycji siły, nie byli dyskryminowani społecznie i prawnie jak kobiety). A osiemnastowieczny podręcznik duszpasterski radzi kobietom, nad którymi mąż się znęca, by "ładnie go prosiły" o zaniechanie przemocy, gdy będzie trzeźwy. Po prostu brak słów. Nic dziwnego, że przy wielowiekowym braku wsparcia (na które, jak pokazuje reportaż "Gwałt polski", kobiety nie mogą liczyć nawet dziś) kobiety również obecnie rzadko kiedy zgłaszają gwałty (a gdy już to robią, to sprawca przeważnie i tak nie jest skazany),to się musiało głęboko odcisnąć na ludzkiej mentalności. Na szczęście teraz się zmienia, właśnie dzięki temu, że takie tematy są poruszane. Artykuły te absolutnie nie wyczerpują tematu, należy je traktować jako wprowadzenie doń (dodatkowo zawierają dość bogatą bibliografię). Są to publikacje nierówne, chociaż wszystkie są napisane przystępnym językiem, nie wszystkie są napisane równie starannie. Po każdym artykule są wskazane źródła, z których korzystał/a autor/ka, a na końcu znajdziemy bibliografię zbiorczą, więc jeśli ktoś chce zgłębić któryś z tematów, to ma wskazaną dalszą polecaną lekturę. Publikacja powstała wyraźnie na fali zainteresowania historią i perspektywą tych, którzy dotąd nie mieli głosu - osób z tzw. nizin społecznych, kobiet, przegranych, różnych mniejszości. I bardzo dobrze, to potrzebne, a wielogłos może pomóc zrozumieć perspektywy, które dotąd nie były uważane za dominujące (a przecież kobiety to praktycznie POŁOWA społeczeństwa! A jeszcze kilka dekad temu aż 70% Polaków mieszkało na wsiach!).
Ilse - awatar Ilse
ocenił na81 rok temu
Duchy Bałtyku. Podróże wzdłuż niemieckiego wybrzeża Paul Scraton
Duchy Bałtyku. Podróże wzdłuż niemieckiego wybrzeża
Paul Scraton
„Duchy Bałtyku. Podróże wzdłuż niemieckiego wybrzeża” to fascynująca książka, która zawiera liczne historie i retrospekcje dotyczące miejscowości położonych nad Bałtykiem, po niemieckiej stronie. Warto zauważyć, że te tereny niegdyś stanowiły granicę między wschodnią a zachodnią częścią kraju. Podróż czytelnicza rozpoczyna się od analizy dwóch obrazów Caspara Davida Friedricha – artysty, którego prace cieszyły się szczególnym uznaniem wśród zwolenników nazistowskich idei. Jego dzieła, ukazujące mroczne lasy rozciągające się wzdłuż wybrzeża, wprowadzają czytelnika w klimat opisywanych regionów. Co ciekawe, niektórzy z najwybitniejszych pisarzy okresu powojennego, jak Gunter Grass czy Thomas Mann, wybrali nadbałtyckie rejony na miejsce swojego osiedlenia pod koniec życia. Książka podejmuje wiele zagadnień, między innymi historię miejskich ośrodków – ich wzloty i upadki, okres świetności za czasów Hanzy oraz późniejszą biedę, która dotknęła te regiony po II wojnie światowej. Autor niejednokrotnie zwraca uwagę na wydarzenia, takie jak zatopienie statku Wilhelm Gustloff przez Rosjan czy bombardowanie Szczecina, które pochłonęły liczne ofiary, a o których tematykę mówi się zbyt rzadko. Warto dodać, że te tragiczne momenty, choć bolesne dla Niemców, były często pomijane w dyskursie historycznym z powodu odpowiedzialności Niemiec za wybuch wojny i Holokaust. Najbardziej zaskoczyła mnie historia pewnego lekarza, który długo przygotowywał się do ucieczki z Niemiec, decydując się przepłynąć morze aż do Szwecji. Początkowo lektura wydawała się niepozorna i nie wzbudzała mojego zainteresowania, jednak z biegiem czasu zaangażowałem się coraz bardziej. Autor precyzyjnie przedstawia historię każdego z opisywanych miejsc, koncentrując się na przemianach związanych z panowaniem faszystów, a później wpływem Rosjan. Co ciekawe, mimo upływu lat Niemcy nadal są podzielone na część zachodnią i wschodnią, różniącą się zarówno zabudową, jak i mentalnością. Gorąco polecam tę lekturę każdemu, kto interesuje się historią oraz kulturą regionu. Czytajcie!
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na61 rok temu
Książę. Biografia Tadeusza Boya-Żeleńskiego Monika Śliwińska
Książę. Biografia Tadeusza Boya-Żeleńskiego
Monika Śliwińska
Okazuje się, że są postaci, o których mógłbym czytać bez końca. Biografia Boya Moniki Śliwińskiej udowadnia dwie kwestie podstawowe: pierwsza to fakt, że o Tadeuszu Żeleńskim zawsze za mało i nigdy za wiele, a druga to taka, że autorkę jego biografii zaliczam do mistrzyń „rozgryzania” skomplikowanych i zakręconych jak droga na Kopiec Kościuszki dusz, charakterów i osobowości polskiego świata kultury. Oczywiście, ktoś powie, żadna to sztuka pisać o kimś, którego życie samo dawało materiały do sześciusetstronicowej biografii. Wystarczyło je pozbierać, skompilować i fajrant. Ale wówczas powstałoby naukowe wypracowanie, raport złożony z dat i wydarzeń. Autorka, choć nie ucieka od podawania szczegółowych danych, sprawiła, że czytanie o karierze i prywatnych sprawach Boya przypomina rejs po Wiśle: im bliżej ujścia do morza tym robi się ciekawiej. No ale dość już tych idiotycznych metafor. Boy, w oczach autorki, to nie tylko literacki rzemieślnik. Udało jej się na literacko-biograficznym portrecie uchwycić Żeleńskiego nie tylko jako człowieka z barykady, niosącego sztandar społecznego postępu i humanizmu, odbrązawiacza i strącającego z piedestałów. Przecież większość „akcji”, jakie podejmował i bitew, które staczał, przegrywał w obliczu naporu nieprzerwanej krytyki. I zdarzają się takie chwile, że Boy zdaje sobie sprawę z pewnego rodzaju porażki – nie poddaje się, to fakt, ale dopada go zwątpienie, rozpływa się w melancholii i zastanawia się czy nie „rzucić wszystkiego w diabły”. „Książę” nie jest laurką w złoto oprawioną. Monice Śliwińskiej nie mogę zarzucić pisania o Boyu z pozycji „na kolanach”. Jest ostrożna w swoich ocenach, zaznacza wątpliwości w życiorysie Żeleńskiego, otwarcie stawia pytania i przyznaje się do niemożności odkrycia szczegółów, które rozjaśniałyby sprawy niejasne. W historię o Żeleńskim-ojcu zgrabnie wplata opowieść o jego synu. Daleko „Księciu” do zbioru śmiechostek i anegdotek. Boy-celebryta się myli, popełnia błędy, kocha się bez opamiętania, zdradza, ociera się o bankructwo, załamuje się pod naporem Historii i brata się (?) z Sowietami. Jest człowiekiem, a „Książę” to doskonała opowieść o człowieku. Polecam.
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na71 miesiąc temu
Barbarica. Tysiąc lat zapomnianej historii ziem polskich Michael Morys-Twarowski
Barbarica. Tysiąc lat zapomnianej historii ziem polskich
Michael Morys-Twarowski
A więc tak - zainteresowania książką nabrałem po wywiadzie autora w Sigillum Authenticum - i mnie zaciekawił tematyką. Potem zbierając coś z biblioteki się napatoczyłem i tak to idzie Ogólnie książka wiele ciekawych tez. To co książka dobrze uderza w punkt - historycy u nas za bardzo się boczą by robić CZYTADŁA które przedstawią najbardziej PRAWDOPODOBNE wersje według obecnej wiedzy - chodzi o to że ludzie ciekawią się tak po ludzku jak wyglądała ta ziemia między I wiekiem a VIII w.n.e. -- nawet można tu puścić wodzę fantazję - wymyśleć dla przykucia uwagi nazwy potencjalnych wodzów, albo nadać plemionom które widzimy z archeologii że były jakieś nazwy by łatwiej było o nich mówić --- i to wszystko robiąc TWARDO I WYRAŹNIE ZAZNACZAĆ że dowody są małe, to jest dopowiedzeniem pasjonaty - a tutaj przedstawić że ktoś w książce fabularnej wymyślił tak a tak 80 lat temu - i czemu dzisiaj wiemy że to nieprawda, a tamto o dziwo prawda To właśnie robi pan Morys-Twarowski i chwała za to. Najbardziej mi zapadły wątki Krak jako karantanin - jako region z słowiańszczyzny najbardziej łaciński -- dywagacje że wanda i legenda mogła być potencjalnym jakimś rekonansem franków z czasów karola wielkiego. Jednocześnie wiem że autor tutaj użył nie do potwierdzenia tezy - ale jednocześnie nie mamy całkowitej pustki. Podobnie temat wielkiego kruka, związku lugijskiego, wandalów i ta anegdota o przybyciu rdzennych wandalów z wizytacją w kartaginie u kuzynów co wyemigrowali (swoją drogą ciekawe jak to starożytni i średniowieczni lubili takie szukanie korzeni genealogicznych - bułgarzy szukając na uralu przodków, a sasi w VIII wieku już chrześcijańscy wyruszający do dolnej saksonii nawrócić swoich kuzynów obok franków robiących to mieczem) - i że może chorwaci też mieli podobne motywy (czasem białą chorwację umieszcza się w małopolsce) Czemu z tym się tak produkuje - ogólnie chodzi o to że w pełni zgadzam się z tezami autora że jak się nie piszę o takich rzeczach nawet w taki sposób jak powyżej - tak cholera jasna o czasach sprzed Mieszka wychodzi nam Bellona z poczetem lechickich imperatorów. I kurde intelektualiści właśnie są po to by zapewniać alternatywę dla ścieku "alternatywnej historii" Książka daje duży i szybki "pasek progresu" -- duża książka, w twardej okładce, z dużymi literami i ogromnymi przypisami. Bardzo mi się podoba że przypisy autor używa dolne i nie boi się pisać w nich faktycznie a nie suchę fakty o tym że oparte na toponastyce 7 tomu jakiegoś tam językoznawcy sprzed 40 lat z numerem isbn --- a daje informacje na temat alternatywnych teorii albo co jest problematyczne w tej teorii. Wcisnąłem nawet książkę znajomemu T. na urodziny bo stwierdziłem że dosyć zgrabnie się czyta Wysoka ocenę dają w dużej mierze ze względu na bardzo potrzebną tematykę - ale lekki język bardzo mnie urzekł i mam ochotę kiedyś poczytać tą książkę o historii księstwa cieszyńskiego -- wiele jest też odniesień w tej książce do badań i dywagacji jak jakaś legenda albo nazwisko może zostawiać pamięć cale setki lat po asymilacji danego plemienia/uchodźców itd.
Bomilkar Barkas - awatar Bomilkar Barkas
ocenił na92 miesiące temu

Cytaty z książki Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy

Więcej
Marek Węcowski Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy Zobacz więcej
Marek Węcowski Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy Zobacz więcej
Marek Węcowski Tu jest Grecja! Antyk na nasze czasy Zobacz więcej
Więcej