Syzyfowe prace

Okładka książki Syzyfowe prace autora Stefan Żeromski,
Okładka książki Syzyfowe prace
Stefan Żeromski Wydawnictwo: Wydawnictwo J. Mortkowicza klasyka
302 str. 5 godz. 2 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Syzyfowe prace
Data wydania:
1928-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1928-01-01
Liczba stron:
302
Czas czytania
5 godz. 2 min.
Język:
polski
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Syzyfowe prace w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Syzyfowe prace



książek na półce przeczytane 1825 napisanych opinii 193

Oceny książki Syzyfowe prace

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Syzyfowe prace

avatar
783
286

Na półkach: , , ,

Książka opowiada historię Marcina Borowicza na przełomie wielu lat, dzięki czemu możemy zaobserwować, jak się zmienia. Nie jest to jednak najbardziej porywająca lektura szkolna.

Książka opowiada historię Marcina Borowicza na przełomie wielu lat, dzięki czemu możemy zaobserwować, jak się zmienia. Nie jest to jednak najbardziej porywająca lektura szkolna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
105
23

Na półkach:

Nuda, ale momentami naprawdę ciekawiła. I temat wart zapoznania.

Nuda, ale momentami naprawdę ciekawiła. I temat wart zapoznania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
46
9

Na półkach:

Temat ważny i ciekawy. Pierwsza połowa książki to jednak niestety straszne nudy, później jest trochę lepiej, ale Żeromski nie będzie moim ulubionym autorem.

Temat ważny i ciekawy. Pierwsza połowa książki to jednak niestety straszne nudy, później jest trochę lepiej, ale Żeromski nie będzie moim ulubionym autorem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24295 użytkowników ma tytuł Syzyfowe prace na półkach głównych
  • 23 096
  • 1 124
  • 75
4052 użytkowników ma tytuł Syzyfowe prace na półkach dodatkowych
  • 2 103
  • 1 152
  • 287
  • 176
  • 145
  • 108
  • 81

Inne książki autora

Stefan Żeromski
Stefan Żeromski
Stefan Żeromski pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej herbu Jelita. Wychował się w Ciekotach w Górach Świętokrzyskich. Jego ojciec Wincenty Żeromski przed powstaniem utracił majątek i aby utrzymać rodzinę, został dzierżawcą folwarków. W 1863 roku wspierał Polaków walczących w powstaniu styczniowym. Żeromski stracił matkę w 1879, a ojca – 1883. W czasie powstania styczniowego w bitwie pod Czarncą zginął Gustaw Saski (1846–1863),brat cioteczny Stefana Żeromskiego. W roku 1873 dziewięcioletni Stefan trafił na rok do szkoły początkowej w Psarach. W 1874 roku rozpoczął naukę w Męskim Gimnazjum Rządowym w Kielcach; jego nauczycielem był m.in. Antoni Gustaw Bem. Z tego okresu pochodzą jego pierwsze próby literackie – wiersze, dramaty, przekłady z literatury rosyjskiej. Zadebiutował w 1882 roku w numerze 27 „Tygodnika Mód i Powieści” przekładem wiersza Lermontowa i w „Przyjacielu Dzieci” wierszem „Piosenka rolnika”. Trudności finansowe i początki gruźlicy spowodowały, że gimnazjum ukończył w 1886 roku bez uzyskania matury. W tym samym roku rozpoczął studia w Instytucie Weterynarii w Warszawie (uczelnia nie wymagała matury). Tam zetknął się z ruchem socjalistycznym, działał m.in. w tajnej akcji oświatowej wśród rzemieślników i robotników. Pod koniec 1908 roku Stefan Żeromski i Rafał Radziwiłłowicz złożyli propozycję Józefowi Piłsudskiemu wstąpienia do wolnomularstwa. Sugerowane związki S. Żeromskiego z wolnomularzami nie znajdują potwierdzenia w bardziej wiarygodnych źródłach, a oparte są na szczegółowym opisie przyjmowania nowego członka do loży wolnomularskiej zamieszczonym w Popiołach. Najprawdopodobniej konsultantem tego fragmentu był jego szwagier – Rafał Radziwiłłowicz, brat żony Oktawii. W 1889 roku zmuszony został porzucić studia z powodów finansowych i zaczął pracować jako guwerner w domach ziemiańskich, między innymi w Łysowie (obecnie gmina Przesmyki koło Siedlec) i w Nałęczowie. Od roku 1889 jego utwory ukazywały się na łamach Tygodnika Powszechnego, Głosu, Nowej Reformy. W 1892 roku przebywał krótko w Zurychu, Wiedniu, Pradze i Krakowie. Jesienią tego roku ożenił się z Oktawią z Radziwiłłowiczów Rodkiewiczową, którą poznał w Nałęczowie, po czym wyjechał z żoną i jej córeczką z pierwszego małżeństwa do Szwajcarii, gdzie objął posadę zastępcy bibliotekarza w Muzeum Narodowym Polskim w Rapperswilu. Tam powstawały m.in. Syzyfowe prace. W Szwajcarii zetknął się m.in. z Gabrielem Narutowiczem, Edwardem Abramowskim. W latach 1895 i 1898 ukazały się zbiory opowiadań Żeromskiego. Na przełomie XIX i XX wieku przyjeżdżał do Kielc z myślą o zamieszkaniu w mieście i prowadzeniu tam działalności kulturalnej. Być może to pod jego wpływem Leon Rygier założył tygodnik postępowo-demokratyczny „Echa Kieleckie”, w którym ukazały się przedruki Ech leśnych i Zemsta jest moją... Żeromskiego. Po powrocie do kraju w roku 1897 pracował jako pomocnik bibliotekarza w Bibliotece Ordynacji Zamojskiej w Warszawie. Ukazały się wówczas Syzyfowe prace. W 1899 roku Żeromskim urodził się syn Adam. W tym samym roku ukazali się Ludzie bezdomni. W 1904 roku wyszła powieść Popioły, której sukces wydawniczy pozwolił Żeromskiemu porzucić pracę w Bibliotece Ordynacji i przenieść się wraz z rodziną prawie na rok do Zakopanego. Mógł całkowicie poświęcić się pracy pisarskiej. Od chwili wybuchu rewolucji 1905 roku w Królestwie Polskim działał w organizacjach demokratycznych i socjalistycznych, zbliżył się wówczas do Polskiej Partii Socjalistycznej. Ruchowi rewolucyjnemu z lat 1905–1907 poświęcił kilka swoich prac, m.in. opowiadania: Sen o szpadzie, Nagi bruk i Nokturn oraz dramat Róża. Żeromski zainicjował założenia Uniwersytetu Ludowego, organizował kursy dokształcające dla uczniów szkoły rzemieślniczej, w jego domu, tzw. Chacie, prowadzono ochronkę i tajną szkołę. Z jego inspiracji w Nałęczowie powstała robotnicza grupa teatralna pod przewodnictwem rzeźbiarza i publicysty Józefa Gardeckiego. Grupa wystawiła zakazaną wówczas sztukę – III część Dziadów. Wśród widzów był m.in. Bolesław Prus. W 1909 roku wyjechał z rodziną do Paryża, gdzie mieszkał trzy lata. W 1910 roku podpisał się pod listem otwartym w sprawie pochowania ciała Juliusza Słowackiego na Wawelu, po odmowie biskupa krakowskiego Jana Puzyny. Po powrocie do kraju osiedlił się w Zakopanem. Uczestniczył w zjeździe w Zakopanem w sierpniu 1912 roku, na którym powołano Polski Skarb Wojskowy. W 1913 roku założył nową rodzinę z poznaną w 1908 roku malarką Anną Zawadzką. Owocem tego związku była córka Monika. Po wybuchu I wojny światowej zgłosił się do Legionów Polskich, jednak nigdy nie brał udziału w walkach. Wrócił do Zakopanego. Wspólnie z Janem Kasprowiczem i Medardem Kozłowskim stworzył Organizację Narodową. Działał w pracach Naczelnego Komitetu Zakopiańskiego. Był prezydentem Rzeczypospolitej Zakopiańskiej. 31 lipca 1918 roku zmarł na gruźlicę jego dziewiętnastoletni syn Adam. Żeromski zadedykował mu tekst publicystyczny o tematyce społeczno-politycznej pt. Początek świata pracy. 22 października 1920 roku został członkiem Obywatelskiego Komitetu Wykonawczego Obrony Państwa. W niepodległej Polsce Żeromski zamieszkał w Warszawie, gdzie brał znaczący udział w życiu literackim. Uczestniczył, wraz z Janem Kasprowiczem, w akcji przedplebiscytowej w regionie Powiśla celem przyłączenia tych terenów do Polski, między innymi w Iławie, Suszu, Prabutach, Kwidzynie, Sztumie, Grudziądzu i wielu innych miejscowościach Warmii, Mazur i powiatów nadwiślańskich (Powiśla). Był delegatem na zjazd Związku Zawodowego Literatów Polskich 4 lutego 1922 w Warszawie. Był inicjatorem projektu Akademii Literatury, Straży Piśmiennictwa Polskiego, a w 1925 roku został założycielem i pierwszym prezesem polskiego oddziału PEN Clubu. W latach dwudziestych osiedlił się w Konstancinie-Jeziornie pod Warszawą w willi Świt, a w 1924 prezydent Stanisław Wojciechowski przydzielił mu trzypokojowe mieszkanie na drugim piętrze Zamku Królewskiego w Warszawie. W 1922 roku ukazała się powieść Wiatr od morza, za którą otrzymał Państwową Nagrodę Literacką, a w 1924 roku powieść Przedwiośnie. Filister honoris causa polskiej korporacji akademickiej Pomerania. Zmarł 20 listopada 1925 r. Tego dnia – na dwa tygodnie przed własną śmiercią – Władysław Reymont napisał: Dzisiaj umarł Żeromski, cios to dla mnie okrutny z wielu powodów. Umarł na serce. Był o parę lat starszy ode mnie, ale miał szaloną wolę życia i energię. Strata ta polskiej literatury niezastąpiona. Uwielbiałem Go jako genialnego pisarza. Naturalnie, ta nagła śmierć źle podziałała i na mój stan zdrowia. Teraz bowiem na mnie przychodzi kolej umierania. Żeromski został pochowany na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie (F/4/24). W 1928 roku otwarto w Nałęczowie muzeum poświęcone pisarzowi.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pan Tadeusz Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz
Adam Mickiewicz
,,Pan Tadeusz'' to książka którą raczej nie muszę nikomu przedstawiać. Jednak mimo to trochę o niej opowiem. Jest ona epopeją narodową - poematem pisanym wierszem, stworzoną przez Adama Mickiewicza. Opowiada ona o losach polskiej szlachty na początku XIX na terenie Litwy będącej pod zaborem Rosyjskim. Cała książka poświęcone jest losom rodziny Sopliców oraz sporowi o zamek Horeszków, jaki toczą z niejakim Hrabią, będącym dalekim krewnym poprzednich właścicieli posiadłości .Szczegółowo opisuje także zwyczaje szlacheckie jakie w tamtych czasach obowązywały (np. polowania, zajazdy czy pojedynki). Można również dostrzec, że ukazuje tęsknotę głównych bohaterów jaki i samego autora , za utraconą ojczyzną oraz dążenie do jej odzyskania (niepodległości). Książkę nie czytało się łatwo, ponieważ jest napisana wierszem, zawiera często archaizmy i jest dość długa. Jednak bardzo się zdziwiłem czytając ją, gdyż fabuła całego utworu mnie bardzo wciągnęła. Gdyby nie to, że wcześniej nie zacząłem jej czytać i musiałem na jej omówienie w szkole zaspoilerować sobie jej dalsze wydarzenia to na pewno jeszcze przyjemniej by mi się ją czytało. Nie była zbytnio mozolna. Podsumowując uważam, że każdy Polak i Polka powinni przeczytać tą lekturę. Sądzę tak, ponieważ uczy ona patriotyzmu. Nakłania aby bronić swojego kraju gdy dzieje się na jego terenie niebezpieczeństwo.
Miłosz - awatar Miłosz
ocenił na91 miesiąc temu
Zemsta Aleksander Fredro
Zemsta
Aleksander Fredro
Dla wielu z nas kanon lektur szkolnych to prawdziwy skarbiec literackich pereł, do którego wraca się z niesłabnącym entuzjazmem. W tym zaszczytnym gronie Zemsta Aleksandra Fredry zajmuje u mnie miejsce szczególne. To komedia totalna, która mimo upływu wieków nie straciła ani grama swojej drapieżności i błyskotliwości, udowadniając, że klasyka jest wiecznie żywa. To, co zachwyciło mnie najbardziej – i co doceniam przy każdym kolejnym powrocie do tego tekstu – to nieprawdopodobna lekkość frazy. Fredro operuje wierszem z taką naturalnością, że każda riposta, każde „mocium panie” czy „niech się dzieje wola nieba”, brzmi w uszach niczym doskonale skomponowana partytura. Odniosłam wrażenie, że autor z chirurgiczną precyzją, a zarazem ogromną czułością, odmalował w postaciach Cześnika i Rejenta nasze narodowe archetypy. Choć dzieli ich mur, a łączy nienawiść, to właśnie w tym sporze o miedzę Fredro ukrył najwięcej prawdy o ludzkiej naturze. W moim odczuciu postać Papkina jest tu majstersztykiem samym w sobie – tragicomiczny rycerz bez skazy, który pod płaszczem wielkich słów skrywa najbardziej ludzkie lęki, staje się sercem tej opowieści. Pozostałam z myślą, że Zemsta to nie tylko popis komizmu sytuacyjnego, ale przede wszystkim genialna analiza języka jako narzędzia walki i manipulacji. Jako osoba, która od zawsze ceni sobie lektury szkolne, odnajduję w tym utworze niebywałą inteligencję autora, który potrafił ubrać nasze przywary w formę tak estetyczną, że nie sposób się nimi nie zachwycić. Dla mnie ta historia stała się dowodem na to, że dobra literatura nie ma daty ważności. To tekst, przy którym bawiłam się doskonale zarówno w szkole, jak i teraz, odkrywając w nim nowe pokłady ironii. Fredro udowadnia, że o rzeczach poważnych – takich jak sąsiedzkie waśnie czy trudna miłość – można mówić z przymrużeniem oka, nie tracąc przy tym głębi przekazu. To lektura, która bawi, uczy dystansu do samego siebie i przypomina, że prawdziwy kunszt pisarski broni się sam, bez względu na zmieniające się mody czy epoki. Moja ocena: 8/10
Zwyczajna_Ksiazkara - awatar Zwyczajna_Ksiazkara
oceniła na81 miesiąc temu
Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński
Nie-Boska komedia
Zygmunt Krasiński
Można by z tego zrobić całkiem niezłą powieść. Jako dramat "Nie-boska komedia" Zygmunta Krasińskiego nie jest dziełem nieudanym, ale forma – stosunkowo krótka i dialogowa – siłą rzeczy ogranicza możliwość pełnego rozwinięcia psychologii postaci oraz społecznej panoramy konfliktu. Dramat nie daje bohaterowi przestrzeni, by naprawdę „pulsował” emocjami tak, jak mógłby w powieściowej narracji. A przecież ambicją Krasińskiego było ukazanie wielowymiarowego starcia idei, klas i racji historycznych. W efekcie dramat społeczny, który aż prosi się o pogłębione studium motywacji obu stron, zostaje przedstawiony w sposób skrótowy. Największy problem mam z rozłożeniem sympatii i z jednoznacznym określeniem, kto w tym dziele jest protagonistą, a kto antagonistą. Współcześnie, po zwrocie ludowym i postkolonialnym, czytanie „Nie-boskiej komedii” siłą rzeczy różni się od odbioru XIX-wiecznego. Dziś akcenty rozkładają się inaczej, a moralne intuicje przesuwają się w stronę tych, którzy w epoce autora byli postrzegani jako klasa niewykształcona, politycznie niema, nie będąca w stanie wytworzyć własnej tożsamości, myśli czy racji. Konflikt rozgrywa się między szlachtą a rewolucjonistami, w dużej mierze wywodzącymi się z chłopstwa. Hrabia Henryk dostrzega bratobójczy charakter walki i jej destrukcyjny wpływ na naród. Zauważa też niesprawiedliwości systemu: nadużycia władzy, wyzysk, okrucieństwo panów żyjących w luksusie kosztem poddanych. Problem w tym, że to „zrozumienie” ma swoje wyraźne granice. Każde oskarżenie wobec stanu szlacheckiego zostaje natychmiast zrównoważone figurą „dobrego pana” – tego, który pomaga w kryzysie, odbudowuje dom po pożarze, ratuje przed okrutnym zarządcą. Tylko czy takie zachowanie rzeczywiście jest czymś wyjątkowym? W istocie to jedynie moralne minimum, w dodatku często motywowane pragmatyką: zdrowy i najedzony chłop pracuje wydajniej niż wycieńczony. Moralność staje się tu czymś relatywnym, ocenianym na tle innych, bardziej brutalnych właścicieli. Hrabia Henryk, świadomy patologii własnej klasy, mimo wszystko opowiada się po stronie szlachty. Wybiera solidarność stanową ponad realną sprawiedliwość społeczną. Zostaje ukształtowany jako bohater tragiczny, cierpiący za winy zbiorowe, lecz jego wybór nie jest pozbawiony alternatywy. Przywódca rewolucjonistów oferuje mu możliwość zachowania majątku w zamian za neutralność. Decyzja Henryka wydaje się więc raczej kwestią dumy i tożsamości klasowej niż dramatycznego braku wyboru. W tym miejscu ujawnia się ograniczony horyzont emancypacyjny autora. Krasiński dostrzega krzywdy chłopów, przyznaje im prawo do godności, ale nie przekracza granicy systemowej zmiany. Nie postuluje ich rzeczywistej wolności, nie podważa fundamentu pańszczyźnianego porządku – dopuszcza jedynie „łagodniejszą” jego wersję. Chłop ma być traktowany dobrze, lecz wciąż pozostaje podporządkowany. Co więcej, mimo deklarowanego obiektywizmu autor ostatecznie wyraźnie wartościuje strony konfliktu. Hrabia Henryk zostaje przedstawiony jako moralnie wyższy, natomiast rewolucjoniści, choć posiadają logiczne motywacje i momentami autentyczną szlachetność idei, zyskują również rys fanatyczny. Zrywają z katolicyzmem, popadają w bluźnierstwo, organizują quasi-bachanalia i jawią się jako żądni krwi rzeźnicy, którzy w gruncie rzeczy chcą jedynie zamienić się miejscami z dotychczasowymi ciemiężycielami. Krasiński wyrasta więc na moralistę o wyraźnych ograniczeniach. Jego wizja, być może odważna jak na epokę, z dzisiejszej perspektywy wydaje się zachowawcza. Autor dostrzega problem, lecz nie jest gotów ponieść konsekwencji radykalnego rozwiązania. Widać to zresztą po samej biografii autora, który był uległym oportunistą, świadomym napięć społecznych, ale funkcjonującym bezpiecznie w obrębie własnych przywilejów. Mimo tych zastrzeżeń „Nie-boska komedia” pozostaje dziełem ciekawym i wartym lektury, zwłaszcza że jest napisana w dość lekkim i współczesnym stylu. Obecnie wymaga jednak odczytania w zupełnie innym kluczu interpretacyjnym. Ponadto nie jest to utwór na tyle wybitny, by stawiać Krasińskiego na równi z Mickiewiczem czy Słowackim, dlatego osobiście uważam, że kreowanie go na trzeciego wieszcza jest mocno nad wyrost. Ocean 6/10
Kuba - awatar Kuba
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Syzyfowe prace

Więcej
Stefan Żeromski Syzyfowe prace Zobacz więcej
Stefan Żeromski Syzyfowe prace Zobacz więcej
Stefan Żeromski Syzyfowe prace Zobacz więcej
Więcej