Łysa śpiewaczka. Lekcja. Krzesła

174 str. 2 godz. 54 min.
- Kategoria:
- utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Biblioteka
- Tytuł oryginału:
- La Cantatrice chauve; Leçon; Chaises
- Data wydania:
- 2004-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-01-01
- Liczba stron:
- 174
- Czas czytania
- 2 godz. 54 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 838861262X
- Tłumacz:
- Jan Błoński, Jerzy Lisowski, Jan Kosiński
Pierwsza sztuka napisana przez Eugene Ionesco. Powstała w 1949 roku. Jest najważniejszą sztuką teatru absurdu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Łysa śpiewaczka. Lekcja. Krzesła w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Łysa śpiewaczka. Lekcja. Krzesła
Poznaj innych czytelników
1008 użytkowników ma tytuł Łysa śpiewaczka. Lekcja. Krzesła na półkach głównych- Przeczytane 571
- Chcę przeczytać 437
- Posiadam 41
- Dramat 16
- Ulubione 11
- 2014 10
- Dramaty 10
- Literatura francuska 10
- Lektury 6
- Dramat 5



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Łysa śpiewaczka. Lekcja. Krzesła
Jeżeli tak wygląda inteligentny dialog w stylu brytyjskim, to ja wymiękam:) Satyra na angielską przysłowiową flegmatyczność, uniżoność i nonsensowne rozmowy doprowadzają uważnego odbiorcę na granicę absurdu.
Wszystkie trzy sztuki zawarte w tym niewielkim zbiorze dają mocne i nieoczywiste wrażenia przebywania w jakiejś sztucznie nadmuchanej bańce ludzkich trosk i radości, wydumanych pragnień i przesadnej egzaltacji. Trudno tu doszukiwać się jakiegoś sensu. Ciężko znaleźć odpowiedzi na zadawane przez bohaterów, chwilami bardzo irracjonalne pytania.
Natomiast, to, czego można się spodziewać, to autoironiczna, alegoryczna farsa na codzienność, oczywiście tę w specyficznym angielskim mocno zmanierowanym i wygładzonym wydaniu.
Mi osobiście najbardziej przypadła do gustu "Lekcja", która najbarwniej i najefektowniej do mnie przemówiła. Od języka, poprzez arytmetykę do bólu zęba:) Coś niespotykanego z morderstwem (i to nie jednym)w tle.
Iluzoryczna, prześmiewcza, zafiksowana i nieoczywista wizja nas samych.
Polecam
Jeżeli tak wygląda inteligentny dialog w stylu brytyjskim, to ja wymiękam:) Satyra na angielską przysłowiową flegmatyczność, uniżoność i nonsensowne rozmowy doprowadzają uważnego odbiorcę na granicę absurdu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystkie trzy sztuki zawarte w tym niewielkim zbiorze dają mocne i nieoczywiste wrażenia przebywania w jakiejś sztucznie nadmuchanej bańce ludzkich trosk i radości,...
Polecam miłośnikom humoru spod znaku Monty Pythona. Absurd i ironia leją się tu strumieniami, choć spostrzeżenia po przeczytaniu niekoniecznie skłaniają do śmiechu. Warto znać.
Polecam miłośnikom humoru spod znaku Monty Pythona. Absurd i ironia leją się tu strumieniami, choć spostrzeżenia po przeczytaniu niekoniecznie skłaniają do śmiechu. Warto znać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWcale nie takie absurdalne -niestety.
Wcale nie takie absurdalne -niestety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntyteatr, farsa, groteska... Ów nurt w sztuce scenicznej określony mianem "teatr absurdu" ma rzekomo piętnować naszą płytkość egzystencjalną, nicość codzienności i nihilizm egzystencjalny głoszący brak celu, sensu i wartości życia... To nie moja bajka. Zbyt blisko w tym do kabaretu. Zatem, o wiele bardziej wolę kabarety, których współcześnie w naszym kraju multum i niezgorsze (a dla mnie nawet śmieszniejsze) absurdy życia codziennego potrafią zaprezentować...
Antyteatr, farsa, groteska... Ów nurt w sztuce scenicznej określony mianem "teatr absurdu" ma rzekomo piętnować naszą płytkość egzystencjalną, nicość codzienności i nihilizm egzystencjalny głoszący brak celu, sensu i wartości życia... To nie moja bajka. Zbyt blisko w tym do kabaretu. Zatem, o wiele bardziej wolę kabarety, których współcześnie w naszym kraju multum i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo towspaniałość! polecam szczególnie fanom "Kartoteki" Różewicza
wspaniałość! polecam szczególnie fanom "Kartoteki" Różewicza
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Krzesła" wiele gorsze.
Ionesco ciężko czytać jednym ciągiem, podobnie jak Becketta - po chwili pojawia się spragnienie choćby mary sensu. Jednak humor (nie "Krzeseł!) mnie osobiście nie zawiódł i sprawił przyjemną przerwę w czytaniu poważniejszych publikacji.
"Krzesła" wiele gorsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIonesco ciężko czytać jednym ciągiem, podobnie jak Becketta - po chwili pojawia się spragnienie choćby mary sensu. Jednak humor (nie "Krzeseł!) mnie osobiście nie zawiódł i sprawił przyjemną przerwę w czytaniu poważniejszych publikacji.
Na początku była anegdota. Pewnego dnia francuski intelektualista o rumuńskich korzeniach Eugene Ionesco celem poszerzenia swej kultury umysłowej postanowił nauczyć się angielskiego.
Gdy zmierzył się z czytankami podręcznika metody Assimil, czytając proste dialogi typowych angielskich małżeństw, ze zdumieniem spostrzegł, że wypowiadane przez te postaci zdania to podstawowe egzystencjalne prawdy, o których zazwyczaj nie myślimy, tak bowiem stały się oczywiste. Wstrząs wywołany tą pedagogiczną lekturą sprawił, że Ionesco chwycił za pióro i by wyrazić swoje nagle przeżyte duchowe olśnienie stworzył dramat, w którym pojawiają się dwie typowe angielskie rodziny Smithów i Martinów. Angielskiego Ionesco nigdy się nie nauczył, za to został dramaturgiem.
Dzisiaj trzy zawarte w tym tomie sztuki-antysztuki E.I. to klasyka. A ściślej mówiąc klasyczna reprezentacja teatru absurdu. Przypomnieć jednak należy, że dramaty te były przełomem w postrzeganiu tradycyjnego teatru opanowanego przez konwencje realizmu-naturalizmu, zaatakowały literackie przyzwyczajenia szerokiej publiczności i odkryły nową perspektywę w sztuce scenicznej. Jednakże to co w nich najbardziej mnie dotknęło, to tragikomiczna wizja istnienia, która trafiała w moje osobiste przekonania. I ten genialny, purnonsensowy humor, to było coś katartycznego, sprawiającego, że nagle groza zaczęła wzbierać śmiechem. Ten niezwykły komizm przypominał mi poznane wcześniej opowiadania Mrożka, które czytałem pod koniec liceum.
Wracam do tych klasycznych dziś sztuk i zdumiewa mnie fakt, że są tak samo świeże i ekspresyjne, jak wtedy gdy czytałem je po raz pierwszy mając 21 lat. Nie można zaprzeczyć: wczesne dramaty Ionesco nadal są aktualne i dowcipne niosąc w sobie wyzwalający potencjał.
Na początku była anegdota. Pewnego dnia francuski intelektualista o rumuńskich korzeniach Eugene Ionesco celem poszerzenia swej kultury umysłowej postanowił nauczyć się angielskiego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy zmierzył się z czytankami podręcznika metody Assimil, czytając proste dialogi typowych angielskich małżeństw, ze zdumieniem spostrzegł, że wypowiadane przez te postaci zdania to podstawowe...
jestem zachwycona tą absurdalnością
jestem zachwycona tą absurdalnością
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Popatrz, już dziewiąta. Na kolację była zupa, ryba, kartofle ze słoniną, angielska sałata. Dzieci napiły się angielskiej wody. Dobrą mieliśmy dzisiaj kolację. Wszystko dlatego, że mieszkamy niedaleko Londynu i nazywamy się Smith."
PAN MARTIN: Edward is a clerck; hist sister Nancy is a typist, and his brother William a shop assistant. (s. 54)
Łysa śpiewaczka. Antysztuka (1949) tł. Jerzy Lisowski
Ionesco wpadł na pomysł napisania Łysej śpiewaczki ucząc się języka angielskiego z angielskiego - a jakże! - podręcznika. Dialogi podręcznikowe jak widać wyprzedzały i inspirowały literaturę absurdu. Ale zagęszczony w tej sztuce absurd nie jest wymyślony. Bo nie tylko Anglicy i Francuzi prowadzą grzecznościowe, nijakie rozmowy o pogodzie i o tym co zjedli. Rozmowy nieistotne, w których każdy z biorących udział nie słucha, co mówi jego partner. Wszyscy tak rozmawiamy, a antysztuka Ionesco tylko to mocniej eksponuje. Nie tylko tematy tych rozmów są nieistotne. Wszystko jest nieważne, zdawkowe, bez głębi, zastanowienia, prawdziwego kontaktu z drugim człowiekiem. (...)
Pełny tekst recenzji na stronie: https://nakanapie.pl/recenzje/ciekawa-historie-prawie-niewiarygodne-lysa-spiewaczka-lekcja-krzesla
"Popatrz, już dziewiąta. Na kolację była zupa, ryba, kartofle ze słoniną, angielska sałata. Dzieci napiły się angielskiej wody. Dobrą mieliśmy dzisiaj kolację. Wszystko dlatego, że mieszkamy niedaleko Londynu i nazywamy się Smith."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPAN MARTIN: Edward is a clerck; hist sister Nancy is a typist, and his brother William a shop assistant. (s. 54)
Łysa śpiewaczka. Antysztuka...
Przeczytałem zaraz po „Samotniku”. Ionesco wychodzi tu o niebo lepiej, być może dlatego, że za bardzo się nie wczuwa. Nie kupuję interpretacji dramatu, jakoby miała to być „dogłębna metafora ludzkiej egzystencji”, jeżeli tak – to wszystko może być dogłębną metaforą ludzkiej egzystencji. Dla mnie to prześmiewcza satyra na angielską klasę średnią – jej zmanierowanie, zadufanie w sobie i sformalizowany sposób prowadzenia życia towarzyskiego. Bełkotliwe rozmowy nie prowadzą donikąd, nic z nich nie wynika. Wynika to z ich powierzchowności, nieumiejętnością wyjścia poza ustalone ramy konwersacyjne. Można powiedzieć, że jest to dramat o niemożności komunikacji, ale nie jakiejś uniwersalnej, tylko osadzonej w konkretnym kontekście społecznym.
Przeczytałem zaraz po „Samotniku”. Ionesco wychodzi tu o niebo lepiej, być może dlatego, że za bardzo się nie wczuwa. Nie kupuję interpretacji dramatu, jakoby miała to być „dogłębna metafora ludzkiej egzystencji”, jeżeli tak – to wszystko może być dogłębną metaforą ludzkiej egzystencji. Dla mnie to prześmiewcza satyra na angielską klasę średnią – jej zmanierowanie,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to