Sztuka prostoty

256 str. 4 godz. 16 min.
- Kategoria:
- poradniki
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- L'art de la simplicite
- Data wydania:
- 2023-05-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 256
- Czas czytania
- 4 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381430166
- Tłumacz:
- Joanna Sobotnik
Prowadząc skromniejsze życie wzbogacasz swoją egzystencję. Współczesne społeczeństwo konsumpcyjne twierdzi coś innego? Nie wierz. Mieszkająca od wielu lat w Japonii Dominique Loreau przyjęła styl życia swojej przybranej ojczyzny. Jest on oparty na zasadzie "mniej znaczy więcej", stosowanej we wszystkich dziedzinach - od spraw materialnych po życie duchowe. Uporządkuj mieszkanie, opróżnij szafy, porzuć kompulsywne zakupy, jadaj skromniej, zajmij się swoim ciałem i umysłem. Autorka podaje przepisy dla kobiet, żyjących w świecie zachodnim - począwszy od tego, co zrobić, by dobrze się czuć we własnym domu, aż po sztukę pozostawania w zgodzie z samą sobą. Tajemnicą harmonii jest życie zen - wszelkie sposoby, prowadzące do tego, by czuć się dobrze we własnej skórze, lepiej we własnym towarzystwie, a więc także w kontaktach z innymi ludźmi. Elegancja, dobre samopoczucie i szczęśliwe życie - oto, co proponuje inspirująca się filozofią Orientu "Sztuka prostoty".
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Sztuka prostoty w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Sztuka prostoty
Poznaj innych czytelników
2386 użytkowników ma tytuł Sztuka prostoty na półkach głównych- Przeczytane 1 332
- Chcę przeczytać 998
- Teraz czytam 56
- Posiadam 308
- Ulubione 51
- Poradniki 24
- Chcę w prezencie 17
- 2014 14
- Rozwój osobisty 12
- 2013 12

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sztuka prostoty
Na wstępie zaznaczę, że odpadłam na 65. stronie.
Po pierwsze nie podoba mi się sama struktura książki. Bardzo krótkie podrozdziały (niektóre nawet na pół strony),każdy poprzedzony cytatem. Krótkie, proste zdania (chciało by się rzec - minimalistyczne). Nie czyta się tego przyjemnie, raczej jak telegram.
Parę rzeczy do mnie trafiło (np. zdanie, że miejsca w których zamieszkamy powinny być funkcjonalnie zaprojektowane, czy pomysł z eksperymentem polegającym na tym, by schować wszystkie bibeloty).
Jednak generalnie nie jest mi po drodze z ideą minimalizmu w takim stylu jak widzi to autorka - zamień dużo tanich przedmiotów na niewiele drogich, pięknych i funkcjonalnych. Przy czym wyznacznikiem piękna i jakości według autorki jest cena.
Dla mnie minimalizm to zaprzestanie przywiązywania tak dużej wagi do rzeczy, skupienie się na czymś innym, oczyszczenie swojego otoczenia z nadmiaru. Tutaj nawet w pierwszej części książki (chwalonej w recenzjach) cały nacisk położony jest nie na nieposiadaniu, a właśnie na tym co koniecznie trzeba mieć…
Książka napisana jest w trybie rozkazującym. Powinnaś/nigdy/zawsze są w niej odmieniane przez wszystkie przypadki. Autorka uważa, że posiada klucz do szczęścia, prostoty i spełnienia, a każdy kto chciałby to w życiu osiągnąć powinien się stosować do jej zaleceń.
Nie zgadzam się z wieloma opiniami wyrażonymi w tej książce w formie prawd objawionych (na przykład nie mam kuferka - „Kuferka używamy i podczas podróży i na co dzień. Jest on najważniejszy wśród tych nielicznych przedmiotów, które mamy.”)
Wiele z przedstawionych w niej rad jest absurdalnych i nie czuję potrzeby by dalej czytać, powiem więcej czuję potrzebę by już tego nie czytać.
Na wstępie zaznaczę, że odpadłam na 65. stronie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze nie podoba mi się sama struktura książki. Bardzo krótkie podrozdziały (niektóre nawet na pół strony),każdy poprzedzony cytatem. Krótkie, proste zdania (chciało by się rzec - minimalistyczne). Nie czyta się tego przyjemnie, raczej jak telegram.
Parę rzeczy do mnie trafiło (np. zdanie, że miejsca w których...
Dzień dobry, a co to za biała okładeczka ze ślicznym pozłacanym papierowym żurawiem? Weź mnie za rękę i razem odkryjmy ten festiwal próżnej pseudomądrości z domieszką poradnika zaduszania indywidualności i wciskania swojego światopoglądu pod przykrywką prostego życia!
Oj, nie wiem, czy zauważyliście na wstępie, ale dawno mnie tak żadna pozycja nie zirytowała jak ta. Zamknięta i jadąca wąskotorowymi myślami, czerpiąca z toku myślenia "bo wszyscy Japończycy od zawsze tak robią i są przez to tak idealni w sztuce prostoty" autorka z radością za ciebie wybiera co dobre a co złe na ścieżce ku lepszemu życiu. Mam nadzieję, że nie jesteście przyzwyczajeni do swoich gustów i estetyki. Z czymkolwiek wam się kojarzyło proste życie to wiedzcie, że książka zaczyna się opiniami, że oznaką głupstwa jest posiadanie delikatnej ceramiki czy ubieranie się w sukienki we wzory, kwiaty czy groszki. Dalej, powiedzmy, że chcesz pisać dziennik/mieć organizer. Godnym uwagi jest tylko "terminarz wielkości biblii typu filofax", nie ma miejsca do dyskusji, jak lubisz większego formatu zeszyt z kolorową okładką (nie daj Boże w grochy!) to zapomnij o szczęśliwym życiu. Nieśmiało podejrzewam, że można mieć tytułowe proste życie niezależnie od wielu hiper dokładnych, apodyktycznych wskazówek autorki, które czyta się z rozbawieniem wynikającym z nonsensu tych mądrości.
Krótkie porady i złote myśli na zasadzie "za dużo mylisz i jesteś zmęczona? to przestań myśleć i kontempluj życie, to wtedy będziesz wolna" do niczego nie prowadzą. Nawet jeśli trafią się jakieś dobre, znane, mające sens porady tak zero przy nich jakiegokolwiek wytłumaczenia dlaczego dana rzecz/nawyk/zmiana mogą zadziałać, jak wypływa na psychikę, co mówi na ten temat nauka, skąd się biorą mechanizmy, które ułatwiają życie. Nie. Zamiast tego jest bardzo dziwny ton wyższości i emanowaniem Sensem Życia Które Ja Już Odkryłam. Codziennie idź na spacer, bądź piękna (tzn. szczupła i pijąca dużo octu, tak, porad z octem jest... bardzo dużo),rób posty i sjesty, sprzątaj po każdej kąpieli, podróżuj, rób sobie trzy dniowe weekendy, unikaj rutyny ale celebruj rytuały, i mój faworyt: "Nie zgadzaj się na godziny nadliczbowe, a jeżeli to możliwe, pracuj na pół etatu.", to wszystko tak ma być i już, bo to jest sztuka prostego życia, o. Czujecie ten absurd? Odklejenie tej książki od świata realnego jest potężne. Najdłuższe i najbardziej szczegółowe w tej książce są porady na temat wyglądu i zdrowia, gdzie natknąć się można na takie rzeczy jak "Codziennie uaktywniaj swoje punkty energetyczne." bez żadnej kontynuacji co autorka miała na myśli. Plus ważne jest przecież, żeby mieć gładkie łokcie i pięty, bo to najwyraźniej jest ultra ważne w całym tym prostym życiu. Nawet nie wiecie co też Japończycy i Szwedzi oraz inni ogólni nieustannie wspominani, cytuję, "ludzie Orientu" i "ludzie Wschodu" robią, że są tacy piękni i zdrowi, i oni sami z pewnością też nie.
"Sztuka prostoty" to seria krótkich, niewiele wartych wskazówek, pełnych wywyższania się, przeplatanych ogólnymi tipami i złotymi myślami typu szwarc mydło i powidło. Te najważniejsze znacie i bez tej książki. Zakładam, że każdy z nas wykminił już, że warto jeść owoce i warzywa, pić wodę i jak się da to unikać wysoko przetworzonego jedzenia, jeśli macie problemy gastryczne, a te niesamowicie "sekretne mądrości" autorka powtarza w kółko. Choć książka podzielona jest na trzy części ("Materializm i minimalizm", "Ciało", "Umysł"),tak nie wiem po co, bo powtarza to samo w każdym, szczególnie teksty o byciu chudym i zadbanym, eleganckim, ale skromnym. Nawet jeśli są tu jakieś fajne wskazówki i coś, co ma sens to ginie to w potężnym natłoku niekończących się wymieniajek, ogólników albo bzdur, od których włos się jeży na głowie.
Celebruje się tutaj piękno kanonów eleganckiej pani domu ze sfer wyższych, która ma czas, pieniądze i tupet, żeby radzić ludziom, żeby pracowali na pół etatu, jednocześnie robiąc sobie co tydzień spa, codziennie jedli pół awokado a z drugiego pół robili maseczkę na twarz i spali na chmurkach spokoju. Jeśli czegoś tej pozycji brak, a przydaje się w tej normalnej sztuce prostoty, to choć odrobina pokory i wejrzenia w siebie. Nie polecam książki.
Dzień dobry, a co to za biała okładeczka ze ślicznym pozłacanym papierowym żurawiem? Weź mnie za rękę i razem odkryjmy ten festiwal próżnej pseudomądrości z domieszką poradnika zaduszania indywidualności i wciskania swojego światopoglądu pod przykrywką prostego życia!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj, nie wiem, czy zauważyliście na wstępie, ale dawno mnie tak żadna pozycja nie zirytowała jak ta....
Długo ja czytałam, ponieważ była bardzo gęsta w poradach. Sztuka prostoty zawiera rady na temat wielu aspektów życia i muszę przyznać, że mając na koncie wiele selfhpowych tytułów, ta książka niejako zbiera całą tę wiedzę do kupy. Chociaż jestem weteranką takich treści, czytać w odbiorze była to dla mnie męcząca lektura. Towarzyszyło mi uczucie przytłoczenia, z jaką lekkością autorka mówi o tym wszystkim a wiem, że ma rację. To prawdziwy mentoring - myślę, że dla wielu odbiorców wyda się jednak zbyt jakiś. Ja sama czytając ją kilka lat temu wzięłabym za zbiór oczywistości, które łatwo powiedzieć. Dzisiaj wiem, że to raczej wizja idealnych zachowań i postaw, które raczej ciężko utrzymać jednocześnie, lecz warto starać się do nich dążyć.
Długo ja czytałam, ponieważ była bardzo gęsta w poradach. Sztuka prostoty zawiera rady na temat wielu aspektów życia i muszę przyznać, że mając na koncie wiele selfhpowych tytułów, ta książka niejako zbiera całą tę wiedzę do kupy. Chociaż jestem weteranką takich treści, czytać w odbiorze była to dla mnie męcząca lektura. Towarzyszyło mi uczucie przytłoczenia, z jaką...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobał mi się sam początek, w którym było ogólnie o minimalizmie i przytłoczeniu nadmiarem, ale jak autorka zaczęła zaczęła prawić porady o tym, jak POWINNA wyglądać kobieta, że bez pomalowanych paznokci jest niezadbana itd., to niestety, ale zaczęła się równia pochyła dla tej książki.
Podobał mi się sam początek, w którym było ogólnie o minimalizmie i przytłoczeniu nadmiarem, ale jak autorka zaczęła zaczęła prawić porady o tym, jak POWINNA wyglądać kobieta, że bez pomalowanych paznokci jest niezadbana itd., to niestety, ale zaczęła się równia pochyła dla tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam jako lekturę na studiach. Inaczej bym pewnie nie dotrwała do końca.
Książka dzieli się na trzy części. Pierwsza, zdecydowanie najlepsza, dotyczy tego, co rozumiemy jako minimalizm. Jest o posiadaniu mniejszej liczby rzeczy, o mieszkaniu, o przestrzeni wokół nas. Bardzo fajna część i naprawdę inspirująca. Czytając ją, zachciewa się zrobić przegląd rzeczy w domu. Ta część przywołała we mnie taką ładną wizję życia w moim obecnym mieszkaniu, ale odgraconym, przewiewnym i przez to bardziej luksusowym. Już w trakcie poczyniłam pewnie zmiany i mam zamiar zrealizować tę wizję do końca.
Natomiast druga część jest chyba najgorsza. Dotyczy ciała i różnych zabiegów pielęgnacyjnych – i w tym momencie następuje dla mnie zjazd w dół. Jednak jeśli chodzi o np. pielęgnację skóry, włosów czy porady dietetyczne, to wolę zasięgać opinii od osób, które mam za ekspertów w tych tematach. Z niektórymi twierdzeniami się wręcz nie zgadzam – np. są takie zdania, w których autorka sugeruje, żeby ograniczyć białko w diecie, a przecież białko to budulec mięśni, a te są bardzo potrzebne do prowadzenia aktywnego życia, które autorka tak zachwala. Albo mówi wprost, żeby nie suszyć włosów suszarką – kiedyś tak się mówiło, ale ostatnio jakieś badania pokazują, że jednak dla włosów lepiej, żeby zostały szybko wysuszone, niż żeby były długo mokre i przez to podatne na zniszczenia przez dłuższy czas. Także to są takie rady, że jak ci się to sprawdza z doświadczenia to fajnie, ale jak nie, to w sumie nic nie szkodzi i nic nie tracisz.
Trzeci rozdział tej drugiej części jest poświęcony nadwadze i temu, jaka to ona jest zła. I choć zgadzam się z tym, to czytając, miejscami miałam wrażenie, jakbym czytała wypowiedzi dziewczyn z forum pro-ana. Gloryfikacja chudości, głodówek itp. co w sumie mnie nie dziwi, biorąc pod uwagę, że autorka jest Francuzką, a już słyszałam od koleżanki Francuzki, jakie tam mają standardy piękna, jak rodzina ją chwaliła, gdy miała BMI w niedowadze, a za optymalne BMI w normie krytykowała. No i w Japonii oczywiście też kult chudej sylwetki.
Trzecia część to zbiór takich przemyśleń, jacy powinniśmy być, jak myśleć, jak się zachowywać w kontaktach z innymi ludźmi. Tu podobnie jak w części drugiej – przeczytałam, bo chciałam doczytać książkę do końca dla zasady, ale od porad w tej dziedzinie mam już inne autorytety.
Mam bardzo mieszane odczucia po lekturze całości. Z jednej strony wynotowałam sobie naprawdę sporo fajnych cytatów, z drugiej to wszystkowiedzący ton autorki irytował. Polecam przeczytanie pierwszej części Materializm i minimalizm, a reszta to tak "dla chętnych", jak komuś się chce i z kimś to rezonuje.
Przeczytałam jako lekturę na studiach. Inaczej bym pewnie nie dotrwała do końca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dzieli się na trzy części. Pierwsza, zdecydowanie najlepsza, dotyczy tego, co rozumiemy jako minimalizm. Jest o posiadaniu mniejszej liczby rzeczy, o mieszkaniu, o przestrzeni wokół nas. Bardzo fajna część i naprawdę inspirująca. Czytając ją, zachciewa się zrobić przegląd rzeczy w...
Mimo tego, że Sztuka Prostoty jest już mocno przeterminowana, to dawno nie znalazłam w książce tylu perełek. Myślę, że jeszcze przez długi czas będę wracała do tej książki, do póki punkty, które ze mną rezonują nie staną się moją rutyną.
Mimo tego, że Sztuka Prostoty jest już mocno przeterminowana, to dawno nie znalazłam w książce tylu perełek. Myślę, że jeszcze przez długi czas będę wracała do tej książki, do póki punkty, które ze mną rezonują nie staną się moją rutyną.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie spodziewałam się, że ułoży moje myśli i zainspiruje na tak wielu polach. Na pewno będę do niej wracać.
Nie spodziewałam się, że ułoży moje myśli i zainspiruje na tak wielu polach. Na pewno będę do niej wracać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka do której się dorasta. Tak jak do prostoty i minimalizmu. Ja hołduję zasadzie luksusowego minimalizmu według własnych standardów luksusu. Na początku otwiera oczy i zwraca uwagę na coś co w pędzie życia, materializmu i zbieractwa często przeoczamy. A warto się zatrzymać nad pytaniami, nad aspektami o których opowiada. Polecam!
To książka do której się dorasta. Tak jak do prostoty i minimalizmu. Ja hołduję zasadzie luksusowego minimalizmu według własnych standardów luksusu. Na początku otwiera oczy i zwraca uwagę na coś co w pędzie życia, materializmu i zbieractwa często przeoczamy. A warto się zatrzymać nad pytaniami, nad aspektami o których opowiada. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSztuka prostoty urzekła mnie okładką. Nie mam nic na swoją obronę ponieważ okazało się, że w środku ta książka nie ma jakoś specjalnie wiele, chociaż temat interesujący. To skierowany do kobiet poradnik o szeroko pojętym minimalizmie życiowym.
Autorka jest kobietą, która po latach kariery w Europie przeprowadziła się do Japonii i odkryła zen. Jej przewodniko – poradnik zawiera wskazówki na chyba każdy temat. Od minimalizmu w kwestii przedmiotów w otoczeniu, po minimalizm jedzenia, stylu, myśli, zmartwień, a nawet znajomych. Niektórymi sugestiami dotyczącymi utrzymania otoczenia życiowego mogłaby się poszczycić sama perfekcyjna pani domu.
⚖️ Notatki dla siebie
Dominique Loreau sięga głównie po własne myśli, choć okraszone są otoczką psychologiczną. Jak napisała są to jej własne notatki dla samej siebie. Bardzo ciekawa jestem, czy naprawdę wprowadziła w życie w s z y s t k i e te zasady.
Sztuka prostoty ma kilka cennych idei, z którymi generalnie się zgadzam. Minimalizm do mnie przemawia tak ogólnie, staram się oddawać i wyrzucać rzeczy, bo uważam, że w czymś innym niż posiadaniu tkwi istota życia. Autorka przemyca jednak też trochę nieszkodliwej szurii np. radiestezja to dla mnie bieganie z magicznym patykiem. Tudzież porady altmedowe, na szczęście z disclaimerem, że należy się poradzić lekarza. No i cała książka jest bardzo na poważnie. Za bardzo. Jednocześnie radzi zamienić wizyty u psychologa na skrzynkę drogiego szampana.
⚖️ Objawianie prawdy życiowej
Największy zarzut jaki mam wobec tej książki, to ubóstwianie prostoty Japończyków bez podkreślenia, skąd jej potrzeba się u nich bierze. Mieszkają na wyspie, mają malutkie pomieszczenia, może nawet mniejsze niż Polacy mieszkania w blokach. Ta prostota nie jest tylko wyborem, ale koniecznością. Loreau woli jednak pójść w mistycyzm i spoko, jej sprawa. Do mnie to jednak nie trafia.
Fajne, że to książka dla kobiet. Niefajne, że niestety brzmi to trochę jak porady z pupy uprzywilejowanej i bogatej babki, która odkryła “prawdę życiową” i sama ustawiła się na pozycji autorytetu, żeby objawiać ją innym. Nie przeczę, że są tam rzeczy ważne i mądre i warte przypominania każdego dnia, jednak nie do końca trafiła we mnie ich forma oraz holistyczne podejście. Bo jak piękno ciała ma się do sztuki prostoty, a o tym także są porady. Niby jakoś można to poszyć, ale grubymi nićmi.
Sztuka prostoty urzekła mnie okładką. Nie mam nic na swoją obronę ponieważ okazało się, że w środku ta książka nie ma jakoś specjalnie wiele, chociaż temat interesujący. To skierowany do kobiet poradnik o szeroko pojętym minimalizmie życiowym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka jest kobietą, która po latach kariery w Europie przeprowadziła się do Japonii i odkryła zen. Jej przewodniko – poradnik...
Przeczytałam po latach po raz kolejny i podobało mi się dużo bardziej. Dojrzałam.
Przeczytałam po latach po raz kolejny i podobało mi się dużo bardziej. Dojrzałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to