
Nic nie rani tak jak miłość

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Only Love Can Hurt Like This
- Data wydania:
- 2023-08-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-08-09
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367757881
- Tłumacz:
- Kamil Bogusiewicz
Sekret, który wstrząśnie światem. Miłość, która odmieni życie.
Opowieść o wielkim uczuciu i przerażającej tajemnicy. I o tym, że czasem dla miłości warto zaryzykować wszystko.
Żadne z nich nie spodziewało się zakochać. Ale przeznaczenie miało wobec nich własne plany…
Kiedy Wren zdaje sobie sprawę, że jej narzeczony kocha inną, ma wrażenie, że rana, która powstała w jej sercu, nigdy się nie zagoi.
W tym samym czasie, gdzieś po drugiej stronie świata, Anders, który cztery lata temu stracił żonę, wciąż walczy o to, by nauczyć się żyć dalej bez niej.
Wren ma nadzieję, że spędzenie lata z tatą i przybraną rodziną na farmie w Indianie pomoże jej zapomnieć o złamanym sercu. To tam, pośród pól kukurydzy i świetlików, los postanowi skrzyżować drogę jej i Andersa, a to spotkanie na zawsze zmieni ich życie.
Czas płynie, a uczucia tej pary stają się coraz silniejsze. Dziewczyna nie wie jeszcze, że Anders skrywa wstrząsający sekret i jeśli pozwoli sobie na miłość do niej, będzie to miało poważne konsekwencje dla wszystkich.
Odejście od Andersa, do którego nieuchronnie dochodzi, rani Wren bardziej, niż potrafiłaby to sobie wyobrazić. Ale jaki ma wybór, skoro odkryła przeszkody, które nie pozwalają im być razem?
Kup Nic nie rani tak jak miłość w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Nic nie rani tak jak miłość
Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez Ciebie…*
Paige Toon napisała książkę, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Pod koniec zostawiła mnie z pewnym dylematem moralnym i wieloma myślami o wyborach bohaterów. Próbowałam postawić się na ich miejscu i kompletnie nie wiedziałam, jak bym postąpiła. Przyznaję, że podeszłam do „Nic nie rani tak jak miłość” jak do połączenia obyczajówki z romansem i gdzieś w połowie książki doznałam szoku. Dawno tak miło nie zaskoczyła mnie powieść – pomysłem, rozwojem fabuły, przemianą postaci i sposobem narracji, który powoli odkrywa kolejne karty, aby pod koniec podłożyć prawdziwą bombę. Jestem w szoku. Oszalałam na punkcie Paige Toon i już teraz polecam ją moim przyjaciółkom. To pozycja nieoczywista, refleksyjna, a przede wszystkim posiada w sobie taki ładunek emocjonalny, że na pewno przydadzą wam się chusteczki.
Główna bohaterka, Wren, zmaga się z wieloma emocjami. Poznajemy ją, gdy jej narzeczony odchodzi do innej kobiety. Pojawia się poczucie odrzucenia i samotności. Wtedy Wren chce zmienić otoczenie i poukładać swoje życie na nowo. Wyrusza na spotkanie z ojcem, macochą oraz siostrą, z którymi dawno się nie widziała. Ma nadzieję, że w otoczeniu przyrody pozbiera się po rozstaniu. Jednak nie jest świadoma, że z całą mocą uderzą w nią przez lata skrywane emocje do ojca i jego rodziny: ponownie odrzucenie, uczucie bycia tą gorszą, brak zażyłości z ojcem, który ma lepszy kontakt ze swoją drugą córką. Ten wątek wycisnął ze mnie kilka łez. Podoba mi się budowanie postaci Wren, która pokazana jest jako twardo stąpająca po ziemi osoba, ktoś, kogo mało rzeczy jest w stanie złamać. Później okazuje się, że jest to zbroja, którą musiała przywdziać, aby nie narażać się na kolejne zranienia. Autorka powoli prowadzi nas przez życie bohaterki, coraz bardziej otwierając ją na najbliższych i przy okazji wywołując wzruszenie u czytelników. I kolejny najbardziej emocjonalny wątek – Anders, z którym Wren się zaprzyjaźnia. Nagle to uczucie zamienia się w coś więcej, jednak Anders cały czas trzyma Wren na dystans. Czy Wren dotrze do jego serca? Tutaj historia robi się coraz bardziej zagmatwana, aby na koniec powalić nas na kolana.
Miłość w tej powieści ukazana jest w sposób bardzo dojrzały, tak samo jak postępowanie wszystkich bohaterów. Dlatego też mamy tutaj aż tyle napięcia i niewypowiedzianych słów – Wren i Anders nie mają łatwego zadania. Pojawiają się także postaci poboczne, jak siostra Wren i brat Andersa, którzy dzięki swojej energii i poczuciu humoru nadają więcej dynamiki dialogom i niektórym scenom. Narracja przez większość książki prowadzona jest z punktu widzenia Wren, pod koniec mamy perspektywę Andersa. Nie miałam problemu ze stylem autorki, jest lekki i rozkręcał się wraz z rozwojem fabuły. Na samym początku kilka dialogów brzmi nienaturalnie, ale może jest to też kwestia tłumaczenia. Fragmenty z punktu widzenia Andersa wstrząsają i mają w sobie ogromną dawkę emocji. Dobrze, że autorka zdecydowała się na przedstawienie nam tej postaci i ukazanie jego sposobu myślenia. Podczas czytania zobaczycie, że życie postawiło go przed ogromnie trudnym wyborem.
Nietuzinkowa, przejmująca i wywołująca wiele łez. Bardzo podobało mi się zakończenie, trochę symboliczne. To historia, którą przez jakiś czas będę żyła i raczej nie jestem w stanie sięgnąć od razu po kolejną powieść. Książkę Paige Toon polecam wszystkim, którzy szukają w literaturze emocji, zwrotów akcji, złożonych bohaterów, dylematów moralnych i dojrzałej historii miłosnej.
Gabriela Hałgas
_________________
*Janusz Leon Wiśniewski – „Samotność w Sieci“
Wyróżniona opinia książki Nic nie rani tak jak miłość
Historia Wren rozpoczyna się w chwili, gdy przykra rzeczywistość ukazuje, że narzeczony kobiety kocha inną. Wren postanawia wtedy opuścić Wielką Brytanię i udać się do Stanów, aby odwiedzić ojca, który mieszka tam z nową żoną. W nowym otoczeniu, z dala od zranionego serca, pragnie znaleźć choćby odrobinę ukojenia. Tam przetnie się jej droga z Andersem, mężczyzną pełnym uroku, który przed czterema laty stracił żonę. Każdego dnia uczy się, jak żyć dalej bez ukochanej kobiety. Ich losy zetkną się w jednym punkcie, lecz obydwoje wydają się niezdolni do nowego uczucia... Co zatem ich połączy? Przez tę książkę chyba zacznę czytać literaturę typu romans… Ale chciałabym taką w tym stylu, ta książka napisana jakby specjalnie dla mnie. Niektórzy piszą, że to takie slow burn, tak! To jest dobre określenie na to co się tutaj zadziało. Opowieść autorki wciągnęła mnie całkowicie i bez reszty. Brak tu przesadzonych erotycznych scen ani mdłych opisów. Raczej jest to powieść w stylu Nicholasa Sparksa, jeśli zrozumiecie, co mam na myśli. Miłość rani... Tak, bo bywa trudna i bolesna. Czasami konieczne są najtrudniejsze decyzje, które mogą przewartościować życie wielu osób. Jak wspomniałam wcześniej, moja romantyczna dusza odżyła na nowo. Jestem niezwykle zadowolona, że mogłam objąć tę cudowną książkę swoim patronatem medialnym.Obok tematu miłości, wątków jest tu wiele innych, które mogą być przedmiotem długich rozmów. Na przykład: życie po rozwodzie rodziców, złożona rodzina patchworkowa, tęsknota, miłość do dzieci i umiejętność wybaczania. Wszystko jest tutaj niesamowicie realistyczne, zdaje się, że wiele osób może utożsamiać się z bohaterami. Sądzę, że to również wpłynęło na to, jak bardzo ta powieść przypadła mi do gustu. Czar polegający na spotkaniu dwóch zranionych dusz, które starają się złożyć w całość swoje pokiereszowane serce, jest niezwykle przekonujący. Czy im się to uda? Czy ponownie będą w stanie zakochać się i skompletować kawałki swojego życia? Oczywiście, odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce. Jednakże, gwarantuję wam, że nie będziecie zawiedzeni. Ta opowieść jest niesamowita, przepełniona intensywnymi emocjami. W szczególności zachwycił mnie zwrot akcji, który autorka umiejętnie wplotła w narrację. Emocje emanujące z kartek są absolutnie autentyczne. Mimo że bohaterowie opierają się swoim uczuciom, są one wyczuwalne w każdym opisie spojrzenia, dotyku, a nawet oddechu... To drobne gesty często skrzące się bólem momentami łamały mi serce, by zaraz potem je uleczyć. Dla mnie to było fenomenalne. Ta książka nie jest łatwa; losy bohaterów są zawiłe i skomplikowane. Jednak w sposób nadzwyczaj piękny. Wprawdzie przynosi refleksję i zachęca do przemyśleń, ale również wywołuje łzy. Mam nadzieję, że wydawnictwo Albatros zdecyduje się na tłumaczenie innych książek tej autorki na język polski.
Oceny książki Nic nie rani tak jak miłość
Poznaj innych czytelników
2129 użytkowników ma tytuł Nic nie rani tak jak miłość na półkach głównych- Przeczytane 1 193
- Chcę przeczytać 915
- Teraz czytam 21
- Posiadam 153
- 2023 58
- 2024 46
- Ulubione 26
- Legimi 25
- 2025 21
- Audiobook 16





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nic nie rani tak jak miłość
Kolejna książka Paige Toon, ale jakoś tym razem historia mnie aż tak nie porwała.
Dopiero pod koniec książki się tak naprawdę rozkręca i ciekawi, ale niestety nie są to te same odczucia jak w poprzednich 3 książkach autorki, które czytałam... Przez długi czas mi się dłużyła, a opisy budynków bardzo męczyły... Strasznie dużo także piją tu alkoholu jak na mój gust... Koniec też był też jak dla mnie zbyt naciągany... Troszkę się zawiodłam... Ale jeszcze wrócę do książek autorki.
Historia dość przyjemna, ale też pełna trudnych wyborów i smutnej miłości. Dużo zagubienia, żalu i drogi do odnalezienia siebie oraz zaakceptowania wyborów rodziców.
Czas spędzony na czytaniu tej historii nie był zmarnowany, ale jednak czuję nutkę żalu, że nie była tak wspaniała jak poprzednie pozycje. 😢
Kolejna książka Paige Toon, ale jakoś tym razem historia mnie aż tak nie porwała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDopiero pod koniec książki się tak naprawdę rozkręca i ciekawi, ale niestety nie są to te same odczucia jak w poprzednich 3 książkach autorki, które czytałam... Przez długi czas mi się dłużyła, a opisy budynków bardzo męczyły... Strasznie dużo także piją tu alkoholu jak na mój gust......
Uwielbiam książki Paige Toon – i tym razem również się nie zawiodłam.
Powieść od pierwszych stron przeniosła mnie w błogi, wakacyjny nastrój: słońce, farma, spokój i atmosfera letniego romansu. Początkowo byłam przekonana, że czeka mnie przewidywalna historia miłosna, bo wszystko na to wskazywało… aż do momentu, gdy pod koniec książki akcja niespodziewanie skręciła w zupełnie innym kierunku.
To był prawdziwy szok – nie mogłam się oderwać i z zapartym tchem śledziłam, co wydarzy się dalej. Emocje, wzruszenia, napięcie… i wtedy w pełni zrozumiałam sens tytułu „Nic nie rani tak jak miłość”.
Paige Toon po raz kolejny udowodniła, że potrafi zaskakiwać i poruszać czytelnika. Książka dostarczyła mi całej gamy uczuć i zostawiła z mocnym wrażeniem. Z całego serca polecam! 💔📚
Uwielbiam książki Paige Toon – i tym razem również się nie zawiodłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść od pierwszych stron przeniosła mnie w błogi, wakacyjny nastrój: słońce, farma, spokój i atmosfera letniego romansu. Początkowo byłam przekonana, że czeka mnie przewidywalna historia miłosna, bo wszystko na to wskazywało… aż do momentu, gdy pod koniec książki akcja niespodziewanie skręciła w...
Bardzo mi się podobała. Przyjaźń, miłość. Napisana tak, że przeniosłam się tam wraz z bohaterami. Na początku baaaardzo mi się dłużyła, ale nie żałuję przeczytania.
Bardzo mi się podobała. Przyjaźń, miłość. Napisana tak, że przeniosłam się tam wraz z bohaterami. Na początku baaaardzo mi się dłużyła, ale nie żałuję przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO twórczości Paige Toon dowiedziałam się z bookmediów📱Nie da się ukryć, że jej dwie ostatnie książki były bardzo mocno lokowane u różnych influencerów. I nie mam nic przeciwko pod warunkiem, że faktycznie będą tak dobre jak są zachwalane...
Sama postanowiłam poznać twórczość autorki od podszewki. Zaczęłam więc od jej pierwszej wydanej w Polsce książki, czyli "Nic nie boli tak jak miłość". I na początku spodziewałam się, że będzie to kolejna nieco łzawa opowieść z happy endem, tak by zadowolić każdego czytelnika.
Tymczasem prawda jest taka, że książka Paige Toon zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.🌞 Początkowo spokojna, przewidywalna fabuła posiada mocny zwrot akcji, który burzy całą wizję, którą zbudowałam sobie w trakcie czytania. To dramatyczny moment, w którym trudno powstrzymać się od łez i współczucia bohaterom. Bardzo długo po przeczytaniu nie mogłam zapomnieć o tej historii i z pewnością sięgnę po nią, a także po inne historie autorki, po raz kolejny. Myślę, że to najlepsza rekomendacja i Wam także ją polecam.
Bardziej szczegółowo opowiadam o niej na blogu:
📎https://gosiacodzisczytamy.blogspot.com/2025/10/moje-nowe-odkrycie-ksiazkowe-jak-wypada.html
O twórczości Paige Toon dowiedziałam się z bookmediów📱Nie da się ukryć, że jej dwie ostatnie książki były bardzo mocno lokowane u różnych influencerów. I nie mam nic przeciwko pod warunkiem, że faktycznie będą tak dobre jak są zachwalane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama postanowiłam poznać twórczość autorki od podszewki. Zaczęłam więc od jej pierwszej wydanej w Polsce książki, czyli "Nic nie boli...
Ciężko mi ocenić tą książkę. Do połowy tak nudna, że dwa razy do niej podchodziłam. Druga połowa, jak najbardziej interesująca, pochłonęłam ją jednym tchem.
Ciężko mi ocenić tą książkę. Do połowy tak nudna, że dwa razy do niej podchodziłam. Druga połowa, jak najbardziej interesująca, pochłonęłam ją jednym tchem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł książki oddaje sedno tej historii. Kilka momentów ścisnęło mi serce, a w oczach pojawiły się łzy. Trudne, życiowe decyzje, z którymi nikt nie chciałby się mierzyć, ale warto o nich mówić. Warto przeczytać.
Tytuł książki oddaje sedno tej historii. Kilka momentów ścisnęło mi serce, a w oczach pojawiły się łzy. Trudne, życiowe decyzje, z którymi nikt nie chciałby się mierzyć, ale warto o nich mówić. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieczęsto sięgam po obyczajówki, a tym bardziej po romanse. Ale tyle dobrego słyszałam o książkach Paige Toon, że w końcu musiałam sprawdzić, o co ten cały szum. I powiem jedno - absolutnie nie żałuję tej decyzji 😃
„Nic nie rani tak jak miłość” to historia Wren - trzydziestokilkuletniej kobiety, która po rozstaniu z narzeczonym postanawia na jakiś czas uciec do Stanów, by spędzić trochę czasu z ojcem i jego rodziną. Tam trafia na sąsiadów z pobliskiej farmy - w tym dwóch braci: Andersa i Jonasa. Nietrudno się domyślić, że między bohaterami zaczyna iskrzyć, ale Toon nie serwuje nam tu prostej historii "od spotkania do happy endu". Każdy z bohaterów niesie ze sobą bagaż doświadczeń i przeszłość, która wpływa na teraźniejszość.
Co mnie totalnie wciągnęło? Styl autorki. Lekki, naturalny, bez zbędnych melodramatów, a jednocześnie pełen emocji, które czytelnik przeżywa razem z bohaterami. Dawno nie czułam takiej sympatii do postaci - Wren polubiłam praktycznie od pierwszych stron, a bracia szybko zdobyli moją uwagę. No i muszę przyznać, że Anders skradł kawałek mojego serca 💓😉
Ogromnym plusem jest klimat - miasteczko, farma, świetliki i pola kukurydzy. To wszystko sprawiło, że podczas czytania miałam wrażenie, jakbym tam była. Ciepło, swojsko, wakacyjnie, po prostu idealne tło dla tej historii.
Nie zabrakło też humoru - lekkie przekomarzania, żarciki, dialogi trafiające w punkt. Właśnie takie drobiazgi sprawiają, że książkę czyta się z uśmiechem na twarzy i ciepełkiem w serduchu. Oczywiście są też momenty bardziej refleksyjne, smutniejsze, ale autorka przedstawia je bardzo wyważenie, bez przesady i zbędnego patosu.
To nie tylko romans, bo obok złamanych serc i budzących się uczuć mamy tu też ważne wątki rodzinne, trudne relacje i dylematy, które naprawdę skłaniają czytelnika do własnych przemyśleń.
Podsumowując - w pełni rozumiem zachwyty nad twórczością autorki i zdecydowanie dołączam do grona osób polecających tę książkę. A ja sama już wiem, że chcę sięgnąć po kolejne jej tytuły 😊
Nieczęsto sięgam po obyczajówki, a tym bardziej po romanse. Ale tyle dobrego słyszałam o książkach Paige Toon, że w końcu musiałam sprawdzić, o co ten cały szum. I powiem jedno - absolutnie nie żałuję tej decyzji 😃
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nic nie rani tak jak miłość” to historia Wren - trzydziestokilkuletniej kobiety, która po rozstaniu z narzeczonym postanawia na jakiś czas uciec do Stanów, by...
Przeczytałam i nic więcej, zero emocji. Niby okey ale dla mnie czegoś zabrakło, nie wiem czy tej książce, czy mi podczas jej czytania
Przeczytałam i nic więcej, zero emocji. Niby okey ale dla mnie czegoś zabrakło, nie wiem czy tej książce, czy mi podczas jej czytania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna ! Szybko się czytało , świetna historia , uwielbiam takie !
Świetna ! Szybko się czytało , świetna historia , uwielbiam takie !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna, emocjonalna historia, momentami nieprzewidywalne zwroty. Ale tez za dużo zbędnych opisów.
Troche malo romansu w romansie. Ale warto przeczytac :)
Piękna, emocjonalna historia, momentami nieprzewidywalne zwroty. Ale tez za dużo zbędnych opisów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTroche malo romansu w romansie. Ale warto przeczytac :)