Finding Back to Us

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Finding Back to Us (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Finding Back to Us
- Data wydania:
- 2023-04-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-04-12
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382662320
- Tłumacz:
- Katarzyna Łakomik
EMOCJONALNA, ROMANTYCZNA, ROZDZIERAJĄCA SERCE – Bianca Iosivoni, autorka bestsellerowej serii „First“ i dylogii „Hailee & Chase“ powraca z nową trylogią New Adult.
Callie, studentka medycyny, na prośbę siostry i przybranej mamy wraca do rodzinnego domu w małym miasteczku na południu Stanów, by spędzić wakacje z najbliższymi, zanim siostra wyruszy w podróż dookoła świata. Dziewczyna nie ma pojęcia, że w tym samym czasie zjawi się tam również Keith, którego od lat darzy szczerym uczuciem nienawiści. To przez niego jej ojciec zginął w wypadku samochodowym. Nie widzieli się od siedmiu lat, a Callie uporczywie unika z nim kontaktu – jej największym pragnieniem jest nie oglądać go już do końca swoich dni. Wraz z pojawieniem się Keitha wracają do niej ból i złość, którym towarzyszą też inne uczucia, powodując totalny mętlik w jej głowie. Bo Keith to nie tylko człowiek, którego Callie nienawidzi najbardziej na świecie, ale także jej przybrany brat...
Kup Finding Back to Us w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Finding Back to Us
Poznaj innych czytelników
496 użytkowników ma tytuł Finding Back to Us na półkach głównych- Chcę przeczytać 286
- Przeczytane 203
- Teraz czytam 7
- Posiadam 53
- 2023 9
- Ulubione 4
- Chcę w prezencie 4
- Przeczytane w 2023 3
- Romans 3
- 2025 3



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Finding Back to Us
Rozdziały były zbyt długie, czasami nie chciało mi się już tego czytać, bo za bardzo się nudziłam. Bardzo szczegółowe opisy wszystkich sytuacji. Książka opiera się głównie na tym, że bohaterka nienawidzi swojego przyrodniego brata, bo przyczynił się do śmierci jej ojca. Tylko że Callie przypomina nam o tym cały czas. Jej przemyślania opierają się na czymś w stylu: "Tak bardzo go nienawidzę, zabił mojego ojca, ale też tak bardzo go pożądam". Bardzo mnie to wkurzało, bo bohaterka była niezdecydowana oraz widać było, że powinna przepracować swoje traumy, czego dalej nie zrobiła, mimo że wypadek zdarzył się parę lat wstecz. Wracając do zbyt długich opisów - myślę, że scena zbliżenia bohaterów nie musiała trwać aż kilka stron. Było mi aż głupio, że to czytam i miałam wrażenie że trochę przeszkadzam bohaterom 😅 Koniec ukazał nam zwrot akcji na temat wypadku, ale od początku wiadomo było, że coś podobnego się wydarzy, bo bohaterka wielokrotnie wspominała, że przez amnezję powypadkową nic nie pamięta i że coś tu nie gra. Na plus na pewno postać siostry i przybranej mamy Callie, bardzo je polubiłam, czego nie mogę powiedzieć o głównej bohaterce. Nie wiem czy polecam, chyba każdy musi wyrobić sobie swoje zdanie.
Rozdziały były zbyt długie, czasami nie chciało mi się już tego czytać, bo za bardzo się nudziłam. Bardzo szczegółowe opisy wszystkich sytuacji. Książka opiera się głównie na tym, że bohaterka nienawidzi swojego przyrodniego brata, bo przyczynił się do śmierci jej ojca. Tylko że Callie przypomina nam o tym cały czas. Jej przemyślania opierają się na czymś w stylu: "Tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoldcam
Poldcam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo mogła być naprawdę dobra i emocjonująca historia. Niestety wyszło coś średniego.
A jak lubię wątek przybranego rodzeństwa, to tutaj niekoniecznie był dopracowany. Nie polubiłam zbytnio Callie. Denerwowało mnie nom stop jej powtarzanie ze nienawidzi Keitha i mu nie wybaczy, a mimo tego pozwoliła, aby zbliżył się do niej. Również przez to nie mogłam uwierzyć w jej miłość do niego, która była mało wiarygodna. Chociaż poczułam pomiędzy nimi chemie.
Wątek z wypadkiem od razu się domyśliłam. Szkoda ze tak na szybko pod koniec został wyjaśniony.
Muszę stwierdzić, że to najsłabsza powieść spod pióra autorki Bianca Iosivoni, jaką do tej pory przeczytałam. Jeszcze nie wiem, czy będę czytać 2 tom o innych bohaterach.
To mogła być naprawdę dobra i emocjonująca historia. Niestety wyszło coś średniego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA jak lubię wątek przybranego rodzeństwa, to tutaj niekoniecznie był dopracowany. Nie polubiłam zbytnio Callie. Denerwowało mnie nom stop jej powtarzanie ze nienawidzi Keitha i mu nie wybaczy, a mimo tego pozwoliła, aby zbliżył się do niej. Również przez to nie mogłam uwierzyć w jej miłość...
1 część trylogii. Książka gatunku enemies to lovers. Zaskakująca pełna nienawiści... Ale czy nienawiść wyklucza miłość? NIE! ...choć nie wszyscy potrafią dobrowolnie wybaczyć innej osobie, która przyczyniła się do 🤫. Ale miłość zawsze wygrywa!
1 część trylogii. Książka gatunku enemies to lovers. Zaskakująca pełna nienawiści... Ale czy nienawiść wyklucza miłość? NIE! ...choć nie wszyscy potrafią dobrowolnie wybaczyć innej osobie, która przyczyniła się do 🤫. Ale miłość zawsze wygrywa!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ten, to twierdził, że czas leczy wszystkie rany, był cholernym kłamcą. Niektóre rany nigdy się nie zagoją. I być może nawet nie powinny. Może potrzebujemy bólu, żeby pamiętać, jak ważni byli dla nas ludzie, których straciliśmy"
Callie decyduje się zrobić niespodziankę rodzinie i wraca do domu wcześniej niż zapowiadała. Na lotnisku spotyka pewnego mężczyznę, który wzbudził jej zainwestowanie, a z drugiej strony wydaje jej się, że skądś go kojarzy. I faktycznie ma rację. Po przybyciu na miejsce, po pewnym czasie również w domu pojawia ten nieznajomy. Okazuje się, że jest to Keith. Jej przyrodni brat i mężczyzna, którego nienawidzi. Callie przez 7 lat go nie widziała, a teraz ponownie pojawia się w jej życiu.
Dziewczyna cierpi, nie potrafi pogodzić się ze śmiercią ojca, nie przepracowała jej. Studiuje medycynę, choć ten kierunek jej w ogóle nie interesuje się. Męczy się, ale jest przekonana, że jej ojciec by tego chciał.
Wraz z pojawieniem się przyrodniego w brata odżywiają jej uczucia. Przed całą tą tragedią, która miała miejsce wiele lat temu dziewczyna była bardzo zainteresowana swoim bratem. Jego powrót powoduje, że zaczynają walczyć w niej dwa uczucia. Czuje nienawiść, ale okazuje się że dalej coś czuję do Keith'a.
Callie jest to naprawdę irytująca bohaterka. Jestem normalnie pełna podziwu, że byłam w stanie dotrwać do końca tej książki. Nie wiem w jakim cudem mi się to udało. Bohaterka jest naprawdę irytująca i głupia, a nawet bym powiedziała, że bardzo egoistyczna. Ja rozumiem, że cierpi po śmierci swojego ojca, ale obarczać za jego śmierć osobę, która w chwili tego wypadku była w praktyce dzieckiem? Do tego doprowadzić do tego, że chłopak musiał się wyprowadzić i przez tyle lat zarówno ona, jak jej siostra go nie widziały. Przez nią jego matka musiała się rozstać ze swoim synem. I jeszcze wypomina siostrze to, że śmiała mu wybaczyć. Dodatkowo, dziewczyna ma jej złe, że ją nie poinformowała, że Keith również się pojawi. Takie same wyrzuty ma w stosunku do swojej macochy. Callie interesuje tylko to co ona chce i myśli.
Na każdym kroku wypomina chłopakowi jak ona go nienawidzi i tak w kółko. Tak przez całą książkę i to było już naprawdę nudne. Z tego względu było mi go naprawdę żal, tym bardziej, że widać, że chłopakowi na niej zależy. Rozumiem, w chwili wypadku miała 13 lat i mogła go nienawidzić, ale dalej po 7 latach, kiedy jest już dorosłą i rzekomo dojrzałą kobietą?
"- Dla mnie umarłeś w dniu, w którym wyszedłeś ze szpitala"
Dziewczyna go nienawidzi, posądza go o śmierć swojego ojca, sprawia mu przykrość na każdym kroku, ale nie przeszkadza jej to pójść z nim do łóżka. Śmieszne prawda? Początkowo miała to być jedna noc, ale okazuje się, że naszej bohaterce ona nie wystarcza. Do tego nie wie co ona chce - raz go przyciąga a raz go odpycha. Mówi mu, że ma się od niej odczepić, nie odzywać się i nie kontaktować z nią, a jak ją słucha to ma focha, że faktycznie ją posłuchał. A najlepsze jest jeszcze to jak oświadcza, że nie tylko wini go za śmierć swojego ojca, ale za to, że ją śmiał opuścić po jego śmierci. No serio? Powiem szczerze, że dawno nie czytałam książki z tak głupią bohaterką.
"- Ty naprawdę tego nie rozumiesz, co? Tamtego lata straciłam nie tylko tatę, ale również ciebie. a teraz śmiesz twierdzić, że to ja uciekłam? Jak możesz? Jak w ogóle jesteś w stanie patrzeć sobie codziennie w oczy?"
Co to bohatera to nie wiem czy go podziwiać, że był taki uparty w stosunku do bohaterki czy taki głupi. Wytrwale stara się przekonać do siebie Callie ignorując jej zachowanie w stosunku do niego.
"- Oboje wiemy, że się oszukujesz – powiedział po chwili Keith. Przeszywał mnie wzrokiem jakby próbował zmusić mi siłą woli do zmiany zdania. - Jedyna różnica między nami polega na tym, że ja jestem gotów zaryzykować, a ty wolisz się ukrywać wypierać prawdę. Ale nie przejmuj się – dodał i cofnął się z uniesionymi rękami. - Od tej pory będę trzymał się od ciebie z daleka"
Jedynymi postaciami, które wzbudziły moją sympatię to była Stella - jej macocha i siostra Callie -Holly. Siostra to była dosyć zabawna postać i liczyłam na trochę większe rozwinięcie jej wątku. A powiem szczerze, że gdyby nie jej postać to tej książki w ogóle nie dałoby się czytać.
Prawie cała książka to wywody głównej bohaterki na temat tego jak ona bardzo nienawidzi swojego przyrodniego brata. Jedyne pod koniec było czegoś więcej odnośnie bohaterów. Jednak jak dla mnie to ciężko w ogóle mówić o jakiejś relacji pomiędzy nimi jak jedyne co robią to chodzą do łóżka. Nie było pomiędzy nimi jakiś konkretnych rozmów i nagle mówimy już uczuciu?
"- Cieszę się. - Jego głos był tak cichy się, że przez chwilę nie byłam pewna czy rzeczywiście go usłyszałam. - Przez kilka godzin niemal zapomniałaś o swojej nienawiści do mnie"
Zakończenie, cóż było bardzo przewidywalne. Prawda wychodzi na jaw i cóż, to też było bardzo przewidywalne. Od samego początku książki.
"Finding back to us" miała być to rozdzierająca serce i pełna emocji książka. Cóż, i tu chyba w tym zakresie bym się zgodziła. Rozdzierająca serce z powodu głupiej bohaterki. A co do emocji to ich nie brakowało. Bohaterka tak była irytująca, że aż miałam ochotę nią potrząsnąć.
"Finding back to us" to książka, którą dosyć długo męczyłam, nawet nie wiem dlaczego. Tym razem zdecydowanie nie polecę. Mam jeszcze na półce drugi tom, ale nawet nie mam zamiaru po niego sięgnąć. Oszczędzę sobie tego cierpienia. Miłego!
"Ten, to twierdził, że czas leczy wszystkie rany, był cholernym kłamcą. Niektóre rany nigdy się nie zagoją. I być może nawet nie powinny. Może potrzebujemy bólu, żeby pamiętać, jak ważni byli dla nas ludzie, których straciliśmy"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCallie decyduje się zrobić niespodziankę rodzinie i wraca do domu wcześniej niż zapowiadała. Na lotnisku spotyka pewnego mężczyznę, który wzbudził...
Bianca Iosivoni bez wątpienia potrafi w emocje, bo to one odgrywają tutaj główną rolę. Miłość rodzicielska, siostrzana, więzi przyjaźni, ból po stracie, rozpacz, miłość romantyczna i nienawiść, która zaślepia. Tego jest naprawdę dużo, ale całość została świetnie poprowadzona i napisana tak, że trudno się oderwać od lektury i o niej zapomnieć. Finding Back to Us to próba poradzenia sobie ze stratą, zrozumienia swoich uczuć, wybaczenia oraz zrzucenia brzemienia poczucia winy. A że w życiu nic nie jest łatwe, to mamy w książce skrajności i walkę serca z rozumem, stawianie kroków do przodu i cofanie się. Z powieści bije autentyzm i życiowość, a problemy bohaterów nie są wydumane.
Całość na https://zapatrzonawksiazki.pl/index.php/2024/06/03/finding-back-to-us-bianca-iosivoni/
Bianca Iosivoni bez wątpienia potrafi w emocje, bo to one odgrywają tutaj główną rolę. Miłość rodzicielska, siostrzana, więzi przyjaźni, ból po stracie, rozpacz, miłość romantyczna i nienawiść, która zaślepia. Tego jest naprawdę dużo, ale całość została świetnie poprowadzona i napisana tak, że trudno się oderwać od lektury i o niej zapomnieć. Finding Back to Us to próba...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCallie, młoda studentka medycyny wraca do swojej rodzinnej miejscowości na krótkie wakacje, podczas których ma spędzić czas ze swoją młodszą siostrą, która właśnie skończyła ogólniak i za kilka chwil wybiera się w podróż dookoła świata. To ma być czas na zacieśnienie rodzinnych więzi, zamknięcie etapu dzieciństwa siostry, jednak nasza główna bohaterka nie wie, że w rodzinnym domu czeka ją niespodziewane spotkanie, gdyż w tym samym czasie wraca jej przyrodni brat - Keith, którego świadomie unikała od 7 lat. Niestety, ale dziewczyna wykazała go ze swojego życia po bardzo traumatycznym wypadków, w którym straciła swojego ojca, Callie nadal nie pogodziła się ze stratą oraz tym,że winę za to ponosi nie kto inny jak Keith.
Ciężko czytało mi się tę książkę, z jednej strony fabuła jest taka, że powinno się tam dziać dużo, a z drugiej nie dzieje się nic, Callie ciągle jest niezdecydowana, a Keith mało mówi, musimy się trochę domyślać, uczucia między tą dwójką pojawiają się nie wiadomo skąd i mimo usilnych starań autorki, aby w nie uwierzyć, to jakoś mi się to nie klei. Trochę się wynudziłam, ale zmusilam się do dokończenia.
Callie, młoda studentka medycyny wraca do swojej rodzinnej miejscowości na krótkie wakacje, podczas których ma spędzić czas ze swoją młodszą siostrą, która właśnie skończyła ogólniak i za kilka chwil wybiera się w podróż dookoła świata. To ma być czas na zacieśnienie rodzinnych więzi, zamknięcie etapu dzieciństwa siostry, jednak nasza główna bohaterka nie wie, że w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1 gwiazdka za postać Stelli
2 gwiazdka za świetne imiona
3 gwiazdka za wątek z medycyną
4 gwiazdka za relacje między dziewczynami a Stellą
5 gwiazdka za wątek wypadku
I to są jedyne powody według mnie, dlaczego ktoś chce przeczytać TO COŚ. Bo wątek, w którym rodzeństwo (nawet przybrane) się w sobie zakochuje jest po prostu troszeczkę obrzydliwe. Zbyt długie opisy jak dla mnie.
1 gwiazdka za postać Stelli
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2 gwiazdka za świetne imiona
3 gwiazdka za wątek z medycyną
4 gwiazdka za relacje między dziewczynami a Stellą
5 gwiazdka za wątek wypadku
I to są jedyne powody według mnie, dlaczego ktoś chce przeczytać TO COŚ. Bo wątek, w którym rodzeństwo (nawet przybrane) się w sobie zakochuje jest po prostu troszeczkę obrzydliwe. Zbyt długie opisy jak...
Podeszłam do tej pozycji z pełną świadomością, że jest to inny gatunek literacki niż zazwyczaj czytam. Z myślą przewodnią "muszę być otwarta na inną tematykę i inny rodzaj książek". Pierwszym wnioskiem po jej przeczytaniu jest fakt, że nie zaliczyłabym tej książki do młodzieżówki. Niektóre księgarnie oznaczają ją jako Young Adult i to chyba jest bardziej trafna kategoria. Chociaż osobiście powiedziałabym że to romans, a nie żadne z powyższych, ale powiedzmy, że to już są detale.
Natomiast nie wiem czy moja ocena jest obiektywna i rzetelna. Jako czytacz gatunku fantastyki, mam już wyrobione konkretne wymagania do powieści. Oczekuje akcji, dobrze wykreowanych bohaterów, ciekawej historii, wielowątkowości... wydaje mi się, że te kryteria nie mogą być stawiane przed literaturą młodzieżową a'ka Young Adult, niestety.
Moja odczucia po przeczytaniu: historia do bólu przewidywalna, brak elementu zaskoczenia, ciekawych i zaskakujących wątków. Bohaterowie drugoplanowi - nijacy. Nie mogłam się wczuć w relację Keitha i Callie, nie czułam tej chemii między nimi, rozmawiać też ze sobą zbytnio nie potrafili. Pomijając, że Callie ciągle nie mogła nabrać tchu/powietrza i w większości przypadków kiwała/machała głową. Przez te reakcje miałam wrażenie, że jest wycofana z dialogów, bardzo mało się odzywa, większość to jej przemyślenia. Autorka chciała ją bardzo pokazać jako wygadaną, raczej dość pewną siebie osobę, ale przez sposób w jaki się zachowywała w wielu sytuacjach, absolutnie odniosłam inne wrażenie o głównej bohaterce.
Częste, powtarzające się rozterki, wewnętrzne walki ze sobą - rozumiem, że Callie przechodziła proces akceptacji i zmiany myślenia, ale było tego tak dużo, opis ciągle się powtarzały, że w pewnym momencie zaczęło mnie to po prostu nużyć. Pod koniec już tylko patrzyłam, kiedy zakończę tę historię... Ale może właśnie ten rodzaj literatury ma taki być, tego się od niego oczekuje i tak powinny wyglądać te historie - proste, romantyczne, z pewnym rozterkami i smutnym epizodem z przeszłości w tle. Książka sama w sobie jest ładnie napisana, zwięźle, język jest przyjemny, nic nie razi w opisywanych wątkach, dialogach etc.
No ale mnie jednak ta książka nie porwała i już wiem, że tego rodzaju historie nie są dla mnie i że muszę wrócić do gatunku literackiego, który kocham ;)
Podeszłam do tej pozycji z pełną świadomością, że jest to inny gatunek literacki niż zazwyczaj czytam. Z myślą przewodnią "muszę być otwarta na inną tematykę i inny rodzaj książek". Pierwszym wnioskiem po jej przeczytaniu jest fakt, że nie zaliczyłabym tej książki do młodzieżówki. Niektóre księgarnie oznaczają ją jako Young Adult i to chyba jest bardziej trafna kategoria....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCallie na prośbę siostry wraca do rodzinnego domu na wakacje. Nie wie jeszcze, że na miejscu spotka przybranego brata, którego od kilku lat nienawidzi. To przez niego zginął jej ojciec. Spotkanie z Keithem na nowo rozbudza w niej ból i cierpienie.
Są takie książki, przez które się płynie. Takie, które dostarczają wielu emocji i sprawiają, że nie chce się ich kończyć. Jest to właśnie jedna z takich książek.
Główna bohaterka Callie jest bardzo zagubiona i czuć to na każdym kroku. Nienawiść do jednej osoby tak naprawdę ją zaślepiła, a utrata pamięci po wypadku wcale jej nie pomogła. Keith to młody mężczyzna, który dźwiga ogromne brzemię. Od samego początku czułam jego ból.
Autorka stworzyła naprawdę trudną historię. Jeśli ktoś nie stracił swojego rodzica w tragicznym wypadku, nie zrozumie do końca cierpienia głównych bohaterów. Niestety niesamowite przyciąganie Callie do znienawidzonego Keitha nie pomogło przepracować straty, a jedynie wzmogło to okrutne uczucie.
Spodobał mi się bardzo motyw przybranego rodzeństwa i rodzącego się uczucia, jednak nie bardzo przypadło mi do gustu zachowanie macochy Callie. Mam wrażenie, że jej niechęć do tego związku był stworzony na siłę i ewentualne dopełnienie i urozmaicenie fabuły.
Dla mnie ta historia, mimo że bardzo trudna, to była piękna. Pokazała, że największą nienawiść człowiek może przekształcić w coś dobrego.
Callie na prośbę siostry wraca do rodzinnego domu na wakacje. Nie wie jeszcze, że na miejscu spotka przybranego brata, którego od kilku lat nienawidzi. To przez niego zginął jej ojciec. Spotkanie z Keithem na nowo rozbudza w niej ból i cierpienie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą takie książki, przez które się płynie. Takie, które dostarczają wielu emocji i sprawiają, że nie chce się ich kończyć. Jest...