Szafirowe oczy

420 str. 7 godz. 0 min.
- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- A pair of blue eyes
- Data wydania:
- 1929-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1929-01-01
- Liczba stron:
- 420
- Czas czytania
- 7 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Józefa Zydlerowa
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Szafirowe oczy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Szafirowe oczy
Poznaj innych czytelników
104 użytkowników ma tytuł Szafirowe oczy na półkach głównych- Chcę przeczytać 87
- Przeczytane 17
- Posiadam 10
- Klasyki 2
- Chcę w prezencie 2
- Literatura angielska 1
- Romans 1
- Mam w domku 1
- #100 1
- N. Literatura brytyjska 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Szafirowe oczy
Szafirowe oczy opublikowano w 1873 roku, ale jak wszystkie niemal powieści czasów wiktoriańskich ukazywała się początkowo w odcinkach (Tinsley's Magazine). Jest to trzecia opublikowana - po Desperate Remedies i Pod drzewem, pod zielonym - powieść Thomasa Hardy'ego.
Główną bohaterką, właścicielką tytułowych szafirowych oczu jest córka wikarego, Elfride Swancourt, o której rękę starają się dwaj przyjaciele, Stephen Smith, syn mistrza murarskiego, pnący się po szczeblach kariery architekt, oraz Henry Knight, erudyta i literat, mentor Smitha.
Pod warstewką historii miłosnej widzimy uprzedzenia na tle społecznym, a także zapowiedź kobiecych dylematów moralnych rozwiniętych później w historii Tess. Nie jest jednak tak spójna ani mocna w przekazie. No i nie kupuję zakończenia. O ile decyzję Elfride wydaje się logiczna, to już samo, hm, jak to ująć i nie zaspojlerować - samo to, co się później stało z E., wydaje się, przepraszam za eufemizm - głupie.
Poza tym, Elfriede okropnie irytowała. Podobnie zresztą egzaltowany Knight. Za to przednio się bawiłam przy mieszkańcach wsi; to są moje ulubione momenty u Hardy'ego, te dykteryjki jak perełki, opis prowincjonalnego życia. Widać tu pełnię humoru autora i jego pogodne usposobienie.
W powieści możemy odnaleźć pierwszą żonę Hardy'ego, Emmę Gifford, która podobnie jak Elfride była córka pastora (dla przypomnienia Thomas Hardy był z wykształcenia architektem, podobnie jak Stephen Smith). Ciekawe są te autobiograficzne tropy, zwłaszcza, że ponoć poszukiwanie zaginionego kolczyka również nie wzięło się znikąd.
Fanom twórczości Thomasa Hardy'ego polecam lekturę i porównanie ze sławniejszymi dziełami, w porównaniu z którymi wypada niestety blado. Oczywiście polecam zwrócić uwagę na sławny cliffhanger, podczas którego Knight zawisa nad przepaścią.
Szafirowe oczy opublikowano w 1873 roku, ale jak wszystkie niemal powieści czasów wiktoriańskich ukazywała się początkowo w odcinkach (Tinsley's Magazine). Jest to trzecia opublikowana - po Desperate Remedies i Pod drzewem, pod zielonym - powieść Thomasa Hardy'ego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną bohaterką, właścicielką tytułowych szafirowych oczu jest córka wikarego, Elfride Swancourt, o której...
,,Oczy te były błękitne, niebiańsko błękitne. Był to błękit jesieni, błękit oddalonych wzgórz i leśnych wgłębień w słoneczny poranek wrześniowy. Błękit mgły i cienia, który nie zaczyna się nigdzie, nie ma powierzchni i spogląda się weń, nie nań..."
To właśnie tym cytatem przywitał mnie Thomas Hardy w trzeciej powieści jego autorstwa, po którą sięgnęłam, skuszona intrygującym tytułem i pięknem okładki. Choć już z zewnątrz przykuwała uwagę, w środku okazała się być równie bogata w treść, skrajne emocje, poetyckie opisy przyrody, i jak to bywa u Hardy'ego - krytykę norm społecznych.
Jednym z powodów, dla których na nowo do niego powracam, jest przede wszystkim genialna zdolność obserwacji ludzi, świata i praw, jakie nim rządzą, często niesprawiedliwych i okrutnych. Hardy potrafi pisać bez ogródek, nie bacząc na możliwość wywołania szerokich kontrowersji, i za to ogromnie go podziwiam - ponad 150 lat później, ale niekiedy w dokładnie takiej samej rzeczywistości, jakiej on nie potrafił zaakceptować.
Oglądając program dokumentalny na jego temat, zapadło mi w pamięć, że był szczególnie wrażliwy na kwestię biedy, co przebija się w każdej z jego powieści jako czynnik determinujący poniekąd losy postaci.
W ,,Szafirowych oczach" zajmuje się krytyką hierarchii społecznej i konwenansów rządzących nawet ludzkimi uczuciami, takimi jak miłość.
Przepiękna i rozkwitająca relacja głównej bohaterki, Elfride, z pochodzącym z uboższej rodziny Stephenem zostaje zniszczona przez ojca dziewczyny, dla którego potencjalne małżeństwo między nimi równałoby się z mezaliansem.
Zdeterminowany, aby "zasłużyć" na ukochaną Stephen wyjeżdża do Indii, z silnym przekonaniem i obietnicą Elfride, że jeszcze kiedyś im się uda.
W czasie nieobecności Stephena pojawia się w jej życiu inny mężczyzna, odmienny od poprzedniego, ale równocześnie jego przyjaciel, Henry Knight, który z czasem skrada serce Elfride. Gdzieś z tyłu głowy wspomnienie o Stephenie pozostaje dla niej żywe, ale nowy ukochany powoli zajmuje jego miejsce. I tak Elfirde musi wybierać między sentymentem a namiętnością, jednocześnie zatracając się w kłamstwach.
,,Bywa, że miłość umiera sama, lecz częściej się zdarza, że kona w chwili przenoszenia jej na inny obiekt."
Jej relacja z Knightem rozpada się pod ciężarem braku szczerości, ale głównie ze względu na jego idealizm i nierealne oczekiwania wobec kobiet. Traktował Elfride jak bóstwo, którym nie była; chciał, żeby należała do niego i nie był w stanie udźwignąć faktu, że kobieta też może kochać więcej, niż jeden raz.
Sposób, w jaki Hardy uchwycił pojęcie miłości, jest po prostu godny podziwu.
Podobało mi się, że zbliżając się ku końcowi nie czułam antypatii wobec żadnego z bohaterów. Nie byłam zwolenniczką ani Henry'ego, ani Stephena, bo obie te relacje były wyjątkowymi doświadczeniami dla Elfride, choć tak bardzo różniły się między sobą. Obaj mężczyźni ją kochali, każdy na swój sposób, dokładnie tak jak ona ich.
Końcówka miała bardzo wymowny wydźwięk, nieoczekiwany.
Stylistycznie jak zwykle bez zarzutu - głębokie portrety psychologiczne bohaterów, poezja ukryta między słowami, natura w drugoplanowej roli, czyli mój ulubiony Hardy 💌
Piękna powieść, bez dwóch zdań do polecenia sympatykom pisarza.
,,Oczy te były błękitne, niebiańsko błękitne. Był to błękit jesieni, błękit oddalonych wzgórz i leśnych wgłębień w słoneczny poranek wrześniowy. Błękit mgły i cienia, który nie zaczyna się nigdzie, nie ma powierzchni i spogląda się weń, nie nań..."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo właśnie tym cytatem przywitał mnie Thomas Hardy w trzeciej powieści jego autorstwa, po którą sięgnęłam, skuszona...
Nie jest to może najlepsza powieść Hardy’ego, ale zdecydowanie warta przeczytania.
Nie jest to może najlepsza powieść Hardy’ego, ale zdecydowanie warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to