
Z dala od zgiełku

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Far from the Madding Crowd
- Data wydania:
- 2025-03-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 1957-01-01
- Data 1. wydania:
- 1874-01-01
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382411201
- Tłumacz:
- Maria Kreczkowska
Anglia, druga połowa wieku XIX. Daleko od wielkich wydarzeń, daleko od szalejących tłumów, daleko od wszelkiego zgiełku dzieje się spokojne życie angielskiej prowincji. I choć pozornie zwykłe codzienne i pracowite dnie pochłaniają jej mieszkańców, to wielkie namiętności dotykają ich tak samo jak w wielkim świecie. Piękna, czarnowłosa Bethsabee Everdene dziedziczy wielką farmę po zmarłym wuju i postanawia wbrew przyjętym regułom prowadzić ją sama. Nie zamierza poddawać się konwenansom ani żyć według wytyczonych przez wieki reguł. I choć wszyscy mieszkańcy okolicy oczekują, że wyjdzie rychło za mąż, ona nie zamierza wiązać się z nikim, kogo nie pokocha wielką miłością. Zdecydowanie najlepsza powieść Thomasa Hardy`ego. Wspaniale nakreślone charaktery i zwyczaje wiejskiej społeczności środkowej Anglii, niezwykły portret kobiety nowoczesnej, niezależnej, która z ogromną siłą znosi skutki swoich nietrafionych decyzji.
Kup Z dala od zgiełku w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Z dala od zgiełku
Poznaj innych czytelników
4166 użytkowników ma tytuł Z dala od zgiełku na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 761
- Przeczytane 1 361
- Teraz czytam 44
- Posiadam 333
- 100 książek BBC 53
- Ulubione 47
- Klasyka 42
- 100 tytułów BBC 30
- Chcę w prezencie 29
- 2025 19









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Z dala od zgiełku
"Z dala od zgiełku" miałam na liście do przeczytania już dawno. Jakiś czas temu oglądałam film, który okazał się całkiem przyjemny w odbiorze, dlatego byłam ciekawa książki. Niestety na początku powieść bardzo mi się dłużyła, ze względu na bogate opisy przyrody i otoczenia. Dopiero z czasem akcja przyspieszyła. Główna bohaterka jest wyjątkowo niedojrzała i irytująca. Sama historia jako typowy klasyk zapowiadała się dobrze, ale szczerze mówiąc wyjątkowo mnie wymęczyła.
"Z dala od zgiełku" miałam na liście do przeczytania już dawno. Jakiś czas temu oglądałam film, który okazał się całkiem przyjemny w odbiorze, dlatego byłam ciekawa książki. Niestety na początku powieść bardzo mi się dłużyła, ze względu na bogate opisy przyrody i otoczenia. Dopiero z czasem akcja przyspieszyła. Główna bohaterka jest wyjątkowo niedojrzała i irytująca. Sama...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytelnicze przygody z Thomasem Hardym zawsze należą do udanych – ,,Z dala od zgiełku" uplasowało się u mnie na drugim miejscu, tuż po niezapomnianej ,,Tessie d'Urberville" i nie bez powodu. Silna, ale niepozbawiona słabości główna bohaterka w pogoni za niezależnością, jednocześnie zaplątana w sieci miłości – świetny przepis na powieść.
Hardy zaznajamia czytelnika na przestrzeni lektury z trzema różnymi obliczami miłości: Gabriela – cierpliwą, wierną, choć milczącą, to przynoszącą ukojenie duszy; Boldwooda – obsesyjną, nieszczęśliwą i wywodzącą się z wewnętrznej samotności bohatera; Troya – wyidealizowaną, przepełnioną namiętnością i czarem, ale zdradliwą i pustą w środku.
Pośród tych trzech mężczyzn jedna kobieta – Bathsheba – rozdarta między pragnieniem bycia niezależną i silną jednostką, a nieodpartą siłą uczuć, którym nie potrafi stawić czoła.
Obraz Bathsheby Everdene jest intrygujący i oryginalny, ponieważ należy do kobiecych postaci pragnących osiągnąć sukces i zdobyć samodzielność w świecie, którym rządzą mężczyźni. Zostaje właścicielką majątku po wuju i postanawia o niego zadbać, wbrew panującym normom społecznym odrzucającym możliwość kobiety sprawującej taką rolę. Od początku widzimy jak dorasta, zarówno pod względem uczuciowym, jak i życiowym.
Przygody miłosne pełne wzlotów i upadków, doprowadzają ją do wniosku, że miłość nie musi błyszczeć, krzyczeć ani płonąć ogniem namiętności; wystarczy, że trwa przy naszym boku w milczeniu, przyjaznym uśmiechu i wsparciu w najtrudniejszych momentach. I umierałam z radości, że to właśnie na takie jej oblicze ostatecznie postawiła, a raczej do jakiego dojrzała.
Chociaż to już moja czwarta przygoda z Hardym, nadal pozostaję pod ogromnym wrażeniem natury i świata w jego powieściach. Czytanie rozbudowanych opisów przyrody, krajobrazu czy nawet warunków pogodowych mających zawsze istotną rolę w jego dziełach zbliża mnie z bohaterami i wrzuca w sam środek fabuły, nie nużąc przesadną ilością. Sposób, w jaki Hardy uchwycił wiejski, wręcz sielankowy klimat – mistrzostwo.
Nie unikał kontrowersyjnych tematów i nie bał się tworzyć bohaterów o takich właśnie wartościach czy postępowaniu. Ukazuje ich jako różnorodnych, sprzecznych i niekiedy zagubionych. Od jego postaci bije człowieczeństwo, i to angażuje mnie jako czytelnika jeszcze mocniej.
Jest w tej powieści jakaś magia, bez dwóch zdań. Płynęłam przez rozdziały, a śledzenie losów bohaterów i ich posunięć w kwestiach uczuciowych było czystą przyjemnością. Stylowo nie mam do pana Hardy'ego nigdy zarzutów i tutaj nie jest inaczej. Jak do tej pory jestem zachwycona dogłębnymi analizami, fatalizmem i genialną drugoplanową bohaterką – naturą. I w głębi serca zakochana w moim ulubieńcu, Gabrielu 🤍.
Nie może być inaczej, jeśli chodzi o to nazwisko. Polecam serdecznie wszystkim miłośnikom Hardy'ego 💌.
Czytelnicze przygody z Thomasem Hardym zawsze należą do udanych – ,,Z dala od zgiełku" uplasowało się u mnie na drugim miejscu, tuż po niezapomnianej ,,Tessie d'Urberville" i nie bez powodu. Silna, ale niepozbawiona słabości główna bohaterka w pogoni za niezależnością, jednocześnie zaplątana w sieci miłości – świetny przepis na powieść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHardy zaznajamia czytelnika na...
Nie jest to mój ulubiony klasyk. Oddaje mentalność wiktoriańska i o tyle jest to ciekawa książka.
Nie jest to mój ulubiony klasyk. Oddaje mentalność wiktoriańska i o tyle jest to ciekawa książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWymagająca lektura !! Napisana i rozgrywająca się w II połowie XIX w. już można się podziewać jakim językiem będzie napisana. Powieść obyczajowa o znienacka bogatej Pannie z trzema złotnikami. I faktycznie jest tam kawałek miłosnej historii, żadne dramaty i rwanie odzieży, najwyżej rozterki sercowe w/w bohaterów. Ale język, szczegółowy, czasami infantylny, drobiazgowe opisywanie sytuacji. Utwór kojarzy mi się z „ Portretem Doriana Graya” to nie dziwne bo ten sam czas. Dlatego myślę, że wielu czytelników może się zrazić, ale dla miłośników wszelkiej literatury będzie to dobre wyzwanie. Książka zekranizowana ja oglądałam ( po przeczytaniu) film z 2015 r.
Wymagająca lektura !! Napisana i rozgrywająca się w II połowie XIX w. już można się podziewać jakim językiem będzie napisana. Powieść obyczajowa o znienacka bogatej Pannie z trzema złotnikami. I faktycznie jest tam kawałek miłosnej historii, żadne dramaty i rwanie odzieży, najwyżej rozterki sercowe w/w bohaterów. Ale język, szczegółowy, czasami infantylny, drobiazgowe...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść nierówna. Wybitne opisy przyrody, trafne, ze swadą podane obserwacje ludzkiej natury, przeszywający rozdział "Zemsta Fanny". Ale przy tym skrótowość, dość drewniane chwilami dialogi, nienasycające rozlanie się akcji po punkcie kulminacyjnym. Zalety górują jednak nad wadami, warta przeczytania.
Powieść nierówna. Wybitne opisy przyrody, trafne, ze swadą podane obserwacje ludzkiej natury, przeszywający rozdział "Zemsta Fanny". Ale przy tym skrótowość, dość drewniane chwilami dialogi, nienasycające rozlanie się akcji po punkcie kulminacyjnym. Zalety górują jednak nad wadami, warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zachwycił mnie swoim stylem już od pierwszych zdań. Thomas Hardy z niebywałą swobodą i precyzją władał słowem. Poetycki, zachwycający, barwny (ale nie przesycony) język. Bogaty, a jednocześnie prosty. Doceniam ten, rzadko spotykany, dar, dzięki któremu autor jednym zdaniem potrafi wyrazić więcej, niżeli inni na kilku stronach nieumiejętnej bazgraniny i nadmiernej paplaniny.
Sama fabuła jakże piękna i mądra. Dojrzewanie relacji między Bethsabee i Gabrielem to będzie już na zawsze jeden z moich ulubionych wątków romantycznych.
"(...) a podobnie jak śmiech bywa czasami straszniejszy od łez, tak spokój tego śmiertelnie ugodzonego człowieka głębszy był od krzyku rozpaczy."
"Niewiele mówili o wzajemnych swych uczuciach, bo miłe słówka i gorące frazesy były prawdopodobnie zbyteczne u tak wypróbowanych starych przyjaciół. Ich łączyło to przywiązanie prawdziwe, powstające (jeśli w ogóle powstaje) między dwojgiem ludzi, którzy najpierw poznali ciemniejsze strony swych charakterów, a nie najlepsze, i u których baśń miłosna wyrasta z szczelin twardej prozaicznej rzeczywistości. Ten stosunek przyjacielski, koleżeński, oparty zwykle na wspólności celów i zabiegów, rzadko na nieszczęście idzie w parze z miłością, gdyż mężczyźni i kobiety łączą się tylko w swych przyjemnościach, nie w pracy. Gdzie jednak sprzyjające okoliczności pozwalają na rozwinięcie się takiego uczucia złożonego, okazuje się ono jedyną miłością silną jak śmierć- miłością, której żadne wody ugasić, żadne fale spłukać nie potrafią, a obok której namiętność, zazwyczaj miano to nosząca, zwiewna jest jak opary."
Autor zachwycił mnie swoim stylem już od pierwszych zdań. Thomas Hardy z niebywałą swobodą i precyzją władał słowem. Poetycki, zachwycający, barwny (ale nie przesycony) język. Bogaty, a jednocześnie prosty. Doceniam ten, rzadko spotykany, dar, dzięki któremu autor jednym zdaniem potrafi wyrazić więcej, niżeli inni na kilku stronach nieumiejętnej bazgraniny i nadmiernej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś pomiędzy Jane Austen a Dickensem - miłosne perypetie ziemiaństwa z barwną menażerią gentelmanów i typów spod ciemnej gwiazdy w tle. Świetne dialogi! Refleksje o życiu przy grogu i jabłeczniku domorosłych filozofów czytało mi się lepiej niż natchnione wyznania "po grób", "nigdy-przenigdy" i "za jedno twe spojrzenie pani oddam życie". Romantyzm odbija się tym panom czkawką boleśniej nawet niż Wokulskiemu i bardziej ich otumania. Ale w sumie wątek miłosny też ma swoją dramaturgię i jeśli tylko przełknąć patos oraz założenie, że powierzchowne zauroczenie = dozgonna miłość to trzyma się tzw. kupy. Dodajmy poetyckie opisy przyrody i mamy klasyczną, XIX-wieczną powieść.
Coś pomiędzy Jane Austen a Dickensem - miłosne perypetie ziemiaństwa z barwną menażerią gentelmanów i typów spod ciemnej gwiazdy w tle. Świetne dialogi! Refleksje o życiu przy grogu i jabłeczniku domorosłych filozofów czytało mi się lepiej niż natchnione wyznania "po grób", "nigdy-przenigdy" i "za jedno twe spojrzenie pani oddam życie". Romantyzm odbija się tym panom...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ dala od zgiełku to pierwsza książka autorstwa Thomasa Hardy’ego, po którą zdecydowałam się sięgnąć i muszę przyznać, że bardzo przypadła mi ona do gustu. Historia młodziutkiej Bathsheby Everdene, która jest iście zawiła i trudna a jej serce narażane jest na ciągłe ciosy, bardzo mnie zainteresowała. Zdecydowanie jest to pozycja, do której z chęcią kiedyś powrócę. Moim zdaniem powieść ta na swój sposób jest bardzo klimatyczna i oddaje nastrój epoki. Śmiało mogę polecić tę lekturę miłośnikom i fanom literatury klasycznej oraz romansów.
Z dala od zgiełku to pierwsza książka autorstwa Thomasa Hardy’ego, po którą zdecydowałam się sięgnąć i muszę przyznać, że bardzo przypadła mi ona do gustu. Historia młodziutkiej Bathsheby Everdene, która jest iście zawiła i trudna a jej serce narażane jest na ciągłe ciosy, bardzo mnie zainteresowała. Zdecydowanie jest to pozycja, do której z chęcią kiedyś powrócę. Moim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBethsabee Everdene staje przed taką rozterką i odrzuca “wspaniałą propozycję” złożoną przez farmera Gabriela Oaka. To odważna odpowiedź, jak na kobietę żyjącą w XIX wieku, i jak można się przekonać na dalszych stronach książki, jeszcze niejedna śmiała decyzja przed nią.
“Z dala od zgiełku” jest jednym z klasyków, który miałam na TBR już długo. Liczyłam, że zawładnie mną jak “Przeminęło z wiatrem”, poruszy jak “Duma i uprzedzenie. Niestety…
Z pozytywów: piękny język, skupienie na otaczającej bohaterów przyrodzie, opisy tak dokładne, że można mieć wrażenie, jakby książkowy wiatr naprawdę wiał, a deszcz uderzał w szybę. Urzeka wolnym rytmem. Przy tej lekturze można wyciszyć myśli i przestać pędzić.
Jednak to, co dobre, nie przeważyło na korzyść tej książki. Nie dostałam emocjonujących wydarzeń, brak w “Z dala od zgiełku” porywów serca. To nie jest powieść, która mną zawładnęła. Powolność, uważność i skupienie bardziej na otoczeniu niż na samych wydarzeniach, doprowadziły do tego, że nie potrafiłam zaangażować się w losy samych bohaterów. Nie zżyłam się z nimi, nie wzruszyłam się. W gruncie rzeczy nawet nie kibicowałam głównej bohaterce.
A jeśli o Bethsabie mowa, to właśnie ona miała być nadzieją tej książki. Kobietą niezależną, odmawiającą mężczyznom usidlenia jej i okiełznania. Silną postacią, która, co prawda dziedziczy majątek, a nie go zdobywa, ale samodzielnie nim zarządza i radzi sobie w świecie mężczyzn równie dobrze jak oni. I choć na początku właśnie na taką bohaterkę się zapowiadało, to później jej silny charakter zmienił się i zostały tylko rozchwianie emocjonalne, wybuchowość i nierozsądne wybory.
Możliwe, że się rozczarowałam, ponieważ moje oczekiwania były zbyt wygórowane. Od klasyki literatury oczekuję czegoś wyjątkowego. Skoro te dzieła są cenione od pokoleń, spodziewam się, że poruszą mnie w jakiś szczególny sposób. Tym razem jednak „Z dala od zgiełku” nie wywarło na mnie takiego wrażenia. Doceniam, ale nie zapamiętam jej na długo.
Bethsabee Everdene staje przed taką rozterką i odrzuca “wspaniałą propozycję” złożoną przez farmera Gabriela Oaka. To odważna odpowiedź, jak na kobietę żyjącą w XIX wieku, i jak można się przekonać na dalszych stronach książki, jeszcze niejedna śmiała decyzja przed nią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Z dala od zgiełku” jest jednym z klasyków, który miałam na TBR już długo. Liczyłam, że zawładnie mną...
Nie jest to dla mnie powieść wybitna, ale zdecydowanie warta przeczytania. Fabuła, postacie, język - wszystko bez zarzutu. Brakowało mi tylko tego efektu WOW, jaki miałam przy innych klasykach, gdy zachwycałam się barwnym językiem, nietuzinkowymi bohaterami czy arcyciekawą fabułą. Tę powieść polecam przede wszystkim fanom klasyki.
Nie jest to dla mnie powieść wybitna, ale zdecydowanie warta przeczytania. Fabuła, postacie, język - wszystko bez zarzutu. Brakowało mi tylko tego efektu WOW, jaki miałam przy innych klasykach, gdy zachwycałam się barwnym językiem, nietuzinkowymi bohaterami czy arcyciekawą fabułą. Tę powieść polecam przede wszystkim fanom klasyki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to