Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium

Okładka książki Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium autora Stefan Aust, Adrian Geiges,
Okładka książki Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium
Stefan AustAdrian Geiges Wydawnictwo: W.A.B. biografia, autobiografia, pamiętnik
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Xi Jinping - der mächtigste Mann der Welt
Data wydania:
2023-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-22
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Joanna Czudec
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium i



Przeczytane 921 Opinie 332 Oficjalne recenzje 643

Opinia społeczności książki Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperiumi



Książki 385 Opinie 296

Oceny książki Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium

Średnia ocen
6,7 / 10
157 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium

avatar
31
30

Na półkach:

Za mało Xi Jinpinga. O samych Chinach to książka, może powinna mieć inny tytuł? Natomiast momentami fascynująca, momentami nużąca. Mogliby dodać jakieś informacje gdzie czytać, a gdzie nie ;) Albo ją skrócić.

Za mało Xi Jinpinga. O samych Chinach to książka, może powinna mieć inny tytuł? Natomiast momentami fascynująca, momentami nużąca. Mogliby dodać jakieś informacje gdzie czytać, a gdzie nie ;) Albo ją skrócić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
129
50

Na półkach: ,

Nie jest to niestety książka o Xi Jinpingu, lecz o Chinach.

Nie jest to niestety książka o Xi Jinpingu, lecz o Chinach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
253
243

Na półkach:

Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium
Autor: Stefan Aust, Adrian Geiges
Moja ocena: 7/10

Publikacja ta okazała się dla mnie interesującą i wartościową lekturą, która w przystępny sposób przybliżyła sylwetkę Xi Jinpinga oraz pozwoliła lepiej zrozumieć współczesne Chiny. Autorzy starają się nie tylko nakreślić portret osobisty przywódcy, lecz także ukazać jego wizję państwa – wizję mocarstwowości, determinacji, ale i bezwzględnej skuteczności, która w dużym stopniu definiuje dzisiejszą politykę Chin.

Książkę czyta się szybko i bez większego trudu – język jest prosty i komunikatywny, a narracja płynnie prowadzi przez kolejne etapy życia i kariery Xi. Publikacja pokazuje go zarówno jako polityka konsekwentnie realizującego własne cele, jak i symbol przemiany Państwa Środka w globalne imperium.

Z minusów – mimo licznych przypisów i komentarzy, zabrakło bibliografii, co zmniejsza jej naukową wartość i sprawia, że pozostaje raczej dobrze przygotowanym reportażem politycznym niż opracowaniem stricte historycznym.

Mimo tego uważam, że książka zasługuje na uwagę. To solidne wprowadzenie w temat dla wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć współczesne Chiny oraz mechanizmy władzy kształtowane przez Xi Jinpinga.

** 19:06 * 08.09.2025 * 80/2025 *

Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium
Autor: Stefan Aust, Adrian Geiges
Moja ocena: 7/10

Publikacja ta okazała się dla mnie interesującą i wartościową lekturą, która w przystępny sposób przybliżyła sylwetkę Xi Jinpinga oraz pozwoliła lepiej zrozumieć współczesne Chiny. Autorzy starają się nie tylko nakreślić portret osobisty przywódcy, lecz także...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

398 użytkowników ma tytuł Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium na półkach głównych
  • 211
  • 187
74 użytkowników ma tytuł Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium na półkach dodatkowych
  • 25
  • 11
  • 9
  • 9
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium

Inne książki autora

Okładka książki Saga rodu Porsche Thomas Ammann, Stefan Aust
Ocena 6,5
Saga rodu Porsche Thomas Ammann, Stefan Aust
Stefan Aust
Stefan Aust
Stefan Aust - niemiecki dziennikarz. W latach 1994-2008 redaktor naczelny magazynu Der Spiegel. We wrześniu 1970 na własną rękę, z pomocą Peter Homanna, uwolnił Bettinę i Reginę Röhl, córki Ulrike Meinhof i Klausa Rainera Röhla, uprowadzone na Sycylię przez członków RAF. Według informacji Austa Andreas Baader, Horst Mahler i inni członkowie RAF próbowali go potem zabić. Został jednak wcześniej ostrzeżony, dzięki czemu uszedł z życiem. Na podstawie jego książki Der Baader Meinhof Komplex powstał film w reżyserii Uliego Edela Baader-Meinhof.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kamerdyner świata Oliver Bullough
Kamerdyner świata
Oliver Bullough
Książka Olivera Bullough „Kamerdyner świata” to demaskatorski, bolesny i momentami cyniczny portret Wielkiej Brytanii, która po utracie imperium znalazła sobie nową, niezwykle dochodową rolę: wyspecjalizowanego sługi najbogatszych i najbardziej skorumpowanych ludzi na planecie. Moja ocena to mocne 8/10 – to reportaż, który powinien być lekturą obowiązkową dla każdego, kto chce zrozumieć, dlaczego walka z globalną kleptokracją jest tak beznadziejnie trudna. Wielka Brytania na posyłki Bohaterem tej opowieści nie jest konkretna osoba, lecz cały system instytucjonalny Zjednoczonego Królestwa. Bullough z chirurgiczną precyzją opisuje ewolucję brytyjskiego sektora finansowego i prawnego. Fabuła reportażu prowadzi nas od powojennych kryzysów, przez narodziny rynku eurodolarów, aż po współczesny Londyn, który stał się „największą pralnią brudnych pieniędzy na świecie”. Tytułowy „kamerdyner” to metafora kraju, który nie pyta o pochodzenie fortuny, nie ocenia moralności swoich klientów, za to z nienagannymi manierami oferuje dyskrecję, ochronę prawną i bezpieczne przystanie podatkowe. Bullough pokazuje, jak brytyjskie terytoria zamorskie – takie jak Brytyjskie Wyspy Dziewicze czy Kajmany – stały się „czarnymi dziurami” finansów, w których znikają miliardy dolarów ukradzione obywatelom Rosji, Nigerii czy Kazachstanu. Autor nie bije jednak tylko w rajach podatkowych. Uderza w samo serce Londynu: w armię prawników, księgowych i agentów nieruchomości, którzy za odpowiednią opłatą legitymizują majątki dyktatorów i oligarchów. Największą siłą książki jest to, jak Bullough tłumaczy skomplikowane mechanizmy finansowe. Wyjaśnia, jak brytyjskie prawo własności i system spółek typu shell company pozwalają ukryć prawdziwego właściciela niemal wszystkiego – od luksusowych apartamentów przy Eaton Square po całe korporacje. Autor pisze z ogromną swadą, łącząc twarde dane z błyskotliwymi anegdotami. Opisuje, jak brytyjskie elity, od polityków po arystokrację, stały się zależne od pieniędzy płynących ze Wschodu i Południa, co skutecznie sparaliżowało mechanizmy kontrolne państwa. To obraz kraju, który sprzedał swój prestiż i system prawny, by utrzymać iluzję globalnego znaczenia. „Kamerdyner świata” to książka, która budzi gniew. Bullough udowadnia, że korupcja nie jest problemem „tamtych” krajów; ona jest paliwem, które napędza luksusowe życie w sercu Zachodu. Choć autor momentami bywa bezlitosny w swoich ocenach, jego argumentacja jest podparta solidnym researchem. To reportaż surowy, pozbawiony złudzeń i niezwykle aktualny w kontekście sankcji nakładanych na rosyjskich oligarchów – autor pokazuje, dlaczego te działania są często tylko fasadowe. Jeśli chcesz wiedzieć, jak naprawdę działa współczesny światowy kapitał i jaką cenę za luksus Londynu płacą najbiedniejsze narody świata, ta książka otworzy Ci oczy.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość Dominik Héjj
Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość
Dominik Héjj
Początkowo dość ciężko wchodziło mi się w lekturę, ale z czasem dałem się pochłonąć całkowicie. Dużo podróżuję, uwielbiam Budapeszt (świetne miejsce na citybreak) i mam sympatię do Węgier, ale przyznam, że tamtejszych realiów politycznych do tej pory zbytnio nie znałem. Dzięki książce, która jest napisana w sposób bardzo ciekawy, zaczynam rozumieć bardziej węgierskie myślenie i podejście do stosunków międzynarodowych. Bliżej mi do prawicy i nie miałem złego zdania o Wiktorze Orbanie (cenię m.in. węgierską politykę prorodzinną czy postawienie się nielegalnej migracji),ale autor, którego od lat śledzę na Twiiter/X, fajnie wyjaśnia to, jak Fidesz zawłaszczył węgierskie państwo i jak rozgrywa społeczeństwo patriotyzmem (nieco zakłamanym) i sentymentami do utraconych terenów. Nie zmieniłem zdania o Orbanie o 180 stopni, ale widzę teraz w nim dużo hipokryzji i politycznego zakłamania. Nie miałem go za ideał polityka, ale wydawał mi się silnym przywódcą z zasadami, czego nie można powiedzieć o polskich liderach politycznych. Czasami czytając książkę, mam wrażenie, że autor nawet nie próbuje znaleźć jakiś pozytywów Orbana i jego ugrupowania, a wydaje mi się, że takie są, jeśli ten człowiek jest tyle lat u władzy. I odpowiedzią na to nie może być wyłącznie sprzyjający Fideszowi system wyborczy i medialna propaganda. Co mnie zaskoczyło, to to, jak różnią się od siebie nasze narody. Widziałem też wiele podobieństw w rządach Fideszu to czasu, gdy w Polsce rządził PiS. Warto przeczytać, jeśli chce się lepiej zrozumieć inne europejskie państwo i jego postępowanie. Autor oczywiście nie usprawiedliwia działań węgierskiego rządu, ale pokazuje jego tok myślenia i pokazuje inną perspektywę. Warto przeczytać, jeśli jest się po prostu ciekawym świata, zwłaszcza tego nam najbliższego, europejskiego. Węgierskich nazwisk i nazw politycznych nie idzie zapamiętać, ale nie to jest najważniejsze
AdamKrokowski - awatar AdamKrokowski
ocenił na81 miesiąc temu
Królowa kryptowaluty. Historia miliardowego cyberprzekrętu Jamie Bartlett
Królowa kryptowaluty. Historia miliardowego cyberprzekrętu
Jamie Bartlett
„Pieniądz przyszłości okazał się najstarszym oszustwem świata, ubranym jedynie w cyfrowe szaty i obietnicę wolności, której nikt nie zamierzał dotrzymać”. 📖 Fabuła i świat przedstawiony Fabuła książki „Królowa kryptowaluty” to porywający reportaż śledczy, który czyta się niczym najlepszy thriller szpiegowski. Jamie Bartlett rekonstruuje historię OneCoin – projektu, który miał stać się „zabójcą Bitcoina”, a okazał się jedną z największych piramid finansowych w dziejach, wyłudzającą od inwestorów ponad 4 miliardy dolarów. Autor zabiera nas w podróż od luksusowych apartamentów w Londynie i Dubaju, przez huczne gale w Dubaju, aż po slumsy w Ugandzie, gdzie ludzie oddawali ostatnie oszczędności w nadziei na lepsze jutro. To świat nowoczesnych technologii, które służą za parawan dla prymitywnej chciwości, oraz globalna sieć manipulacji, w której brak regulacji prawnych stał się idealnym podłożem dla przestępstwa na niewyobrażalną skalę. Bartlett nie tylko opisuje mechanizm przekrętu, ale prowadzi czynne śledztwo, próbując wytropić kobietę, która zapadła się pod ziemię. 🎭 Bohaterowie Centralną postacią jest dr Ruja Ignatova – charyzmatyczna, wykształcona na Oksfordzie „Kryptoqueen”, która oczarowała świat swoją wizją finansowej rewolucji. Ignatova to postać fascynująca i przerażająca zarazem; genialna manipulatorka, która potrafiła sprzedać marzenia zarówno rekinom biznesu, jak i najbiedniejszym rolnikom. Obok niej pojawia się autor, Jamie Bartlett, który staje się naszym przewodnikiem po tym labiryncie kłamstw. Jako detektyw-amator (ale z profesjonalnym zacięciem dziennikarskim) spotyka się z ofiarami, sygnalistami i byłymi współpracownikami Ruji. Poznajemy też postacie tragiczne – ludzi, którzy stracili wszystko, oraz „wyznawców”, którzy nawet po ujawnieniu prawdy odmawiali przyjęcia faktów do wiadomości, co rzuca ciekawe światło na kultowy charakter współczesnych oszustw finansowych. ✨ Zalety tekstu Niesamowite tempo: Książka jest napisana niezwykle dynamicznie. Bartlett umiejętnie przeplata fakty ekonomiczne z elementami śledztwa terenowego, co sprawia, że od lektury trudno się oderwać. Analiza psychologiczna tłumu: Autor świetnie tłumaczy, dlaczego miliony ludzi uwierzyło w OneCoin. To nie jest tylko opowieść o pieniądzach, ale o psychologii chciwości, potrzebie przynależności i sile marketingu wielopoziomowego (MLM). Rzetelność dziennikarska: Mimo sensacyjnego charakteru historii, Bartlett trzyma się faktów, precyzyjnie wyjaśniając zawiłości technologii blockchain (lub jej braku w przypadku OneCoin) i mechanizmów prania brudnych pieniędzy. Przyznając ocenę 8/10, muszę zauważyć, że dla osób, które słuchały autorskiego podcastu Bartletta o tym samym tytule, książka może wydać się nieco wtórna. Choć zawiera dodatkowe szczegóły i uporządkowaną strukturę, trzon historii pozostaje ten sam. Momentami autor zbyt mocno skupia się na własnych emocjach i trudach podróży, co nieznacznie odciąga uwagę od samej Ruji i mechanizmów OneCoin, jednak nie psuje to ogólnego odbioru tej niesamowitej historii. 💡 Myśl przewodnia „Największym zagrożeniem w świecie kryptowalut nie jest haker czy wirus, lecz nasza własna wiara w to, że można stać się bogatym bez wysiłku, jeśli tylko znajdziemy odpowiedniego proroka”. „Królowa kryptowaluty” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się współczesnym światem, nie tylko finansami. To przestroga przed ślepym zaufaniem do charyzmatycznych liderów i przypomnienie, że w dobie cyfryzacji najsłabszym ogniwem wciąż pozostaje ludzka natura. Bartlett stworzył rzetelny, przerażający i niesamowicie wciągający portret zła, które uśmiecha się do nas z ekranów smartfonów.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 miesiąc temu
Ameryka. Dom podzielony Andrzej Kohut
Ameryka. Dom podzielony
Andrzej Kohut
Ameryka. Dom podzielony Autor: Andrzej Kohut Moja ocena: ★★★★★★★★★☆ (9/10) Bardzo dobra i niezwykle interesująca książka poświęcona współczesnym Stanom Zjednoczonym oraz procesom politycznym i społecznym, które doprowadziły do wyraźnego podziału amerykańskiego społeczeństwa. Autor w przystępny sposób opisuje mechanizmy funkcjonowania tamtejszej sceny politycznej, a jednocześnie pokazuje, jak głęboka i wielowymiarowa jest polaryzacja społeczna w Stanach Zjednoczonych. Jednym z ciekawszych wniosków, jakie nasuwają się podczas lektury, jest refleksja nad tym, jak szybko starzeją się informacje i analizy polityczne. Wydarzenia, które jeszcze niedawno wydawały się przełomowe, bardzo szybko ustępują miejsca kolejnym, a dynamika życia politycznego sprawia, że rzeczywistość potrafi zmieniać się z niezwykłą prędkością. Książka dobrze pokazuje tę specyfikę współczesnej polityki – pełnej napięć, emocji i nieprzewidywalności. Czytając tę publikację, coraz wyraźniej dostrzegałem także pewne analogie do sytuacji w Polsce. Mam wrażenie, że pod wieloma względami nasza rzeczywistość polityczna staje się coraz bardziej „amerykańska” – szczególnie jeśli chodzi o rosnącą polaryzację społeczną i coraz ostrzejszy podział opinii publicznej na dwa wyraźne obozy. W tym sensie książka Andrzeja Kohuta może być dla polskiego czytelnika nie tylko analizą Stanów Zjednoczonych, lecz także interesującym punktem odniesienia do refleksji nad własnym krajem. Temat poruszany w książce pozostaje bardzo aktualny, a z perspektywy roku 2026 wydaje się nawet jeszcze bardziej wyrazisty. Wiele opisanych w niej zjawisk nie tylko nie straciło na znaczeniu, lecz wręcz pogłębiło się w ostatnich latach. Dzięki temu lektura nabiera dodatkowej wartości jako próba zrozumienia procesów, które wciąż kształtują współczesną politykę i debatę publiczną. Książkę serdecznie polecam – to interesująca, dobrze napisana i skłaniająca do refleksji analiza współczesnej Ameryki. 📖 18:22 · 07.03.2026 · 24/2026 · (A)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na91 miesiąc temu
Indie. Kraj miliarda marzeń Weronika Rokicka
Indie. Kraj miliarda marzeń
Weronika Rokicka
Indie. Kraj miliarda marzeń Autor: Weronika Rokicka Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10) Ciekawy i wciągający reportaż o Indiach, który pozwala spojrzeć na ten kraj z wielu różnych perspektyw. Trzeba przyznać, że autorka włożyła dużo pracy w ukazanie złożoności i ogromnej różnorodności tego potężnego azjatyckiego państwa. Książka nie ogranicza się do ogólników — przeciwnie, w wielu miejscach schodzi na poziom konkretnych grup społecznych, regionów czy języków, co pozwala lepiej zrozumieć, jak wielowymiarowe są Indie. Publikacja ma charakter przekrojowy, a jednocześnie zachowuje przystępność. Autorka prowadzi czytelnika przez kolejne wątki w sposób uporządkowany, dzięki czemu nawet bardziej złożone zagadnienia nie przytłaczają. W moim przypadku był to audiobook i muszę przyznać, że forma ta bardzo dobrze się sprawdziła — całość odbierałem jako swoistą podróż przez Indie, pełną różnorodnych obrazów, historii i refleksji. Na szczególne uznanie zasługuje próba uchwycenia kontrastów — między nowoczesnością a tradycją, bogactwem a biedą, dynamicznym rozwojem a głęboko zakorzenionymi strukturami społecznymi. Dzięki temu książka nie jest jedynie opisem kraju, lecz także próbą zrozumienia procesów, które go kształtują. W moim odczuciu jednak niektóre wątki zostały nadmiernie rozbudowane kosztem innych. Dotyczy to zwłaszcza tematyki LGBT, której — moim zdaniem — poświęcono zbyt dużo miejsca w stosunku do całości książki. Rozdziały te nie wniosły dla mnie istotnej wartości poznawczej i sprawiały wrażenie nieco oderwanych od głównego nurtu opowieści. Mimo tej uwagi książka pozostaje bardzo wartościową i interesującą pozycją, która pozwala lepiej zrozumieć Indie i ich wewnętrzną różnorodność. To reportaż, który potrafi wciągnąć i jednocześnie skłonić do refleksji. 📖 14:08 · 21.03.2026 · 27/2026 · (A)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na820 dni temu
Rozkład. O niedemokracji w Ameryce Piotr Tarczyński
Rozkład. O niedemokracji w Ameryce
Piotr Tarczyński
Drobiazgowa analiza współczesnego stanu systemu politycznego w USA. Dla mnie, całkowitego laika, miejscami było zbyt szczegółowo - nie byłam w stanie spamiętać wszystkich nazwisk, nazw aktów prawnych itp. Z drugiej strony ta szczegółowość jest siłą książki, której autor stawia sobie za cel ukazanie korzeni współczesnego kryzysu. A korzenie, na ile rozumiem, sięgają schyłku XVIII wieku. Tarczyński koncentruje się na różnych mechanizmach funkcjonowania władzy w Stanach, a także na systemie wyborczym w tym kraju. Próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie o to, jak doszło do wyboru Trumpa na prezydenta. Jest przy tym wyraźnie krytyczny wobec zmian zaszłych w ostatnich latach w partii republikańskiej. Ta stronniczość trochę mi przeszkadzała. Wiem, że da się napisać dobry reportaż, nie ujawniając swoich poglądów, czego dowodem jest czytane przeze mnie w ubiegłym roku "Cokolwiek powiesz, nic nie mów". Takie książki budzą u mnie większe zaufanie do opinii formułowanych przez autora. Jednocześnie wydaje się, że pewne diagnozy Tarczyńskiego trochę się zdezaktualizowały - na plan pierwszy w amerykańskiej konserwatywnej polityce wysunęły się inne nazwiska niż przytaczane w książce sprzed trzech lat. Trudno tu winić autora, boć to wróżenie z fusów, niemniej jednak trzy lata, to dość krótki termin przydatności do spożycia jak na książkę. Mimo wszystko "Rozkład..." pozwala zrozumieć wiele skomplikowanych mechanizmów wpływających na kształt amerykańskiej sceny politycznej, takich jak sposób wyznaczania okręgów wyborczych, amerykańskie liberum veto, czyli filibuster, system legislacyjny i osobliwa rola, jaką odgrywa w nim... Sąd Najwyższy. Za to cenię tę książkę, a kolejnej: "Oślizgłe macki, wiadome siły" jestem jeszcze ciekawsza. Interesującym odkryciem był dla mnie fakt, że kraj o nie do końca demokratycznych zasadach wyborczych boryka się z podobnymi problemami jak Polska: kulejący system sądownictwa podległy bardzo silnym politycznym wpływom, próby kwestionowania wyników wyborów prezydenckich, postępująca polaryzacja światopoglądowa i polityczna. Wszystko to przerabialiśmy i przerabiamy nadal na naszym podwórku. Czyli to chyba nie kwestia szczegółowych zasad panującego systemu, a jakaś ogólna tendencja współczesnej kultury?
anodder_chapter - awatar anodder_chapter
ocenił na626 dni temu
Koniec tęczy. Chile po Pinochecie Mateusz Mazzini
Koniec tęczy. Chile po Pinochecie
Mateusz Mazzini
Chile było jedynym krajem, w którym idee wolnorynkowe zostały wprowadzone w sposób tak czysty, że aż nieludzki” – ta parafraza myśli przewodniej reportażu Mateusza Mazziniego najlepiej oddaje tragizm opisywanej krainy. „Koniec tęczy. Chile po Pinochecie” to przejmująca sekcja zwłok państwa, które przez dekady było pokazywane światu jako prymus transformacji, by nagle, w 2019 roku, stanąć w płomieniach buntu. Mazzini rozpoczyna swoją opowieść od momentu, w którym „tęcza” – symbol nadziei z referendum z 1988 roku – ostatecznie zbladła. Autor kreśli obraz społeczeństwa, które przez trzydzieści lat żyło w cieniu „paktu milczenia”. Choć dyktatura Augusta Pinocheta formalnie się skończyła, jej duch pozostał uwięziony w konstytucji i strukturach państwa. Sytuacja wyjściowa reportażu to Chile pęknięte na pół: z jednej strony nowoczesne wieżowce Santiago i luksusowe dzielnice elit, z drugiej – narastająca frustracja klasy średniej i najuboższych, których życie stało się niekończącą się walką o przetrwanie na kredyt. Iskrą, która podpaliła ten lont, była podwyżka cen biletów metra, ale Mazzini pokazuje, że to tylko kropla, która przelała czarę goryczy gromadzonej przez pokolenia. Gospodarcze reperkusje dyktatury Kluczowym elementem książki jest analiza dziedzictwa „Chicago Boys” – grupy ekonomistów, którzy pod okiem Pinocheta uczynili z Chile poligon doświadczalny dla radykalnego neoliberalizmu. Mazzini bezlitośnie punktuje gospodarcze skutki tego eksperymentu: Prywatyzacja wszystkiego: W Chile sprywatyzowano nie tylko kopalnie czy fabryki, ale także szkolnictwo, ochronę zdrowia, a nawet zasoby wodne. Autor pokazuje absurd sytuacji, w której rolnicy nie mają czym podlewać upraw, bo woda płynąca obok ich pól należy do prywatnych korporacji. System emerytalny (AFP): Mazzini analizuje model funduszy emerytalnych, który stał się kołem zamachowym dla giełdy, ale dla zwykłych obywateli okazał się pułapką biedy. Emerytury drastycznie niższe od płacy minimalnej to jedna z najkrwawszych ran chilijskiego systemu. Dług jako styl życia: Reperkusją dyktatury jest model państwa-firmy, gdzie obywatel stał się klientem. Chcesz studiować? Musisz wziąć gigantyczny kredyt. Chcesz się leczyć? Płać. Mazzini udowadnia, że chilijski wzrost PKB został ufundowany na gigantycznym zadłużeniu gospodarstw domowych. Wnioski i ocena (7/10) Wnioski autora są niepokojące: Chile to ostrzeżenie dla świata. Mazzini argumentuje, że sukces mierzony wyłącznie słupkami ekonomicznymi jest iluzją, jeśli nie towarzyszy mu sprawiedliwość społeczna. Dyktatura Pinocheta nie tylko zabiła tysiące ludzi, ale też trwale „wykastrowała” państwo z jego opiekuńczych funkcji, tworząc system strukturalnej przemocy ekonomicznej. Na plus zaliczam wnikliwość i emocje . Jest to świetne połączenie reportażu z analizą politologiczną. Autor oddaje też głos ludziom, co pozwala poczuć gniew chilijskiej ulicy. Minusy: Narracyjny chaos: Momentami skoki między historią a współczesnością mogą dezorientować mniej obeznanego czytelnika. Publicystyczna teza: Mazzini ma bardzo wyraźne poglądy, co czasem odbiera tekstowi walor pełnego obiektywizmu, choć w kontekście opisanych patologii jest to zrozumiałe. To ważna lekcja o tym, że każda „tęcza” ma swój koniec, a pod jej łukiem nie zawsze czeka garnek złota – czasem jest to tylko garść popiołu po spalonym metrze.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Ñameryka Martín Caparrós
Ñameryka
Martín Caparrós
Opus magnum Martina Caparrosa. Przegląd w formie mikroreportaży i mikrowywiadów z rozmaitymi osobami żyjącymi w państwach reprezentujacych hiszpańskojęzyczną Amerykę (Południową, Środkową i Miami). Każdy opis kraju zawiera ponadto obszerny rys historyczny i jeszcze obszerniejszą analizę socjologiczną. Kopalnia informacji o regionie, który większość z czytelników zna jedynie z wyjazdów turystycznych. Mamy oto prezentację wszystkich po kolei państw, którą zaczyna się od mikro-wywiadów. Rozmów z osobami z jak najszerszych kręgów społecznych. Profesor, kierowca, przemytnik, starsza pani, prostytutka, gangster, żebrak, bankier, robotnik, bezrobotny, ofiara, kat….. Te mikro-wywiady oczywiście nie dają kompletnego przekroju społecznego kolejnych regionów, ale rozpiętość punktów widzenia jest zaiste imponująca. Na końcu odzywa się sam Caparos, opowiadając ogólnie, co wie o historii, gospodarce, dziejach politycznych czy perspektywach poszczególnych krajów. Te eseje są z tego wszystkiego najsłabszą częścią reportażu, głównie z powodu ich rozwlekłości i przeładowania faktami trudnymi do spamiętania. Ale wywiady! To naprawdę mistrzostwo świata, taka metoda ukazania problemów społecznych na przykładach problemów pojedynczego człowieka. Od szczegółu do uogólnienia! Od człowieka do zarysu problematyki społecznej! Jeszcze nie spotkałam się z tak ciekawą metodą pisania reportażu, polegająca na odsłonięciu wprost „kuchni” reportażysty. Każdy kraj jest inny i ma nieco inne problemy. Wspólną ich cechą jest jednak nadmierna dominacja potężnego sąsiada z północy, drapieżnego kapitału i przemocowego państwa, które wspiera interesy swoich obywateli, traktując Amerykę Łacińską jako jedną wielką kolonię.
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na929 dni temu
Woda. Historia pewnego porwania Szymon Opryszek
Woda. Historia pewnego porwania
Szymon Opryszek
Tytuł książki nawiązuje do kwestii, wokół której autor skupia się w sposób szczególny - wody.  Opracowanie skupia się na terytorium Ameryki Południowej. Przedstawione są problemy związane z brakiem dostępu ludności do wody zdatnej do użytkowania, skrajnym wykorzystywaniem wody w celu nawadniania upraw wymagających potężnych jej zasobów (w książce jest to awokado),działania farm "chmur danych" dla globalnych platform, wydobywania surowców - co związane jest dodatkowo z zanieczyszczaniem wód, które wplywają zarówno na ubożenie bioróżnorodności, jak i jakość życia miejscowej ludności. Uprawy oraz wydobywanie surowców prowadzone są przez potężne koncerny z kapitałem zagranicznym, które w większości są eksportowane m.in. do Europy oraz Ameryki Północnej. O ich bezwzględności świadczy przedstawiony w książce, aby jako remedium na brak wody w pewnych regionach przywozić całe góry lodowe z Antarktyki... Aby bezrefleksyjnie, w imię zysku rozpuścić zapasy zamrożonej wody ważne dla całej planety...  W odniesieniu do prowadzonej w ostatnich latach polityki Unii Europejskiej odnośnie umów z tymi też krajami jest to temat bardzo "na czasie". Przedstawia problemy związane z łamaniem praw człowieka (" Karnej chciała z tym walczyć, ale Kolumbia to nie jest dobry kraj dla aktywistów. Według raportów Global Witness tylko w 2020 roku zamordowano ich tu sześciesięciu pięciu. Karmen i jej rodzina otrzymywali wiele gróźb na długo przed tym, zanim zdecydowano się na ich liczenie", wymuszenie na jednym z bohaterów rezygnacji z kandydowania do mandatu w wyborach),  ignorowaniem opinii autorytetów że środowiska naukowego w imię zysku (cytat jednego z naukowców: "Serce już nie to, mówił, trzeba się schować na uczelnianych korytarzach, za analizami, które nikogo nie obchodzą, jakoś dotrwać do emerytury"). Co więcej, odnieść można wrażenie, iż w imię haseł odnoszących się do "ochrony środowiska", "wspólnej polityki rolnej" oraz "praw człowieka" w UE ofiarami są właśnie zwykli ludzie oraz ekosystemy krajów Ameryki Południowej, gdzie w imię zysku kraje te są gotowe poświęcać własne ekosystemy oraz zdrowie ludności.  Autor daje czytelnikowi możliwość wyciągania własnych wniosku z opracowania, które nie narzuca własnych opinii autora. Są przedstawione dane statystyczne, opisy świadków wydarzeń oraz wypowiedzi aktywistów, naukowców, polityków oraz przedstawicieli koncernów.  Jednak w przypadku wątku odnoszącego się do migrantów na granicy polsko-białoruskiej oraz amerykańsko-meksykańskiej podawane dane oraz wypowiedzi nakierowują dość jednostronnie w kierunkach politycznych, w moim odczuciu w sposób dość... Naciągany nawiązujący do głównego tematu - jakim jest woda. Pojęcia "granicy" i "zapory" nie są wystarczająco zbliżone znaczeniem, aby przekonały mnie do przekonującego włączenia wątków migracyjnych... Problem nielegalnej migracji jest znacznie bardziej złożony, zaś przedstawienie go w tej książce jest zbyt płytkie i jednostronne jak na powagę i złożoność problemu. Mimo fo... Jest to lektura w sposób właściwy  poszerzająca sposób myślenia na sprawy związane z eksploatacją krajów uboższych na rzecz krajów wyżej rozwiniętych.  Moje pytanie brzmi po lekturze brzmi:  czy robienie interesów z władzami, które są gotowe szkodzić własnemu środowisku naturalnemu, ignorować krzywdę trutych dzieci, uciskanej ludności oraz bezwzględne rozprawianie się z ludźmi walczącymi o dobro swojego kraju jest słuszne?  W książce tej znajdziemy również wątek powiązany z wodą, konflikt między Palestyńczykami a Izraelitami oraz wpływ kulturowych zwyczajów religijnych na dodatkowe marnowanie wody, związane z rolą kobiet w życiu codziennym oraz chęcią rozwoju zawodowego. 
Mort_um - awatar Mort_um
ocenił na79 dni temu

Cytaty z książki Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Xi Jinping. Najpotężniejszy człowiek świata i jego imperium