X-Statix: Sławni i martwi (tom 1)

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- X-Statix (tom 1)
- Data wydania:
- 2022-12-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-12-29
- Liczba stron:
- 360
- Czas czytania
- 6 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366589971
- Tłumacz:
- Arek Wróblewski
SŁAWA! PIENIĄDZE! POP-ART!
Gdy X-MEN zmagają się z Cassandrą Novą, Magneto i niesfornymi uczniami Instytutu Xaviera, nowe twarze drużyny X-FORCE znajdują sławę jako świetnie opłacani ulubieńcy mediów i gwiazdy własnego reality show. Żądni nowych fanów oraz intratnych kontraktów reklamowych, Sierota, Anarchista, Dalej Mała i inni życiowi nieudacznicy należący do ekipy zgadzają się wziąć udział w serii brawurowych, surrealistycznych i bez mała śmiertelnie niebezpiecznych przygód, które zawstydziłyby niejedną hollywoodzką produkcję. Czy uda im się odnaleźć w oślepiającym świetle reflektorów, gdy każda misja, konflikt wewnątrz grupy i szalony romans zdają się jedynie chwytem marketingowym?
X-STATIX – SŁAWNI I MARTWI to barwna i wywrotowa dekonstrukcja komiksów o superbohaterach, w której nagradzany scenarzysta Peter Milligan (Batman, Hellblazer, Enigma) oraz rysownicy Michael Allred (Madman, iZombie, Silver Surfer),Darwyn Cooke (Parker) i Duncan Fegredo (Hellboy) wprowadzili mutantów Marvela w XXI wiek, podejmując dyskusję o sile mediów, kulturze celebrytów, stereotypach, tożsamości i innych zagadnieniach, które do dziś brzmią znajomo.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach X-Force vol. 1 #116−129.
Kup X-Statix: Sławni i martwi (tom 1) w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki X-Statix: Sławni i martwi (tom 1)
Poznaj innych czytelników
36 użytkowników ma tytuł X-Statix: Sławni i martwi (tom 1) na półkach głównych- Przeczytane 26
- Chcę przeczytać 10
- Posiadam 5
- Komiksy 5
- Komiks 2
- Papierowa 1
- 100 komiksów wszechczasów wg Wizarda 1
- Chcę w prezencie 1
- 2023 1
- Komiks 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce X-Statix: Sławni i martwi (tom 1)
Grupa X-Statix to połączenie X-Men z Doom Patrolem i Suicide Squad. W jej skład wchodzą mocno specyficzni "bohaterowie", a ich zakres mocy jest dość osobliwy. Członkowie X-Statix bardziej zainteresowani są słupkami popularności niż ratowaniem świata. W grupie dochodzi do szeregu różnych interakcji. Między X-Statix dochodzi do romansów, kłótni, konfliktów, szantaży i zdrad. Milligan nie bierze jeńców i często zmienia skład grupy w wyniku dość licznych...zgonów. Przygotujcie się na to, że wasi ulubieni bohaterowie w każdej chwili mogą stracić życie. Ten fakt czyni ten komiks bardzo ciekawym. Nie doświadczymy tu ani epickich starć, poświęcenia w imieniu wyższego dobra, czy bohaterskich czynów. W zamian nasi superbohaterowie kierują się głównie swoim interesem, popełniają masę błędów, nie przejmują się losem cywili i odznaczają się niesubordynacją względem przełożonych.
Graficznie komiks to petarda. Kreska Allreda jest genialna. Jego popartowy styl fenomenalnie rezonuje z treścią komiksu. Palce lizać. Chętnie sięgnę po inne komiksy rysowane przez tego artystę (lekturę Silver Surfera mam już za sobą).
Fabuła: 3,5/5
Rysunki: 4,5/5
Grupa X-Statix to połączenie X-Men z Doom Patrolem i Suicide Squad. W jej skład wchodzą mocno specyficzni "bohaterowie", a ich zakres mocy jest dość osobliwy. Członkowie X-Statix bardziej zainteresowani są słupkami popularności niż ratowaniem świata. W grupie dochodzi do szeregu różnych interakcji. Między X-Statix dochodzi do romansów, kłótni, konfliktów, szantaży i zdrad....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko działa w tym komiksie. Świetny scenariusz z licznymi zwrotami akcji, zapadający w pamięć bohaterowie i cudowne rysunki pana Allreda.
Wszystko działa w tym komiksie. Świetny scenariusz z licznymi zwrotami akcji, zapadający w pamięć bohaterowie i cudowne rysunki pana Allreda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByły momenty w tym komiksie, gdy bardzo się męczyłem, ale były też takie, w których byłem zafascynowany perypetiami członków X-Force...które zostało przemianowane na X-Statix. Historia tej grupy jest bardzo mocno odbiegająca od standardów, do których przyzwyczaiły czytelników serie o drużynach superbohaterów/mutantów w ze stajni Marvela. Mniej tutaj akcji, a więcej takiego 'behind the scene". W związku z tym sporo miejsca jest tutaj poświęconego na interakcje pomiędzy członkami drużyny, dziwnymi pomysłami na zwiększenie zainteresowania działaniami grupy, itp. Dość interesujący jest też dobór postaci, a zwłaszcza ich mutanckie moce, które nie raz zmuszały mnie do zastanowienia - w jaki sposób te moce mają pomóc w starciu z wrogiem? Tutaj dosłownie wszystko odbiega od standardów, i choć momentami wygląda to tak, jakby było robione na siłę, to za chwilę się wyrównuje i fabuła wraca na prawidłowe tory. Graficznie komiks mocno odnosi się do przeszłości, co też uważam za duży plus. Na pewno seria "X-Statix" nie jest dla wszystkich, jeżeli lubicie dużo akcji, to nie znajdziecie tutaj dla siebie zbyt wiele. Natomiast dla czytelników zmęczonych akcją i ciągle takimi samymi przygodami marvelowskich supergrup "X-Statix" może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Były momenty w tym komiksie, gdy bardzo się męczyłem, ale były też takie, w których byłem zafascynowany perypetiami członków X-Force...które zostało przemianowane na X-Statix. Historia tej grupy jest bardzo mocno odbiegająca od standardów, do których przyzwyczaiły czytelników serie o drużynach superbohaterów/mutantów w ze stajni Marvela. Mniej tutaj akcji, a więcej takiego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa zakończenie 2022 roku Mucha Comics zaserwowała nam dwie ogromne objętościowo opowieści z mutantami w rolach głównych. Pierwsza z nich, „Wolverine”, prezentuje mocno klasyczne podejście do gatunku, skupiając się na akcji i przemocy. Z kolei „X-Statix” to projekt zdecydowanie ambitniejszy, którego scenarzysta bierze na tapet popkulturowy wymiar nurtu superhero i bawi się wizerunkiem, jaki herosi mają w oczach odbiorców. Był tu potencjał na niesamowitą opowieść, która na bardzo długo zostanie w pamięci. Sprawdźmy, co z tego wyszło.
Po dość nieprzyjemnej akcji, w wyniku której większość drużyny opuszcza ten padół łez, w X-Force konieczna jest wymiana kadry. Sierota, Anarchista i Dalej Mała przeprowadzają rekrutację, a w tak zwanym międzyczasie trzymają rękę na pulsie w materii kontraktów reklamowych i nowych talk show oraz reality show ze swoim udziałem. Kiedy nowy skład zespołu zostaje w końcu wybrany, okazuje się, że musi się dotrzeć, bowiem cały czas dochodzi do ostrych wewnętrznych konfliktów.
Nowy (uściślę – nowy na naszym rynku, bo to tytuł sprzed nieco ponad dwudziestu lat) komiks skupiający się na losach mutantów od Marvela wita nas okładką z gatunku tych „napaćkanych”. I powiem szczerze – nie zachęca ona zbyt mocno do tego, żeby z miejsca oddać się lekturze. Mądrość powiedzenia o nieocenianiu książki po okładce jest naprawdę trafiona, bo to, co autorzy przygotowali dla nas w środku tego opasłego tomiszcza (mowa o prawie czterystu stronach),to coś wspaniałego dla tych fanów, którym chodzi o coś więcej niż tylko o nawalankę. W blurbie na ostatniej stronie okładki powiedziano o „dekonstrukcji komiksów o superbohaterach” i jakkolwiek samo określenie czasami bywa nadużywane, to w tym przypadku dobrze oddaje istotę dzieła Petera Milligana i pracujących z nim rysowników.
Z czym kojarzy nam się superbohaterstwo? To przede wszystkim szlachetność i bezinteresowność. Obrońcy ludzkości powinni traktować swoje zajęcie jako misję, nie oczekując w zamian niczego, pielęgnując w sercu ludzką wdzięczność po wykonaniu kolejnego zadania. Przynajmniej tak to powinno wyglądać w teorii. I generalnie mało kto podchodzi do tematu od innej strony i zwraca uwagę na to, że pod pelerynami kryją się ludzie (to figura retoryczna, czasami są to postaci spoza naszej planety, ale najważniejsza jest zasada, że nie są idealni) mający typowe dla śmiertelników zalety i wady. I na ten właśnie aspekt postanowił zwrócić uwagę Peter Milligan na łamach „X-Statix”.
Mutanci wchodzący w skład tytułowej drużyny zdecydowanie nie są idealni. Daleko im też do bezinteresownego idealizmu charakteryzującego zazwyczaj X-Menów. Członkowie X-Statix dbają przede wszystkim o swój wizerunek w oczach mediów i fanów oraz o własną wygodę. Innymi słowy – do maksimum skorporalizowali swoją profesję, przekształcając ją w coś w rodzaju przedsiębiorstwa, którego głównym zadaniem jest generowanie profitów, ale również życie pełne przyjemności. Przypomina to niektóre motywy znane nam z „Chłopaków”, warto jednak pamiętać, że to „X-Statix” ma wcześniejszą datę publikacji. Ten tytuł odziera Marvelowskich mutantów z romantyzmu, co jest bardzo, ale to bardzo odświeżające. Przy tym wszystkim w „X-Statix” wcale nie chodzi o obrzydzanie nam bohaterów. Członkowie drużyny, mimo posiadanych mocy, są bardzo ludzcy. Milligan świetnie zarysowuje charaktery kolejnych postaci i bardzo dobrze kreśli ich motywacje, dzięki czemu mamy poczucie obcowania z postaciami z krwi i kości, a nie oderwanymi od rzeczywistości herosami.
Wiele wątków zaprezentowanych w „X-Statix” można spokojnie odnieść do rzeczywistego rynku komiksowego. Stosowane przez bohaterów sztuczki, dążenie do utrzymania zainteresowania opinii publicznej i odbiorcy są, owszem, wyolbrzymione, ale dobrze obrazują starania prawdziwych twórców, by prowadzony przez nich tytuł nie popadł w zapomnienie. Zwroty akcji, zdrady, zgony, zmartwychwstania. Wnioski nie są zbyt budujące – w komiksie superbohaterskim trudno o prawdziwe emocje, bo ulubiony bohater, nawet jeśli polegnie, za chwilę powróci (w tej czy innej formie). Może nieco generalizuję, ale dekady obcowania z trykociarstwem i patrzenie na gatunek oczami fana pozbawiły mnie większości złudzeń – prawdziwa sztuka to niewielki procent całej zawartości rynku, a oddzielanie ziaren od plew bywa męczące.
Ilustracje są bardzo kolorowe, efektowne, często też mocno cartoonowe. Pierwsze wrażenie jest takie, że niekoniecznie pasują do proponowanej przez scenarzystę poważnej w wymowie opowieści. Kiedy czytelnik przywyknie do tej konwencji (mi nie zajęło to zbyt wielu stron),okazuje się, że specyficzna krzykliwość dobrze podkreśla ten nieustannie towarzyszący bohaterom blichtr. No i obfitość dodatków! Bardzo lubię takie komiksowe mięsko i spojrzenie od kuchni na proces twórczy.
Przyznam, że przed lekturą nie orientowałem się do końca, jakim komiksem może być „X-Statix”. Myślałem, że będzie kolejną naparzanką z mutantami w rolach głównych, pozbawioną czegokolwiek, co mogłoby uplasować ten album gdzieś powyżej trykociarskiej średniej. Z każdą kolejną stroną coraz mocniej przecierałem oczy, a w końcu doszedłem do jedynej słusznej konkluzji – to jeden z najlepszych komiksów o superbohaterach, jakie czytałem! Dekonstrukcja mitu heroicznego jeszcze nigdy nie była napisana z takim jajem. Co ciekawe, nie jest to śmiertelnie poważny tytuł, choć nie brakuje w nim poważnych zagadnień. To zupełnie inne podejście do tematu niż w „Strażnikach” czy „Powrocie Mrocznego Rycerza”. Inne, ale nie mniej angażujące. Warto znać, nawet jeśli nie jest się fanem komiksów spod znaku „X”.
Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2023/04/x-statix-tom-1-sawni-i-martwi-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid026Wa7fzsLXQMsm1Z1Gqe9ciaUT3NXQJj7rftcT9TM9f8DyEdzDJNn6Yt4Wx6uNV5El
Na zakończenie 2022 roku Mucha Comics zaserwowała nam dwie ogromne objętościowo opowieści z mutantami w rolach głównych. Pierwsza z nich, „Wolverine”, prezentuje mocno klasyczne podejście do gatunku, skupiając się na akcji i przemocy. Z kolei „X-Statix” to projekt zdecydowanie ambitniejszy, którego scenarzysta bierze na tapet popkulturowy wymiar nurtu superhero i bawi się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toeXstaza!
Pierwszy tom X-Statix, czyli zbierający przygody tych bohaterów z serii X-Force, gdzie ekipa debiutowała i występowała, zanim doczekała się własnego tytułu, wygląda bardzo niepozornie, a przy okazji średnio zachęcająco, jeśli mam być szczery. Allred bowiem to jeden z tych rysowników, o których mówię „nie moja bajka”. I niby mamy tu świetnych Cooka czy Fegredo, jakoś tak to nie rzecz, która od razu rzuciłaby mi się w oczy, a już pozytywnie na pewno nie. I co? I bez znaczenia to, bo X-Statix to kawał świetnego, rewelacyjnego wręcz komiksu, a ta allredowa stylizacja ostatecznie okazuje się nie tylko pasować, ale i robi tu robotę, budując intrygujący klimat całej serii, który w ostatecznym rozrachunku, mimo pierwszych wątpliwości no po prostu mnie kupił. I to jeszcze jak.
X-Force. Znacie ich. Spece od brudnej roboty, goście, którzy zabiją kogo trzeba, co trzeba zrobią i ogólnie jakoś sobie poradzą z czym radzić muszą, nawet jeśli wbrew temu, co robią sami X-Men. A przy okazji trochę brylować będą w mediach, bo czemu nie. Oczywiście do czasu misji, która kosztuje życie większość drużyny...
Koniec? Początek, bo nowa ekipa już się formuje. Wszystko pod przywództwem Sieroty z samobójczymi skłonnościami. Ale oprócz tego, że drużyna bierze w szalonych, brutalnych, czasem absurdalnych, czasem nieludzkich misjach, zmaga się z mediami, władzą i podobnymi problemami, to jeszcze wśród nich samych mocno iskrzy. A nad wszystkim ciągle wisi widmo fatum, bo nasi bohaterowie doskonale zdają sobie sprawę, że w każdej chwili mogą zginąć...
http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/02/x-statix-1-sawni-i-martwi-peter.html
eXstaza!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom X-Statix, czyli zbierający przygody tych bohaterów z serii X-Force, gdzie ekipa debiutowała i występowała, zanim doczekała się własnego tytułu, wygląda bardzo niepozornie, a przy okazji średnio zachęcająco, jeśli mam być szczery. Allred bowiem to jeden z tych rysowników, o których mówię „nie moja bajka”. I niby mamy tu świetnych Cooka czy Fegredo,...