Zanim oddam cię niebu

254 str. 4 godz. 14 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-12-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-12-05
- Liczba stron:
- 254
- Czas czytania
- 4 godz. 14 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380110595
„Cześć, jestem Walter. Choruję na raka.” Miałem wtedy pięć lat i nie rozumiałem, co to oznacza. Potem, kiedy miałem tę świadomość, zrozumiałem, dlaczego mój przyjaciel przedstawia się tak wszystkim i zawsze.(…) „Choruję na raka” brzmi lepiej, niż „niedługo umrę, zapoznajesz się ze mną, mając tego świadomość; przywiązujesz się do mnie na własną odpowiedzialność”. Ja nie żałuję.
Zanim oddam cię niebu to historia o tym, jak dobre i pełne miłości może być życie, które niebawem się skończy. Przyjaźń okazuje się najcenniejszą relacją, a miłość jest czymś, czego nie powstrzyma nawet śmiertelna choroba.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Zanim oddam cię niebu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zanim oddam cię niebu
Poznaj innych czytelników
14 użytkowników ma tytuł Zanim oddam cię niebu na półkach głównych- Chcę przeczytać 9
- Przeczytane 5










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zanim oddam cię niebu
W życiu czytelnika można wyróżnić wiele pięknych momentów. Zapowiedź kolejnego tomu ulubionej serii, powiadomienie o dostępności długo wyczekiwanej książki w bibliotece, telefon od kuriera z informacją, że wpadnie dziś z przesyłką… Jest też to niezwykłe uczucie „czytelniczego flow”, dreszczyk podniecenia przy wybieraniu nowej lektury i… zaskoczenie, gdy historia okazuje się lepsza, niż się spodziewaliśmy. Pozwólcie, że opowiem Wam o książce, która wywołała we mnie przede wszystkim to ostatnie.
Przyznam, że po „Zanim oddam cię niebu” Weroniki Dobrzynieckiej sięgałam z delikatną rezerwą, lecz wynikała ona raczej z decyzji autorki dotyczącej wyboru wydawnictwa; poprzednie dwie książki od Warszawskiej Firmy Wydawniczej, które czytałam, niestety zawiodły moje oczekiwania. Choć właściwie… w tym przypadku również spodziewałam się czegoś nieco innego.
Zacznę jednak od odpowiedzi na pytanie: o czym jest ta książka? Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku, gdzie mieszka trójka głównych bohaterów, najlepszych przyjaciół: chory na raka Walter, zadziorna, rudowłosa Heather i Michael, który jest jednocześnie narratorem. Już w prologu dowiadujemy się, że Walter przegrywa walkę z nowotworem. Następnie cofamy się do „wtedy”, czyli czasów, kiedy choroba chłopaka jest w remisji, a dalej fabuła powieści biegnie już liniowo.
Wbrew pozorom nie jest to książka o raku. Przez znaczną część historii towarzyszymy Michaelowi i jego przyjaciołom w zwykłym, codziennym życiu. Jesteśmy z nimi, kiedy kończą szkołę, zakochują się, obchodzą przeróżne święta i po prostu spędzają ze sobą beztroski czas. Choroba Waltera jest jakby widmem – obecnym w ich życiu, lecz nie czymś, co je dominuje. W końcu jednak stan chłopaka gwałtownie się pogarsza, przez co ten ląduje w szpitalu… z którego już nie wychodzi.
Pod koniec książki autorka daje nam szczegółowy wgląd w psychikę Michaela, pogrążonego w głębokiej żałobie po śmierci przyjaciela. Towarzyszymy mu jeszcze przez rok i obserwujemy, jak chłopak stacza się na dno; kiedy w jego życiu braknie najbliższej osoby, przestaje sobie z nim radzić. Ta część książki była dla mnie nie tylko najbardziej poruszająca, lecz także stanowiła największe zaskoczenie.
Między obiema częściami tej historii występuje bowiem wyraźny kontrast. Pierwszą czyta się lekko i przyjemnie. Fabuła nie jest skomplikowana, raczej jednowątkowa, a język prosty, lecz bardzo ładny (jeśli lubicie wypisywać cytaty z książek, tutaj znajdziecie co najmniej kilka wartych zapamiętania). W opowieści Mike’a wyraźnie czuć beztroskę i radość z samej obecności przyjaciół.
Kilkadziesiąt ostatnich stron jest natomiast bardzo przykrych i bolesnych. Ponieważ zdążyliśmy się już zżyć z bohaterami (a z Michaelem najbardziej, wszak praktycznie siedzimy w jego głowie),wraz z nimi przeżywamy całą żałobę. Jak już wspomniałam, autorka bardzo dobrze opisuje to, co może się dziać w głowie osoby pogrążonej w rozpaczy – szczerze, bez romantyzowania, patosu i owijania w bawełnę.
To właśnie podejście Weroniki do trudnych tematów było dla mnie największym, bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Z ogromnym szacunkiem i wrażliwością pisze ona o chorobie nowotworowej, żałobie i towarzyszącym jej problemom psychicznym. Wszystko to opakowuje w angażującą fabułę i wplata w życie fantastycznie wykreowanych postaci.
O czym zatem jest „Zanim oddam cię niebu”? Moim zdaniem – o przyjaźni i miłości. O relacjach, dzięki którym nasze życie staje się pełne i warte przeżycia, niezależnie od tego, ile będzie trwać. I o tym, że warto uśmiechać się do samego końca. Jeśli więc szukacie prostej historii z pięknym przesłaniem, ta powieść Weroniki Dobrzynieckiej może być dla Was strzałem w dziesiątkę.
Recenzja powstała we współpracy ze stowarzyszeniem Sztukater.
W życiu czytelnika można wyróżnić wiele pięknych momentów. Zapowiedź kolejnego tomu ulubionej serii, powiadomienie o dostępności długo wyczekiwanej książki w bibliotece, telefon od kuriera z informacją, że wpadnie dziś z przesyłką… Jest też to niezwykłe uczucie „czytelniczego flow”, dreszczyk podniecenia przy wybieraniu nowej lektury i… zaskoczenie, gdy historia okazuje się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFragment recenzji:
“Zanim oddam Cię niebu” Weroniki Dobrzynieckiej to ciekawa, intrygująca lecz smutna
opowieść o śmierci bliskiej osoby. W tym przypadku życie młodego człowieka kończy się
zdecydowanie za szybko. Mimo jego luźnego podejścia do swojej czyhającej niedaleko
śmierci, jego bliscy nie potrafią z taką łatwością jak on pogodzić się z tym, że już niedługo
nie będzie go na świecie. Walter, bo tak ma na imię chłopak z nowotworem, żyje z dnia na
dzień, korzystając z życia najmocniej jak się da. W towarzystwie swoich przyjaciół Michaela i
Heather, Walter czerpie same dobre chwile. Nie wie ile mu ich zostało, więc stara się
spędzać z nimi jak najwięcej czasu. Chociaż śmieje się ze swoją choroby i informuje
dosłownie wszystkich poznanych ludzi o niej, to jest mu zwyczajnie ciężko. Mimo, że nie
mówi tego głośno, aby nie martwić swoich bliskich. Jednak oni nie podzielają jego humoru w
tej kwestii, mimo to starają się jakoś to wytrzymać. Pewnego dnia Walter dostrzega piękną
dziewczynę w budce z corn dogami....
Czytanie książek sprawia, że można wpaść ze skrajności w skrajność. Przed chwilą śmiałam
się z komedii kryminalnej, a teraz płacze bo przeczytałam najsmutniejszą książkę w życiu.
Na przykładzie Micheala, można stwierdzić że nie każdy jest w stanie poradzić sobie sam ze
śmiercią bliskiej osoby. Jest to dla nas traumatyczne przeżycie, wiem bo sama taką stratę
przeżyłam i po latach nadal jest mi strasznie przykro, że tej osoby nie ma już z nami. Na
Pewno trzeba iść dalej, i żyć. Bo my dalej żyjemy, a tamtej osobie nie zwrócimy już życia,
zaniedbując swoje. I o tym właśnie przekonuje się nasz jeden z bohaterów książki. Żałobę
można przeżyć na wiele sposób, on wybrał ten najgorszy....
Fragment recenzji:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Zanim oddam Cię niebu” Weroniki Dobrzynieckiej to ciekawa, intrygująca lecz smutna
opowieść o śmierci bliskiej osoby. W tym przypadku życie młodego człowieka kończy się
zdecydowanie za szybko. Mimo jego luźnego podejścia do swojej czyhającej niedaleko
śmierci, jego bliscy nie potrafią z taką łatwością jak on pogodzić się z tym, że już niedługo
nie będzie...
Książek dotykających problematyki choroby i śmierci z założenia nie czytam. Ilość przytłaczających treści sprawia, że omijam tę problematykę szerokim łukiem mając świadomość bólu i cierpienia jakie sama lektura mogłaby już przynieść. Po "Zanim oddam Cię niebu" Wiktorii Dobrzynieckiej jednak sięgnęłam i okazało się, że mimo trudnej tematyki, z gatunku tej, którą z założenia neguję, to spotkanie okazało się przejmującym, ale jednocześnie pięknym obrazem przyjaźnie ponad podziałami i miłości aż do grobowej deski. „Zanim oddam Cię niebu” to bowiem poruszająca powieść, która skłania czytelnika do refleksji nad istotą życia, nad siłą miłości i przyjaźni w obliczu śmiertelnej choroby.
Co zaskakujące autorka nie zaskakuje nas chorobą głównego bohatera, ale już na wstępie informuje czytelnika sam Walter, że jest chory na raka i nie zostało mu już wiele czasu, ale będzie starał się skraść śmierci każdą jedną minutę. Mając tą wiedzę tym bardziej podziwiać będziemy bliskich Waltera, którzy nie tracąc nadziei wspierają go w każdej chwili, a co najważniejsze przeżywają z nim każdy kolejny dzień, tak jakby miał być tym ostatnim. Tu nie ma czasu na odkładanie czegoś na później, na pozostawienie niezałatwionych kwestii na zaś, tu wszystko dzieje się tu i teraz, tak jakby jutra miało nie być.
Pomimo bolesnej problematyki i świadomości stanu w jakim znajduje się główny bohater, razem z jego przyjaciółmi Heather i Mickey’em obcujemy z siłą przyjaźni, gdyż ta dwójka niezwykłych przyjaciół, staje się dla niego najcenniejszym wsparciem. Walter jednak nie poprzestaje jedynie na przyjacielskich relacjach i w jego serce wkrada się prawdziwe i szczere uczucie, a miłość, która połączy go z Gwen, daje mu powód do dalszej walki i czerpania z życia garściami, nawet jeśli niebawem się ono skończy.
Dobrzyniecka zgrabnie prowadzi czytelnika przez historię, wprowadzając go w świat głównych bohaterów i przedstawiając ich uczucia, tęsknoty i nadzieje. Opisuje ich codzienne życie, pełne bólu, ale również wypełnione chwilami szczęścia i radości. Autorka nie unika trudnych tematów związanych z chorobą i śmiercią, ale równocześnie wkłada dużo serca i empatii w kreację postaci, które stają się prawdziwymi, żywymi istotami na kartach jej książki.
Jednym z najsilniejszych elementów tej powieści jest ukazanie siły przyjaźni, która łączy Waltersa, Heather i Mickey. Ich wzajemne wsparcie i oddanie sprawiają, że przetrwanie trudnych chwil staje się możliwe. Czytelnik jest świadkiem głębokiej więzi, która rozwija się między nimi i staje się fundamentem ich codziennego życia. Przyjaźń ta symbolizuje, że warto doceniać i pielęgnować relacje z bliskimi, nawet w obliczu śmiertelnej choroby.
Równie ważnym wątkiem jest miłość, mimo przeciwności losu. Choroba Waltersa nie powstrzymuje go przed kochaniem i czerpaniem radości z życia. Autorka przekonująco pokazuje, że miłość potrafi przekroczyć granice ciała i przetrwać nawet po śmierci. To głębokie uczucie, które łączy głównych bohaterów, jest jednym z najbardziej wzruszających aspektów powieści.
Dodatkowego uroku nadają tej historii wnikliwe opisy i autentyczne dialogi, co sprawia, że czytanie tej książki jest prawdziwą przyjemnością, mimo doniosłości podjętej w niej problematyki. Dobrzyniecka potrafi stworzyć atmosferę pełną emocji, która wciąga czytelnika i trzyma go w napięciu do samego końca.
"Zanim oddam Cię niebu" to poruszająca powieść, która skłania do refleksji nad życiem, roli w nim miłości i przyjaźni oraz samą jego kruchością. Weronika Dobrzyniecka odważnie podejmuje trudne tematy, przedstawiając je w sposób wrażliwy i piękny. Ta książka przypomina również, jak ważne jest docenianie chwil, jak cenne są relacje i jak silne mogą być więzi między ludźmi. Gorąco polecam tę powieść wszystkim poszukującym piękna i inspiracji w literaturze.
Książek dotykających problematyki choroby i śmierci z założenia nie czytam. Ilość przytłaczających treści sprawia, że omijam tę problematykę szerokim łukiem mając świadomość bólu i cierpienia jakie sama lektura mogłaby już przynieść. Po "Zanim oddam Cię niebu" Wiktorii Dobrzynieckiej jednak sięgnęłam i okazało się, że mimo trudnej tematyki, z gatunku tej, którą z założenia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Weronika Dobrzyniecka wzruszyła mnie do głębi, poruszając w swej powieści wątek chorób nowotworowych. Zapewne wielu z nas przeżyło w swojej rodzinie bądź w gronie przyjaciół dramat związany z tą straszną i jeszcze nie do końca wyleczalną chorobą, jaką jest rak. Ja w dwójnasób i dlatego byłem bardzo poruszony powieścią pani Weroniki.
Autorka jest młodą kobietą, która od ponad 10 lat publikuje swoje prace. Już jako dwunastolatka zamieszczała je na swoim internetowym blogu, a następnie w aplikacji Wattpad. Jej twórczość spotkała się z uznaniem krytyków i recenzentów. Na rynku wydawniczym można znaleźć sześć tytułów autorki, w tym cykl Run away i debiut o tym samym tytule. Dopiero niniejsza książka ma polski tytuł, poprzednie były w języku angielskim. Pani Weronika urodził się na mojej ukochanej Ziemi Kłodzkiej w przepięknym, klimatycznym Kłodzku. Jak sama twierdzi, kolejne powieści są już w drodze i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa (czytaj: nie napisała).
Okładka nie budzi żadnych skojarzeń na pierwszy rzut oka. Wydaje się, że rzeka przepływa przez jakąś niewielką wioskę, może być to również jezioro. Na niewielkim pomoście stoi troje ludzi. Jak się później okaże, to bardzo ważne miejsce w powieści, a osoby, które tam się znajdują, łączy wiele wspólnego. Może okładka nie przyciąga wzroku, ale zawartość na pewno, więc szybko przechodzimy do bogatej w uczucia, cierpienie i nadzieję zawartości lektury.
Michael Rewer. To z jego punktu widzenia poznajemy historię Waltera Doreta, chorego od najmłodszych lat chłopaka, mieszkającego w wielkiej metropolii Stanów Zjednoczonych, Nowym Jorku. Chłopaki chodzą do szkoły średniej, przyjaźnią się, odkąd Walter podszedł do Michaela gdzieś w parku i przywitał się następującymi słowami: Cześć, jestem Walter, jestem chory na raka. Mieli wtedy po kilka lat i Michael nie rozumiał jeszcze, co to za straszna choroba. Przyjaźnią się od wielu lat. Michael nie może pogodzić się z chorobą swojego najlepszego przyjaciela. Walter zaś, pogodzony z losem, wie, że jego dni są policzone. Nie chce poddać się chemioterapii, nie oczekuje współczucia od innych, a ze śmierci dosadnie sobie stroi żarty. Żyje ze świadomością, że każdy dzień jego życia jest na wagę złota i trzeba go przeżyć intensywnie, przyjemnie i tak, by nikt nie odczuł, że dzieje się z nim coś złego.
Rewer jest zakochany w swojej przyjaciółce Heather O`Kelly. Cała trójka zna się od tzw. pieluch. Dlatego też ich przyjaźń jest bardzo naturalna, a historia wielce prawdopodobna. Przeżywają jako nastolatkowie wiele problemów z dorastaniem, w stosunkach damsko-męskich i właśnie to ostatnie kreśli piękną i wzruszającą historię. Walter zakochuje się w dziewczynie o imieniu Gwen. Ona również od pierwszych chwil zapatrzona jest w chłopaka i widać, że między nimi nawiązała się chemia. Walter uczciwie mówi Gwen, że jest ciężko chory i może wkrótce umrzeć. Dziewczyna żyje jednak nadzieją, że jej ukochany wyjdzie z tej choroby. Biorą ślub, by dopełnić swój związek.
Ta historia nie ma klasycznego happy-endu, jednak przekazuje czytelnikowi wiele pięknych chwil z życia zwykłych, amerykańskich nastolatków. Będziecie się wzruszać, przeklinać świętości, złorzeczyć, dopingować bohaterów. Będziecie chcieć przedłużyć każdą sekundę życia Waltera, jak pragnął tego Michael. Koniecznie musicie przeczytać tę powieść i przenieść się do Nowego Jorku... do około 2055 roku.
Pani Weronika Dobrzyniecka wzruszyła mnie do głębi, poruszając w swej powieści wątek chorób nowotworowych. Zapewne wielu z nas przeżyło w swojej rodzinie bądź w gronie przyjaciół dramat związany z tą straszną i jeszcze nie do końca wyleczalną chorobą, jaką jest rak. Ja w dwójnasób i dlatego byłem bardzo poruszony powieścią pani Weroniki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka jest młodą kobietą, która...