rozwińzwiń

We’ll still be friends

Okładka książki We’ll still be friends autora Weronika Dobrzyniecka, 9788367642217
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki We’ll still be friends
Weronika Dobrzyniecka Wydawnictwo: Borgis literatura młodzieżowa
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2023-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367642217

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup We’ll still be friends w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

We’ll still be friends



książek na półce przeczytane 20 napisanych opinii 19

Oceny książki We’ll still be friends

Średnia ocen
7,3 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce We’ll still be friends

avatar
361
360

Na półkach:

Dziś przychodzę do Was z książką, która pozwoliła odprężyć mi głowę i oderwać od codziennych rozmyślań o tym co dziś na obiad 🤭

Bohaterkami są cztery nastolatki, które dzielą ze sobą pasję - są cheerleaderkami. Dziewczyny mimo wszystko bardzo się różnią. Mają też swoje tajemnice i każda boryka się z innymi problemami, nie tylko miłosnymi.

Josie - miała problemy z alkoholem. Blue - poszukiwała swojego miejsca. Pheronica - walczyła z niską samooceną. Audrey - szukała równowagi między pasjami i rodziną.

Historia podzielona jest na 4 części. Każdą opowiada inna bohaterka ze swojej perspektywy. Bardzo ciekawy zabieg, nie przypominam sobie bym wcześniej spotkała się z czymś takim.

We’ll still be friends to książka, którą bardzo dobrze mi się czytało i przypomina, że przyjaźń przetrwa wszystko. ❤️

Dziś przychodzę do Was z książką, która pozwoliła odprężyć mi głowę i oderwać od codziennych rozmyślań o tym co dziś na obiad 🤭

Bohaterkami są cztery nastolatki, które dzielą ze sobą pasję - są cheerleaderkami. Dziewczyny mimo wszystko bardzo się różnią. Mają też swoje tajemnice i każda boryka się z innymi problemami, nie tylko miłosnymi.

Josie - miała problemy z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
73
73

Na półkach:

Książka opowiada historię grupy przyjaciółek, do której należą Josephine, Blue,Pheronica i Audrey. Dziewczyny są cheerleaderkami w liceum Portland, gdzie właśnie kończą ostatnią klasę. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mają idealne życie, w końcu należą do gwiazd szkolnej społeczności. Jednak gdy bliżej je poznajemy dowiadujemy się z jakimi problemami borykają się na codzień. Należą do nich: presja otoczenia, samotność, zazdrość, depresja, problemy z nałogiem, trudne dzieciństwo oraz okres dojrzewania, a także przemoc fizyczna. Na szczęście nastolatki mają siebie nawzajem, dzięki czemu razem mogą stawić czoło każdemu wyzwaniu, nawet takiemu, które zupełnie zmienia ich życie.

Muszę przyznać, że książka bardzo mi się podobała. Zdecydowanie dużym plusem była możliwość poznania historii każdej z dziewczyn z jej własnej perspektywy, poznać jej przemyślenia i stosunek do danej sytuacji. Niektóre problemy i sytuacje, moim zdaniem były trochę zbyt mocno naciągane i a ich przeżywanie zbyt wygórowane.

„We’ll still be friends” to mimo wszystko niesamowita historia o przyjaźni, dorastaniu, pierwszych miłościach, uzależnieniach oraz podejmowaniu trudnych wyborów.

Książka opowiada historię grupy przyjaciółek, do której należą Josephine, Blue,Pheronica i Audrey. Dziewczyny są cheerleaderkami w liceum Portland, gdzie właśnie kończą ostatnią klasę. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mają idealne życie, w końcu należą do gwiazd szkolnej społeczności. Jednak gdy bliżej je poznajemy dowiadujemy się z jakimi problemami borykają się na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
13
13

Na półkach:

Cztery dziewczyny. Cztery perspektywy. Cztery historie miłosne. Cztery przyjaciółki.
Jedna historia.
"We'll still be friends" Weroniki Dobrzynieckiej to opowieść o przyjaźni czterech popularnych cheelrleaderek: Josephine, Blue, Pherocice i Audrey, różniących się praktycznie wszystkim: pochodzeniem, rodziną, planami na przyszłość , wyglądem, a nawet charakterem. Opowieść o szkolnym życiu, wzlotach i upadkach, sukcesach i porażkach, marzeniach i trudnej rzeczywistości. Opowieść o tym, że nie nikt nie jest idealny, każdy ma sekrety, popełnia błędy, przeprasza i wybacza. Opowieść przypominająca, że niedoskonałość jest ludzka i naturalna.
Książka składa się z czterech dużych rozdziałów, z których każdy został napisany z perspektywy innej z dziewczyn. I jest to, moim zdaniem, świetny zabieg literacki, nadający dynamiki i różnorodności tekstowi pisanemu. Pozwala na poznanie sposobu myślenia, osobowości bohaterek oraz sprawia, że Josie, Blue, Ronnie i Audrey stają się pełnoprawnymi głównymi bohaterkami.
Książka jest napisana w sposób lekki i przyjemny. W mojej opinii nie skłania do głębokich przemyśleń, mimo, że faktycznie porusza trudne i ważne tematy. Robi to jednak w sposób przewidywalny i momentami nieco płytki. Bohaterowie podejmują okropnie dziwne i niezrozumiałe dla mnie decyzje, zwłaszcza Blue. W ogóle Ronnie i James, którzy są moimi ulubieńcami, są jedynymi osobami, posiadającymi zdolność logicznego myślenia.
"We'll still be friends" to powieść, która klimatem przywodzi na myśl wszystkie dobrze napisane fanfiction o czasach Huncwotów, co powoduje, że jest moim kolejnym comfort readingiem. Ponad wszystkimi wadami jest to historia o magii prawdziwej przyjaźni.

Cztery dziewczyny. Cztery perspektywy. Cztery historie miłosne. Cztery przyjaciółki.
Jedna historia.
"We'll still be friends" Weroniki Dobrzynieckiej to opowieść o przyjaźni czterech popularnych cheelrleaderek: Josephine, Blue, Pherocice i Audrey, różniących się praktycznie wszystkim: pochodzeniem, rodziną, planami na przyszłość , wyglądem, a nawet charakterem. Opowieść o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

97 użytkowników ma tytuł We’ll still be friends na półkach głównych
  • 52
  • 45
20 użytkowników ma tytuł We’ll still be friends na półkach dodatkowych
  • 10
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Weronika Dobrzyniecka
Weronika Dobrzyniecka
Weronika Alicja Dobrzyniecka urodziła się 25 marca 2001 roku w Kłodzku - autorka powieści z gatunku literatury kobiecej, romansu i literatury akcji. Autorka swoje pierwsze opowiadania zaczęła pisać w wieku dwunastu lat, w wieku trzynastu zaczęła publikować swoje prace w Internecie (na blogu, a w późniejszych latach w aplikacji Wattpad). Opowiadania Weroniki Dobrzynieckiej od zawsze spotykały się z uznaniem społeczności internetowej, co zachęciło kobietę do podjęcia próby opublikowania pierwszej powieści. "Run Away" czyli debiut autorki ukazał się na rynku wydawniczym pod koniec marca 2019, a "Stay Away" czyli kontynuacja powyższej historii już kilka miesięcy później, wiosną 2020. Następnie na rynku wydawniczym, w grudniu 2020, pojawiła się do tej pory najlepiej oceniana książka Dobrzynieckiej - "I'm your past" (której drugiej części spodziewamy się na wiosnę 2022). Listopad 2021 to czas kolejnej premiery - "We'll be born as flowers". Autorka utrzymuje, że kolejne powieści są już w drodze. Weronika Dobrzyniecka pisze w języku polskim, chociaż wszystkie dotychczasowe tytuły są w języku angielskim.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Broken Wings Irmina Maria
Broken Wings
Irmina Maria
"Podcięte skrzydła. Tak bym nazwał tę chorobę. Myślisz, że polecisz wysoko, daleko, szykujesz się do startu, rozkładasz szeroko ramiona, aż tu nagle twoje skrzydła cię zawodzą. Nie unosisz się. Zostajesz w miejscu, w którym byłeś, bez perspektyw na zmianę." "Broken Wings" to oryginalna publikacja Irminy Marii. Na pierwszy rzut oka uwagę zwraca wydanie - znajdujemy tu historie dwóch różnych osób, napisane jako samodzielne powieści (każda znajduje się po przeciwnej stronie książki). Przyznam, że jeszcze nie miałam okazji zetknąć się z takim zabiegiem: są dwie okładki i słowa, które w pewnym momencie stykają się ze sobą, łącząc dwa odrębne światy. Taka też jest ta opowieść, przedstawia losy nastolatków, których ścieżki w pewnym momencie przecinają się ze sobą. Mówi się, że każdy pojawia się w naszym życiu po "coś". Tak też było i tym razem, Liwia i Anton spotykają się po to, by zrozumieć, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Trudno relację tej dwójki uznać za szczególnie głęboką. Nastolatkowie poznają się na kursie, w czasie którego mają nauczyć się, jak uwierzyć w siebie i swoje umiejętności. Oboje są artystami: Liwia pisze scenariusze, natomiast Anton jest modelem, choć zdecydowanie bardziej pociąga go samodzielne robienie zdjęć. Tutaj też Irmina Maria zafundowała nam kolejną niespodziankę. Czyni z bohaterki autorkę słów, które stanowią pierwsze sceny powieści "Dream Lake" (miałam możliwość poznać tę historię w tym samym book tour). Taka książka w książce. Uwielbiam ten zabieg! Zawsze jestem nim bardzo podekscytowana. Na przykładzie Liwii i Antona autorka pokazuje nam, jak mylne wyobrażenie możemy mieć o kimś, kogo nie znamy. Bardzo często kreślimy w głowach własne scenariusze, które, jak się później okazuje, niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. To zupełnie tak, jak byśmy chcieli nagiąć realny świat do naszych wyobrażeń, uformować go według osobistych preferencji. Niestety to tak nie działa, przez co bardzo często przeżywamy olbrzymie rozczarowanie, gdy rzeczywistość zderza się z naszymi oczekiwaniami. Dopiero wtedy przychodzi chwila refleksji i zastanowienia. "Broken Wings" to również opowieść o młodzieńczych planach i marzeniach, które często skrywamy głęboko w podświadomości. Niejednokrotnie boimy się wyjść ze swojej strefy komfortu i pokazać światu, co mamy mu do zaoferowania. Wolimy żyć w cieniu, nierzadko dusić się we własnym rozgoryczeniu i frustracji, wynikających z niezrealizowania własnych marzeń. Czasem wystarczy ten jeden krok, by nasze życie uległo zmianie i byśmy w końcu mogli cieszyć się jego pełnią. To historia, która z pewnością zostanie ze mną na dłużej. Zapamiętam jej oryginalne i zwracające uwagę wydanie oraz treść, momentami naprawdę poruszającą, ukazującą problemy gnębiące nastolatków. Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na86 dni temu
Stars Among Us Agnieszka Karecka
Stars Among Us
Agnieszka Karecka
Stars among Us Agnieszki Kareckiej to powieść, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Po raz kolejny autorka udowodniła, że ma niezwykły dar snucia historii – takich, które nie tylko wciągają od pierwszych stron, ale przede wszystkim wzbudzają emocje i sprawiają, że trudno oderwać się od losów bohaterów. To jedna z tych książek, przy których śmieje się, wzrusza i z przejęciem przewraca kolejne strony, chcąc wiedzieć, co wydarzy się dalej. Hayley staje przed ogromnym wyzwaniem – jej życie nagle się zmienia i musi odnaleźć się w miejscu, w którym wcale nie marzyła się znaleźć. Paradoksalnie wielu ludzi oddałoby wszystko, żeby być na jej miejscu, ale Hayley odkrywa, że za kulisami „wielkiego świata” wcale nie jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać. To, co z zewnątrz jawi się jako spełnienie marzeń, w rzeczywistości niesie ze sobą presję, samotność i konieczność dokonywania trudnych wyborów. Obserwując jej drogę, czułam, jak wiele emocji wkłada autorka w kreację tej bohaterki – to dziewczyna, którą od razu się lubi, której się współczuje, a jednocześnie której z całych sił się kibicuje. Z kolei Caden to postać, która wzbudziła we mnie wyjątkowe emocje. Jego życie potoczyło się inaczej, niż planował – stracił swoje marzenia w wyniku okoliczności, na które nie miał wpływu, i musiał odnaleźć się w zupełnie nowej roli. To doświadczenie sprawiło, że stał się dojrzalszy, bardziej refleksyjny, ale też pełen wewnętrznych sprzeczności. Spotkanie z Hayley okazało się dla niego przełomowe – pozwoliło mu inaczej spojrzeć na rzeczywistość, zrozumieć samego siebie i uwierzyć, że nawet po trudnych doświadczeniach można odnaleźć sens i nowy cel. To właśnie ta relacja – spotkanie dwóch osób na zakręcie życiowym – była dla mnie najmocniejszym punktem powieści. Autorka pięknie pokazuje, jak ludzie potrafią na siebie oddziaływać, wspierać się i zmieniać nawzajem. Nie ma tu prostych rozwiązań ani bajkowych schematów – ich droga jest pełna emocji, wątpliwości i trudnych decyzji, a to sprawia, że historia staje się niezwykle prawdziwa i poruszająca. Ogromnym atutem książki jest także styl Agnieszki Kareckiej. Pisze lekko i przystępnie, a jednocześnie jej proza jest pełna emocjonalnej głębi. Potrafi jednym zdaniem oddać to, co najważniejsze, a dialogi bohaterów brzmią naturalnie i wiarygodnie. Dzięki temu historia płynie, a ja miałam wrażenie, że nie czytam powieści, lecz uczestniczę w wydarzeniach i towarzyszę bohaterom w ich przeżyciach. Stars among Us to opowieść o marzeniach – tych spełnionych i utraconych – ale też o sile, jaką daje spotkanie z drugim człowiekiem. To historia o odwadze, zmianach i odkrywaniu siebie na nowo. Jestem przekonana, że długo jeszcze będę wracała myślami do Hayley i Cadena, bo oboje zostali w moim sercu. Na pewno sięgnę po kolejne książki Agnieszki Kareckiej, bo wiem, że każda jej historia będzie nie tylko piękną opowieścią, ale także przeżyciem, które zostaje w czytelniku na długo.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na96 miesięcy temu
Midnight blue Zosia Pławiak
Midnight blue
Zosia Pławiak
Mija dziesięć lat od momentu, kiedy Rowoon przeżył tragedię. Na jego oczach zginęła ukochana Maria, a on nie mógł sobie z tym poradzić. Dlatego postanowił opuścić rodzinne miasto w Korei i przeprowadzić się w zupełnie inne miejsce. Jego wybór padł na Pragę, to tam postanowił zacząć wszystko od nowa, zapomnieć i starać się żyć dalej. Niestety nie było tak, jak pragnął. Pomimo tego, że lata mijały, on nie zapomniał, nie pogodził się z jej śmiercią. Coraz bardziej zapadła się w sobie, ciągle cierpiąc i wspominając. Pewnego dnia spotyka młodą kobietę, do złudzenia przypominającą Mari. Wie, że to nie jest możliwe, a jednocześnie jest przekonany, że to ona. Postanawia wrócić do Korei i odkryć prawdę. Powrót do przeszłości będzie bolesny. Co odkryje? Jaka okarze się prawda? Czy dobrze zrobi, „grzebiąc” w przeszłości? Historia, jaką znalazłam w książce, była dość ciekawa, pełna sekretów i tajemnic. W mnie wciągnęła na tyle, że z ciekawością śledziłam wszystko, co się w niej działo. Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Czytało się ją dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły różne emocje. Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani. Nie mogę Wam zdradzić o nich nic więcej niż wyżej, powiem tylko tyle, że warto ich poznać naprawdę blisko. „Midnight blue” to moim zdaniem ciekawa propozycja na jesiennozimowe wieczory. Ze swojej strony polecam. Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2024/11/Midnight%20bluewydawnictwonoveares.html
Mamażona-KOBIETA - awatar Mamażona-KOBIETA
oceniła na81 rok temu
Na granicy rozsądku Aleksandra Palasek
Na granicy rozsądku
Aleksandra Palasek
Jeżeli skusiliście się na pierwszy tom pt "Na granicy sumienia" proponuję od razu zaopatrzyć się w drugi. Historia jest na tyle ciekawa i zaskakująca że koniecznością jest poznanie jej w całości Ja zabrałam się za czytanie natychmiast. Nie pozwoliłam sobie na odrobinę przerwy. Nie spodziewałam się że ta historia będzie tak dobra. "Na granicy rozsądku" dostarcza nam kontynuację losów Borysa i Karoliny. Wszystko mogło być takie proste jednak autorka pokusiła się o skomplikowanie, przez co książka zaskakuje z każdą kolejną kartką. Oboje mają niezły orzech do zgryzienia. Karolina przebywając w więzieniu uświadamia sobie że ukrywanie związku z Borysem przed policją wcale nie jest takie proste jak przypuszczała. Robi wszystko żeby chronić ukochanego przed więzienie Zostaje odtrącona przez najbliższych a wątpliwości czy dobrze postępuje jest coraz więcej. Mężczyzna z kolei zaczyna odkrywać w sobie uczucia o których dawno zapomniał i nie posądzał że poza synem zacznie mu na kimś zależeć.  Czy postawi wszystko na jedną kartę i zawalczy o miłość? A może to tylko złudne uczucie? Czy relacja tej pary ma szansę na przetrwanie? Pytań jest mnóstwo a odpowiedzi Was zaskoczą.  Autorka zaserwowała czytelnikom prawdziwy rollercoaster. Tu nic nie jest przewidywalne, a trudnych wyborów nie będzie końca. Bohaterowie będą musieli znieść wiele oraz zmierzyć się z całym światem. Życie rzuca nam kłody pod nogi ale najważniejsze jest trwać w swoich postanowieniach i śmiało dążyć do upragnionego celu. Każda decyzja ma swoje konsekwencje. Świat w którym rządzi mafia ma swoje prawa i nie zawsze pozwala na miłość. Chwila zwątpienia, zawahania a wszystko runie niczym domek z kart. Historia tej dwójki na długo zostanie w mojej pamięci. Książka jest pełna bólu, cierpienia i niepewności. Zakończenie nie jest schematyczne. Z pewnością niektórzy będą płakać inni rzucać książką ale po dłuższym przemyśleniu uważam że było najrozsądniejsze.   Musicie przekonać się sami co autorka zaserwowała. 
czyta_delicznie - awatar czyta_delicznie
ocenił na101 rok temu
Gdyby dzisiaj było wczoraj Julia Maj
Gdyby dzisiaj było wczoraj
Julia Maj
Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść.* Są tytuły, które czasami wręcz nam „wyskakują z lodówki”, dla mnie w pewnym momencie właśnie były to książki Julii Maj. W końcu po nie sięgnęłam, tylko czy były one dla mnie? Hania jest mężatką i matka dwójki dzieci. Kiedyś zakochana w meczu, spełniającą się jako pani domu i pracująca na pół etatu. Teraz mocno nieszczęśliwa, bo miłość odeszła przez codzienne problemy, ale i brak szczerych rozmów, zrozumienia oraz postawę męża. By zrobić coś dla siebie, zapisuje się na kurs prawa jazdy na motocykle. Tam poznaje Tomka, który początkowo pomaga jej tylko w zdaniu prawka, ale z czasem pojawia się uczucie. Czy na tyle silne, by porzucić męża i zrobić rewolucję w życiu dzieci? Nie da się ukryć, że obie książki są opisane bardzo dobrze. Pod względem językowym nie było się do czego przyczepić, autorka potrafi pisać stylem lekkim i - pomimo tematów - przyjemnym w odbiorze. To głównie dlatego (oraz przez objętość) obie części czyta się wręcz ekspresowo. Warto też wspomnieć, że to opowieść bardzo życiowa, porusza tematy małżeństwa, zdrady, poszukiwania szczęścia, ale i samego siebie. Autorka przybliża też relacje międzyludzkie i ukazuje, jak skomplikowane mogą być. Przede wszystkim jednak losy Hani skłaniają do przemyśleń na temat podejmowanych przez nas decyzji oraz ich konsekwencji. Jak widać, to tytuły dobre i zmuszające do myślenia, ale muszę być szczera i przyznać, że ja od tej historii się odbiłam. Nie mówię, że była mi obojętna, bo często się irytowałam, denerwowałam i byłam sfrustrowana, ale to chyba jedna z tych opowieści, którą każdy inaczej oceni, bo jest na innym etapie życia. Obecnie nie rozumiałam, czemu robi teraz tyle złego sobie, dzieciom, mężowi i nawet Tomkowi. Wystarczyłyby szczere rozmowy, a jeszcze prędzej zatrzymanie się przed podjęciem decyzji i pomyślenie czy faktycznie tego chcemy, czy naprawdę czujemy to, co czujemy. No ale to życie i przeżywamy je raz. Czy polecam? Trudno powiedzieć, wiem za to, że jedni będą losy Hani przeżywać, a inni - jak ja - nie do końca je pojmą, bo wiele rzeczy można by było zrobić inaczej. #booktour #btzzarecenzowani @zarecenzowani @julia_maj_autorka_wamp
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na68 miesięcy temu
Sen snem snów Krystyna Zelek
Sen snem snów
Krystyna Zelek
,,Wiesz, może dlatego, że mówią, że oczy są zwierciadłem duszy. Można z nich czytać jak z otwartej księgi, no, ale u ciebie cię nie są, tak jakby były zamkniętą księgą” Muszę przyznać, że miałam ciężkie początki z tą książką. Czytało mi się bardzo mozolnie i podchodziłam do książki trzy razy. Pierwsze strony stanowczo sprawiły mi problem i miałem wrażenie, że książka mnie rozczaruje, więc przestałam jej stawiać wysokie oczekiwania. Autorka zastosowała narrację pierwszoosobową, dodatkowo mamy wstawki skierowane bezpośrednio do czytelnika, które wypowiada główna bohaterka. Na początku gubiłam się przez te zwroty, ponieważ przez nie kompletnie odbiegałam od zrozumienia fabuły. Choć przyznam się, że nie czytałam jeszcze książki, gdzie byłby zastosowany taki zabieg, więc gdy wiele wyjaśniło się w fabule, to te wstawki już mi nie przeszkadzały. Autorka bardzo dokładnie opisuje świat i rządzące nim prawa, choć bardzo powoli dowiadujemy się tych informacji. Krystyna Zelek wiele rzeczy pozostawia do rozmyślań czytelnika. Z jednej strony cenię książki, w której dowiadujemy się sporo o świecie przedstawionym, a z drugiej jest to pewnien wysiłek przy czytaniu. W tym przypadku im dalej czytamy tym lepiej. Książka po 100 stronach zdecydowanie nadrabia wolniejszą akcję początku i pozwala docenić te podwaliny, które otrzymujemy w celu zrozumienia akcji. A końcówka książki i zwroty akcji tam zawarte są wspaniałe. Już nie mogę się doczekać przeczytania kolejnej części książki. ,,Zaufanie to bardzo ważny czynnik naszej egzystencji, bo jeśli naprawdę będziesz potrzebować pomocy, tylko prawdziwy przyjaciel przyjdzie z pomocą i wtedy możesz takiej osobie zaufać” Postać głównej bohaterki napędza całą historię. Specjalnie nie podaje jej imienia, bo dowiadujemy się tego na zakończenie książki. Główna bohaterka ma sny, nie wie już co jest jawą, a co tylko jej wyobraźnia. Jedno wydarzenie zmienia wszystko. Co się wydarzy? Czy to na pewno tylko sny? Postacie w książce są sympatyczne, począwszy od głównej bohaterki, przez te drugoplanowe. Główni ,,źli” niby są, ale tak naprawdę bardziej się o nich mówi niż faktycznie pojawiają się na pierwszym planie. Akcja książki nie nudzi a utrzymuje w napięciu, sprawia, że strony pochłania się na raz. Samą powieść określiłabym jako emocjonującą i fascynującą. Dynamiczne opisy snów bohaterki nie pozwalają oderwać się ani na moment od powieści. ,,Czasami, kiedy wydaje nam się, że upadamy i nikt nam nie podaje pomocnej dłoni, zdarza się to, czego się boimy, ból po upadku i to, jak bardzo wpłynie on na nasze życie” Polecam, spędziłam z bohaterką miło czas mimo trudnego początku. Mroczna, intrygująca i wciągająca książka. Gorąco polecam ♥️ ,,Niepewność, czas, który jest dla nas jak kropla wody na pustyni, gdzie słońce pali, aż zabija wszystko. Tak chwilę konania toczą powolny bój, a kiedy docierają do kresy swojej walki, zabijają jeszcze wolniej”
zaksiazkowany_ swiat_mamy - awatar zaksiazkowany_ swiat_mamy
ocenił na91 rok temu
Keep The Pretty Boy Pretty Julia Misiaszek
Keep The Pretty Boy Pretty
Julia Misiaszek
Na główny plan wysuwa się tutaj znajomość pomiędzy gwiazdą popu, a jego stylistką. Choć oczywiście to nie jedyny wątek, którym uraczy nas ten tytuł, bo zaoferuje i sporo innych, które nadadzą całości jeszcze więcej atrakcyjności. Ale po kolei, Kenna i Casper przez niemal 400 stron ciągle poznają się, uczą siebie nawzajem, rozmawiają i próbują zrozumieć drugą stronę. Poświęcenie czasu i pozwolenie, aby oni, ale i my, ekscytowali się kolejnymi etapami tego związku było fantastycznym zabiegiem. Wyczekiwanie następnych spotkań, konwersacji i ogólnie interakcji, a później cieszenie się tą podróżą, na której zaczęły pojawiać się między nimi uczucia dostarczyło mi mnóstwo uśmiechu na twarzy. Nie narzekałabym, gdybym dostała częściej Murraya, ponieważ z tej dwójki, to on wywołał we mnie więcej pozytywnych odczuć. Za to jeśli chodzi o Kennę, momentami mnie irytowała, a niektóre jej reakcje nie do końca do mnie przemawiały. Fragmenty w „Keep The Pretty Boy Pretty” przepełnione są muzyką, koncertami, wywiadami i życiu w świetle reflektorów. Te elementy zgrały się i wspólnie wytworzyły kapitalny klimat, w którym łatwo się zatracić. Choć ta sława również nie została zaprezentowana jako coś idealnego, a raczej wyliczone zostały jej minusy. Na koniec, niestety największy minus. Odniosłam wrażenie, że z wydarzeniami, ale i osobami, byliśmy tu dosyć pobieżnie zapoznawani. Zgubiłam gdzieś przy tym wszystkim więcej emocji, przeżyć, rozterek, a za to czułam się jakby następne sytuacje miały po prostu lecieć w kolejności i tyle. Nie potrafiłam przywiązać się do bohaterów i ich życia, a przez to historia zamiast robić wrażenie, czasami mnie nudziła. Mimo wszystko, to lekka i idealna do odprężenia się lekturą, którą szybko się czyta. Nie zdobyła tak bardzo mojego serca, jak początkowo zakładałam, ale i tak spędziłam przy niej miłe kilka dni. *współpraca reklamowa*
hekate_books - awatar hekate_books
ocenił na62 lata temu
Jej tajemnica Aneta Sołopa
Jej tajemnica
Aneta Sołopa
Kamila to młoda piękna pani prawnik, która w życiu musiała sięgnąć po niekonwencjinalene metody tak jak i tym razem. Jej najgorszym wrogiem jest jej biologiczny ojciec. Czy może być gorzej? Kamila bierze u dział w manifescie. Niestety zostaje załapana przez policję i umieszczona w areszcie. Na pomoc przychodzi jaj prawnik wynajęty przez jej ojczulka. Od momentu pierwszego spotkania między nią a Pawłem iskrzy. Jednak fakt że jest on wysłannikiem jej wroga sprawia iż kobieta podchodzi do tematu z rezerwą. Sprawa zaczyna się komplikować, przy kolejnym spotkaniu. Przystojny, szarmancki a do tego znający się na dobrej kuchni mężczyzna sprawia iż Kamila nie potrafi zapanowac nad emocjami a może i hormonami. Jednak szybko przypomina sobie co stało się z jej poprzednim narzeczonym i kto brał w tym udział. Tęsknota za bratem, który musiał zniknąć by apodyktyczny ojciec nie zrobił mu krzywdy. Teskona za matką która zginęła z rąk swojego męża, i tęsknota za normalnym spokojnym życiem, a nie życiem pod dyktando ojca sprawia że kobieta ma w sobie tak wielką determinację by pomścić rodzinę i zawalczyć o swoje życie. Jednak nie tylko ona jest zdeterminowana. Paweł także nie zamierza odpuścić. Czy dwoje ludzi których życie jest owoane wielką tajemnicą może stworzyć trwały związek? A może zjednoczenie sił pomoże obalić wroga nr 1? Kochani jak zwykle autorka nie zawiodła mnie swoim dziełem. Doskonała powieść z doskonałym zakończeniem. Świetna fabuła, jeszcze lepsza dynamika, i ten rollercoaster emocjonalny. Do tego każdy rozdział naładowany po brzegi pikanterią, przez którą aż kręci się w głowie. Książka,bardzo wciągająca lekko napisana. Bardzo szybko się ją czyta. Polecam wam serdecznie ten cudowny pikantny romans.
Joanna Grycmacher - awatar Joanna Grycmacher
ocenił na102 lata temu
I Miss You Sylvia Wyka
I Miss You
Sylvia Wyka
Moja recenzja „I Miss You” – Sylvia Wyka Ta książka złapała mnie za serce od pierwszych stron. „I Miss You” to nie jest zwykła historia miłosna, ale opowieść o bólu, braku akceptacji, plotkach i niedopowiedzeniach, które potrafią złamać nawet najsilniejszego człowieka. Anabell to dziewczyna, której nie da się nie współczuć. Przez lata była gnębiona, wytykana palcami, odrzucona przez rówieśników tylko dlatego, że pochodziła z innego domu i miała matkę, której nikt nie szanował. Czytając o jej przeżyciach, czułam wściekłość że ludzie mogą być tak okrutni i jednocześnie ogromną bezsilność, bo nie sposób było jej od razu pomóc. Obok niej jest Natan chłopak, który z pozoru ma wszystko, a jednak skrywa w sobie więcej niż pokazuje innym. To bohater, który budzi sprzeczne emocje czasem chciałam go przytulić, czasem potrząsnąć i zapytać: „Dlaczego milczysz? Dlaczego nie walczysz o to, co ważne?”. Ich relacja jest jak huśtawka pełna niedomówień, momentów, które mogłyby zmienić wszystko, gdyby tylko padło jedno słowo. W tej książce najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka pokazała wagę słów i ciszy. Plotki, kłamstwa, brak rozmowy to one ranią najbardziej. Ile razy można było uniknąć tragedii, gdyby ktoś zamiast oceniać, po prostu wysłuchał? To pytanie wracało do mnie przez całą lekturę. Sylvia Wyka stworzyła historię, która boli, ale też daje nadzieję. Bo choć Anabell przeżywa piekło, to jednak uczy się, że jej wartość nie zależy od opinii innych. To dla mnie przesłanie tej książki że prawdziwa siła rodzi się wtedy, gdy przestajemy wierzyć w kłamstwa na swój temat i zaczynamy żyć po swojemu. Po przeczytaniu „I Miss You” długo nie mogłam przestać o niej myśleć. To historia, która zostaje w głowie i sercu pełna bólu, ale i piękna, bo pokazuje, że nawet w największej ciemności można znaleźć światło. #IMissYou #SylviaWyka #MojaRecenzja #KsiążkaPełnaEmocji #SiłaBohaterki #MłodzieżówkaZPrzesłaniem #MiłośćINiedopowiedzenia #WartoPrzeczytać
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na106 miesięcy temu

Cytaty z książki We’ll still be friends

Więcej
Weronika Dobrzyniecka We’ll still be friends Zobacz więcej
Weronika Dobrzyniecka We’ll still be friends Zobacz więcej
Weronika Dobrzyniecka We’ll still be friends Zobacz więcej
Więcej