Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności

Okładka książki Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności autora Jüne Plã, 9788324073863
Okładka książki Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności
Jüne Plã Wydawnictwo: Flow books poradniki
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Jouissance Club: Une cartographie du plaisir
Data wydania:
2022-02-09
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-09
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324073863
Tłumacz:
Andrzej Szyper
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności

Średnia ocen
7,0 / 10
195 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności

avatar
774
298

Na półkach:

dość ciekawe przedstawienie tematu rozkoszy, zarówno męskiej jak i damskiej. Trochę można się dowiedzieć, chociaż Ameryki to nie odkryłem:) Męczą non stop używane zaimki męsko-żeńskie.

dość ciekawe przedstawienie tematu rozkoszy, zarówno męskiej jak i damskiej. Trochę można się dowiedzieć, chociaż Ameryki to nie odkryłem:) Męczą non stop używane zaimki męsko-żeńskie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
215
102

Na półkach: , ,

Treściwa, język określający waginę to trochę mnie skręcało, ale cóż, ciało pozytywność co nie.

Treściwa, język określający waginę to trochę mnie skręcało, ale cóż, ciało pozytywność co nie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
670
143

Na półkach:

Fajny punkt wyjściowy do rozmów z partnerem/partnerką o wzajemnych potrzebach. Proste, zrozumiałe ilustracje. Czasem potrzeba tylko tyle, lub aż tyle, żeby poprawić relację.

Fajny punkt wyjściowy do rozmów z partnerem/partnerką o wzajemnych potrzebach. Proste, zrozumiałe ilustracje. Czasem potrzeba tylko tyle, lub aż tyle, żeby poprawić relację.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

803 użytkowników ma tytuł Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności na półkach głównych
  • 531
  • 250
  • 22
134 użytkowników ma tytuł Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności na półkach dodatkowych
  • 78
  • 17
  • 12
  • 8
  • 7
  • 6
  • 6

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali? Natalia Hatalska
Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali?
Natalia Hatalska
Pierwsze rozdziały książki były dla mnie mega zaskoczeniem, gdyż okazało się, że wiele omawianych treści przez autorkę jest mi od dawna znanych, a część z nich obserwuję i co jakiś czas do nich wracam. Jak również odkrycie, że jest ona założycielką infuture.institute, z których często korzystam analizując przyszłość i to, w jaki sposób świat się zmienia, sprawiło, że doświadczyłam więzi z obcą osobą, bo Pani Natalia z podobnych powodów założyła tę organizację. Każdy rozdział to lekko inny obszar, przez co w jednej książce dotykamy wielu tematów, mimo że wszystkie kręcą się wokół technologii. Widać, że autorka realnie szuka odpowiedzi na zadane przez siebie pytanie w tytule. Jest to bardzo na plus, gdyż nie każdy autor finalnie wprowadza te próby w pisane przez siebie książki. Bardzo podobał mi się styl pisania, wszystko bez nadmuchania, prosto, ale nie prostacko. Jak również dostrzegłam pewne dodatkowe podobieństwo, czyli mówienie o jednym temacie, aby w jakiś nieokreślony sposób nagle otwierać wątek w wątku, a potem łapać się na myśli, że trzeba wrócić do tematu głównego, a nowo otwarty wątek kontynuować w innym miejscu. Ja również mam taką tendencję, i skorzystam z jej mechanizmu, jak sobie z tym radzić, aby jednak pisać w bardziej uporządkowany sposób. Dla mnie książka nie jest kopalnią wiedzy, bo dużo czytam i sama poszukuję wielu informacji, przez co wiele tematów tu omówionych już było mi znanych. Mimo to była to super lektura, bo oprócz dostawania suchych faktów, dostajemy fragmentami mechanizmy odbierania poszczególnych informacji i sposób, w jaki są przetwarzane przez autorkę. To jest fajny proces i warto czasem podpatrzeć i coś dla siebie pożyczyć. Ta książka może być super startem w rozumienie technologii, i tak trochę podpowiedzi dostaniecie na zadane w tytule pytanie. Mimo wszystko każdy z nas po jej przeczytaniu może samemu sobie na nie odpowiedzieć. Fajny czas był z tą książką.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na96 miesięcy temu
Moje ciało Emily Ratajkowski
Moje ciało
Emily Ratajkowski
Czytając książkę nie wiedziałam dokładnie kim jest Emily Ratajkowski. Słyszałam jedynie, że jest modelką i aktorką, że jest atrakcyjna nie tylko w oczach mężczyzn, ale i... w oczach kobiet. To mnie zaintrygowało, stąd zdecydowałam się sięgnąć po "Moje ciało". Nie spodziewałam się jednak, że będzie to trudna lektura... ...a tytuł książki powinien brzmieć: "Umowa albo kara. Anatomia artystycznego wyzysku". Poznałam historię młodej, atrakcyjnej i ambitnej dziewczyny, którą branża modowa potraktowała jak towar. Brak zabezpieczeń prawnych i nierówność społeczna sprawiły, że jej wizerunek (jej ciało) stały się źródłem zysku dla innych. Zamiast ochrony – wyzysk (a nawet wykorzystanie seksualne). Zamiast wsparcia – hejt i blokowanie w mediach społecznościowych. To refleksja o brutalnej logice branży artystycznej: jeśli nie potrafisz wycenić siebie i zabezpieczyć kontraktem, szybko stajesz się ofiarą. A jeśli pochodzisz z klasy niższej – zamiast szacunku czeka cię kara. To gorzka diagnoza środowiska, które chętnie mówi o wolności, równości, feminizmie i sztuce, lecz w praktyce opiera się na nierównych relacjach władzy. To także kolejna odsłona problemu, że wciąż istnieją ludzie przekonani, iż mają prawo do naszego ciała, wizerunku i godności tylko dlatego, że „mają na nas pomysł”. Rozważania o tzw. pretty privilege („przywileju z bycia piękną”) są tu raczej mało istotne. Emily skupia się przede wszystkim na krytyce systemu. „Zabezpiecz się umową i pieniędzmi, albo spadaj” – to najprostsze i najbardziej bezlitosne przesłanie, jakie płynie z tej książki. Niby oczywiste, a jednak w praktyce zawiodło Emily na wielu poziomach. Życia i ludzi nie da się przewidzieć. Są w tej książce fragmenty, do których wracałam wielokrotnie. Są też takie, które świadomie omijałam. Na przykład ten, w którym Emily opowiada o wykorzystaniu seksualnym przez znanego fotografa. Myśląc o tym, zastanawiałam się nad jej ojcem. Co czuł, kiedy to czytał? Bezsilność? Rozpacz? Poczucie winy, że nie mógł obronić swojej ukochanej córki ani spojrzeć w oczy jej oprawcy? Ostatnie zdania "Mojego ciała" dotyczą porodu Emily. Miałam wrażenie, że odczuła ulgę, wydając na świat chłopca. Ulgę, że on nigdy nie doświadczy tego, co spotkało ją – najpierw jako nastolatkę, a później jako dorosłą kobietę. Czy światu jest potrzebna taka książka? Zdecydowanie tak.
Paulina Adamkiewicz - awatar Paulina Adamkiewicz
ocenił na107 miesięcy temu
Czułość. Poradnik pozytywnego egoizmu Sophie Mort
Czułość. Poradnik pozytywnego egoizmu
Sophie Mort
Książka została napisana przez psycholożką z doświadczeniem, która dzieli się z czytelnikami metodami i technikami, które mają na celu wzmocnienie poczucia własnej wartości oraz nauczenie się asertywności. W przystępny sposób wprowadza w tematykę pozytywnego egoizmu, zachęcając do zadbania o siebie, swoje emocje i potrzeby, co w dzisiejszym świecie, pełnym stresu i zabiegania, jest niezwykle istotne. 🌱 Książka jest podzielona na kilka części, z których każda koncentruje się na innym aspekcie pozytywnego egoizmu. Dr Sophie nie tylko definiuje, czym jest pozytywny egoizm, ale także pokazuje, jak można go wdrożyć w codzienne życie. Jej podejście jest empatyczne i pełne zrozumienia, co sprawia, że czytelnik czuje się wysłuchany i zrozumiany.🩷 Jednym z największych atutów tej książki jest jej praktyczność. Autorka nie poprzestaje na teoretycznych rozważaniach, lecz proponuje szereg ćwiczeń i refleksji, które pomagają wprowadzić pozytywne zmiany w życie. Dzięki temu, mamy szansę na realną pracę nad sobą i wkroczenie na ścieżkę osobistego rozwoju ⭐ Książka porusza również ważne kwestie związane z relacjami międzyludzkimi. Autorka podkreśla, jak istotne jest dbanie o siebie oraz jak pozytywny egoizm może poprawić nasze kontakty z innymi ludźmi. Dzięki zrozumieniu swoich potrzeb i granic, możemy lepiej zrozumieć innych i budować zdrowsze, bardziej satysfakcjonujące relacje. 🙏🏻 W tej książce poznałam technikę ,,5.4.3.2.1" którą stosuję w sytuacjach stresowych. 🧘🏻‍♀️
Positive_mind - awatar Positive_mind
ocenił na76 miesięcy temu
User Friendly. Jak niewidoczne zasady projektowania zmieniają nasze życie, pracę i rozrywkę Robert Fabricant
User Friendly. Jak niewidoczne zasady projektowania zmieniają nasze życie, pracę i rozrywkę
Robert Fabricant Cliff Kuang
Autorzy podzielili książkę na dwie części, zgodnie z tym jak rozwijał się dizajn. Początki projektowania przyjaznego użytkownikowi to głównie spełnianie jego podstawowych potrzeb - ułatwianie życia poprzez tworzenie produktów prostych w obsłudze, intuicyjnych. Kolejna faza rozwoju dizajnu została trafnie określona przez autorów - 'łatwe do pożądania', co dobrze oddaje dążenia współczesnych projektantów. Weszliśmy w fazę (pełną empatii i obietnic ale też zagrożeń),w której produkty (fizyczne, ale coraz częściej aplikacje i różnego rodzaju systemy i rozwiązania, np. przycisk 'Lubię to' od Facebooka) spełniają wyższe potrzeby uznania, osiągnięcia przyjemności itd., ale doprowadzają różniez do sytuacji niebezpiecznych, jak nakłanianie do linczu czy zrzucanie odpowiedzialności za błędy maszyny na użytkownika, który 'powinien' znać zagrozenia. Mamy tu wiele przykładów wyjątkowego dizajnu, niektóre bardziej znane jak iPod (wzorowany np na przepięknym radiu Braun T3),inne mniej - obieraczka OXO (projekt włączający, stworzony z myślą o osobach z trudnościami, tutaj z myślą o cierpiącej na zapalenie stawów żonie projektanta) czy telefon Princess Phone. Jedyny minus to sposób opowiadania - nierówny, czasem bardzo wciągający, czasem urywający pewne myśli i wątki, trudny w przyswojeniu.
eszka - awatar eszka
oceniła na85 miesięcy temu
Pokolenie Przyjaciół. Zakulisowy obraz kultowego serialu Saul Austerlitz
Pokolenie Przyjaciół. Zakulisowy obraz kultowego serialu
Saul Austerlitz
''Gdy młodzi zaczynają wchodzić w dorosłość, potrzebują ''Przyjaciół'', bezpiecznego i pełnego ciepła miejsca, gdzie nawet najpoważniejsze problemy będzie się dało ująć w dowcipny nawias, gdzie ktoś będzie czekał, nawet nie po to, aby wysłuchać, wystarczy, że po prostu będzie'' Wydaje mi się, że nie ma osoby, która nie zna ''Przyjaciół''. Nawet jeśli go nie obejrzałeś na pewno kojarzysz jedną rzecz z tego serialu. Od emisji serialu minęło już 30 lat a serial nadal nie traci popularności, ba przybiera mu widzów. Saul Austerlitz w tej książce przybliża nam kulisy serialu. Dla mnie ''Przyjaciele'' to mój ulubiony serial. Obejrzałam go po raz pierwszy około 2 lata temu. W tamtym okresie nie miałam zbyt wielu znajomych, a dzięki obejrzeniu poczułam się jakbym zyskała 6. Ten serial bił ciepłem dzięki, któremu chciało się oglądać dalej i można było poczuć się komfortowo. Tak jak tytułowa piosenka ten serial jest po to aby być dla nas w trudnych chwilach. Dla mnie książka jest bardzo przyjemnie napisana. Autor przeprowadza nas przez cały cykl powstawania serialu- od pomysłu po lata kiedy serial jest już zakończony. Dostajemy tu mnóstwo ciekawostek dotyczących serialu, producentów, osób pracujących przy serialu i aktorów. Dla mnie minusem jest to, że książka jest trochę chaotyczna i miesza między sobą wydarzenia, które i tak potem pojawiają się w kolejnym rozdziale. Podsumowując ta książka jest dobra dla fanów ''Przyjaciół'' którzy chcą dowiedzieć się trochę więcej o swojej ulubionej produkcji. Daje 8/10
multivers_lover_ - awatar multivers_lover_
ocenił na810 miesięcy temu
Mam nadzieję Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
Mam nadzieję
Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
W świecie zdominowanym przez nagłówki wieszczące nieuchronną katastrofę, Katarzyna Czajka-Kominiarczuk decyduje się na gest niemal wywrotowy – publikuje manifest na rzecz optymizmu. „Mam nadzieję” to książka, która świadomie rezygnuje z bezpiecznego dystansu, do którego autorka przyzwyczaiła nas na swoim blogu. Tym razem Zwierz Popkulturalny nie analizuje najnowszego serialu HBO, lecz zaprasza nas do intymnej rozmowy o tym, jak nie oszaleć w rzeczywistości pełnej lęku. Choć intencje są szlachetne, a pióro sprawne, całości wystawiam ocenę 6/10. To lektura potrzebna jako doraźny plaster, ale zbyt mało odkrywcza, by stać się fundamentem nowej filozofii życiowej. Głównym założeniem publikacji jest próba odnalezienia motywacji w świecie, który zdaje się rozpadać na naszych oczach. Autorka prowadzi nas przez labirynt kryzysów i społecznych niepokojów, starając się udowodnić, że nadzieja nie jest jedynie naiwnym życzeniem, lecz aktywną postawą intelektualną. Największym atutem książki jest bez wątpienia styl – lekki, gawędziarski, a jednocześnie erudycyjny. Czajka-Kominiarczuk potrafi wpleść w rozważania o emocjach trafne nawiązania do kultury, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się z dużą przyjemnością. Książka ma charakter eseistycznego poradnika, który nie narzuca jedynej słusznej drogi, lecz raczej zaprasza do wspólnej refleksji. Autorka celnie punktuje nasze współczesne obsesje na punkcie nieustannej produktywności, oferując w zamian rodzaj literackiego ukojenia. Dla wielu czytelników będzie to przedłużenie dobrze znanych i lubianych treści, podanych w bardzo estetycznej formie. Głównym zarzutem wobec „Mam nadzieję” jest jej pewna powierzchowność. Choć poszczególne fragmenty są napisane z wielką empatią, wiele z zawartych w nich tez brzmi jak zbiór oczywistości, które słyszeliśmy już wielokrotnie w podcastach czy mediach społecznościowych. Momentami ma się wrażenie, że autorka krąży wokół tematu, unikając głębszej, bardziej bolesnej analizy, przez co konkluzje bywają nieco zbyt „bezpieczne” i przewidywalne. Brakuje tu autentycznego momentu przełomowego, który faktycznie rzuciłby nowe światło na nasze lęki. Podsumowując, „Mam nadzieję” to pozycja idealna na gorszy wieczór, gdy potrzebujemy przypomnienia, że nasze obawy są współdzielone przez innych. To rzetelna, ciepła publikacja, która spełnia swoją doraźną funkcję wspierającą, ale nie rewolucjonizuje gatunku literatury faktu czy eseistyki. Dla wiernych fanów autorki będzie to wartościowe dopełnienie jej dotychczasowej twórczości, dla pozostałych – miły, choć nieco ulotny przerywnik w codziennym pędzie. To dobra, solidna szóstka – książka z sercem, której zabrakło nieco więcej analitycznej odwagi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na614 dni temu

Cytaty z książki Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Klub rozkoszy. Kartografia przyjemności