Moje ciało

Okładka książki Moje ciało
Emily Ratajkowski Wydawnictwo: Agora biografia, autobiografia, pamiętnik
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
My body
Data wydania:
2022-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-04-27
Data 1. wydania:
2021-11-09
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326838897
Tłumacz:
Olga Mysłowska
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Moje ciało w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Moje ciało

Średnia ocen
6,2 / 10
356 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
26
2

Na półkach:

Czytając książkę nie wiedziałam dokładnie kim jest Emily Ratajkowski. Słyszałam jedynie, że jest modelką i aktorką, że jest atrakcyjna nie tylko w oczach mężczyzn, ale i... w oczach kobiet. To mnie zaintrygowało, stąd zdecydowałam się sięgnąć po "Moje ciało". Nie spodziewałam się jednak, że będzie to trudna lektura...

...a tytuł książki powinien brzmieć: "Umowa albo kara. Anatomia artystycznego wyzysku".

Poznałam historię młodej, atrakcyjnej i ambitnej dziewczyny, którą branża modowa potraktowała jak towar. Brak zabezpieczeń prawnych i nierówność społeczna sprawiły, że jej wizerunek (jej ciało) stały się źródłem zysku dla innych. Zamiast ochrony – wyzysk (a nawet wykorzystanie seksualne). Zamiast wsparcia – hejt i blokowanie w mediach społecznościowych.

To refleksja o brutalnej logice branży artystycznej: jeśli nie potrafisz wycenić siebie i zabezpieczyć kontraktem, szybko stajesz się ofiarą. A jeśli pochodzisz z klasy niższej – zamiast szacunku czeka cię kara. To gorzka diagnoza środowiska, które chętnie mówi o wolności, równości, feminizmie i sztuce, lecz w praktyce opiera się na nierównych relacjach władzy.

To także kolejna odsłona problemu, że wciąż istnieją ludzie przekonani, iż mają prawo do naszego ciała, wizerunku i godności tylko dlatego, że „mają na nas pomysł”. Rozważania o tzw. pretty privilege („przywileju z bycia piękną”) są tu raczej mało istotne. Emily skupia się przede wszystkim na krytyce systemu.

„Zabezpiecz się umową i pieniędzmi, albo spadaj” – to najprostsze i najbardziej bezlitosne przesłanie, jakie płynie z tej książki. Niby oczywiste, a jednak w praktyce zawiodło Emily na wielu poziomach. Życia i ludzi nie da się przewidzieć.

Są w tej książce fragmenty, do których wracałam wielokrotnie. Są też takie, które świadomie omijałam. Na przykład ten, w którym Emily opowiada o wykorzystaniu seksualnym przez znanego fotografa. Myśląc o tym, zastanawiałam się nad jej ojcem. Co czuł, kiedy to czytał? Bezsilność? Rozpacz? Poczucie winy, że nie mógł obronić swojej ukochanej córki ani spojrzeć w oczy jej oprawcy?

Ostatnie zdania "Mojego ciała" dotyczą porodu Emily. Miałam wrażenie, że odczuła ulgę, wydając na świat chłopca. Ulgę, że on nigdy nie doświadczy tego, co spotkało ją – najpierw jako nastolatkę, a później jako dorosłą kobietę.

Czy światu jest potrzebna taka książka? Zdecydowanie tak.

Czytając książkę nie wiedziałam dokładnie kim jest Emily Ratajkowski. Słyszałam jedynie, że jest modelką i aktorką, że jest atrakcyjna nie tylko w oczach mężczyzn, ale i... w oczach kobiet. To mnie zaintrygowało, stąd zdecydowałam się sięgnąć po "Moje ciało". Nie spodziewałam się jednak, że będzie to trudna lektura...

...a tytuł książki powinien brzmieć: "Umowa albo kara....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

638 użytkowników ma tytuł Moje ciało na półkach głównych
  • 426
  • 208
  • 4
119 użytkowników ma tytuł Moje ciało na półkach dodatkowych
  • 34
  • 27
  • 26
  • 11
  • 7
  • 7
  • 7

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mleko i głód Melissa Broder
Mleko i głód
Melissa Broder
Życie Rachel toczy się wokół ustalonego, restrykcyjnego planu jedzenia. Każdego dnia musi zjeść określoną liczbę kalorii, obsesyjnie pilnuje, aby nie przekroczyć limitu. Takie podejście do życia zawdzięcza swojej matce, która całe życie pilnowała, aby córka nie przytyła nawet grama. Świat kobiety zmienia się, kiedy poznaje Miriam. Ku zdziwieniu Rachel jej nowa koleżanka znajduje w życiu szczęście, mimo tego, że odbiega od kanonów figury, które nasza bohaterka wyznawała od kiedy pamięta. Codzienność Miriam nie jest jednak pozbawiona reguł – żyjąca w ortodoksyjnej, żydowskiej społeczności kobieta nie jest w pełni wolna i nie będzie mogła swobodnie rozwijać swojej relacji z Rachel. „Mleko i głód” to książka, która szokuje w zasadzie od pierwszych stron. Niewątpliwie jest to powieść szokująca, poruszająca tematy tabu, momentami balansująca na granicy wulgarności. Nie spodziewam się, aby był to tytuł, który każdemu przypadnie do gustu, jednak mnie ta lektura ogromnie wciągnęła. Melissa Broder naładowała swoją powieść szerokim przekrojem tematów. Mamy tutaj zaburzenia odżywiania, toksyczną relację z rodzicem, odkrywanie swojej seksualności, a nawet krytykę syjonizmu. Tego ostatniego się nie spodziewałam, ale jest to pozytywne zaskoczenie. Pokazuje to, że nie każda osoba pochodzenia żydowskiego ślepo popiera niebezpieczne poglądy syjonistyczne. Sama Rachel jest postacią wielobarwną. Nie zawsze wzbudza sympatię i niewątpliwie jest to zabieg celowy. Autorka poświęca jednak dużo czasu na zbudowanie tej postaci i wytłumaczenie czytelnikowi, dlatego główna bohaterka postępuje w dany sposób. Miriam o wiele mniej przypadła mi do gustu, aczkolwiek znajduję w sobie odrobiny empatii do kobiety zamkniętej w klatce religii. Relacja głównych bohaterek wypada natomiast bardzo naturalnie. Kobiety momentami niezdarnie odkrywają łączące ich uczcie i starają się znaleźć dla niego miejsce w środowisku, z którego pochodzą. Książka Melissy Broder należy do kategorii oryginalnych, może nawet ekscentrycznych. Mnie zdecydowanie przekonała autentycznością i wielowymiarowością, więc szczerze polecam.
popcloudture - awatar popcloudture
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Wszystko, co wiem o miłości Dolly Alderton
Wszystko, co wiem o miłości
Dolly Alderton
,,Wszystko, co wiem o miłości” to autentyczna, współczesna opowieść o międzyludzkich relacjach i prawdziwa lekcja życia. Ciekawa i nieoczywista fabuła, wartka akcja, dobrze przedstawieni bohaterowie i masa emocji sprawiają, że książka wciąga od pierwszej strony. Tym bardziej, że jest ona oparta na życiu i doświadczeniach Autorki. Wielowątkowa i wielowymiarowa. Pełna, intensywna, przełomowa. Szczera i przewrotna. Melancholijna i refleksyjna, zabawna i sarkastyczna. Tak bardzo uniwersalna. ,,Wszystko, co wiem o miłości” to swoisty pamiętnik Autorki. Pełen wspomnień, przeżyć, doświadczeń i emocji. To historia o miłości i przyjaźni. To opowieść o pierwszych zauroczeniach, przelotnych romansach, subtelnych flirtach i złamanym sercu. To historia o życiu w każdej jego barwie, przybliżony na różnych etapach życia autorki – a każdy z nich rządzi się własnymi prawami. To opowieść o wyborach i ich konsekwencjach oraz odpowiedzialności za swoje czyny. To historia o poszukiwaniu siebie w wielkim świecie – relacji, uczuć, wzajemnych zależności. Ukazuje, jak bardzo nasze wyobrażenia mogą być sprzeczne z rzeczywistością, a plany i marzenia tworzące się w naszych głowach nie zawsze mają odzwierciedlenie w prawdziwym życiu. Życiu, w którym wydarzyć może się wszystko. A na wszystko wpływu nie mamy. ,,Wszystko, co wiem o miłości” to słodko-gorzka i mądra powieść obyczajowa uświadamiająca, że tak naprawdę do końca nie wiemy wszystkiego o miłości, przyjaźni, pracy i… życiu. A punkt widzenia zmienia się z wiekiem, zdobywanymi latami wiedzą i doświadczeniami. To swoisty fenomen i zarazem biografia Autorki. Napisana jest lekkim i przystępnym językiem, choć wcale nie jest to cukierkowa opowieść – to życie. Prawdziwe. Radosne i bolesne. Pełne szczęścia i rozczarowań. Prawdziwa lekcja o życiu, którego nie jesteśmy w stanie w pełni zaplanować. Intryguje i ciekawi, czyta się doskonale. Podziwiam autorkę za szczerość, autorefleksję i ciekawe przemyślenia. Wyborów nie oceniam. Człowiek jest sumą własnych doświadczeń.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 7 2 dni temu
Ten dziwny wiek Kiley Reid
Ten dziwny wiek
Kiley Reid
Są takie książki, wobec których ma się spore wymagania. Niestety, nie zawsze je spełniają, tak jak w przypadku lektury „Tego dziwnego wieku” autorstwa Kiley Reid. Emira to młoda czarnoskóra dziewczyna, która dorabia pracując jako opiekunka u Alix Chamberlain. Jej szefowa to typowa kobieta sukcesu, której nic w życiu nie brakuje. Kiedy pewnego wieczoru nie ma z kim zostawić dzieci, ściąga Emirę z imprezy, aby ta zajęła się jej córką. Ten niepozorny wieczór zmieni na zawsze życie Emiry, która przechadzając się z małą podopieczną alejkami ekskluzywnego sklepu zostanie posądzona przez ochroniarza o porwanie dziecka. Kiley Reid podejmuje w swojej książce ważne wątki związane z rasizmem. Podejrzenia, które spływają na Emirę są jednoznacznie związane z uprzedzeniami rasowymi, a dalsze wydarzenia związane ze sklepowym incydentem tylko pogłębiają narrację związaną z nierównościami występującymi w Stanach Zjednoczonych. „Ten dziwny wiek” skupia się przy tym nie tylko na kwestii nienawiści rasowej, ale także na swego rodzaju fetyszyzowaniu osób czarnoskórych. Tematyka książki jest teoretycznie ciekawa, wykonanie jednak nie przekonuje. Dialogi między postaciami są rażąco sztywne, a sami bohaterowie dość jednowymiarowi. Nikogo nie da się tu darzyć sympatią. Nawet będąca w założeniu pozytywną bohaterką Emira jest momentami na tyle dziecinna, naiwna, że nie sposób jej kibicować. Tej powieści brakuje głębszej puenty. Autorka przedstawia problem, nie wchodzi jednak głębiej, przez co ciężko stwierdzić, co w zasadzie było celem tej książki. Możliwe, że ten tytuł nie do końca sprawdza się w przypadku europejskiego czytelnika. Nasze problemy z rasizmem mają inne podłoże i inne „objawy”. Typowa, amerykańska rzeczywistość niekoniecznie jest zrozumiała po drugiej stronie oceanu. Ostatnie strony najbardziej warte uwagi. Gdyby cała powieść miała podobną dynamikę, to ogólny odbiór byłby bardziej pozytywny.
popcloudture - awatar popcloudture
ocenił na 6 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Moje ciało

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Moje ciało