rozwińzwiń

Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam

Okładka książki Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam autora Maria Tyman, 9788381595445
Okładka książki Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam
Maria Tyman Wydawnictwo: Wydawnictwo Poligraf biografia, autobiografia, pamiętnik
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2021-09-08
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-08
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381595445
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam

Średnia ocen
7,6 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam

avatar
1261
1153

Na półkach:

Tytułowa bezsenność jest jednym z wielu dolegliwości, jakie dokuczały Marii Tyman autorce książki „Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam”. Kobieta latami zmagałam się z szeregiem dolegliwości m.in. bólami stawów, zimnymi potami, brakiem snu, napadami głodu i in. Natężenie i częstotliwość tych problemów sprawiły, że – dosłownie – była wyłączona z życia. Przyjaźń, praca zawodowa – w jej przypadku to nie wchodziło w grę. Maria Tyman opisała swoje chorowanie, jego prawdopodobne przyczyny oraz proces zdrowienia i odbudowywania organizmu.

Jestem rozdarta jeżeli chodzi o ocenę tej publikacji. Autorka ma bardzo zajmujący styl. Pisze „do ludzi” i – pomimo, że wchodzimy na tematy medyczne – nie „męczy” nas fachowym żargonem. Do tego jej historia porusza i kibicujemy jej w każdym kroku zrobionym ku normalnemu życiu. W książce został zawarty szereg informacji, który daje do myślenia, a jej relacja jest świetną reklamą tzw. zdrowego stylu życia. Sama wynotowałam sobie kilka kwestii do zweryfikowania w związku z moim stanem zdrowia.

W czym więc problem? Maria Tyman uważa, że jej problemy zdrowotne wynikają z nieumiejętnego stosowania antybiotyków. W dzieciństwie sporo chorowała, a lekarze zazwyczaj tak próbowali jej pomóc. Pomimo, że autorka zaznacza, że są to jej doświadczenia, wydźwięk publikacji jest – lekko mówiąc - krytyczny wobec medycyny konwencjonalnej, co osobiście uważam za niebezpieczne. Pozostawienie chorego dziecka bez leków, aby własnymi siłami przepracowało chorobę, dla mnie jest niedopuszczalne, a wręcz podchodzi pod paragraf. Choremu należy pomóc w najlepszy sposób, zgodny z aktualnym stanem wiedzy. A to, że medycyna się rozwija i ten stan wiedzy ewoluuje, to dobrze. Ja też chciałbym, żebyśmy korzystali z leków bez skutków ubocznych, ale w tej chwili musimy robić bilans zysków i strat. Zapewne ludy pierwotne żyły w zgodzie z naturą, co miało wpływ na odporność, ale ich umiejętność walki z mikrowrogami (czytaj bakteriami i wirusami) była żadna. Oczywiście nic nie zastąpi profilaktyki, naturalnego wzmacniania odporności, jednak są takie sytuacje, że leki są wybawieniem – czasami nawet przed śmiercią.

Duży plus „Bezsenność” dostaje za opracowanie formalne. Bibliografia, przypisy – wszystko oznaczone jest „profesjonalnie”. Jest to o tyle ważne, że Maria Tyman, sama nie jest fachowcem. Opisuje swoje doświadczenia, więc ważne dla czytelnika jest skąd czerpała wiedzę na temat kuracji, które podjęła. Czy czasopismo na tematy ezoteryczne i parapsychologiczne jest rzetelnym źródłem wiedzy? To już każdy osądzi w zgodzie ze swoimi poglądami. Niemniej zainteresowany czytelnik może te źródła odszukać i drążyć tematy, które go interesują, bądź ocenić ich wiarygodność.

Po przeczytaniu książki trudno mi powiedzieć, co tak naprawdę pomogło Marii Tyman. Jej proces zdrowienia był złożony i diametralnie zmieniła swój styl życia. Eliminacja złych nawyków jest często dobrą drogą, aby zapoczątkować odnowę organizmu. Znam osobę, która całe dzieciństwo chorowała, zmagała się też z astmą i alergią. Nikt nie umiał jej pomóc. Kiedy przeprowadziła się do innego miejsca dolegliwości ustały. Najprawdopodobniej wilgotność w poprzednim domu miała tak zły wpływ na stan jej zdrowia. Czy podobnie było w przypadku autorki „Bezsenności”? Niewątpliwie udało jej się wyeliminować czynnik, który jej szkodził, a jej relacja jest piękną promocja zdrowego stylu życia. Niemniej – jak wspominałam wcześniej – sumienie nie pozwala mi w 100% polecić tej publikacji, gdyż krytyka tzw. medycyny konwencjonalnej, antybiotykoterapii, całkowita rezygnacja z niej, wydaje mi się niebezpieczne.

Tytułowa bezsenność jest jednym z wielu dolegliwości, jakie dokuczały Marii Tyman autorce książki „Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam”. Kobieta latami zmagałam się z szeregiem dolegliwości m.in. bólami stawów, zimnymi potami, brakiem snu, napadami głodu i in. Natężenie i częstotliwość tych problemów sprawiły, że – dosłownie – była wyłączona z życia. Przyjaźń, praca...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
35
34

Na półkach:

"Życie to droga z pytaniami i drogowskazami.
Jeśli zadajesz w życiu pytania, to albo dochodzisz do odpowiedzi, albo do następnego pytania.
Jeśli natomiast o nic nie pytasz, to kto ma Ci odpowiedzieć?
Nie czekaj, aż ktoś przyjdzie. To Ty musisz wyjść, Ty musisz pytać, Ty musisz chcieć wiedzieć...."

Jakiś czas temu, podczas jednej z wizyt u lekarza usłyszałam od niego samego takie zdanie:
"Lekarze nie są od szukania przyczyny, lekarze mają za zadanie leczyć objawy. Na szukanie przyczyny nie ma czasu ani narzędzi."
Byłam mu bardzo wdzięczna za tą szczerość, która dała mi do myślenia.
Zastanawiałam się czy powinnam sięgnąć po książkę Pani Marii Tyman. W sumie nie mam problemów ze snem, więc po co. Było jednak coś, co nie dawało mi spokoju, więc stwierdziłam, że jednak przeczytam. Bardzo się cieszę, że nie zignorowałam tego przeczucia. To jest książka dla mnie.

Pani Maria napisała książkę niezwykle osobistą, tak jakby zapraszała Cię na kawę by z Tobą szczerze pogadać, opowiedzieć Ci swoją trudną drogę, nie oszczędzając momentów zwątpienia, żalu, goryczy, ale też małych zwycięstw i radości. Pewnie dlatego tak dobrze się ją czyta i tak wciąga.
O czym jest ta książka?
Książka tak naprawdę jest o zmaganiach autorki w walce o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Współczesny system opieki zdrowotnej nie jest wsparciem dla osób, które naprawdę chcąc być zdrowe. Lekarze zajmują się cząstkowymi problemami bez wglądu na człowieka jako całość. Pani Maria była zawodową pacjentką, polegała na lekarzach, była posłuszna zaleceniom, testowała coraz to nowsze leki. Mimo to, nic nie pomagało. Po wielu latach tych zmagań przeszła do etapu, kiedy stała się pacjentem aktywnie szukającym odpowiedzi na pytania. Przemierzyła wiele szlaków, zadawała pytania by zgłębić temat zdrowia od podstaw. Chciała wiedzieć jak poszczególne elementy wpływają na siebie dając określony rezultat. Pani Maria opisuje rolę grzybów (tych dobrych i złych) w życiu człowieka, sposoby oczyszczania i odkwaszania organizmu, rodzajów diet i suplementacji, medycynę niekonwencjonalną, pasożyty. TO SKARBNICA WIEDZY dla tych, którzy szukają prawdziwych odpowiedzi i mają otwarty umysł. Podparta obszerną bibliografią.
Ja trochę na ten temat wiedziałam, bo również szukałam, ale ta książka była dla mnie zbiorem tego, co istotne. Trochę jakby Pani Maria pozwoliła mi iść drogą na skróty i czerpać z jej doświadczenia.
Każdy człowiek jest odrębną jednostką i nie ma "leku" uniwersalnego. Ta książka na pewno daje podstawy, przedstawia dostępne i pewnie nie jedyne możliwości. Przede wszystkim jest inspiracją.

Jedyne do czego mam zastrzeżenia to tytuł. Punktem wyjścia jest bezsenność ale ten tytuł nie oddaje bogactwa zawartości. Może za to zniechęcić tych, którzy z bezsennością nie mają problemów. Okładka w moim odczuciu idealnie nawiązuje do wolności jaką zdobyła Pani Maria dzięki zdobytej wiedzy, a którą chce się z nami podzielić.
Polecam dla tych, którzy nie wierzą ślepo i nie boją się szukać...
Dziękuję serwisowi nakanapie.pl za udostępnienie tej książki w Klubie Recenzenta.

"Życie to droga z pytaniami i drogowskazami.
Jeśli zadajesz w życiu pytania, to albo dochodzisz do odpowiedzi, albo do następnego pytania.
Jeśli natomiast o nic nie pytasz, to kto ma Ci odpowiedzieć?
Nie czekaj, aż ktoś przyjdzie. To Ty musisz wyjść, Ty musisz pytać, Ty musisz chcieć wiedzieć...."

Jakiś czas temu, podczas jednej z wizyt u lekarza usłyszałam od niego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
504
279

Na półkach:

Jak pisał Kochanowski: „Ślachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, Aż się zepsujesz”. Te słowa ani odrobinę nie straciły na aktualności. Bo chociaż medycyna wciąż się rozwija, to jednak nie sposób nie dostrzec pewnych braków. Co ma zrobić pacjent, któremu lekarze nie są w stanie pomóc? Odpowiedzi na to pytanie przez wiele lat szukała Maria Tyman.


Gdy sięgałam po książkę Pani Marii, nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Zarówno okładka, jak i sam tytuł, niewiele mi zdradzały. Czym jest więc „Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam”? Najprościej rzecz ujmując, jest to poradnik o niekonwencjonalnych metodach leczenia oparty na doświadczeniach samej autorki. Punktem wyjścia jest więc biografia, jednak treść książki sięga o wiele dalej. Widać duży nakład pracy, który autorka włożyła w opracowanie tematu.




„Ann Boroch mówi o błędnym kole nadużywania antybiotyków: Mamy infekcję, którą zwalcza się antybiotykiem, ten zabija równo dobre, jak i złe bakterie, bo ich nie rozróżnia, to zaś sprzyja rozmnażaniu drożdżaków wydzielających do organizmu toksyczne produkty przemiany materii, które osłabiają nasz układ odpornościowy. Z powodu osłabionej odporności łapiemy kolejne infekcje, znowu zażywamy antybiotyków...”.


A zaczęło się od ogromnych, wieloletnich problemów zdrowotnych. Pani Maria cierpiała na wiele przypadłości, wśród których jedną z nich była bezsenność. Przez wiele lat korzystała z pomocy konwencjonalnej medycyny, jednak efektem tego nie tylko nie była poprawa, ale wręcz pogorszenie i nasilenie objawów. Z tego względu zaczęła szukać dalej. Postanowiła wyleczyć się na własną rękę, nie raz błądząc i podejmując mylne decyzje.



„Bezsenność” to książka, w której czytelnik znajdzie omówienie wielu alternatywnych metod leczenia, zarówno tych kontrowersyjnych, jak i zupełnie popularnych (jak np. zdrowe odżywianie). To, co wyróżnia tę książkę na tle innych to właśnie mnogość omówionych sposobów. Autorka nie koncentruje się na jednej metodzie, ale stara się zaprezentować ich jak najwięcej. Jednocześnie omawia je naprawdę przystępnie i całościowo, powołując się na określone źródła, czy wypowiedzi specjalistów z danych obszarów. Jednocześnie nie unika przywoływania zdań odmiennych. Przykładowo, w rozdziale poświęconym homeopatii prezentuje też zdanie osób, które tę metodę krytykują.



Drugim wyróżnikiem jest to, że autorka wszystkie przywołane metody przetestowała na sobie. Nie tylko mówi o ich założeniach, ale też opisuje to, jak ich stosowanie wpłynęło na jej stan zdrowia. W związku z tym w jej książce można znaleźć też relacje z zupełnie nieudanych metod, czy sytuacji, gdy autorka poczuła się zwyczajnie oszukana.




„Nie jest łatwo być pacjentem aktywnym. Na własnej skórze przekonałam się, że moje cierpienie i zagubienie jest dla innych sposobem na zarobienie pieniędzy”.


Wszystko to zostało opisane w prosty i przystępny sposób. Co więcej, dzięki temu, że książka zbudowana jest wokół losów autorki, czyta się ją o wiele przyjemniej, niż zwyczajny poradnik.



I teraz najważniejsze, co sądzę o opisanych metodach? Część do mnie przemówiła, a część nie. Ważne jest jednak to, że autorka dość dokładnie omówiła podstawowe założenia poszczególnych sposobów, dlatego to, co mnie zainteresowało, mogę zgłębiać na własną rękę. W mojej ocenie jest to ciekawy głos w dyskusji, przemawiający za tym, że każdy z nas powinien sam zatroszczyć się o własne zdrowie, zwłaszcza jeśli konwencjonalne metody nie przynoszą rezultatów. Część z wprowadzonych zmian będzie ledwie drobną modyfikacją życia, która jednak znacząco wpłynie na przyszłe zdrowie i która jest wręcz rekomendowana przez lekarzy np. ograniczenie białego cukru. Dlatego uważam, że dużym plusem tego tytułu jest to, że zachęca do zatroszczenia się o siebie i spojrzenia na swoje zdrowie w holistyczny sposób.

Jak pisał Kochanowski: „Ślachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, Aż się zepsujesz”. Te słowa ani odrobinę nie straciły na aktualności. Bo chociaż medycyna wciąż się rozwija, to jednak nie sposób nie dostrzec pewnych braków. Co ma zrobić pacjent, któremu lekarze nie są w stanie pomóc? Odpowiedzi na to pytanie przez wiele lat szukała Maria Tyman.


Gdy sięgałam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

16 użytkowników ma tytuł Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam na półkach głównych
  • 10
  • 6
13 użytkowników ma tytuł Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam na półkach dodatkowych
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam

Więcej
Maria Tyman Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam Zobacz więcej
Maria Tyman Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam Zobacz więcej
Maria Tyman Bezsenność, czyli o tym, jak snu szukałam Zobacz więcej
Więcej