Nie mogę cię zapomnieć

Okładka książki Nie mogę cię zapomnieć
Monika Bartnik Wydawnictwo: Inanna literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Inanna
Data wydania:
2021-08-11
Data 1. wyd. pol.:
2021-08-11
Język:
polski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
538
9

Na półkach:

Uwaga! Książka kończy się tekstem "ciąg dalszy nastąpi "
Uważam, że powinno się uprzedzać czytelnika, że książka nie ma końca

Uwaga! Książka kończy się tekstem "ciąg dalszy nastąpi "
Uważam, że powinno się uprzedzać czytelnika, że książka nie ma końca

Pokaż mimo to

avatar
183
19

Na półkach: , ,

Akcja zaczęła się toczyć już w 20 minucie, więc jest to mega szybka książka. Nie chciałabym ujmować tej książce, ale była przewidywalna od wizyty w sklepie do wyjścia z klubu wiedziałam dokładnie co się wydarzy. Zaskoczyło mnie tylko wizyta w jego biurze, ale z drugiej strony byłoby za dobrze. Później było wesele, które no cóż nie było takie złe. No i Zakopane tam przez chwilkę zakochałam się w bohaterach. I miałam nadzieje, że może ta książka ma potencjał. Wkurzała mnie delikatnie Kornelia, która w każdym momencie szukała swojego przystojniaka. Nawet jej najlepsza przyjaciółka to mówi. Jako jedyna w pewnym momencie zachowała zimną krew i powiedziała, że coś z jej Liamem jest nie tak jedna realistka. Muszę powiedzieć, że podobała mi się końcówka i uwaga nie zepsuła się. Widać, że główna bohaterka nie powiela schematów w swoim życiu. Na pewno sięgnę po drugi tom

Akcja zaczęła się toczyć już w 20 minucie, więc jest to mega szybka książka. Nie chciałabym ujmować tej książce, ale była przewidywalna od wizyty w sklepie do wyjścia z klubu wiedziałam dokładnie co się wydarzy. Zaskoczyło mnie tylko wizyta w jego biurze, ale z drugiej strony byłoby za dobrze. Później było wesele, które no cóż nie było takie złe. No i Zakopane tam przez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
8

Na półkach:

Uwielbiam takie historie!

Uwielbiam takie historie!

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1162
1147

Na półkach:

Lektura książki „Nie mogę cię zapomnieć” Moniki Bartnik już dawno za mną, niestety w dalszym ciągu trochę ciężko ocenić mi książkę. Nie dlatego, że była zła, ale chyba dlatego, że po przerzuceniu ostatniej strony odniosłam wrażenie, jakby potencjał tej historii nie został do końca wykorzystany.

„Nie mogę cię zapomnieć” to romans z mafią w tle, który teoretycznie wydaje się być dość schematyczny, jednak chwilami potrafi zaskoczyć. Książka liczy niecałe 200 stron, a dzięki lekkiemu i naprawdę przyjemnemu pióru autorki, przeczytałam ją bardzo szybko, bo nie wymagała większego „zaangażowania”. Już od pierwszych stron historia Kornelii bardzo mnie zaintrygowała, sytuacja, w jakiej znalazła się główna bohaterka, nie należała do „przyjemnych”, a poruszony przez autorkę temat depresji został przedstawiony z pewną dozą wnikliwości, ale i z wyczuciem, i mimo że nie został jakoś bardzo rozwinięty, to stanowił dosyć mocny i intrygujący wstęp. Od pierwszego spotkania Kornelii i tajemniczego biznesmena akcja nabiera tempa i płynie nieprzerwanie do samego końca. I o ile pierwsza połowa książki była tak interesująca, że z niecierpliwością przerzucałam strony, czekając na rozwój wydarzeń, o tyle z drugą połową nie było tak dobrze. Liam wykreowany został jako arogancki, niezdolny do uczuć mężczyzna, niestety chwilami wydawało mi się, jakby autorka nieco go „przekoloryzowała”, i zamiast respektu i prób zrozumienia jego zachowania, czułam jedynie irytację. Największy problem miałam jednak z opisami, które według mnie nie zawsze wnosiły cokolwiek do fabuły, po prostu ją niepotrzebnie zapychały. Na ogół nie mam problemu z dużą ilością opisów i znacznie mniejszą samych dialogów, ale jeśli dotyczyłyby one chociażby w większym stopniu przemyśleń bohaterów, aniżeli chociażby opisu otoczenia, jak tutaj, to wyszłoby to zdecydowanie dużo lepiej. Sam pomysł na tę historię był naprawdę dobry, ale tak jak wspomniałam na początku, potencjał nie do końca został wykorzystany. Być może gdyby akcja w pewnych momentach była nieco bardziej rozbudowana, byłoby lepiej. Niemniej, nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowana lekturą, a samo zakończenie sprawiło, że z pewnością sięgnę po kontynuację.

Lektura książki „Nie mogę cię zapomnieć” Moniki Bartnik już dawno za mną, niestety w dalszym ciągu trochę ciężko ocenić mi książkę. Nie dlatego, że była zła, ale chyba dlatego, że po przerzuceniu ostatniej strony odniosłam wrażenie, jakby potencjał tej historii nie został do końca wykorzystany.

„Nie mogę cię zapomnieć” to romans z mafią w tle, który teoretycznie wydaje się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1090
250

Na półkach: ,

Grafomaństwo w czystej postaci. Ta książka nie powinna zostać wydana.
Naiwna, głupia główna bohaterka, która jedno myśli, a robi co innego? Jest.
Pożądanie odbierające rozum? Obecne.
Groźny mężczyzna, stawiający na swoim? Pewnie.
Fabuła? A po co ona komu.
Dodajmy do tego język i poziom dialogów jak z rynsztoka. I już. Przepis na słabą książkę gotowy. Nie polecam. Omijać szerokim łukiem.

Grafomaństwo w czystej postaci. Ta książka nie powinna zostać wydana.
Naiwna, głupia główna bohaterka, która jedno myśli, a robi co innego? Jest.
Pożądanie odbierające rozum? Obecne.
Groźny mężczyzna, stawiający na swoim? Pewnie.
Fabuła? A po co ona komu.
Dodajmy do tego język i poziom dialogów jak z rynsztoka. I już. Przepis na słabą książkę gotowy. Nie polecam. Omijać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
411
400

Na półkach:

Witajcie kochani. Dziś przychodzę do Was z recenzją książki ,, Nie mogę Cię zapomnieć” autorstwa Moniki Bartnik.

Kornelia wiedzie szczęśliwe życie wraz z mężem. Jest również w ciąży i wspólnie z ukochanym oczekują narodzin dziecka. Niestety pewnego dnia przewrotny los doprowadza do ogromnej tragedii, gdzie życie Kornelii zostaje wywrócone do góry nogami. Dochodzi do poronienia. Gdyby tego było mało na domiar złego mąż odchodzi od Kornelii zostawiając ją bez domu oraz środków do życia. Główna bohaterka po tych traumatycznych zdarzeniach popada w depresję. Z czasem udaje jej się wygrać walkę z depresją dzięki wsparciu przyjaciół. Kornelia powoli układa swoje życie na nowo. Podejmuje pracę w ekskluzywnym butiku. Pewnego dnia do butiku przychodzi bardzo specyficzny klient, który kupuje damskie buty. Kim jest tajemniczy elegancki mężczyzna? Czy będzie im dane spotkać się ponownie? Czy ta znajomość się rozwinie? Przekonajcie się sami sięgając po ,,Nie mogę Cię zapomnieć”!

Bardzo ciekawa książka. Fabuła bardzo mi się spodobała. Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu książkę szybko się czytało. Dodatkowo krótkie rozdziały ułatwiają lekturę. Podobało mi się to, jak Kornelia stopniowo poznawała mroczne oblicze Liama. Świat mafijny rządzi się własnymi prawami. Autorka ciekawie ukazała tutaj porachunki dwóch karteli narkotykowych. Z każdą kolejną przeczytaną stroną sprawy się komplikowały. Jak to wszystko się zakończyło, nie mogę zdradzić. Polecam! Dziękuję autorkę oraz wydawnictwu Inanna za zaufanie oraz egzemplarz do recenzji.

Witajcie kochani. Dziś przychodzę do Was z recenzją książki ,, Nie mogę Cię zapomnieć” autorstwa Moniki Bartnik.

Kornelia wiedzie szczęśliwe życie wraz z mężem. Jest również w ciąży i wspólnie z ukochanym oczekują narodzin dziecka. Niestety pewnego dnia przewrotny los doprowadza do ogromnej tragedii, gdzie życie Kornelii zostaje wywrócone do góry nogami. Dochodzi do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
108
81

Na półkach:

Dzisiaj na tapet biorę powieść autorstwa Moniki Bartnik Nie Mogę Cię Zapomnieć. O tej książce usłyszałam już na długo przed jej premierą, ponieważ autorka bardzo mocno ją promowała (co oczywiście jest zrozumiałe). Choć to nie jest powieść w gatunku, w którym zazwyczaj się zaczytuję i domyślałam się, że będzie napisana według utartego schematu, który na nasze nieszczęście rozsławiła w Polsce Blanka Lipińska, to i tak bardzo chciałam po nią sięgnąć. W końcu wpadła w moje ręce.
[...]
Pierwsze co widzę, to oprawa graficzna. Jest ładna, nie wyróżniająca się, ale ciesząca oko. Chciałam być grafikiem i myślę, że sama bym się takiej okładki nie powstydziła. Do tego ma skrzydełka, a ja to naprawdę lubię w książkach. No i najważniejsze, to nie jest to taki kredowobiały papier! Pierwsze wrażenie jak najbardziej na plus.


Kiedy zagłębiam się w historię poznaje Kornelię; młodą rozwódkę, której udaje się wreszcie stanąć na nogi. Dziewczyna pracuje w sklepie z drogimi ubraniami i wynajmuje z kumplem mieszkanie w Warszawie. To właśnie w pracy poznaje przystojnego biznesmena, który od razu zapiera jej dech w piersiach, a potem znika. Kilka miesięcy później, oraz kilka zbiegów okoliczności potem (albo i nie?) Kornelia nawiązuje kontakt z przystojnym Liamem. Całość jest naprawdę schematyczna i typowa dla tego typu powieści; on jest przystojny, obrzydliwie bogaty, głowa kolumbijskiej mafii, a ona to szara myszka, która dla niego staje się pięknością i jego oczkiem w głowie. On na co dzień bezwzględny gangster, a przy niej łagodnieje. Norma, nic co by mnie zaskoczyło.

Przyznam, że książkę czytało mi się bardzo szybko i tak naprawdę większość pochłonęłam podczas godzinnej podróży pociągiem. To idealna lektura na jeden wieczór, a fabuła mnie nieco wciągnęła, bo byłam ciekawa, jak to się skończy. Było jednak mnóstwo momentów, że chciałam po prostu nią rzucić. Irytował mnie także momentami naprawdę prosty język i nie za dobry styl autorki. Biorę poprawkę na to, że Nie mogę Cię zapomnieć, to debiut, ale czytałam o niebo lepsze debiuty; choćby Wiktoria Korzeniewska, czy debiutancką powieść Artura Urbanowicza, no to było naprawdę coś.

Biorę także pod uwagę fakt, że nie wpasuowuję się w docelową grupę odbiorczą i jak wspomniałam wyżej; to nie jest powieść, po które zazwyczaj sięgam, dlatego moja opinia może być nieco surowsza. Jeśli miałabym ją oceniać tylko pod kątem gatunku, czyli gangsterski romans erotyk, to powiedziałabym, że tragedii nie ma. Jeżeli miałabym oceniać na tle całej literatury, po którą zazwyczaj sięgam, to tutaj wypada o wiele słabiej.

Komu się spodoba? Na pewno fanom gatunku. Jeśli lubisz takie klimaty, to śmiało sięgaj. Nie mniej jednak, jeśli powstanie drugi tom, to prawdopodobnie go przeczytam, ponieważ końcówka... No przerywać w takich momentach... Nie lubię takiego zabiegu w książkach, ale on sprawia, że chce się sięgnąć po kolejny tom, nawet jeśli powieść podobała mi się tak średnio, więc cóż; świetne zagranie autorki.

Pełna recenzja na blogu; czarne-x-swiatlo.blogspot.com

Dzisiaj na tapet biorę powieść autorstwa Moniki Bartnik Nie Mogę Cię Zapomnieć. O tej książce usłyszałam już na długo przed jej premierą, ponieważ autorka bardzo mocno ją promowała (co oczywiście jest zrozumiałe). Choć to nie jest powieść w gatunku, w którym zazwyczaj się zaczytuję i domyślałam się, że będzie napisana według utartego schematu, który na nasze nieszczęście...

więcej Pokaż mimo to

avatar
34
23

Na półkach:

Ale to było słabe... mi się nie podobało, słabsza wersja 365dni :O

Ale to było słabe... mi się nie podobało, słabsza wersja 365dni :O

Pokaż mimo to

avatar
332
282

Na półkach: , , , , ,

Moniko, Moniko, jak można tak sponiewierać czytelników?
To będzie długa opinia, więc na wstępie, dla zainteresowanych podsumowaniem, powiem tylko: Polecam przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie. Książka pewnie spodoba się fanom mafii. Autorka pisze bardzo przyjemnie.
Zacznijmy od początku. Pierwsze strony mnie wciągnęły. Główna bohaterka wydawała się w porządku. Co prawda często była w jakimś pomieszczeniu i dopiero po chwili dostrzegała, że ktoś w nim jest. Albo w barze nie poznała mężczyzny, który ją onieśmielił w sklepie, ale wytłumaczmy to gorszym oświetleniem.
Było ciekawie, chociaż obiekt westchnień głównej bohaterki był człowiekiem, który wymaga leczenia psychiatrycznego, to czytało się naprawdę przyjemnie. Wydarzenia były interesujące. Losy bohaterów się przeplatały, często w nieoczekiwany sposób.
Ponad 100 stron mogę uznać za dobrą historię i przez cały ten czas chciałam ją wysoko ocenić. Niestety później zaczął się taki festiwal głupoty ze strony głównej bohaterki, że ja wymiękałam. Nie obniżam drastycznie oceny ze względu na to, że ta historia jest według mnie wiarygodna, ponieważ jestem pewna, że takie kobiety istnieją, choć dla mnie takie działania są niepojęte.
MOŻLIWE SPOILERY.
Chłop Cię porywa, ale wybaczasz mu, bo jest bogaty i leciałaś extra samolotem oraz dostałaś garderobę.
Dowiadujesz się, że porwał Cię morderca, boss mafii, więc masz ochotę na seks.
Największym problemem zdaje się była żona, a nie profesja ukochanego.
Robisz sobie heheszki z obcinania języków ludziom.
Wybaczasz i ufasz, bo ściągnął do innego kraju Twoją przyjaciółkę, która jest jeszcze mniej inteligenta niż Ty i myśli, że bronie to atrapy.
Bezduszny typ dla swojej księżniczki, Ciebie, załatwia stylistów i zabiera Cię na imprezkę, by zamknąć się w pokoju z prostytutkami i robić interesy.
Dostajesz w twarz, ale wybaczasz, bo kleknął i przeprosił. (To jest mega, mega przykre. Usprawiedliwianie oprawcy...)
Ech, Kornelia...
Pod koniec to już w ogóle. Mój najmniej ulubiony motyw — niespodziewana ciąża, która jest spodziewana.
W ogóle widzę tutaj mocną inspirację i wiele podobieństw do 365 dni.
Zakończenie w takim miejscu, że to oczywiste, że sięgnę po kolejny tom. Poza tym bardzo lubię autorkę, więc będę zbierała jej książki z autografami, haha. Spodziewam się, że Kornelia i tak wybaczy swojemu oprawcy, pogrążając się jeszcze bardziej, ale no przecież będzie trzeba myśleć o dziecku. A MOŻE WŁAŚNIE NIE? A może Monika nas tak zaskoczy, że opadną nam szczęki? Chciałabym! To jedna z tych historii, kiedy nie liczę na happy end, haha.
KONIEC MOŻLIWYCH SPOILERÓW.
Bohaterowie to chorzy ludzie i nie mam tutaj na celu obrażania nikogo. To nie jest książka o miłości, a przynajmniej nie o zdrowej. Mnie to nie poruszyło serduszka, a sprawiło dużo przykrości, że naprawdę tak wyglądają niektóre relacje...
Podobał mi się styl autorki. Uwielbiam wplatanie muzyki w książkę, a tym bardziej że Monika dawała numery, które też lubię, haha. Czytało się przyjemnie, więc nie powiem złego słowa. Czasami było dużo opisów ubioru i wyglądu miejsc, co od razu skojarzyło mi się ze mną, bo też tak kiedyś wszystko opisywałam. Rozumiem to doskonale, bo autor po prostu chce tak wszystko idealnie oddać, jak w filmie. Dla czytelnika może to być nieważne, jaką bohater ma koszulkę, a dla autora to takie istotne.
Zakończenie zaciekawia i chce się sięgnąć po kolejny tom!

Moniko, Moniko, jak można tak sponiewierać czytelników?
To będzie długa opinia, więc na wstępie, dla zainteresowanych podsumowaniem, powiem tylko: Polecam przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie. Książka pewnie spodoba się fanom mafii. Autorka pisze bardzo przyjemnie.
Zacznijmy od początku. Pierwsze strony mnie wciągnęły. Główna bohaterka wydawała się w porządku. Co prawda...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1172
601

Na półkach: ,

„Nie mogę cię zapomnieć” to niedługa historia - niecałe 200 stron - Kornelii, którą miłość życia zostawia. To co miało trwać wiecznie legło w gruzach w obliczu życiowej tragedii jaką w jej przypadku była strata ciąży. Teraz próbuje zacząć od nowa, choć nie jest to łatwe dla niej… traumatyczne przeżycia i złamane serce nie są łatwym idealnym początkiem. Pewnego wieczoru przyjaciółka wyciąga ją na imprezę na której ponownie spotyka klienta ze sklepu, w którym pracuje! Liam jest mroczny i niesamowicie ją pociąga, przy nim nasza bohaterka całkowicie traci głowę niczym nastolatka. Przygodna zabawa z tajemniczym biznesmenem zostawiła zadrę w jej dumie, bo tak szybko jak się rozpoczęła skończyła się. Jednak niespodziewanie ta dwójka spotyka się ponownie, lecz tym razem nasz bohater nie będzie umiał ponownie z niej zrezygnować. Kornelia nie będzie świadoma, że trafi do świata mafii, w którym okrucieństwo i intrygi są na porządku dziennym. Historia jest dość przewidywalna, po mocnym początku dostajemy już znane większości schematy z książek mafijnych i bohaterów, których niestety nie umiałam polubić. Pan władczy był przeze mnie odbierany jako arogancki cham - ależ on mnie irytował, a Kornelia po mocnym początku staje się naiwną kobietą, która momentami postępuje tak nieracjonalnie, że nie mogłam tego kompletnie zrozumieć. Muszę przyznać na plus, że autorka ma dobry styl, więc z miłą chęcią sięgnę po coś jej nowego z innej kategorii w przyszłości!

„Nie mogę cię zapomnieć” to niedługa historia - niecałe 200 stron - Kornelii, którą miłość życia zostawia. To co miało trwać wiecznie legło w gruzach w obliczu życiowej tragedii jaką w jej przypadku była strata ciąży. Teraz próbuje zacząć od nowa, choć nie jest to łatwe dla niej… traumatyczne przeżycia i złamane serce nie są łatwym idealnym początkiem. Pewnego wieczoru...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nie mogę cię zapomnieć


zgłoś błąd