Rona i nasze miasto

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Rona i nasze Miasto
- Data wydania:
- 2021-09-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-09-29
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324073740
Kiedy populistyczne hasła przeradzają się w rzeczywistość, a fundamentaliści i samozwańczy zbawcy narodu dochodzą do władzy, świat zmienia się nieodwracalnie.
W pełnej groteskowego poczucia humoru prozie autor przedstawia fundamentalizm inaczej – o przyjaznej twarzy. Bohaterowie zamieszkujący „supermiasto” wiodą spokojne życie z dala od wielkiej polityki, nie kwestionując rzeczywistości.
Pod wpływem spotkania z tytułową Roną będą jednak musieli skonfrontować się nie tylko ze sobą, lecz także z systemem, który obowiązuje w ich rodzinnym Mieście, najwspanialszym ze wszystkich miast. Kiedy zmieni się perspektywę, Miasto okazuje się soczewką skupiającą mroczne sekrety społeczności i ludzkiej natury.
Rona – hebrajskie imię żeńskie oznaczające: moja radość.
Kup Rona i nasze miasto w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rona i nasze miasto
Poznaj innych czytelników
44 użytkowników ma tytuł Rona i nasze miasto na półkach głównych- Przeczytane 25
- Chcę przeczytać 19
- Posiadam 12
- 2021 2
- 2023 2
- Taniaksiążka.pl 1
- Nowości 1
- Biblioteka Główna 1
- DoRo 1
- Znak 1
Tagi i tematy do książki Rona i nasze miasto
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Rona i nasze miasto
Kobiety nie lubią, kiedy mężczyźni zostawiają sobie coś tylko dla siebie, bo dla nich być z kimś oznacza całkowitą wspólnotę, podczas gdy mężczyźni pragną tylko chwili uniesienia, a poza tym świętego spokoju.






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Rona i nasze miasto
W opisie książki znajdziemy takie słowa jak "Orwell" czy "Kafka" które działają na mnie jak magnez.
Ja bym jednak podsumowała ją zdaniem: o męskiej przyjaźni w kryzysie wieku średniego.
Potencjał jest. Gdyby nie była tak zboczona i tak dosadna - miałaby szanse na miano wybitnej.
W opisie książki znajdziemy takie słowa jak "Orwell" czy "Kafka" które działają na mnie jak magnez.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa bym jednak podsumowała ją zdaniem: o męskiej przyjaźni w kryzysie wieku średniego.
Potencjał jest. Gdyby nie była tak zboczona i tak dosadna - miałaby szanse na miano wybitnej.
Ciekawa, intrygująca, momentami zabawna, ale... w miarę czytania coraz bardziej niepokojąca. Rzecz dzieje się w przyszłości (?),ale jakże znajomej w niektórych aspektach życia społecznego! Aż śmiech zamienia się w przerażenie, do czego mogą doprowadzić rządy takie, jak te obecne: zakłamane, autokratyczne i totalitarne, zawłaszczające każdą część życia obywateli.
Ciekawa, intrygująca, momentami zabawna, ale... w miarę czytania coraz bardziej niepokojąca. Rzecz dzieje się w przyszłości (?),ale jakże znajomej w niektórych aspektach życia społecznego! Aż śmiech zamienia się w przerażenie, do czego mogą doprowadzić rządy takie, jak te obecne: zakłamane, autokratyczne i totalitarne, zawłaszczające każdą część życia obywateli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wiadomość dla miłośników lektur nieprostych: Rona i nasze Miasto.
Hebrajskie imię Rona oznacza "moja radość". Moja radość i nasze Miasto. Już sam tytuł książki Radosława Figury daje do myślenia. Im dalej w tekst, tym więcej. Potrzeba uwagi, namysłu, za każdą puentą czai się satysfakcja.
Trafiłam na Momenty, nawet ostre. Nie one jednak zszokowały, tylko fakt, że skłoniły do filozofowania! Wszystko w tej opowieści potoczyście spaja się z bohaterami, których losy są niepojęte.
Tytułowa Rona zostaje zauważona przez kilku obywateli Miasta, gdy stoi na ulicy przodem do ściany i bada ją dłońmi. Po prostu ich tym rozwala. Mnie też, nie mogę przestać myśleć o tej postaci.
Pierwszy z bohaterów książki zabił żonę. Sąd zadał mu potworną karę: dożywotnia sprzedaż warzyw z ruchomego straganu oraz strzyżenie żywopłotów dwóch rządzących, z których jeden nawet nie miał żywopłotu, ale kazał go sobie szybko zasadzić. Przed wyrokiem skazany był cenionym wychowawcą młodzieży. Uczył ich skandować: "Tu najlepiej jest i basta, nie ma nikt lepszego Miasta!".
W podobnie entuzjastycznym nastroju oddałam się lekturze. Aby opisać, co ze mną zrobiła, sparafrazuję zdanie z końca powieści, myśl bohaterów po historii z Roną...:
Przyznaję się do spotkania. Ale jeszcze nie do tego, jak bardzo wyrzuciło to mnie z orbity, po której z taką wygodą i przyzwyczajeniem wędrowałam.
Groteska do potęgi, śmiech i łzy, zrozumienie i obłęd, przeciwstawne pierwiastki, które fascynują. Śmieszna karykatura i niepokojąca prawda. Parę realnych elementów, dla niepoznaki pokazanych z innej strony. Pośpiesznie naszkicowana mapa Miasta znajdująca się pod okładką. Zaznaczyłam miejsce, w którym stała Rona. Na mapie oraz w moim sercu.
Mam wiadomość dla miłośników lektur nieprostych: Rona i nasze Miasto.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHebrajskie imię Rona oznacza "moja radość". Moja radość i nasze Miasto. Już sam tytuł książki Radosława Figury daje do myślenia. Im dalej w tekst, tym więcej. Potrzeba uwagi, namysłu, za każdą puentą czai się satysfakcja.
Trafiłam na Momenty, nawet ostre. Nie one jednak zszokowały, tylko fakt, że...
Ta książka jest na pewno całkowicie inna od tego, co dotychczas czytałem. Wchodzimy w świat tak niesamowicie absurdalny tylko po to, żeby za chwilę odkryć, że niewiele różni się od obrazków, które widzimy za oknem. No cóż. Można powiedzieć, że jest to dystopia, na świecie pozostały tylko miasta i dzielą się na te gorsze i te lepsze. Nasi bohaterowie żyją oczywiście w tym najlepszym i najbardziej pożądanym, a może tak im tylko powiedziano? Ciekawa jest też postać narratora, który sieje propagandę, w sposób tak ironiczny, ze skutek jest całkiem odwrotny. Powieść ma formę szkatułkową i każda historia odkrywa zepsucie, jakie drąży to wspaniałe miasto, a w szczególności uderza karygodny stosunek do kobiet.
Na początku miałem problem z wsiąknięciem w historie, ale po kilkudziesięciu stronach, ciężko było mi się oderwać. Czekam na kolejne pozycje autora i trochę szkoda, że książka jest tak mało popularna.
Ta książka jest na pewno całkowicie inna od tego, co dotychczas czytałem. Wchodzimy w świat tak niesamowicie absurdalny tylko po to, żeby za chwilę odkryć, że niewiele różni się od obrazków, które widzimy za oknem. No cóż. Można powiedzieć, że jest to dystopia, na świecie pozostały tylko miasta i dzielą się na te gorsze i te lepsze. Nasi bohaterowie żyją oczywiście w tym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie przemawia do mnie i bardzo się męczyłam czytając.
Nie przemawia do mnie i bardzo się męczyłam czytając.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby historia w tej książce jest fikcją, ale dlaczego tak bardzo mam wrażenie, że to się dzieje naprawdę?
Groteskowo, pełna ironii i sarkazmu, opisana alternatywna (rzekomo idealna) rzeczywistość, w której de facto żyjemy. Można się pośmiać, ale na końcu nachodzi refleksja, że to jednak śmiech przez łzy.
Niby historia w tej książce jest fikcją, ale dlaczego tak bardzo mam wrażenie, że to się dzieje naprawdę?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGroteskowo, pełna ironii i sarkazmu, opisana alternatywna (rzekomo idealna) rzeczywistość, w której de facto żyjemy. Można się pośmiać, ale na końcu nachodzi refleksja, że to jednak śmiech przez łzy.
A więc zawitaliście do naszego pięknego Miasta! Nic w tym dziwnego, w końcu to najlepsze ze wszystkich miast!
"Rona i nasze miasto" to powieść absurdalna już od pierwszej strony, groteskowy obraz fundamentalizmu, satyryczne przedstawienie reżimu, pełne jadu obnażenie stereotypowości i wewnętrznych sprzeczności systemów politycznych.
Radosław Figura raczy nas błyskotliwymi uwagami i z wprawą bawi się językiem. Z pewnością docenicie przewrotność jego nazw, osobliwego narratora, przemyślenia na temat władzy i absurd funkcjonowania Miasta, a ciągłe zapewnienia o wielkości tego najlepszego z miejsc będą przekomiczne.
Pojawienie się Rony i jej tajemnicze zachowanie burzy misternie ułożony i skrupulatnie kontrolowany porządek w (naszym) Mieście. Dzięki jej zaskakującej obecności możemy poznać historie kolejnych mieszkańców, a dla nich dziewczyna staje się impulsem do działania, do przemyślenia swojego życia, nagłego olśnienia i odnalezienia prawdy.
Zdecydowanie nie jest to książka pełna dynamicznej akcji, a w moim odczuciu okazała się także bardzo nierówna. W niektórych rozdziałach już od pierwszych zdań zapadam się aż po uszy w daną historię... tylko po to, by po chwili zostać z niej brutalnie wyrwana, gdy rozpoczynała się nowa - niekoniecznie równie wciągająca.
Bardzo uwierał mnie również wątek seksualny, który był wszędzie wciskany jakby na siłę i zawsze przedstawiany w sposób spaczony, krzywdzący, niesmaczny. Czuję, że ta opowieść mogłaby być dużo lepsza, gdyby nie kręciła się przeważnie wokół seksu.
Kiedy próbuję znaleźć jedno określenie, którym można opisać tę książkę, jako pierwsze do głowy przychodzi mi "dziwna". Na pewno jest to coś innego, zaskakującego, ale też nie do końca zrozumiałego - przynajmniej dla mnie. Nie mogę powiedzieć, że bawiłam się przy niej źle, ale na pewno nie mogę jej też z czystym sercem polecić każdemu.
A więc zawitaliście do naszego pięknego Miasta! Nic w tym dziwnego, w końcu to najlepsze ze wszystkich miast!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Rona i nasze miasto" to powieść absurdalna już od pierwszej strony, groteskowy obraz fundamentalizmu, satyryczne przedstawienie reżimu, pełne jadu obnażenie stereotypowości i wewnętrznych sprzeczności systemów politycznych.
Radosław Figura raczy nas błyskotliwymi...
Rona i nasze miasto to bardzo dziwna książka w której przenosimy się do miasta funkcjonującego zgodnie z ideologią fundamentalistów. Nie zabraknie więc tutaj nawiązań do praw bibliojnych, stereotypizacji, nienawiści do obcych. Tak jak w swojej recenzji powiedziała Ania @czytaj.ta momentami czułam się jakbym czytała o naszym kraju.
Nie jestem chyba jednak przekonana do tej formy satyry. Niekiedy stosowany przez autora sarkazm miał w sobie za dużo jadu. Co więcej, można sobie wyobrazić, że pomimo rygoru panujących zasad, obywatele zachowali się kompletnie przeciwnie. Dlatego też książka pełna jest scen erotycznych, które co prawda są karykaturalne, jednak i tak czytało mi się je niekomfortowo.
Ale! Wiem, że wielu z Was taka satyra na pewno się spodoba. Jeśli podobało Wam się „Czarne słońce” Żulczyka to koniecznie sięgnijcie po „Rone”.
Tak jak zostało to napisane w opisie książki, nie można jej odmówić tego, że zmusza do refleksji i zastanowienia się: „już to wszystko gdzieś i kiedyś widzieliśmy
Rona i nasze miasto to bardzo dziwna książka w której przenosimy się do miasta funkcjonującego zgodnie z ideologią fundamentalistów. Nie zabraknie więc tutaj nawiązań do praw bibliojnych, stereotypizacji, nienawiści do obcych. Tak jak w swojej recenzji powiedziała Ania @czytaj.ta momentami czułam się jakbym czytała o naszym kraju.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem chyba jednak przekonana do tej...
Intrygująca i niebanalna okładka. O czym jest ta historia? O populizmie, fundamentalizmie i samozwańczych zbawcach narodu. Tak, może brzmieć to nieco skomplikwownei, ale wbrew pozorom jest to akuratna rzeczywiście powieść.
Książka nie jest wcale aż taka poważa i mroczna jak można być myśleć, nie brak tu poczucia humoru, co prawda groteskowego, ale jednak.
Supermiasto, nasze miejsce akcji to świat niemal idealny. Z dala od wielkiej polityki, hałasu, czy problemów
Rona, nasza tytułowa bohaterka burzy ten pozornie idyliczny spokój. Co tak naprawdę kryje w sobie na pozór perfekcyjne miasto? Czy także ma swoje mroczne sekrety, które wydają na jaw?
Książka to obraz społeczeństwa, tego co dotyczy nas aktualnie i zdecydowanie daje do myślenia. Warto ją przeczytać.
Intrygująca i niebanalna okładka. O czym jest ta historia? O populizmie, fundamentalizmie i samozwańczych zbawcach narodu. Tak, może brzmieć to nieco skomplikwownei, ale wbrew pozorom jest to akuratna rzeczywiście powieść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie jest wcale aż taka poważa i mroczna jak można być myśleć, nie brak tu poczucia humoru, co prawda groteskowego, ale jednak.
Supermiasto,...
"Rona i nasze miasto" Radosława Figury to powieść satyryczna, mającą w sobie elementy groteski. Było to dla mnie coś zupełnie nowego. Do samego końca nie wiedziałam czego się spodziewać i co o niej sądzić ale jedno jest pewne - zapamiętam tę książkę jako ciekawe (choć nietypowe) czytelnicze doświadczenie.
Czym jest "Rona i nasze miasto"? Jest to przede wszystkim specyficzna wizja ukazująca wyidealizowane miasto i jego mieszkańców. Rzeczywistość w tej książce jest enigmatyczna. Trudno odnaleźć się w świecie wykreowanym przez autora choć można znaleźć liczne nawiązania do tego, co polskie. Sytuacje, wartości i symbole, które dobrze znamy są tutaj użyte w całkiem inny sposób, jakby karykaturalnie.
Akcja powieści kręci się wokół tajemniczej Rony - młodej dziewczyny, która ni stąd ni zowąd pojawiła się w mieście. Jej postać intryguje bo jest uważana za obcą i "narusza najwspanialsze zwyczaje" miasta. Co ciekawe, bohaterami tej powieści są sami mężczyźni - siedem męskich postaci zostaje dopuszczonych do głosu, prezentują oni swoje życiowe mądrości. Kobiety (oprócz Rony) jeśli już się pojawiają są całkiem pobocznymi postaciami i niestety muszę to napisać ... Spotyka je raczej marny los.
"Rona i nasze miasto" to szalona historia, gdzie postacie ciągle analizują otoczenie, kierują się jakąś dziwną logiką. Jest niezręcznie, absurdalnie, no po prostu dziwnie. Uważanie tej książki za zabawną wydaje się przesadzone, ale trzeba przyznać, że zdarzały się fragmenty, które mnie rozśmieszyły.
Książka Radosława Figury stanowi dla mnie niezłą zagwozdkę. Nie wszystko było dla mnie zrozumiałe. Nie dostrzegam w tej książce większego sensu ale może właśnie o to chodziło?
Nie odradzam nikomu tej książki a nawet zachęcam, aby zmierzyć z takim utworem i wyrobić sobie własne zdanie.
"Rona i nasze miasto" Radosława Figury to powieść satyryczna, mającą w sobie elementy groteski. Było to dla mnie coś zupełnie nowego. Do samego końca nie wiedziałam czego się spodziewać i co o niej sądzić ale jedno jest pewne - zapamiętam tę książkę jako ciekawe (choć nietypowe) czytelnicze doświadczenie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzym jest "Rona i nasze miasto"? Jest to przede wszystkim...