Ze snu...

Okładka książki Ze snu... autora Maya M. Lancewicz, 9788366533431
Okładka książki Ze snu...
Maya M. Lancewicz Wydawnictwo: Wydawnictwo NowoCzesne literatura obyczajowa, romans
149 str. 2 godz. 29 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2021-07-26
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-26
Liczba stron:
149
Czas czytania
2 godz. 29 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366533431
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ze snu... w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ze snu...

Średnia ocen
7,2 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ze snu...

avatar
3298
661

Na półkach: ,

Pomysł na historię nawet mnie zaintrygował dlatego sięgnęłam po tę książkę jednak od pierwszych stron coś mi w niej przeszkadzało. Nie wiem... styl pisania, sposób narracji bohaterów? Ogólnie książka mnie jakoś specjalnie nie zachwyciła mimo że miejscami zainteresowała.

Pomysł na historię nawet mnie zaintrygował dlatego sięgnęłam po tę książkę jednak od pierwszych stron coś mi w niej przeszkadzało. Nie wiem... styl pisania, sposób narracji bohaterów? Ogólnie książka mnie jakoś specjalnie nie zachwyciła mimo że miejscami zainteresowała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1271
1163

Na półkach:

Niewidomą Lavinię Monetti odwiedza tajemniczy kochanek ze snu. Czy na pewno można nazwać go kochankiem? Jego wizyty wzbudzają w kobiecie ambiwalentne uczucia – przerażenie przemieszane z pożądaniem. Włamywacz dokonuje gwałtu na jej ciele i wywołuje ból, ale doprowadza do ekstazy. Lavinia boi się i tęskni.

Powieść rozpoczyna się ciekawie. Obserwujemy „odwiedziny” nieznajomego. Mamy okazje poznać perspektywę jej i jego. Wydarzenia skojarzyły mi się z „Grą Geralda” Stephena Kinga, gdzie tajemniczy obserwator patrzy z kąta na kobietę przypiętą do łóżka, ale u Mayi M. Lancewicz znajdziemy duża dawkę erotyzmu, a nie grozy.

Szybko pojawia się wątek kryminalny (zaginięcie rodziny Chelleri ) oraz poznajemy coraz więcej postaci (głównie męskich, spośród których Lavinia próbuje wytypować tożsamość oprawcy). Autora zatraca – niestety – klimat początku książki. Im dalej robi się dziwniej. I nie mam tu na myśli wydarzeń, bo te nie są jakieś kosmiczne, ale sposób napisania powieści. Jest w nim sporo sztuczności, szczególnie w kreacji kolejnych bohaterów. Dla mnie okazało się to przeszkodą przed porządnym wgryzieniem się w fabułę.

Mam wrażenie, że „Ze snu...” miało być próbą wyrażenia siebie przez autorkę. W bio na okładce możemy przeczytać, że kocha Włochy i właśnie tam umiejscowiła akcję swojej książki. Dowiadujemy się, że czuje się artystką, a sztuka odgrywa ważne miejsce w sercu bohaterki powieści (i wszechobecny Modigliani). Dlatego wnioskuję, że napisanie książki było dla Mayi M. Lancewicz okazją do wygadania się. Nie potępiam. Widać, że autorka ma zacięcie artystyczne, więc niech się spełnia w tym kierunku, a ja życzę jej, żeby znalazła ludzi, którzy zrozumieją to co ona robi i będą ją podziwiać.

„Ze snu...”czyli trochę romansu i erotyki, powieści obyczajowej i kryminału. Króciutka powieść, ledwo 150 stron, a taki miks. Do tego twór dość specyficzny – fabuła jakby bujała w chmurach. Ciężko mi powiedzieć komu mogłabym ją polecić. Wydaje mi się, że to jedna z takich książek, do których albo poczujecie chemię i będziecie zachwyceni. W przeciwnym razie czytanie skończycie delikatnie skonfundowani.

Niewidomą Lavinię Monetti odwiedza tajemniczy kochanek ze snu. Czy na pewno można nazwać go kochankiem? Jego wizyty wzbudzają w kobiecie ambiwalentne uczucia – przerażenie przemieszane z pożądaniem. Włamywacz dokonuje gwałtu na jej ciele i wywołuje ból, ale doprowadza do ekstazy. Lavinia boi się i tęskni.

Powieść rozpoczyna się ciekawie. Obserwujemy „odwiedziny”...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
340
314

Na półkach:

Kobieta budzi się co rano rozpalona. Wie że to za sprawą męskich dłoni, ten dotyk doprowadza ją do szaleństwa. Nie może go zobaczyć, nie może go usłyszeć ale czuje jego obecność, jego palący wzrok na sobie. Słyszy jego oddech, wyciąga dłoń jednak nie natrafia na niego, nie tym razem.
Czy to się dzieje naprawdę, czy kobieta popada w obłęd?

We włoskim miasteczku Bellano w nieznanych okolicznościach znika rodzina. Lavinia tego dnia w pracy odbiera telefon, jej rozmówcą informuje o zaginięciu rodziny, nie przedstawia się, nie wydaje w szczegóły. Kończy rozmowę z pobliskim komisariatem, a kobieta jest przekonana że zna ten głos. Że zna tego mężczyznę.

🌟

Lekka książka, przepełnioną opisami Włoskich uliczek i zawiłych relacji rodzinnych. Autorka bardzo powoli oprowadza nas po miasteczko, przedstawia bliskich kobiety i opisuje jej rozważania, odczucia i strach.
Ta książka jest lekka, czyta się ja ekspresowo a jej największym atutem jest miejsce które opisuje.

Mi niestety czegoś zabrakło. Więcej akcji, napięcia. Cały czas czekałam na to boom, na ten moment w książce, kiedy wydarzy się coś przełomowego i owszem w końcu się stało, ale przeszło bez echa, bez emocji.
Książka jest bardzo krótka i wydaje mi się że to właśnie tutaj jest problem. Bo jak tu się rozpędzić jak zaraz trzeba kończyć?

Czekam na kolejną książkę autorki, jestem ciekawa co będzie tym razem!

Kobieta budzi się co rano rozpalona. Wie że to za sprawą męskich dłoni, ten dotyk doprowadza ją do szaleństwa. Nie może go zobaczyć, nie może go usłyszeć ale czuje jego obecność, jego palący wzrok na sobie. Słyszy jego oddech, wyciąga dłoń jednak nie natrafia na niego, nie tym razem.
Czy to się dzieje naprawdę, czy kobieta popada w obłęd?

We włoskim miasteczku Bellano w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

58 użytkowników ma tytuł Ze snu... na półkach głównych
  • 30
  • 27
  • 1
7 użytkowników ma tytuł Ze snu... na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Ze snu...

Więcej
Maya M. Lancewicz Ze snu... Zobacz więcej
Więcej