Kiedy powiem sobie dość

Okładka książki Kiedy powiem sobie dość autora Hania L., 9788382194210
Okładka książki Kiedy powiem sobie dość
Hania L. Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
98 str. 1 godz. 38 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2021-07-31
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-31
Liczba stron:
98
Czas czytania
1 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382194210
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kiedy powiem sobie dość w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kiedy powiem sobie dość

Średnia ocen
6,7 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kiedy powiem sobie dość

avatar
552
509

Na półkach:

Chwyciłam za tą książkę po opisie z okładki. Wydawało mi się, że autorka podzieli się ze mną swoją historią, historią pewnej miłości. Tragicznej miłości, która wpędziła ją w kłopoty.

Nie do końca moje wyobrażenie o treści publikacji pokrywało się z tym, co przeczytałam. Moja głowa "projektowało" inną rzeczywistość.

Podobnie jak głowa Hani...


Hania to młoda kobieta koło trzydziestki. Dość dobrze zarabiająca singielka, która korzysta z życia, realizuje swoje pasje, spędza czas z przyjaciółmi... Zwykła dziewczyna, jaką każdy z nas mógłby wskazać pośród swoich znajomych.

W książce nie znajdziemy jednak historii całego życia, opisów dnia codziennego czy spotkań z przyjaciółmi. Hania skupia się na swoich emocjach związanych z relację z pewnym mężczyzną, kimś kto maił duży wpływ na jej życie. Choć się na to nie zapowiadało...

Poznali się przez portal internetowy. Spędzili ze sobą trochę czasu. Trzeba podkreślić, że nie była to randka. Ot, próba poznania nowej osoby. Miło spędzili czas, ale nie zaiskrzyło między nimi. Nie pojawiły się fajerwerki, ani żadne dzwony... Sporadycznie utrzymywali kontakt - a to jakiś sms, a to krótka wymiana myśli, od czasu do czasu jakieś niezobowiązujące spotkanie. Nie ciągnęło ich do siebie, ale dobrze się dogadywali, mieli podobny gust filmowy i poczucie humoru. Zawsze mieli o czym gadać. Powiecie, że byli dobrymi kumplami... Ale z każdą stroną Hania pokazuje nam, że działo się coś jeszcze. A to pojawił się dotyk - przytulenie przy przywitaniu i pożegnaniu - złamanie bariery bliskości. Wszystkie delikatne symptomy pokazujące, że kobieta podoba się mężczyźnie.

Hania chciała spróbować zacieśnić znajomość, ale mężczyzna zaczął się wycofywać. Widzimy sinusoidę zachowań - gdy jedno chce, to drugie nie jest zainteresowane... Bo Z tym największy jest ambaras, Żeby dwoje chciało naraz. /Tadeusz Boy - Żeleński/ Bohaterka jasno i szczerze pokazuje jak zadziałała jej głowa... Jak sama potrafiła sobie wmówić, że jest kimś ważnym dla tego człowieka. A on dla niej. A wszystkie te małe symptomy jego uczuć urastają dla niej do czegoś wielkiego i ważnego.

A czy takie były naprawdę? My już wiemy, że nie. Bo mamy wgląd w całą historię. W to jak ktoś (świadomie lub nie) potrafi zmanipulować relację by dostać z niej to co najlepsze - pomoc, czas, zainteresowanie, dobrego słuchacza. A sam... cóż... Janek nie jest i nigdy nie był zainteresowany Hanią jako całościową istotą. Nie pytał o jej pracę, przyjaciół, wolny czas... Nie dzielił z nią rzeczy ważnych ze swego życia. Była kobietą, którą on ustawił na dalekiej orbicie swego życia, a ona próbowała to zmienić, bo uwierzyła, że łączy ich miłość, że są dobraną parą... Że stworzą dobry związek...


Publikacja jest bardzo krótka - te 96 stron można przeczytać w godzinkę. Choć treściowo spodziewałam się czegoś innego - że pojawi się tam konkretna historia miłosna i jakieś zawirowania, kłopoty, które na nią wpłyną; to dostałam ciekawą opowieść o tym... że serce i głowa rządzą się innymi prawami. Autorka pokazała jak przez analizowania małych, nieistotnych rzeczy średniej jakości znajomość urasta do czegoś ważnego. Pokazała też głód... Głód każdej osoby, nie ma co tego ograniczać tylko do kobiet, do poszukiwania kogoś z kim chętnie spędzamy czas, chcemy się dzielić przemyśleniami, do kogo można się przytulić, obejrzeć film i wypić herbatę. Kogoś z kim będziemy dzielić życie.

Tylko czy warto szukać na siłę?



Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Chwyciłam za tą książkę po opisie z okładki. Wydawało mi się, że autorka podzieli się ze mną swoją historią, historią pewnej miłości. Tragicznej miłości, która wpędziła ją w kłopoty.

Nie do końca moje wyobrażenie o treści publikacji pokrywało się z tym, co przeczytałam. Moja głowa "projektowało" inną rzeczywistość.

Podobnie jak głowa Hani...


Hania to młoda kobieta koło...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
234
177

Na półkach:

Ta książka mogłaby być o każdej z nas. Bo my, kobiety, jesteśmy naiwne i ufne. Bywamy zaślepione miłością, za dużo sobie wyobrażamy, czasem za wiele dajemy od siebie… Tak po prostu, bez oczekiwań. Tymczasem są na świecie mężczyźni, którzy potrafią umiejętnie to wykorzystać…

„Kiedy powiem sobie dość” to krótka, ale treściwa książka. Trochę kojarzy mi się z opowiadaniami publikowanymi kiedyś w czasopismach dla kobiet. Jako dziewczynka lubiłam czytać takie historie, stąd może skojarzenie.

W książce Autorka opowiada nam jak wpadła w sidła zastawione przez… samą siebie. Tak, niestety. Za bardzo zaangażowała się w relację, która nie rokowała. Zdawała sobie z tego sprawę, a jednak brnęła w to wszystko dalej. Dlaczego? Nie dlatego, że jest głupiutką dziewczynką. To dorosła, niezależna kobieta, a jednak tak bardzo pragnęła miłości… Nikt nie może jej za to winić. Ale do obiektu jej westchnień mam kilka zarzutów. Nie dlatego, że jestem kobietą (solidarność jajników czy jakoś tak),po prostu – tak się nie robi, drodzy mężczyźni.
A jak się nie robi – przeczytajcie!

Myślę, że tak książką to forma wyrzucenia z siebie wszystkich żali ze strony Autorki, co może pomóc w wyleczeniu się z całej tej poplątanej historii. Niestety, to nie jest łatwa sprawa… Haniu, kibicuję Ci!

Ta książka mogłaby być o każdej z nas. Bo my, kobiety, jesteśmy naiwne i ufne. Bywamy zaślepione miłością, za dużo sobie wyobrażamy, czasem za wiele dajemy od siebie… Tak po prostu, bez oczekiwań. Tymczasem są na świecie mężczyźni, którzy potrafią umiejętnie to wykorzystać…

„Kiedy powiem sobie dość” to krótka, ale treściwa książka. Trochę kojarzy mi się z opowiadaniami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
318
314

Na półkach:

"Kiedy powiem sobie dość" to niewielkiej objętości opowieść o relacji, która w znacznym stopniu zdominowała życie głównej bohaterki, o czym ona sama nie zdawała sobie sprawy, aż do chwili, kiedy było już za późno. Autorka podchodzi z ogromnym dystansem do przedstawianych przez siebie treści. Jak tłumaczy, potrzebuje się otworzyć przed kimś, bez konieczności patrzenia mu w oczy. Wygadać się, bez bycia ocenianą, a jednocześnie dokonuje bilansu i oceny swojego zachowania w szczery, bezkompromisowy sposób.
Hania sama w swoich oczach postrzega siebie jako silną psychicznie kobietę, która doskonale wie, czego chce. Nowa sytuacja skrada się do niej niepostrzeżenie i kiedy objawia się w pełni, Hania nie może i nie chce dopuścić do siebie aktualnego stanu rzeczy. Nie chce postrzegać, że nowa osoba w jej otoczeniu jest toksyczna. To uzależnienie rozwija się nieśmiało, powolutku chwytając podstępnie i nie chcąc odpuścić. Autorka sama wskazuje, że jest to swego rodzaju spowiedź z własnego życia i zachowania. Hania podchodzi dosyć krytycznie do podejmowanych przez siebie decyzji, jednak należy pamiętać, iż jest to podejście z perspektywy czasu. Przedstawiony w książce problem jest bardzo trudny i bardzo często poszczególne osoby nie zdają siebie sprawy, że są uzależnione od obecności drugiego człowieka w swoim życiu. Hania przeszła przez poszczególne etapy nie będąc świadomą swojej sytuacji. "Kiedy powiem sobie dość" napisana jest prosto, zarówno w formie jak i słowach co dodaje wiarygodności opisywanej sytuacji. Dzięki tej wiarygodności oraz sporej dozie samokrytycyzmu Autorka wzbudza zaufanie w Czytelniku i tworzy z nim więź. Książkę czyta się bardzo szybko, ze zrozumieniem i zainteresowaniem co do dalszego postępowania głównej bohaterki. Autorka mocno skupia się na strefie duchowej, wewnętrznej a nie na opisie rzeczy materialnych.
Podsumowując, "Kiedy powiem sobie dość" czyta się dobrze, nie wymaga od Czytelnika mocnego skupiania się na akcji, ponieważ nie ona jest głównym wątkiem książki. Całość prezentuje się całkiem dobrze.

"Kiedy powiem sobie dość" to niewielkiej objętości opowieść o relacji, która w znacznym stopniu zdominowała życie głównej bohaterki, o czym ona sama nie zdawała sobie sprawy, aż do chwili, kiedy było już za późno. Autorka podchodzi z ogromnym dystansem do przedstawianych przez siebie treści. Jak tłumaczy, potrzebuje się otworzyć przed kimś, bez konieczności patrzenia mu w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

45 użytkowników ma tytuł Kiedy powiem sobie dość na półkach głównych
  • 26
  • 19
13 użytkowników ma tytuł Kiedy powiem sobie dość na półkach dodatkowych
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Kiedy powiem sobie dość

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kiedy powiem sobie dość