Kiedy powiem sobie dość

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-07-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-07-31
- Liczba stron:
- 98
- Czas czytania
- 1 godz. 38 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382194210
Nawet nie zauważysz, gdy padniesz ofiarą własnych złudzeń.
Ta młoda kobieta, która od pewnego czasu niestrudzenie stuka w klawiaturę, to Hania. Kolejny dzień siedzi i pisze, bo postanowiła podzielić się z Wami historią o tym, jak sama wpędziła się w kłopoty. Jakie? Wiadomo – miłosne!
Ale nie spodziewajcie się banałów: spadających gwiazd, pocałunków w deszczu i bezdennej studni rozpaczy po rozstaniu. To byłoby zbyt proste. Hania ma zupełnie inny plan – poprowadzi Was krętymi ścieżkami swego umysłu, by wyjaśnić, jak to możliwe, że uwierzyła w istnienie czegoś, czego nigdy nie było. Przygotujcie się na szczerą do bólu opowieść, w której być może odnajdziecie siebie. I zadajcie sobie pytanie: czy całe to miłosne zamieszanie to na pewno wyłącznie wina Hani?
Kup Kiedy powiem sobie dość w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kiedy powiem sobie dość
Poznaj innych czytelników
45 użytkowników ma tytuł Kiedy powiem sobie dość na półkach głównych- Przeczytane 26
- Chcę przeczytać 19
- 2021 4
- Posiadam 3
- Książnica Płocka 1
- X2021 1
- Domowa Biblioteczka 1
- Audiobook 2022 1
- 2022 Rok 1
- DO PRZECZYTANIA ZESZYT 1



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Kiedy powiem sobie dość
Chwyciłam za tą książkę po opisie z okładki. Wydawało mi się, że autorka podzieli się ze mną swoją historią, historią pewnej miłości. Tragicznej miłości, która wpędziła ją w kłopoty.
Nie do końca moje wyobrażenie o treści publikacji pokrywało się z tym, co przeczytałam. Moja głowa "projektowało" inną rzeczywistość.
Podobnie jak głowa Hani...
Hania to młoda kobieta koło trzydziestki. Dość dobrze zarabiająca singielka, która korzysta z życia, realizuje swoje pasje, spędza czas z przyjaciółmi... Zwykła dziewczyna, jaką każdy z nas mógłby wskazać pośród swoich znajomych.
W książce nie znajdziemy jednak historii całego życia, opisów dnia codziennego czy spotkań z przyjaciółmi. Hania skupia się na swoich emocjach związanych z relację z pewnym mężczyzną, kimś kto maił duży wpływ na jej życie. Choć się na to nie zapowiadało...
Poznali się przez portal internetowy. Spędzili ze sobą trochę czasu. Trzeba podkreślić, że nie była to randka. Ot, próba poznania nowej osoby. Miło spędzili czas, ale nie zaiskrzyło między nimi. Nie pojawiły się fajerwerki, ani żadne dzwony... Sporadycznie utrzymywali kontakt - a to jakiś sms, a to krótka wymiana myśli, od czasu do czasu jakieś niezobowiązujące spotkanie. Nie ciągnęło ich do siebie, ale dobrze się dogadywali, mieli podobny gust filmowy i poczucie humoru. Zawsze mieli o czym gadać. Powiecie, że byli dobrymi kumplami... Ale z każdą stroną Hania pokazuje nam, że działo się coś jeszcze. A to pojawił się dotyk - przytulenie przy przywitaniu i pożegnaniu - złamanie bariery bliskości. Wszystkie delikatne symptomy pokazujące, że kobieta podoba się mężczyźnie.
Hania chciała spróbować zacieśnić znajomość, ale mężczyzna zaczął się wycofywać. Widzimy sinusoidę zachowań - gdy jedno chce, to drugie nie jest zainteresowane... Bo Z tym największy jest ambaras, Żeby dwoje chciało naraz. /Tadeusz Boy - Żeleński/ Bohaterka jasno i szczerze pokazuje jak zadziałała jej głowa... Jak sama potrafiła sobie wmówić, że jest kimś ważnym dla tego człowieka. A on dla niej. A wszystkie te małe symptomy jego uczuć urastają dla niej do czegoś wielkiego i ważnego.
A czy takie były naprawdę? My już wiemy, że nie. Bo mamy wgląd w całą historię. W to jak ktoś (świadomie lub nie) potrafi zmanipulować relację by dostać z niej to co najlepsze - pomoc, czas, zainteresowanie, dobrego słuchacza. A sam... cóż... Janek nie jest i nigdy nie był zainteresowany Hanią jako całościową istotą. Nie pytał o jej pracę, przyjaciół, wolny czas... Nie dzielił z nią rzeczy ważnych ze swego życia. Była kobietą, którą on ustawił na dalekiej orbicie swego życia, a ona próbowała to zmienić, bo uwierzyła, że łączy ich miłość, że są dobraną parą... Że stworzą dobry związek...
Publikacja jest bardzo krótka - te 96 stron można przeczytać w godzinkę. Choć treściowo spodziewałam się czegoś innego - że pojawi się tam konkretna historia miłosna i jakieś zawirowania, kłopoty, które na nią wpłyną; to dostałam ciekawą opowieść o tym... że serce i głowa rządzą się innymi prawami. Autorka pokazała jak przez analizowania małych, nieistotnych rzeczy średniej jakości znajomość urasta do czegoś ważnego. Pokazała też głód... Głód każdej osoby, nie ma co tego ograniczać tylko do kobiet, do poszukiwania kogoś z kim chętnie spędzamy czas, chcemy się dzielić przemyśleniami, do kogo można się przytulić, obejrzeć film i wypić herbatę. Kogoś z kim będziemy dzielić życie.
Tylko czy warto szukać na siłę?
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Chwyciłam za tą książkę po opisie z okładki. Wydawało mi się, że autorka podzieli się ze mną swoją historią, historią pewnej miłości. Tragicznej miłości, która wpędziła ją w kłopoty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie do końca moje wyobrażenie o treści publikacji pokrywało się z tym, co przeczytałam. Moja głowa "projektowało" inną rzeczywistość.
Podobnie jak głowa Hani...
Hania to młoda kobieta koło...
Ta książka mogłaby być o każdej z nas. Bo my, kobiety, jesteśmy naiwne i ufne. Bywamy zaślepione miłością, za dużo sobie wyobrażamy, czasem za wiele dajemy od siebie… Tak po prostu, bez oczekiwań. Tymczasem są na świecie mężczyźni, którzy potrafią umiejętnie to wykorzystać…
„Kiedy powiem sobie dość” to krótka, ale treściwa książka. Trochę kojarzy mi się z opowiadaniami publikowanymi kiedyś w czasopismach dla kobiet. Jako dziewczynka lubiłam czytać takie historie, stąd może skojarzenie.
W książce Autorka opowiada nam jak wpadła w sidła zastawione przez… samą siebie. Tak, niestety. Za bardzo zaangażowała się w relację, która nie rokowała. Zdawała sobie z tego sprawę, a jednak brnęła w to wszystko dalej. Dlaczego? Nie dlatego, że jest głupiutką dziewczynką. To dorosła, niezależna kobieta, a jednak tak bardzo pragnęła miłości… Nikt nie może jej za to winić. Ale do obiektu jej westchnień mam kilka zarzutów. Nie dlatego, że jestem kobietą (solidarność jajników czy jakoś tak),po prostu – tak się nie robi, drodzy mężczyźni.
A jak się nie robi – przeczytajcie!
Myślę, że tak książką to forma wyrzucenia z siebie wszystkich żali ze strony Autorki, co może pomóc w wyleczeniu się z całej tej poplątanej historii. Niestety, to nie jest łatwa sprawa… Haniu, kibicuję Ci!
Ta książka mogłaby być o każdej z nas. Bo my, kobiety, jesteśmy naiwne i ufne. Bywamy zaślepione miłością, za dużo sobie wyobrażamy, czasem za wiele dajemy od siebie… Tak po prostu, bez oczekiwań. Tymczasem są na świecie mężczyźni, którzy potrafią umiejętnie to wykorzystać…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kiedy powiem sobie dość” to krótka, ale treściwa książka. Trochę kojarzy mi się z opowiadaniami...
"Kiedy powiem sobie dość" to niewielkiej objętości opowieść o relacji, która w znacznym stopniu zdominowała życie głównej bohaterki, o czym ona sama nie zdawała sobie sprawy, aż do chwili, kiedy było już za późno. Autorka podchodzi z ogromnym dystansem do przedstawianych przez siebie treści. Jak tłumaczy, potrzebuje się otworzyć przed kimś, bez konieczności patrzenia mu w oczy. Wygadać się, bez bycia ocenianą, a jednocześnie dokonuje bilansu i oceny swojego zachowania w szczery, bezkompromisowy sposób.
Hania sama w swoich oczach postrzega siebie jako silną psychicznie kobietę, która doskonale wie, czego chce. Nowa sytuacja skrada się do niej niepostrzeżenie i kiedy objawia się w pełni, Hania nie może i nie chce dopuścić do siebie aktualnego stanu rzeczy. Nie chce postrzegać, że nowa osoba w jej otoczeniu jest toksyczna. To uzależnienie rozwija się nieśmiało, powolutku chwytając podstępnie i nie chcąc odpuścić. Autorka sama wskazuje, że jest to swego rodzaju spowiedź z własnego życia i zachowania. Hania podchodzi dosyć krytycznie do podejmowanych przez siebie decyzji, jednak należy pamiętać, iż jest to podejście z perspektywy czasu. Przedstawiony w książce problem jest bardzo trudny i bardzo często poszczególne osoby nie zdają siebie sprawy, że są uzależnione od obecności drugiego człowieka w swoim życiu. Hania przeszła przez poszczególne etapy nie będąc świadomą swojej sytuacji. "Kiedy powiem sobie dość" napisana jest prosto, zarówno w formie jak i słowach co dodaje wiarygodności opisywanej sytuacji. Dzięki tej wiarygodności oraz sporej dozie samokrytycyzmu Autorka wzbudza zaufanie w Czytelniku i tworzy z nim więź. Książkę czyta się bardzo szybko, ze zrozumieniem i zainteresowaniem co do dalszego postępowania głównej bohaterki. Autorka mocno skupia się na strefie duchowej, wewnętrznej a nie na opisie rzeczy materialnych.
Podsumowując, "Kiedy powiem sobie dość" czyta się dobrze, nie wymaga od Czytelnika mocnego skupiania się na akcji, ponieważ nie ona jest głównym wątkiem książki. Całość prezentuje się całkiem dobrze.
"Kiedy powiem sobie dość" to niewielkiej objętości opowieść o relacji, która w znacznym stopniu zdominowała życie głównej bohaterki, o czym ona sama nie zdawała sobie sprawy, aż do chwili, kiedy było już za późno. Autorka podchodzi z ogromnym dystansem do przedstawianych przez siebie treści. Jak tłumaczy, potrzebuje się otworzyć przed kimś, bez konieczności patrzenia mu w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo Prologu wywnioskowałam, że jest to krótka bo 96 stronicowa opowieść/wspomnienie nieudanej historii miłosnej bohaterki. Hania jest silną kobietą, znającą swoją wartość, twardo stąpającą po ziemi, ale jak każda osoba potrzebuje bliskości długiego człowieka.
Nie jest to typowa książka, jest to wspomnienie/wpis z pamiętnika opowiadający o uczuciach Hani do Janka.
Przeczytanie tego zajęło mi jakieś 2 godzinki, także jest to takie czytadełko.
Moja ocena to:
⭐⭐⭐⭐⭐/10.
Po Prologu wywnioskowałam, że jest to krótka bo 96 stronicowa opowieść/wspomnienie nieudanej historii miłosnej bohaterki. Hania jest silną kobietą, znającą swoją wartość, twardo stąpającą po ziemi, ale jak każda osoba potrzebuje bliskości długiego człowieka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to typowa książka, jest to wspomnienie/wpis z pamiętnika opowiadający o uczuciach Hani do Janka....
Kolejna króciutka książeczka, którą przeczytacie w jeden wieczór. Ma tylko 96 stron i nieco mniejszy format. Hania zdaje się być dość silną i niezależną kobietą, tak przynajmniej jej się wydaje. Przez internet poznaje pewnego mężczyznę. Jan wydaje się być czarujący. Kobieta dość szybko się w nim zakochuje ale czy z wzajemnością? Od samego początku Jan wydawał mi się być niezwykle bierny w ich relacji, ale zakochana kobieta tego na początku absolutnie nie dostrzega. Krótko mówiąc jest wykorzystywana przez niego. Jak inaczej można nazwać fakt, że jesteśmy na skinienie czyjegoś palca, ale sami na rewanż nigdy liczyć nie możemy? Historia jest dramatyczna, ale i niestety bardzo prawdziwa. Pokazuje nam jak bardzo uczucia do pewnych osób potrafią nas zaślepić. Książka, mimo że króciutka, to niesie ze sobą ważne przesyłanie. Polecam ją serdecznie, a w szczególności kobietom. Myślę że wiele z nas odnajdzie w niej siebie.
Kolejna króciutka książeczka, którą przeczytacie w jeden wieczór. Ma tylko 96 stron i nieco mniejszy format. Hania zdaje się być dość silną i niezależną kobietą, tak przynajmniej jej się wydaje. Przez internet poznaje pewnego mężczyznę. Jan wydaje się być czarujący. Kobieta dość szybko się w nim zakochuje ale czy z wzajemnością? Od samego początku Jan wydawał mi się być...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kiedy powiem sobie dość" to krótka opowieść Hani (tylko 96 stron) o jej znajomości z poznanym przez internet Jankiem. Czy to przyjaźń, a może coś więcej? Komu bardziej zależy na tej znajomości? Czym ona jest dla Hani, a jak tę znajomość traktuje Janek?
Polecam! Przeczytajcie o tej damsko-męskiej relacji. To książka na jeden wieczór. Czytając, mamy wrażenie, że Hania opowiada o swoim życiu właśnie nam (pierwszoosobowa narracja).
"Kiedy powiem sobie dość" to krótka opowieść Hani (tylko 96 stron) o jej znajomości z poznanym przez internet Jankiem. Czy to przyjaźń, a może coś więcej? Komu bardziej zależy na tej znajomości? Czym ona jest dla Hani, a jak tę znajomość traktuje Janek?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam! Przeczytajcie o tej damsko-męskiej relacji. To książka na jeden wieczór. Czytając, mamy wrażenie, że Hania...
Hania to samotna kobieta, której wydaje się, że jest silna i niezależna. Poznaje Jana, związek to tylko przyjaźń. Tylko przyjaźń..... Dobry przyjaciel to skarb, którego nie można zgubić ale taki ktoś pojawia się niebywale rzadko. Czy Jan faktycznie jest przyjacielem? Czy Hania poradzi sobie z tą znajomością? Czy odnajdzie sens związku? Jan raczej żeruje na samotności Hani, zdaje sobie sprawe, że ona go potrzebuje i wykorzystuje to do własych celi. Niby prosta książka, nieskąplikowana treść ale daje do myślenia. Przyjaciel... Kolega, a może nie warto zawracać sobie głowy tą znajomością bo jeśli przez cztery lata nie pamięta o twoich urodzinach.... To już wszystko wiadomo......
Hania to samotna kobieta, której wydaje się, że jest silna i niezależna. Poznaje Jana, związek to tylko przyjaźń. Tylko przyjaźń..... Dobry przyjaciel to skarb, którego nie można zgubić ale taki ktoś pojawia się niebywale rzadko. Czy Jan faktycznie jest przyjacielem? Czy Hania poradzi sobie z tą znajomością? Czy odnajdzie sens związku? Jan raczej żeruje na samotności Hani,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrafiła w moje ręce książka zupełnie inna niż wszystkie.
To Króciutka (za bardzo!) powieść Hani L. o tym jak wpędziła się w miłosne kłopoty i padła ofiarą własnych złudzeń.
✨Jest napisana tak jakby Hania opowiadała mi swoją historię i siedziała obok.
Historię, która nią mocno wstrząsnęła. Dla jednej osoby to będzie błahostka dla drugiego poważny problem. Trzeba pamiętać ze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
✨To opowieść o relacji mężczyzny i kobiety w nim zakochanej. O tym ze w relacji damsko męskiej ma cienka granica między przyjaźnią a miłością. Pytanie czy to faktycznie przyjazn, czy manipulacja po drugiej stronie. Mówi o tym jak kobiety patrzą na to, analizują każdą rzecz i wyciągają pochopne wnioski.
✨To książka z przesłaniem - zwłaszcza dla osób które być kozę przechodzą przez podobna sytuację. Na pewno jest wyjście z tej sytuacji.
Polecam!
Trafiła w moje ręce książka zupełnie inna niż wszystkie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo Króciutka (za bardzo!) powieść Hani L. o tym jak wpędziła się w miłosne kłopoty i padła ofiarą własnych złudzeń.
✨Jest napisana tak jakby Hania opowiadała mi swoją historię i siedziała obok.
Historię, która nią mocno wstrząsnęła. Dla jednej osoby to będzie błahostka dla drugiego poważny problem. Trzeba pamiętać ze...
Krótka, zdecydowanie zbyt krótka powieść! A szkoda, bardzo życiowa i mądra. Szczera do bólu, przez to jakże prawdziwa. Nie przekombinowana dlatego czyta się lekko . Każda strona, każda sytuacja wciąga coraz bardziej.
Polecam każdemu kto lubi czytać o prawdziwym życiu a nie romantyczne bajki.
Czekam też na kolejne powieści autorki :)
Krótka, zdecydowanie zbyt krótka powieść! A szkoda, bardzo życiowa i mądra. Szczera do bólu, przez to jakże prawdziwa. Nie przekombinowana dlatego czyta się lekko . Każda strona, każda sytuacja wciąga coraz bardziej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam każdemu kto lubi czytać o prawdziwym życiu a nie romantyczne bajki.
Czekam też na kolejne powieści autorki :)
Historia piękna, chociaż tak bardzo krótka. A jednocześnie pełna i tak cholernie mi potrzebna...
Zanim zacznę po krótce opowiadać o tym, czego możecie spodziewać się łapiąc za tę książkę, chciałabym przekazać Autorce jedno - DZIĘKUJĘ. Ta opowieść była mi potrzebna. Myślę, że nie tylko mnie. Potrzebowałam tej historii, tych zdań i nader mocno kilku akapitów i cytatów, które pozwolę sobie przytoczyć w recenzji.
Historia o relacji kobiety i mężczyzny, którzy według wielu osób postronnych byli idealnie dobrani. Ale czy na pewno? Czasem z pozoru wydawać by się mogło wspaniała i idealna relacja bywa piękna tylko na wierzchu. W środku zaś po rozłożeniu jej na czynniki pierwsze, okazuje się, że tylko jedna ze stron okazywała swoje zainteresowanie, była na każde skinienie palca... Druga zaś strona wykorzystywała tę swego rodzaju naiwność, wyciskała relację jak cytrynę dla własnej korzyści. Znam to z autopsji, przechodziłam to więc tym bardziej książka ta trafiła w moje serce.
Opowieść o zbliżaniu się i oddalaniu. O potrzebach jednej ze stron i zaspokajaniu ich przez drugą stronę. Autorka trafnie opisuje swoją książkę, pozwolę sobie zacytować fragment książki:
"Chcę Wam coś pokazać - kobietom, które są takie jak ja, a może innym również. Może jakiemuś mężczyźnie? Pokażę Wam, co potrafi zrobić głowa. Jak bardzo nadinterpretacja może zniszczyć spokój. Jak analiza uczuć może popsuć wszystko.". Byłam osobą analizującą, byłam osobą, która interpretowała. Byłam też osobą, która wyleczyła się z chorej relacji, która to relacja niszczyła mnie od środka, kawałek po kawałku. Dlatego ta książka stała się dla mnie tak bardzo ważna. Niby z pozoru błaha, prosta. Ale czuję się tak, jak gdybym to ja była Autorką, chociaż opisane są tu zupełnie inne osoby, inne sytuacje. Kontekst natomiast był bardzo podobny.
Skupię się chwilę na stylu pisania Autorki i na samej książce. Czytając "Kiedy powiem sobie dość" czuję się tak, jak gdybym czytała albo pamiętnik, albo list pisany do mnie przez kogoś mi bliskiego. To trochę tak, jak gdyby moja najlepsza przyjaciółka po mojej dłuższej nieobecności opisywała mi wszystko, co ją spotkało. Mówiła otwarcie to, co czuła. Lekko, prosto, bez górnolotnych porównać i upiększeń aby treść była arcydziełem. Nie... to raczej prostota, która chwyta za serce i trafia do mnie jeszcze bardziej.
To najszybciej przeczytane przeze mnie 96 strony. I strony, które zapamiętam na bardzo długi czas.
Historia piękna, chociaż tak bardzo krótka. A jednocześnie pełna i tak cholernie mi potrzebna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim zacznę po krótce opowiadać o tym, czego możecie spodziewać się łapiąc za tę książkę, chciałabym przekazać Autorce jedno - DZIĘKUJĘ. Ta opowieść była mi potrzebna. Myślę, że nie tylko mnie. Potrzebowałam tej historii, tych zdań i nader mocno kilku akapitów i cytatów, które...