Krzyk księżyca. Część I: Wskrzeszenie

Okładka książki Krzyk księżyca. Część I: Wskrzeszenie
Oliwia Stój Wydawnictwo: Novae Res literatura młodzieżowa
428 str. 7 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2021-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-18
Liczba stron:
428
Czas czytania
7 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382192827
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
30
11

Na półkach:

Jak dla mnie OK!
Książkę czytało mi się przyjemnie i szybko - jednak jak wielu moich poprzedników w komentarzach stwierdzam, że brakowało "tego czegoś", co sprawiłoby, że historia ta byłaby intrygująca, troche bardziej "brutalna" a mniej wyłącznie dla nastolatków.

Jak dla mnie OK!
Książkę czytało mi się przyjemnie i szybko - jednak jak wielu moich poprzedników w komentarzach stwierdzam, że brakowało "tego czegoś", co sprawiłoby, że historia ta byłaby intrygująca, troche bardziej "brutalna" a mniej wyłącznie dla nastolatków.

Pokaż mimo to

avatar
349
69

Na półkach:

Książka "Krzyk księżyca" mnie kompletnie nie przekonała. Naprawdę próbowałam to czytać... W książce brakowało mi wprowadzenia do fabuły. Sucia opowieści i zapoznania czytelnika ze światem, do którego został wrzucony. Emocje szarpią główną bohaterką, sprawiając, że nie możemy w żaden sposób wciągnąć się w fabułę, a wszystkie te zachowania są po prostu męczące.

Kolejną sprawą jest brak konsekwencji w treści. Przykładem może być tu fragment, w którym jedna z bohaterek wypowiada takie słowa: "Nie ma u nas typowych popularnych dzieciaków, bad boyów i marysujek rodem z opowiadania z Wattpada". Dlaczego? A no chociażby dlatego, że sekundę po przeczytaniu tych słów, na pierwszy plan wjeżdża nie kto inny, ale właśnie bad boy.

Opisane w ksiązce sytuacje i wydarzenia kompletnie nie mają sensu. Panuje tu jeden wielki chaos. Nagle ktoś się obraża bez powodu, strzela focha, zostaje oszukany, ugryziony ni z tego ni z owego, wykorzystany, czy budzi się w lesie na golasa. A to tylko po 58 stronach. Sytuacje te mieszają w fabule i nie pozwalają cieszyć się lekturą.

Dobrnełam do 71 strony i oddaję tę książkę mojej 14 letniej kuzynce na pożarcie.

Książka "Krzyk księżyca" mnie kompletnie nie przekonała. Naprawdę próbowałam to czytać... W książce brakowało mi wprowadzenia do fabuły. Sucia opowieści i zapoznania czytelnika ze światem, do którego został wrzucony. Emocje szarpią główną bohaterką, sprawiając, że nie możemy w żaden sposób wciągnąć się w fabułę, a wszystkie te zachowania są po prostu męczące.

Kolejną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
123
94

Na półkach: , ,

Należę do osób, które uwielbiają czytać powieści debiutantów, ponieważ nie sposób odmówić zaproszenia do wspólnej przygody od osoby dopiero zaczynającej swoją pisarską karierę. Oczywiście nie wszystkie debiuty przypadają do gustu, niektóre wręcz nie powinny być wydane, ale są też takie, które zapadają w pamięć i śledzenie dalszych losów ich autorów staje się niejako przyjemnym obowiązkiem i zaspokojeniem ciekawości. Czy zasłużyła na nią autorka "Krzyku księżyca", Oliwia Stój?

Charlotte przeprowadza się z deszczowej, ponurej Anglii do gorącej, klimatycznej Hiszpanii i rozpoczyna naukę w tutejszym, renomowanym internacie. Wyzwanie? Dla niektórych pewnie tak, ale w porównaniu do tego, co zaserwuje dziewczynie los, to mały pikuś. Ugryziona przez wilkołaka, zostaje niejako zmuszona do wzięcia udziału w cichej wojnie międzygatunkowej mającej na celu zdobycie władzy (bo przecież o to zwykle chodzi, prawda?). Stawka jest naprawdę ogromna, a czas bardzo szybko ucieka. Któż zwycięży w tej nie całkiem równej walce?

"Krzyk księżyca" jest powieścią typowo młodzieżową i stricte dla młodzieży. Nie to, żebym czułą się „wapniakiem”, jednak od takich książek oczekuje tego, iż akcja wciągnie mnie od samego początku i będę zaskoczona rozwojem wydarzeń – tu niestety nie byłam (na obronę mogę tylko dodać, że przeczytałam naprawdę sporo pozycji traktujących o wilkołakach i mam już na tyle utarty ich schemat, że naprawdę trudno zadowolić mnie czymś nowym). Oczywiście nie powiem, że wojna czarodzieje vs. „sierściuchy” była złym pomysłem, ale czegoś mi tutaj brakowało – być może poczucia, że nie czytam wattspadowych opowiadań, a pełnowartościową książkę.

Bohaterowie to typowi młodzi ludzie – czasem irracjonalnie irytujący, a innym razem niezwykle jak na swój wiek dojrzali. Próbują dostosować się do grupy, a jednocześnie wiedzą czym jest prawdziwa przyjaźń i z czym się ona wiąże. Nie zostawią drugiej osoby w potrzebie i razem z nią będą nadstawiać skórę. Przede wszystkim zaś okazują tolerancję, empatię, a jak trzeba to także sprowadzą na ziemię i doprowadzą do porządku porządnym kopniakiem.

Sama Charlotte wydała mi się nijaka. Brakowało jej charyzmy, odrobiny bezczelności i zdecydowania – była albo zmęczona, albo przytłoczona (czasami oba na raz). To taka postać, o której szybko się zapomina, bo nie robi żadnego wrażenia.

Korekta również pozostawia wiele do życzenia. Błędy językowe się zdarzają (przecież wszyscy jesteśmy ludźmi), ale nagminne powtórzenia męczą i zniechęcają do czytania – niestety.

Myślę, że przed autorką jeszcze bardzo wiele pracy, nie mniej życzę jej powodzenia, bo sam pomysł na powieść miała bardzo dobry – gorzej z jego wykonaniem.

Należę do osób, które uwielbiają czytać powieści debiutantów, ponieważ nie sposób odmówić zaproszenia do wspólnej przygody od osoby dopiero zaczynającej swoją pisarską karierę. Oczywiście nie wszystkie debiuty przypadają do gustu, niektóre wręcz nie powinny być wydane, ale są też takie, które zapadają w pamięć i śledzenie dalszych losów ich autorów staje się niejako...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
210
47

Na półkach:

W "Krzyku księżyca" znajdujemy dość ciekawe i niespotykane w książkach połączenie: wilkołaki i czarodziejów (a nie wampiry, jak to zwykle bywa). Do tego dość mocno tajemniczy klimat, sporo niejasności, przez co na początku można się trochę pogubić.
Trudno odczuć, że książka została napisana przez polską autorkę, klimat Hiszpanii jest oddany perfekcyjnie, a jeszcze trudniej odczuć, że to debiut literacki.
Tą historię z pewnością pokochają wszyscy fani Zmierzchu czy najróżniejszych serii o wilkołakach. Myślę jednak, że lepiej będą się przy niej bawić nieco młodsi nastolatkowie, chociaż i starszym pozwoli w przyjemny sposób oderwać się od rzeczywistości, chociaż niektóre decyzje i przemyślenia bohaterów mogą być momentami irytujące.
Zakończenie całkowicie zwaliło mnie z nóg, w życiu bym się nie spodziewała takiego obrotu zdarzeń, który szeroko otwiera furtkę na kolejną (albo i kolejne) części.

W "Krzyku księżyca" znajdujemy dość ciekawe i niespotykane w książkach połączenie: wilkołaki i czarodziejów (a nie wampiry, jak to zwykle bywa). Do tego dość mocno tajemniczy klimat, sporo niejasności, przez co na początku można się trochę pogubić.
Trudno odczuć, że książka została napisana przez polską autorkę, klimat Hiszpanii jest oddany perfekcyjnie, a jeszcze trudniej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1269
253

Na półkach: ,

Jedyne co mi przychodzi na tę chwilę, by porównać tę książkę do gotowanej na parze rybie. I jak to z takim gotowanym mięsem bywa, trzeba lubić owe smaki. Jak dla mnie tak książka była dobra, ale nie posiadała w sobie zbyt wiele przypraw, które sprawiłyby, że te danie książkowe zachwyciłoby mnie na tyle by ponownie po nią sięgnąć. Główna bohaterka, wraz z pomocą licznych innych postaci stara sie rozwiązywać na bieżąco liczne zagadki i znaleźć sposób by wyrwać się ze świata wilkołaków. Czy jej się to uda? Zabrakło mi w tej rybie czegoś ostrzejszego np pieprzu, czyli czarnego charakteru, który sprawiłby, żeby ta ryba nie była mdła. Sam motyw wilkoładztwa jest tu dobrze zaprezentowany, choć można było jeszcze bardziej pewne rzeczy podkręcić. Motyw zagadki, przyjaźni jest tu dobrze wykreowany. Jednak to co według mnie jest najsilniejszą stroną tej powieści to konflikt między czarodziejami, a wilkołakami. Zdecydowanie ten wątek mnie porwał. Czy warto schrupać tę powieść? Jest ona zjadliwa, jednak oscyluje ona u mnie jako danie bardzo średnie. Spodoba się czytelnikom młodszym i myślę, że by ich ta historia porwała. Ja przeczytałam ją w godzinę, bo też i język jest prosty, a i są momenty ,, przegadania" więc na taki leniwy upalny dzień, nadała się u mnie doskonale.

Jedyne co mi przychodzi na tę chwilę, by porównać tę książkę do gotowanej na parze rybie. I jak to z takim gotowanym mięsem bywa, trzeba lubić owe smaki. Jak dla mnie tak książka była dobra, ale nie posiadała w sobie zbyt wiele przypraw, które sprawiłyby, że te danie książkowe zachwyciłoby mnie na tyle by ponownie po nią sięgnąć. Główna bohaterka, wraz z pomocą licznych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
401
259

Na półkach: ,

Charlotte rozpoczyna naukę w szkole w Hiszpanii. Jej stancją jest tajemniczy internat, który otoczony jest lasem. Poznaje ciekawych ludzi, z którymi zaczyna tworzyć paczkę. Pewno dnia znajduje się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze i zostaje ugryziona. Ugryziona przez potwora - wilkołaka. Tym samy młoda dziewczyna staje się bestią. Na jaw wychodzą różne mityczne tajemnice. Wataha wilkołaków, czarodzieje ukryci wśród nauczycieli i tajemniczy eliksir, który ma wskrzesić kogoś kto może doprowadzić do rozlewu krwi. Młodzi ludzie muszą wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić by nie doszło do lokalnej apokalipsy. Czy im się uda?

"Krzyk księżyca" to debiut Oliwii - młodej Autorki. Jest to dynamicznie napisana młodzieżówka, która może się podobać nastoletnim Czytelnikom. Samą książkę czytało się dobrze. Jest napisana prostym językiem, choć zdarzyły się małe błędy językowe czy literówki. Miejscem akcji jest Hiszpania. Internat położony jest w lesie niedaleko jakiegoś miasteczka - jakiego? tego nie wiem - nie było wspomniane. Brakowało mi mapki. W takich książkach jest ona potrzebna. Pomysł na fabułę jest interesujący. W nastoletnim życiu czytałam dużo książek na temat wampiryzmu, ale nigdy nie sięgnęłam po książkę, w której pierwsze skrzypce grają wilkołaki. Jest to dla mnie nowość i to całkiem fajna. W książce mamy również czarodziejów, strażników czasu oraz łowców, którzy nie pałają miłością do wilkołaków.

Co do samych bohaterów? Niestety mamy ich za dużo. Główna bohaterka jest całkiem spoko postacią, można ją polubić. Natomiast jej nowa przyjaciółka - Clarisa - była strasznie irytująca. Postaci mogę podzielić na tych których polubiłam jak i na tych, którzy byli totalnie zbędni. Brakowało mi trochę poznania tej złej strony. Tego całego Alfy watahy - Daniela jak i głównego czarodzieja, a zarazem pana internatu - Jorge.

Jak wspominałam akcja jest od samego początku. Głównym wątkiem jest wskrzeszenie dwóch postaci. Młodzi ludzie nie chcą do tego dopuścić. Ponadto mamy światło w tunelu dla ludzi, którzy zostali zmienieni w wilkołaków. Mamy tutaj wiele tajemnic, wiele intryg czy zabaw czasem. Prócz narastającej walki dobrych sił z siłami zła, mamy tutaj również wątki miłosne. Autorka pokazała, że miłość może powstać między bestiami. Człowiek może pokochać monstrum i odwrotnie. Do tego nie bała się opisać miłości między mężczyznami. Tak, mamy tutaj wątek LGBT, który w ogóle nie przeszkadza. Pokazuje właśnie siłę miłości. A zakończenie wbiło mnie po prostu w fotel. Nie liczyłam na taki fortel. Byłam zaskoczona w pozytywnym sensie. Bardzo sprytne zagranie Autorki, dające fajne pole do popisu w drugiej części tej historii.

Młodzieży, jeśli lubicie klimaty rodem ze Zmierzchu czy Pamiętników Wampirów, to ta seria będzie również dla Was. To całkiem nowy świat, w którym między sobą walczą o władzę czarodzieje z wilkołakami.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Charlotte rozpoczyna naukę w szkole w Hiszpanii. Jej stancją jest tajemniczy internat, który otoczony jest lasem. Poznaje ciekawych ludzi, z którymi zaczyna tworzyć paczkę. Pewno dnia znajduje się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze i zostaje ugryziona. Ugryziona przez potwora - wilkołaka. Tym samy młoda dziewczyna staje się bestią. Na jaw wychodzą różne mityczne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Mimo tego, że autorkę znam osobiście i bardzo szanuje, to moja ocena będzie jak najbardziej szczera.

Ja jako osoba, która nie czyta za wiele książek z ręka na sercu mogę powiedzieć, że ta książka mocno mnie wciągnęła i była przecudowną przygodą! Pod koniec jej pojawia się tekst „to nie jest film” a kurczaki jeszcze jest na to czas! Ekranizacja tego byłaby czymś niesamowitym!

Jestem wielkim fanem, czekam na więcej! Oj czekam…!

Mimo tego, że autorkę znam osobiście i bardzo szanuje, to moja ocena będzie jak najbardziej szczera.

Ja jako osoba, która nie czyta za wiele książek z ręka na sercu mogę powiedzieć, że ta książka mocno mnie wciągnęła i była przecudowną przygodą! Pod koniec jej pojawia się tekst „to nie jest film” a kurczaki jeszcze jest na to czas! Ekranizacja tego byłaby czymś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
406
208

Na półkach:

Nastoletnia Charlotte przyjeżdża do gorącej i nie zawsze przyjaznej Hiszpanii. Próbuje dotrzeć do internatu, w którym będzie miała możliwość podszlifowania języka.
Już pierwszego dnia na obcej ziemi, słyszy legendy o wilkołakach grasujących w pobliskich lasach.
Nieprzejęta wierzeniami dziewczyna, skupia się na poznawaniu przyjaciół w szkole.
Niestety niedługo później zostaje wywabiona podstępem do lasu i brutalnie zaatakowana i ugryziona przez wilkołaka. Od tej pory będzie musiała przestrzegać zasad i wypełniać rozkazy dowódcy stada.

Nie sposób odczuć, że książkę napisała polska autorka. Gdybym nie spojrzała na imię i nazwisko na okładce, nigdy bym nie zgadła. Imiona bohaterów są obcojęzyczne, a hiszpańska miejscowość ujmująca.
Ciekawy pomysł na fabułę, który został zgrabnie zrealizowany.
Bohaterowie to młodzi, nie zawsze postępujący w logiczny sposób ludzie.
Oprócz akcji, magicznych stworzeń, znajdziemy tutaj trochę nastoletnich fascynacji miłosnych. Wątek z wilkołakami bardzo udany.

Na dodatek jest to pierwszy tom serii.
Książka spodoba się zwłaszcza fanom młodzieżówek.

Nastoletnia Charlotte przyjeżdża do gorącej i nie zawsze przyjaznej Hiszpanii. Próbuje dotrzeć do internatu, w którym będzie miała możliwość podszlifowania języka.
Już pierwszego dnia na obcej ziemi, słyszy legendy o wilkołakach grasujących w pobliskich lasach.
Nieprzejęta wierzeniami dziewczyna, skupia się na poznawaniu przyjaciół w szkole.
Niestety niedługo później...

więcej Pokaż mimo to

avatar
87
37

Na półkach:

Biorąc tę książkę dosłownie nie wiedziałam czego się spodziewać, jednak byłam dość pozytywnie nastawiona bo w opisie wyczytałam że będzie wątek szkoły, plus wilkołaki, które bardzo lubię. No i się nie zawiodłam, a wręcz zaskoczyłam. Z tego co wiem jest to debiut autorki, a uważam że super sobie poradziła z wykreowaniem wszystkiego, ciekawi bohaterowie, w fabule ciagle coś się działo i nie miałam momentu żeby mnie nudziło, od początku coś się działo. Bardzo polecam wszystkim fanom fantastyki, a w szczególności jeśli lubicie wilkołaki!

po więcej recenzji zapraszam na mój profil na instagramie: https://www.instagram.com/p/CRl4e_hhc7J/?utm_medium=copy_link

Biorąc tę książkę dosłownie nie wiedziałam czego się spodziewać, jednak byłam dość pozytywnie nastawiona bo w opisie wyczytałam że będzie wątek szkoły, plus wilkołaki, które bardzo lubię. No i się nie zawiodłam, a wręcz zaskoczyłam. Z tego co wiem jest to debiut autorki, a uważam że super sobie poradziła z wykreowaniem wszystkiego, ciekawi bohaterowie, w fabule ciagle coś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
82
21

Na półkach:



Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krzyk księżyca. Część I: Wskrzeszenie


Reklama
zgłoś błąd