Wybierz mnie!

Okładka książki Wybierz mnie! Beth Garrod Patronat LC
Okładka książki Wybierz mnie!
Beth Garrod Wydawnictwo: YA! literatura młodzieżowa
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Tytuł oryginału:
Take a Chance on Me
Wydawnictwo:
YA!
Data wydania:
2021-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-02
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328075870
Tłumacz:
Matylda Biernacka
Tagi:
dla młodzieży miłość wakacje
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Wybierz mnie!



przeczytanych książek 312 napisanych opinii 261

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
194
43

Na półkach:

Szczerze mówiąc, ta książka była znacznie lepsza i ciekawsza niż się spodziewałam. To pozycja idealna dla młodzieży, która aż prosi się o zabranie na wakacyjny wyjazd. Starsza młodzież i dorośli też powinni się przy niej dobrze bawić, pozwoli im oderwać się od szarej rzeczywistości. Mamy tutaj bardzo rozwiniętą warstwę humorystyczną, niejednokrotnie nie mogłam powstrzymać śmiechu podczas czytania. Wiele zabawnych zbiegów okoliczności i główna bohaterka prześladowana przez pecha to przepis na idealną wakacyjną lekturę. Jednak na pozór zabawna i lekka książka porusza też ważne i poważne tematy, jak pierwsza miłość, bycie sobą czy więzi rodzinne.

Szczerze mówiąc, ta książka była znacznie lepsza i ciekawsza niż się spodziewałam. To pozycja idealna dla młodzieży, która aż prosi się o zabranie na wakacyjny wyjazd. Starsza młodzież i dorośli też powinni się przy niej dobrze bawić, pozwoli im oderwać się od szarej rzeczywistości. Mamy tutaj bardzo rozwiniętą warstwę humorystyczną, niejednokrotnie nie mogłam powstrzymać...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
59
20

Na półkach:

Ciekawa i godna polecenia książka.

Ciekawa i godna polecenia książka.

Pokaż mimo to

0
avatar
183
176

Na półkach: ,

Ta książka jest stworzona do tego, aby zabrać ją na wakacje i czytać na plaży, kocyku, przy basenie, czy gdzie tam jeszcze macie ochotę podczas letniego opalania. Główna bohaterka pojechała na rajskie wakacje i naprawdę czuć wspaniały klimat! Dawno nie czytałam takiej lekkiej i przyjemnej książki, przepełnionej humorem i mnóstwem absurdalnych sytuacji. „Wybierz mnie!” to książka młodzieżowa, z którą dobrze spędzicie czas.

Meg to typowa nastolatka, która bardzo chce zapomnieć o swoim pierwszym fatalnym pocałunku, który staje się jej przekleństwem. Na dodatek ma tendencję do „przypałów” i co rusz spotykają ją sytuacje, w których jedynym wyjściem jest ucieczka z płonącą od wstydu twarzą. Jak z nieba spada jej okazja na wspaniałe wakacje, o których nawet nie marzyła. Wraz z przyjaciółką „tworzą” misję, aby odczarować pechowy pocałunek, a ich głównym zadaniem są poszukiwania odpowiedniego dla Meg chłopaka.

Staje się to ich obsesją, bo w każdej nowo poznanej osobie dziewczyny widzą zdobycz. Meg nie potrafi cieszyć się z wakacji i rajskiego klimatu bo w jej głowie jest tylko jeden cel, który skutecznie zaprząta jej cały świat. Okoliczności w jakich się znalazła sprawiły, że w jej otoczeniu kręci się mnóstwo przystojniaków, a jej przyjaciółka za wszelką cenę chce sprawić, aby Meg w końcu pocałowała się po raz pierwszy. Czy Meg w końcu osiągnie swój cel i choć przez chwilę odpręży się na wakacjach?

Ta książka jest stworzona do tego, aby zabrać ją na wakacje i czytać na plaży, kocyku, przy basenie, czy gdzie tam jeszcze macie ochotę podczas letniego opalania. Główna bohaterka pojechała na rajskie wakacje i naprawdę czuć wspaniały klimat! Dawno nie czytałam takiej lekkiej i przyjemnej książki, przepełnionej humorem i mnóstwem absurdalnych sytuacji. „Wybierz mnie!” to...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
324
319

Na półkach: ,

Ku mojemu zaskoczeniu książka nie okazała się taka "głupkowata" za jaką ją na początku miałam. Jest to historia idealna dla młodzieży, bo ja powiem szczerze, już chyba troszkę za stara na nią jestem i niczym nowym i ciekawym mnie nie zaskoczyła.

Oprócz wakacyjnych przygodach z podtekstem miłosnym, mamy tutaj również ukazane jak ważna i silna jest przyjaźń oraz więzy rodzinne. Jak ważne jest budowanie własnego ja, własnej wartości i osobowości. Po prostu o tym jak ważne jest być sobą!

Można się przy tej książce naprawdę dobrze zabawić, ale także wzruszyć.

Ku mojemu zaskoczeniu książka nie okazała się taka "głupkowata" za jaką ją na początku miałam. Jest to historia idealna dla młodzieży, bo ja powiem szczerze, już chyba troszkę za stara na nią jestem i niczym nowym i ciekawym mnie nie zaskoczyła.

Oprócz wakacyjnych przygodach z podtekstem miłosnym, mamy tutaj również ukazane jak ważna i silna jest przyjaźń oraz więzy...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
426
266

Na półkach: , , , , ,

Cele życiowe. W zależności od wielu czynników, każde z nas zupełnie inaczej ustala sobie priorytety, którymi się kieruje. Możemy nawet dążyć do tego samego, jednakże – obierając zupełnie inne ścieżki – nasza droga do celu wygląda zgoła inaczej, a tym samym przychodzi nam podejmować zupełnie inne decyzje. Dobrym przykładem jest tworzenie projektu szkolnego, zadanego całej klasie. Naszym celem jest ukończenie go, aby otrzymać pozytywną ocenę. Jedni rozpoczynają pracę już pierwszego dnia, w pocie czoła poszukując niezbędnych informacji, mogących udoskonalić dokument, kiedy inni uznają, że wyznaczony tydzień pozwala im jeszcze na chwilę odpoczynku, gdzie to zazwyczaj kończy się tak, że tworzą projekt na ostatnią chwilę, ledwo się wyrabiając, gdy ci pierwsi mają już to z głowy. Znajdą się jeszcze tacy, co kompletnie oleją temat, uznając projekt za marnotrawstwo czasu, który da się spożytkować na coś lepszego, gdzie najczęściej ocena z tego decyduje o zaliczeniu przedmiotu…
Cele nastolatek znacznie różnią się od celów osób dorosłych. Nieraz bywają podobne, bo jednak nie można katalogować ludzi ze względu na wiek, jednakże łatwiej znaleźć jest takie młode osoby, dla których większą tragedią jest nieprzeżycie pierwszego pocałunku niżeli, na przykład, brak produktów spożywczych w lodówce, coby przygotować pożywne danie. I właśnie coś takiego męczy naszą książkową Meg, która próbuje zrobić wszystko, aby przełamać „ciążącą nad nią klątwę”…

UWIERZ W SIEBIE, A WTEDY INNI UWIERZĄ W CIEBIE… CHOCIAŻ, CZY W TYM PRZYPADKU TO STWIERDZENIE MA JAKIKOLWIEK SENS?

Przyznam, że mam niemały problem z tą uroczo wyglądającą książką. Z jednej strony muszę przyznać, że jeśli chodzi o lekkość i warstwę humorystyczną, to w tej kwestii ciężko zaprzeczyć istnieniu tych walorów, bo dało się jej wyczuć z kilometra. Czytanie „Wybierz mnie!” – prawie – nie stanowiło żadnego wyzwania. Totalnie, TOTALNIE wakacyjna lektura, idealnie odzwierciedlająca klimat tych dwóch letnich miesięcy, pozwalająca zaznać nastoletnich lat, kiedy czas płynął zgoła inaczej, a w głowie zupełnie inaczej ustawiało się priorytety. Wieczorne imprezy nad wodą, poznawanie nowych ludzi i zacieśnianie więzi poprzez wspólne interakcje i zabawy, gdzie każda z tamtych czynności koniecznie musiała zostać udokumentowana poprzez wrzucenie zdjęć na portale społecznościowe… Nie ma co, młodsza wersja ja, choć z lekkim oporem, na pewno by się tym cieszyła! A kiedy jeszcze w grę wchodziły Greckie krajobrazy, zupełnie odmienne od tych, które ma się na co dzień – normalnie własny skrawek raju na Ziemi. Z główną bohaterką odkrywałam smak pierwszych chwil w zupełnie obcym miejscu; w miejscu, gdzie wszelkie zmartwienia i troski wysyła się do lasu i stara się żyć tak, jak los nas poprowadzi. A kiedy jeszcze do tego dołożymy możliwość wejścia na prawdziwy plan zdjęciowy, gdzie przyglądanie się pracy specjalistów i obserwowanie działań gwiazd mamy w gratisie… To już w ogóle wszelkie zmartwienia odchodzą w niepamięć! A dorzućmy do tego multum wpadek, jakie zaliczała nasza Meg, to już w ogóle zabawa zdawała się przednia. Zdawała, bo, jak wcześniej zdołałam zaakcentować, zdarzały się chwile, kiedy ta iście wakacyjna idylla odchodziła w zapomnienie, a książka lądowała parę metrów ode mnie, cobym przetrawiła to, czego byłam świadkiem. Ale po kolei.
Niejednokrotnie widziałam, jak główna bohaterka walczyła z wrodzonym pechem. Mistrzyni dawania plamy (oraz ich tworzenia, gdzie zapewne sporo by zarobiła jako twarz jakiegoś odplamiacza) była znana z tego, że prędzej czy później coś pójdzie nie po jej myśli, więc koniec końców przewidywałam, jak potoczy się jej historia. Nieraz szczery uśmiech gościł na mojej twarzy, lecz z czasem przeobrażał się w grymas czy dźwięk prychnięcia. No niejednokrotnie nie wyrabiałam przy tym, co dla niej wymyślono, przez co towarzyszyło mi uczucie… zażenowania. Jak wiemy, co za dużo to niezdrowo, a tutaj odczuwałam ten przesyt. Niektóre zdarzenia sprawiały wrażenie tak absurdalnie przerysowanych, że po prostu skrywałam twarz w dłoniach i błagałam, aby to nie była prawda. Jak już zapewne się domyślacie, mogłam tylko pomarzyć. Także coś, co miało wywołać u mnie salwy śmiechu i spowodować, że ciekawość wzrosłaby niczym lipcowe temperatury, powodowało niesmak, i nie tylko. Pojawiła się również chwila na liczne przemyślenia. Pozwolę sobie wspomnieć o scenie, gdzie główna bohaterka upaćkała się pastą do zębów i panikowała, że ktoś zdoła to zauważyć, bo czasu na przebranie niestety zabrakło. W tym momencie rozkminiałam, czy nie łatwiej było sięgnąć po ręcznik lub po cokolwiek, co można zwilżyć i tym przetrzeć plamę? Cóż, człekowi bliżej do trzydziestki, niżeli do nastoletnich lat, stąd tok rozumowania podąża innymi torami. No a tutaj przecież inna kwestia spędzała sen z powiek naszej młodej fajtłapie, a mianowicie naprawienie felernego pierwszego pocałunku.
Jak do tego nie mogę się przyczepić, bo – niezależnie od własnych odczuć – wiem, że większość kilkunastolatek pragnie przekroczyć tę magiczną barierę, jednak tutaj ten cały proces po prostu mnie przytłaczał. A jeszcze, jak na zawołanie, nasza bohaterka miała taki wybór w potencjalnych kandydatach, że aż kręciło się w głowie, dorzucając więcej „śmiesznych” sytuacji. Dopiero kiedy sytuacja się wyklarowała i wszystko zaczęło nabierać oczywistych kształtów, odetchnęłam z nieskrywaną ulgą. Poziom natężenia absurdalności zaczął spadać, a ja ponownie odczułam tę lekkość, jaką przywitano mnie z początku całej powieści. Również, kiedy dostrzeżono zupełnie inne problemy, prócz zaślepienia głównym celem, „Wybierz mnie!” otrzymało nowe barwy. Coś, co dotąd mocno spychano na dalszy plan, coś, co ciekawiło, a jednak traktowano to niczym zapychacz, otrzymało zasłużone pięć minut, pozwalając człowiekowi uwierzyć, że jednak istnieje jakaś sprawiedliwość w tym wyimaginowanym świecie...

KIEDY MYŚLĘ O SOBIE, CAŁY ŚWIAT ZNIKA…

Tak sobie i patrzę na migający kursor, próbując zebrać myśli, jednakże ciężko mi napisać o Meg cokolwiek innego, niż to, że była kompletnie zafiksowana na punkcie nieudanego pierwszego pocałunku. Gnębiona przez rówieśników z powodu pewnej kłopotliwej sytuacji, przyrzekła sobie naprawić ten spory błąd, co owocowało tym, że każdy napotkany chłop stawał się istnym kandydatem do tego. A to sprawiało, że uruchamiał się tryb „zaliczenia wtopy”, tym samym osiągnięcie celu wymykało się z jej rąk. Całe szczęście, że nastolatka miała akceptowalne dla mnie poczucie humoru i nie zachowywała się jak krnąbrna księżniczka, bo zapewne większość linijek tekstu zajęłoby opisywanie jej paskudnego charakteru. Meg, wbrew pozorom, nawet dała się lubić. Kiedy nie rozmyślała o swoim jakże „złym położeniu”, widziałam w niej wesołą dziewczynę nieco przytłoczoną tym, co się wokół niej działo. Spory nacisk na zmianę „stanu” kładła jej przyjaciółka Reed, którą – jakbym mogła – to bym od niej odseparowała. Typowa dziewucha, która zna wszelkie porady miłosne z magazynów na pamięć i chętnie się nimi dzieli, nie zważając na dyskrecję. Nieraz stawiała Meg w kłopotliwej sytuacji, przy czym zaciskałam pięści, jednakże, znając jej sytuację życiową, dało się poniekąd zrozumieć, skąd u niej taki nacisk. Poszukując siły w czymś zupełnie ludzkim, odsuwała od siebie ciemne chmury, próbując zapomnieć o tym, co ją dręczyło… Ale i tak czułam do niej niechęć. Już bardziej lubiłam młodszą siostrę bohaterki, która nieraz dawała jej popalić. Miała w tym ukryty cel, ale miło było myśleć o tym, co tym razem wymyśli ta mała wiedźma.
Pozwolę sobie jeszcze wspomnieć o dwóch bohaterach, którzy byli bliscy Meg. Zacznę od ojca dziewczyny, który – choć widziałam po nim, jak bardzo kocha córki – nieraz przesadzał ze swoją nadopiekuńczością. Rozumiem troskę o dzieci, strach, że może coś im się stać, lecz wieczne zakazy, nakazy, restrykcje mogą powodować multum komplikacji i spięć. Można wyznaczać granice, których nie powinno się przekraczać, lecz ten mężczyzna przechodził samego siebie. Inaczej jest nakazać komuś powrotu o danej porze, jednakże kiedy w grę wchodzi odstawianie naczyń w wyznaczony rejon stołu, aby ten się przypadkiem nie rozbił i maniakalne poprawianie go o każdy centymetr… To już nie wygląda za dobrze… Powodowało to, że młoda osoba tym bardziej chciała naginać zasady, smakować zakazanego owocu, a to nie wróży niczego dobrego… Całe szczęście, że od tego pozwalała odetchnąć obecność Alexa, który nieraz doprowadzał Meg do szału. Chłopak zupełnie przypadkiem wtargnął do życia dziewczyny i ostro w nim namieszał, ale dzięki temu mogłam ujrzeć ją z zupełnie innej strony. Przy nim zachowywała się normalnie… akceptowalnie. Pozwalała sobie na żarty, docinki, przy których zażenowanie przeistaczało się w szczery uśmiech. A sam Alex nie pozostawał dłużny… I to uwielbiałam! Ten duet nie miał sobie równych!

Podsumowując. „Wybierz mnie!” raczej nie zachwyci czytelników, którzy, choć poszukując coś lekkiego, już nie nadążają za nastoletnim tokiem rozumowania. Zapewne, niczym ja, będą skupiać się na odrealnionych sytuacjach, nie przeżywając ich tak, jak było to zaplanowane. Najprędzej dobrze będą bawić się nastoletni czytelnicy, mocno zbliżeni wiekiem do bohaterki, z romantyczną duszą, poszukujący czegoś, co pozwoli ich sercu zaznać słodyczy. Również przemówi do nich lekkość powieści, dzięki której nawet nie zauważą upływu czasu, spędzając czas z nietuzinkowymi bohaterami, poznając ich słabsze i mocniejsze strony.
Co mogę powiedzieć od siebie o tej książce? Cóż, na pewno nie odmówię jej tego klimatu pozwalającego choć na chwilę zapomnieć o szarej codzienności, pomagającego przenieść się w inne rejony świata, a nawet nieco cofnąć się w czasie. Jednakże nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana. Nie oczekiwałam wiele po powieści młodzieżowej, ale – pomimo poruszenia kwestii nadopiekuńczości oraz innych problemów rodzinnych – nie czułam wielu pozytywnych uczuć do powieści. Prędzej neutralnych. Dlatego też moja ocena również pozostanie na tym poziomie.

Cele życiowe. W zależności od wielu czynników, każde z nas zupełnie inaczej ustala sobie priorytety, którymi się kieruje. Możemy nawet dążyć do tego samego, jednakże – obierając zupełnie inne ścieżki – nasza droga do celu wygląda zgoła inaczej, a tym samym przychodzi nam podejmować zupełnie inne decyzje. Dobrym przykładem jest tworzenie projektu szkolnego, zadanego całej...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
249
131

Na półkach:

Ku mojemu zaskoczeniu “Wybierz mnie!” okazało się owszem, lekkim “czytadełkiem”, ale nie takim “głupiutkim” jak podejrzewałam. Pod warstwą o wakacyjnych miłosnych perypetiach nastolatek, kryje się opowieść o sile przyjaźni, więzach rodzinnych, siostrzanej solidarności oraz o budowaniu poczucia własnej wartości. O tym, jak ważne jest, by być sobą, nie zadręczać się tym, co myślą o nas inni i nie rozpamiętywać gaf. O tym, że często pozory mylą, a prawdziwych przyjaciół nie zdobywamy dzięki popularności w mediach społecznościowych.
(...)
Nastolatki odnajdą tu wiele bliskich sobie problemów. Przy okazji poznają kilka zasad bezpieczeństwa i pierwszej pomocy, poczują wakacyjny klimat greckiej wyspy, urok nadmorskiego krajobrazu i atmosferę imprez na plaży, a także zajrzą za kulisy filmu. Przekonają się, że często pozory mylą.
(...)
Dobrze się bawiłam podczas lektury i mam nadzieję, że właściwy target tej powieści także ją doceni.
Cała recenzja pod linkiem:
http://zycieipasje.net/2021/07/szpieg-w-ksiegarni-wybierz-mnie-beth-garrod-recenzja/

Ku mojemu zaskoczeniu “Wybierz mnie!” okazało się owszem, lekkim “czytadełkiem”, ale nie takim “głupiutkim” jak podejrzewałam. Pod warstwą o wakacyjnych miłosnych perypetiach nastolatek, kryje się opowieść o sile przyjaźni, więzach rodzinnych, siostrzanej solidarności oraz o budowaniu poczucia własnej wartości. O tym, jak ważne jest, by być sobą, nie zadręczać się tym, co...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
825
119

Na półkach:

Więcej recenzji książek na hopeandfaaith.blogspot.com


Uwielbiam serię "The Kissing Booth" oraz "Do chłopców", więc nie mogłam przegapić tej nowości i jej nie przeczytać. Zwłaszcza, że lubię dopasowywać akcję książki do tej pory roku, która mamy obecnie.

Na pewno na pierwszy rzut oka wiemy, że nie będzie to jakaś literatura piękna, tylko trochę taki stereotypowe romansidło dla nastolatek. Jednak ja sama uwielbiam, w oderwaniu się od rzeczywistości, czytać takie pozycje. Jeszcze na początku muszę wspomnieć o cudownym oddaniu Grecji, chociaż tam jeszcze nie byłam, ale ta opisana w książce to właśnie taką ją sobie wyobrażam. Czuje ten zapach i myślami przeniosłam się na mini wakacje. Ale po za tym to miało też vibe musicalu "Mamma mia". W książce są zawarte typowo nastoletnie problemy - jak idealny pocałunek, naśmiewanie się, wpadki. Główna bohaterka, Meg, to dla mnie typowa nastolatka, jednak jest wierna sobie i swoim przekonaniom. Pokazuje nam, że warto walczyć o swoje marzenia. Bardzo przyjemnie czyta się tą książkę, dosłownie można ją pochłonąć w jeden wieczór. W pewnych momentach dosłownie płakałam ze śmiechu.

Książka jest wprost idealna na wakacje, ale też potem na jesień, kiedy zatęsknimy za latem. Polecę dla każdej dziewczyny, która uwielbia romansidła.

Więcej recenzji książek na hopeandfaaith.blogspot.com


Uwielbiam serię "The Kissing Booth" oraz "Do chłopców", więc nie mogłam przegapić tej nowości i jej nie przeczytać. Zwłaszcza, że lubię dopasowywać akcję książki do tej pory roku, która mamy obecnie.

Na pewno na pierwszy rzut oka wiemy, że nie będzie to jakaś literatura piękna, tylko trochę taki stereotypowe...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1410
748

Na półkach:

To bardzo dobra książka młodzieżowa, z cudownym klimatem, a na dodatek to taka trochę komedia pomyłek.
Myślę, że nie tylko młodzież polubi tą pozycję, nie jedna dorosła osoba chętnie poczyta o tych młodzieńczych problemach i przypomni sobie co nam spędzało sen z powiek, gdy byliśmy w tym wieku.

Lekka i przyjemna, idealna na wakacje. Spędzicie z nią leniwe, przyjemne chwile.

Polecam 🌞🌞🌞

To bardzo dobra książka młodzieżowa, z cudownym klimatem, a na dodatek to taka trochę komedia pomyłek.
Myślę, że nie tylko młodzież polubi tą pozycję, nie jedna dorosła osoba chętnie poczyta o tych młodzieńczych problemach i przypomni sobie co nam spędzało sen z powiek, gdy byliśmy w tym wieku.

Lekka i przyjemna, idealna na wakacje. Spędzicie z nią leniwe, przyjemne...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
730
729

Na półkach:

Typowe młodzieżówki kojarzą mi się z wakacjami, problemami odpowiednimi dla wieku, uroczą infantylnością (to te dobre) i możliwością totalnego odstresowania się. I taką książką okazała się powieść Wybierz mnie!

Jest to historia nastoletniej Meg, której przydarza się dosłownie wszystko. Książka to zlepek uroczych obrazków, wakacyjnych przygód, omyłek i żenujących (dla bohaterki) sytuacji. Przywileje nastoletniego wieku! A to wszystko opisane w całkiem fajnym stylu, przyzwoitym językiem. Nie jest to powieść górnych lotów - wiadomo, ale czyta się ją bez zakłopotania i musu przewracania oczami. A to już nie jest takie oczywiste. Bardzo sympatyczna, niewymagająca, w letnim klimacie - idealna na żar lejący się z nieba.

Typowe młodzieżówki kojarzą mi się z wakacjami, problemami odpowiednimi dla wieku, uroczą infantylnością (to te dobre) i możliwością totalnego odstresowania się. I taką książką okazała się powieść Wybierz mnie!

Jest to historia nastoletniej Meg, której przydarza się dosłownie wszystko. Książka to zlepek uroczych obrazków, wakacyjnych przygód, omyłek i żenujących (dla...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
85
83

Na półkach:


0

Cytaty

Więcej
Beth Garrod Wybierz mnie! Zobacz więcej
Beth Garrod Wybierz mnie! Zobacz więcej
Beth Garrod Wybierz mnie! Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd