rozwińzwiń

Astrofizyka dla maluchów

Okładka książki Astrofizyka dla maluchów autora Chris Ferrie, 9788380089051
Okładka książki Astrofizyka dla maluchów
Chris Ferrie Wydawnictwo: Media Rodzina Seria: Uniwersytet Malucha popularnonaukowa dziecięca
Kategoria:
popularnonaukowa dziecięca
Format:
papier
Seria:
Uniwersytet Malucha
Tytuł oryginału:
Astrophysics for Babies
Data wydania:
2021-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-01
Język:
polski
ISBN:
9788380089051
Tłumacz:
Miłosz Urban
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Astrofizyka dla maluchów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Astrofizyka dla maluchów



książek na półce przeczytane 2456 napisanych opinii 2454

Oceny książki Astrofizyka dla maluchów

Średnia ocen
8,3 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Astrofizyka dla maluchów

avatar
1796
1660

Na półkach: ,

"Astrofizyka dla maluchów" spodobała się moim dzieciom (6 i 3 lata). W prosty sposób wprowadza dziecko w świat zagadnień związanych z kosmosem. I muszę przyznać, że mnie też spodobała się prostota opisu przedstawionych w książce zagadnień. Ilustracje są proste i nie rywalizują z treścią. Tej książki nie czyta się dla ilustracji.

"Astrofizyka dla maluchów" spodobała się moim dzieciom (6 i 3 lata). W prosty sposób wprowadza dziecko w świat zagadnień związanych z kosmosem. I muszę przyznać, że mnie też spodobała się prostota opisu przedstawionych w książce zagadnień. Ilustracje są proste i nie rywalizują z treścią. Tej książki nie czyta się dla ilustracji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
273
172

Na półkach: ,

Nie rozumiem tych zachwytów nad tą pozycją. Moje wrażenie na widok tego co przyszło po zamówieniu przez internet, dobrane na podstawie tych pozytywów - to rozczarowanie. Kartek kilka twardych, ilustracje przypominające duże ikony Windows7 albo z Paint'a, niezbyt subtelne ani ładne. Plama światła obrazująca gwiazdę powtarza się na co drugiej stronie, kulki związków chemicznych, obok Układ Okresowy. Każda strona z dosłownie kilkoma słowami opisu, nie koniecznie nawiązuje do sąsiedniej, ma wyjaśnić w 15 zdaniach, że różne pierwiastki powstały w procesach termojądrowych w gwiazdach, więc wszyscy jesteśmy zbudowani z tych atomów - i to jest astrofizyka - koniec. Drugi raz bym nie kupiła, na pewno nie za 19zł. Nawet nie wiem dla jakiego przedziału wiekowego to powinno się kwalifikować, bo nawet 1-2lvl będą chyba raczej bardziej zadowolone z ilustracji jakichś bogatszych wzorków i urozmaiconych kształtów, a niektóre słowa nie będą się im z niczym kojarzyć. Zaraz mi tu ktoś powie że dziecko musi być uzdolnione, bo ich są i rozumieją oraz im się podoba. To odpowiem że macie mniejsze wymagania od 6 latka, który już coś o kosmosie wie i postanowił mnie z tą książeczką zostawić. Młodsze 3lvl przewracało tylko strony licząc na coś ciekawszego i wolało wcisnąć mi w ręce inną starą książeczkę, niż cierpliwie wysłuchać o czym opowiadają ilustracje. - Niech to posłuży za recenzje.

Nie rozumiem tych zachwytów nad tą pozycją. Moje wrażenie na widok tego co przyszło po zamówieniu przez internet, dobrane na podstawie tych pozytywów - to rozczarowanie. Kartek kilka twardych, ilustracje przypominające duże ikony Windows7 albo z Paint'a, niezbyt subtelne ani ładne. Plama światła obrazująca gwiazdę powtarza się na co drugiej stronie, kulki związków...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
178
176

Na półkach:

"Atomy dawnych gwiazd żyją w Tobie"

Z książki dziecko dowie się czym są gwiazdy, jak są zbudowane, czym są atomy, z czego powstał wszechświat, jak powstają pierwiastki, atomy.
Wiedza przedstawiona jest w formie czytelnych ilustracji, uzupełnionych krótkimi tekstami.

Dzieci są zachwycone książką. Sześcioletni syn nauczył się książki "o kosmosie" i czyta trzyletniemu bratu.

Książka jest ciekawa. Przekazuje bardzo ważną wiedzę i trudną do wytłumaczenia w bardzo przystępny sposób. Ułatwia rodzicom odpowiedź na pytania dzieci: co to jest kosmos, gwiazdy, słońce, jak powstał Świat.
Serdecznie polecamy!

"Atomy dawnych gwiazd żyją w Tobie"

Z książki dziecko dowie się czym są gwiazdy, jak są zbudowane, czym są atomy, z czego powstał wszechświat, jak powstają pierwiastki, atomy.
Wiedza przedstawiona jest w formie czytelnych ilustracji, uzupełnionych krótkimi tekstami.

Dzieci są zachwycone książką. Sześcioletni syn nauczył się książki "o kosmosie" i czyta trzyletniemu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

31 użytkowników ma tytuł Astrofizyka dla maluchów na półkach głównych
  • 16
  • 15
9 użytkowników ma tytuł Astrofizyka dla maluchów na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Astrofizyka dla maluchów

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy Marcin Bruchnalski
Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy
Marcin Bruchnalski Agnieszka Ludwig-Słomczyńska
„Simona Kossak. Mieszkanka dzikiej puszczy” to książka wydana przez wydawnictwo Czarna Owca w znakomitej serii: „Oni zmienili świat”, przedstawiającej dzieciom sylwetki niepospolitych ludzi, którzy zrobili coś niezwykłego, ważnego, przełomowego dla ludzkości. Tym razem mamy okazję poznać kobietę całą sobą, sercem i umysłem, oddaną przyrodzie. Simone, wywodząca się z rodziny malarzy i pisarzy, krewna Juliusza i Wojciecha Kossaków, Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, Magdaleny Samozwaniec i Zofii Kossak – Szczuckiej, poszła jednak swoją, odmienną drogą i została biologiem. Poznajemy jej niezbyt szczęśliwe dzieciństwo, gdy to musiała pogodzić się z rodzicielskim odrzuceniem. Kiedy już zdecydowała, co chce robić w życiu, okazała się bardzo zdeterminowana i konsekwentna. Jej całym życiem stały się zwierzęta, badanie ich zwyczajów, ochrona ich bezpieczeństwa i zdrowia, filmowanie ich zachowań i upowszechnianie wiedzy o faunie i florze. Simone dała wyraz swojej pasji w książkach i audycjach radiowych. Chcąc być blisko natury, pragnąc w pełni się realizować, przez 30 lat mieszkała w Puszczy Białowieskiej, a swoją tam przeprowadzkę uznała za najlepszą decyzję, jaką podjęła w życiu. Czytając, widzimy, ile musiała na swojej drodze pokonać trudności. Ale zarazem możemy uświadomić sobie, jak ważne jest znalezienie dla siebie sensownego celu, do którego będziemy dążyć, a który będzie spełnieniem naszych marzeń. Bo marzenia i życie w zgodzie z sobą dają szczęście. Ale nie tylko te ważne prawdy przemyca w swojej książce Agnieszka Ludwig – Słomczyńska. Jest tu też całkiem sporo wiedzy różnego rodzaju. Z dziedziny sztuki, jako że ród Kossaków był z nią ściśle związany. Ale też z historii, tej związanej z rodzinnym miastem Simony – Krakowem, i tej ogólniejszej, jak II wojna światowa. Nie możemy też zapomnieć o biologii, która była codziennością i sensem życia Simony. Fauna i flora Puszczy Białowieskiej, ich ochrona, troska o warunki życia zwierząt i wystrzeganie się ingerencji w ich świat. Co istotne, książka została bardzo ciekawie zredagowana. Na jednej stronie zamieszczono zdjęcie, rysunek fragmentu Bitwy pod Racławicami, portrety rodziny Kossaków (schematyczne) i rysunki ptaków. To ogromne urozmaicenie, ale tak zaaranżowane, że nie ma się wrażenia chaosu czy nadmiaru. Między ilustracjami krótkie teksty objaśniające, na kolorowym tle. Często odsyłają one do literatury, która poszerzyć może posiadane już przez nas wiadomości, zawierają wyjaśnienia terminologii, albo też kod QR do wirtualnej prezentacji. To już wymaga pewnego skupienia i posegregowania materiału. Do czytelnika należy decyzja, czy zechce on sięgnąć po dodatkowe materiały, a te z kolei mogą poprowadzić go jeszcze dalej. Tak więc to, co zawiera książka, to wędka, którą będziemy dopiero łowić właściwą wiedzę. Dzieci dostają do ręki narzędzie, które pokaże im, jak rozległy może być pojedynczy temat, do jakich jeszcze dziedzin może się odnosić, w jaki sposób mamy poszukiwać informacji. To niezwykle cenne wskazówki, które uczą samodzielności, oddzielania informacji istotnych od całego mnóstwa zupełnie niepotrzebnych. Do tego posługiwania się drzewem genealogicznym, mapą, rozpoznawania zwierząt i roślin. Zapytacie, jak to możliwe, że na niespełna 20 stronach, mogło się zmieścić aż tyle. To nie kompendium wiedzy, a raczej rodzaj mapy, która pozwala poruszać się po tym naukowym labiryncie. Łapiąc za różne nitki, idziemy ich śladem, zagłębiając się w kolejne korytarze, a tam otrzymujemy dalsze wskazówki. Nigdy nie wiemy, jak długo będziemy szukać, dokąd trafimy i czego się dowiemy. To rewelacyjna metoda pobudzenia u dzieci zainteresowania światem i proponowanie im indywidualnej jego eksploracji, zgodnej z własnymi upodobaniami. Niektóre ścieżki, które otwiera przed nami książka możemy pominąć, w innych zagłębić się na bardzo długo. Uważam taką właśnie formę upowszechniania wiedzy za najlepszą i przynoszącą spektakularne efekty. Książkę ilustrował Marcin Bruchnalski. I spisał się rewelacyjnie. Jego prace są różnorodne, lekkie i zabawne. Najważniejsze zaś, że nie przytłaczają tekstu, a tylko go uzupełniają, wiec nie mamy wrażenia bałaganu, wszystko do siebie pasuje. Rodzice z pewnością będą wdzięczni wydawnictwu Czarna Owca, za tak ciekawe i dające wiele możliwości narzędzie pracy z dziećmi. Dzieci zaś po prostu będą się świetnie bawić czytając książkę i nawet nie zauważą, że przy okazji sporo mogą się nauczyć. Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi: https://sztukater.pl/
jazzwoman - awatar jazzwoman
ocenił na83 lata temu
Tajemnice sieci Adam Wierzbicki
Tajemnice sieci
Adam Wierzbicki
Sieć to zbiór komputerów i urządzeń połączonych ze sobą kanałami komunikacyjnymi, która umożliwia wzajemne przekazywanie informacji oraz udostępnianie zasobów. Ale sieć definiowana jest także jako pułapka lub zasadzka na kogoś. W kontekście korzystania z sieci internetowej warto pamiętać nie tylko tę pierwszą definicję, ale także tę drugą. Sieć chociaż daje morze możliwości, to nieodpowiednio i nieodpowiedzialnie używana może stanowić poważne zagrożenie. Nasze dzieci dorastają w czasie, gdy świat realny z wirtualnym nieustannie się przenikają, a dostęp do sieci jest na wyciągnięcie ręki. Ten świat daje im wiele możliwości, ułatwia wiele spraw, ale może też okazać się zgubny. Naszą rolą nie jest chronić dzieci przed tym, co oferuje nam współczesna technika, ale nauczyć je mądrze i odpowiedzialnie z niej korzystać. Jasne, że to nie jest proste, gdyż sami wpadamy w pułapki sieci i błądzimy w wirtualnej przestrzeni, dlatego warto sięgnąć po wsparcie. „Tajemnice sieci” Adama Wierzbickiego to doskonały przewodnik po zaułkach sieci. Skierowany do dzieci w przyjazny i bardzo przystępny sposób wprowadza młodego czytelnika w arkana wiedzy, o tym czym jest sieć, jak funkcjonuje, jak mądrze ją wykorzystywać i na co uważać. Autor porusza w niej wiele niezwykle ważnych wątków, jak to dlaczego musimy się uczyć mimo, że wszystko jest dostępne w internecie. Uwrażliwia na kwestię fake newsów (podając sposoby weryfikowania informacji) i przemocy w sieci. Zaskoczyła mnie forma tej książki, bo nie są to suche fakty i porady, ale opowieść fabularna, w którą zgrabnie wpleciono ogrom wiedzy o internecie! Młody czytelnik sięgając po „Tajemnice sieci” otrzymuje 2w1 – ciekawą historię i poradnik. Ponadto poszczególne zagadnienia są podsumowywane pytaniami, które utrwalają zdobytą wiedzę i nakłaniają do nabywania własnych doświadczeń. To świetny pomysł na upominek dla dzieci szkolnych, np. na zakończenie roku szkolnego. Chociaż nie zachwyca ilustracjami, to tekst jest naprawdę wart uwagi. To bardzo wartościowa pozycja i życzyłabym sobie, żeby wiele dzieciaków to właśnie od niej zaczynało swoją przygodę z Interetem.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na83 lata temu
Bałtyk Rafał Jankowski
Bałtyk
Rafał Jankowski
"Bałtyk" to wspaniale wydana (Wydawnictwo Zielona Sowa) i bogato oraz pięknie ilustrowana przez Justynę Hołubowską-Chrząszczak publikacja dla dzieci, która przedstawia m.in. ogromną różnorodność gatunkową, niesamowite zjawiska przyrodnicze, a także zagrożenia dla morza i żyjących w nim organizmów. Rafał Jankowski, który jest autorem książki, zwraca uwagę na różne kwestie związane z wyjątkowością Morza Bałtyckiego - jego wiek, zasolenie, głębokość oraz temperaturę. Przedstawia zarówno świat pod wodą, jak i ten na brzegu, nie zapominając przy tym o bałtyckich wyspach. Z uwagi na moje zainteresowanie zagadnieniami biologicznymi, szczególnie doceniam licznie przedstawione gatunki - można przeczytać np. o dość dobrze nam znanych nam mewach, rybitwach, fokach, dorszach, śledziach i mikołajku nadmorskim, ale również o znacznie mniej pospolitych gatunkach jak chociażby: rekinek psi, nurzyk, morświn, maskonur czy kur diabeł. Przedstawione informacje nie byłyby jednak tak atrakcyjne, gdyby nie współgrające z tekstem ilustracje, które pokazują piękno i niezwykłość flory i fauny. Dodatkowym atutem są ciekawostki, np.: "Pierwszą informację o wielorybie w Polsce zapisano w 1291 roku! Niezwykłym gościem był prawdopodobnie kaszalot." W książce nie brakuje także wiadomości na temat różnego rodzaju skarbów, które możemy spotkać udając się w rejony Morza Bałtyckiego. Dwie strony są bowiem poświęcone samym muszlom. I tutaj również nieocenioną pomocą są ilustracje, dzięki którym dostajemy lekcję rozpoznawania ich właścicieli. Ponadto autor słusznie zwraca uwagę, na to, by pamiętać, że muszle "(...) są to elementem przyrody i powinny pozostać w miejscu, które wyznaczyła im natura." "Bałtyk" stanowi pewnego rodzaju opowieść o nadmorskich (i podmorskich) tajemnicach, ale zawiera też sporo powszechnie znanych informacji. Lekturę tej książki z pewnością docenią młodzi czytelnicy interesujący się zagadnieniami przyrodniczymi. Zdobyta wiedza przyda się na lekcjach biologii i geografii. Ja testowałam już na czterolatku i muszę przyznać, że był zafascynowany praktycznie wszystkim - największe wrażenie zrobiła na nim chyba ilustracja z owadem zatopionym w bursztynie. Publikacja ta jest wspaniałą inspiracją do poznawania otaczającego nas świata, a co więcej nawiązuje do problemów, z jakimi aktualnie się borykamy i podpowiada, jak możemy wspomóc naturę, by móc cieszyć się pięknem przyrody. Jeśli nie wiecie, jak sprawdzić czy znalezisko jest bursztynem to autor proponuje prosty test. Osoby zainteresowane tematem zachęcam do osobistego zapoznania się z tą niesamowicie barwną i wartościową publikacją.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na104 lata temu
To wszystko matematyka! Florence Pinaud
To wszystko matematyka!
Florence Pinaud Carina Louart Jochen Gerner
"Czy wiesz, jak wygląda w powiększeniu płatek śniegu? Każde ramię gwiazdki dzieli się na mniejsze ramiona, a te z kolei na jeszcze mniejsze - i tak dalej. W dodatku każda cząstka ma taki sam kształt jak całe ramię płatka. Płatek śniegu jest fraktalem - fascynującym obiektem, który zmienił nasz sposób patrzenia na świat". Powyższy cytat pochodzi z książki "To wszystko matematyka" Cariny Louart, Florence Pinaud, która idealnie wpasowuje się w dzisiejszy temat #białe na #fotowtorek_kfs. Przez analogię do śniegu, przez tło zdjęcia i... ze względu na kolor okładki. To książka niezwykła, skierowana do dzieci, które z matematyką rozpoczęły już swoją przygodę z tym przedmiotem, choć ich wiedza nie musi być wcale zaawansowana. Podzielona jest na cztery bloki tematyczne, w których poznajemy historię liczb i liczenia, obecność matematyki w naszej codzienności, jej magię i uniwersalność języka. "To wszystko matematyka" jest pozycją niezwykle ciekawą i uniwersalną w przekazie. Jest kopalnią ciekawostek i wiedzy, podanej w sposób jasny, lekki i przystępny. Taki, który trafi nawet do uprzedzonego do tej dziedziny czytelnika (tak, tak, wiem po sobie). To pozycja, która rozwija matematyczną świadomość, pokazuje, że nie jest to przedmiot czysto teoretyczny, zawierający masę nieprzydatnych informacji do wykucia, ale bardzo "życiowa" dziedzina, z której korzystamy na co dzień. Myślę, że przyjemność z lektury czerpać będą młodsi i starsi czytelnicy, tym bardziej że części informacji, które tu znajdziemy, nie wynosi się ze szkoły. Uwielbiam takie książki, które oswajają naukę i rozbudzają ciekawość, a ta robi to w bardzo dobrym stylu.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na84 lata temu
Niesamowity przewodnik po wszystkim Terry Denton
Niesamowity przewodnik po wszystkim
Terry Denton
Jeśli nie jest Wam obca seria „Domek na drzewie” wydawana przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia to też na pewno kojarzycie nazwisko Terry Denton. Współautor (razem z Andym Griffithsem) tych niezwykle popularnych, zabawnych, przepełnionych rysunkami książek bazuje na humorze i zabawie. Każdy czytelnik z tych opowieści wyciąga tyle, ile sam jest też w nie wnieść. Jeśli zna systemy filozoficzne oraz teorie naukowe to niepozorne lektury dla młodzieży będą dla niego prawdziwą ucztą. Jeśli nie to będzie porwany w wir absurdalnych i zabawnych przygód bohaterów i dzięki temu czytanie będzie milsze. W takiej zabawowej konwencji jest też solidnie oprawiony „Niesamowity przewodnik po wszystkim”. Nie znajdziecie tu topornych, nudnych definicji. Nauka to zabawa, eksperymentowanie, zadawanie pytań, szukanie odpowiedzi, ale też poznawanie podstaw, od których można wyjść. Autor wprowadza młodych czytelników (a powinni sięgnąć po tę lekturę nie tylko dzieci i nastolatki) w podstawowe zagadnienia, które każdy powinien znać po skończeniu szkoły podstawowej. Do tego zaprezentowana wiedza to taka, którą będzie można wykorzystać w praktyce. I to niekoniecznie na sprawdzianach oceniających poziom przyswojonej wiedzy. Publikacja zawiera wiedzę o Ziemi i kosmosie, ewolucji, budowie ciała, jego funkcjonowaniu oraz znaczeniu przyswajanych pokarmów, otaczającego nas świata (tworzenia energii, powstawaniu materiałów, reakcji zachodzącymi między różnymi związkami, ale też znaczenia idei i sposobu funkcjonowania społeczeństwa). Autor zachęca do zadawania pytań, dociekliwości, uważniejszego przyglądania się światu. Musze przyznać, że przepadłyśmy w tej lekturze na kilka popołudni (jak na moją córkę to i tak dużo, bo zwykle po jednym czytaniu każe sięgać po kolejną książkę) i z zainteresowaniem czytałyśmy ciekawostki, które bardzo dobrze opracowano oraz rozmieszczono w taki sposób, aby wyjść od dużej rzeczy i przejść do małej. Na początku właśnie poznajemy wszechświat i dowiadujemy się o swoim miejscu w nim. Później dzięki wędrówce po swojej planecie zobaczymy różnorodne materiały, z których się składa. Bardzo prosto i obrazowo wyjaśniono wpływ Księżyca na Ziemię. Tu też nie zabraknie tematu grawitacji, soczewek, problemów z zanieczyszczeniem powietrza, sposobów oczyszczania go. Przy okazji omawiania pogody poruszono też temat elektryczności. Autor przez całą publikację pokazuje jak wszystko w świecie łączy się ze sobą i przeplata, uzupełnia. Jestem miło zaskoczona, że w tak niewielkiej formie jest tak wiele wiedzy: od początków Wszechświata, życia po znane nam otoczenie, w którym pogoda bywa kapryśna, przyroda czasami delikatna, a czasami brutalna, a my jesteśmy otoczeni nie tylko całą masą zwierząt i roślin, ale przede wszystkim bakterii i wirusów, z którymi radzimy sobie lepiej lub gorzej. Najbardziej jednak podoba mi się rozdział 7, który jest kwintesencją podejścia autora do „Niesamowity przewodnik po wszystkim” ma całe mnóstwo ilustracji, na których możecie rozpoznać bohaterów z serii „Domek na drzewie”. W pewien sposób jest wypełnieniem luki w dostarczaniu wiedzy czytelnikowi przez tamte książki. Tu jeden z bohaterów wciela się w Profesora od Niemal Wszystkiego. W życiu nierealne, ale kto zabroni fantazjować i w ten sposób rozwijać dziecięcy oraz młodzieżowy pęd do wiedzy?
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na104 lata temu
Teoria względności i jej tajemnice Sheddad Kaid-Salah Ferrón
Teoria względności i jej tajemnice
Sheddad Kaid-Salah Ferrón
"Teoria względności i jej tajemnice" to niezwykle interesująca, a do tego wspaniale zilustrowana książka, w której młody czytelnik ma okazję poznać takie pojęcia jak np.: prędkość, czas, przestrzeń, ruch, względność, mion. Przedstawione eksperymenty myślowe pozwalają pobudzić wyobraźnię i wziąć udział w naprawdę absorbujących podróżach - m.in. w kierunku Proximy Centauri, a to wszystko pod bacznych okiem doktora Einsteina. Nieustannie podziwiałam osoby, które podejmują się wytłumaczenia niezwykle skomplikowanych rzeczy innym. Tematyka, z jaką mamy do czynienia w tej książcezdecydowanie jest jednym z takich trudnych obszarów. Forma przyjęta w publikacji nie zniechęca, a wręcz zaprasza do poznania fascynujących zagadnień z zakresy fizyki. Najpierw dowiadujemy się, czym właściwie jest teoria względności Alberta Einsteina i jak jej autor, będąc jeszcze nastolatkiem wracał nieustannie do takich pojęć jak czas i przestrzeń, by móc je lepiej zrozumieć. Następnie czytamy o pomiarach czasu, różnych rodzajach zegarów, o pomiarach przestrzeni i prędkości, o ruchu. Najciekawszy moim zdaniem jest fragment opisujący podróż do przyszłości, gdzie w przystępny sposób został wyjaśniony upływ czasu oraz różnica wieku, która przed tą podróżą nie istniała, a po niej wyniosła aż 9 lat!!! "Einstein wyobrażał sobie, że jazda na promieniu światła musiałaby być bardzo szalona i niesamowita. Zastanawiał się też, jak wyglądałby sąsiedni promień światła, który przemieszczałby się tuż obok z tą samą prędkością." Książka jest naprawdę fajnie wydana. Liczne, niezwykle barwne, a niekiedy również humorystyczne ilustracje (dziadzio Einstein robi furorę!!!) zdecydowanie ułatwiają zrozumienie skomplikowanych zagadnień. Tekst współgra z całością, a zróżnicowanie wielkości i kroje czcionki dodatkowo sprawiają, że łatwiej się skupić na poszczególnych fragmentach. Użyty język pozwala na zrozumienie większości zagadnień. Duże wydanie, twarda oprawa to dodatkowe atuty książki. "Teoria względności i jej tajemnice" jest przeznaczona dla dzieci w wieku około 9-11 lat, ale młodsze również wykazują zainteresowanie. Dorośli nie powinni się wstydzić sięgnąć po tę publikację, ponieważ na naukę nigdy nie jest za późno - szczególnie, jeśli przybiera ona taką fajną i przystępną formę. Zainteresowanych odsyłam do książki "KOSMOS i jego tajemnice", która ukazała się w ramach serii.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na93 lata temu
Razem. W stadzie, ławicy i chmarze Joanna Rzezak
Razem. W stadzie, ławicy i chmarze
Joanna Rzezak
Pytaliście kiedyś wasze dzieci, co znaczy "być razem"? Czemu tworzymy rodziny, społeczności, grupy? Czemu czasem chcemy pobyć osobno, a jednak tak dobrze wracać nam do wspólnoty? Zapytajcie przy okazji, kiedy według waszych dzieci jesteście naprawdę razem, być może ich odpowiedź wiele da wam do myślenia... Oczywiście potrzeba bycia "razem" nie jest jedynie ludzką cechą i warto ten wątek włączyć do rozmowy. No i koniecznie sięgnijcie po "Razem. W stadzie, ławicy i chmarze" Joanny Rzezak od wydawnictwa Agora dla dzieci. "Razem" to wielkoformatowa, wyjątkowa książka skierowana do najmłodszych odbiorców. Prezentuje ona wybrane gatunki zwierząt, które dążą do tworzenia bardzo różnie nazywanych i zhierarchizowanych zbiorowości. Większość gatunków zwierząt wybiera życie w grupie. Tworzą stada, ławice, kolonie, watahy... Co sprawia, że chcą trzymać się razem? Jak budują społeczności? Ile gatunków, tyle powodów i sposobów na życie RAZEM? Powyższy cytat idealnie oddaje ideę książki Joanny Rzezak, która na kolejnych kartach prezentuje wybrane gatunki zwierząt stadnych i wyjaśnia powody ich dążenia do budowania społeczności. Na każdej rozkładówce znajdziecie ogromną ilustrację i bardzo zwięzły tekst, który jak w pigułce zawiera kwintesencję tematu. Pierwsze zdania, prezentowane jak wyimek tekstu, zawierają cel formowania się "stada", dalej pada nazwa właściwa dla grupy przedstawicieli omawianego gatunku, a na koniec kilka słów wyjaśnienia, jakie korzyści czerpią osobniki z formowania się grupy i jak taka grupa się "zachowuje". Książka skierowana jest do młodszych odbiorców i dlatego temat ujęty jest dość minimalistycznie. Jednocześnie książka stanowi inspirujący punkt wyjścia do rozważań nad celowością zachowań stadnych, a jednocześnie nie przytłacza odbiorcy nadmiarem informacji. "Razem" można czytać, zdobywając podstawową wiedzę, a jednocześnie potraktować jako punkt wyjścia do rozmowy o różnicach i podobieństwach między światem zwierząt a naszą rzeczywistością. Jest to bardzo inspirująca lektura, którą można wykorzystać na wiele sposobów. Choć dzieci w wieku Wojtka nie są docelową grupą odbiorców książki, którą najlepiej zaproponować przedszkolakom, to zarówno on, jak i ja jesteśmy zauroczeni tą pozycją. Ciekawe treści, piękne wydanie i ujmujące rysunki sprawiają, że publikacja zdecydowanie nada się też jako prezent i z dumą będzie można umieścić ją w domowych biblioteczkach. To jedna z tych pięknie wydanych książek, które są jednocześnie nośnikiem mądrych, wartościowych treści. Zdecydowanie zachęcam do lektury.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na84 lata temu

Cytaty z książki Astrofizyka dla maluchów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Astrofizyka dla maluchów