rozwińzwiń

Pamiętam cię jutro

Okładka książki Pamiętam cię jutro autorstwa Janusz Muzyczyszyn
Okładka książki Pamiętam cię jutro autorstwa Janusz Muzyczyszyn
Janusz Muzyczyszyn Wydawnictwo: Janusz Muzyczyszyn poezja
88 str. 1 godz. 28 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Pamiętam cię jutro
Data wydania:
2020-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-07-01
Data 1. wydania:
2026-02-15
Liczba stron:
88
Czas czytania
1 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395776205
„Pamiętam cię jutro” (2020) – to trzeci wydany tom poezji Janusza Muzyczyszyna. Zawiera utwory o miłości i relacji mężczyzna-kobieta; o pamięci, czasie i trwaniu… Zbiór stanowią przede wszystkim wiersze tzw. białe, lecz znajdziemy w nim także te delikatnie rymowane. Książka została wzbogacona o 16 ilustracji wykonanych przez doświadczoną artystkę, Roussanę Alex-Nowakowską (rysunki te powstały specjalnie do utworów zebranych w tym wydaniu). Ta liryczna, zachęcająca do zadumy książka świetnie spełni funkcję wymarzonego podarku dla osoby bliskiej sercu, możesz zabrać książkę na letni urlop i czytać w hamaku, sącząc pyszny koktajl i zerkając na kolorowy zachód słońca, pozycja ta sprawdzi się również jako lektura zimowa – ku snuciu refleksji w cieple kominka lub pod miłym kocem i z kubkiem ulubionej herbaty w ręku…

A oto dwa fragmenty przedpremierowej recenzji:

„Wiersze, erotyki Janusza Muzyczyszyna są nostalgiczne, a zarazem pełne ciepłych emocji. Tom dedykowany jest Janeczce, więc rozumiem, że wiele utworów jest skierowanych do niej. Wszystkie z nich zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad własnym losem, przemijaniem, uczuciami”.
„Wiersze Janusza Muzyczyszyna są bardzo osobiste, ciepłe i pełne autentycznej miłości, co sprawia, że wybranka jest nie tylko muzą, ale i ideałem kobiecości”.
– Maria Szmeja, socjolożka
Pełny tekst recenzji znajdziecie tutaj: https://www.muzyczyszyn.pl/poezja/recenzja-zbioru-wierszy-pamietam-cie-jutro/. Kolejne recenzje sa również cytowane na stronie www autora.
Tom poezji „Pamiętam cię jutro” jest już do nabycia w przedsprzedaży tutaj: https://sklep.mastermind.edu.pl/ oraz bezpośrednio u autora-wydawcy, a oficjalna premiera miała miejsce 6 lipca 2020 r.

ISBN 978-83-957762-0-5
Wydanie I
Stron 88
Wydawca: Janusz Muzyczyszyn
https://muzyczyszyn.pl
janusz@muzyczyszyn.pl
Średnia ocen
8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pamiętam cię jutro w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pamiętam cię jutro



208 206

Oceny książki Pamiętam cię jutro

Średnia ocen
8,1 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pamiętam cię jutro

avatar
183
183

Na półkach:

Podróż aż po granice zapomnienia

„Pozostaje wspomnienie
Krótkich chwil z Tobą
Wspólnych snów
I leniwych poranków

Ta rozkoszna pamięć.”

Autor zabiera nas w niezwykłą podróż do krainy, w której czas nie istnieje, poza złe wspomnienia i trudne doświadczenia. Trwa pamięć i wieczność ciepłych wyznań miłosnych, cudownych uniesień oraz wielkiej nadziei, „że może zegar lub noc wstrzyma swój bieg”.

„Nie chce, by zegar życia
Bił kolejne godziny
Wolałbym zatrzymać czas
I Tę, którą mu dał los.”

W wierszach wspominamy piękne chwile dwóch kochających się osób razem spędzających „w domku nad jeziorem kąpiele w srebrzystej wodzie”, wspólne spacery w mroźne dni. Wyznających sobie miłość. Powierzających sekrety i składających szczere obietnice.
Jednak wszystko ma swój kres, jak i śmierć. Tego boimy się najbardziej, pozostać samotni na starość:


„(…) Zimnego, pustego łóżka
Rozmowy ze ścianą
Braku twych stóp
Które dłońmi rozgrzewam(…)”

Wtedy pozostaną nam piękne wspomnienia prawdziwej miłości, „niekończąca się historia”, „niewyśniony do końca sen”.

Tomik jest bardzo dobrze przemyślany, czuć w nim wybrzmiewające emocje radości, smutku, pożądania, tęsknotę, odrzucenie, ból wypowiedzianych i niewypowiedzianych słów oraz refleksje, jakie im towarzyszą. W każdych słowach czuć wielką miłość łączącą kobietę i mężczyznę, to wyczekiwanie i płynącą krew w żyłach z pożądania i niezaspokojony głód bycia ze sobą.
Przepiękna okładka zaprasza nas do magicznych słów i wersów o przemijaniu. W tomiku znajdziemy mnóstwo środków stylistycznych, które wzbogaciły wiersze, ale też zadziałały na nasze emocje i naszą wyobraźnię, skłoniły nas do pewnych refleksji, pytań i przemyśleń. Przeżyjemy niesamowite chwile uniesień i zgłębimy tajemnice miłości i na nowo odkryjemy słowa Kocham Cię.

Tomik jest przepięknie wydany, zaopatrzony w niesamowite ilustracje Roussany Alex-Nowakowskiej, które dodają tomikowi dodatkowego uroku, a autora wierszy umieszczają w swojej historii. Serdecznie polecam, każdy znajdzie tu cząstkę siebie lub ukochanej osoby.

„Zatopisz się w tej chwili
Wczepisz w nią pazurami
Nakarmisz uśmiechem
Zapuścisz korzenie
A potem
Ogrzejesz mnie oddechem
Otulisz spojrzeniem
I chwila ta stanie się
Wiecznością…”

Podróż aż po granice zapomnienia

„Pozostaje wspomnienie
Krótkich chwil z Tobą
Wspólnych snów
I leniwych poranków

Ta rozkoszna pamięć.”

Autor zabiera nas w niezwykłą podróż do krainy, w której czas nie istnieje, poza złe wspomnienia i trudne doświadczenia. Trwa pamięć i wieczność ciepłych wyznań miłosnych, cudownych uniesień oraz wielkiej nadziei, „że może zegar lub noc...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
585
485

Na półkach:

"Pamiętam cię jutro" to tomik poezji, zawiera on kilkadziesiąt wspaniałych i poruszających wierszy.

Myślę że każdy z nas czytając je, poczuje jakby autor czytał w naszej duszy. Otwiera oczy na nasze lęki i cierpienia związane z miłością.

W wierszach znajdziecie nawiązania do, bólu odrzucenia, radości wzajemnego poznawania, ekscytacji pierwszego dotyku czy pocałunku.

Ten krótki tomik czyta się bardzo szybko, skłania do refleksji a momentami wywołał u mnie delikatne łzy. Nie sądziłam, że wiersze mogą mi się tak mocno spodobać. Oj jak bardzo się myliłam… "Pamiętam cię jutro" to naprawdę wspaniały zbiór poezji, myślę, że każdy z nas znajdzie w nim wiersz, który go poruszy.

"Pamiętam cię jutro" to tomik poezji, zawiera on kilkadziesiąt wspaniałych i poruszających wierszy.

Myślę że każdy z nas czytając je, poczuje jakby autor czytał w naszej duszy. Otwiera oczy na nasze lęki i cierpienia związane z miłością.

W wierszach znajdziecie nawiązania do, bólu odrzucenia, radości wzajemnego poznawania, ekscytacji pierwszego dotyku czy pocałunku....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1238
886

Na półkach:

Kim, że jestem by oceniać poezję? Nikim, ani się na niej nie znam a czytam obecnie dość sporadycznie. To, że napisałam kilkanaście wierszy, których nikt nie przeczytał również nie daje mi prawa oceniać twórczości innych. W przypadku powieści mogę się podzielić szerszymi wrażeniami, ale i przy wierszach myślę, że mogę co nie co napisać. Każdy z wierszy przemawia do nas ogromem emocji autora, są tu nie tylko pięknie spisane słowa, ale i świetne ilustracje. Zarówno słowa jak i rysunki tworzą cudowną całość, którą wręcz czyta się z przyjemnością podziwiając świetną kreskę na rysunkach. Mi osobiście wiersze bardzo się podobają i styl ich autora. Z chęcią poznam również jego inne dzieła bo jego poezja zdecydowanie przemawiają do mojej duszy.

Poezja to zawsze dla mnie idealna ucieczka od problemów więc i Wam polecam po nią sięgnąć.

Kim, że jestem by oceniać poezję? Nikim, ani się na niej nie znam a czytam obecnie dość sporadycznie. To, że napisałam kilkanaście wierszy, których nikt nie przeczytał również nie daje mi prawa oceniać twórczości innych. W przypadku powieści mogę się podzielić szerszymi wrażeniami, ale i przy wierszach myślę, że mogę co nie co napisać. Każdy z wierszy przemawia do nas...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

27 użytkowników ma tytuł Pamiętam cię jutro na półkach głównych
  • 22
  • 5
15 użytkowników ma tytuł Pamiętam cię jutro na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Pamiętam cię jutro

Inne książki autora

Okładka książki Siła jest kobietą Justyna Czyżewska-Frączyk, Joanna Góra, Agnieszka Kotuńska, Ewa Kubeluk, Janusz Muzyczyszyn, Martyna Pawłowska-Dymek, Joanna Krystyna Radosz, Erika Reves, Anna A. Sosna, Dariusz Sprenglewski, Ola Sukiennik, Kamila Szczepańska-Górna
Ocena 8,9
Siła jest kobietą Justyna Czyżewska-Frączyk, Joanna Góra, Agnieszka Kotuńska, Ewa Kubeluk, Janusz Muzyczyszyn, Martyna Pawłowska-Dymek, Joanna Krystyna Radosz, Erika Reves, Anna A. Sosna, Dariusz Sprenglewski, Ola Sukiennik, Kamila Szczepańska-Górna
Okładka książki Gdzie fikcja spotyka się z rzeczywistością. Biblioteka Patryk Berger, Norbert Budzyński, Monika Fudali, Justyna Karolak, Norbert Grzegorz Kościesza, Janusz Muzyczyszyn
Ocena 9,1
Gdzie fikcja spotyka się z rzeczywistością. Biblioteka Patryk Berger, Norbert Budzyński, Monika Fudali, Justyna Karolak, Norbert Grzegorz Kościesza, Janusz Muzyczyszyn
Okładka książki Ślady na śniegu - Antologia Samowydawców. Tom 2 Izabella Agaczewska, Kamila Goszczyńska, Weronika Karczewska-Kosmatka, Agata Kasiak, Paweł Kolarzyk, Agnieszka Kowalska-Bojar, Mariusz Łapiński, Radosław Lewandowski, Monika Litwinow, Janusz Muzyczyszyn, Izabela Redesiuk, Mateusz Rogalski
Ocena 7,4
Ślady na śniegu - Antologia Samowydawców. Tom 2 Izabella Agaczewska, Kamila Goszczyńska, Weronika Karczewska-Kosmatka, Agata Kasiak, Paweł Kolarzyk, Agnieszka Kowalska-Bojar, Mariusz Łapiński, Radosław Lewandowski, Monika Litwinow, Janusz Muzyczyszyn, Izabela Redesiuk, Mateusz Rogalski
Janusz Muzyczyszyn
Janusz Muzyczyszyn
O autorze: Janusz Muzyczyszyn Janusz Muzyczyszyn (rocznik 1948) z wykształcenia metalurg, całą długą karierę zawodową przepracował jako informatyk. Poezją interesuje się od dziecka, pierwsze nieporadne próby własnej twórczości podjął jako nastolatek. Po przejściu na emeryturę odezwała się w nim na nowo pasja tworzenia. Od kilku lat prowadzi blog na stronie internetowej www.muzyczyszyn.pl. Publikuje tam własne teksty: wiersze, recenzje filmów, sztuk teatralnych i książek, wywiady z ludźmi kultury, teksty publicystyczne i rozważania na temat problemów ogólnoludzkich, a także opowiadania-bajki. Zadebiutował tomikiem wierszy "Dziewczyny, kobiety, czas" (2016). Jego wiersze znalazły się też w trzecim tomie Antologii poetów współczesnych "Wiersze sercem pisane" (2017).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

24.02.2022 praca zbiorowa
24.02.2022
praca zbiorowa Monika Kilijańska
Z ocenianiem antologii jest duży problem - niemożliwym jest, żeby przy tylu różnych autorach i autorkach, zachowany został jednakowy poziom. Mimo że opowiadania w zdecydowanej większości zostały napisane w odpowiedzi na rosyjską agresję wobec Ukrainy (zdarzają się teksty sprzed kilku lat, głównie uznanych już pisarzy),to mamy do czynienia z miszmaszem gatunkowym. Moje serduszko ucieszyła obecność autorów, którzy lubują się w fantastyce, ale to akurat osobiste upodobania. Z ogólnych rzeczy mogę wspomnieć o tym, że widać, że tempo było szaleńcze. Antologia miała swoją premierę 3 kwietnia 2022, jakieś półtora miesiąca po inwazji. Z tego powodu w zbiorze znalazło się sporo krótkich opowiadań, zaledwie na parę stron. Niektórym przydałoby się dłuższe leżakowanie, ale hej, ogrom ludzi pracował, żeby antologia pojawiła się jak najszybciej, żeby rozpocząć „pisarską” zbiórkę pieniędzy na pomoc Ukrainie. Ogółem mogę polecić zbiór 24.02.2022. Nie wszystkie opowiadania mi się spodobały - trudno, żeby było inaczej, skoro to lekko ponad 1300 stron, ale poznałem kilka nowych nazwisk, które będę obserwował. :) Opowiadania, które najbardziej polubiłem: Paweł Dybała - Akt człowieczeństwa - o grupie doktorantów/profesorów, którym prelekcję przerwał wrogi żołnierz. Pojmali go i torturowali na swój specyficzny sposób. Byłem zaskoczony, że w takiej antologii, przepełnionej bólem i złością, znalazło się miejsce na odrobinę humoru. :) Piotr Gociek - Opowieść Wowy - o Sowieckich SuperBohaterach. Kamil Muzyka - Wykonanie Wyroku Jakub Bielawski - Dima jedzie po czołg - krótki tekst o przejęciu czołgu przez... małego chłopca Gabriela Panika - Czerwony piach - mimo że finał był przewidywalny, to czytało się dobrze Paweł Majka - Opór
cyberpunkowy neuromantyk - awatar cyberpunkowy neuromantyk
ocenił na73 lata temu
Tomik Wariata. Rozważania egzystencjalne. Dorota Kościukiewicz-Markowska
Tomik Wariata. Rozważania egzystencjalne.
Dorota Kościukiewicz-Markowska
#współpracareklamowa "Tomik Wariata. Rozważania egzystencjalne" Dorota Kościukiewicz-Markowska Wydawnictwo: MOVART Premiera: o1.o6.2o23 Przyznam, że sięgam po tę książkę dwukrotnie. Za pierwszym razem miałam rozbiegane myśli i nie potrafiłem skupić się na czytanej treści. A "Tomik wariata" właśnie takiego skupienia od nas potrzebuje. Za drugim razem sięgnęłam po nią już w pełni świadoma. W chwili gdy moje myśli nie zaprzątały inne sprawy i całą sobą mogłam zanurzyć się w czytaną lekturę. Nie ukrywam również, że trochę bałam się zacząć czytać tę książkę. Z jednej strony po przeczytaniu różnych opini byłam jej ciekawa z drugiej strony wiem, że zawsze miałam problem z interpretacją poezji. Jednak pamiętając, że w tym roku postanowiłam wychodzić ze swojej czytelniczej strefy komfortu z lekką obawą zaczęłam ją czytać. I wiecie co? Nie żałuję. Bardzo dobrze spędziłam wieczór razem z tą książką. Każdy wiersz jest inny każdy wyjątkowy. Jedne trafiały do mnie bardziej inne mniej. Ale każde potrafiły zainteresować. Niektóre wiersze musiałam czytać wielokrotnie aby zrozumieć ich sens. Ale nie żałuję ani chwil z nią spędzonych. Autorka swoim tomikiem pokazuje nieudolność ludzką. Ludzie i ludzki umysł jest fascynujący i pani Dorota dzięki swojemu tomikowi właśnie to na pokazuje. Najbardziej podobał mi się wiersz "Kontrola", który uświadamia nam, że nie możemy brać odpowiedzialności za innym, powinniśmy skupić się na sobie i swojej duszy, bo czynów innych nie jesteśmy wstanie kontrolować. Gdy byłam młoda wydawało mi się, że mogę kontrolować to co dzieje się wokół mnie, szybko okazało się, że chodź nie wiem jak bardzo bym się starała, nie jestem w stanie wpłynąć na to co zrobią inny. Bardzo podobały mi się również ilustracje towarzyszące każdemu wierszowi. Opis podpowiada, że są to ilustracjie stworzone przez sztuczną inteligencję. One również robią duże wrażenie, i moim zdaniem pomagają w interpretacji wierszy. "Tomik wariata" to zbiór wierszy, które dają do myślenia i skłaniają do przemyśleń nad życiem i naszymi wyborami. Bardzo dziękuję autorce za egzemplarz do recenzji i możliwość przeczytania tomiku, który na pewno zostanie ze mną na długo. Ta książka jest warta uwagi nawet dla tych, którzy tak jak ja na codzien nie czytacie poezji.
Sowka_jowitka - awatar Sowka_jowitka
oceniła na101 rok temu
Między palcami a ciszą kolory jej duszy się kołyszą Anna Lisowiec
Między palcami a ciszą kolory jej duszy się kołyszą
Anna Lisowiec
Gdy widzimy osobę niepełnosprawną fizycznie, jesteśmy w stanie dość szybko ocenić jej możliwości... Oceniamy ją poprzez jej fizyczność. Szufladkujemy. Mamy problem z zaklasyfikowaniem, gdy niepełnosprawność dotyka umysłu, uczuć, wyrażania siebie... Dziś chciałabym Wam zaprezentować coś co wymyka się zaszufladkowaniu. Podwójną pracę. Wiersze Anny Lisowiec wprowadzają nas w historię małej Aleksandry, pomagają nam zrozumieć ograniczenia dziewczynki w komunikowaniu się, wyrażaniu emocji... Poetka prowadzi nas za rękę w świat dziecka z autyzmem. Świat, który przytłacza Olunia dźwiękami, dotykiem... ilość bodźców bywa zbyt duża dla dziewczynki. Ale... "Ona nie krytykuje Lecz rozmawia z nami Słowa ubiera w barwy Przemawia kolorami" Aleksandra odnalazła w świecie swoją niszę, "swój kawałek podłogi". Dzięki sztuce, a właściwie poprzez sztukę dziewczynka komunikuje się z bliskimi. Opowiada o tym, co ją cieszy, interesuje... Obrazy ukazują nie tylko jej dzień, ale także to co w danej chwili wpływa na jej emocje. Prace małej artystki przepełnione są kolorem - ciepłym, żywym, przesyconym głębią. Pojawia się faktura - dzięki wstępowi wiem, że Aleksandra wykorzystuje do malowania nie tylko pędzle i paluszki, ale także szyszki i liście, korzysta z darów natury którą tak uwielbia. Nie jestem krytykiem sztuki. Nie jestem osobą, która potrafi ocenić styl malarski. Jestem mamą. Jestem osobą, która ocenia projekt, czyjąś pracę nie poprzez wartość materialną, ale poprzez emocje, które u mnie wywołuje. A prace Aleksandry zachwycają. Są dojrzałe, emocjonalne. Według mnie stały się nie tylko nicią porozumienia z rodziną i innymi ludźmi... Są wentylem bezpieczeństwa - pomagają przerobić wszystkie uczucia - te dobre, radosne, ale także stres, niepewność. Popatrzcie na obraz na stronie 22 - widzę to zdenerwowanie, niepewność, zniecierpliwienie... A Wy co widzicie? Wstęp i wiersze wprowadzają nas w to, co będziemy odkrywać na następnych stronach publikacji. Ale mam wrażenie, że same obrazy są oddzielnym, gotowym przekazem emocjonalnym. Dzięki nim sami odkryjemy uczucia dziecka, jego świat... Wcale nie smutny, bo niepełnosprawność nie ogranicza dziewczynki... Troszkę na przekór własnym ograniczeniom stworzyła świat, w którym czuje się dobrze... Świat do którego my z przyjemnością chcemy zaglądać. I do tego Was zachęcam. Odkrywajcie, poznajcie, rozkoszujcie się światem emocji i koloru. Bardzo dziękuję Pani Annie Sikorskiej za możliwość wejścia w piękny świat koloru i emocji Jej Córki.
Apo - awatar Apo
ocenił na81 rok temu
Zanim opadnie kurtyna. Esej pisany wierszem Kazimierz Grochmalski
Zanim opadnie kurtyna. Esej pisany wierszem
Kazimierz Grochmalski
Zanim opadnie kurtyna, tomik poezji, który autor nazywa Esejem pisanym wierszem, otwiera zestaw elegijnych utworów, w których to podmiot liryczny podkreśla bylejakość relacji międzyludzkich oraz bylejakość w relacjonowaniu rzeczywistości. Ta swego rodzaju emocjonalna fuszerka, za fasadą której skrywana jest prawdziwość uczuć, odbija się w artystycznym nieładzie, za którym próbuje schować się społeczeństwo. Życie zostaje zestawione z teatrem, z hamletowską sztuką, w której to egzystencjalna wiarygodność przysłonięta zostaje przesadnym patosem, wodnistymi recenzjami, oraz kupą forsy, za którą nieustannie się podąża. Emocje, które wyłaniają się z tej poezji streścić można jednym słowem: degrengolada. Absolutna dehumanizacja uczuć, rozkład moralny, odczłowieczenie, sprzedaż własnego ja oraz dekapitacja przyzwoitości. To ostentacyjne nakładanie masek oraz demonstracyjna teatralność, za którą kryje się bezsens ludzkiej egzystencji. Ta przepełniona pesymizmem wiwisekcja współczesnego człowieka odwrócona zostaje poniekąd w rozdziale drugim. Rozdział odwołujący się swym tytułem do Biblii to słowna przymiarka do zrehabilitowania się, przedstawienie życia takim, jakim jest w rzeczywistości. Dziesięć cudów przemienienia to próba ukazania procesu człowieczeństwa, w której to jeszcze bardziej podkreślona zostaje powierzchowność oraz tandeta ludzkich poczynań. Codzienność zepchnięta zostaje do kluczowych elementów, w których to filarami staje się przywiązanie do megalomanii oraz tytułomanii. Szumne, nadęte nazewnictwo, próbujące podrasować niedowartościowane ego, zajadanie sypiącego się życia pigułkami, czy też nieustający pęd donikąd – Grochmalski w sposób zdecydowany punktuje naczelne grzechy człowiecze. Nie szczędzi gorzkich słów, wytyka przede wszystkim grzech próżności oraz podkreśla fakt, iż cel podróży człowieka jest jedyny i jeden dla wszystkich. Swój bieg bierze w łóżku i często właśnie w nim się kończy. To egzystencjalna prostota, którą współczesny człowiek neguje, próbując skrywać ją za kurtyną marzeń i pragnień oraz fasadą utartych schematów czy przyzwyczajeń. Biblijna symbolika dziesiątki, dodatkowo uwypuklona zostaje w rozdziale trzecim. Dziesięć wierszy to, nie 10 przykazań Bożych, a poniekąd dziesięć sztandarowych lub też kluczowych scen z życia. Podmiot liryczny przywołuje w nich proste elementy, stanowiące sedno ludzkiej egzystencji. To filary świadczące o jej potędze. Siła tkwiąca w umiejętności śmiania się z samego siebie, nawet przez łzy jak czyni to Człowiek śmiechu czy umiejętność bycia człowiekiem z klasą. Magia tkwiąca w przyjaźni czy prostocie dnia codziennego. Dobre emocje oraz siła ludzkich relacji zestawione zostają z mniej przyjemnymi aspektami, jakie niesie za sobą istnienie ludzkie. Kazimierz Grochmalski przywołuje je chociażby w wierszu Rozstanie, w którym to podmiot liryczny ubolewa nad stratą ukochanej osoby. Chaos losu uwypuklony zostaje w Korycie rzeki, a jego niezmienność w wierszu Morze. A morze rozbijać będzie fale swe || o brzeg piaszczysty, długi, || bezimienne, a takie zasadnicze || w niekończącym się uporze powtarzania (…). – Grochmalski bawi się stylem, w którym to nieuchronność oraz nieustający bieg ludzkiej egzystencji podkreślone zostają w tekście stylizowanym na ton biblijny, co dodaje całości podniosłości oraz ponadczasowego wymiaru. Cztery pytania to kolejny rozdział Eseju pisanego wierszem. Kazimierz Grochmalski rzuca w eter zapytania odnośnie tego, co pozostaje po człowieku po jego odejściu, po śmierci. Czy pozostanie po nim pamięć? A może spokój i cisza? Trochę zadziornie, dla kontrastu, zestawia je z rozdziałem kolejnym. Cztery oznajmienia, że żyję, czyli cztery utwory odwołujące się do życia. Żal, strach, upływ czasu oraz nieustająca podróż ku jedynemu celowi – nieuświadomione siły, egzystencjalne bolączki, którym należy sprostać Zanim opadnie kurtyna. W swojej najnowszej książce Kazimierz Grochmalski ostro krytykuje współczesną rzeczywistość, neguje próżną chęć ostentacyjnego życia oraz zamiłowania do materializmu i konsumpcjonizmu. W pisarstwie tym tkwi cicha prawda. Przebija przez nią gorycz oraz rozczarowanie człowieczeństwem. We wierszach tych nie brak nuty strachu przed tym, co nieuniknione. Co zaskakujące, podmiot liryczny zdaje się być pogodzony ze swoim losem. Usilnie próbuje go odmienić i poniekąd odczarować (a może zaczarować od nowa?). Jak podkreśla autor we wstępie do książki, można przecież obrać nowy kierunek. Egzystencjalizm Nowy, bo o nim mowa, to sztuka oderwania się od własnego ja, to komediowa samodegradacja, wyskoczenie z karuzeli życia i przyglądania się jej z innej, bocznej perspektywy. Filozofia dość odważna, być może nawet trudna do zaakceptowania, na pewno jednak nadająca świeży kierunek poezji. www.bookiecik.pl
Dominika Rygiel - awatar Dominika Rygiel
ocenił na74 lata temu
Error w uczuciach Sebastian Kaleta
Error w uczuciach
Sebastian Kaleta
Książkę otrzymałam od samego autora , cudnie zapakowaną i z zakładkami :) Ślicznie Sebastian, za to Ci dziękuje:) Tym razem mamy do czynienia z tomikiem wierszy. Krótkich, wyrazistych, zastępujących z powodzeniem tysiące innych słów. To co mi się niezwykle spodobało, to sama okładka i ilustracje w środku. Minimalistyczne, a jednak wyrażające tak wiele. Poprowadzone prostymi , niejednokrotnie przecinającymi się w różnych kierunkach liniami. Tworzą klimat , podkreślają to co powinny i cieszą oko, zdecydowanie. Minimalizm i taka bym powiedziała esencja jest odpowiednim słowem dla tego tytułu. Tutaj nie znajdziecie zapisanych od deski do deski kartek, nie znajdziecie przepychu , nie znajdziecie nadmiaru . Tutaj mniej , znaczy więcej. Jest pięknie , jest głęboko jest tak jak ja lubię z serca. Bo nie sztuką jest pisać dużo tylko pisać z sensem. Tak aby zawrzeć wszystko , cały sens ale nie przedobrzyć aby kielich był pełny ale nie przelał się. Uwielbiam wiersze, poezję i taką formę wyrażania myśli jak w tej pozycji. Dla mnie ta książka jest takim drogowskazem i na pewno wrócę do niej nie raz. Nie mogę Wam zdradzić zbyt wiele bo byłby to za duży spojler. " Gdy serce przez długi czas jest głodne, staje się dzikie...". Mam swoje ulubione fragmenty, które trafiają i otwierają oczy i dla których mam miejsce w sercu. Autor stanął na wysokości zadania wydając coś fantastycznego :) "Raz wystarczy, za drugim razem byłoby już inaczej" Ale czy na pewno? Autor ma na swoim koncie także kolejną książkę w bardzo podobnym, cudnym klimacie bo w tym przypadku raz to za mało , zdecydowanie. Życzę Ci Sebastian , tych razy więcej i więcej , bo jesteś mężczyzną , który pisać potrafi pięknie, pięknie ubierać w słowa to , czego inni nie potrafią lub się wstydzą bo nie wypada. :)
KARO_LAG - awatar KARO_LAG
ocenił na810 miesięcy temu
Kostki czekolady Michał Matejczuk
Kostki czekolady
Michał Matejczuk
Trzymam w ręku tomik „Kostki czekolady” autorstwa Michała Matejczuka i zdaję sobie sprawę z tego, że ten tomik po prostu nie mógłby mieć innego tytułu. Każdy wiersz, jak oddzielna kostka – nie wiesz, na jaki smak, na jaką emocję i na jaką obserwację natrafisz, póki nie przeczytasz, nie spróbujesz. W tekstach podejmowana jest aktualna tematyka, która widać, że jest bliska sercu samemu autorowi – kondycja ludzka („Być w pełni wolnym to mieć wybór, / Z własnym sumieniem oraz sercem / Dźwigać na barkach jego ciężar / I móc ponosić konsekwencje.”),ludzkie uczucia i emocje („Jak po całym marcu wytargany kocur / Do ust twych wracałem zawsze przed północą.”) oraz relacje w odniesieniu do świata („Lalki, / Pyszałki, kuglarze. / W teatrze życia / Gramy pierwsze skrzypce. / Każdy ma swą postać, / Ale wiele twarzy …) i drugiego człowieka („Okruch wiary, / Choćby nawet okruszynkę, / By mieć pewność, / Że wybrałem dobry grunt.”),a także manifest niezgody na postrzeganie poprzez utarte stereotypy niektórych kwestii związanych z funkcjonowaniem jednostki w świecie („I zgniją w niewoli / Serca pogryzione / Od "cnót” i od soli.”). A wszystko to w 82-ch wierszach z których można by ułożyć kilka tabliczek czekolady według własnego uznania („Coś swojego – / Choćby kostki czekolady / Na osłodę mocno przesolonych chwil”). Niektóre z wierszy są wzbogacone własnoręcznymi ilustracjami, za co zdecydowanie należy się uznanie autorowi. Podobno to, dzięki prozie można dokładniej opisać świat i przenalizować dane jego aspekty, ale to tylko dzięki poezji można go poczuć i wydobyć tę najważniejszą esencję („Kto pojmie esencję miłości - / Może latać.”) i przyklejać jedynie odpowiednie metki („A gdybym był metką / Od twojej koszuli, / To nigdy bym cię / Nie uwierał, / Tylko się tulił.”). Może właśnie dlatego z taką chęcią sięgam po tomiki poetyckie, by pogrążyć się w tym świecie uczuć różnych, które tak doskonale opisują współcześni poeci, do których grona zdecydowanie zalicza się Michał Matejczuk.
kayab92 - awatar kayab92
ocenił na97 miesięcy temu
Każda nie o Tobie myśl Mikołaj Kostka
Każda nie o Tobie myśl
Mikołaj Kostka
Tomik, który wziąłem do ręki trochę z ciekawości, a trochę dlatego, że miałem ostatnio taki czas, kiedy człowiek bardziej czuje, niż chce. I serio, dawno nie czytałem poezji, która tak mocno trafia między żebra. Nie dlatego, że jest patetyczna czy przesadnie dramatyczna. Właśnie odwrotnie. Te wiersze są spokojne, czasem ciche, ale mają w sobie taki ciężar, że zatrzymują na chwilę, nawet jak się tego nie planowało. Najbardziej uderzyło mnie to, jak autor pisze o zmianie, tej niechcianej, wymuszonej przez życie. O tym, że coś tracisz i nagle okazuje się, że już nie jesteś tą samą osobą. W tych tekstach jest sporo takiej szczerej bezradności, ale też dziwny rodzaj akceptacji. Podoba mi się też, że w tomiku nie ma takiego klasycznego „zachwycania się cierpieniem”. Raczej jest pokazanie, że strata potrafi nas rozbić, ale jednocześnie coś w nas porządkuje. Że paradoksalnie dopiero kiedy coś znika, zaczynasz widzieć jego znaczenie. Brzmi filozoficznie, wiem, ale tam to jest napisane dużo prościej i przez to bardziej trafia. No i forma, krótkie teksty, dużo przestrzeni, dużo niedopowiedzeń. Ja lubię, kiedy poezja nie tłumaczy wszystkiego za mnie, tylko zostawia miejsce, żebym sam sobie poukładał myśli. Tutaj tego miejsca jest sporo. Momentami aż za dużo, bo zostajesz z takim „cholera, to trochę o mnie”, chociaż wiesz, że tytuł mówi, że nie o tobie. To nie jest tomik na jeden wieczór, przynajmniej nie dla mnie. Bardziej taki, do którego wraca się po kawałku, czasem wręcz losowo. I za każdym razem coś innego wyciąga. Jeśli ktoś szuka poezji, która nie ucieka w metafory na siłę, tylko mówi o rzeczach, które każdy z nas w końcu gdzieś po drodze zgubi, to naprawdę warto.
BookWanderer - awatar BookWanderer
ocenił na104 miesiące temu
Pruskie noce Aleksandr Sołżenicyn
Pruskie noce
Aleksandr Sołżenicyn
Ależ mi ta książka sprawiła niespodziankę! Zaskakującą i bardzo przyjemną. Czytałam ją dwa razy, zaczynając od środka. To w nim znajdowało się to wielkie dla mnie zaskoczenie. Tekst oryginalny! Pisany cyrylicą! Widok dla mnie, uwielbiającej język rosyjski, miód na czytelnicze serce. Zwłaszcza że ostatnio w oryginale czytałam dosyć dawno, ponad rok temu, przy okazji podsunięcia mi przez młodzież „Dzikiej energii” Mariny i Siergieja Diaczenków. Otworzyłam więc najpierw stronę z początkiem tekstu oryginalnego i popłynęłam na zaśpiewie i melodii języka, czytając dla większej przyjemności na głos. Z czasem zabrakło mi... tchu! Sprawiły to niesamowicie szybkie rytm, tempo i dynamika akcji. Nie da się czytać wolniej, tyle w nim pośpiechu, zdarzeń i emocji! Co ciekawe, to nie jest cały utwór autora, tylko fragment „Dróżki”. I tutaj kolejna niespodzianka. Utworu poetyckiego! Autor znany w Polsce przede wszystkim z monumentalnej prozy „Archipelag GUŁag” (i nie tylko!),tym razem zadebiutował poematem autobiograficznym, chociaż czytelnicy „Bożych igrzysk” Normana Davisa mogli przeczytać w nich jego niewielki fragment. Autor w 1945 roku został wysłany na front jako kapitan i dowódca baterii artylerii Armii Czerwonej. Był świadkiem i uczestnikiem wkroczenia wojska na teren Prus i od tego wejścia, od tego momentu, z rozmachem, z pewnością zdobywcy, z przytupem niemalże, rozpoczyna opis walk, grabieży, gwałtów, rabunku, rozstrzelań i pożogi podpalanych wsi. Działań nieograniczanych żadnymi normami moralnymi. To wojna, a „Wojna ma meduzy głowę – i żołnierza pijanego, Syna Związku Radzieckiego.” Kierującego się jedną, prostą zasadą: „KREW ZA KREW I ZĄB ZA ZĄB, KRZYWDY MŚCIJ I KRZYWDY RÓB;” Autor przygląda się tym czynom jako obserwator, ale i jako ich uczestnik. Nie jest wolny od deptania wartości etycznych, bo „Po to się tu żołnierz wdarł, Żeby zgarnąć, co się da – O „trofieje” bitwa trwa!” (...) „Więc łapczywie wszystko zbieram – Nędzarz, barbarzyńca, dzikus, Choć w mundurze oficera! Rozkoszuję się tym skarbem, I wskazuję zdobycz palcem: „To weźmiemy... To weźmiemy...” Przed kim miałbym się rumienić?” Nie cofając się nawet przed gwałtem, gdy nadarza się ku temu okazja, zadając pytanie: „Takiś mądry, moralisto? To pomieszkaj u nas trochę!” Sam również nie ocenia i nie oskarża, tłumacząc: „Byłem w piekle... Sądź człowieku, Czyja wina. Któż to wie? Powiedz: z perspektywy wieków Lepiej widać ją, czy nie?” To wyraźne przesłanie do przyszłych pokoleń zawarte w bezpośrednio kierowanych pytaniach do czytelnika, który ma również nie osadzać i nie oceniać, bo tam nie był i nie przeżył upodlenia. Daleka jestem od tego i wiem, że nie jest ani lepiej, ani prościej ująć czasy odczłowieczające ludzi, które autor oddał na niemalże jednym oddechu. W krótkich kadrach-obrazach. Wyskandowanych, niemalże wykrzyczanych wersach. Pełnych skondensowanych emocji, budujących wszystko, co kryje w sobie pojęcie – wojna. To przerażenie widać w szeroko otwartych oczach ilustrujących tekst. Jestem pod wrażeniem oddania tego całego ładunku przez tłumacza, jakie niesie ze sobą ten poemat. Tego tempa i dynamiki. Nie miał łatwego zadania, bo musiał te emocjonalne obrazy wtłoczyć jeszcze w rymy. Przyjemność czytania obu wersji językowych zwiększyła ilustratorka, której interpretację tekstu widziałam w dołączonych rysunkach. Białe, oszczędne kreski na czarnym tle. Niepokojące, poruszające i wyraziste w symbolice. Sam temat wkraczania wojsk sowieckich na tereny „wyzwalane” ujęty w literaturze przez ich świadka i uczestnika nie jest mi obcy, chociaż jeszcze rzadki. Ten obraz obserwatora widziałam we wspomnieniach Nikołaja Nikulina „Sołdat”. Te same refleksje na temat okrucieństwa i potworności wojny zmieniającej człowieka w nieludzką istotę do zabijania, grabieży i gwałtów, ale podane w formie wspomnień oddanych prozą. O tym podobieństwie wspomina również tłumacz w „Posłowiu”, który przytacza bardzo ciekawą i trudną historię dziejów „Dróżki”. Poemat powstał w 1947 roku w łagrze, w... pamięci autora. „Na skrawkach papieru notował wiersze, najwyżej po 30-40 linijek, następnie zapamiętywał je, a notatki natychmiast palił, żeby nie wpadły w ręce strażników. Był to gigantyczny wysiłek, bo poemat składa się z dziesięciu części, liczących łącznie ok. 300 stron (12.000 linijek).” Tekst spisał z pamięci dopiero w 1965 roku, by przemycić ga na Zachód i ostatecznie w Rosji opublikować go dopiero w 2004 roku! Czytając te sensacyjne dzieje utworu, skojarzyłam je z powstaniem „Rozmów z katem” Kazimierza Moczarskiego, który podobnie spisał je z pamięci, narażając się na wątpliwości i zarzuty, że to jest niemożliwe tak dokładnie zapamiętać liczne dialogi z Josefem Stroopem. Jak okazuje się, jednak możliwa jest tak fenomenalna pamięć, zwłaszcza że autor poematu nie był jedyny. Jego przyjaciel „Anatolij Wasiliewicz Silin zapamiętał aż 20.000 linijek własnej twórczości.” Nasunęło mi się pytanie – dlaczego wydano tylko fragment, a nie całość poematu? Odpowiedź znalazłam w „Posłowiu” – „Po latach sam Autor uznał, że z całego poematu „Dorożeńka” tylko rozdział „Pruskie noce” okazał się udany pod względem literackim i faktycznie tylko on był potem drukowany i tłumaczony”. No cóż, koneserom, studentom, historykom, literaturoznawcom, badaczom i krytykom twórczości autora całość pozostaje nadal tylko w oryginale. http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na76 lat temu

Cytaty z książki Pamiętam cię jutro

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pamiętam cię jutro