rozwińzwiń

Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem

Okładka książki Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem autora Joshua Becker, 9788328359413
Okładka książki Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem
Joshua Becker Wydawnictwo: Septem poradniki
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Minimalist Home: A Room-by-Room Guide to a Decluttered, Refocused Life
Data wydania:
2020-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-11
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328359413
Tłumacz:
Joanna Sugiero
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem



książek na półce przeczytane 3795 napisanych opinii 469

Oceny książki Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem

Średnia ocen
6,2 / 10
119 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem

avatar
78
30

Na półkach:

Bardzo Amerykańska, trudno się w niej odnaleźć w Polskiej kulturze z Polskim domem, brzmi bardziej jak reklama własnej książki ALE potem jest bardziej znośna. Wyłapałam kilka fajnych pro tipów i tematów. Poleciałbym ją jako dodatek.

Bardzo Amerykańska, trudno się w niej odnaleźć w Polskiej kulturze z Polskim domem, brzmi bardziej jak reklama własnej książki ALE potem jest bardziej znośna. Wyłapałam kilka fajnych pro tipów i tematów. Poleciałbym ją jako dodatek.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
739
649

Na półkach: , , ,

Od czasu do czasu lubię się na nowo zainspirować, chociaż właściwie to w momencie czytania już skończyłem pewien poważny przegląd stanu posiadania ;) ale mimo to, lubię poczytać coś w tej tematyce. I ja może nie liczę na jakieś super-odkrywcze informacje ale tu naprawdę nie ma nic nowego... to jest dla początkujących, bardzo początkujących i raczej dla Amerykanów ;) Książkę przesłuchałem w końcu na przyspieszeniu x1,9 bo inaczej to mi tak wolno i monotonnie brzmiała, że ciężko było wytrzymać.
Autor proponuje sprzątanie pomieszczeniami - to może być dobre jeśli to nie jest czyjeś pierwsze poważne odgracanie, bo jak jest, to jednak dużo lepiej sprawdzi się metoda Marie Kondo, czyli sprzątanie kategoriami. Nie przekonuje mnie też zupełnie kolejność jaką proponuje autor, niby to ma być rosnący poziom trudności ale:
1. salon i pokój dzienny
2. sypialnia i pozostałe pokoje
3. szafy ubraniowe
4. łazienki i pralnia
5. kuchnia i jadalnia
6. gabinet
7. przechowalnie, pokój z zabawkami, pracownia
8. garaż i ogród
- pomijając już fakt, że większość ludzi nie ma tak dużych domów i osobno jakichś gabinetów i pracowni, to żaden pokój nie wydaje mi się najlepszy na start - zacząłbym od łazienki i kuchni, bo tam najmniej będzie sentymentów.

Natomiast znalazło się coś ciekawego w książce:

"Obecnie 12% światowej populacji zamieszkującej Amerykę Północną i Europę Zachodnią przekłada się na 60% wydatków na prywatną konsumpcję, podczas gdy 1/3 mieszkańców Azji Południowej i Subsaharyjskiej Afryki przekłada się na jedyne 3,2% wydatków."
- daje do myślenia...


"W minimalistycznym domu każdy przedmiot ma swój dom. Niektóre z nich żyją w garażu, inne w piwnicy w szafie ubraniowej albo w szufladzie kuchennej."
- to milutkie, "rzeczy żyją" - podoba mi się, bardzo w moim stylu :D

Podsumowując: ani zła ani dobra. Raczej dla początkujących. Albo dla mega-zaawansowanych którzy przeczytali już wszystko inne w tej tematyce i nadal nie mają dość ;)

(słuchana: 22-28.08.2025)
3/5 [6/10]

Od czasu do czasu lubię się na nowo zainspirować, chociaż właściwie to w momencie czytania już skończyłem pewien poważny przegląd stanu posiadania ;) ale mimo to, lubię poczytać coś w tej tematyce. I ja może nie liczę na jakieś super-odkrywcze informacje ale tu naprawdę nie ma nic nowego... to jest dla początkujących, bardzo początkujących i raczej dla Amerykanów ;) Książkę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
562
559

Na półkach:

Autor namawia nas do refleksji na temat naszych wartości, potrzeb, realizowanych celów... i zachęca do minimalizmu w naszym otoczeniu (oszczędność środków finansowych, czasu, a także pewna "lekkość bytu"). Radzi, zastanów się, czego naprawdę potrzebujesz; podejmij decyzję; zacznij od najłatwiejszego sektora, skończ, przemyśl i skoryguj. Zdradza m.in. "kulisy" działania "efektu posiadania" (posiadanym rzeczom przypisujemy większą wartość) i "złudy wygody" (wszystko na blacie, niby pod ręką). W przypadku trudności z podjęciem decyzji o przeznaczeniu rzeczy zaleca np. "okres próbny" (czy potrzebowaliśmy danego przedmiotu przez np. miesiąc). I choć może rekomendowane przez autora pozbycie się duplikatów w polskiej rzeczywistości (mentalności) jest trudne to: PROSTE JEST PIĘKNE! Pozycja do przeczytania.

Autor namawia nas do refleksji na temat naszych wartości, potrzeb, realizowanych celów... i zachęca do minimalizmu w naszym otoczeniu (oszczędność środków finansowych, czasu, a także pewna "lekkość bytu"). Radzi, zastanów się, czego naprawdę potrzebujesz; podejmij decyzję; zacznij od najłatwiejszego sektora, skończ, przemyśl i skoryguj. Zdradza m.in. "kulisy" działania...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

268 użytkowników ma tytuł Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem na półkach głównych
  • 150
  • 118
47 użytkowników ma tytuł Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem na półkach dodatkowych
  • 12
  • 8
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem

Inne książki autora

Joshua Becker
Joshua Becker
Joshua Becker - mąż, ojciec, pastor. Jeden z czołowych amerykańskich minimalistów, założyciel strony Become Minimalist. Jego rady pomogły już tysiącom czytelników.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Odzyskać czas. Jak zrobić porządki w kalendarzu, pracy, głowie i wreszcie mieć czas na życie Bożena Kowalkowska
Odzyskać czas. Jak zrobić porządki w kalendarzu, pracy, głowie i wreszcie mieć czas na życie
Bożena Kowalkowska
Audiobook (4) Książka „Odzyskać czas” to bardzo dobrze napisana i starannie usystematyzowana pozycja, która zaskoczyła mnie swoją przejrzystością i podziałem na konkretne tematy. Już od pierwszych stron poczułam, że wiele kwestii poruszanych przez autorkę jest mi bliskich – nie spodziewałam się, że ktoś może mieć tak podobne spojrzenie na organizację czasu jak ja. Choć nie jest to dla mnie zupełnie nowe podejście, bo z racji wieku i doświadczenia mam już wypracowane własne schematy zarządzania czasem, to w książce znalazłam wiele inspirujących wskazówek i pomysłów na dalsze doskonalenie siebie w tym zakresie. Szczególnie dobrze sprawdza się forma audiobooka – sposób, w jaki autorka opowiada swoje historie, sprawia, że słucha się tego z przyjemnością i łatwiej przyswaja zawarte treści niż podczas czytania tradycyjnego. Warto podkreślić, że książka zawiera wiele ciekawych refleksji, choć skupia się głównie na etapach życia, gdy dzieci są jeszcze małe. Z ciekawością zastanawiam się, jak te zasady i metody organizacji czasu sprawdzają się później, gdy dzieci są już starsze. Często wydaje się, że mając starsze dzieci, rodzic ma więcej wolnego czasu, ale życie pokazuje, że zaangażowanie wciąż pozostaje duże i wymaga dobrej organizacji. Podsumowując, „Odzyskać czas” to wartościowa lektura dla każdego, kto chce lepiej zarządzać swoim czasem i znaleźć przestrzeń na to, co naprawdę ważne w życiu. Polecam ją szczególnie osobom, które szukają praktycznych wskazówek i chcą spojrzeć na organizację czasu z perspektywy rodzica.
diuna84 - awatar diuna84
ocenił na79 miesięcy temu
Miej wyje**ne, będzie Ci dane. O trudnej sztuce odpuszczania Katarzyna Czyż
Miej wyje**ne, będzie Ci dane. O trudnej sztuce odpuszczania
Katarzyna Czyż
“Miej wyje**ne, będzie Ci dane„ brzmi nieco kontrowersyjnie, prawda? Jednak mnie ten tytuł zaciekawił i zachęcił do przeczytania całej książki dr. Katarzyny Czyż, która mówi o trudnej sztuce odpuszczania. Co w niej znajdziemy? Napewno nie wyszukane słownictwo, które z ledwością jesteśmy w stanie zrozumieć. Książkę czyta się trochę tak, jakby słuchało się opowieść dobrej kumpeli, która mówi o swoim życiu na pełnym luzie, która potrafi siarczyście przeklnąć, ale to nie przeszkadza jej w przekazaniu wartościowych treści. Ta książka to dla mnie również połączenie dobrego humoru, z mową o bardzo trudnych, a zarazem niezwykle ważnych kwestiach. Książkę zaczynamy historią życia naszej autorki. Została prawniczką, odbywała liczne staże i praktyki w miejscach, które mogły otworzyć jej drzwi ku świetnej karierze prawniczej. Jednak czy to były jej marzenia? W tej historii pewnie każdy z nas zobaczy ułamek siebie i przypomni sobie o walce jaką stoczył z chęcią bycia idealną córką, pracownicą itd. Na szczęście autorka budzi się i wyrusza na poszukiwanie swojego własnego szczęścia. Czytając tę książkę miałam solidną powtórkę materiału ze studiów. Różnica była taka, że autorka opisuje te wszystkie rzeczy tak, że chce się je czytać:) Dowiemy się z niej o wartościach, emocjach, potrzebach, przekonaniach. To podstawy, które każdy człowiek, który chce się rozwijać powinien znać. Autorka porusza również temat prawidłowego oddechu, który jest niezwykle ważny i może być naszym narzędziem w walce ze stresem. Kolejnym takim narzędziem jest trening relaksacyjny Schultza, który może być pomocny przy walce z bezsennością. Ta książka to skarbnica wiedzy na temat tego jak żyć lepiej, jak odpuszczać samemu sobie i jak pokochać siebie. Zawiera nie tylko ciekawe wskazówki zmieniające myślenie, ale również ćwiczenia coachingowe, które pozwolą nam lepiej poznać i zrozumieć samych siebie. Szczerze polecam🙌
Beata Domowicz - awatar Beata Domowicz
ocenił na71 rok temu
Sztuka prostego życia. 100 wskazówek, jak osiągnąć szczęście i spokój Shunmyo Masuno
Sztuka prostego życia. 100 wskazówek, jak osiągnąć szczęście i spokój
Shunmyo Masuno
Bardzo krótka, prosta książeczka (co w sumie pasuje do tytułu :D ) ze wskazówkami. Raczej nic odkrywczego, zwłaszcza dla ludzi, którzy siedzą w podobnej tematyce, ale szybko się czyta i zawsze to miło taką przeczytać, nawet po raz kolejny ;) Niewiele więcej mam do powiedzenia, ale odniosę się do trzech cytatów: "Kiedy coś się psuje, napraw to, a gdy zrobi się bałagan, posprzątaj." - to sobie chcę wziąć do serca. Bo póki co miałem raczej nastawienie: kiedy coś się psuje, odwlekaj naprawę aż zepsuje się bardziej/więcej rzeczy, to wtedy załatwisz to za jednym zamachem :D Ale chyba psujące się rzeczy się przyciągają, więc może to nie jest najlepsze nastawienie ;) "Traktuj swoje rzeczy tak, jakby były częścią ciebie. (...) Używaj tych samych rzeczy przez lata, a będziesz zadowolony z czasu spędzonego z nimi. Pamiętaj o tym, co cię z nimi łączy. Traktuj ludzi i przedmioty jak samego siebie." - a to podoba mi się i rezonuje ze mną :P "Największe szczęście odnajdujemy w naturalnym porządku rzeczy. Pewien kupiec świętujący narodziny wnuka poprosił kiedyś Ikkyu, mnicha zen słynącego z poczucia humoru, o napisanie stosownych gratulacji. Mistrz zastanowił się chwilę, a następnie napisał: „Rodzic umiera, dziecko umiera, wnuczek umiera”. –  Dlaczego napisałeś coś tak makabrycznego? – zapytał zaskoczony kupiec. Oto co odpowiedział mu Ikkyu: –  Najpierw umiera rodzic, potem dziecko, a  wreszcie wnuczek starzeje się i także odchodzi z tego świata. To naturalny porządek rzeczy. Jeśli twoja rodzina go doświadczy, spotka was największe szczęście. Wszyscy musieli się z tym zgodzić." - zupełnie przypadkowo, ale to najlepszy tekst o godzeniu się ze śmiercią bliskich jaki przeczytałem od dawna, a może kiedykolwiek! (przeczytana/przesłuchana: 16.12.2025) 4/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na73 miesiące temu
Pieprzyć to! Jak przestać spełniać cudze oczekiwania, a zacząć własne Alexandra Reinwarth
Pieprzyć to! Jak przestać spełniać cudze oczekiwania, a zacząć własne
Alexandra Reinwarth
;Pieprzyć to! Jak przestać spełniać cudze oczekiwania, a zacząć własne;. Alexandra Reinwarth uraczyła nas poradnikiem o zasadniczych radach, jak być bardziej asertywna, mówić NIE i walczyć o swoje. Wskazuje na docenianie siebie, odważnie stawiając kroki do dystansu do siebie. Autorka opisuje swoje życie na podstawie dobrych rad, co buduje śmieszne sytuacje i zapewnia również dobrą rozrywkę. `W tej książce widzimy wiele podobieństw do siebie, naszych znajomych przyjaciół, rodziny. Stawiamy za cel nasze życie, zmiany, samodoskonalenie które ląduje w koszu z dniem ostatniego miesiąca stycznia, póki jeszcze nam się chce, a jak już nie to PIEPRZYĆ TO. Więc co z tym wszystkim począć, skoro już wiem jak działać na wielu polach ? Można uznać że uwielbiam się samobiczować, zauważyłam że działa to bardzo ogólnie i jednostronnie, wymagam od siebie zdecydowanie za dużo, by inni czerpali korzyści, inni pieprzą moje poświęcenie, zmianę, fakt że cokolwiek mi się chcę, nikogo to nie obchodzi, mało tego i tak wytkną mi brak ogłady, wychowania, subtelności, pracy nad kondycją fizyczną, psychiczną, na co mi robić cokolwiek, gimnastykować się, uprawiać feminizmy, dygresje, okaleczać się w imię czego, zostaje to odrzucone, zakłamane przez niesamowitą ilość słów, ten potok potrafi mnie przytłoczyć, sprawia że tylko na chwilę rośnie i puchnie moje ego. Ktoś w końcu zauważył że się staram, że się postarałam, ale ma w dupie całą otoczkę mojej konsekwentnej pracy. Po co się zmieniać? Jak można pieprzyć to! pozostać sobą, na cóż malujemy się, my kobiety, twierdzimy że poprawia nam się samopoczucie, robimy to dla siebie, serio?! Owszem wyskoczymy do warzywniaka bez makijażu, ale szykując się do pracy, idąc na miasto, musimy brylować eyelinerami, pudrami, tuszem, korektorem, masą rzeczy która zatyka pory, ale co zrobić jeśli natkniemy się na nielubianą Kowalską, i tak trzepać rzęsami z podniesioną brwią bez błyszczyka na ustach, w wymiętej koszulce i spodniach z plamami, nie przystoi. My kobiety musimy być zawsze gotowi na różne sytuacje, więc najlepiej dla własnego bezpieczeństwa mieć puder na sobie lub w przepastnej torebce. Bo torebki posiadamy różne, od malutkich które noszą nasze niezbędniki, do wielkich w których ginie nasze życie i cała masa codzienności. Kiedyś też lubiłam wielkie, barczyste torebki w których posiadałam wszystko tylko nie to czego szukałam. Pieprzłam to w cholerę, mam plecak, mały z kilkoma przegródkami i tak widnieje w nim syf i grengolada! Na cóż nam zmiany - bo tak pisałam lubimy się samobiczować? zaczynamy od korekty figury i tutaj zaczynają się schody, bo za duża dupa, bo fałdy, tłuszcz, bo lato i wiadomo - plaża, a to wymaga poświęcenia, rozebrać się do i dla tłumu, w tedy okazuje się że musimy szybko zgubić kilogramy ( ja bym przytuliła ),opalić się bo jak z takim białym ciałem wystawić się na publikę i krytykę! a przecież pracę nad sobą zaczynamy od stycznia, aby właśnie latem pokazać jacy to jesteśmy idealni ( nie idealni ). Jeśli nam się podpunkt pierwszy nie uda zrealizować zawsze można zmienić w sobie makijaż. I tutaj przypomniała mi się fajna sytuacja z poprzedniej pracy. Koleżanka nie zdążyła z samego rana zrobić ów ; facjaty; i wchodząc do firmy została zignorowana. Nikt jej nie poznał. Zawsze mocny makijaż, podkreślający kości policzkowe, idealne połączenie cieni z pomadką, brwi, rzęsty a tu nagle blada twarz jakby brakowało jej kolorów ( brakło twarzy ). Doprawdy przyzwyczaiła nas jak do zmienności filtrów nakładanych na zdjęcia które sprawiają że Kowalska zamienia się w Iksińską. Można paść trupem z wrażenia, zdziwienia, śmiechu. Uwielbiamy przyzwyczajać się do stylów, gustów, bo to nas wyróżnia, wchłaniamy rzeczy tak mało istotne, które zabierają nam czas, choćby właśnie makijaż, codziennie stajemy przed lustrem ( podziwiając siebie - wiadomo! lub się zadręczać że nic mi się w sobie nie podoba ),a przecież można byłoby spożytkować na spokojnie wypitą kawę, kilka kartek ciekawej lektury, ale my lubimy się zadręczać kosmetykami, w wieku już adekwatnym staje się koniecznością, jakbyśmy codziennie nakładali drugą skórę. Dochodząc do samorealizacji która zazwyczaj nam nie wychodzi, musielibyśmy narodzić się na nowo aby przejąć inne zachowania, inne niż te wyuczone które weszły nam w skórę, charakter i zbudowały osobowość. A co tyczy się znajomych, przyjaciół, rodziny? Cóż, czasem dobrze przesiać plewy od plonów, zauważyć i dostrzec kto jest tym prawdziwym przyjacielem, lojalnym, zaufanym, najbliższym i wyjątkowym, od tych zacnych pustych słów składanych na deklaracje, obietnice. Wszystkie te deklaracje wychodzą w momencie kiedy potrzebujesz pomocy, gwaranty sypią się jak domek z kart więc sugeruję brać nogi za pas zanim życie zrobi nam jesień średniowiecza. Nie na próżno mówi się także że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach, wystarczy ustawić się po środku a resztę odseparować najlepiej na kilka metrów. Proste porady którymi można wybrukować piekło, słuchając innych i racząc się nimi, sami dajemy reszcie świata radę jak żyć najlepiej. Ale samoocena jest bardzo ważna, by dbać o siebie fizycznie i psychicznie, szczerze? Niczego nowego Wam nie podałam jak to co sami już wiecie. Czytając ten poradnik doszłam do ściany, wieku a to znaczy, że nie chcę mi się i PIEPRZĘ TO! udawadnianie innym że nie jestem koniem, wielbłądem, jeleniem, że wyglądam jak wyglądam, ile można się tłumaczyć za swoje zmarszczki, blond włosy, gusta, za to że jestem chuda, a raczej filigranowa, dawno powinnam popaść w depresję, uwierzcie mi, to nie takie trudne. Ale PIEPRZĘ TO! Mówi się także że piękno skrywa dusza, serce, piękny mózg, intelekt, osobowość ukryta w mądrości. Nie oceniamy człowieka po szatach, doprawdy? W dzisiejszych czasach to standard bycia ocenianym, mamy żyć Instagramowo, pięknie, pokazywać tło zbudowane na kłamstwie, ile w tych fotach jest prawdy o nas samych? No właśnie. Jeśli szukasz lekkiej narracji, masz problemy z niską samooceną, szukasz odpowiedzi na dręczące cię pytania, uwielbiasz złote myśli i dobre rady, sama także szukając dystansu pozwoliłam by ta śmieszna opowieść niosła puentę. Najważniejsze to się akceptować, to czego zmienić nie możesz, nie zmieniaj, bo zostaniesz zniesmaczona, a ta mina zostanie ci na zawsze.
zaczytana_kartka - awatar zaczytana_kartka
oceniła na69 miesięcy temu
Kochaj najlepiej, jak potrafisz! O sztuce bycia razem Stefanie Stahl
Kochaj najlepiej, jak potrafisz! O sztuce bycia razem
Stefanie Stahl
Już na wstępie książka jest bardzo pozytywna. Autorka rozpoczyna swoje spotkanie z czytelnikiem od tezy, że każdy może zbudować szczęśliwy związek, jest to "kwestia osobistych decyzji", pewnej świadomości i uważności. Następnie "uczy" nas rozpoznawać nasze wewnętrzne oprogramowanie (schematy = strategie wyniesione w domu, które w tamtym momencie chroniły nas przed zranieniem),pokazuje jak rozszyfrowywać potrzeby ukryte za zachowaniem, aż wreszcie odsłania ukryty w podświadomości schemat zdobywcy (jacy ludzie nas przyciągają i dlaczego, "nie wybieramy naszego partnera przypadkowo"),a także program związku (w jaki sposób w naszym związku chcemy zaspokoić swoje nieuświadomione potrzeby z dzieciństwa i jakie są tu możliwe warianty, prawdopodobne strategie i reakcje drugiej strony). Autorka zachęca, aby "chwytać" powstałe w nas emocje, pytać się, "o czym one są"; aby być samoświadomymi i poddać się "mentalnej dyscyplinie" (wzmacniać dorosłe Ja, nie reagować z pkt. widzenia i emocji Wewnętrznego Dziecka). *Bardzo rozbawiła mnie opisana w książce rozmowa introwertyka z ekstrawertykiem - samo życie;) np. on milczy, ona mówi...;) bo przecież zaległa cisza:) Autorka omawia także nasze ludzkie ucieczki (w konsumpcję, zakupy, nałogi),uwypukla, iż wszystko czego potrzebujemy jest w nas (gdybyśmy byli świadomi tego, co w naszym wnętrzu posiadamy, nie potrzebowalibyśmy tego u partnera). Podsumowując: świetna pozycja, aby poszerzyć swoją świadomość i podążać ku radosnej stronie życia!
Anna_Kowalska - awatar Anna_Kowalska
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dom minimalisty. Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem