
Starcie królów (edycja ilustrowana)

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Pieśń Lodu i Ognia (tom 2)
- Seria:
- Pieśń lodu i ognia
- Tytuł oryginału:
- A Clash of Kings
- Data wydania:
- 2019-11-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-11-12
- Liczba stron:
- 1084
- Czas czytania
- 18 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381167857
- Tłumacz:
- Michał Jakuszewski
To specjalne wydanie „Starcia królów”, ze wstępem Bernarda Cornwella, opublikowane dla uczczenia dwudziestej rocznicy narodzin sławnego cyklu, zawiera szereg kolorowych, a także ponad dwadzieścia czarno białych ilustracji autorstwa Lauren K. Cannon. Ilustracje przydają nowego życia temu arcydziełu fantasy, które stało się prawdziwym kulturowym fenomenem. Tajemnice, intrygi, romantyzm i przygody wypełniające sagę stają przed oczyma czytelnika żywe jak nigdy dotąd.
Żelazny Tron jednoczył Zachodnie Królestwa aż do śmierci króla Roberta. Wdowa jednak zdradziła królewskie ideały, bracia wszczęli wojnę, a Sansa została narzeczoną mordercy ojca, który teraz okrzyknął się królem. Zresztą, w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem dla wszystkich bez wyjątku może okazać się nadciągająca zima…
Kup Starcie królów (edycja ilustrowana) w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Starcie królów (edycja ilustrowana)
Dobry poziom z pierwszego tomu został utrzymany. Denerwował mnie trochę wątek Theona, któremu udało się pokonać Joffreya w konkurencji pt. "najbardziej nielubiana przeze mnie postać". Nieco rozczarował mnie wątek Jona, spodziewałam się po nim więcej. Moim ulubionym w tym tomie został wątek Tyriona, który rozwijał się zdecydowanie najbardziej dynamicznie. Cieszę się, że następne tomy zostały podzielone na pół, bo ten był strasznie nieporęczną cegłą na tysiąc stron i przeczytanie go zajęło mi dwa tygodnie. Trzy inne książki można by w tym czasie przeczytać, ale nie żałuję i zaraz zabieram się za dalszy ciąg.
Oceny książki Starcie królów (edycja ilustrowana)
Poznaj innych czytelników
47400 użytkowników ma tytuł Starcie królów (edycja ilustrowana) na półkach głównych- Przeczytane 38 055
- Chcę przeczytać 8 283
- Teraz czytam 1 062
- Posiadam 9 663
- Ulubione 2 845
- Fantastyka 763
- Fantasy 576
- Chcę w prezencie 461
- 2013 294
- 2014 292






















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Starcie królów (edycja ilustrowana)
Drugi tom sagi Pieśni lodu i ognia jest kolosalnym dziełem, 980 stron robi robotę. Fabularnie wygrywa dialogami, zawsze bawię się wybornie czytając cięte potyczki językowe Tyriona, nawet wzniosłe i patetyczne mowy Daenerys przyciągają uwagę. W „Starciu królów” rządzi spustoszenie i walka na wszystkich frontach o władzę, bohaterowie chwilowo triumfują, by za moment znosić ból porażki.
Najbardziej mi się spodobał oczywiście Tyrion krasomówca, Tyrion bawidamek, ironiczny i sarkastyczny erudyta, który włada językiem i podstępnymi planami jak potężnym mieczem, ścinając przy tym parę głów. Kolejną bohaterką, która zawładnęła moim czytelniczym sercem jest Arya Stark, za jej poprzysiężenie zemsty i wyliczankę, kogo zabije w sprzyjających okolicznościach, wreszcie za jej niezłomny i uparty charakter. Kolejnymi ciekawymi postaciami są Brienne i Ogar, oboje noszą własne traumy schowane głęboko w sercu, podoba mi się ich waleczność i oddanie swym panom. W serialu, który jest mistrzowski, ta para aktorów również wybornie wykreowała swe role, ale że dawno oglądałam, pewnych wątków już nie pamiętam. Podsumowując, dwója należy się drukarni, która ucięła mój egzemplarz o 30 stron. Płacę to i wymagam. Ostatecznie trzeci tom już czeka na mnie na półce, w takim pięknym wydaniu, liczę, że jest cały xd
Drugi tom sagi Pieśni lodu i ognia jest kolosalnym dziełem, 980 stron robi robotę. Fabularnie wygrywa dialogami, zawsze bawię się wybornie czytając cięte potyczki językowe Tyriona, nawet wzniosłe i patetyczne mowy Daenerys przyciągają uwagę. W „Starciu królów” rządzi spustoszenie i walka na wszystkich frontach o władzę, bohaterowie chwilowo triumfują, by za moment znosić...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że czytało się dziwnie znając serial. Zawsze lubię wyobrażać sobie sam postacie, miejsca, światy. Tutaj w zasadzie cały czas widziałem aktorów, lokacje i sceny wyprodukowane przez HBO. To w zasadzie tylko dobrze świadczy o serialu. Jeżeli chodzi o książkę... klasyk, rewelacja, czapki z głów. W zasadzie książka mam wrażenie poświęcona jest bardziej polityce, ale jest to napisane w taki sposób, z takimi szczegółami i tak bardzo przemyślana, że czyta się ją z zafascynowaniem. Niby wiedziałem co będzie dalej, ale ciężko było się oderwać od książki. Zdecydowanie polecam!
Muszę przyznać, że czytało się dziwnie znając serial. Zawsze lubię wyobrażać sobie sam postacie, miejsca, światy. Tutaj w zasadzie cały czas widziałem aktorów, lokacje i sceny wyprodukowane przez HBO. To w zasadzie tylko dobrze świadczy o serialu. Jeżeli chodzi o książkę... klasyk, rewelacja, czapki z głów. W zasadzie książka mam wrażenie poświęcona jest bardziej polityce,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Starcie królów" to kontynuacja epickiej opowieści George’a R.R. Martina, którą także miałam okazję poznać w formie audiobooka. Choć ponownie wciąga bogactwem świata i politycznych intryg, mam podobne zastrzeżenia jak przy „Grze o tron”.
Po pierwsze, nadal trudno mi było zżyć się z bohaterami – ich losy często przechodziły obok mnie bez większych emocji. Po drugie, nagromadzenie dramatycznych wydarzeń i licznych wątków sprawia, że całość momentami wydaje się przytłaczająca.
Na minus jest fakt, że tym razem nie jest to słuchowisko z pełną obsadą i efektami dźwiękowymi, co trochę zmniejsza immersję – choć w praktyce nie było to aż tak uciążliwe. Na plus natomiast zdecydowanie wyróżnia się lektor, którego interpretacja postaci i dynamika czytania sprawiają, że książkę słucha się przyjemnie i sprawnie, bez gubienia wątku.
"Starcie królów" to kontynuacja epickiej opowieści George’a R.R. Martina, którą także miałam okazję poznać w formie audiobooka. Choć ponownie wciąga bogactwem świata i politycznych intryg, mam podobne zastrzeżenia jak przy „Grze o tron”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze, nadal trudno mi było zżyć się z bohaterami – ich losy często przechodziły obok mnie bez większych emocji. Po drugie,...
Piękne przedłużenie wątków, kontynuacja niemal idealna.
Bardzo ciekawe, że wątki postaci których nie lubię mogą być tak angażujące i ciekawe.
Na minus jedynie deanerys, której przygoda na razie donikąd nie prowadzi.
To w jakim skupieniu trzeba czytać i zapamiętywać nazwiska i rody to coś cudownego.
Nawałnice mieczy już rozpocząłem i nie mogę się oderwać, kocham.
Piękne przedłużenie wątków, kontynuacja niemal idealna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawe, że wątki postaci których nie lubię mogą być tak angażujące i ciekawe.
Na minus jedynie deanerys, której przygoda na razie donikąd nie prowadzi.
To w jakim skupieniu trzeba czytać i zapamiętywać nazwiska i rody to coś cudownego.
Nawałnice mieczy już rozpocząłem i nie mogę się oderwać, kocham.
Muszę się od razu przyznać, książki nie czytałem !
Jakoś nie po drodze mi z literaturą fantastyczną.
Smoki, cuda i takie tam, na mnie nie działają.
Zawsze uważałem, że jak pisarz nie daje sobie rady z fabułą ( ostatnio, niestety, Cherezińska ) to ucieka w fantastykę.
Co innego z filmami, które chętnie oglądam.
Nie muszę wysilać mojej wyobraźni, wszystko podane mam " na tacy ".
Do tego niesamowite efekty wizualne, technika rozwija się tak szybko, że... proszę tylko siadać i oglądać.
Seria filmowa, która powstała na podstawie książek autora to dzieło kultowe !!!
Oglądałem parę razy i to z wielką przyjemnością.
Może gdybym nie miał w rezerwie tyle nieprzeczytanych innych książek, skusiłbym się na przeczytanie tej seri.
Nie będę oceniał, ale dla miłośników tego gatunku literackiego, myślę, że to pozycja obowiązkowa.
Ze względu na film, POLECAM !!!
Muszę się od razu przyznać, książki nie czytałem !
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś nie po drodze mi z literaturą fantastyczną.
Smoki, cuda i takie tam, na mnie nie działają.
Zawsze uważałem, że jak pisarz nie daje sobie rady z fabułą ( ostatnio, niestety, Cherezińska ) to ucieka w fantastykę.
Co innego z filmami, które chętnie oglądam.
Nie muszę wysilać mojej wyobraźni, wszystko podane mam " na tacy...
Najbardziej zdumiewające w tej pozycji jest to, że pomimo przerażających 1000 stron, przez książkę płynie się gładko i w ogóle nie nuży. Nieustanne intrygi, walki i zwroty akcji wbijają w fotel. Tutaj czytelnik niczego nie może być pewny. Wszystko potrafi zmienić się w mgnieniu oka.
Bohaterowie są tak dobrze wykreowani, że w każdym z rozdziałów czuć małe detale, dzięki którym łatwiej jest zrozumieć dany charakter i ich postępowanie.
Świetnie się to czyta i chce się więcej.
Najbardziej zdumiewające w tej pozycji jest to, że pomimo przerażających 1000 stron, przez książkę płynie się gładko i w ogóle nie nuży. Nieustanne intrygi, walki i zwroty akcji wbijają w fotel. Tutaj czytelnik niczego nie może być pewny. Wszystko potrafi zmienić się w mgnieniu oka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie są tak dobrze wykreowani, że w każdym z rozdziałów czuć małe detale, dzięki...
Mógłbym tutaj wkleić opinię z "Gry o tron" z dopiskiem, że zgodnie z klasyczną zasadą sequela, "Starcie królów" w każdym elemencie jest większe od poprzedniej książki. Więcej stron, więcej bohaterów (ci nowi robią wrażenie, np. chłodny i pozbawiony poczucia humoru Stannis) i więcej narratorów. Większe bitwy i więcej dramatów. Po prostu większa skala - epicka historia rozpisana na kilka kontynentów i pięciu królów. I przymykam oczy na miejscami żenujące sceny erotyczne (i trochę "dziaderskich" opisów wdzięków dam),jak gdyby z literatury o klasę niższej i dialogi od których mnie skręcało, głównie w wykonaniu Theona.
Teraz "Nawałnica mieczy"!
Mógłbym tutaj wkleić opinię z "Gry o tron" z dopiskiem, że zgodnie z klasyczną zasadą sequela, "Starcie królów" w każdym elemencie jest większe od poprzedniej książki. Więcej stron, więcej bohaterów (ci nowi robią wrażenie, np. chłodny i pozbawiony poczucia humoru Stannis) i więcej narratorów. Większe bitwy i więcej dramatów. Po prostu większa skala - epicka historia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor pisze z realizmem, poraża mrocznym klimatem, co dziwne to trochę połączenie realizmu i fantasy, daje nan ciekawą mieszankę "fantasy realistyczne". Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.
Autor pisze z realizmem, poraża mrocznym klimatem, co dziwne to trochę połączenie realizmu i fantasy, daje nan ciekawą mieszankę "fantasy realistyczne". Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęść nudniejsza od pierwszej, nowi bohaterowie też mnie nie zaciekawiły.
Część nudniejsza od pierwszej, nowi bohaterowie też mnie nie zaciekawiły.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części sagi ostatecznie pękają wszelkie złudzenia, ponieważ autor z bezwzględną konsekwencją udowadnia, że w jego świecie nikt nie może liczyć na taryfę ulgową, a sprawiedliwość po prostu nie istnieje. Wszystko, do czego zdążyliśmy przywyknąć na początku, zostaje bezlitośnie zmiażdżone, a w powstałą lukę wdziera się duszny klimat bezprawia i wszechobecny swąd spalenizny.
Wojna domowa w tym wydaniu to literacki majstersztyk, oparty nie na prostym konflikcie, lecz na starciu wielu równorzędnych prawd. Każdy, kto sięga po koronę, niesie ze sobą bagaż sensownych argumentów, paraliżujących lęków i potężną armię, co wyklucza czarno-białe podziały. Zamiast papierowych bohaterów dostajemy ludzi z krwi i kości, którymi steruje naga ambicja lub zwyczajny strach o własną skórę.
Ewolucja postaci wchodzi tutaj na zupełnie nowy poziom, a prym wiedzie Tyrion, który dominuje niemal w każdej scenie. Jego rządy w stolicy to brawurowy popis politycznego sprytu, doprawiony gorzką ironią i bolesną świadomością własnych ograniczeń. Równolegle Arya prowadzi nas przez najmroczniejsze zakamarki krainy, ukazując wojnę bez żadnych filtrów – widzianą oczami dziecka, które zostało zmuszone dorosnąć w jedną noc. Całość dopełnia tragiczna postać Theona, rozdzierana przez konflikt lojalności i chorobliwą ambicję.
Nawet magia, która coraz śmielej dochodzi do głosu, nie ma w sobie nic z bajkowej estetyki. Wraz z pojawieniem się Melisandre i jej mrocznych cieni kończy się czas chłodnej logiki, a nadprzyrodzone siły okazują się brudne, groźne i zawsze wystawiają słony rachunek...
Choć lektura bywa lekcją cierpliwości, a tempo momentami zwalnia pod ciężarem drobiazgowych opisów herbów czy uczt, to właśnie te detale pozwalają bez reszty wsiąknąć w ten wykreowany świat. Wszystkie wątki nieuchronnie zbiegają się w wielkim finale nad Czarną Wodą, gdzie dym i oślepiający zielony ogień zostawiają czytelnika z miażdżącym przeczuciem, że to widowiskowe starcie było zaledwie przystawką przed nadchodzącym piekłem...
W tej części sagi ostatecznie pękają wszelkie złudzenia, ponieważ autor z bezwzględną konsekwencją udowadnia, że w jego świecie nikt nie może liczyć na taryfę ulgową, a sprawiedliwość po prostu nie istnieje. Wszystko, do czego zdążyliśmy przywyknąć na początku, zostaje bezlitośnie zmiażdżone, a w powstałą lukę wdziera się duszny klimat bezprawia i wszechobecny swąd...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to