Wiem, jak wygląda piekło

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-05-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-03-12
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381690324
Dla mnie Auschwitz zaczęło się po południu. Ludzie nie przypominali ani kobiet, ani mężczyzn.
Alina Dąbrowska - numer obozowy 44165. Jako dwudziestolatka za druk i kolportowanie prasy podziemnej została aresztowana. Po roku podpisała dokument, że jest "wrogiem narodu niemieckiego", i została wywieziona do obozu Auschwitz, gdzie poddawano ją pseudomedycznym eksperymentom doktora Mengele. Przeżyła pięć obozów: Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück, Malchow, Buchenwald i Leipzig, i dwa marsze śmierci.
Przez ponad 50 lat nie była w stanie pojechać do Oświęcimia. Dopiero teraz zdecydowała się opowiedzieć całą swoją historię i opublikować listy pisane z obozu.
Dlaczego uważa, że obóz był jej przeznaczeniem? Czemu po wojnie ukrywała swój obozowy numer? Jak udało jej się ocalić radość życia?
Poruszająca rozmowa z wyjątkowym świadkiem historii.
Kup Wiem, jak wygląda piekło w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Wiem, jak wygląda piekło
"...mιłość jᥱst ᥒᥲjᥣᥱρszყm ᥣᥱkᥲrstᥕᥱm ᥒᥲ to, żᥱbყ ᥕ ᥒιᥱszᥴzęśᥴιᥙ ρoᥴzᥙć sιę szᥴzęśᥣιᥕყm." Niezwykła rozmowa z niezwykłą kobietą. Pan Wiktor Krajewski przedstawił nam Panią Alinę Dąbrowską. Kobietę dzielną, odważną, ciekawą życia i świata z łobuzerskim błyskiem w oku. Włożył całe swoje serce w skompletowaniu trudnych rozmów z panią Dąbrowską; nie wstydził się opisywać swoich emocji, które towarzyszyły mu podczas spotkań z panią Aliną. Przez co książka jest jeszcze bardziej poruszająca i szczera. W obozach gdzie egzystowała pani Alina śmierć była codzienną rzeczywistością, nie było miejsca na żal. W czasie wojny nikt nikomu nie współczuł, tragiczne wiadomości o śmierci najbliższych trzeba było zatem "przełknąć" jak gorzką pigułkę i przejść z tym do porządku dziennego, to straszne i dziś wręcz nie do pojęcia. Za to przyjaźń była bezcenna, bezwarunkowa, potrzebna, ważna i wartościowa i tego z kolei dziś brakuje... Pani Alina budzi ogromnym szacunek i przeogromny podziw. Potrafiła odnaleźć pozytywne aspekty w każdej negatywnej sytuacji. Zawierała przyjaźnie, uczyła się języków. Dzielnie znosiła wojenną niszczycielską tułaczkę, toczyła walkę o kromkę chleba i miejsce do spania. Przeszła piekło i mimo tego nigdy się nie poddała. W anturażu wesz, brudu i nieszczęścia potrafiła pozostać sobą i nie straciła godności. Wspaniała kobieta. Zaszczytem było dla mnie przeczytanie Jej historii.
Oceny książki Wiem, jak wygląda piekło
Poznaj innych czytelników
901 użytkowników ma tytuł Wiem, jak wygląda piekło na półkach głównych- Chcę przeczytać 554
- Przeczytane 339
- Teraz czytam 8
- Posiadam 90
- 2019 18
- 2021 6
- Wojenne 6
- Ulubione 5
- Chcę w prezencie 5
- Do kupienia 5
Tagi i tematy do książki Wiem, jak wygląda piekło
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wiem, jak wygląda piekło
Bo w życiu trzeba doszukiwać się wyłącznie pozytywnych rozwiązań, nawet jeżeli są one tylko wytworem wyobraźni czy płonnymi nadziejam.
Życie nie polega na rozpatrywaniu wyłącznie przeszłości. Trzeba o niej pamiętać, wyciągać wnioski z tego, co przeżyliśmy, czego się nauczyli...
Rozwiń

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wiem, jak wygląda piekło
Jedna ze słabszych książek na temat pobytu w obozie Auschwitz.
Jedna ze słabszych książek na temat pobytu w obozie Auschwitz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to jedyna książka o tematyce obozowej, jaką przeczytałam. Mogłabym powiedzieć ze jest jedna z wielu. Ale jedyną, z której dowiedziałam się, że na terenie obozu istniał sklep w którym więźniowie mogli sobie kupić artykuły żywnościowe. Że posiadali pieniądze wysyłane przez rodziny zza drutów. I przyznam szczerze, że wprawiło mnie to w ogromne zdziwienie. Probowalam szukac informacji na ten temat i niestety nic. Wydaje mi się to wręcz nieprawdopodobne, wiec gdyby ktoś wiedział coś więcej, byłabym wdzięczna. Takie samo zdziwienie wywołał we mnie fragment o oficjalnym noszeniu pod pachą książek. Trochę mi to zakrawa na fikcje literacką…..
Podsumowując. Pomimo bardzo ciekawej osobowości, jaka z pewnością była Pani Alina, książka jest po prostu słaba.
Nie jest to jedyna książka o tematyce obozowej, jaką przeczytałam. Mogłabym powiedzieć ze jest jedna z wielu. Ale jedyną, z której dowiedziałam się, że na terenie obozu istniał sklep w którym więźniowie mogli sobie kupić artykuły żywnościowe. Że posiadali pieniądze wysyłane przez rodziny zza drutów. I przyznam szczerze, że wprawiło mnie to w ogromne zdziwienie. Probowalam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która wzrusza.
Książka, która łapie za serce.
Książka, która ukazuje najgorsze oblicze człowieka.
Książka, która ukazuje prawdziwą bohaterkę.
Książka, która w szkołach powinna być lekturą.
Książka, która wzrusza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która łapie za serce.
Książka, która ukazuje najgorsze oblicze człowieka.
Książka, która ukazuje prawdziwą bohaterkę.
Książka, która w szkołach powinna być lekturą.
Czytam sporo książek o tematyce wojennej i obozowej, niestety ta pozycja jest najgorszą jaką do tej pory przeczytałam. Liczyłam,że będzie to znakomita lektura, ale autor kompletnie nie potrafił ukazać niesamowitej postaci Pani Aliny Dąbrowskiej.
Cały czas miałam wrażenie, że autor próbuje wybić się na pierwszy plan. Cały wywiad jest prowadzony bardzo sztywno i płytko. Książka nie wzbudziła we mnie emocji, jakie zazwyczaj wywołują takie historie. Niestety autor nie potrafi wzbudzić w czytelniku zainteresowania bohaterką.
Miałam też wrażenie, że autor na początku dokładniej przedstawiał losy Pani Aliny, jednak później coraz więcej wątków było ukazanych pobieżnie i niedokończonych.
Czytam sporo książek o tematyce wojennej i obozowej, niestety ta pozycja jest najgorszą jaką do tej pory przeczytałam. Liczyłam,że będzie to znakomita lektura, ale autor kompletnie nie potrafił ukazać niesamowitej postaci Pani Aliny Dąbrowskiej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCały czas miałam wrażenie, że autor próbuje wybić się na pierwszy plan. Cały wywiad jest prowadzony bardzo sztywno i płytko....
Blog o książkach | BookaLove
Alina Dąbrowska - dwudziestoletnia dziewczyna, której II wojna światowa brutalnie odbiera najpiękniejsze młodzieńcze lata.
Działa w Szarych Szeregach. Za konspirację zostaje osadzona w więzieniu, a następnie w obozach koncentracyjnych. Tak, w obozach, bo pani Alina przeżyła ich aż 5: Auschwitz-Birkenau, Ravensbruck, Malchow, Buchenwald i Leipzig…plus dwa marsze śmierci.
Ocaliła siebie i radość życia mimo piekła jakie przeszła.
Literatura obozowa to dla mnie zawsze czas pokory i refleksji. Każdy ocalały więzień jest w jakimś stopniu bohaterem - przeżył, zatem pokonał wroga i śmierć. Mimo traumy dostrzega dobro.
Rozmowa z panią Aliną, świadkiem historii porusza i zostaje w głowie na dłużej. Moim zdaniem to książka obowiązkowa dla wszystkich, bez wyjątku.
Blog o książkach | BookaLove
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlina Dąbrowska - dwudziestoletnia dziewczyna, której II wojna światowa brutalnie odbiera najpiękniejsze młodzieńcze lata.
Działa w Szarych Szeregach. Za konspirację zostaje osadzona w więzieniu, a następnie w obozach koncentracyjnych. Tak, w obozach, bo pani Alina przeżyła ich aż 5: Auschwitz-Birkenau, Ravensbruck, Malchow, Buchenwald i...
Nie będę oceniać tej książki. Zgadzam się z wieloma komentarzami poniżej iż autor jakoś nie był w stanie przedstawić fascynującej postaci i osobowości Pani Aliny a szkoda. Autor pisze iż nie rozumie filozofii bohaterki swej książki a ja potrafię znaleźć sens w tym co mówi, jej podejściu do koszmaru obozów, szukania radości w każdej chwili dnia czy godziny, swego rodzaju oswajaniem się ze śmiercią, która czai się też za rogiem. Przeczytałam wiele biografii, wspomnień z Auschwitz, innych obozów koncentracyjnych i każdy bohater miał tam inny sposób na to, by przeżyć ten koszmar. Co łączyło wszystkich to niezłomna wola życia i zapewne nieraz łut szczęścia. Autor jakoś nie potrafił uchwycić tej iskierki emanującej ze słów, wspomnień Pani Aliny.
Wątki są pozaczynane, niektóre nie zostały zamknięte.
Mimo wszystko cieszę się, że książkę przeczytałam i mogłam poznać Panią Alinę, czerpiącą z życia garściami, walczącą o to by godnie to życie przeżyć i znaleźć jego sens.
Nie będę oceniać tej książki. Zgadzam się z wieloma komentarzami poniżej iż autor jakoś nie był w stanie przedstawić fascynującej postaci i osobowości Pani Aliny a szkoda. Autor pisze iż nie rozumie filozofii bohaterki swej książki a ja potrafię znaleźć sens w tym co mówi, jej podejściu do koszmaru obozów, szukania radości w każdej chwili dnia czy godziny, swego rodzaju...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta niezwykle mnie poruszyła. Przytaczane historie, których naocznym świadkiem była Pani Alina wielokrotnie spowodowały łzy w moich oczach. Równocześnie kobieta o niesamowitej sile i samozaparciu. Mimo ciężkich warunków starała się widzieć sytuacje pozytywne, wyciągać z całego tego zła momenty dobre. Książka bardzo dobrze napisana.
Książka ta niezwykle mnie poruszyła. Przytaczane historie, których naocznym świadkiem była Pani Alina wielokrotnie spowodowały łzy w moich oczach. Równocześnie kobieta o niesamowitej sile i samozaparciu. Mimo ciężkich warunków starała się widzieć sytuacje pozytywne, wyciągać z całego tego zła momenty dobre. Książka bardzo dobrze napisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd razu zaznaczę, że oceniając tę książkę, nie oceniam Pani Aliny, która była wspaniałą, mądrą i niezwykle piękną wewnętrznie kobietą. Mam jednak kilka zastrzeżeń do Pana Wiktora, który uczynił Panią Alinę bohaterką tej książki. Niestety, chyba nie zrozumiałam, jaką autor miał koncepcję, ponieważ niejednokrotnie rozmowa z bohaterką nieoczekiwanie skręcała w stronę powieści i tonów sentymentalno-subiektywnych, później znów przybierała formę biograficzną i wspomnieniową. Myślę, że autor pogubił się i nie odebrał porządnego warsztatu pisarskiego, co było dla mnie rozczarowujące i zrobiło krzywdę tej książce i umniejszyło ciekawą historię Pani Aliny. Jeszcze bardziej rozczarowujące były pewnego rodzaju błędy czy niedopatrzenia. Pan Wiktor w książce umieścił sporo listów Pani Aliny z więzienia oraz później z obozu Auschwitz oraz listów, które wysyłała do niej w tym samym czasie rodzina, przyjaciółka oraz jej sympatia. Autor opatrywał jednak listy czasem niestety bzdetnymi opisami (przykładowo list z więzienia opatrywał informacją, że w obozie był sklep, w którym bohaterka mogła zakupić pewne towary za pieniądze przysyłane w listach od rodziny. W takim razie pytam, gdzie ten sklep był : w obozie czy na terenie więzienia?). Zdjęcia Pani Aliny z młodości i czasów dziecięcych nie zostały opatrzone żadnym podpisem, a byłam bardzo ciekawa, która osoba na zdjęciu to bohaterka książki i myślę, że nie tylko ja, ale również inni czytelnicy. Mało tego w książce nie ma nawet żadnej informacji, żebym mogła się tego domyślić (bo jeśli jest zdjęcie Pani Aliny z siostrami, a nie wiem, która w kolejności się urodziła). Osoby przywoływane w listach również nie zostały opatrzone żadną adnotacją, kto to był dla Pani Aliny (a jest tych osób całkiem sporo). Autor szukał też niepotrzebnie jakichś atrakcyjnych wątków, jak np. miłości Pani Aliny, na wspomnienie których rzekomo Pani Alinie pojawiały się ogniki w oczach, ale chyba nie potrafił poprowadzić tych wątków umiejętnie do końca. Losy sympatii pani Aliny nie zostały opowiedziane właściwie wcale (więc po co właściwie o tym wspominać?). Poza tym autor do znudzenia powtarzał w książce, że nie rozumie sposobu patrzenia na świat Pani Aliny (wyjaśniam: nazbyt optymistyczny). Chciałoby się powiedzieć, może trochę złośliwie, że do tego trzeba sporo wrażliwości i pokory, jakiej autorowi chyba brakuje, i przy okazji skonstatować, że niestety, ale czytelnika nie interesuje, co autor swoim wewnętrznym światem jest w stanie zrozumieć, a czego nie. Bohaterką była Pani Alina, nie autor - Wiktor Krajewski. Poza tym czytelnik też potrafi myśleć i wysuwać wnioski, nie potrzebuje prowadzenia za rękę autora. A już na koniec dodam, że brakowało mi w tej książce szczerości Pana Wiktora, nie wierzę mu, niestety. Taki rodzaj egzaltacji, jak u autora, nie jest wskazany w żadnej książce wspomnieniowej.
Od razu zaznaczę, że oceniając tę książkę, nie oceniam Pani Aliny, która była wspaniałą, mądrą i niezwykle piękną wewnętrznie kobietą. Mam jednak kilka zastrzeżeń do Pana Wiktora, który uczynił Panią Alinę bohaterką tej książki. Niestety, chyba nie zrozumiałam, jaką autor miał koncepcję, ponieważ niejednokrotnie rozmowa z bohaterką nieoczekiwanie skręcała w stronę powieści...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ racji tego, że historia Auschwitz jest również historią mojej rodziny, przeczytałam kilkadziesiąt książek i artykułów związanych z tą tematyką. Jednak książka p. Wiktora Krajewskiego wywołała u mnie ogromne zdziwienie, niedowierzanie i irytację. I nie chodzi mi o bohaterkę Panią Alinę, bo to co przeszła w obozie, budzi jak największy szacunek, ale o formę i ignorancje tematu jaka przedstawia W. Krajewski. Z „faktami” które przeczytałam w książce , nie spotkałam się w żadnej innej publikacji.
Po pierwsze, nie było czegoś takiego, jak sterta rzeczy należących do pomordowanych ludzi, która ot tak leżała sobie między barakami. Nie było też możliwości, żeby inni więźniowie grzebali w tym i wybierali sobie co było im potrzebne, np. szminkę czy puder. Owszem była Kanada, a wszyscy, którzy tam pracowali , doskonale wiedzieli, że za przywłaszczenie sobie czegokolwiek, groziła kara śmierci.
Trudno sobie też wyobrazić , żeby esesmani, którzy pilnowali więźniarki pracujące w polu, poza obozem, nagle zostawiali je bez nadzoru i poszli do lasu, bo przyszła im ochota na seks, a panie w tym czasie się opalały i żadna nawet nie pomyślała o ucieczce.
W obozie nikt nie miał prawa, przemieszczać się po pracy między barakami, chyba że miał odpowiednią przepustkę, jak więc P. Alina mogła iść do drugiego barak uczyć się francuskiego, czy czytać książki pod latarnią. I kto po morderczej pracy , nierzadko kilkunastogodzinnej , miał jeszcze na to siły. Pani Alina jest osobą inteligentna, dobrze wykształconą i rozważną, a w książce jest przedstawiona jako niepoprawna optymistka, traktująca życie w obozie bez cienia empatii.
Obozowe życie , to wyjazd na wieś ???
Kto mógł cos takiego napisać? Ogromny brak szacunku dla historii i ludzi którzy przeżyli to piekło. A tym bardziej dla tych , którym to się nie udało.
Myślę, że autor nie poradził sobie z problemem Auschwitz i bardzo spłycił świadectwo Pani Aliny.
Pozostaje duży dysonans między książką, a filmem „Moje piekło w Auschwitz” , w którym możemy poznać Alinę Dąbrowską.
Jak dla mnie jest to bezsprzecznie najgorsza książka o tematyce obozowej .
Z racji tego, że historia Auschwitz jest również historią mojej rodziny, przeczytałam kilkadziesiąt książek i artykułów związanych z tą tematyką. Jednak książka p. Wiktora Krajewskiego wywołała u mnie ogromne zdziwienie, niedowierzanie i irytację. I nie chodzi mi o bohaterkę Panią Alinę, bo to co przeszła w obozie, budzi jak największy szacunek, ale o formę i ignorancje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspomnienia są jak zawsze warte uwagi, kolejna osoba, kolejna historia... Ale trochę się taki tu pojawia dysonans jak dla mnie, bo tytuł jest przerażający, a historia jest opowiedziana dość lekko, z zaakcentowaniem raczej pozytywnych doświadczeń i wielokrotnym podkreśleniem, że bohaterka miała pod niektórymi względami łatwiej niż inni więźniowie Auschwitz (i też widać tutaj wyraźnie, że Polacy mieli trochę lepsze warunki w Auschwitz niż np. Żydzi /zaraz mi ktoś zarzuci jak bardzo jestem antypolski ale w dzisiejszych czasach to nic nowego :D /). To wszystko jeszcze w porządku, to co mi się najbardziej nie podobało, to forma książki - wywiad z autorem. Chętniej przeczytałbym "normalnie" opisaną historię. Ale i nawet jeszcze wywiad byłby do zaakceptowania, gdyby nie to, że autor stara się za wszelką cenę zaznaczyć swoją obecność, koniecznie napisać o sobie - jak był wstrząśnięty, jak tego czy siamtego nie zrozumiał... No nie pasuje mi to.
Natomiast podobał mi się ten fragment:
"- W życiu nie zawsze ma się wybór i trzeba nauczyć się akceptować to, co się w danym momencie dostaje. Urodziłam się blondynką i na to też nie miałam wpływu. Otrzymujemy nie zawsze to, co chcielibyśmy lub co wydaje się nam właściwe. Moje doświadczenia sprawiły, że moje życie nabrało głębi. Czułam, że jestem bardziej doświadczona niż inni. Samo życie w kraju komunistycznym też było dla wielu ludzi horrorem i życiowym dramatem. Czy to był nasz wybór? Absolutnie nie. Trzeba było uznać, że musimy tak żyć, i zaakceptować to. Ja tak właśnie działam: akceptuję to, co przynosi mi los. Tylko muszę znaleźć w tym wszystkim własny świat. Nie mam w sobie potrzeby zmieniania świata i buntowania się przeciwko niemu. Tego we mnie nie ma. Mam za to dużą akceptację tego, co się dzieje wokół mnie."
- mam podobne podejście :)
(czytana: 25.01-9.02.2022, Legimi)
4-/5
Wspomnienia są jak zawsze warte uwagi, kolejna osoba, kolejna historia... Ale trochę się taki tu pojawia dysonans jak dla mnie, bo tytuł jest przerażający, a historia jest opowiedziana dość lekko, z zaakcentowaniem raczej pozytywnych doświadczeń i wielokrotnym podkreśleniem, że bohaterka miała pod niektórymi względami łatwiej niż inni więźniowie Auschwitz (i też widać tutaj...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to