rozwińzwiń

Kapelusz Pani Wrony

Okładka książki Kapelusz Pani Wrony autora Iwona Cała, Danuta Parlak, 9788375515305
Okładka książki Kapelusz Pani Wrony
Danuta ParlakIwona Cała Wydawnictwo: BIS literatura dziecięca
64 str. 1 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2018-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2009-03-16
Liczba stron:
64
Czas czytania
1 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375515305
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kapelusz Pani Wrony w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kapelusz Pani Wrony



książek na półce przeczytane 966 napisanych opinii 320

Oceny książki Kapelusz Pani Wrony

Średnia ocen
6,2 / 10
201 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kapelusz Pani Wrony

avatar
1
1

Na półkach:

Książka na nieszczęście dzieci jest szkolną lekturą. Każde z 4 opowiadań jest niesamowicie nudne. Podobno mają jakiś morał, ale są napisane tak, że nie sposób sie domyślić jaki. Nie polecam i współczuję dzieciakom, że muszą przez to przebrnąć.

Książka na nieszczęście dzieci jest szkolną lekturą. Każde z 4 opowiadań jest niesamowicie nudne. Podobno mają jakiś morał, ale są napisane tak, że nie sposób sie domyślić jaki. Nie polecam i współczuję dzieciakom, że muszą przez to przebrnąć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
837
453

Na półkach: ,

Ogarnęło mnie niesamowite zdziwienie i zarazem niebywałe rozczarowanie...
A dlaczego? ponieważ właśnie dowiedziałam się, iż Danuta Parlak, autorka książki, jest z wykształcenia psychologiem. W związku z tym naszła mnie moja myśl sytuacyjna - skuteczny psycholog, to psycholog intuicyjny, z olbrzymią, niekończącą się dawką wczuwania się w potrzeby innych, w tym przypadku dzieci. Wiedza tylko książkowa cóż...
Jest to kolejna lektura szkolna, która lekturą być nie powinna. Ba! Nic dziecko by nie traciło, gdyby owa książka w ogóle nie powstała.
Opowiadanka infantylne (myślę, że nastolatka napisałaby o wiele bardziej pomysłowo),moja drugoklasistka nie chciała ich czytać. Zero jakichkolwiek przesłań, morału, głębi psychologicznej, pozwalającej dziecku poszerzać horyzonty myślowe. Dziecko MUSI mieć też dozę humoru, bo niezapominajmy, że mały człowiek to beztroska, śmiech, a często i wygłupy podczas czytania...Tutaj dostajemy powagę, monotonnie i kompletną nudę. Dowcipne i mądre czytamy w opisie, ale...gdzie? Bo ani ja, ani córka nigdzie tych walorów nie zauważyłyśmy. Niewymuszona przeze mnie opinia córki, a nawet rada dla mam nocnych marków - "polecam, dobry usypiacz dla małych dzieci".
Mamy zachęcać młode pokolenie do czytania? Niech znikną z półek księgarnianych, a już na pewno z bibliotek szkolnych totalne porażki, które niestety powodują utratę zainteresowania.
Przeczytana tylko dlatego, iż była taka konieczność. Inaczej po pierwszym opowiadanku o wronie, która zamiast szukać kapelusza, lamentuje i powtarza w kółko to samo, fruuu... wyfrunęłaby z naszych rąk.
Ilustratorka również się nie popisała, mało która postać jest atrakcyjna, a detektyw niedźwiedź wręcz przeraża swoją karykaturalnością.
Jednak dobrze, że w niektórych sytuacjach pamięć jest ulotna.

Ogarnęło mnie niesamowite zdziwienie i zarazem niebywałe rozczarowanie...
A dlaczego? ponieważ właśnie dowiedziałam się, iż Danuta Parlak, autorka książki, jest z wykształcenia psychologiem. W związku z tym naszła mnie moja myśl sytuacyjna - skuteczny psycholog, to psycholog intuicyjny, z olbrzymią, niekończącą się dawką wczuwania się w potrzeby innych, w tym przypadku...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
752
705

Na półkach:

„Kapelusz Pani Wrony” to zbiór czterech opowiadań ze zwierzętami w rolach głównych. W pierwszym z nich ktoś Pani Wronie kradnie kapelusz, przez który jest bardzo rozpoznawalna w lesie. Zwierzęta zachodzą w głowę, gdzie też mógł on się podziać. W końcu w akcję poszukiwawczą zostaje zaangażowany leśny detektyw niedźwiedź Barnaba. Szybko dochodzi do rozwiązania tej frapującej wszystkich zagadki, ale mimo to kapelusz nie wraca do prawowitej właścicielki.

W drugim opowiadaniu poznajemy w ogrodzie Wystraszka spod paproci. To dziwny stworek, który boi się absolutnie wszystkiego. Gdy po ogrodzie rozchodzi się wieść, że grasuje w nim Straszny Stwór Wystraszek jest jeszcze bardziej przerażony. Niestety przychodzi mu się z nim zmierzyć. I dziwnym zbiegiem okoliczności udaje mu się pokonać Stwora.

W trzeciej historii poznajemy NIC. Nic, które ma bardzo niszczycielskie działanie i sprawia, że niemalże wszystko znika z ogrodu i w tych miejscach pojawia się właśnie ono, czyli NIC. Tu nic i tam nic, wszędzie nic. Aż tu pewnego dnia niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w ogrodzie na powrót można dostrzec wszystko to, co jakiś czas temu zwyczajnie zniknęło. Czyżby to magia?

Ostatnia przygoda dotyczy bociana Mikołaja i to ją osobiście uważam za najbardziej ciekawą. Otóż bocian ten oświadcza swym rodzicom, że znalazł wybrankę swego serca. I uwierzcie mi nie byłoby, w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że została nią żaba Izabella. Czyż to nie zabawne? Przyznajcie sami? Jak zakończy się ta historia dowiedzcie się osobiście. Myślę, że zawarty w niej morał zaskoczy niejednego czytelnika.

Polecam lekturę „Kapelusz Pani Wrony”, bo szkolna. I należałoby ją przeczytać. Ale szału nie ma…

„Kapelusz Pani Wrony” to zbiór czterech opowiadań ze zwierzętami w rolach głównych. W pierwszym z nich ktoś Pani Wronie kradnie kapelusz, przez który jest bardzo rozpoznawalna w lesie. Zwierzęta zachodzą w głowę, gdzie też mógł on się podziać. W końcu w akcję poszukiwawczą zostaje zaangażowany leśny detektyw niedźwiedź Barnaba. Szybko dochodzi do rozwiązania tej frapującej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

276 użytkowników ma tytuł Kapelusz Pani Wrony na półkach głównych
  • 256
  • 20
67 użytkowników ma tytuł Kapelusz Pani Wrony na półkach dodatkowych
  • 21
  • 11
  • 9
  • 8
  • 6
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Danuta Parlak
Danuta Parlak
Z wykształcenia psycholog, studiowała również teatrologię. Obecnie mieszka w Warszawie, ale sentymentem i relacjami rodzinnymi nadal związana z Krakowem. Pisze słuchowiska radiowe i książki dla dzieci. Dotychczas opublikowane: Tajemnicze notesy Tywonki (Ezop),Zwariowana kałuża (Cartalia Press),Kapelusz Pani Wrony (Wydawnictwo Bis),Pan Mruczek i Mysia Rodzina (Wydawnictwo Bis).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rany Julek! O tym, jak Julian Tuwim został poetą Agnieszka Frączek
Rany Julek! O tym, jak Julian Tuwim został poetą
Agnieszka Frączek Joanna Rusinek
Odwiedź mnie także na mojej stronie, będzie mi bardzo miło Cię ugościć http://kwyrloczka.pl/2026/01/01/o-tym-jak-lobuzowal-tuwim-agnieszka-fraczek-rany-julek-o-tym-jak-julian-tuwim-zostal-poeta/ RANY JULEK! Czyli kolejna odsłona biografii dla dzieci. W tym przypadku, moim skromnym zdaniem, dosyć udana. Na pewno bardziej udana niż historia o Marii Skłodowskiej-Curie. Tyle że to jest akurat moja opinia, a ja jestem już duża i książki dla dzieci nie są dla mnie. To, co było w Julku urzekające – zabawne opowieści i wierszowane wtrącenia – kompletnie nie znalazło uznania u Nasturcji i podobno u reszty klasy również, z paroma jedynie wyjątkami. W mojej ocenie wszystko tu zagrało. Prawdziwe historie z życia Juliana Tuwima – bo o nim właśnie mowa. Zdaje się, że zapomniałam wspomnieć wcześniej o tym drobiazgu. Trzeba przyznać, że miał jako dziecko bardzo oryginalne pomysły i zainteresowania, które zaprowadziły go do równie ciekawej dorosłości. Jedno jedynie mnie zastanawia: czemu nie wspomniano w całej książeczce, że mały Julek był Żydem? Jakby ta część jego życia była dziwnie wstydliwa i niewygodna, aby ujawniać ją małym polskim dzieciakom. Mam też świadomość, że skoro do mnie to wszystko tak przemawia, niestety dla dzieci będzie najprawdopodobniej zbyt skomplikowane, ciut za chaotyczne. Mieszanina stylów – pisanie raz wierszem, żeby zaraz potem powrócić do prozy w połączeniu z rymowanymi przypisami – może stanowić problem, jeśli nie czyta się jeszcze zbyt dobrze. Interpretacje tekstów wierszowanych niekoniecznie muszą być jasne i czytelnie wiązać się z fabułą – w głowie dziecka, oczywiście. To, co mnie właśnie bawiło, sprawiało, że do samego końca nie nudziłam się ani przez moment, małym czytelnikom mogło właśnie sprawiać największą trudność. SŁÓW KILKA O WYDANIU Książkę, przynajmniej tę naszą, wydawnictwa Literatura ilustrowała Joanna Rusinek. Nie jest to akurat mój ideał ilustracji. Myślę, że miały one wpasować się w czasy przedwojenne i to nawet się udało. Dzieci chyba jednak tego tak nie widzą, chociaż Nasturcja uważa, że były one najlepsze z całej książki.
Kwyrloczka - awatar Kwyrloczka
oceniła na73 miesiące temu
Banda Czarnej Frotté. Skarpetki powracają! Daniel de Latour
Banda Czarnej Frotté. Skarpetki powracają!
Daniel de Latour Justyna Bednarek
Czytane dzieciom: dziewczynka lat 12, chłopak lat 5 Skarpetki uciekinierzy powracają. Wsiadaj z nimi do połówki kokosa i wyrusz na koniec świata! Tym razem autorka odeszła od krótkich opowiadań i przygotowała dla nas jedną dłuższą opowieść. Wraz z Czarną Frotté i jej bandą będziemy poszukiwać zaginionych i odwiedzać różne zakątki świata. Poznamy co to siła przyjaźni, stracony czas i okazje, równouprawnienie płciowe oraz wiele innych rzeczy. Ilustracje Daniela de Latoura są nieodłączną częścią serii, które w barwnych sposób przedstawiają nam wydarzenia z książki. Każda z otulistupek ma swoją historię i do czegoś dąży. Czarna Frotté rusza w świat w poszukiwaniu zaginionej siostry. Blady Niko szuka brata, który został prezydentem. Dzielna Malinowa z Truskawką chce wrócić do domu. Detektyw Pinkerton zmaga się z klątwą faraona. Kubarat z Bukaresztu jest tęczową skarpetka piszącą wiersze. Pełen energii różowy Gromisław, patrzył w dal, a błękitny Cierpisław skupia się na drobiazgach. Jak to jest w bajkach wszystko dobiega do szczęśliwego końca i wszystkie poszukiwania zostają pomyślnie zakończone. W ich trakcie dojdzie do wielu niespodziewanych zdarzeń i zwrotów akcji. Przejście z kilkunastu opowiadań do jednej dużej historii to udany zabieg autorki. Czekamy na nowe przygody w kolejnym tomie. Czarna skarpetka Frotté ma dość tęsknoty za zaginioną siostrą. Gdy widzi jak inne skarpetki uciekają przez dziurę pod pralką postanawia zrobić to samo i wyruszyć na poszukiwanie siostry. Tak rozpoczyna się piracka eskapada ratunkowa, która pozwoli odnaleźć także przyjaciół i inne tajemnicze lądy.
Hendoslaw - awatar Hendoslaw
ocenił na72 miesiące temu
Psie troski Tom Justyniarski
Psie troski
Tom Justyniarski
Tom Justyniarski już od pierwszych stron niniejszej noweli, zwraca uwagę młodszym czytelnikom na niezwykłą relację, która może łączyć człowieka z jego czworonożnym przyjacielem. I nie trzeba być przy tym absurdalnie bogatym, nie liczy się ilość polubionych postów, liczba wyświetleń, czy rozmiar noszonych ubrań. W tej przyjaźni chodzi tylko i wyłącznie o szczerość okazywanego uczucia i dobro dla siebie nawzajem. A w zamian z całą pewnością otrzymamy niekiedy pobrudzony dywan, błotniste ślady łapek na świeżo umytej podłodze albo będziemy patrzeć na strużkę cieknącej śliny na widok naszej kolacji. Ale to nic, bo wybaczymy mu to wszystko. Bo to nasz najwierniejszy przyjaciel, z którym dzielimy każdy swój dzień i każdą troskę. "Psie troski, czyli o wielkiej przyjaźni na cztery łapy i dwa serca" to wspaniała lektura, która pokazuje jak zmienia się życie porzuconego w wigilijny wieczór psa, aż do momentu jego adopcji przez Adasia i jego rodzinę. W książce poruszany jest trudny temat bólu i cierpienia zadawanego zwierzętom przez ich poprzednich właścicieli. Apatia, strach przed ludźmi, wewnętrzny ból, który towarzyszy tym biednym psiakom każdego dnia. Tytułowa Betty, czyli ogromne psisko rasy bernardyn trafiła do wspaniałego domu z ogrodem, gdzie wiele czasu poświęca jej Adam wraz ze swoimi rodzicami. Jednak Betty nie jest skora do zabaw, posiłki spożywa tylko pod osłoną nocy, a jej zachowanie sprawia, że rodzina adopcyjna sama zadaje sobie liczne pytania. Czy aby wszystko robią rzeczywiście dobrze? Bardzo mi się podoba jak Justyniarski zwrócił uwagę na to, że zwierzęta oddają nam stokroć razy wiecej miłości, mają wspaniale wykształcone zmysły i nawet, gdy sytuacja jest bardzo trudna, są oni naszymi największymi sprzymierzeńcami. Autor pokazał w książce przemianę z zastraszonego, pachnącego schroniskiem i brakiem miłości psa - do uradowanego, szalonego bernardyna, który jedyne co teraz czuje to pokłady ciepła od swoich nowych właścicieli. I choć aktualnie panujący czas świąt nie jest najlepszym pomysłem na adopcję zwierzaka, tak postanowieniem noworocznym wcale nie musi być nasza zmiana wyglądu, diety czy regularne chodzenie na lekcje golfa. Naszym postanowieniem może być danie domu drugiej, pozostawionej samotnie istocie. Tak niewiele, a z całą pewnością będzie to najlepsza wersja "nowy rok, nowa ja" i dla nas i dla czworonoga. Wesołych Świąt!
Greettta - awatar Greettta
oceniła na63 miesiące temu

Cytaty z książki Kapelusz Pani Wrony

Więcej
Danuta Parlak Kapelusz Pani Wrony Zobacz więcej
Danuta Parlak Kapelusz Pani Wrony Zobacz więcej
Więcej