rozwińzwiń

Dokądkolwiek, byle daleko

Okładka książki Dokądkolwiek, byle daleko autorstwa Magdalena Ludwiczak
Okładka książki Dokądkolwiek, byle daleko autorstwa Magdalena Ludwiczak
Magdalena Ludwiczak Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-11-16
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-16
Język:
polski
ISBN:
9788366004221
Los nie wszystkich obdarowuje łaskawie, wyznając przy tym zasadę, iż to, co w przeszłości zostało niedopowiedziane często burzy wszelki założony wcześniej porządek przyszłości, stawiając nas w sytuacjach niejednoznacznych. "Po raz kolejny Magda Ludwiczak buduje afektywną więź między nami a swoimi bohaterami. W życiu jej postaci nie ma miejsca na kompromisy jest za to chęć bycia dostrzeganym i uczuciowo docenionym. Prawdziwie emocjonalna i refleksyjna powieść " porywa, wzrusza, stawia pytania o sens! Szczerze polecam!" - Agnieszka Krizel " Recenzje Agi (nietypowerecenzje.blogspot.com) "Dokądkolwiek byle daleko" to przejmująca, pozostawiająca ślad w sercu powieść o życiowych słabościach, upadkach i zakrętach. Życie nie zawsze bywa szczęśliwe, ale zawsze warto walczyć o siebie, kochać i być kochanym. Mnie urzekła, dlatego gorąco ją polecam." - Agnieszka Rusin
Informacje dodatkowe
Średnia ocen
8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dokądkolwiek, byle daleko w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dokądkolwiek, byle daleko

Średnia ocen
8,8 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dokądkolwiek, byle daleko

avatar
27
27

Na półkach:

Ultra-krótka recenzja.
Magdalena Ludwiczak „Dokądkolwiek byle daleko”
Piszę tą recenzję „na gorąco” wciąż pod wpływem emocji, które książka we mnie wywołała, a było ich wiele.
Książka, opowiada historie dwóch mężczyzn-każdy z nich od czegoś ucieka, ale ich ucieczka poprowadzi ich zupełnie odmiennymi ścieżkami, na których spotkają innych ludzi i wyznaczą sobie inne cele.

Nie chcę się wgłębiać w fabułę, tą pozostawiam „do odkrycia” Wam (zaznaczam, że warto),napiszę tylko, że książka bardzo mnie wciągnęła od pierwszych stron i strasznie chciałam wiedzieć jak zakończą się historie dwóch mężczyzn. Jednemu z nich bardzo kibicowałam i ogromnie mu współczułam, bo życie było dla niego niesamowicie okrutne i niesprawiedliwe. Drugiego nie mogłam zrozumieć i bardzo chciałam, żeby poszedł po rozum do głowy…jak zakończy się jego historia, nie podejrzewałam nawet przez sekundę.

Lektura tej książki skłania do wielu rozważań nad losem ludzi. To tak zaskakujące, a zarazem prawdziwe, jak bardzo duma człowieka może nim zawładnąć i sprawić, że zniszczy życie sobie i innym tylko po to, żeby ktoś pożałował kilku słów wypowiedzianych w złości, czy pod wpływem emocji. Zwykłe „ja Wam jeszcze pokażę” może mieć tak różne skutki- kiedy naładowane jest wiarą we własne możliwości uskrzydla nas i dodaje nam sił, jednak, jeśli jest zasilane chęcią zemsty i zamiarem poniżenia innych niesie ze sobą niszczycielską moc .

„Dokądkolwiek byle daleko” opowiada o tym, jak ktoś, kto miał wszystko potrafił zniszczyć swoje życie , żeby dokopać innym…a ten, który w życiu przeszedł wiele i walczył o trochę normalności i szczęścia, co rusz był rzucany lwom na pożarcie i wystawiany na ciężkie próby.

„Dokądkolwiek byle daleko” to książka bardzo emocjonująca, łzy gwarantowane, tak samo jak wszystkie inne emocje. Historia tych mężczyzn pokazuje, że życie może nas bardzo zaskoczyć, zesłać na nas okropne tragedie, podstawić przysłowiową nogę i sprawić, że runiemy na samo dno. Nie możemy jednak zapomnieć, że zawsze istnieje nadzieja i w życiu bardzo dużo zależy także od nas.

Nie będę ukrywać, że ta powieść niesamowicie mi się spodobała. Jest bardzo inna, od tych, które normalnie wybieram, z czego bardzo się cieszę, bo dzięki niej poszerzam swoje horyzonty czytelnicze. Jeśli ktoś lubi emocjonujące historie, z dużą dawką dramatu, ciepła i nadziei, ta książka jest właśnie dla tych osób. Ja zachwyciłam się twórczością Magdalena Ludwiczak pisarz Serdecznie dziękuję Wydawnictwo Literackie Białe Pióro za możliwość przeczytania kolejnej niesamowitej książki, którą polecam z całego serca.

Ultra-krótka recenzja.
Magdalena Ludwiczak „Dokądkolwiek byle daleko”
Piszę tą recenzję „na gorąco” wciąż pod wpływem emocji, które książka we mnie wywołała, a było ich wiele.
Książka, opowiada historie dwóch mężczyzn-każdy z nich od czegoś ucieka, ale ich ucieczka poprowadzi ich zupełnie odmiennymi ścieżkami, na których spotkają innych ludzi i wyznaczą sobie inne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
2

Na półkach:

Polecam! Wzruszająca historia, daje do myślenia...

Polecam! Wzruszająca historia, daje do myślenia...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
16
3

Na półkach:

Cudowna!Autorka nie zawiodła i tym razem <3

Cudowna!Autorka nie zawiodła i tym razem <3

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

48 użytkowników ma tytuł Dokądkolwiek, byle daleko na półkach głównych
  • 29
  • 19
14 użytkowników ma tytuł Dokądkolwiek, byle daleko na półkach dodatkowych
  • 5
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Magdalena Ludwiczak
Magdalena Ludwiczak
Polska pisarka. Ukończyła liceum plastyczne w Poznaniu i studia na kierunku logistyka produkcji. Jej zawodowe życie toczy się w firmach produkcyjnych. Od dzieciństwa fascynuje się fotografią, rysunkiem i sztuką, uwielbia czytać książki. Kocha podróże i gdy to możliwe, fotografuje przyrodę Fascynuje się historią rodzinną i tworzy drzewa genealogiczne, które ukazują przeszłe pokolenia. Tworzy historię dla pokoleń przyszłych. Jej największą pasją jest pisanie. Autorka takich książek, jak: „Cztery rubiny” (2015),„Dziewczyna z zaułka” (2016),„Tajemnica Błękitnej Alkowy” (2017),„Dokądkolwiek, byle daleko” (2018).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Latte z walerianą Wanda Szymanowska
Latte z walerianą
Wanda Szymanowska
Odkąd pamiętam chciałam zostać nauczycielką. Chodziłam z ogromnym zeszytem w skórzanej oprawie, służącym mi za dziennik, w którym oceniałam postępy naukowe moich pluszaków. Po maturze swoje kroki skierowałam na nieco inną ścieżkę edukacyjną, ale pod koniec studiów i tak zdecydowałam się na zrobienie dodatkowego fakultetu z pedagogiki, bo uśpione paragrafami i wizją kariery w palestrze, nauczycielskie powołanie okazało się zbyt silne. Dzisiaj pracuję w szkole, uczę dzieci oraz (także w zakresie edukacji prawnej) i spotykam się (szczególnie teraz, w dobie pandemii) z ogromnym hejtem w stosunku do swojej grupy zawodowej. Najczęściej wytyka się nam to, że mamy dwa miesiące wakacji, przerwy świąteczne, ferie i ponadto pensum wynoszące tyle co pół etatu w dowolnej firmie. W dodatku mamy kilka przerw w ciągu dnia, jeździmy na wycieczki, możemy się bawić z dzieciakami. Po prostu żyć- nie umierać… Ale skoro tak jest, to dlaczego główna bohaterka książki Wandy Szymanowskiej popija tytułowe „Latte z walerianą”? Na początek krótko o fabule. Anna Nowicka jest nauczycielką historii i pedagogiem z powołania. Uwielbia pracę z dziećmi, ale trudno jej znaleźć wspólny język z niektórymi współpracownikami i dyrektorem. Trzeba wiedzieć, że za drzwiami pokoju nauczycielskiego toczy się prawdziwa walka o przetrwanie w szkolnej rzeczywistości, gdzie stawką są większa swoboda, lepsze godziny pracy a także możliwość udziału w szkoleniach. Gierkom, układom, układzikom i manipulacjom nie ma końca, bo w gronie pedagogicznym są równi i równiejsi- podobnie zresztą jak w lubianym przeze mnie „Folwarku zwierzęcym” Orwella. Codzienny stres, słowne przepychanki ze współpracownikami, niechęć dyrektora i absurdalne zarzuty wysuwane przez rodziców wychowanków, zmuszają Annę do sięgania po walerianę, która dopiero w połączeniu z filiżanką latte z ekspresu znajdującego się w pokoju nauczycielskim daje pożądany efekt uspokajający. Na szczęście Anna znajduje oparcie w Uli, która wspiera ją na każdym kroku dobrym słowem i zabiera w charakterze drugiego opiekuna na wycieczkę do Londynu. Wyjazdy do stolicy Wielkiej Brytanii pozwalają Annie i Uli oderwać się od szarej codzienności i naładować akumulatory przed ostatecznym starciem z nieprzyjaźnie nastawionym gronem pedagogicznym i dyrektorem. Kto wygra wojnę? Ile ofiar przyniesie starcie? Tego dowiecie się z powieści. „Latte z walerianą” ukazuje karykaturę szkoły rozumianej jako społeczność, w skład której wchodzą dyrektor, grono pedagogiczne, uczniowie oraz ich rodzice. Autorka, która przez wiele lat sama pracowała jako nauczyciel, świadomie koloryzuje i przedstawia szkołę w sposób zdeformowany, aby podkreślić ujemne strony społeczności szkolnej i wskazać, jakie zmiany są konieczne, aby uzdrowić zaniedbaną oświatę. Historia niewątpliwie budzi emocje, dostarcza wielu wrażeń, ale to dobrze, bo zmusza nas do wyrobienia sobie własnej opinii na temat polskiego szkolnictwa. Osobiście jestem pod wrażeniem pióra Pani Wandy. Powieść napisana jest lekko, z polotem, a doza ironii i humoru jest optymalna i nie powoduje zniesmaczenia czytelnika. Wielokrotnie na forach książkowych czytelnicy zastanawiali czy historia Anny oparta jest na prawdziwych zdarzeniach. Na to pytanie odpowiedzi może udzielić jedynie sama autorka. Jednak ja jestem zdania, że w każdej historii jest ziarno prawdy… P.S. Julii: Ze swego szkolnego doświadczenia wiem, że każdy nauczyciel potrzebuje swojej bratniej, nauczycielskiej duszy. Anna i Ula oraz ich współpracownicza przyjaźń są troszkę odbiciem nas- zdrowo booKKniętych. Jedni jeżdżą do Londynu, inni tworzą książkowego bloga- dla każdego coś dobrego! Chociaż Sandro- mam nadzieję, że po covidzie i moim powrocie na ścieżki wielkiej kariery, jeszcze nie jedna stolica przed nami!
ZdrowoBooKKnięte - awatar ZdrowoBooKKnięte
ocenił na105 lat temu
Wróć do Triory Jolanta Kosowska
Wróć do Triory
Jolanta Kosowska
Takiej Triory na pewno nie znacie! Czy będziecie chcieli do niej wrócić? Przed rozpoczęciem czytania zaintrygowały mnie już słowa na okładce "Pewne historie mogą wydarzyć się gdziekolwiek, inne tylko w określonym miejscu" i myślę, że tak właśnie było z wydarzeniami opisanymi przez Autorkę w tej powieści. Po skończeniu już nie wyobrażam sobie, by to samo mogło mieć miejsce, gdzie indziej, niż w tej małej, ale wyjątkowej i bardzo specyficznej wioseczce w Alpach Liguryjskich. Czterech głównych bohaterów — każdy z nich, choć młody już mocno doświadczony przez życie. Wydaje się, że nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego, a tak naprawdę łączy ich więcej, niż sami mogliby podejrzewać. Marcin to nauczyciel historii, który nie trzyma się żadnych norm, a przedmiotu uczy z wielką pasją, angażując uczniów. Wygrał walkę z chorobą, ale teraz szuka swojego miejsca na ziemi. Jakub Janicki to słynny pianista, którego międzynarodową karierę przerwał rak, z którym musi się zmierzyć. Weronika — dziewczyna Kuby nie zna swojej przeszłości, a kiedy powoli ją odkrywa, zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie jest tą, za którą zawsze się uważała i że musi zagłębić się w swoją przeszłość. Filip to nastolatek, który swoją obiecującą przeszłość zaprzepaścił narkotykami. Teraz zaczyna wracać do pełni sił i przygotowywać się do matury. Losy tej czwórki przetną się w mniej lub bardziej oczywistych momentach. Każdy z nich jest zraniony przez życie, ale swoimi doświadczeniami może pomóc drugiemu. Czy się na to zdecyduje? W tle codzienna, ale wcale nie łatwa rzeczywistość, a później niesamowita Triora. Czy każdy z bohaterów odnajdzie swoją i co będzie dla niego oznaczać? Tego nie mogę Wam zdradzić, ale mogę za to napisać, że na pewno nie pożałujecie poznania tej wyjątkowej historii. Uwielbiam sposób, w który Jolanta Kosowska przedstawia opisywane miejsca. Naprawdę mam wrażenie, że tam jestem i wszystko widzę. Tutaj po raz kolejny Autorka mnie nie zawiodła, a Triora jawi mi się jako miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia. Kolejną zaletą powieści są szeroko pojęte emocje — te, które wywołują wydarzenia, ale również te, które przenoszą się z bohaterów na Czytelnika. Myślę, że to duża sztuka w tym przypadku wykonana perfekcyjnie. Lektura jest bardzo wciągająca, a kolejne kartki same się obracają. Całą historię poznajemy powoli, odkrywając kolejne szczegóły, co dawkuje emocje, ale niekiedy również wywołuje zaskoczenie. Niesamowite wydarzenia i barwni bohaterowie, a do tego lekkie pióro Jolanty Kosowskiej sprawia, że czytanie jest wyłącznie przyjemnością. Zachęcam Was do odbycia cudownej podróży i poznania Triory, jakiej z pewnością nie znacie, czyli wyjątkowej, ale również pełnej tajemnic. Zapewniam, że będziecie chcieli do niej wrócić i to niezależnie, czy w postaci ponownego zagłębienia się w lekturę, czy odwiedzenia tego miejsca w rzeczywistości. Za możliwość odbycia kolejnej cudownej książkowej podróży i odwiedzenia wyjątkowego miejsca bardzo dziękuję Autorce.
Wika - awatar Wika
oceniła na83 lata temu
Trzy razy miłość Jolanta Kosowska
Trzy razy miłość
Jolanta Kosowska
Historia miłości dwojga ludzi - Martyny i Łukasza, dwóch przeciwieństw zarówno pod względem charakterów, jak i stylu życia. Ich uczucie, nagle, mocne, wybuchowe i silne jest źródłem bólu, cierpienia, wielu konfliktów i nieporozumień. Bohaterowie nie potrafią żyć osobno, ale razem też im jest trudno. Czasami to uczucie jest na granicy toksycznej miłości i więzi. Autorka w swojej książce pokazała, że nie każda miłość jest piękna i łatwa. Czasami rani, niszczy, bywa toksyczna i rujnuje życie nie tylko zakochanych, ale też i otoczenia, w którym przebywają. Powieść ta to nie jest romans idealny. Jest o miłości silnej, ale bolesnej. Relacja między bohaterami z jednej strony jest cudowna - pełna emocji, bliskości, a z drugiej wyniszczająca, wysysającą życie... Autorka pokazuje nam ta drugą stronę uczuć, nieidealną, smutną, trudną. Czasami zachowanie bohaterów irytowało mnie. To, że ranili samych siebie, cóż czasem tak bywa, ale ciężko było mi znieść fakt ranienia osób bliskich im. Dzięki narracji z dwóch stron, poznajemy motyw działań obydwojga bohaterów, co sprawia, że możemy lepiej ich zrozumieć, stają się nam bliżsi. Historia skłoniła mnie do zastanowienia się nad tym jak ja bym postąpiła na miejscu bohaterów, czy miałabym tyle siły by walczyć o to uczucie, czy dałabym radę odpuścić? Nie mam jednoznacznych odpowiedzi na te pytania, bo tak się nie da. Życie nie jest zero-jedynkowe i tutaj też takie rozwiązanie nie istnieje...
zakochanawksiazkach - awatar zakochanawksiazkach
ocenił na79 dni temu
Mimo wszystko kochaj Agnieszka Rusin
Mimo wszystko kochaj
Agnieszka Rusin
Świetnie się czytało pomimo licznych błędów. Uważam, że mamy tak duży wybór imion, że nadawanie kilku bohaterom tych samych to takie trochę fas pas. Autorka najpierw skupiła się na przedstawieniu czterech kobiet, które są siostrami. Życie Aśki to taki rollercoaster. Mieszka z dwoma córkami, pracuję w kancelarii notarialnej, gdzie jest wykorzystywana, przez szefową. Mąż ciągle w delegacji, nagle przestaje dzwonić. Dziewczynki tęsknią, Asia się nie pokoi. Relacja tej dwójki kończy się, gdy pojawia się trzecia. Gośka ma wspaniałego męża i trójkę dzieciaków. Poświęca im swój czas. Stać ją na drogie stroje i wyjścia z koleżankami do klubu kijkowego. Jest zadowolona ze swojego życia do czasu, aż odkrywa, że mąż sprowadził na ich rodzinę wielkie problemy. Majka przebojowa trzydziestolatka mieszka i pracuje w Warszawie. Jej głównym zajęciem jest jogging i dbanie o swoją figurę. Pracuje w firmie jako copywriterka. Jednak wśród koleżanek z pracy jest zawiść, która powoduje, że Majka traci wymarzoną pracę. Julia studiuje marketing w Poznaniu. Cierpi po rozstaniu z chłopakiem. Dzięki przyjaciółce udaje jej się pozbierać i ułożyć życie w nowym związku. Wszystko było pięknie do czasu imprezy, gdy Julia poznaje znajomych Darka. W kolejnym rozdziale mamy wszystkie siostry w rodzinnym Karpaczu. Jest sporo kłótni między nimi. Wypadków, które kończą się w szpitalu. Agnieszka Rusin postawiła na siłę rodziny i tego jedynego obok. Lekka i taka w sam raz na dwa popołudnia.
checka707 - awatar checka707
ocenił na61 miesiąc temu
Odzyskanie Anna Robak-Reczek
Odzyskanie
Anna Robak-Reczek
Książka jest sporych rozmiarów, ponad 400 stron. Recz dzieje się w powojennej Polce. Główna bohaterka Alina musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, sama, jako wdowa. Powiem wam, że czytając bałam się, że cała książka będzie tylko o losach Aliny, a jednak z jej historią przeplatają się losy jej rodziny. Na początku w Lubinie jest sama, jednak po jakimś czasie odnajduje się z ciotką i jej córkami. Udaje jej się je ściągnąć do tego miasta i mogła cieszyć się bliskością rodziny. Alina i inni starają się ułożyć sobie jakoś życie w obcym miejscu. Ich losy układają się różnie, jak to w życiu. Wszystko zaczyna się w czasie przyjazdu jednego pociągu z przesiedlonymi ludźmi. Tam Alina poznaje swoich przyszłych przyjaciół... Początek książki był dla mnie ciężki, jakoś trudno było mi się wciągnąć, ale nie trwało to długo, bo później losy tych ludzi bardzo mnie wciągnęły. To jak się rodzina powoli powiększała, rozrastała z różnymi konsekwencjami. Wszystko dzieje się na przestrzeni lat, od zakończenia II wojny światowej do roku 1989, jesteśmy światkami wielu zmian, nie tylko w życiu bohaterów ale i w mieście... Wielokulturowość, zadry, pretensje, to wszystko miesza się z miłością.... Książka ciekawie napisana, wciąga i dobrze się ją czyta. Jej długość mnie trochę przerażała, ale po przeczytaniu wiem, że ciężko byłoby ją skrócić. Losy są ciekawie rozpisane, choć myślałam, że Alina będzie miała trochę inne życie ;) Czasami sama sobie trochę dopowiadałam, do wyobrażałam, co nie zawsze się sprawdzało i co było fajne :) Polecam wam tą książkę, jeśli lubicie takie klimaty, wielowymiarowe powieści obyczajowe i kawałek historii... Mnie ta książka wzruszyła, sprowokowała do uśmiechu i działania wyobraźni.Myślę, że przeczytam jeszcze książkę tej autorki i mam nadzieje, że znów się nie zawiodę :)
Dorotxy - awatar Dorotxy
ocenił na86 lat temu

Cytaty z książki Dokądkolwiek, byle daleko

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dokądkolwiek, byle daleko